Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Hej

Ja mam narożne akwa (fakt że trochę większe - bok 87 cm i wysokość 60 cm) . Od roku mam w nim 4 gat i jak na razie wszystko jest ok. Samce mają swoje rewiry (a jest ich 5), parametry w normie, ryby nie są płochliwe.


Dlatego dziwi mnie trochę podejśćie niektórych że narożne jest aż tak bardzo niedobre dla pysków. FAKT - też uważam że standardowe, prostokątne jest lepsze, ale nie wyklucza to hodowli pysków w narożnych akwariach.

Moim zdaniem faktycznie z gatunkami to sobie raczej nie poszalejecie, ale 1+4 saulosi jest do zrobienia


powodzenia

pozdro

Opublikowano

Ja mam narożne akwa (fakt że trochę większe - bok 87 cm i wysokość 60 cm) . Od roku mam w nim 4 gat i jak na razie wszystko jest ok. Samce mają swoje rewiry (a jest ich 5), parametry w normie, ryby nie są płochliwe.



4 gatunki ?

Przecież to jest niecałe 220 l brutto wody, w standartowym 240l akwarium nie odważył bym się trzymać 4 gatunków, chyba że naprawdę te najmniejsze i najmnniej agresywne, ale Twoja wypowiedź brzmi jak mam 20l kulę i w niej parkę saulosi, rozmnazają się i nie są zestresowane.


Więc płochliwe nie są ale w zoologach gdy pływają ogłupiałe to też za bardzo płochliwe nie są.

Opublikowano

Dokładnie jak pisze yaro. Bardzo źle z twojej strony że na tak małym litrażu trzymasz tyle gatunków.

Ryby są zgłupiałe choć nie wykluczam że jak wyrosną tak czy siak może zacząć się redukcja nawet po 2 latach.

Opublikowano

Akwarium narożne ma jedna fajną rzecz optyczną głębie i świetnie nadaje sie do akwarium z innymi rybami niż pyski. Jeśli pyski to jeden gatunek. Najlepiej aby to były aulonocary w układzie z 1 samcem. Jeśli nie aulonocary to yellow ze względu na brak terytorializmu ( IMHO z wieloma samcami też się nie uda ). Saulosi przy ich terytorialiźmie nie dają dużych nadziei na wielosamcowość będa tak blisko siebie że przez jakis czas pewno pożyją w kilka samców ale z czasem zostanie jeden co nie jest złym rozwiązaniem gdybyś bardzo ale to bardzo chciał mieć 2 gatunki to mógłbyś spróbować yellow + aulonki. Yellow w układzie 1 +3, aulonki 1+2 masz 50 % na 50 %, że sie uda czyli nie wiele ... zawsze możesz jednak zrezygnować i pozostawić jeden bardziej podobajacy się gatunek. Aulonki lepiej dobieraj z sztucznych najcześciej znają się z mbuna i są bardziej odporne od odmian naturalnych.

Opublikowano
Hej

Ja mam narożne akwa (fakt że trochę większe - bok 87 cm i wysokość 60 cm) . Od roku mam w nim 4 gat i jak na razie wszystko jest ok. Samce mają swoje rewiry (a jest ich 5), parametry w normie, ryby nie są płochliwe.


Dlatego dziwi mnie trochę podejśćie niektórych że narożne jest aż tak bardzo niedobre dla pysków. FAKT - też uważam że standardowe, prostokątne jest lepsze, ale nie wyklucza to hodowli pysków w narożnych akwariach.

Moim zdaniem faktycznie z gatunkami to sobie raczej nie poszalejecie, ale 1+4 saulosi jest do zrobienia


powodzenia

pozdro



Nie powinno cię dziwić podejście do narożnego. Większość pyszczaków to ryby rewirowe. Mimo sporej powierzchni dna akwaria te są krótkie aranżacja wnętrza takiego zbiornika pod kątem szalejącej mbuna tez nie jest optymalna . Nie wykluczam tego zbiornika np dla aulonocar lub ryb w ukąłdzie z 1 samcem ale nie ma możliwości aby w takim baniaczku jak twój ryby stale miały 5 rewirów (bo tyle masz samców ). Jeśli tak to wygląda to jest albo czasowe albo rewir jest rozumiany inaczej przeze mnie i przez ciebie. W moim 450 litrowym zbiorniku rewir stały a raczej ten który sobie wybierze na dany dzień czy miesiac ma samiec socolofi. Saulosi miewa go codziennie ale nie umie obronić przed silniejszym socolofi inne ryby mają go doraźnie. W lepszych czasach gdy socolofi jeszcze tak nie zdominował baniaka rewirów było co najwyżej 3. Wtakim razie zakąłdam że masz albo sytuacje przejściową która ulegnie zmianie wraz ze wzrostem ryb lub Dworzec Kolejowy a w takim to i 24 samce nie bedą miały problemu ze znalezieniem 3x3 cm "rewiru" na odbycie tarła ale to troche jak sex w toalecie publicznej wszyscy wchodzą wychodzą czasem ktoś się zarumieni czasem ktoś uśmiechnie ale z miłością nie ma to za wiele wspólnego ;))).

Opublikowano

Ja mam narożne akwa (fakt że trochę większe - bok 87 cm i wysokość 60 cm) . Od roku mam w nim 4 gat i jak na razie wszystko jest ok. Samce mają swoje rewiry (a jest ich 5), parametry w normie, ryby nie są płochliwe.



4 gatunki ?

Przecież to jest niecałe 220 l brutto wody, w standartowym 240l akwarium nie odważył bym się trzymać 4 gatunków, chyba że naprawdę te najmniejsze i najmnniej agresywne, ale Twoja wypowiedź brzmi jak mam 20l kulę i w niej parkę saulosi, rozmnazają się i nie są zestresowane.


Więc płochliwe nie są ale w zoologach gdy pływają ogłupiałe to też za bardzo płochliwe nie są.



Panowie wyluzujcie. Matematyka się kłania

moje akwa to dokładnie mten model:

http://www.akwarystyka.sklep.pl/Akwariu ... 25_29___42


przed założeniem tej malawki dokładnie to konsultowałem na forum i o ile dobrze paniętam najwięcej wskazówek otrzymałem właśnie od harisimi. Co prawda sugerowałeć 3 gatunki ale trochę się uparłem i zaryzykowałe i jak na razie naprawdę wszystko jest cacy. ryby się dotarły i zgodnie sobie żyją. Sam fakt stałych rewirów samców już powinien mówić sam za siebie. żadna ryba nie jest ogłupiała.


poza tym 20 ryb w 350 litrach przy dobrej filtracji to chyba nie jest zbrodnia, co????


Tak więc podsumowując - moim zdaniem hodowla pysków w takim akwa jest zdecydowanie możliwa, ale nie upieram się że jest to idealny zbiornik do tego biotopu. W moim przypadku zdecydowały o tym warunki mieszkaniowe. To było jedyne rozwiązanie na posiadanie akwa o takim litrażu


Akwa dostępne w galerii po haśle "marecky"


pozdro

Opublikowano

Marek czytałem twoje posty o zakładaniu i rady klubowiczów to 3 lub dwa gatunki z przewaga na 2 tak więc nie możesz mówić, że dokładnie konsultowałeś to z klubowiczami. Samo napisanie że trzyma sie także nie wystarcza bo ryby sa różne.

Tak więc czytając to i tamto wcześniejsze raczej nie możesz jeszcze mieć pewności że wszystko będzie ok. Ryby jeszcze młode, wojna może zacząć się nawet po 2-3 latach gdy będą w pełni dorosłe.

Opublikowano

Yellow, saulosi i sprengerae ;) gdyby ktoś posądzał mnie o niecne zamiary ;) czyli najłagodniejsze gatunki a twoje akwa jest jednak 2x większe litrażowo. Yellow z natury nie ma rewiru sprengerae i saulosi moją szanse pozostać ale raczej jednosamcowo. Nie zmieniam ani słowa z Twojego wątku i tego też. Akwarium narożne nie jest dobre ale gdybym w związku ze zmianą mieszkania mógł mieć tylko takie jak ty zostałbym przy identycznych rybach jakie wskazywałem. Nie posłuchałeś mojej rady ale mimo wszystko życzę ci dobrze. Żeby ci zobrazować jak wiele przed tobą to powiem ci ze socolofi w wieku 1 roku zaczyna tarło a rośnie nawet do 13-14 cm więc wszystko przed tobą :).

Opublikowano

nie wiem jak oni to liczą ale:


żeby było prosto policzyć to zaproponuję takie założenie:


dwa akwaria o bokach 87 cm i wysokości 61 złożone do siebie przednimi szybami, założenie ze są to szyby proste a nie panoramiczne, dadzą nam sześcian o bokach 87 cm na 87 cm i wysokości 61 cm, teraz każdy laik będzie potrafił policzyć objętość takiej bryły -


87 *87*61=461709 cm3

dzieląc ten wynik na 1000 otrzymamy mniej więcej pojemność w litrach

461709/1000 = ok. 461 litrów

w zwiazku z tym, że połączyłem w założeniu dwa akwaria o tych bokach a Ty masz tylko jedno wiec prostym jest wyliczenie że powinno być ok. 230 l

Dodajac parę litrów w zwiazku z wypukłością szyby będzie z 250 l.

Oczywiscie wody na pewno nie masz pod sam brzeg, odjać piasek, kamienie wody pewnie masz nie więcej niż 200l.

Jak nie patrzyć nie wiem skąd wzięło się 350 l, chyba po to aby ludzi zrobić na szaro, bo 90% ludzi nie będzie mierzyc ile wlał wody do akwarium.

PS.

Może matematyka i się kłania, całe zycie uciekałem od nauki, ale matematykę zawsze starałem się rozkładać na czynniki pierwsze, więc jezeli w moim toku myślowym jest jakiś błąd to proszę mi go pokaż.

Jeżeli Cię to nie przekonuje to postaram się zamieścić wyliczenie takiej bryły jaką masz akwarium poprzez całkę potrójną, może to cię przekona.


Ciekawą sprawą jest to że na tej stronie sprzedawane jest akwarium:

http://colisa.com.pl/?/s-AquaEl-akwas-zbior.shtml


Akwarium Corner 87 , wymiary 124x87x60 cm, jeden bok jest dużo dłuższy od Twojego a ma pojemność 300 l

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Fossorochromis rostratus  Mdoka Exochochromis anagenys  Dimidochromis strigatus  Copadichromis borleyi  Labidochromis careuleus Melanochromis kaskazini/parallelus  To jest 7... Ósmy w zależności od dostępności, cen, lub urody konkretnych egzemplarzy to będzie crabro lub protomelas mbenji thick lips. Mam nadzieję, że taka obsada zapewni mi wystarczającą różnorodność kolorów, kształtów i przede wszystkim zachowania. Jak wszystko pójdzie terminowo to ryby w marcu 🙂 
    • W żadnym wypadku Twoich wpisów tak nie odbieram, wręcz przeciwnie, są dla mnie cennymi wskazówkami. Generalnie jak zamawiasz akwarium o długości 2 metrów lub więcej, każdy Cię pyta i zarazem namawia na montaż sumpa. Odnoszę wrażenie, że miażdżąca większość osób posiadająca takie duże zbiorniki, ma jednocześnie sumpa. Dlatego ja, mimo, że na początku nie brałem tego pod uwagę, bo mam dwa wydajne i co ważne bardzo ciche kubełki, zacząłem na poważnie rozważać inwestycję w sumpa, który jak wspomniałeś uchodzi za bezsprzecznie  najwydajniejszą formę filtracji.  Jednak jak zacząłem głębiej analizować, jakie realne nowe korzyści ma przynieść mi ta inwestycja, zacząłem nabierać wątpliwości, czy takowe rzeczywiście będą, tzn. czy faktycznie będę w pełni lub przynajmniej w jakimś stopniu wykorzystywać ten olbrzymi potencjał mediów biologicznych sumpa, skoro już dzisiaj moje dwa kubły bez problemu redukują  NH3 i NO2 do 0. No ale z drugiej strony, litraż wzrośnie niemal o 80%, ryb też pewnie będzie trochę więcej, więc jakaś niepewność jest. Po pierwsze odnośnie buforu mojej obecnej filtracji biologicznej, a po drugie odnośnie klarowności wody, bo jednak do sumpa można załadować całe mnóstwo gąbęk o różnej gęstości, plus włókninę, którą łatwo i często można wymieniać. No ale jest alternatywa w postaci filtra kasetowego, który mógłby wspomóc jeden z kubełków, jako dużo tańsze, prostsze i bezpieczniejsze rozwiązanie od sumpa, a jeśli chodzi o estetykę, stanowiące podobne wyzwanie. Do tego czytałem i miałem okazję słyszeć w realu, że sumpy mogą dość mocno hałasować, choć zakładam, że to akurat wina montażu, dopasowania części czy poziomów wody w sumpie.   Jeśli chodzi o podmianę wody, niestety tutaj nie mam nowych możliwości, bo wymianie akwarium nie towarzyszy remont domu  Ale ja od lat wlewam wodę prosto z kranu, która ma idealne parametry dla Malawi, dlatego ta czynność nie jest dla mnie specjalnie uciążliwa. Na razie zamawiam i dogaduję detale dotyczące szafki ze stelażem. Za tydzień lub dwa, pewnie będę potwierdzał zamówienie akwarium, więc jeszcze kilka dni na rozmyślania mam... 😉 
    • Na jakie konkretnie gatunki się zdecydowałeś?
    • Podmieniam wodę raz na tydzień, czasem rzadziej, średnio ok. 15 cm słupa wody to będzie jakieś 25%.  Nie kieruję się pomiarami, zresztą wstyd przyznać, nie pamiętam, kiedy je robiłem, ale obserwuję akwarium - ryby pływają z reguły brzuchami w dół, biją się o jedzenia, rozmnażają się  (to mnie akurat mniej cieszy), więc chyba jest OK. Ja nie próbuję namówić Cię na sumpa, nie mam takiego doświadczenia, żeby twierdzić, że Twój pomysł na filtrację jest gorszy niż mój. Pewnie to co sobie zaplanowałeś wystarczy, ponadto, skoro masz dwa bardzo przyzwoite kubełki, to czemu tego nie wykorzystać? No właśnie. To jest moje pierwsze tak duże akwarium, więc nie mogłem się kierować własnymi doświadczeniami, tylko tym co piszą, a piszą, że sump jest najwydajniejszym sposobem filtracji, a kształtki najlepszym medium. To mam sumpa między innymi z kształtkami mikro K1. Wolałem przedobrzyć, niż potem kląć latami😉. zresztą nie istnieje pojęcie "nadfiltracja", za to pojęcie "niedostateczna filtracja" istnieje jak najbardziej. Akwaria Malawi wymagają znacznie lepszej filtracji, niż inne. Przy okazji, jak jesteś na etapie planowania (być może rada niepotrzebna, może masz to już ogarnięte), warto pomyśleć o jakimś mało obciążającym systemie podmian. Najlepiej podciągnąć sieć wodną i kanalizę do akwarium. Ja tak nie mogłem, mam w szafce trzystopniowy filtr narurowy podłączony trójnikiem do rury prowadzącej wodę z sumpa do akwarium. Do tego filtra doprowadzam wodę z łazienki wężem ogrodowym. Bardzo to upraszcza proces podmiany, największa robota to rozwijanie węży. 😉 W innym wątku jest zdjęcie tego urządzenia.  
    • Jasna sprawa, zresztą w Twoim przypadku rzeczywiście komin jest niemal niewidoczny. A możesz napisać (przy okazji ta sama prośba do innych użytkowników sumpów): 1) Jak często i jak duże (w %) podmiany wody robisz u siebie? 2) I z czego one wynikają? (wzrost NO3? spadek klarowności wody?) Jasne jest też to, że sump daje możliwość umiesczenia nieporównywalnie większej ilości mediów filtracyjnych. Tylko jedna rzecz mnie zastanawia, jeśli np. 30 litrów mediów zapewnia w akwarium NH3 i NO2=0, a do tego super klarowną wodę, jaka jest korzyść z dołożenia kolejnych 100 litrów tych mediów? Na pewno daje to ogromny bufor, dzięki któremu możemy ekstremalnie przerybić zbiornik i w/w parametry nadal pozostaną niewykrywalne, no ale dla kogoś, kto nie ma takich planów, ten argument traci na znaczeniu. A zatem co jeszcze? Na pewno łatwy dostęp do mediów, łatwa ich wymiana/czyszczenie itp. Ale jeśli ktoś ma kaseciaka czy kubełek i obecnie robi to co pół roku, a nawet raz na rok, to umówmy się, ta korzyść też nie zrewolucjonizuje jego życia. Osobiście najbardziej niezrozumiały jest dla mnie argument jakoby sump podnosił estetykę wnętrza akwarium. Dość często można przeczytać czy usłyszeć, że ktoś zdecydował się na sumpa, bo nie lubi widoku rurek od filtrów, grzałek itp. w akwarium, bo psuje to estetykę zbiornika. Po czym często ich kominy są zabrudzone, zakamienione i generalnie wyglądają słabo... A ci, którzy mają te kominy świetnie ukryte i czyste, prawdopodobnie równie dobrze by sobie poradzili z zamaskowaniem kasety czy wlotów od kubełków, a zatem ten argument raczej dotyczy nie typu zastosowanego filtra, co dbałości o detale i kreatywności konkretnego akwarysty. Konkludując, na początku byłem na 100% zdecydowany na sumpa. Teraz z uwagi na prostotę,koszty, bezpieczeństwo, bliżej mi do wariantu kaseciak + kubełek z wlotem pod lustrem wody. Jednocześnie nie chcę popełnić tutaj błędu, na który będę później klął latami 😉
    • Po wyłączeniu pompy i spłynięciu wszystkiego, co ma spłynąć do sumpa, zaznaczam poziom wody (a konkretnie zawieszam na szybie takie DIY ustrojstwo ze znacznikiem) i potem do tego poziomu uzupełniam wodę. To jest mniej więcej to samo, o czym piszesz, ale nie do końca. ============================================================================================== W nawiązaniu do porównań sumpa i kaseciaka (kompetentnie mogę się wypowiedzieć na temat sumpa, w kwestii kaseciaka tylko teoretyzuję), to jeżeli kaseciak zajmuje w akwarium mniej więcej tyle co komin - u mnie ok. 35 l, w sumpie, w moim przypadku media zajmują ok. 120 l.  W przypadku gdy kaseciak zajmuje boczna ścianę, skraca akwarium, gdy jest z tyłu, trudniej się do niego dostać (chyba, że akwarium ma dostęp od tyłu). Odławianie narybku z komory kaseciaka umieszczonego na tylnej ścianie może być sporym wyzwaniem. Do sumpa można wyprowadzić grzałki, termometr i co tam jeszcze, np. napowietrzacz, do kaseciaka pewnie też, ale musi być pewnie odpowiednio większy. Grzebień rzeczywiście obrasta kamieniem, sam komin jest oczywiście wątpliwą ozdobą (podobnie jak kaseciak), ale przy odpowiednim zamaskowaniu dekoracjami mnie to tak bardzo nie razi.  
    • Jakiś czas temu pisałem do Malawiana ale nie posiada tego gatunku od jakiegoś czasu. 
    • Do dzisiaj kontynuowałem eksperyment z przeniesionym wlotem jednego kubełka pod lustro wody. Po drugiej nocy z rzędu (bez odmulania), ilość widocznych odchodów znacząco przyrasta (poniżej fota). Z Waszych wypowiedzi wyłania się wniosek, że jeśli wybieramy sumpa i nie chcemy mieć widocznych odchodów na dnie, mamy zasadniczo 3 opcje: 1. częste (codzienne) odmulanie 2. grubsza frakcja żwiru, najlepiej ciemnego, aby maskował zalegające odchody 3. czyste podłoże (bez piasku/żwiru) i mocna pompa. Dla celów własnej analizy, zrobiłem sobie porównanie najważniejszych aspektów 3 typów filtracji, stosując punktację 1-5. Oczywiście to tylko moje subiektywne oceny, niemniej starałem się być maksymalnie obiektywny :). Wychodzi na to, że przynajmniej w moim zestawieniu filtr kasetowy nieznacznie wygrywa. Co więcej, największą przewagą sumpa względem kaseciaka jest nieporównywalnie większy potencjał filtracji biologicznej, druga zaleta to łatwiejszy serwis/czyszczenie. Bo jak już wspomniano wcześniej, wpływ na estetykę wnętrza akwarium jest podobny (sporych rozmiarów komin z grzebieniem, który często jest brudny, zakamieniony, na pewno nie podnosi tej estetyki). Jednocześnie jednak ponosimy znacznie większe koszty na instalację sumpa, może pojawić się problem widocznych odchodów na dnie zbiornika, do tego to rozwiązanie jest dużo bardziej skomplikowane i niesie jednak nieco większe ryzyko awarii od kaseciaka. Podsumowując, jeśli dzisiaj mając dwa kubełki (w jednym od czasu do czasu stosuję purigen), mam idealnie klarowną wodę i stabilne parametry wody, w tym niewykrywalne poziomy NH3 i NO2, to największa przewaga sumpa, czyli możliwość rozbudowy złoża biologicznego, kompletnie traci na znaczeniu. Bo to nie da już mi w tej chwili żadnych wymiernych korzyści.  W tej sytuacji zastanawiam się nad filtracją składającą się z: 1) filtra kasetowego (zastąpiłby jeden kubełek), wypełnionego w 100% gąbką, żeby jeszcze bardziej wzmocnić filtrację mechaniczną (w tym zasysanie detrytusu) i potencjał klarowania wody. 2) filtra zewnętrznego - jeden kubełek by pozostał, ale z wlotem zasysającym wodę pod lustrem wody, dodatkowo z prefiltrem. Skoro doszedłby kaseciak, nie ucierpi na tym filtracja mechaniczna i oczyszczanie podłoża, za to zyskam: a) możliwość znacznie rzadszego serwisowania kubełka b) skuteczniejszą biologię (mniej zabrudzeń) c) większe bezpieczeństwo (w przypadku awarii/nieszczelności spłynie jedynie 2-3 cm wody, a nie jak obecnie 40 cm)  Triamond, w wolnej chwili postaram się policzyć sobie zaptrzebowanie na media filtracyjne korzystając z opracowanych przez Ciebie narzędzi, jednak na tą chwilę nie wydaje mi się to aż tak pilne i konieczne. Poniżej zdjęcia pokazujące klarowność wody w moim obecnym akwarium 180 cm, przy 2 filtrach zewnętrznych i dawce purigenu. Do nowego akwarium dojdzie oczywiście więcej ryb, ale też znacznie zwiększy się litraż i do tego najprawdopodobniej dojdzie filtr kasetowy zamiast jednego kubełka, więc w końcowym bilansie sytuacja powinna jeszcze lepsza.    
    • Mam na dnie czarne PCV, bez piasku. Grzebień (zasys od góry) oraz panel doklejony do akwarium z boku. Pas 5–10 cm od szyb bocznych i frontowej bez kamieni. Po nocy w 2 miejscach widać trochę odchodów. Zwiększyłem moc pompy z 30% do 100% – już po chwili niczego nie widać od frontu. Mam Jebao DCP 6000M na zbiornik 1000 l. Karmienie o 20:30 czasu zimowego, a potem pompa na maksimum przez 15 minut. Nawet bez tego „przedmuchiwania” nie było problemu – trzeba się naprawdę przypatrywać, żeby coś zobaczyć. Po PCV odchody się ślizgają, no i szybko się rozkładają / podrywają. Co do sumpa lub kasety… Komin do sumpa z rewizją i powrotem zajmie w zbiorniku podobne miejsce jak kaseta. Z sumpem trudno uzyskać takie przepływy jak z kasetą (grawitacyjne ograniczenie szybkości spływu przez komin, opory hydrauliki, wysokość podnoszenia itd.). Kaseta ma mało gąbki w stosunku do objętości filtra – marnuje miejsce w zbiorniku (ceramika jest kilka razy mniej skuteczna w filtracji biologicznej niż gąbka, więc można ją pominąć w rozważaniach). Gdy gąbki jest odpowiednio dużo w stosunku do karmienia, to rzadko (lub wcale) trzeba ją czyścić. https://forum.klub-malawi.pl/topic/25223-obliczanie-mediów-filtracyjnych/page/14/#comment-395255 Może... najpierw oszacuj obsadę, policz ile potrzeba mediów filtracyjnych, a dopiero potem zastanawiaj się, gdzie to umieścić... Ja mam 40 l gąbki, ok. 80 ryb i panel (wątek w stopce). Bezobsługowe (z ciągłą podmianą wody), bezpieczne i woda krystaliczna.
    • Mam inne zdanie w tej tematyce. W moim akwarium 250x80x70 mam standardowy komin ze wpływem górnym umieszczony w rogu. To co wpływa w toni trafia do filtracji. Odchody wiadomo grawitacyjnie na dno. Jednak ja wychodzę z założenia, że nie robię z nimi nic, po czasie rozkładają się w detrytus i przestają być w pierwotnej formie widoczne. Podłoże u mnie to żwir rzeczny o różnej gradacji pomieszany z piaskiem. Odchody są niewidoczne. Wiadomo jak jakaś ryba przepłynie szybkiej blisko dna to unoszą się na chwilę i zaraz opadają. 
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.