Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Witam , ostatnim czasem zastanawiam się nad dodaniem do żywienia swoich pyszczaków jakiegoś pokarmu , aktualnie karmię jbl spirulina 40%, sera flora, o.s.i spirulina flakes, z racji tego że część się już kończy wziałem pod lupę pokarm firmy naturefood , a że mam obsade stricte roślinożerną to padło na naturefood cichlid plant w wersji m. Moje pytanie brzmi czy to  aby na pewno tak dobry pokarm jak każdy chwali ? przeszukując internet natrafiłem na taki filmik : patrząc na odchody ryb nie wydaje mi się że pokarm jest dobrej jakości co o tym  myślicie ?

 

Opublikowano

Karmię tym pokarmem ryby ponad rok i przez ten czas nic takiego nie miało miejsca. Filmik jest tak zrobiony, że można podstawić każdy inny pokarm- nie widać co tak naprawdę było wsypane. Pokarmu nie ocenia się po dwóch dniach i pytanie jak go podawano, bo to też bardzo istotne. 

  • Lubię to 3
Opublikowano (edytowane)

Karmię pokarmami Naturefood i takich kup nie widziałem. Chociaż u maluchów, chowających się w ogólnym, widziałem długie odchody (nie aż tak długie). Ale nie wiem, jaki udział w tym miał pokarm, a jaki glony zjadane z kamieni. 

Edytowane przez pozner
  • Lubię to 1
Opublikowano

Karmiłem swoje ryby tym pokarmem, takich kup nie było. Zrezygnowałem z niego z powodu dużej ilości odchodów w porównaniu z innymi pokarmami.

Opublikowano

Taki efekt jest przy zmianie pokarmu i karmieniu zbyt obfitym. Przy tym pokarmie sypiemy połowę tego co sypałeś w przypadku np. pokarmów sery. Jeśli będziesz karmił nim poprawnie to zauważysz zmniejszenie ilości odchodów a nie zwiększenie. Karmię tym pokarmem ryby od lat (nie tylko tym) i uważam go za jeden z najlepszych pokarmów podobnie jak Dainichi (który też podaje się w mniejszej ilości).

  • Lubię to 8
Opublikowano (edytowane)

Sypanie mniejszej ilości zgodnie z zaleceniami producenta uważam za minus tego pokarmu, przy mojej obecnej obsadzie frejki i synodontisy padłyby z głodu, wszystko zjadłyby mdoki i copadichromisy. Zmieniałem pokarmy wielokrotnie i takich odchodów nigdy nie było.

Edytowane przez Sławol
Opublikowano
2 godziny temu, eljot napisał:

Taki efekt jest przy zmianie pokarmu i karmieniu zbyt obfitym. Przy tym pokarmie sypiemy połowę tego co sypałeś w przypadku np. pokarmów sery. Jeśli będziesz karmił nim poprawnie to zauważysz zmniejszenie ilości odchodów a nie zwiększenie. Karmię tym pokarmem ryby od lat (nie tylko tym) i uważam go za jeden z najlepszych pokarmów podobnie jak Dainichi (który też podaje się w mniejszej ilości).

Dainichi to mój nr 1. 

Opublikowano
17 godzin temu, matejk napisał:

patrząc na odchody ryb nie wydaje mi się że pokarm jest dobrej jakości co o tym  myślicie ?

Informacje internetowe nieraz wprowadzają w błąd, trudno wywnioskować czym w karmieniu ryb kieruje się autor filmu. Przyswajalność pokarmu zależy od intensywności podawania pokarmu, częste podawanie pokarmu powoduje jego mniejsze przyswojenie . Zwiększenie przyswajalności pokarmu następuje po okresie głodowania. Moim zdaniem karmi swoje ryby zbyt często i zbyt obficie. Nawet dobrej jakości pokarmy mogą dawać takie efekty.

https://www.google.com/url?sa=t&rct=j&q=&esrc=s&source=web&cd=&cad=rja&uact=8&ved=2ahUKEwjWjbvzzpXtAhXqkosKHVsmAT0QFjABegQIBhAC&url=https%3A%2F%2Fwww.akwa-mania.mud.pl%2Farchiwum%2Fa41%2Fa41%2C3.html&usg=AOvVaw3cngF3l9KYvbPn63ZznqXR

  • Lubię to 7

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • U mnie układ Maison Reef & Kulfon & Saulosi sprawdza się idealnie. Szeryf w swoim rewirze toleruje jedynie o dziwo pięknie wybarwiającego się samca Saulosi. Ogólnie mam wrażenie, że Saulosi są tłem dla reszty obsady, bo pływają gdzie chcą bez reakcji reszty obsady.
    • U mnie yellow już 5 lat żyje z "roślinożerną" mbuną karmione głównie spiruliną super forte 36% i żyją, mnożą się a samiec yellow wielki jak byk. Preferencje pokarmowe yellow można między bajki włożyć, jakby od karmy roślinnej miał jakiś brak to by nie urósł taki wielki. Wcześniej też miałem yellowy, już od lat 90-tych trzymane z mbuną i zawsze karmione przewagą karm roślinnych i zawsze było ok, dopiero tutaj zauważyłem jakąś manię na punkcie preferencji zywieniowych i nawet przez jakiś czas stosowałem się do tego ale zauważyłem że to jakaś bzdura która niema żadnego znaczenia. Znaczenie mogą mieć skrajności typu mbuna z rybożerną drapieżną non-mbuna, natomiast cała mbuna może być trzymana ze sobą razem i karmiona tym samym.
    • Oczywiście możesz połączyć i przy odpowiednim podejściu będzie to funkcjonować, ale czy jeśli preferencje żywieniowe tych ryb są jednak mocno odmienne, to powinno się to robić?
    • Chipokae to mięsożerca, więc zestawienie go z roślinożernym demasoni może być problematyczne. Oprócz auratusa możesz jeszcze rozważyć loriae. 
    • hej dzieki! A jaka jest obecnie filozofia laczenia np. L. caeruleus i L.trewavasae lub C.demasoni. Pamietam, ze kiedys niejako bylo "przeciwskazane" ze wzgledu na diete? Jak obecnie do tego się podchodzi? mozna je polaczyc?
    • Żółty to najlepiej yellow ( Labidochromis caeruleus ), masz zarówno samce jak i samice intensywnie żółte.
    • Cześć   Nie wiem czy połączenie M. Fainzilberi z C. Demasoni w takim zbiorniku to do końca dobry pomysł. Miałem w klasycznej 450tce M. Fainzilberi z Msobo i panowie z tych gatunków nie miały dla siebie litości. Demasoni nie hodowałem jeszcze ale wydaje mi się, że starcie na takiej linii może być jeszcze mocniejsze. Jeśli chodzi o kolor żółty to wspomniane wcześniej Msobo zdobyły moje serce, ale gdybym miał teraz poprzedni zbiornik to zamiast Msobo umieściłbym w nim Pseudotropheus Interruptus   Jeśli natomiast połączenie Fainzilberi - Demasoni jest nieuniknione to może warto rozważyć jeszcze Auratusy jako kolejnego zawadiakę? Ewentualny nadmiar agresji rozproszyłby się na większą liczbę chuliganów.  Ekstra rybą z pięknym żółtym kolorem u samic jest też M. Chipokae  Ale one w połączeniu z Fainzilberi to już chyba zbyt mocna opozycja dla Demasonów. 
    • Witamy po 15 latach. Trzymamy kciuki za powrót. Ja cały czas w klubie, więc za bardzo nie widzę przeskoku, pewnie był on płynny więc z ciekawością spytam się jaki jest Twój punkt widzenia. Co do obsady nie lubię doradzać, bo to często indywidualne podejście, jest trochę ryb całkowicie żółtych wśród samic tak jak ch. saulosi czy msobo, choć one trochę pomarańczowe tak samo jak samice M. estherae, no i yelowek.
    • Cześć po 15 latach powrót do Malawi (pewnie część starszych użytkowników może mnie pamiętać). Moj poprzednik nick Rajwus15, malawi 450l i 160l 😉 kilka lat klubowicz Widzę, ze dokonal się pewnego rodzaju przeskok w wiedzy/rozumieniu mbuna Akwarium 160x50x60h, tworzy się  - planuje: M. fainzilberi maison reef (moj ulubiony gatunek, mialem wczesniej kilka lat w 450l) L. trewavasae chilumba C. demasoni (kilka sztuk, nie do konca moj wybor, ale musza byc)   Mysle nad akcentem zoltym - propozycje?   Mozliwe ze ostatecznie zostana 3 gatunki, pierwotnie wezme uklady 1+3, badz mlode prawdopodobnie z aquahaus gaus, ale pewnie wyjdzie z czasem Dzieki i pozdrawiam
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.