Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Witam , kupilem  12 pyszczaków yellow , 3 cm podobno. mam już większe rybki , boję się ze je zjedzą. postanowiłem kupić kotnik, i je tam trzymac do czasu aż podrosną, dobry pomysł ? Czy je wypuscic i modlić się zeby je nie zjadły. moje duże to fire fish, mangano, oraz yellow

20190118_174206.jpg

20190118_174048.jpg

Edytowane przez oldskool
Opublikowano

A możesz napisać po Ci te bocje...? One nie nadają się do akwarium z pyszczakami. To nie ten biotop a pozatym mają całkiem inne wymagania niż pyszczaki...

  • Lubię to 2
Opublikowano (edytowane)

Kolego @oldskool zamiast zrobić coś z dorosłą obsadą którą nie nadaje się do tego litrażu(oprócz Labidochromis caeruleus) ,to kupujesz inne ryby,i to na dodatek z poza biotopu Malawi.

Oddaj te wszystkie ryby razem z tymi sztucznymi tworami(Fire fish),zrób porządek w zbiorniku z filtracją,a potem poczytaj,popytaj tutaj na forum jakie gatunki się nadają i jakie możesz wpuścić do tego litrażu...

Normalnie brak mi słów :( 

Edytowane przez egon44
  • Lubię to 2
Opublikowano

No i pytanie najważniejsze czyli po co kupujesz nową załogę jak obecny stan pokazuje, że akwarium raczkuje? Odchodów więcej niż piachu, załoga kolorowa i chyba tylko dlatego jest w akwarium. Ehh a myślałem, że coś drgnęło i na serio podchodzisz do hobby. :confused:

Opublikowano

Pan który mi to sprzedał , powiedzial zebybdokupic pyszczaki 12 sztuk młode , bo nam w czasie transportu zdechło 15 szt. powiedzial zeby ich było więcej nie będzie ,walki o terytorium . podchodzę do tematu poważnie, przecież zastosowałem się do Waszych rad, kupilem nowe filtry, watę wsadziłem , trudno zjedzą je , moja nauka. więcej tego nie popełnie. bocje ten Pan tez miał 4 lata , tylko oddał koledze. szanuje Was ,ale czasem człowiek słucha nie tego co powinien.

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • U mnie układ Maison Reef & Kulfon & Saulosi sprawdza się idealnie. Szeryf w swoim rewirze toleruje jedynie o dziwo pięknie wybarwiającego się samca Saulosi. Ogólnie mam wrażenie, że Saulosi są tłem dla reszty obsady, bo pływają gdzie chcą bez reakcji reszty obsady.
    • U mnie yellow już 5 lat żyje z "roślinożerną" mbuną karmione głównie spiruliną super forte 36% i żyją, mnożą się a samiec yellow wielki jak byk. Preferencje pokarmowe yellow można między bajki włożyć, jakby od karmy roślinnej miał jakiś brak to by nie urósł taki wielki. Wcześniej też miałem yellowy, już od lat 90-tych trzymane z mbuną i zawsze karmione przewagą karm roślinnych i zawsze było ok, dopiero tutaj zauważyłem jakąś manię na punkcie preferencji zywieniowych i nawet przez jakiś czas stosowałem się do tego ale zauważyłem że to jakaś bzdura która niema żadnego znaczenia. Znaczenie mogą mieć skrajności typu mbuna z rybożerną drapieżną non-mbuna, natomiast cała mbuna może być trzymana ze sobą razem i karmiona tym samym.
    • Oczywiście możesz połączyć i przy odpowiednim podejściu będzie to funkcjonować, ale czy jeśli preferencje żywieniowe tych ryb są jednak mocno odmienne, to powinno się to robić?
    • Chipokae to mięsożerca, więc zestawienie go z roślinożernym demasoni może być problematyczne. Oprócz auratusa możesz jeszcze rozważyć loriae. 
    • hej dzieki! A jaka jest obecnie filozofia laczenia np. L. caeruleus i L.trewavasae lub C.demasoni. Pamietam, ze kiedys niejako bylo "przeciwskazane" ze wzgledu na diete? Jak obecnie do tego się podchodzi? mozna je polaczyc?
    • Żółty to najlepiej yellow ( Labidochromis caeruleus ), masz zarówno samce jak i samice intensywnie żółte.
    • Cześć   Nie wiem czy połączenie M. Fainzilberi z C. Demasoni w takim zbiorniku to do końca dobry pomysł. Miałem w klasycznej 450tce M. Fainzilberi z Msobo i panowie z tych gatunków nie miały dla siebie litości. Demasoni nie hodowałem jeszcze ale wydaje mi się, że starcie na takiej linii może być jeszcze mocniejsze. Jeśli chodzi o kolor żółty to wspomniane wcześniej Msobo zdobyły moje serce, ale gdybym miał teraz poprzedni zbiornik to zamiast Msobo umieściłbym w nim Pseudotropheus Interruptus   Jeśli natomiast połączenie Fainzilberi - Demasoni jest nieuniknione to może warto rozważyć jeszcze Auratusy jako kolejnego zawadiakę? Ewentualny nadmiar agresji rozproszyłby się na większą liczbę chuliganów.  Ekstra rybą z pięknym żółtym kolorem u samic jest też M. Chipokae  Ale one w połączeniu z Fainzilberi to już chyba zbyt mocna opozycja dla Demasonów. 
    • Witamy po 15 latach. Trzymamy kciuki za powrót. Ja cały czas w klubie, więc za bardzo nie widzę przeskoku, pewnie był on płynny więc z ciekawością spytam się jaki jest Twój punkt widzenia. Co do obsady nie lubię doradzać, bo to często indywidualne podejście, jest trochę ryb całkowicie żółtych wśród samic tak jak ch. saulosi czy msobo, choć one trochę pomarańczowe tak samo jak samice M. estherae, no i yelowek.
    • Cześć po 15 latach powrót do Malawi (pewnie część starszych użytkowników może mnie pamiętać). Moj poprzednik nick Rajwus15, malawi 450l i 160l 😉 kilka lat klubowicz Widzę, ze dokonal się pewnego rodzaju przeskok w wiedzy/rozumieniu mbuna Akwarium 160x50x60h, tworzy się  - planuje: M. fainzilberi maison reef (moj ulubiony gatunek, mialem wczesniej kilka lat w 450l) L. trewavasae chilumba C. demasoni (kilka sztuk, nie do konca moj wybor, ale musza byc)   Mysle nad akcentem zoltym - propozycje?   Mozliwe ze ostatecznie zostana 3 gatunki, pierwotnie wezme uklady 1+3, badz mlode prawdopodobnie z aquahaus gaus, ale pewnie wyjdzie z czasem Dzieki i pozdrawiam
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.