Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Przez przypadek trafiłem na ciekawe rozwiązanie oświetlenia ze sterowaniem smartfonem - Aquael Ledy Slim LINK.
https://www.aquael.pl/produkty/akwarystyka/nowosci/leddy-slim-link/

Podobne rozwiązanie z oświetleniem ze zintegrowanym sterownikiem ma nowe akwarium Fluval Flex 123, niestety u nas jeszcze trudno dostępne :)  

Może to być ciekawa alternatywa - koszt wprawdzie 5 stówek ale mamy wszystko w jednym i nie trzeba kombinować :) 

Niedługo ma dojechać do mnie nowe Glossy 120, które Aquael wymienia mi na gwarancji (tutaj duży PLUS dla serwisu Aquael :) ) i zastanawiam się czy przy okazji czegoś nie zmienić :) 
Pomacałem sobie z zoologu klasycznego Aquael Leddy i z tego co się zorientowałem, to uchwyty do szyby można zdjąć całkowicie i wtedy da się zainstalować tą listwę pod pokrywą w Glossy.

Czy ktoś miał już do czynienia z tym oświetleniem, albo instalował taką listwę pod pokrywą?

  • 1 miesiąc temu...
Opublikowano

Witam. Właśnie kupiłem lampę na Allegro i będę zwracał z powrotem.Nie jestem zadowolony. Lampa podczas uruchamiania na najniższych natężeniach światła miga jak stroboskop.Dalej świeci już dobrze ale na niskich procentach migają białe diody.Druga sprawa to to że nie da się płynnie zapalać i gasić lampy zaczynając lub kończąc świecenie.Tzn.ustawiam wschód słońca od zera do np.10 %to program w ogóle nie działa.Kiedy ustawiam zachód słońca z niskich procentów natężenia światła np od 10 i chciałbym płynny długotrwały zachód to lampka płynnie gaśnie do około 5 procent a na sam koniec momentalnie gaśnie. Płynne powolne operowanie programami na niskich natężeniach jest w tej lampie śpi...rzone.Do tego stroboskop.Nie wiem czy mi trafił się wadliwy egzemplarz czy to ogólnie bubel.Tak czy inaczej nie polecam.

 

 

 

Opublikowano
W dniu 3.05.2019 o 20:34, dominelminelli napisał:

Tak czy inaczej nie polecam.

Od ponad miesiąca jestem szczęśliwym posiadaczem tej lampy i złego słowa o niej jakoś nie mogę powiedzieć - spełnia moje oczekiwania. 

Nie testowałem lampy przy małym natężeniu światła, bo nie po to ją kupowałem 🙂 Nie zauważyłem też problemów ze wschodem i zachodem słońca. 

Aquael regularnie wypuszcza aktualizacje aplikacji (przez miesiąc było ich chyba z 5) które automatycznie wygrywają też nowy soft do samej lampy. 

Na podstawie moich obserwacji mogę śmiało powiedzieć że jest to niezła alternatywa dla innych dużo droższych rozwiązań oświetlenia akwa. Dzięki niej wywaliłem 2 belki Retrofit i oświetlenie nocne oraz 2 sterowniki do tych świateł i teraz mam all in one 🙂 i w dodatku sterowalne z poziomu smartfona. 

  • Lubię to 1
Opublikowano

Szukając dziś aktualizacji aplikacji znalazłem wiele komentarzy innych użytkowników potwierdzających moje doświadczenia.Wschody i zachody działają skokowo co ok.5%.Lampa zrywa też połączenie z wifi co skutkuje chwilowym gaśnięciem.Ludzie mają problemy z aplikacją i lampami ,ustawieniami programowania świecenia.

Opublikowano
13 godzin temu, rafalniski napisał:

 

Nie testowałem lampy przy małym natężeniu światła, bo nie po to ją kupowałem 🙂 Nie zauważyłem też problemów ze wschodem i zachodem słońca.

Ja kupowałem lampę po to żeby działała tak jak jest to opisane w specyfikacji produktu.Chcę żeby świeciła pełną parą ,ma świecić.Kiedy mam kaprys żeby wschód słońca trwał od rana do wieczora to to słoneczko ma wstawać tak jak ja chcę i tylko dla mnie i tak ma być.Kiedy chcę żeby moja Tanganika spowita była półmrokiem to ma się świecić jeden,dwa lub trzy procent natężenia światła i tak być musi.A tak nie jest czyli bubel(potwierdzone doświadczeniami innych).I na tym zakończymy... tą reklamę. 

Opublikowano

Po pierwsze nic tutaj nie reklamuję, tylko dzielę się swoimi spostrzeżeniami. :) 
Po drugie, może te wschody i zachody słońca nie są idealne, ale poprzednio w moim akwa światło zapalało się i gasło skokowo więc mi to pasuje. 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Dzięki Pozner, że przypomniałeś mi Taeniolethrinopsy. Obecnie ich nie mam, ale mam nadzieję, że to chwilowe.🙂 Zachowania ryb w znacznej mierze zależą od sposobu karmienia. Można z ryby stricte przydennej (Lethrinops red cap), grzebiącej w dnie w poszukiwaniu pokarmu, uczynić rybę „toniową” np. stosując jednolity pokarm wolnotonący mając w przy dnie gang Synodontisów njassae, miotających się (w ocenie spokojnego gatunku) w poszukiwaniu resztek pokarmu, które dotrą do dna. Przez kilka lat nie stwierdziłem natomiast u oryginalnych Synodontisów z naszego jeziora pobierania pokarmu w toni. Czyli są różne przypadki przystosowywania się. W drugą stronę – jedynym u mnie przypadkiem wśród toniowych Copadichromisów (miałem ok. 10 gatunków), który nigdy kategorycznie nie pobierał pokarmu z dna był C.cyaneus. A weźmy zachowania rozrodcze ryb po wielu pokoleniach w niewoli. Zarówno hodowcy jak i akwaryści amatorzy rzadko kiedy (mówię o non-mbuna, bo te ryby mnie interesują) doprowadzają do naturalnych macierzyńskich zachowań samic (wypuszczenie, pilnowanie młodych i łapanie w przypadku zagrożenia). Po kilku pokoleniach moim zdaniem ewolucja zaburza te zachowania. Co nie znaczy, że nie warto „szanować” naturalnych skłonności ryb, np. ich toniowości lub upodobań do kopania lub grzebania - poprzez próbę różnicowania karmienia (np. w jednych końcu zbiornika szybko opadający, w drugim końcu wolno opadający itp.), szanowania naturalnej diety (mięso – rośliny), ilości kryjówek, wielkości akwarium, nie mieszania gatunków agresywnych i spokojnych (mówimy o znacznych różnicach). Na tych osobistych poszukiwaniach moim zdaniem polega akwarystyka.
    • Również dziękuję wszystkim za wspólną zabawę.  Dyplom należy się  każdemu. I do galerii  😀. Jak wrócę to postaram się go tam umieścić na dowód tęgo,  ze forum ma się dobrze i żyje. 
    • Ja zostawiam, przy następnej podmianie spuszczam z pół wiaderka. Już tak parę lat i nigdy nic się nie wydarzyło. U mnie korpusy są przybite na stałe do ściany w szafce pod umywalką i nigdy nie miałem ochoty bawić się w takie cuda ze spuszczaniem (tak wiem spuścić to się mogę ) Wysłane z mojego RMX3301 przy użyciu Tapatalka
    • Gratulacje @Andrzej Głuszyca i dzięki wszystkim uczestnikom za zabawę😀
    • Kwestia karmienia, to w przypadku mbuny kwestia glonów, które autor tego filmiku chce zwalczać wszelkimi sposobami. Zresztą nie tylko on. Gdyby nie zwalczał, to może zobaczył by te naturalne zachowania. Ale nawet porównując lwa do malawijskich drapieżników, bo to lepsza analogia, to i tu wszystko zależy od wielkości akwarium. Przy tych naprawdę dużych zbiornikach można pozwolić sobie na mix gatunków (mbuna, non mbuna i drapieżniki). Wtedy pewnie można poobserwować polującego drapieżnika. Nasz kolega Tom77 umieszczał dla swoich Taenilethrinopsów kulki z pokarmem pod piaskiem, żeby móc obserwować ich naturalne poszukiwanie pokarmu. Można znaleźć też na YT takie filmiki. Wszystko zależy od podejścia i możliwości. Jeśli ktoś wsadzi Nimbo, albo Dimidio do 400l czy 500l., a takich artystów jest niestety wielu, to na pewno nie zobaczy naturalnych zachowań.
    • Oczywiście, że ma znaczenie, im więcej miejsca do pływania tym lepiej. Natomiast jeśli chodzi o te wspomniane naturalne zachowania to te znaczenie nie jest tak duże. Czy lew w zoo, który ma duży wybieg i dostaję regularne posiłki pokazuję naturalne zachowania?
    • Oczywiście zachowania nie będą jeden do jednego, ale na pewno zbliżone. To są cechy i zachowania wrodzone. I mylisz się, 100 a 200cm. robi dużą różnicę. Średni rewir ryb z grupy mbuna to kilkadziesiąt centymetrów średnicy. Przy 100cm. długości już z dwoma samcami może być problem Naprawdę uważasz, że wielkość nie ma znaczenia?
    • Obsługa jak obsługa, ale Twoja AI stworzyła nową wizję Świata🤔😉😂 Gratulacje @Andrzej Głuszyca👍
    • Wg mnie te naturalne zachowania ryb to trochę mit. Akwarium 300 czy 1300l ma się nijak do warunków w naturze. W naturze ryba ma w każdej chwili możliwość uciec po przegranym pojedynku, w akwarium takiej możliwości nie ma i to czy akwarium ma długość 100cm czy 200cm nie robi wielkiej różnicy.
    • Jeśli jedynym celem ma być przeżywalność ryb, to sposób jest dobry. Jednak to jest pójście na łatwiznę i trudno w takich okolicznościach obserwować naturalne zachowania ryb. Myślę, że największy problem występuje w mniejszych akwariach. W nich ludzie zmuszeni są radzić sobie w ten sposób. W dużych akwariach, gdzie ryby mają większe przestrzenie do dyspozycji, łatwiej jest utrzymać obsadę. Nie ma potrzeby przerybiania akwarium. Ale i w tych mniejszych można zarządzić tak przestrzenią, żeby nie musieć posuwać się do takiego rozwiązania.  
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.