Skocz do zawartości

Pierwsze Akwarium Radzika 160x55x60


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Witam Was wszystkich serdecznie.

W dzieciństwie zawsze miałem akwarium. Zakończyłem przygodę za łepka na 200l z dwoma pawiookimi.

Teraz jest własny dom, jest miejsce, są fundusze to chciałem powrócić do tego hobby.

Z racji dzieci pawiookie są mało kolorowe i jest ich mało w akwarium dlatego padło na Malawi.

Pierwszy temat to akwarium które jest zamówione wymiar 160x55x60 wyszło ponad 500l

opiszę je dalej, jak już będę je miał na miejscu.

Drugi temat to szafka pod akwarium.

I tutaj moje przemyślenia, wątpliwości i pytania do Was doświadczonych akwarystów.

Chcę zaadoptować taką szafkę:

1214460332_WhatsAppImage2020-11-16at07_33_57.thumb.jpeg.4e6f952f518dd62864877362790920c5.jpeg

Szafka ma wymiar blatu 160x40 

1412165877_WhatsAppImage2020-11-16at07_33.57(3).thumb.jpeg.c2130f41533774304f7c30a1b8238ab6.jpeg

Planuję położyc na nią blat 160x55 z podwójnej płyty meblowej sklejonej i skręconej ze sobą oraz oklejoną obrzeżem. Z tyłu będzie podparty na kątownikach. Ta szafka ma plecy pełne z płyty meblowej także myślę że to wszystko wytrzyma. Chyba że się mylę to proszę mnie poprawić :)

Natomiast zauważyłem problem :( przednia krawędź szafki jest zapadnięta czyli nie ma płaszczyzny po położeniu łaty na obecnym blacie jest 3mm luzu :(182275127_WhatsAppImage2020-11-16at07_33.57(1).thumb.jpeg.3ab887e2bba328235ef229848752c916.jpeg

Natomiast na tylniej krawędzi jest linia z racji pełnych pleców z płyty meblowej.

1929321203_WhatsAppImage2020-11-16at07_33.57(2).thumb.jpeg.458e013393d50b8134de5f95be7cb873.jpeg

I teraz moje pytanie czy taka nierówność blatu pod akwarium nie spowoduje zbytnich naprężeń ?? co może spowodować pęknięcie akwarium?

Czy mata pod akwarium grubości 10mm da rade zniwelować tą nierówność blatu??

Z góry dziękuję za odpowiedź.

Co do sprzętu filtracyjnego itd oraz wyposażenia oraz obsady będę opisywał temat w późniejszym czasie.

Pozdrawiam serdecznie 

Radzik

Opublikowano

Witaj. Skoro planujesz dołożyć dodatkowy blat, to myślę że danie między nimi jakiejś maty 3-4 mm powinno załatwić sprawę tego wklęśnięcia. Najbardziej to bym się martwił o te nóżki.

  • Lubię to 1
Opublikowano (edytowane)
2 godziny temu, Radosław Żelazny napisał:

 

Chcę zaadoptować taką szafkę:

1214460332_WhatsAppImage2020-11-16at07_33_57.thumb.jpeg.4e6f952f518dd62864877362790920c5.jpeg

To ja Ci od razu uzmysłowię, że nie warto ryzykować, ale co zrobisz to już decyzja należy do Ciebie...

Tak na początek Twoje akwarium 160x55x60 = waga całości po ułożeniu aranżacji i zalaniu wody to jak nic 500kg - a szkło chętnie pęka przy naprężeniach.

Szafka jest moim zdaniem dość niepewna a dlaczego już punktuje:

- Za duża ilość połączeń - założę się że kołkowych (te po środku), bez skręcenia, do tego szuflady pod akwarium przestaną się otwierać...

- Za delikatne płyty co już sam wychwyciłeś że przód a tył to dwie różne płaszczyzny...

- Różnica płaszczyzn oznacza że szafka leci w przód - 500kg przewracające się na dziecko??? Pomyśl co będzie...

- Przód ma słabe podparcie na tych plastikowych nóżkach

- 3 nierówno rozłożone podparcia całego akwarium

- Na deser jak sobie wyobrażasz postawienie akwarium 55cm szerokiego na szafce o 40cm blacie :) ok chcesz położyć na to podwójny blat, ale nadal masz różnicę 15cm wiszącego bez podparcia akwarium :) ...

 

Chcesz spać spokojnie to poszukaj nowej mocnej szafki lub stelaża... Koszta nie są duże (po znajomości jeszcze taniej :) ), a bezpieczeństwo o 1000% w górę niż obecnie... Nie ryzykuj, nawet kosztem czasu, bo warto poczekać na nową szafkę lub stelaż, niż potem mieć 500kg wody na podłodze wraz z kamieniami i życiem...

Edytowane przez Morganelo
Byk :)
  • Lubię to 3
Opublikowano

Zobacz sobie 13:45 taka ciekawostka, ale co innego jak powkładasz głazy.

Tez miałem problem z blatem bo meblarz zrobił o 1mm krótsze środkowe słupki...

Ja mam 150x50x63 i całość waży 500-600kg, akwa stoi na macie akwariowej 5mm, zdziwiłem się ale mata nie została sprasowana.

Co do szafki mówisz że masz fundusze - popatrz sobie jak wyglądają zestawy szafka + akwarium Aquaela czy Juwela. Wg mnie całość powinna być estetyczna, zdobić pomieszczenie a nie trzy blaty pod akwarium.

 

Opublikowano
12 minut temu, Rafał80 napisał:

Zobacz sobie 13:45 taka ciekawostka, ale co innego jak powkładasz głazy.

Tez miałem problem z blatem bo meblarz zrobił o 1mm krótsze środkowe słupki...

Ja mam 150x50x63 i całość waży 500-600kg, akwa stoi na macie akwariowej 5mm, zdziwiłem się ale mata nie została sprasowana.

Co do szafki mówisz że masz fundusze - popatrz sobie jak wyglądają zestawy szafka + akwarium Aquaela czy Juwela. Wg mnie całość powinna być estetyczna, zdobić pomieszczenie a nie trzy blaty pod akwarium.

 

Nie podawaj takich przykładów, bo zrobisz innym krzywdę... Akwarium wytrzymało, to nic dziwnego, ale postaw je przy takim podparciu, wyposażone w piasek, kamienie i zostaw na dłużej.... Gwarantuje Ci, że dno tego akwarium wygnie się i strzeli... Zaryzykujesz??? Wątpię... Szkło mimo wszystko nie jest odporne na dłuższe naprężenia = pęka / strzela bez ostrzeżenia...  A co do pianki pod akwarium to nigdy jej nie zgnieciesz do naleśnika, bo ciężar o jakim mówisz rozkłada się na sporej powierzchni dna...

Opublikowano (edytowane)
24 minuty temu, Rafał80 napisał:

Co do szafki mówisz że masz fundusze - popatrz sobie jak wyglądają zestawy szafka + akwarium Aquaela czy Juwela. Wg mnie całość powinna być estetyczna, zdobić pomieszczenie a nie trzy blaty pod akwarium.

 

Te zestawy są ładne, ale jest jeden minus, może dwa. Wymiary narzucone przez producenta i forma wykonania. Wątpię aby te szafki miały metalowy stelaż, który daje dodatkową gwarancję wytrzymałości jak się nawrzuca gruzu do akwarium. Sam oglądałem te zestawy, a raczej same szafki, bo szkło chcę od innego producenta, ale stwierdziłem że podobną płytę meblową (u mnie musi pasować do białych witryn z Ikei) z docięciem i oklejeniem dostanę w sklepach lokalnych. Stelaż mógłbym "sam" pospawać (np. z teściem, bo kiedyś trochę spawał), ale raczej szukałbym kogoś z doświadczeniem w tym temacie. Dzięki stelażowi itp. miałbym pewność, że jak coś ma walnąć, to tylko szkło.

Temu odpuszczę sobie temat z gotowcami.

 

W przypadku autora postu i jego szafki. Jakby nie planował gruzować akwarium, wywaliłby by te nóżki, przykręcił tę szafkę do ściany, co by nie fikła do przodu, tak jak pisał Morganelo, może by to miało rację bytu. Ale jak pisałem wyżej, konkretnej stalowej konstrukcji nic nie ruszy i tu bym się kierował w stronę nowej szafki.

Edytowane przez nsp
Opublikowano
8 minut temu, pablomas napisał:

Witam.

Dedykowane szafki Juwel Aquael nie mają stelaża , ale są naprawdę solidne i tutaj masz odpowiedź z Juwel:Screenshot_2020-11-16-13-30-33-917_com.android.chrome.thumb.jpg.9490de6552c992da8fb5ee5973992995.jpg

Nie życzę tego nikomu, ale niech Ci podczas prac serwisowych wylewa, ups raczej chlapie woda na ta szafkę :)... To jej wytrzymałość bardzo szybko spadnie to zwykłego kartonu...

 

Tez miałem tą nieprzyjemność rozglądać się za gotowcami, tak JUWEL, AQUAEL i inne tego rodzaju i niestety ale za każdym razem te szafki nie sprawiały wrażenia wytrzymałych... W sklepach często widywałem wewnątrz odpryski przy śrubach, a same ranty szafek tzw. obrzeża też wykazywały ubytki i odsłonięte wnętrze płyty... Co za tym idzie w trakcie użytkowania jest duża szansa na uszkodzenia, spuchnięcie i ryzyko basenu na podłodze... Dlatego też samemu podziękowałem za gotowce, bo jakość nie idzie razem z ceną, a do tego jak kolega @nsp wcześniej wspomniał jesteś z góry zmuszony kupować wymiary gotowe...

 

Chcesz coś pod siebie, to najlepszym wyborem jest zakup stelaża lub wykonanie szafki u dobrego meblarza :) z dobrych materiałów...
Poniżej zdjęcia pancernej szafki pod duże akwarium o ile pamiętam to 300x80x80 :) - niestety nie pamiętam tematu :( za co przepraszam

IMG_20200602_113305.thumb.jpg.9ceb4fd706ac3f6084068531547576c5.jpg.2ad76d4ba9a84a0b54db4a011b977381.jpg

IMG_20200602_113319.thumb.jpg.d15fabc19e4f3b2b74e4786757467405.jpg.95a363c7f0621041d51924edd9c5e7a8.jpg

IMG_20200602_120027.thumb.jpg.01f6c181afdb119358ec10c742391fca.jpg.26b9fc93766efaa988140ed3fb022cbe.jpg

IMG_20200602_130821.thumb.jpg.966b8cd85175aedbd607d6ce4396b30a.jpg.c7d01cbbd1ff21f6d56000d3db1c064f.jpg

 

Opublikowano

Morganelo podałem jako ciekawostkę, zaznaczyłem że inna sytuacja byłaby z głazami. Jak taki kamień wazy z 30kg to wiadomo lepiej żeby szkło było podparte.

Co do szafek chodziło mi o to by zobaczył jak wyglądają komplety, szafkę może zamówić mocniejszą na wzór. Widziałem wiele zdjęć akwariów na obleśnych szafkach dlatego pisałem o estetyce całości.

Opublikowano

A tu ode mnie:

wg mnie szafkę da radę zaadoptować. Parę wkrętów w każde możliwe łączenie, więcej klocków dociętych jako podparcie pod szafką.

Blat na wierzch, można kupić jeden o grubości 40mm. Pomiędzy jeden blat a drugi płytki wyrównujące wgniecenie, bo żadna mata ci tego nie wyrówna - ugniecie się równomiernie prawie. 

Akwa 500L, to nie 500kg, tylko tona, licząc z kamieniami i szkłem.

Blat ten na wierzch oraz akwa zrobisz, żeby wystawało do tyłu 15cm - nic się nie stanie, a będzie estetycznie.

---------------------

Na koniec pytanie - czy jak już stawiasz wypaśne, nowe akwa, to czy warto stawiać na starej wypatrzonej szafce? Zrób sobie porządny regał ze zwykłego, ale ładnego MDF taki, jaki ci będzie pasował pod kątem wysokości i pojemności (filtracja, wszystkei dodatki).

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Aristochromis christyi – to jedyny przedstawiciel rodzaju Aristochromis o charakterystycznym kształcie pyska, który przypomina dziób drapieżnego ptaka lub jak pisze Ad Konings „arystokratyczny nos”. To właśnie temu wyjątkowemu kształtowi pyska zawdzięcza on swój przydomek – Jastrząb z Malawi. Fot. Łeb dorosłego samca Aristochromis christyi z profilu. Gatunek ten występuję w całym jeziorze głównie w strefie przejściowej. Osiąga dość znaczne rozmiary, samiec dorasta do ok. 30 cm., samica jest nieco mniejsza i osiąga 25 cm. Jest typowym rybożercą, a jego menu składa się głównie z przedstawicieli ryb z grupy "Mbuna". Osobliwa budował pyska przystosowała Aritochromis  do chwytania znacznych rozmiarów ryb stanowiących nawet 1/3 długości jego ciała. Fot. Ukazuje rozmiar „paszczy” dorosłego osobnika Dymorfizm płciowy u tego gatunku jest bardzo wyraźny ale dopiero u dorosłych ryb młode wyglądają identycznie – srebrzyste ciało z charakterystyczną wyraźną skośną czarną pręgą. Dorosłe osobniki jak już wspomniałem różnią się znacznie, jeżeli chodzi o kolorystykę samice pozostają podobne do młodych, może trochę ciemnieją ale wydaje mi się, że jest to bardziej cecha konkretnego osobnika i diety. Samce natomiast z wiekiem nabierają coraz więcej niebieskiego odcienia, który zaczyna od głowy „rozlewać” się na resztę ciała choć pełne wybarwienie osiągają dopiero w okresie zalotów i tarła. Dodatkowo u samców wydłużaniu i zaostrzeniu ulegają płetwy – grzbietowa posiadająca mnóstwo pomarańczowych plam, której górną krawędź okala biło-pomarańczowy pas i odbytowa, która dodatkowo zabarwia się na kolor pomarańczowy z wyraźnymi białymi atrapami jajowymi. Fot. Młode osobniki, które już przy rozmiarze ok. 9 cm. wykazywały rywalizację wewnątrzgatunkową. Fot. Dorosły samiec.   Fot. Dorosła samica.   Opisywany gatunek nie należy do szybkich pływaków, preferuje polowanie z zasadzki w dość osobliwy sposób. W trakcie polowania ustawia się głową w dół i bokiem do potencjalnej ofiary, potrząsa przy tym ciałem co ma imitować ranną lub chorą rybę. W momencie kiedy nieuważna ofiara zbliży się zbyt blisko do „Jastrzębia” następuje błyskawiczny atak, a duże i silne szczęki nie dają jej żadnych szans. Fot. Dorosły samiec „wiszący” w toni i przygotowujący się do ataku.   Pierwszy raz młode Aristochromis zobaczyłem „na żywo” w 2005 r. na giełdzie akwarystycznej w Łodzi przy. ul. Św. Teresy. Zaraz po powrocie do domu zacząłem czytać na temat tego gatunku ale szybko okazało się, że z uwagi na rozmiar osiągany przez rybę nie będę w stanie zapewnić jej odpowiedniej przestrzeni. Jednak już wtedy wiedziałem, że kiedyś będę cieszył się widokiem Jastrzębia z Malawi siedząc we własnym fotelu. Jako, że w akwarystyce cierpliwość to ponoć podstawa, stadko sześciu młodych około 6 centymetrowych Aristochromis christyi trafiło do mnie w kwietniu 2017 r. Młodzież trzymała się razem do osiągnięcia ok. 9-10 cm. Ryby karmione były sztucznymi pokarmami premium i raz w tygodniu mrożonymi krewetkami, zresztą tak jest do obecnej chwili. Gatunek ten rośnie zdecydowanie wolniej niż inne popularne wśród akwarystów drapieżne pielęgnice z jeziora Malawi. W tym okresie zaczęła uwidaczniać się umiarkowana agresja wewnątrz gatunkowa i odtąd ryby wolały przebywać pojedynczo w różnych miejscach zbiornika. Zarówno u młodych jak i dorosłych ryb nie zaobserwowałem znaczącej agresji w stosunku do innych gatunków, nawet podczas tarła samiec był dużo spokojniejszy niż przedstawiciele rodzaju Nimbochromis czy Dimidiochromis.   Fot. Dorosły samiec podczas karmienia mrożonymi krewetkami „z ręki”. W grupie zdecydowanie szybciej rosły samce, których jak się okazało były dwie sztuki i przy rozmiarze 13 cm. byłem ich już pewny, a przy około 15 cm. dokonałem redukcji stada zostawiając w zbiorniku parę, która w zdrowiu pływa w nim po dziś dzień. Fot. Para dorosłych Aristochromis christyi. Para dość regularnie podchodziła do tarła jednak pierwsze trzy razy samica nie donosiła ikry i wypluwała ją po kilku dniach ale z czasem udało się jej dochować młode. W czasie tarła samiec oczyszcza dno z grubszych frakcji i kopie krater średnicy ok. 30 cm., do którego wabi samicę i tam dochodzi do tarła. Tak jak wcześnie już wspominałem samiec podczas tarła nie był zbyt zaborczy ani dla samicy ani dla innych gatunków i to pomimo faktu, że mój zbiornik jest zbyt mały dla Aristochromis w obsadzie wielogatunkowej ale o tym później. Fot. Samiec podczas przygotowywania tarliska. Moje wnioski na temat Aristochromis christyi oparte zostały na prawie pięcioletnim już okresie obserwacji tego gatunku w moim standardowym 720 l. W tym miejscu muszę wyraźnie zaznaczyć, że jest to zbiornik zdecydowanie za mały by trzymać Aristochromis w obsadzie wielogatunkowej tym bardziej, że jedynymi (z uwagi na rozmiary i dietę) słusznymi towarzyszami dla niego są inni silni przedstawiciele drapieżników z jeziora Malawi, np. z rodzaju: Buccochromis, Champsochromis, Dimiodiochromis, Nimbochromis czy Tyrannochromis. Nie byłbym jednak sobą gdybym nie pochwalił się sukcesem w zbudowaniu relatywnie zgodnej obsady wielogatunkowej złożonej obok Aristochromis z kilku gatunków z ww. rodzajów drapieżników. Moim zdaniem podstawą budowania zgodnej obsady jest zakup młodych ryb w jednym momencie co pozwoli im przyzwyczaić się do siebie, „nauczyć” się dzielić zbiornik i ustalać hierarchię w miarę wzrostu. Niewątpliwe jednak wiele też zależy od czynnika, na który żaden malawista nie ma wpływu czyli „charakteru” poszczególnych osobników w obrębie danego gatunku. Co do zasady nie zalecam jednak budowania wielogatunkowej obsady wokół Aristochromis christyi w zbiorniku 720 l. Uważam, że za minimum należy tu przyjąć zbiornik o wymiarach 250 x 70 x 70 cm. Natomiast zbiornik 200 x 60 x 60 cm. z całą pewnością można uznać za wystarczające zaplecze dla stworzenia jednogatunkowej obsady z Aristochromis christyi, oczywiście w układzie z jednym samcem. Fot. Dorosły w pełni wybarwiony samiec. Z całą odpowiedzialnością mogę stwierdzić, że jest to jeden z moich ulubionych gatunków spośród drapieżników z jeziora Malawi i zawsze będę go brał jako pewniaka budując w przyszłości obsady moich zbiorników. Mam nadzieję, że również Wam udzieli się mój podziw i sympatia dla Jastrzębia z Malawi i ryba ta „padnie” wyborem każdego malawisty, który dysponuje odpowiednio dużym akwarium.   Literatura: Konings A., 2003. „Back to Nature”.  Przewodnik po świecie pielęgnic z Malawi.  Konings A., 2016. „Malawi cichlids in their natura habitat” 5rd Edition. Cichlid Press, El Paso, USA. Łątka L., Sierakowski W., 2018. “Pielęgnice jeziora Tanganika i Malawi”. Wydanie pierwsze. Angraf, Piła.  
    • A nie zabaczyłeś, że jesteś na forum ryb z j. Malawi nie z Tanganiki? Polecam forum tanganiki, tam na pewno otrzymasz rzetelną informację.
    • Witam wpadłem na pomysł żeby przerobić moje 100l pod gatunki z Tanganiki. Kupiłem skały ‘elephant skin’ i ułożyłem małą konstrukcje w jednym z rogów. Dolożylem trochę roślin dla lepszego efektu wizualnego Microsorium Pteropus i Anubias barteri.  Reszta to drobny jasny piach i kupiłem około 25 wielkich muszli po ślimakach escargot- Helix pomatia(jeszcze nie dojechały). Plan jest taki żeby obsadzic parą Julidochromis transcriptus i kupić około 6 Neolamprologus multifasciatus, Jakieś sugestie, przeciwskazania co do obsady? Samo akwarium jakieś uwagi ? Filter oase 200 thermo, lampa chichiros b series. TDS wody kranowej 388pp.    (zdjęcia zrobione kilka minut po zalaniu) Pozdrawiam.      
    • A czemu nie ?  Ja bardzo dużo piszę codziennie zawodowo i nie mam już siły i przede wszystkim czasu na pisanie dla przyjemności 🤷‍♂️ Dlatego dla mnie osobiście spotkanie/spotkania to najważniejsze daty w kalendarzu... Szkoda, że jest nas na spotkaniach mniej, dlatego zachęcam każdego do przyjazdu tym bardziej, że jest dobre połączenie PKP z Prudnikiem. Zawsze będę mógł opowiedzieć o swoich doświadczeniach z drapolami choć nie wiem czy faktycznie kogoś to interesuje. Poszukam tez i wrzucę na KM krótki artykuł, który poczyniłem kilka lat temu w tym zakresie na przykładzie Aristochromis christyi, ukazał się on co prawda jedynie w języku angielskim ale mam gdzieś pewnie "rękopis".
    • A czemu nie tu? Wiele razy rozmawialiśmy, nie tylko w Pokrzywnej, ale nie jest moją rolą pisanie tutaj na temat funkcjonowania Twojego akwarium z drapolami😉
    • Wszyscy mają racje aaaale nie do końca 😉 ale na szerszą rozmowę zapraszam na spotkanie do Pokrzywnej ☝️😁 PS. @pozner z tego co ja pamiętam to byłeś przy wielu moich rozmowach właśnie w Pokrzywnej ale widocznie tylko ja byłem trzeźwy 😁😉🤣
    • Nie miałem nigdy poważnych drapoli w akwarium, ale moje doświadczenia z non mbuna oraz z pielęgnicami z Ameryki centralnej mówią że dobrym środkiem do rozładowywania agresji jest mocne przerybienie. Często propozycje obsad na tym forum czy w książce Wojtka Sierakowskiego mogą mieć rację bytu tylko do pewnego momentu. 13 ryb w 1400l to niezbyt wiele w moim odczuciu. Jakie są wasze doświadczenia w tej kwestii z drapolami?
    • To prawda Regulowałem już kilka razy, ale w środku - pod szafką jakiś czas temu założyłem jeszcze drugi, mały zbiornik, 112lz pokrywą, przez to szafka jest dość często otwierana, a czasami nawet częściowo otwarta przez kilka h. Dodam, że ten sposób prowadzenia akwarium nie jest zbyt wygodny przy serwisie, więc nie polecam a szafkę bym musiał regulować w prawie każdy weekend 
    • Bardzo ładny baniak, konkret. Jedyne do czego się można przyczepić do regulacja drzwiczek pod nim 😅
    • @S_owa dzięki za super aktualizację  Wyjątkowo mnie cieszy, bo Twoja kronika zainspirowała mnie do wystartowania akwarium z drapieżnikami. Z takich predatorów kalibru XXL mam u siebie tylko samca Aristo. Zakładam, że moje akwarium finalnie może być dla niego za małe, ale postanowiłem sprawdzić co z tego wyjdzie przy założeniu, że będzie to tylko samiec bez partnerek do harcowania. Jak na razie spokojnie sobie rośnie i nie doskwiera innym lokatorom. Ku mojemu zaskoczeniu w składzie mieszkańców, najbardziej upierdliwy dla wszystkich jest samiec Stigmatochromis Tolae. Miałem 2 samce i 2 samice. Niestety przez niefortunny wypadek jedną samicę straciłem, druga nie wytrzymała presji dwóch samców 😕 Jednego samca sprzedałem bo mi było go już szkoda i ten ostatni, który pozostał potrafi być jak taka końska mucha na łące. Dokucza wszystkim. Ma swoją norę pod kaseciakiem i jego jedynym celem życiowym jest wyganianie wszystkich z tamtego rejonu. Potrafi dać popalić 1,5 razy większemu Nimbochromisowi Polistigma... Będę go musiał usunąć bo mnie już denerwuje.  Zazdroszczę widoku pielęgnującej maluchy samicy Nimbo. Nigdy nie spotkałem się z takim widokiem u moich pyszczaków.  Pozdrawiam 👋
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.