Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Faktycznie, tyle się na forum  i w galerii można naoglądac  pięknych kamieni i aranżacji że człowiek zapomina  o swoich lokalnych skarbach.

  • Lubię to 1
Opublikowano

Jak nie wytrzymasz do wiosny i chcesz koniecznie kupić masz firmę,, Epoka kamienia,, w miejscowości Stadła (Rytro) jakaś godzina od Ciebie kiedyś byłem duży wybór kamieni, ale nie pamiętam czy mieli serpentynit najwyżej zadzwoń i zapytaj.

http://www.epokakamienia.pl

Wysłane z mojego VTR-L09 przy użyciu Tapatalka



  • Dziękuję 1
Opublikowano
8 minut temu, rabczanin napisał:

Faktycznie, tyle się na forum  i w galerii można naoglądac  pięknych kamieni i aranżacji że człowiek zapomina  o swoich lokalnych skarbach

W dodatku wychodzisz na pole to się ceni ☝️😁

  • Lubię to 1
Opublikowano (edytowane)

Siekiera.....😂 dobre. W lecie wydobywałem kamień do oczka wodnego i wtedy to nie było już takie łatwe a teraz przy rzekach i potokach skutych lodem to nie wiem czy laska dynamitu coś pomoże😁.

Edytowane przez rabczanin
  • Haha 1
Opublikowano

Dasz radę, jak to mówią bez młota, to.... nie robota, poczekaj dobre rękawiczki wodoodporne pod normalne i lecisz wybierzesz co trzeba, sam obejrzysz trzy razy albo bierzesz hurtem 300kg i później wieziesz z powrotem 🤪

  • Haha 1
Opublikowano
Teraz, rabczanin napisał:

No toś mnie @Jeb_us nakręcił, wodery, rękawiczki i do wody jak mi łap nie odmrozi to może.....wrócę.

Pamiętaj byleby z umiarem, lepiej 4 dni kolekcjonować kamienie niż za jednym zamachem wszystko i odmrożeń się dorobić. Znasz swoje okolice najlepiej wiesz gdzie płytko a gdzie nie, więc działaj, ja będę działał za kilka miesięcy jak już wrócę do Polski 😉

Nawet jak zajmie Ci to tydzień to i tak taniej i szybciej niż z przesyłką, a poza tym jaki wybór 🤪

Opublikowano

Tak na poważnie to teraz na rzece mało co widać i ciężko w ogóle coś wypatrzyć poza lodem i śniegiem, choć jest jeszcze jedna opcja.....pod pretekstem szukania kamienia zawsze można wyskoczyć z wędką i kolegami na ,,muchę" sezon pstrągowy od stycznia się rozpoczął 🦈 .

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Cześć. Potrzebuję porady... akwa 160x40x50. Filtracja to kubeł + gąbki w module z pompą AC2000 + druga pompa AC2000 jako cyrkulator. Ryby podrosły, trochę ich też przybyło, doszło trochę kamieni, korzeń i widzę, że filtracja nie daje rady. Zacząłbym od wymiany pompy w module na jakąś mocniejszą, bo nie wszystkie kupska są zamiatane do modułu? Jaka pompa sprawdziłaby się w takim akwa o dość sporej ilosci ryb i gęstej zabudowie?
    • Poszukuję sprawdzonego sklepu z tubami led i cała resztą do zabawy z oświetleniem tj. moduły, sterowniki i co tam jeszcze potrzebne  Polecicie coś? A może jakiś forumowy rzemieślnik
    • Wydaje się mi, że nie masz się czym martwić. Są to dość młode osobniki, pewnie cały czas stresują się. Wiele razy czytałem o takich zachowaniach, u mnie podobnie było z Acei, które może nie regularnie, ale jak były młode to często zbierały się w grupę i tak robiły. Spróbuj z zakryciem boków np. kartonem.
    • Witam tydzień temu wpuściłem do dojrzałego akwarium 375l (150x50x50) 15 sztuk Placidochromis Mdoka white lips. Wcześniej były tropheusy nie było restartu, akwarium cały czas funkcjonuje od stycznia. Przy wpuszczeniu do akwarium były 4 sztuki synodontisow, 2 dni później czyli w niedzielę wpuściłem 7 sztuk Yellow i o ile Yellowy zachowują się w miarę normalnie to Mdoki cały czas pływają w jednym rogu akwarium nerwowo. Miałem dużo gatunków z Malawi ale to pierwszy raz z non mbuna i zawsze takie zachowanie po wpuszczeniu trwało max 1 dobę. Tymczasem Mdoki zachowują się już tak od tygodnia. Jest się czym przejmować? Z rzeczy ważnych ryby normalnie przyjmują pokarm, nie ocierają się o dno. Z tej strony co pływają leci zawsze pokarm ale nawet jak nikogo nie ma w pokoju to tak pływają więc nie jest to chyba to. Być może za krótka aklimatyzację zrobiłem? Ryby od razu wlałem do pojemnika i kranikiem metoda kropelkową przez kilkanascie minut aklimatyzowalem i potem wpuściłem do akwarium oczywiście bez wody. Miałem też problem z sinicami tylko na piasku jak były tropheusy. Podmianę wody zrobiłem po 3 dniach i ściągnąłem resztki sinic z piasku. Dodam że tropheusy zachowywały się normalnie. Proszę o porady :) VID20251121184751.mp4 VID20251121184526.mp4
    • Przez miesiąc to już pewnie decyzje zostały podjęte, ale może ktoś kiedyś też będzie chciał o to zapytać. Mój narurowiec działa od sześciu lat. Planuję małą modyfikację ale nie śpieszy mi się. Moje rozwiązanie nie jest standardowe, bo jest w układzie pionowym, na ścianie i na dodatek piętro niżej niż akwarium. Koło akwarium nie było miejsca miało być cicho. Zmiany jakie mam zamiar zrobić: - wymiana pompy na sterowalną (by w razie czego przedmuchać akwarium), - rezygnacja ze śrubunków i niepotrzebnych zaworów, - zmiana zaworów na stalowe (dotychczasowe pvcu, po ok 2 latach zaczynają cieknąć, śrubunki też) - rezygnacja z korpusu na żywicę (już nie pamiętam ale jest jakiś parametr wody, który powoduje, że żywica nie działa) - rezygnacja z rotametrów i zaworów regulujących przepływ wody przez złoża biologiczne (rotametry się zatarły po roku, a zdławić przepływ przez złoża można wklejając na stałe do rury jakieś przewężenie) Przez ten czas wymieniałem tylko wkłady filtrujące i te nieszczęsne zawory. Kiedyś jak będę miał czas to opiszę całość
    • Ja od 30 lat leje prosto z baterii termostatycznej kranówę. Ważna jest temperatura i tyle. Woda RO do Malawi to przesada,  chyba że masz masakryczne parametry wody w kranie - zwłaszcza NO3. Na to trzeba uważać.    
    • Tak, do sumpa dolewam kranówkę. Więcej, nie zawsze chce mi się puszczać przez węgiel i leję prosto z kranu.
    • Czyli rozumiem, że uzupełniasz odparowaną wodę zwykłą kranówką przefiltrowaną przez węgiel i dłuższy czas nic się nie dzieje. To jest dla mnie jakaś wskazówka. Dzięki.
    • Malawi to nie morszczak. Tak, szukasz problemu tam gdzie go nie ma.
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.