Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

yaro:


Też o tym myślałem.. i wyszedłem z założenia, że fajne jak pompa będzie pompować wodę do kibla.. nie będe musiał jej wyłączać a nawet na czas spuszczania wody biolog bedzie działać (zdławie tylko przepływ)....


Możesz to skomentować? W końcu Ty to masz już zmontowane ;]

Opublikowano

Jeżeli akwarium jest powyżej kibelka (u mnie tak jest) to pompa nie musi tej wody pompować, zleci sama. Jednak prawdę mówiąc pomysł masz dobry i dzięki pompie ta woda będzie szybciej zlatywała do tego kibelka. Generalnie super.

Opublikowano

A powiedz mi czy masz jakiś patent na wymiane wkładów by nie narozlewać? Dzisiaj specjalnie w pracy wymieniłem 2 wkłady od zmywarki... Generalnie nie ma opcji by nie narozlewać.. a co dopiero będąc schylonym pod szafką..


Teraz tylko muszę Makoka wyciągnąć na zakupy... I jakoś fizycznie to do kupy poskładać...

Opublikowano

generalnie wsio ok = tylko biologa musisz trzymć zdala od świerzej wody wlewanej, bo chloramina zabija bakterie... poza tym ok...


co do narozlewania to każdy zespół filtrów dajesz wyżej niż układ z zxaworami o minimum jedno kolanko i minimalizujesz rozlania... pokażę ci bo nie chcę mi się pisać...


jak mi dziecko wyzdrowieje to mogę iść :wink:

Opublikowano

No to ja proponuje taki układ:


filtracja.JPG


Przy czyszczeniu filtrów, zakręcamy zawory na strony wlotu i powrotu. Podstawiamy pod spust wiadro, i odkręcamy zawór spustowy. Następnie odkręcamy odpowietrzenie. Co ma wylecieć wylatuje. Odkręcamy pojemniki z wkładami czyścimy wymieniamy i td. Na końcu zakręcamy spust, i odkręcamy wlot. Pojemniki grawitacyjnie napełniaj sie wodą. Kiedy sie wypełnia zakręcamy odpowietrzenie. Pompę dałem trochę niżej, choć w zasadzie przy takim systemie odpowietrzania mogła by być na poziomie wylotu z ostatniego pojemnika.


Można to rozwiązanie tez zastosować do spuszczania wody z akwarium. Wystarczy do spustu podłączyć waż, drugi koniec wsadzić do kibla, zakręcić powrót do akwarium, odkręcić spust, i pompa będzie nam tłoczyła wodę do kibelka, co w porównaniu z grawitacja zajmie chwilkę.


Co powiecie na takie rozwiązanie?? Wymaga 2 trójników i 2 zaworów dodatkowo, ale ile daje możliwości :)


Kot.

Opublikowano

w szawce podkładam pod filtr takie plastykowe pojemniki dożywności i nic nie rozlewam. Podoba mi się również pomysł kota natomiast zastanawiam sie jak z oporem stawianym przez trzy filtry, niestety obawiam sie ze moze już być znaczny i po potrójnej filtracji woda nie będzie wpadać do pompy z należytym przepływem, ale nie wykluczam ze może zadziałać i można spróbować przez tydzień w ten sposób.

Opublikowano

starykot: Twój układ jest dużo prostszy (przez to lepszy) ale chce zastosować pompę od CO a ona sama nie zaciąga wody... 3 filtry na wejściu może być za duży opór.

Ale odpowietrzenie u siebie też zastosuje...



makok: w obecnej wersji woda z kranu idzie przez 2 filtry i do baniaka. Stosując ten zawór przy biologach odcinam je na czas wlewania świeżej wody. Jedyny mój problem przy takim ustawieniu to to, że na czas dolewania wody biolog stoi.



Znacie jakąś firmę co wysyła spienione pcv czarne? U mnie w okolicy nie ma szans. Castoramy już przerabiałem.. nie mają...

Opublikowano
Stosując ten zawór przy biologach odcinam je na czas wlewania świeżej wody. Jedyny mój problem przy takim ustawieniu to to, że na czas dolewania wody biolog stoi.


Jeżeli biolog stanie na 30 minut to za chiny ludowe nic mu się nie stanie, więc tym problemem nie ma co się martwić.

Opublikowano

Mój układ po pierwsze powoduje że w pompie zawsze jest woda, a po drugie, zasysając odpowietrznikiem i pozostawiając go otwartego, można by grawitacyjnie zalać pojemniki i pompe, a dopiero potem uruchomić filtracje. Zauwaz że na moim rysunkuu jest własnie pompa CO. Co do oporów .. to myślisz że kilkadziesiąt metrów rury, kaloryfery z glowicami termostatycznymi i kryzami, 2 a czasem 3 pietra w domu .... że to daje mniejszy opór niż 3 wklady filtracyjne? Nie sadzę, a to czy one beda przed czy za pompa, z punktu widzenia fizyki i oporów jest bez znaczenia, za to dla czystosci pompy, a tym samym jej zywotności ma znaczenie dość istotne.


Niemniej układ z mojego rysunku jest czysto teoretyczny. Musial bym zrobić kilka prób przed sklejeniem czegoś takiego, ale na pewno któregos dnia coś takiego zrobie.


Kot.

Opublikowano
Nie sadzę, a to czy one beda przed czy za pompa, z punktu widzenia fizyki i oporów jest bez znaczenia.


Kot.



Totalnie się nie zgodzę.

Dlaczego jest bez znaczenia ?

Pompa CO przepompowywuje wodę tą która do niej wpada, jeżeli wsadzimy 3 filtry przed pompą właśnie z punktu fizyki i oporów to przepływ tej wody która wpada do pompy jest mniejsza niż gdyby filtr był jeden lub wogóle, natomiast nie jest problemem przepływ przez filtr nowy i czysty, problem zaczyna się gdy ten filtr sie troszkę przybrudzi, przepływ spada znacznie i to ze względu właśnie na opór.

Co do jednego jestem pewny bez sprawdzania empirycznie, Twój układ nie sprawdził by się gdyby układ filtrów taki by pozostał.

Pompa tak jak piszesz wypycha wodę nawet i 6 m w górę wiec przepcha i przez filtry ale aby przepchać musi tą wodę dostać.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Ogłoszenia



  • Posty

    • A czemu nie ?  Ja bardzo dużo piszę codziennie zawodowo i nie mam już siły i przede wszystkim czasu na pisanie dla przyjemności 🤷‍♂️ Dlatego dla mnie osobiście spotkanie/spotkania to najważniejsze daty w kalendarzu... Szkoda, że jest nas na spotkaniach mniej, dlatego zachęcam każdego do przyjazdu tym bardziej, że jest dobre połączenie PKP z Prudnikiem. Zawsze będę mógł opowiedzieć o swoich doświadczeniach z drapolami choć nie wiem czy faktycznie kogoś to interesuje. Poszukam tez i wrzucę na KM krótki artykuł, który poczyniłem kilka lat temu w tym zakresie na przykładzie Aristochromis christyi, ukazał się on co prawda jedynie w języku angielskim ale mam gdzieś pewnie "rękopis".
    • A czemu nie tu? Wiele razy rozmawialiśmy, nie tylko w Pokrzywnej, ale nie jest moją rolą pisanie tutaj na temat funkcjonowania Twojego akwarium z drapolami😉
    • Wszyscy mają racje aaaale nie do końca 😉 ale na szerszą rozmowę zapraszam na spotkanie do Pokrzywnej ☝️😁 PS. @pozner z tego co ja pamiętam to byłeś przy wielu moich rozmowach właśnie w Pokrzywnej ale widocznie tylko ja byłem trzeźwy 😁😉🤣
    • Nie miałem nigdy poważnych drapoli w akwarium, ale moje doświadczenia z non mbuna oraz z pielęgnicami z Ameryki centralnej mówią że dobrym środkiem do rozładowywania agresji jest mocne przerybienie. Często propozycje obsad na tym forum czy w książce Wojtka Sierakowskiego mogą mieć rację bytu tylko do pewnego momentu. 13 ryb w 1400l to niezbyt wiele w moim odczuciu. Jakie są wasze doświadczenia w tej kwestii z drapolami?
    • To prawda Regulowałem już kilka razy, ale w środku - pod szafką jakiś czas temu założyłem jeszcze drugi, mały zbiornik, 112lz pokrywą, przez to szafka jest dość często otwierana, a czasami nawet częściowo otwarta przez kilka h. Dodam, że ten sposób prowadzenia akwarium nie jest zbyt wygodny przy serwisie, więc nie polecam a szafkę bym musiał regulować w prawie każdy weekend 
    • Bardzo ładny baniak, konkret. Jedyne do czego się można przyczepić do regulacja drzwiczek pod nim 😅
    • @S_owa dzięki za super aktualizację  Wyjątkowo mnie cieszy, bo Twoja kronika zainspirowała mnie do wystartowania akwarium z drapieżnikami. Z takich predatorów kalibru XXL mam u siebie tylko samca Aristo. Zakładam, że moje akwarium finalnie może być dla niego za małe, ale postanowiłem sprawdzić co z tego wyjdzie przy założeniu, że będzie to tylko samiec bez partnerek do harcowania. Jak na razie spokojnie sobie rośnie i nie doskwiera innym lokatorom. Ku mojemu zaskoczeniu w składzie mieszkańców, najbardziej upierdliwy dla wszystkich jest samiec Stigmatochromis Tolae. Miałem 2 samce i 2 samice. Niestety przez niefortunny wypadek jedną samicę straciłem, druga nie wytrzymała presji dwóch samców 😕 Jednego samca sprzedałem bo mi było go już szkoda i ten ostatni, który pozostał potrafi być jak taka końska mucha na łące. Dokucza wszystkim. Ma swoją norę pod kaseciakiem i jego jedynym celem życiowym jest wyganianie wszystkich z tamtego rejonu. Potrafi dać popalić 1,5 razy większemu Nimbochromisowi Polistigma... Będę go musiał usunąć bo mnie już denerwuje.  Zazdroszczę widoku pielęgnującej maluchy samicy Nimbo. Nigdy nie spotkałem się z takim widokiem u moich pyszczaków.  Pozdrawiam 👋
    • Zdecydowanie brakuje tematów na dotyczących drapieżników, a jednak co raz więcej osób dysponuje pozornie większym baniakiem na poziomie np. standardowych 720l (200x60x60). Piszę ,,pozornie" bo to temat drapieżników, a ten litraż to fajna opcja przy mbunie albo przy rozsądnie dobranej obsadzie non mbuny, ewentualnie mixu non mbuny z małymi drapieżnikami. Piszę tutaj lekko ku przestrodze bo tych większych gatunków nie ma nawet co pchać do takiego zbiornika, no chyba, że jest to tylko akwarium przejsciowe. Wrzuciłem tylko 2 filmiki z Bucco ale samiec serio potrafi mocno stłamsić swoich ,,współlokatorów". Ogólnie od kiedy dołożyłem kryjówek jest wyraźnie lepiej, ale pierwsze tarło gdzie buzowały hormony, a 3 samice czekały w kolejce to reszta załogi mogła tylko cierpliwie czekać zajmując jedyne bezpieczne pozycję po drugiej stronie baniaka. Przez 1,5 roku funkcjonowania tego akwarium, z tego co kojarzę nie robiłem żadnej ingerencji w wystrój (ułożenie i liczbę kamieni/modułów), jednak samiec Buccochromisa zmusił mnie do szukania dobrego rozwiania, przez co w ciągu 2-3 tygodni trzy razy robiłem przemeblowanie w baniaku. 80cm głębi daje już pewne możliwości, dzięki czemu ryby mają zarówno dużo miejsca do pływania, jak i pole do ukrycia, czy przemieszania za/między modułami. Na początku ku mojemu lekkiemu zdziwieniu mało z tego korzystały i lewa strona zbiornika i tak należała do samca Bucco. Z czasem nauczyły się, że można umiejętnie się skryć przed wzrokiem dominującego Bucka. W moim zbiorniku pozostałe gatunki (nawet gdy nie było samca Bucco) nie robiły aż takiego spustoszenia w okresie tarła. Mój Fossorochromis ma minimalne potrzeby jeśli chodzi o terytorium obierane w trakcie tarła, choć oczywiście chęć wytarcia samicy powoduje u niego dużą pewność siebie i zdarza mu się pogonić nawet Buccochromisa, do którego normalne boi się nawet podpłynąć. Mimo wszystko nie wyciągałbym z tego jednoznacznych wniosków i nie oznacza to, że te same gatunki (mam na myśli pozostałe gatunki, poza Bucco) w innej konfiguracji np. w mniejszym zbiorniku też pogodziłyby się dostępną przestrzenią. Dopóki w akwarium rządził Champso to on dyktował warunki i szczególnie w trakcie tarła przejmował też pół akwarium (choć ta dominacja trwała, raz, że krócej, a dwa pozostałe ryby mimo mniejszej ilości kryjówek nie były, aż tak zepchnięte do boku). Odgryzał się mu jedynie samiec Nimbo. Bardzo ciekawi mnie jak wyglądałaby sytuacja w akwarium gdyby, wszystkie gatunki występowały w konfiguracji z samicami, a najwiekszy Bucco występował w konfiguracji bez samic. Myślę, że nadal miałby najmocniejszą pozycję w zbiorniku, ale nie byłoby już okresów, w których któraś z ryb dość mocno dominuje pozostałe gatunki (szczególnie w okresie tarła).
    • Nie wiem. Też wiele razy zastanawiałem się, jak to funkcjonuje u @BombeL. Dlatego go wywołałem do tablicy.  Chyba nie bardzo załapałeś mój prześmiewczy ton😉  
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.