Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Hej. Podczas kończenia mojego pierwszego dzieła zatytułowanego kostka Malawi o którym pisałem między innymi Tu. Natrafiłem na problem z montażem grzałki. Problem niby banalny jednak jak się okazuje nie do końca. Posiadam grzałkę ht tetry i chciałem ją zwyczajnie włożyć do srodka i przykleić na przyssawkach. Jednak biorąc pod uwagę to że z tylu jest tło strukturalne a po bokach z lewej i prawej strony wyloty filtrów kubełkowych jest to nie możliwe. Po bokach kostki są szklane wzmocnienia akwarium i odstęp od szkła do szkła jest tak mały że mieści się tylko rurka od wylotu filtra. Do tła strukturalnego nie przykleje przyssawek poza tym jeśli grzałka będzie przyczepiona do środkowej tylnej szyby będzie już to brzydko wyglądało ponieważ sprzętu będzie zbyt wiele. Znalazłem opcję grzałki zewnętrznej tzn są 3 opcje hydor i 2 chinczyki. Hydor eth200 200W i 2 chinczyki sunsun i jebo. Jak jest z tymi grzałkami czy one nie spowalniają jakoś przepływu? Co natomiast ze szczelnością chinczykow nie przeciekają czy strach to wkładać na węże od filtra? Pomozecie?

Opublikowano

Posiadam obecnie grzałkę przepływową (HANZA GRZAŁKA ZEWNĘTRZNA PRZEPŁYWOWA EH- 300W) u siebie na wężach 16/22 podpiętą pod Aquael Ultramax 1000 i nie zauważyłem żadnych strat w przepływie... Jej średnica wewnętrzna umożliwia podłączenie nawet grubszego węża :) ... Szczelność w moim przypadku idealna = zero wody, temperaturę utrzymuje idealnie, włącza się bardzo rzadko i na krótko, cały czas kontrolując temperaturę wody...

Jeżeli masz kłopot z temperaturą i montażem wewnętrznej to śmiało możesz kupować przepływową nawet jest lepsza od wewnętrznych bo nie grzeje tylko swojej okolicy a całe akwarium...

  • Dziękuję 1
Opublikowano
6 minut temu, suricade napisał:

A nie możesz grzałki po prostu położyć na piasku ?

Niestety nie bo przy takiej aranżacji jaka ustalaliśmy oraz w akwarium o kształcie kostki nawet gdybym polozyl ja za aranżacja z tyłu akwarium było by ją widac. Poza tym ta grzałka z tetry nie jest całkowicie zanurzeniowa było to nawet napisane na opakowaniu od producenta i w instrukcji. Z samej góry wychodzi kabel z takiego otworu co daje mi do myślenia że prawdopodobnie jest tam mniejszą lub nie całkowita szczelność co pewnie by się skończyło zepsuciem grzałki gdybym ja całkiem zanurzył. Tak mi się wydaje...

P.s Dzięki morganelo!

Opublikowano
19 minut temu, Morganelo napisał:

Posiadam obecnie grzałkę przepływową (HANZA GRZAŁKA ZEWNĘTRZNA PRZEPŁYWOWA EH- 300W) u siebie na wężach 16/22 podpiętą pod Aquael Ultramax 1000 i nie zauważyłem żadnych strat w przepływie... Jej średnica wewnętrzna umożliwia podłączenie nawet grubszego węża :) ... Szczelność w moim przypadku idealna = zero wody, temperaturę utrzymuje idealnie, włącza się bardzo rzadko i na krótko, cały czas kontrolując temperaturę wody...

Jeżeli masz kłopot z temperaturą i montażem wewnętrznej to śmiało możesz kupować przepływową nawet jest lepsza od wewnętrznych bo nie grzeje tylko swojej okolicy a całe akwarium...

Sugerujesz że nie warto przepłacać za hydora?:D Tu w Holandii znalazłem najtaniej 50 euro + przesyłka a za hanze prosto z Ali 22 euro :D dlugo już ja używasz?

Opublikowano (edytowane)

Nie ma sprawy, każdy przez to przechodził... My tylko ułatwiamy i pilnujemy dobrego wyboru...

Poniżej masz wszystkie dane techniczne do Hanza EH-300W

Cytat

Średnica wyjścia na wąż: 12mm, 16mm, 20mm.

Zakres regulacji temperatury od 20oC do 35oC.

Ustawioną temperaturę utrzymuje termostat w tolerancji +/- 0,5o C

ZALETY:

- Bezpieczna i prosta w użyciu

- Piękny design

- Prosta w instalacji

- Odpowiedni do akwarium słodkowodnego jak i słonowodnego

- Posiada wyświetlacz temperatury oraz wskaźnik działania

- Niewielkie wymiary- 30 x 9 x 8 cm

- Aż 3 średnice końcówek wyjścia na wąż.

 

PARAMETRY TECHNICZNE GRZAŁKI:

- Moc: 300W

- Wielkość akwarium- 180 - 300 L

- Wymiary: 30 x 9 x 8 cm

- Długość przewodu zasilającego: 1,4 m

- Średnica wyjścia na wąż: 12, 16, 20 mm

 

1 minutę temu, ethorious napisał:

Sugerujesz że nie warto przepłacać za hydora?:D Tu w Holandii znalazłem najtaniej 50 euro + przesyłka a za hanze prosto z Ali 22 euro :D dlugo już ja używasz?

Jak masz ochotę wydawać na Hydora to nie mam nic do tego :) ale po co przepłacać, jak coś tańszego też działa... Posiadam ją już od ponad roku i jak na razie 0 problemów... Nim dokonasz zakupu poczekaj na inne opinie i propozycje...

 

 

Edytowane przez Morganelo
Opublikowano (edytowane)
13 minut temu, Morganelo napisał:

Nie ma sprawy, każdy przez to przechodził... My tylko ułatwiamy i pilnujemy dobrego wyboru...

Poniżej masz wszystkie dane techniczne do Hanza EH-300W

 

Jak masz ochotę wydawać na Hydora to nie mam nic do tego :) ale po co przepłacać, jak coś tańszego też działa... Posiadam ją już od ponad roku i jak na razie 0 problemów... Nim dokonasz zakupu poczekaj na inne opinie i propozycje...

 

 

Powiedz mi tylko bo tu widzę na Aliexpres że ta grzałka ma amerykańska wtyczke, czy będzie tu miało zastosowanie coś takiego jak przejściówka czy wywali mi korki :D?

edit: jest też wersja eu znalazłem.na innej aukcji czekam jeszcze na wasze inne opinie na ten temat do jutra jak nic się nie pojawi to myśle że można zamknąć temat a ja dam znać która kupilem a jak dojdzie podzielę się spostrzeżeniami jak to funkcjonuje w praktyce.:)

Edytowane przez ethorious
Rozwiązanie problemu
  • 2 tygodnie później...
Opublikowano
W dniu 10.11.2019 o 20:13, Morganelo napisał:

Posiadam obecnie grzałkę przepływową (HANZA GRZAŁKA ZEWNĘTRZNA PRZEPŁYWOWA EH- 300W) u siebie na wężach 16/22 podpiętą pod Aquael Ultramax 1000 i nie zauważyłem żadnych strat w przepływie... Jej średnica wewnętrzna umożliwia podłączenie nawet grubszego węża :) ... Szczelność w moim przypadku idealna = zero wody, temperaturę utrzymuje idealnie, włącza się bardzo rzadko i na krótko, cały czas kontrolując temperaturę wody...

Jeżeli masz kłopot z temperaturą i montażem wewnętrznej to śmiało możesz kupować przepływową nawet jest lepsza od wewnętrznych bo nie grzeje tylko swojej okolicy a całe akwarium...

Trwało to 3 tygodnie. I przyszla w końcu sun sun hanza czy jak ja tam zwał. :) Narazie jestem bardzo zadowolony :) dzieki za radę :)

ae_1574445610373.jpg

Opublikowano
3 godziny temu, AndrzejGłuszyca napisał:

A jaką posiadałeś temperaturę bez grzałki?

Koło 20-21 stopni. Ale to tylko przez kilka dni bo później zdecydowałem się włożyć stara tetre zanim doszła hanza. Czyli przez 3 tygodnie było 24-25 tak jak teraz ustawiłem na 25. Zdjęcie zrobione zaraz po podłączeniu dlatego temperatura na wyświetlaczu jest 22,4 teraz pokazuje 24,1 a termometr koło 25

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Cześć. Planuję zrobić lampę DIY do akwarium Malawi 100x50x50 i szukam inspiracji dotyczących samego montażu lampy nad akwarium. Interesują mnie rozwiązania DIY, a nie gotowe lampy typu Chihiros czy Skylight. Jak rozwiązaliście: mocowanie szerokiego profilu/radiatora aluminiowego, nóżki opierane o szybę, kątowniki lub płaskowniki aluminiowe, belki oparte bezpośrednio na akwarium, inne estetyczne sposoby montażu nad otwartym zbiornikiem? Jeśli macie zdjęcia swoich lamp i mocowań, będę wdzięczny za fotki oraz informację z czego wykonaliście uchwyty. Zależy mi na estetycznym wykonaniu, bo akwarium stoi w salonie.
    • Aristochromis christyi – to jedyny przedstawiciel rodzaju Aristochromis o charakterystycznym kształcie pyska, który przypomina dziób drapieżnego ptaka lub jak pisze Ad Konings „arystokratyczny nos”. To właśnie temu wyjątkowemu kształtowi pyska zawdzięcza on swój przydomek – Jastrząb z Malawi. Fot. Łeb dorosłego samca Aristochromis christyi z profilu. Gatunek ten występuję w całym jeziorze głównie w strefie przejściowej. Osiąga dość znaczne rozmiary, samiec dorasta do ok. 30 cm., samica jest nieco mniejsza i osiąga 25 cm. Jest typowym rybożercą, a jego menu składa się głównie z przedstawicieli ryb z grupy "Mbuna". Osobliwa budował pyska przystosowała Aritochromis  do chwytania znacznych rozmiarów ryb stanowiących nawet 1/3 długości jego ciała. Fot. Ukazuje rozmiar „paszczy” dorosłego osobnika Dymorfizm płciowy u tego gatunku jest bardzo wyraźny ale dopiero u dorosłych ryb młode wyglądają identycznie – srebrzyste ciało z charakterystyczną wyraźną skośną czarną pręgą. Dorosłe osobniki jak już wspomniałem różnią się znacznie, jeżeli chodzi o kolorystykę samice pozostają podobne do młodych, może trochę ciemnieją ale wydaje mi się, że jest to bardziej cecha konkretnego osobnika i diety. Samce natomiast z wiekiem nabierają coraz więcej niebieskiego odcienia, który zaczyna od głowy „rozlewać” się na resztę ciała choć pełne wybarwienie osiągają dopiero w okresie zalotów i tarła. Dodatkowo u samców wydłużaniu i zaostrzeniu ulegają płetwy – grzbietowa posiadająca mnóstwo pomarańczowych plam, której górną krawędź okala biło-pomarańczowy pas i odbytowa, która dodatkowo zabarwia się na kolor pomarańczowy z wyraźnymi białymi atrapami jajowymi. Fot. Młode osobniki, które już przy rozmiarze ok. 9 cm. wykazywały rywalizację wewnątrzgatunkową. Fot. Dorosły samiec.   Fot. Dorosła samica.   Opisywany gatunek nie należy do szybkich pływaków, preferuje polowanie z zasadzki w dość osobliwy sposób. W trakcie polowania ustawia się głową w dół i bokiem do potencjalnej ofiary, potrząsa przy tym ciałem co ma imitować ranną lub chorą rybę. W momencie kiedy nieuważna ofiara zbliży się zbyt blisko do „Jastrzębia” następuje błyskawiczny atak, a duże i silne szczęki nie dają jej żadnych szans. Fot. Dorosły samiec „wiszący” w toni i przygotowujący się do ataku.   Pierwszy raz młode Aristochromis zobaczyłem „na żywo” w 2005 r. na giełdzie akwarystycznej w Łodzi przy. ul. Św. Teresy. Zaraz po powrocie do domu zacząłem czytać na temat tego gatunku ale szybko okazało się, że z uwagi na rozmiar osiągany przez rybę nie będę w stanie zapewnić jej odpowiedniej przestrzeni. Jednak już wtedy wiedziałem, że kiedyś będę cieszył się widokiem Jastrzębia z Malawi siedząc we własnym fotelu. Jako, że w akwarystyce cierpliwość to ponoć podstawa, stadko sześciu młodych około 6 centymetrowych Aristochromis christyi trafiło do mnie w kwietniu 2017 r. Młodzież trzymała się razem do osiągnięcia ok. 9-10 cm. Ryby karmione były sztucznymi pokarmami premium i raz w tygodniu mrożonymi krewetkami, zresztą tak jest do obecnej chwili. Gatunek ten rośnie zdecydowanie wolniej niż inne popularne wśród akwarystów drapieżne pielęgnice z jeziora Malawi. W tym okresie zaczęła uwidaczniać się umiarkowana agresja wewnątrz gatunkowa i odtąd ryby wolały przebywać pojedynczo w różnych miejscach zbiornika. Zarówno u młodych jak i dorosłych ryb nie zaobserwowałem znaczącej agresji w stosunku do innych gatunków, nawet podczas tarła samiec był dużo spokojniejszy niż przedstawiciele rodzaju Nimbochromis czy Dimidiochromis.   Fot. Dorosły samiec podczas karmienia mrożonymi krewetkami „z ręki”. W grupie zdecydowanie szybciej rosły samce, których jak się okazało były dwie sztuki i przy rozmiarze 13 cm. byłem ich już pewny, a przy około 15 cm. dokonałem redukcji stada zostawiając w zbiorniku parę, która w zdrowiu pływa w nim po dziś dzień. Fot. Para dorosłych Aristochromis christyi. Para dość regularnie podchodziła do tarła jednak pierwsze trzy razy samica nie donosiła ikry i wypluwała ją po kilku dniach ale z czasem udało się jej dochować młode. W czasie tarła samiec oczyszcza dno z grubszych frakcji i kopie krater średnicy ok. 30 cm., do którego wabi samicę i tam dochodzi do tarła. Tak jak wcześnie już wspominałem samiec podczas tarła nie był zbyt zaborczy ani dla samicy ani dla innych gatunków i to pomimo faktu, że mój zbiornik jest zbyt mały dla Aristochromis w obsadzie wielogatunkowej ale o tym później. Fot. Samiec podczas przygotowywania tarliska. Moje wnioski na temat Aristochromis christyi oparte zostały na prawie pięcioletnim już okresie obserwacji tego gatunku w moim standardowym 720 l. W tym miejscu muszę wyraźnie zaznaczyć, że jest to zbiornik zdecydowanie za mały by trzymać Aristochromis w obsadzie wielogatunkowej tym bardziej, że jedynymi (z uwagi na rozmiary i dietę) słusznymi towarzyszami dla niego są inni silni przedstawiciele drapieżników z jeziora Malawi, np. z rodzaju: Buccochromis, Champsochromis, Dimiodiochromis, Nimbochromis czy Tyrannochromis. Nie byłbym jednak sobą gdybym nie pochwalił się sukcesem w zbudowaniu relatywnie zgodnej obsady wielogatunkowej złożonej obok Aristochromis z kilku gatunków z ww. rodzajów drapieżników. Moim zdaniem podstawą budowania zgodnej obsady jest zakup młodych ryb w jednym momencie co pozwoli im przyzwyczaić się do siebie, „nauczyć” się dzielić zbiornik i ustalać hierarchię w miarę wzrostu. Niewątpliwe jednak wiele też zależy od czynnika, na który żaden malawista nie ma wpływu czyli „charakteru” poszczególnych osobników w obrębie danego gatunku. Co do zasady nie zalecam jednak budowania wielogatunkowej obsady wokół Aristochromis christyi w zbiorniku 720 l. Uważam, że za minimum należy tu przyjąć zbiornik o wymiarach 250 x 70 x 70 cm. Natomiast zbiornik 200 x 60 x 60 cm. z całą pewnością można uznać za wystarczające zaplecze dla stworzenia jednogatunkowej obsady z Aristochromis christyi, oczywiście w układzie z jednym samcem. Fot. Dorosły w pełni wybarwiony samiec. Z całą odpowiedzialnością mogę stwierdzić, że jest to jeden z moich ulubionych gatunków spośród drapieżników z jeziora Malawi i zawsze będę go brał jako pewniaka budując w przyszłości obsady moich zbiorników. Mam nadzieję, że również Wam udzieli się mój podziw i sympatia dla Jastrzębia z Malawi i ryba ta „padnie” wyborem każdego malawisty, który dysponuje odpowiednio dużym akwarium.   Literatura: Konings A., 2003. „Back to Nature”.  Przewodnik po świecie pielęgnic z Malawi.  Konings A., 2016. „Malawi cichlids in their natura habitat” 5rd Edition. Cichlid Press, El Paso, USA. Łątka L., Sierakowski W., 2018. “Pielęgnice jeziora Tanganika i Malawi”. Wydanie pierwsze. Angraf, Piła.  
    • A nie zabaczyłeś, że jesteś na forum ryb z j. Malawi nie z Tanganiki? Polecam forum tanganiki, tam na pewno otrzymasz rzetelną informację.
    • Witam wpadłem na pomysł żeby przerobić moje 100l pod gatunki z Tanganiki. Kupiłem skały ‘elephant skin’ i ułożyłem małą konstrukcje w jednym z rogów. Dolożylem trochę roślin dla lepszego efektu wizualnego Microsorium Pteropus i Anubias barteri.  Reszta to drobny jasny piach i kupiłem około 25 wielkich muszli po ślimakach escargot- Helix pomatia(jeszcze nie dojechały). Plan jest taki żeby obsadzic parą Julidochromis transcriptus i kupić około 6 Neolamprologus multifasciatus, Jakieś sugestie, przeciwskazania co do obsady? Samo akwarium jakieś uwagi ? Filter oase 200 thermo, lampa chichiros b series. TDS wody kranowej 388pp.    (zdjęcia zrobione kilka minut po zalaniu) Pozdrawiam.      
    • A czemu nie ?  Ja bardzo dużo piszę codziennie zawodowo i nie mam już siły i przede wszystkim czasu na pisanie dla przyjemności 🤷‍♂️ Dlatego dla mnie osobiście spotkanie/spotkania to najważniejsze daty w kalendarzu... Szkoda, że jest nas na spotkaniach mniej, dlatego zachęcam każdego do przyjazdu tym bardziej, że jest dobre połączenie PKP z Prudnikiem. Zawsze będę mógł opowiedzieć o swoich doświadczeniach z drapolami choć nie wiem czy faktycznie kogoś to interesuje. Poszukam tez i wrzucę na KM krótki artykuł, który poczyniłem kilka lat temu w tym zakresie na przykładzie Aristochromis christyi, ukazał się on co prawda jedynie w języku angielskim ale mam gdzieś pewnie "rękopis".
    • A czemu nie tu? Wiele razy rozmawialiśmy, nie tylko w Pokrzywnej, ale nie jest moją rolą pisanie tutaj na temat funkcjonowania Twojego akwarium z drapolami😉
    • Wszyscy mają racje aaaale nie do końca 😉 ale na szerszą rozmowę zapraszam na spotkanie do Pokrzywnej ☝️😁 PS. @pozner z tego co ja pamiętam to byłeś przy wielu moich rozmowach właśnie w Pokrzywnej ale widocznie tylko ja byłem trzeźwy 😁😉🤣
    • Nie miałem nigdy poważnych drapoli w akwarium, ale moje doświadczenia z non mbuna oraz z pielęgnicami z Ameryki centralnej mówią że dobrym środkiem do rozładowywania agresji jest mocne przerybienie. Często propozycje obsad na tym forum czy w książce Wojtka Sierakowskiego mogą mieć rację bytu tylko do pewnego momentu. 13 ryb w 1400l to niezbyt wiele w moim odczuciu. Jakie są wasze doświadczenia w tej kwestii z drapolami?
    • To prawda Regulowałem już kilka razy, ale w środku - pod szafką jakiś czas temu założyłem jeszcze drugi, mały zbiornik, 112lz pokrywą, przez to szafka jest dość często otwierana, a czasami nawet częściowo otwarta przez kilka h. Dodam, że ten sposób prowadzenia akwarium nie jest zbyt wygodny przy serwisie, więc nie polecam a szafkę bym musiał regulować w prawie każdy weekend 
    • Bardzo ładny baniak, konkret. Jedyne do czego się można przyczepić do regulacja drzwiczek pod nim 😅
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.