Skocz do zawartości

Start na WA Akwarium Radzika


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Witam

Temat zakładam żeby mieć wszystko w jednym miejscu i w razie problemów zwrócić się do Was o pomoc.

To od początku :

Woda w kranie

19.12.2020

PH 7,4

NO2 <0,01

NO3 <0,5

NH4 <0,05

Woda do akwarium nalana za pomocą ustrojstwa z korpusem węglowym.

Parametry po nocy:

20.12.2020

PH 7,6

NO2 0,05

NO3 0,5

NH4 0,05

Akwarium 530 litrów brutto, do akwarium wlane 0,8 ml WA i jedna kapsułka bakterii Prodibio w dniu 20.12.2020

Temperatura w akwarium 28 stopni ale rośnie, docelowo ustawione 30 stopni.

Następne pomiary za trzy dni.

Czy mam dać więcej bakterii Prodibio ? bo zgłupiałem w niektórych tematach jedna na cały baniak w innych jedna na 60l ? zrobiłem wg poradnika startu na WA czyli dałem jedną.

Pozdrawiam

 

 

 

 

Opublikowano
2 minuty temu, Radzik napisał:

Czy mam dać więcej bakterii Prodibio ?

Na ten litraż co masz spokojnie starczy jedna ampułka. Co nie oznacza , że nie można dać więcej. Tymi bakteriami nie przedawkujesz  jak coś.

  • Lubię to 1
  • Dziękuję 1
Opublikowano (edytowane)

Witam

Tak mnie dzisiaj w nocy naszła myśl, że przecież córa ma u siebie 30l akwarium które już od 2 mcy działa. Też woda nalewana z uzdatniaczem i bakteriami ale z aquael.

175109465_WhatsAppImage2020-12-21at06_05_46.thumb.jpeg.eca332a32aac84c8d101c2fbe6c3ceb4.jpeg

Wiem, że to nie malawi itd ale czy nie mógłbym jakoś wspomóc mojego startu poprzez wypłukanie gąbki z akwarium córki? Nie chcę przedobrzyć i nie pośpieszać ale ciekawi mnie Wasze zdanie ? Czy np zamiast startu na WA to mogłem wystartować na tej gąbce?? Czy startując na brudzie z gąbki musi być ona z naszego biotopu??

Pozdrawiam

Edytowane przez Radzik
Opublikowano

Gąbka nie musi być z naszego biotop wszędzie cykl azotowy przebiega tak samo, myślę że wypłukanie gąbki napewno nie zaszkodzi, ale żeby nie zachwiać biologi w akwarium u córki lepiej wypłukać tą gąbke w wodzie z jej akwarium i taką wode wlać do nowego akwarium, a nie płukać gąbki bezpośrednio w twoim akwarium. 

  • Lubię to 1
  • Dziękuję 1
Opublikowano
3 godziny temu, Radzik napisał:

Wiem, że to nie malawi itd ale czy nie mógłbym jakoś wspomóc mojego startu poprzez wypłukanie gąbki z akwarium córki? Nie chcę przedobrzyć i nie pośpieszać ale ciekawi mnie Wasze zdanie ? Czy np zamiast startu na WA to mogłem wystartować na tej gąbce?? Czy startując na brudzie z gąbki musi być ona z naszego biotopu??

Możesz spróbować, ale jeśli ta gąbka to jedyny filtr w akwarium córki to zrób tak jak radzi @aro600 weź trochę wody z tego akwarium, wypłucz w niej gąbkę i tą wodę wlej do malawi. Natomiast jeśli jest tam jeszcze jakiś filtr biologiczny to śmiało możesz gąbkę wypłukać bezpośrednio w swoim akwa. Na pewno będzie to lepsza opcja niż WA z którą są problemy.

  • Dziękuję 1
Opublikowano

Tak z ciekawości zapytam w czym to wypłukanie gąbki ma pomóc? Dajcie już z tym spokój, kolega prawidłowo startuje na WA i niech tak zostanie, wypłukanie gąbki spowoduje tylko przeniesienie fauny bakteryjnej z jednego zbiornika do drugiego, szczepy nitryfikacyjne stanowią tylko część tej fauny. Macie pewność, że w tamtym zbiorniku nie ma żadnego paskudztwa, które może zaszkodzić pyskom? Ryby naszego biotopu są dość odporne, ale niejedna osoba hodująca ryby z Tanganiki w sposób bardzo dobitny wytłumaczyła by co myśli o takim mieszaniu biologi i jakie są tego konsekwencje dla ryb i portfela. @Radzik nic nie kombinuj, nic nie przyspieszysz, rozwinięcie się dobrych, silnych i stabilnych szczepów nitryfikacyjnych trwa nawet około miesiąca, ale masz pewność, że jak wpuścisz ryby to wzrostu NH4 nawet nie zauważysz a NO2 podskoczy tylko troszkę na dzień, góra dwa i wróci do normy. Do kontroli startu jest potrzebny tylko test NO2, pomiary co 2-3 dni, najpierw po kilku dniach będziesz miał wzrost azotynów, potem przez kilka dni będą utrzymywać się na bardzo wysokim poziomie (kolor często poza skalom) a następnie zaczną spadać. Kiedy spadną do poziomu niewykrywalnego możesz przeprowadzić test wydolności biologi dodając np.2 krople WA i mierząc jak zachowuje się NO2, teraz dobrze jest robić pomiary rano i wieczorem, tak szybko powinny zachodzić zmiany. Po zniknięciu NO2 podmiana co najmniej 50% wody w celu pozbycia się NO3 i możesz zarybiać. To jest przepis na czysty i bezpieczny start, a jak kończą się starty na wyciskane gąbki możesz poczytać na forum, ostatnio jeden z kolegów cieszył się z szybkiego startu na wyciśniętą gąbkę, a po wpuszczeniu ryb biologia klękła i chyba jeszcze się nie podniosła, już nie śledzę tego tematu.

  • Lubię to 1
  • Dziękuję 1
Opublikowano
2 minuty temu, darkon napisał:

Tak z ciekawości zapytam w czym to wypłukanie gąbki ma pomóc?

Darek, tu nie chodzi o przenoszenie biologii, a o dodanie brudu z działającego akwarium zamiast WA. Taki start działa znacznie lepiej i szybciej niż na jakieś wynalazki. W odniesieniu do tego co napisałeś, opiszę Ci mój start. Zalałem akwa i dodałem Biodigest, dwa dni później wlałem litr brudnej wody po płukaniu gąbki i włożyłem do narurowca litr starej ceramiki, nie swojej, a wziętej od kolegi, wpuściłem także jedną rybę. Po tygodniu cykl się zamknął. Opisałem to zresztą w swoim temacie, strona 8 post 77 i strona 9 post 88

 

  • Lubię to 1
  • Dziękuję 1
Opublikowano

Bartku wszystko ładnie, tylko teraz pomyśl jak by wyglądał ten start bez tego litra ceramiki, w zasadzie to on zapewnił start zbiornika. Brudna woda z gąbki z zawierała, trochę koloni nitryfikacyjnych częściowo uszkodzonych w trakcie płukania oraz jakieś odchody ryb i resztki karmy już pozbawione części ważnych dla startu i rozwoju bakterii związków azotu. Na czymś takim owszem coś się rozwinie, ale będzie tego mało i w słabej kondycji, do życia i rozwoju bakterie potrzebują dużo jedzenia, a zagłodzone  przechodzą w stan uśpienia czy jakoś tak się to nazywa i czekają na lepsze czasy. Takie właśnie uśpione bakterie dostajemy w Prodibio.

  • Lubię to 2
Opublikowano
33 minuty temu, darkon napisał:

Bartku wszystko ładnie, tylko teraz pomyśl jak by wyglądał ten start bez tego litra ceramiki, w zasadzie to on zapewnił start zbiornika. Brudna woda z gąbki z zawierała, trochę koloni nitryfikacyjnych częściowo uszkodzonych w trakcie płukania oraz jakieś odchody ryb i resztki karmy już pozbawione części ważnych dla startu i rozwoju bakterii związków azotu. Na czymś takim owszem coś się rozwinie, ale będzie tego mało i w słabej kondycji, do życia i rozwoju bakterie potrzebują dużo jedzenia, a zagłodzone  przechodzą w stan uśpienia czy jakoś tak się to nazywa i czekają na lepsze czasy. Takie właśnie uśpione bakterie dostajemy w Prodibio.

Dokładnie tak jak piszesz👍 U mnie ceramika pomogła i znacznie przyspieszyła start, ale nie o to w tym temacie chodzi. Brudna woda z gąbki jest bogata w odchody i inną materię organiczną i to bardzo pomaga w rozruchu cyklu, WA można łatwo przedawkować i później są problemy. Jestem takiego zdania, że jeśli mamy możliwość wykorzystania brudnej gąbki to należy to wykorzystać, ja polecam. Inna sprawa to przywleczenie w tej wodzie pasożytów i innego dziadostwa, trzeba być pewnym co się robi.

  • Lubię to 1
  • Dziękuję 1
Opublikowano
9 godzin temu, Radzik napisał:

Witam

Tak mnie dzisiaj w nocy naszła myśl, że przecież córa ma u siebie 30l akwarium które już od 2 mcy działa. Też woda nalewana z uzdatniaczem i bakteriami ale z aquael.

175109465_WhatsAppImage2020-12-21at06_05_46.thumb.jpeg.eca332a32aac84c8d101c2fbe6c3ceb4.jpeg

Wiem, że to nie malawi itd ale czy nie mógłbym jakoś wspomóc mojego startu poprzez wypłukanie gąbki z akwarium córki? Nie chcę przedobrzyć i nie pośpieszać ale ciekawi mnie Wasze zdanie ? Czy np zamiast startu na WA to mogłem wystartować na tej gąbce?? Czy startując na brudzie z gąbki musi być ona z naszego biotopu??

Pozdrawiam

Bez problemu możesz skorzystać z brudu z gąbki z innego zbiornika. 

Zerknij proszę na mój profil. Tam znajdziesz temat o starcie zbiornika na brudzie z gąbki. 

Kilka razy tak startowałem zbiorniki bez żadnych problemów, co nie można powiedzieć o starcie na WA. 

  • Lubię to 3
  • Dziękuję 1

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Trzeba coś zaktualizować wątek  Myślę, że przyjemną formą będzie aktualizowanie wg wcześniejszych punktów. 1. "Technikalia". Wykonałem nowe oświetlenie. Miało być na diodach Power Led, ale jakoś mnie spłoszyła ilość lutowania. Może zbyt pochopnie odpuściłem, ale finalnie skończyło się na dwóch belkach z modułami LED. Na belce przedniej amontowałem 34 szt. modułów białych 9000K, 10 szt. modułów niebieskich oraz 10 szt. modułów czerwonych. Na belce tylnej zamontowałem 10 szt. modułów białych 6500K. Całością steruje sterownik Palabras Led Dimmer Pro. Tym razem do połączenia lamp z zasilaczem użyłem wtyczki wielopinowej żeby łatwo się to rozpinało (zdjęcia poniżej). Z technicznych spraw, to dołożyłem jeszcze do modułu filtracyjnego dwie saszetki po 100ml Purigenu. Zobaczymy jak to wpłynie na poziom NO3. Stale w zbiorniku mam jakieś 40-50mg/l. Może uda się coś z tego urwać. Jeśli chodzi o filtrację, kaseciaka muszę teraz czyścić co około 1,5 miesiąca. Jednak wielkość ryb robi swoje. Ale dalej uważam, że jest to znakomity w obsłudze rodzaj filtracji. 2. Hydroponika. Rośliny, które dumnie nazywam hydroponiką, spłatały ostatnio figla. Tzn. sama instalacja spłatała figla. Okazało się, że pod moją nieobecność zatkała się rurka odprowadzająca wodę i woda wylewała się już górą na pokrywę. Na szczęście pokrywa ze swoimi klapami ma lekkie załamanie do środka i wszystko ściekało do akwarium. Inaczej byłby niezły klops. Poprawiłem to w ten sposób, że zamiast dwóch rurek łączących się w jedną i kończących kranikiem są dwa osobne kolanka o większej niż wcześniej średnicy i woda powrotna kapie sobie po prostu na taflę wody. Dzięki temu rozwiązaniu odpadł mi też upierdliwy problem związany z ustawianiem przepływu na pompce tak żeby doniczki nie napełniały się szybciej niż odpływa woda. Teraz pompka działa sobie na "maksa" a woda i tak pięknie odpływa bez najmniejszych problemów. Wydaje mi się, że rośliny mają się dzięki temu lepiej bo poziom wody jest stabilny. Przed tą modyfikacją wody było albo za dużo albo za mało a bardzo rzadko tyle ile planowałem żeby było 3. Obsada. Obsada co do ilości się nie zmieniła. Ryby podrosły i "przybyczyły". - Nimbochromis Polystigma - Ujawnił mi się trzeci samiec, czyli mam układ 3+3. Zapewne przyjdzie konieczność skorygowania tego układu, ale na razie nic nie zmieniam bo nie ma jakichś awantur w zbiorniku a Panowie pokazują piękne barwy (nie licząc tego, który ujawnił się jako ostatni). Samice co chwila inkubują, ale jestem przekonany, że tarło odbywa się tylko z dominującym osobnikiem. Samiec beta próbował swoich sił, ale jak "alfa" zobaczył co się święci to szybko skasował mu amory. - Stigmatochromis Tolae - Dominujący samiec w jakiejś nocnej walce stracił oko. Było napuchnięte i białe przez długi czas aż w końcu po prostu odpadło. Nie ma odsłoniętego oczodołu, ale wygląda tak jakby odkleiła się soczewka i pozostało tylko płaskie oko. Nie widać żeby w ogóle się tym przejął. Dalej zajmuje rewir pod kaseciakiem i nadal nikogo tam nie dopuszcza. Dziwny osobnik. Szczerze mówiąc nie jestem zadowolony z tego gatunku. Samiec dominujący jest praktycznie niewidoczny ponieważ non stop siedzi w swojej "jamie" a samiec beta i samica to takie "szare myszki". Chyba w przyszłości usunę ten gatunek z akwarium. - Exochochromis Anagenys - nadal nie udało mi się dokupić samic i pływa układ 1+1. Samica jest sporo mniejsza od samca ale jakoś daje radę. Miała słabszy okres ale udało się jej wrócić do formy i troszkę ciałka przybrała. Samiec ładnie wybarwiony. Samica nie bardzo. Jeśli uda mi się dokupić ładne samice to niewątpliwie będzie cieszył oczy ten gatunek bardziej.  - Protomelas sp. "mbenji thick lips" - niezmiennie jest to mój faworyt z tej obsady. Gdybym mógł cofnąć czas to zrobiłbym albo zbiornik jednogatunkowy z tymi rybami albo byłby jednym z dwóch gatunków. Stanowczo za mało ich kupiłem  Nie widziałem nigdy pyszczaków, które na lini samiec - samica byłyby tak delikatne w zalotach. Nie wiem czy to przypadek po prostu czy ten gatunek tak ma, ale samiec w obejściu z samicą zachowuje się jak rybi dżentelmen. Pomimo, że samica inkubowała już kilka razy, momentu tarła nie udało mi się zaobserwować.  - Dimidiochromis Strigatus - jestem prawie pewny, że układ który mam to 3+5. Samiec dominujący jest po prostu obłędnie ubarwiony. Pięknie rządzi w stadzie i widać go w całym zbiorniku. W przyszłości pewnie będę musiał pozbyć się jednego samca a może i dwóch ale na razie, tak jak i w przypadku Nimbochromisów nie podejmuję żadnych kroków. Nie ma drak to niech pływają. Samiec ma większą motywację żeby "trzymać" kolor   - Aristochromis Christyi - co tu dużo mówić, rasowy drapieżnik. Na większe kęsy jedzenia rzuca się jak bestia  Na razie innym mieszkańcom nie dokucza. Zaczął pokazywać lazurowy kolorek na pokrywach skrzelowych i czasami delikatnie opalizuje na bokach. Piękna ryba.  W zbiorniku miałem jakąś niepokojącą sytuację. Ryby miały kiepskie odchody pomimo tego, że jadły normalnie. Kilka miało jakby kaszel i kilka ocierało się o wszystko. Obstawiałem przywry i przeprowadziłem kurację Capisolem. Dwa etapy zgodnie z instrukcją producenta. Pomogło i sytuacja wróciła do normy. Nie obserwuję obecnie żadnych niepokojących zachowań. 4. Karmienie. Nadal karmię pokarmem Aller Aqua Futura, ale po wykorzystaniu obecnego zamówienia będę się "przesiadał" na pokarm Aller Aqua Bronze. Futura jest już po prostu za mała. Bronze planuję zakupić w granulacji 3 albo 4mm. Jeszcze muszę przemyśleć sprawę. Dodatkowo co 2-3 dni karmię mrożoną stynką pokrojoną na mniejsze fragmenty. Ten pokarm znika w ułamku sekundy. Na prawdziwe mięso te ryby rzucają się jak jakaś horda  Nawet nie ma możliwości na to popatrzeć bo jak wrzucam fragmenty rybek to po kilku sekundach nie ma już ani jednego. Poniżej kilka zdjęć ryb jakie udało mi się wykonać. Zdjęcia nie są podkręcone żadnym filtrem. To surowe pliki z mojego starego Nikona  
    • @Przemysław Woźniak super robota i bardzo ładny efekt końcowy  
    • Świetny poradnik i super efekt finalny. Temat przypiąłem, dzięki temu będzie go łatwo znaleźć.
    • Dzięki cennym radom z tego Forum udało mi się stworzyć za nieduże pieniądze aranżację akwarium, w pełni zaspakajającą moje oczekiwania. Chwaliłem się nią przed ponad rokiem w dziale „Przedstaw się i swoje akwarium”. Jak wtedy pisałem, świadomie zrezygnowałem z tła strukturalnego na rzecz sterty kamieni: prawdziwych i modułów DIY. Te moduły, bo to o nich rzecz będzie, zamawiane u profesjonalnego wytwórcy kosztują, z tego co się orientuję, kilkadziesiąt do kilkuset złotych za sztukę. Ja mam ich 19, plus obudowa komina i kosztowało to mnie z 400 - 500 złotych. Teraz chciałbym podzielić się moimi doświadczeniami z zakresu „kamieniotwórstwa”. Zastrzegam – rewelacji nie będzie, w końcu korzystałem z wiedzy obecnej na tym Forum, ale pewne kwestie rozwiązałem inaczej – może te pomysły przydadzą się kolejnym pokoleniom „kamieniotwórców”. Moduły tworzyłem z różnych materiałów i różnymi technikami. Większość wykonana została z zaprawy Ceresit CX5, używałem także Ceresit CR 65. Każdorazowo wzmacniałem mikrozbrojeniem i paskami siatki tynkarskiej. Jeśli idzie o technikę – większość to odlewy w formach zdjętych z prawdziwych kamieni, jest też parę stworzonych całkowicie od podstaw. Oddzielną kwestią jest osłona komina i od niej zacznę. 1.       Komin Osłona komina to jedyna dekoracja na stałe związana z akwarium. Zrobiłem ją z płyty styroduru sklejonej podwójnie - grubości 8 cm. Kawałki o wymiarach: szerokość ścianek komina i 2/3 ich wysokości złączyłem pod kątem prostym. W pierwszej kolejności użyłem silikonu – nie sprawdziło się. Natomiast klej cyjanoakrylowy  do styroduru zrobił robotę. Następnie gorącym nożem wyrzeźbiłem pożądany kształt. Gotowe elementy podkleiłem też na cyjanoakryl płytami ze spienionego PCV 5 mm, tym razem o wymiarach ścianek komina.   Styrodur obłożyłem zaprawą – warstwa grubości ok. 1 cm, bez siatki tynkarskiej. Siatkę natomiast przykleiłem cyjanoakrylem w dolnej części osłony, nie pokrytej styrodurem, żeby dać lepszy chwyt dla zaprawy. Całość oczywiście wymoczyłem i pomalowałem. Gotową osłonę przykleiłem silikonem do komina. Teraz widzę, że prościej by było zmontować formatki z PCV pod kątem prostym i na to nałożyć piankę montażową, a po stwardnieniu odpowiednio ją wyrzeźbić. Może to być też pomysł na tworzenie tła strukturalnego.     2.       Odlewy Masę na formy, jak to było opisywane na Forum, robiłem z silikonu uniwersalnego zmieszanego z mąką ziemniaczaną w proporcji 2 tuby na kilogram. Formy również wzmacniałem siatką tynkarską. Kamienie przed zrobieniem formy i formę przed wyklejeniem jej zaprawą smarowałem olejem jadalnym. Mój pierwszy kamień zrobiłem pełny. Wymyśliłem sobie, że skorupa położona otworem na dnie stworzy martwą przestrzeń. Oczywiście nie ulałem go w całości z zaprawy – ważyłby tyle co prawdziwy. Skorupę puściłem, jak łódkę na wodę, i nakładłem do niej drobnych kamieni, aż zaczęła tonąć. Po wyschnięciu wypełniłem ją pianką montażową i tymi kamieniami, a po stwardnieniu pianki całość zamknąłem zaprawą. Powstał kamień niewiele cięższy od wody. Na zewnątrz swoje waży, ale w akwarium prawie nic. Zaleta takiego rozwiązania to większa możliwość aranżacji  można go dowolnie układać. Wady – niepotrzebna robota i mniej miejsca dla ryb do chowania się. Reasumując – nie idźcie tą drogą. Pozostałe moduły to skorupy mniej lub bardziej otwarte od tyłu i w dół. Odpowiednio ułożone zapewniają dostateczny przepływ wody. Starałem się, żeby grubość ścianek wynosiła około 10 mm. Nie zawsze się to udawało, bo zaprawa, zwłaszcza Ceresit CR 65 potrafi spływać. Trochę pomaga siatka tynkarska. Moduły po wyjęciu z formy trzeba wykończyć: oszlifować ostre krawędzie i wypełnić ewentualne ubytki. Mikrozbrojenie zostawia włoski na powierzchni kamienia – można je opalić. No i oczywiście wymoczyć, zmieniając wodę, aż będzie czysta. 3.       Kamienie tworzone samodzielnie od podstaw Największe kamienie zrobiłem całkowicie samodzielnie. Jako kopyta użyłem worków na śmieci wypełnionych mokrą ziemią ogrodową. Piasek też by się pewnie nadał, ale ziemię miałem akurat pod ręką. Ważne, żeby była mokra, bo wtedy się lepiej formuje. Worek trzeba zamknąć i trochę skręcić, żeby zawartość była ściśnięta – daje się wtedy uzyskać pożądany kształt. W przeciwnym razie całość się rozłazi i powstaje taki płaski placek. Istotne jest, żeby ścianki modułu sięgały za maksymalną średnicę bryły. Biorąc za model kulę – żeby to było jej ¾ a nie połowa. Kamienie wyglądają wtedy naturalnie i łatwo się je układa. Dotyczy to także odlewów. Powierzchnia naturalnych kamieni nie jest idealna – są różne zagłębienia, wygórowania, pęknięcia. Części wystające są bardziej wyszlifowane, w zagłębieniach jest więcej nierówności. Te niedoskonałości można uzyskać zacierając wiążącą już zaprawę. 4.       Jak malować i dlaczego to nie ma sensu Moje moduły malowałem farbą akrylową Dekoral z atestem dla dzieci. Podkład w kolorze neutralnym – beżowym albo szarym. Następnie w 2 spryskiwaczach do kwiatów rozrabiałem mocno rozwodnioną farbę – w jednym jasną, w drugim ciemną i opryskiwałem z dużej odległości naprzemiennie, wiele razy. Opryskiwać trzeba w niewielkich ilościach, bo jak jest za dużo farby to się zlewa i ścieka. Trzeba też zachować odstęp czasowy między kolejnymi kolorami, żeby poprzednia warstwa przeschła. Zdjęcie po lewej pokazuje efekt tej twórczości, po prawej jest autentyczny granit. Na prawdziwych kamieniach w różnych zagłębieniach gromadzi się brud. Dlatego w te miejsca dawałem troszeczkę czarnej farby i następnie dotykałem ją mocno namoczonym ręcznikiem papierowym. Farba się rozmywała dając naturalny efekt. Widać to na zdjęciach obudowy komina. A teraz zdradzę Wam największy sekret (tylko nie mówcie nikomu): to malowanie nie ma sensu. Kamienie w akwarium  malują się same. Kiedy to odkryłem, przestałem  malować i nic się nie dzieje. Nowe moduły po miesiącu stają się nie do odróżnienia od starych. No chyba, że ktoś tak prowadzi akwarium, że żadne glony mu nie rosną – wtedy pędzel, spryskiwacze, Alleluja i do przodu. U mnie nie ma takiej potrzeby. Na końcu przedstawiam najświeższe zdjęcie mojej aranżacji. Konia z rzędem temu, kto odróżni malowane moduły od niemalowanych. 5.       Dalsze plany Niebezpieczeństwem takiej koncepcji aranżacji jest to, że łatwo zacząć, trudniej się zatrzymać. Człowiek patrzy i myśli: „A może tak jeszcze jakiś głazik dorobić?” Ja tak przynajmniej mam. I dorobię. Już wiem gdzie brakuje. Ponadto chcę ulać kilka płaskich płytek, pomalować je na ciemno  i włożyć za aranżację w miejsca, gdzie prześwituje tylna szyba.   Reasumując: Najprostsze i najtańsze są moduły robione na workach foliowych, oczywiście jeżeli naszym celem jest stworzenie czegoś na kształt otoczaków. Trzeba tylko trochę pokombinować, żeby osiągnąć efekt prawdziwego kamienia. Pewnie bardziej złożone kształty też da się tak zrobić, ale to może wymagać więcej praktyki i talentu rzeźbiarskiego. Odlewy wymagają więcej pracy i są droższe, trzeba zdobyć kamienie na wzór, za to zamierzony rezultat jest bardziej pewny. W aranżacji tego typu jak moja nie ma sensu się silić na jakieś bardzo wyszukane kształty modułów, robotę robi ich ilość i wielkość.  No i malowanie tylko dla chętnych.   A tak się aktualnie prezentuje moje Malawi      
    • Proszę zdjęcia pod pokrywą. Ja mam zrobioną ramkę z profilu do płyt kartonów gipsowych. Daję to możność przesuwania lamp jak się chcę . Na zdjęciu światło ustawione na 50%
    • Super opisane, wygląda na łatwe do zrobienia. @jaras można prosić o zdjęcie już zamocowanych do pokrywy?
    • Fajny prosty opis jak to ogarnąć, dzięki @jaras 👊 @Bartek_De Bartku może przydałoby się przypiąć ten poradnik w dziale DIY, żeby nie zaginął w przepastnych zasobach naszego forum? 
    • Kurczę, teraz wygląda to na banalnie proste... Nie wiem gdzie ja zabrnąłem w internecie, że wydawało mi się to skomplikowaną pracą elektryczną  Cena też w sumie minimalna. Chyba pomimo nowej lampy na modułach, w niedalekiej przyszłości zrobię sobie też takie dwie sztuki dla porównania  Dzięki @jaras za taki "łopatologiczny" schemat 🍻
    • Witam. Chciałbym podzielić się z Wami małym poradnikiem- jak zrobić tanią lampę na power LED ach 3w zasilaną 24v, sterowalną za pomocą sterownika Leddimerpro lub Tc 420 i podobne - sterowanie PWN. U mnie, na akwarium 230x70x65h potrzebne były 2 lampy po 30cm długości i 16cm szer. Oświetlają równo cały zbiornik.  Co potrzeba do jednej lampy: - 12szt diod power LED wraz z podstawką pcb 3w (najlepiej kupić już zlutowaną) -2 szt. Driver stałoprądowy Ldd-700l - klej termo przewodzący  - zasilacz 24v  - profil alu do ledow -  16cm szer. wraz z szybką z pleksi oraz zatyczkami. Profil kupuję się na wymiar, ja wybrałem do 12diód w jednej lampie - 30cm. - przewód 4 żyłowy najlepiej 1.5mm Diody oraz drivery należy przykleić na klej termo przewodzący do profila alu, później wszystko polutować według rysunku, jeden kanał 6szt diód przez zasilaniu 24v. Założyć pleksi oraz zaślepki wiercąc wcześniej otwór na przewód i tyle. Lampa nie trzeba moim zdaniem uszczelniać żadnym klejem. Pleksi na wcisk w zupełności wystarczy.  Uwagi  - lampy dość mocno się grzeją, u mnie 2szt, podnoszą temp. wody o 2stopnie  - drivery trochę piszczą, szczególnie na małych wartościach mocy - ja dopiero je słyszę, jak otworzę pokrywę, ale komuś może to przeszkadzać. -Temperature barwową diód należy dobrać indywidualnie. Ja wcześniej miałem w jednej lampie 6szt 12000k oraz 6szt WFS , dla mnie to światło było sztuczne. Teraz mam 8500k - 12szt w jednej lampie i moim zdaniem efekt jest super. światło mam wysterowane na 50% mocy. Przy mniejszych zbiornikach. Śmiało wystarczy jedna linia w jednej lampie składająca się z 6 diod 3W Lampę bezpośrednio można podłączyć pod zasilacz 24v lub pod sterownik. Jeżeli ktoś chce mieć to podpięte pod zasilanie 12v,  to zamiast 6 diód na jeden kanał, podpina 3szt. Wszystko kupowałem na allegro  Koszt wykonania jednej lampy około 100zł  
    • Nie wiem jak to będzie przy power ledach.Miałem oświetlenie na modułach LED 8500k dodatkowo miałem białe było spoko oczywiście podłączone pod chiński sterownik zmierzchu i świtu. Potem chciałem mieć możliwość wykorzystania pełnej mocy sterownika i dałem moduły RGBW i byłem jeszcze bardziej zadowolony.Gdybym teraz ponownie robił oświetlenie to dałbym moduły RGBW i pobawił się ustawieniem ich na sterowniku.
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.