Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)
20 minut temu, pablojogi napisał:

Chciałem bez odłowu ryb stopniowo to zrobić, myślisz że tak da radę?

Paweł.. ja nie myślę ,ze się uda. Ja jestem pewny bo sam tak robiłem i wiem co piszę. bez obaw:)

Rano nie będziesz już widział nawet skutków w postaci mętnej wody. 

Edytowane przez AndrzejGłuszyca
Opublikowano

Paweł, nie ma co się bać o parametry. Ja przy starcie akwarium też miałem trochę "dojrzałego" piachu i tak jak Agnieszka napisała odsyłałem go przy podmianach. Teraz nie mam go prawie wcale a woda błysk więc nie ma co się za wiele szczypać😉 ale do meritum, nie bał bym się zbytnio i odessał bym to powiedzmy w dwóch podmianach (po drugiej dodając tego nowego)  i sprawa załatwiona. Ryby zrobią swoje i zmieszają już go po swojemu 😉

 

  • Lubię to 1
Opublikowano
Godzinę temu, Mróz napisał:

ale do meritum, nie bał bym się zbytnio i odessał bym to powiedzmy w dwóch podmianach (po drugiej

Karol. A co daje odsysanie piachu w turach oprócz stresu dla ryb ?  A potem w turach dodawać piach? Zbędna zabawa w chwianiu biologią . Może jest to dobry sposób. Ja robiłem jednak raz a dobrze. 

Opublikowano
14 minut temu, AndrzejGłuszyca napisał:

Karol. A co daje odsysanie piachu w turach oprócz stresu dla ryb ?  A potem w turach dodawać piach? Zbędna zabawa w chwianiu biologią . Może jest to dobry sposób. Ja robiłem jednak raz a dobrze. 

Nie no pewnie Andrzeju masz rację. Osobiście też bym robił to na raz nawet bez żadnego odławiania ryb. Napisałem o dwóch turach bo widziałem że Paweł ma obawy 😉 Takie odsysanie piachu to na moje zero stresu dla ryb - nie jest to zmiana układu kamieni co wiąże się ze zmianą terytoriów. To taka zwykła podmiana z tym że z wodą leci piach. O chwianie biologią  bym się nie martwił, bo np akwaria @pozner, @BombeL, czy moje nie zawierające piachu nie są jakąś fikcją a jednak są stabilne. Paweł na pewno ma też filtr biologiczny który utrzyma to w ryzach.

  • Lubię to 2
Opublikowano

Wg Mnie wymiana na raty nie ma sensu. Jeżeli posiadasz dojrzały zbiornik z wydajną filtracją, dno robi Tobie kilka procent przemian azotowych. Reszta dzieje się w filtrach. Natomiast częste, głębokie grzebanie w podłożu to tylko uwalnianie siarkowodoru i innych świństw  z przemian beztlenowych. Jak ruszysz to raz a porządnie. Stare podłoże staraj się wysysać z wodą, a nie zlewać wodę i wybierać potem. Wymień w połączeniu ze sporą podmianą wody, żeby usunąć  popłuczyny z głębszych warstw podłoża i tyle. Nic się złego nie powinno dziać. Często tak robiłem w roslinniakach. 

  • Lubię to 3
Opublikowano

Dziękuję za rady, piach będzie na dniach i biorę się za robotę, sfoce po klarowności wody i pokaże co porobiłem

Wysłane z mojego ONEPLUS A6003 przy użyciu Tapatalka

  • Lubię to 1
Opublikowano
7 minut temu, pablojogi napisał:

sfoce po klarowności wody i pokaże co porobiłem

Pierwszych kilka godzin będzie woda mętna. Rybom nic się nie stanie. Rano  będzie prawie OK. Ale nie zapomnij o prodibio biodigest. Tyle ,że nie wlewaj do filtra a do akwa.

Opublikowano

Ogarnięte. Nawet całkiem fajnie przy szybie to widać, jak się woda wyklaruje to pokaże Wam efekt. Strasznie zasyfialy tego typu piach, płukania było w sumie na ponad godzinę, bakterie dodane, a jutro się okaże czy wszystkie ryby przetrwają. Dzięki za pomoc. Pozdrawiam

Wysłane z mojego ONEPLUS A6003 przy użyciu Tapatalka

  • Lubię to 2

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Ogłoszenia



  • Posty

    • A czemu nie ?  Ja bardzo dużo piszę codziennie zawodowo i nie mam już siły i przede wszystkim czasu na pisanie dla przyjemności 🤷‍♂️ Dlatego dla mnie osobiście spotkanie/spotkania to najważniejsze daty w kalendarzu... Szkoda, że jest nas na spotkaniach mniej, dlatego zachęcam każdego do przyjazdu tym bardziej, że jest dobre połączenie PKP z Prudnikiem. Zawsze będę mógł opowiedzieć o swoich doświadczeniach z drapolami choć nie wiem czy faktycznie kogoś to interesuje. Poszukam tez i wrzucę na KM krótki artykuł, który poczyniłem kilka lat temu w tym zakresie na przykładzie Aristochromis christyi, ukazał się on co prawda jedynie w języku angielskim ale mam gdzieś pewnie "rękopis".
    • A czemu nie tu? Wiele razy rozmawialiśmy, nie tylko w Pokrzywnej, ale nie jest moją rolą pisanie tutaj na temat funkcjonowania Twojego akwarium z drapolami😉
    • Wszyscy mają racje aaaale nie do końca 😉 ale na szerszą rozmowę zapraszam na spotkanie do Pokrzywnej ☝️😁 PS. @pozner z tego co ja pamiętam to byłeś przy wielu moich rozmowach właśnie w Pokrzywnej ale widocznie tylko ja byłem trzeźwy 😁😉🤣
    • Nie miałem nigdy poważnych drapoli w akwarium, ale moje doświadczenia z non mbuna oraz z pielęgnicami z Ameryki centralnej mówią że dobrym środkiem do rozładowywania agresji jest mocne przerybienie. Często propozycje obsad na tym forum czy w książce Wojtka Sierakowskiego mogą mieć rację bytu tylko do pewnego momentu. 13 ryb w 1400l to niezbyt wiele w moim odczuciu. Jakie są wasze doświadczenia w tej kwestii z drapolami?
    • To prawda Regulowałem już kilka razy, ale w środku - pod szafką jakiś czas temu założyłem jeszcze drugi, mały zbiornik, 112lz pokrywą, przez to szafka jest dość często otwierana, a czasami nawet częściowo otwarta przez kilka h. Dodam, że ten sposób prowadzenia akwarium nie jest zbyt wygodny przy serwisie, więc nie polecam a szafkę bym musiał regulować w prawie każdy weekend 
    • Bardzo ładny baniak, konkret. Jedyne do czego się można przyczepić do regulacja drzwiczek pod nim 😅
    • @S_owa dzięki za super aktualizację  Wyjątkowo mnie cieszy, bo Twoja kronika zainspirowała mnie do wystartowania akwarium z drapieżnikami. Z takich predatorów kalibru XXL mam u siebie tylko samca Aristo. Zakładam, że moje akwarium finalnie może być dla niego za małe, ale postanowiłem sprawdzić co z tego wyjdzie przy założeniu, że będzie to tylko samiec bez partnerek do harcowania. Jak na razie spokojnie sobie rośnie i nie doskwiera innym lokatorom. Ku mojemu zaskoczeniu w składzie mieszkańców, najbardziej upierdliwy dla wszystkich jest samiec Stigmatochromis Tolae. Miałem 2 samce i 2 samice. Niestety przez niefortunny wypadek jedną samicę straciłem, druga nie wytrzymała presji dwóch samców 😕 Jednego samca sprzedałem bo mi było go już szkoda i ten ostatni, który pozostał potrafi być jak taka końska mucha na łące. Dokucza wszystkim. Ma swoją norę pod kaseciakiem i jego jedynym celem życiowym jest wyganianie wszystkich z tamtego rejonu. Potrafi dać popalić 1,5 razy większemu Nimbochromisowi Polistigma... Będę go musiał usunąć bo mnie już denerwuje.  Zazdroszczę widoku pielęgnującej maluchy samicy Nimbo. Nigdy nie spotkałem się z takim widokiem u moich pyszczaków.  Pozdrawiam 👋
    • Zdecydowanie brakuje tematów na dotyczących drapieżników, a jednak co raz więcej osób dysponuje pozornie większym baniakiem na poziomie np. standardowych 720l (200x60x60). Piszę ,,pozornie" bo to temat drapieżników, a ten litraż to fajna opcja przy mbunie albo przy rozsądnie dobranej obsadzie non mbuny, ewentualnie mixu non mbuny z małymi drapieżnikami. Piszę tutaj lekko ku przestrodze bo tych większych gatunków nie ma nawet co pchać do takiego zbiornika, no chyba, że jest to tylko akwarium przejsciowe. Wrzuciłem tylko 2 filmiki z Bucco ale samiec serio potrafi mocno stłamsić swoich ,,współlokatorów". Ogólnie od kiedy dołożyłem kryjówek jest wyraźnie lepiej, ale pierwsze tarło gdzie buzowały hormony, a 3 samice czekały w kolejce to reszta załogi mogła tylko cierpliwie czekać zajmując jedyne bezpieczne pozycję po drugiej stronie baniaka. Przez 1,5 roku funkcjonowania tego akwarium, z tego co kojarzę nie robiłem żadnej ingerencji w wystrój (ułożenie i liczbę kamieni/modułów), jednak samiec Buccochromisa zmusił mnie do szukania dobrego rozwiania, przez co w ciągu 2-3 tygodni trzy razy robiłem przemeblowanie w baniaku. 80cm głębi daje już pewne możliwości, dzięki czemu ryby mają zarówno dużo miejsca do pływania, jak i pole do ukrycia, czy przemieszania za/między modułami. Na początku ku mojemu lekkiemu zdziwieniu mało z tego korzystały i lewa strona zbiornika i tak należała do samca Bucco. Z czasem nauczyły się, że można umiejętnie się skryć przed wzrokiem dominującego Bucka. W moim zbiorniku pozostałe gatunki (nawet gdy nie było samca Bucco) nie robiły aż takiego spustoszenia w okresie tarła. Mój Fossorochromis ma minimalne potrzeby jeśli chodzi o terytorium obierane w trakcie tarła, choć oczywiście chęć wytarcia samicy powoduje u niego dużą pewność siebie i zdarza mu się pogonić nawet Buccochromisa, do którego normalne boi się nawet podpłynąć. Mimo wszystko nie wyciągałbym z tego jednoznacznych wniosków i nie oznacza to, że te same gatunki (mam na myśli pozostałe gatunki, poza Bucco) w innej konfiguracji np. w mniejszym zbiorniku też pogodziłyby się dostępną przestrzenią. Dopóki w akwarium rządził Champso to on dyktował warunki i szczególnie w trakcie tarła przejmował też pół akwarium (choć ta dominacja trwała, raz, że krócej, a dwa pozostałe ryby mimo mniejszej ilości kryjówek nie były, aż tak zepchnięte do boku). Odgryzał się mu jedynie samiec Nimbo. Bardzo ciekawi mnie jak wyglądałaby sytuacja w akwarium gdyby, wszystkie gatunki występowały w konfiguracji z samicami, a najwiekszy Bucco występował w konfiguracji bez samic. Myślę, że nadal miałby najmocniejszą pozycję w zbiorniku, ale nie byłoby już okresów, w których któraś z ryb dość mocno dominuje pozostałe gatunki (szczególnie w okresie tarła).
    • Nie wiem. Też wiele razy zastanawiałem się, jak to funkcjonuje u @BombeL. Dlatego go wywołałem do tablicy.  Chyba nie bardzo załapałeś mój prześmiewczy ton😉  
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.