Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

0,2 mm ? jeżeli będzie tego wiecej niż 0,8 to nie jestem przekonany piasek o granulacji 0,3 0,4 mm jest tak drobny prawie jak mąka.

Opublikowano

piasek dojechał i odwrotu juz nie ma - będzie taki jaki jest...


pozbierałem też trochę wapieni i zaczynam przygotowania do jutrzejszej zabawy w zalewanie zbiornika...


czy kamienie należy wygotować??


a z piaskiem co? boje się, że jak zacznę płukac pod bieząca woda to mi cały zwieje z wiadra...:-)

Opublikowano

czy kamienie należy wygotować??


a z piaskiem co? boje się, że jak zacznę płukac pod bieząca woda to mi cały zwieje z wiadra...:-)



co do kamieni to zalezy skąd je masz, ja swoje myje tylko tzw kercherem i jest oki jak kamieni nie masz za dużo i jesteś w stanie to oczywiscie mozesz wygotować bo na pewno to nie zaszkodzi.


piasek to wsypuję częsć do wiadra 1/5 i zalewam woda cały czas mieszając następnie jak wiadro się napełnia zakręcam wodę jeszcze przemieszam i szybko odlewam wodę brud i pył co się unosi jest wylewany - część drobnych frakcji piachu też wylatuje wiec jakies tam straty ilościowe są.

Opublikowano

czy kamienie należy wygotować??


a z piaskiem co? boje się, że jak zacznę płukac pod bieząca woda to mi cały zwieje z wiadra...:-)



co do kamieni to zalezy skąd je masz, ja swoje myje tylko tzw kercherem i jest oki jak kamieni nie masz za dużo i jesteś w stanie to oczywiscie mozesz wygotować bo na pewno to nie zaszkodzi.


piasek to wsypuję częsć do wiadra 1/5 i zalewam woda cały czas mieszając następnie jak wiadro się napełnia zakręcam wodę jeszcze przemieszam i szybko odlewam wodę brud i pył co się unosi jest wylewany - część drobnych frakcji piachu też wylatuje wiec jakies tam straty ilościowe są.

dzięki za radypo raz enty... karchera nie mam, więc kamienie poszoruję, pogotuję...


a z piachem pobawie się tak jak radzisz...

najwyżej - jak mi cały z wiadra zwieje - to odkupisz:-D

Opublikowano

Ja wygotowałem swoje kamienie i jestem zadowolony, bo żadnych problemów później nie miałem. Możesz jeszcze użyć opcji "piekarnik" :wink:

A piach faktycznie najlepiej wypłukać metodą podaną przez marsa. Ja mam piasek budowlany spod roboty, więc czysty nie był. Dodatkowo zalewałem go wrzątkiem.

Opublikowano
Ja wygotowałem swoje kamienie i jestem zadowolony, bo żadnych problemów później nie miałem. Możesz jeszcze użyć opcji "piekarnik" :wink:

A piach faktycznie najlepiej wypłukać metodą podaną przez marsa. Ja mam piasek budowlany spod roboty, więc czysty nie był. Dodatkowo zalewałem go wrzątkiem.


Przy zakładaniu swojego akwa, zrobiłem dokładnie to samo, m.in. też mam piasek budowlany, z tym, że w moim przypadku zamiast piekarnika - było gotowanie :wink:

Opublikowano

Jest jeszcze taki środek Tropicala, w takiej małej buteleczce (może są większe, ja nie widziałem). Nie pamiętam nazwy, ale czerwona naklejka. Dolewa się go do wody, np w misce i moczy w tym kamienie. Później nie trzeba gotować :wink: użyłem go raz do swoich otoczaków (stary wystrój) i było wszystko w porządku.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • U mnie układ Maison Reef & Kulfon & Saulosi sprawdza się idealnie. Szeryf w swoim rewirze toleruje jedynie o dziwo pięknie wybarwiającego się samca Saulosi. Ogólnie mam wrażenie, że Saulosi są tłem dla reszty obsady, bo pływają gdzie chcą bez reakcji reszty obsady.
    • U mnie yellow już 5 lat żyje z "roślinożerną" mbuną karmione głównie spiruliną super forte 36% i żyją, mnożą się a samiec yellow wielki jak byk. Preferencje pokarmowe yellow można między bajki włożyć, jakby od karmy roślinnej miał jakiś brak to by nie urósł taki wielki. Wcześniej też miałem yellowy, już od lat 90-tych trzymane z mbuną i zawsze karmione przewagą karm roślinnych i zawsze było ok, dopiero tutaj zauważyłem jakąś manię na punkcie preferencji zywieniowych i nawet przez jakiś czas stosowałem się do tego ale zauważyłem że to jakaś bzdura która niema żadnego znaczenia. Znaczenie mogą mieć skrajności typu mbuna z rybożerną drapieżną non-mbuna, natomiast cała mbuna może być trzymana ze sobą razem i karmiona tym samym.
    • Oczywiście możesz połączyć i przy odpowiednim podejściu będzie to funkcjonować, ale czy jeśli preferencje żywieniowe tych ryb są jednak mocno odmienne, to powinno się to robić?
    • Chipokae to mięsożerca, więc zestawienie go z roślinożernym demasoni może być problematyczne. Oprócz auratusa możesz jeszcze rozważyć loriae. 
    • hej dzieki! A jaka jest obecnie filozofia laczenia np. L. caeruleus i L.trewavasae lub C.demasoni. Pamietam, ze kiedys niejako bylo "przeciwskazane" ze wzgledu na diete? Jak obecnie do tego się podchodzi? mozna je polaczyc?
    • Żółty to najlepiej yellow ( Labidochromis caeruleus ), masz zarówno samce jak i samice intensywnie żółte.
    • Cześć   Nie wiem czy połączenie M. Fainzilberi z C. Demasoni w takim zbiorniku to do końca dobry pomysł. Miałem w klasycznej 450tce M. Fainzilberi z Msobo i panowie z tych gatunków nie miały dla siebie litości. Demasoni nie hodowałem jeszcze ale wydaje mi się, że starcie na takiej linii może być jeszcze mocniejsze. Jeśli chodzi o kolor żółty to wspomniane wcześniej Msobo zdobyły moje serce, ale gdybym miał teraz poprzedni zbiornik to zamiast Msobo umieściłbym w nim Pseudotropheus Interruptus   Jeśli natomiast połączenie Fainzilberi - Demasoni jest nieuniknione to może warto rozważyć jeszcze Auratusy jako kolejnego zawadiakę? Ewentualny nadmiar agresji rozproszyłby się na większą liczbę chuliganów.  Ekstra rybą z pięknym żółtym kolorem u samic jest też M. Chipokae  Ale one w połączeniu z Fainzilberi to już chyba zbyt mocna opozycja dla Demasonów. 
    • Witamy po 15 latach. Trzymamy kciuki za powrót. Ja cały czas w klubie, więc za bardzo nie widzę przeskoku, pewnie był on płynny więc z ciekawością spytam się jaki jest Twój punkt widzenia. Co do obsady nie lubię doradzać, bo to często indywidualne podejście, jest trochę ryb całkowicie żółtych wśród samic tak jak ch. saulosi czy msobo, choć one trochę pomarańczowe tak samo jak samice M. estherae, no i yelowek.
    • Cześć po 15 latach powrót do Malawi (pewnie część starszych użytkowników może mnie pamiętać). Moj poprzednik nick Rajwus15, malawi 450l i 160l 😉 kilka lat klubowicz Widzę, ze dokonal się pewnego rodzaju przeskok w wiedzy/rozumieniu mbuna Akwarium 160x50x60h, tworzy się  - planuje: M. fainzilberi maison reef (moj ulubiony gatunek, mialem wczesniej kilka lat w 450l) L. trewavasae chilumba C. demasoni (kilka sztuk, nie do konca moj wybor, ale musza byc)   Mysle nad akcentem zoltym - propozycje?   Mozliwe ze ostatecznie zostana 3 gatunki, pierwotnie wezme uklady 1+3, badz mlode prawdopodobnie z aquahaus gaus, ale pewnie wyjdzie z czasem Dzieki i pozdrawiam
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.