Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

@AndrzejGłuszycaw ten właśnie, stary, najprostszy sposób można.

Zadałem parę konkretnych pytań, ale widzę po raz kolejny, że odpowiedzi już nie uzyskam. Odpowiedź brzmi, że ta fantastyczna ceramika Maxspect jest zbędna. To jest ulepszanie czegoś na siłę przez te wszystkie lata. Efekt jest tego taki, że ta ceramika jest potrzebna, ponieważ gąbka jest traktowana jako prefiltr. Jeśli już w ten sposób miało by to wyglądać, to lepiej kupić zwykłą, najtańszą ceramikę. Miałem taki patent ukryty za modułem trzy lata temu i doszedłem do wniosku, że to po prostu zbędna konstrukcja i bezsensowne płukanie tych gąbek, które w tym przypadku, o takiej wielkości jest na prawdę upierdliwe. Obecnie zapomniałem co to jest filtr. Po roku użytkowania można by wyciągnąć pompę i przepłukać ewentualnie.

Jeśli ta opcja miała by rzeczywiście być brana pod uwagę, to zamast tego kombaina, którego Decco zasugerował, zrobił bym to na dwóch modułach z mniejszymi pompami. Jeden z zasysem na dole, a drugi z grzebieniem. W tym przypadku powinno się obejść bez falownika, czyli w zbiorniku nie ma widocznych gratów. Ciszej też na pewno będzie. Wiem jak pracuje Jebao DCT12000. 

Można też użyć sumpa, narurowca, jak kto woli. Wszystko zależy od tego, w czym widzimy więcej plusów. Sump może służyć przy okazji jako szpital, lub przedszkole. 

Edytowane przez przemo-h
  • Lubię to 9
Opublikowano

Zgodzę się z Zbyszkiem i Przemkiem. W przypadku sumpa to dla pomp c.o. raczej nie jest jakąś nowością podnosić wodę piętro wyżej 😋 Z kolei rozwiązanie filtracji w modułach też się sprawdzi, moje gąbki mają 9 miesięcy i już zapomniałem o puro w celu klarowania wody. Jarku zobacz jak to fajnie zrobił @Paweł83 w całkiem niedawno wystartowanym baniaku. Oprócz pociętych gąbek w module ma też zrzut wody do automatycznej podmiany.

  • Lubię to 4
Opublikowano
3 godziny temu, przemo-h napisał:

Po roku użytkowania można by wyciągnąć pompę i przepłukać ewentualnie.

Jeśli ta opcja miała by rzeczywiście być brana pod uwagę, to zamast tego kombaina, którego Decco zasugerował, zrobił bym to na dwóch modułach z mniejszymi pompami. Jeden z zasysem na dole, a drugi z grzebieniem. W tym przypadku powinno się obejść bez falownika, czyli w zbiorniku nie ma widocznych gratów. Ciszej też na pewno będzie. Wiem jak pracuje Jebao DCT12000.

Mam dokładnie takie rozwiązanie Przemku, jeden moduł pompa dcp300 z zasysem dolnym, drugi moduł na małej pompce z grzebieniem. Teraz po 3-4 miesiącach od wymiany gąbek, woda kryształ. U mnie to tylko 672L, wiadomo u Jarka pompy muszą być odpowiednio większe.

  • Lubię to 4
Opublikowano

Ale to co piszecie to filtracja biologiczna?

Jeżeli tak to sump cały czas jest u mnie nr jeden,  rozważając wszystkie za i przeciw - to on właśnie wg mnie wygrywa.

Cały czas gdybam nad filtracją mechaniczną.

Opublikowano
4 minuty temu, yaro napisał:

Ale to co piszecie to filtracja biologiczna?

Jeżeli tak to sump cały czas jest u mnie nr jeden,  rozważając wszystkie za i przeciw - to on właśnie wg mnie wygrywa.

Cały czas gdybam nad filtracją mechaniczną.

HMF czy to w module czy w postaci dużej gąbki 10-20ppi to filtracja biologiczno-mechaniczna, a im większe złoże gąbek tym lepiej. Najlepsze jest to że ta filtracja nie wymaga żadnej ingerencji poza regularnymi podmianami wody.

  • Lubię to 4
Opublikowano
13 minut temu, yaro napisał:

Ale to co piszecie to filtracja biologiczna?

Jeżeli tak to sump cały czas jest u mnie nr jeden,  rozważając wszystkie za i przeciw - to on właśnie wg mnie wygrywa.

Cały czas gdybam nad filtracją mechaniczną.

To jest mechanik i biolog w jednym. 

  • Lubię to 1
Opublikowano

Jarku  już to zaznaczyłem podczas naszej rozmowy, jest to najtańsza wersja filtracji bio- mech. Tym bardziej, że będziesz robił moduły. Przemyśl to jeszcze raz. Tak jak @przemo-h zaznaczył w dwóch modułach zrobisz to i masz spokój. Woda zostaje w zbiorniku nigdzie nie wychodzi. Wszystko w jednym miejscu. A przede wszystkim sprawdzone i praktycznie bezobsługowe. Ja też dołączyłem do tego grona i mam taką filtrację w module. Wiem, że jesteś tradycjonalistą, wiem, że sump to dla Ciebie nr1. Tak na marginesie może trzeba spróbować nowego🙂

  • Lubię to 7

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • https://www.olx.pl/oferty/uzytkownik/1sZeDd/ Tutaj , przeważnie młode małe ryby chociaż też czasami są ogłoszenia z dorosłymi osobnikami.
    • Jest jeszcze Tanganika Konin, mają też malawi https://www.tanganika-konin.pl/oferta/ryby/ i Luk & Raf https://www.cichlid.pl/
    • Cześć, generalnie jestem w podobnej sytuacji, tzn. nie znam aktualnie zaufanych hodowców za bardzo, jedynie po przetrząśnięciu forum ostatnio (temat malawi powrócił po dwóch latach, ostatnio niestety nie dało rady ze względu na chorobę w domu), dowiedziałem się że Jacek z Żor jest (chyba, że coś się zmieniło) zaufany (jego strona), tak samo ta hodowla z Czech (ale przesyłka byłaby u nich raczej dość droga).  Z zaufanych sklepów był jeszcze Tan-mal, ale nie wiadomo czy uda im się w ogóle powrócić na rynek, mają remont od mniej więcej początku 2025...
    • Chcąc ochronić i zachować młode akwaryści odławiają inkubującą samicę i po wypuszczeniu przez nią młodych oddzielają ją od nich. Nie oznacza to, że samica zatraca zachowania macierzyńskie. Sam raz odłowiłem samicę C. geertsi, a później inkubowała jeszcze w ogólnym akwarium i nawet pojedyncze sztuki z dwóch miotów mi się uchowały. Moje albusy i tetrastigmy też miały młode w ogólnym i pięknie opiekowały się młodymi. Nie ma reguły. Istotną kwestią może być to, żeby samica pierwszą, czy też drugą inkubację przeprowadziła w całości w sposób naturalny. Żeby właśnie nie zatraciła naturalnych zachowań. Jak to się ma po kilku pokoleniach? Nie mam pojęcia. Wszyscy tu (włącznie ze mną) kupowali tu zawsze F1, co najwyżej F2😉😄  
    • Wydaję mi się że ryby nie zatraciły macierzystych zachowań. W warunkach akwariowych, gdzie każde akwarium jest przerybione nie ma odpowiedniej przestrzeni do wypuszczania młodych. Raz miałem okazję u siebie obserwować opiekującą się młodymi copadichromis fire crest, ale była ona sama w akwarium 112l. Łapała młode jak zbliżałem się do akwarium 😉
    • Dzięki Pozner, że przypomniałeś mi Taeniolethrinopsy. Obecnie ich nie mam, ale mam nadzieję, że to chwilowe.🙂 Zachowania ryb w znacznej mierze zależą od sposobu karmienia. Można z ryby stricte przydennej (Lethrinops red cap), grzebiącej w dnie w poszukiwaniu pokarmu, uczynić rybę „toniową” np. stosując jednolity pokarm wolnotonący mając w przy dnie gang Synodontisów njassae, miotających się (w ocenie spokojnego gatunku) w poszukiwaniu resztek pokarmu, które dotrą do dna. Przez kilka lat nie stwierdziłem natomiast u oryginalnych Synodontisów z naszego jeziora pobierania pokarmu w toni. Czyli są różne przypadki przystosowywania się. W drugą stronę – jedynym u mnie przypadkiem wśród toniowych Copadichromisów (miałem ok. 10 gatunków), który nigdy kategorycznie nie pobierał pokarmu z dna był C.cyaneus. A weźmy zachowania rozrodcze ryb po wielu pokoleniach w niewoli. Zarówno hodowcy jak i akwaryści amatorzy rzadko kiedy (mówię o non-mbuna, bo te ryby mnie interesują) doprowadzają do naturalnych macierzyńskich zachowań samic (wypuszczenie, pilnowanie młodych i łapanie w przypadku zagrożenia). Po kilku pokoleniach moim zdaniem ewolucja zaburza te zachowania. Co nie znaczy, że nie warto „szanować” naturalnych skłonności ryb, np. ich toniowości lub upodobań do kopania lub grzebania - poprzez próbę różnicowania karmienia (np. w jednych końcu zbiornika szybko opadający, w drugim końcu wolno opadający itp.), szanowania naturalnej diety (mięso – rośliny), ilości kryjówek, wielkości akwarium, nie mieszania gatunków agresywnych i spokojnych (mówimy o znacznych różnicach). Na tych osobistych poszukiwaniach moim zdaniem polega akwarystyka.
    • Również dziękuję wszystkim za wspólną zabawę.  Dyplom należy się  każdemu. I do galerii  😀. Jak wrócę to postaram się go tam umieścić na dowód tęgo,  ze forum ma się dobrze i żyje. 
    • Ja zostawiam, przy następnej podmianie spuszczam z pół wiaderka. Już tak parę lat i nigdy nic się nie wydarzyło. U mnie korpusy są przybite na stałe do ściany w szafce pod umywalką i nigdy nie miałem ochoty bawić się w takie cuda ze spuszczaniem (tak wiem spuścić to się mogę ) Wysłane z mojego RMX3301 przy użyciu Tapatalka
    • Gratulacje @Andrzej Głuszyca i dzięki wszystkim uczestnikom za zabawę😀
    • Kwestia karmienia, to w przypadku mbuny kwestia glonów, które autor tego filmiku chce zwalczać wszelkimi sposobami. Zresztą nie tylko on. Gdyby nie zwalczał, to może zobaczył by te naturalne zachowania. Ale nawet porównując lwa do malawijskich drapieżników, bo to lepsza analogia, to i tu wszystko zależy od wielkości akwarium. Przy tych naprawdę dużych zbiornikach można pozwolić sobie na mix gatunków (mbuna, non mbuna i drapieżniki). Wtedy pewnie można poobserwować polującego drapieżnika. Nasz kolega Tom77 umieszczał dla swoich Taenilethrinopsów kulki z pokarmem pod piaskiem, żeby móc obserwować ich naturalne poszukiwanie pokarmu. Można znaleźć też na YT takie filmiki. Wszystko zależy od podejścia i możliwości. Jeśli ktoś wsadzi Nimbo, albo Dimidio do 400l czy 500l., a takich artystów jest niestety wielu, to na pewno nie zobaczy naturalnych zachowań.
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.