Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Witam

Akwarium z biotopem Malawi posiadam od kwietnia. Po 3 miesiącach ciągłego obserwowania i stałego mierzenia parametrów mogę powiedzieć, że wszystko idzie tak jak trzeba (odpukać), czyli parametry w normie, a rybki rosną i zachowują się ciekawie i "energicznie".

Ale do rzeczy. Na horyzoncie pojawia się nie tyle problem co opcja do rozważenia. Mój zbiornik to 120 x 50 x 50. Zakładałem akwarium w pracy z docelowym zamiarem nabrania doświadczenia, nauki oraz przekonania żony  ? do przeniesienia go do domu po około roku. Sprawę przeniesienia wstępnie przemyślałem ale tylko wstępnie tzn. mam miejsce w salonie w którym postawienie 120 x 50 jest możliwe ale wiąże się z częściowym przemeblowaniem (i tu żona mocno kręci nosem). Mam też miejsce, które jest może nawet lepsze pod względem wizualnym, a nawet wymaga obecnie jakiegoś zagospodarowania, ale wymiar szkła które tam by pasowało jest nietypowy: 105 x 70 (ewentualnie 65 lub nawet 75) x 60 wys.  Miejsce to róg pokoju przy wejściu i przy kanapie. Wchodząc miałbym obok siebie bok akwarium długości 105 cm, a siedząc na kanapie bok 70 cm. Powierzchnia dna jest większa oczywiście w drugim przypadku 0,735 m2 do 0,6 m2. Akwaria "typowe" mają inne proporcje wymiarów dna (przykładowo 120 x 50, 200 x 60). Tylko im dłużej się nad tym nietypowym wymiarem zastanawiam tym częściej myślę czemu nie? Z aranżacją dna sobie jakoś poradzę, ale zastanawiam się czy taki wymiar nie wygeneruje jakiś problemów np. czy nie będzie problemów z cyrkulacją? A może wręcz przeciwnie? Są gatunki, które potrzebują konkretnej długości zbiornika, ale moja obecna obsada (wciąż do redukcji) poradziłaby sobie w nowym zbiorniku. Czy koledzy mają jakieś doświadczenie w tym temacie lub ciekawe przemyślenia? Nietypowy wymiar szkła to jedna z dwóch opcji na przeprowadzkę ale szukam argumentów do wyboru jednej opcji.

Od razu zaznaczę też, że nie podobają mi się akwaria profilowane, a już najbardziej profilowane narożne ?

Oczywiście wiem, że pojawią się rady w stylu jeśli możesz trochę przemeblować to zrób to od razu tak żeby weszło największe na jakie możesz sobie pozwolić, bo później będziesz żałował. Pełno ich na forum i domyślam się, że wynikają z doświadczenia wielu osób, więc są na pewno cenne, ale proszę mi wierzyć, że w tą stronę też kombinuje. 

Pozdrawiam

 

Opublikowano

.....jeżeli nie masz innych warunków do postawienia akwa to stawiaj w takich jakich masz. Jeżeli chodzi o cyrkulację to nie widzę żadnego problemu..z tym zawsze sobie można poradzić. Filtracja, oświetlenie i aranż bez problemu. Będziesz musiał tylko dobrać odpowiednia obsadę ( ale o to pytaj w odpowiednim dziale) bo jak wiesz pyszczaki są terytorialne ( nie wspomnę o diecie) i potrzebują rewirów. Ale taki obszar dna jaki podajesz też im umożliwi wybór własnych rewirów i będzie OK. Fakt......bardziej podłużne może lepiej , estetyczniej wygląda dla oka ale nie jest powiedziane ,że tylko taki kształt dna uprawnia do trzymania pyszczaków. Jak dobrze dobierzesz obsadę to będziesz  cieszył oczy:) Czy będzie to ładnie ( a musi?) wyglądać  to sam ocenisz..

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • U mnie układ Maison Reef & Kulfon & Saulosi sprawdza się idealnie. Szeryf w swoim rewirze toleruje jedynie o dziwo pięknie wybarwiającego się samca Saulosi. Ogólnie mam wrażenie, że Saulosi są tłem dla reszty obsady, bo pływają gdzie chcą bez reakcji reszty obsady.
    • U mnie yellow już 5 lat żyje z "roślinożerną" mbuną karmione głównie spiruliną super forte 36% i żyją, mnożą się a samiec yellow wielki jak byk. Preferencje pokarmowe yellow można między bajki włożyć, jakby od karmy roślinnej miał jakiś brak to by nie urósł taki wielki. Wcześniej też miałem yellowy, już od lat 90-tych trzymane z mbuną i zawsze karmione przewagą karm roślinnych i zawsze było ok, dopiero tutaj zauważyłem jakąś manię na punkcie preferencji zywieniowych i nawet przez jakiś czas stosowałem się do tego ale zauważyłem że to jakaś bzdura która niema żadnego znaczenia. Znaczenie mogą mieć skrajności typu mbuna z rybożerną drapieżną non-mbuna, natomiast cała mbuna może być trzymana ze sobą razem i karmiona tym samym.
    • Oczywiście możesz połączyć i przy odpowiednim podejściu będzie to funkcjonować, ale czy jeśli preferencje żywieniowe tych ryb są jednak mocno odmienne, to powinno się to robić?
    • Chipokae to mięsożerca, więc zestawienie go z roślinożernym demasoni może być problematyczne. Oprócz auratusa możesz jeszcze rozważyć loriae. 
    • hej dzieki! A jaka jest obecnie filozofia laczenia np. L. caeruleus i L.trewavasae lub C.demasoni. Pamietam, ze kiedys niejako bylo "przeciwskazane" ze wzgledu na diete? Jak obecnie do tego się podchodzi? mozna je polaczyc?
    • Żółty to najlepiej yellow ( Labidochromis caeruleus ), masz zarówno samce jak i samice intensywnie żółte.
    • Cześć   Nie wiem czy połączenie M. Fainzilberi z C. Demasoni w takim zbiorniku to do końca dobry pomysł. Miałem w klasycznej 450tce M. Fainzilberi z Msobo i panowie z tych gatunków nie miały dla siebie litości. Demasoni nie hodowałem jeszcze ale wydaje mi się, że starcie na takiej linii może być jeszcze mocniejsze. Jeśli chodzi o kolor żółty to wspomniane wcześniej Msobo zdobyły moje serce, ale gdybym miał teraz poprzedni zbiornik to zamiast Msobo umieściłbym w nim Pseudotropheus Interruptus   Jeśli natomiast połączenie Fainzilberi - Demasoni jest nieuniknione to może warto rozważyć jeszcze Auratusy jako kolejnego zawadiakę? Ewentualny nadmiar agresji rozproszyłby się na większą liczbę chuliganów.  Ekstra rybą z pięknym żółtym kolorem u samic jest też M. Chipokae  Ale one w połączeniu z Fainzilberi to już chyba zbyt mocna opozycja dla Demasonów. 
    • Witamy po 15 latach. Trzymamy kciuki za powrót. Ja cały czas w klubie, więc za bardzo nie widzę przeskoku, pewnie był on płynny więc z ciekawością spytam się jaki jest Twój punkt widzenia. Co do obsady nie lubię doradzać, bo to często indywidualne podejście, jest trochę ryb całkowicie żółtych wśród samic tak jak ch. saulosi czy msobo, choć one trochę pomarańczowe tak samo jak samice M. estherae, no i yelowek.
    • Cześć po 15 latach powrót do Malawi (pewnie część starszych użytkowników może mnie pamiętać). Moj poprzednik nick Rajwus15, malawi 450l i 160l 😉 kilka lat klubowicz Widzę, ze dokonal się pewnego rodzaju przeskok w wiedzy/rozumieniu mbuna Akwarium 160x50x60h, tworzy się  - planuje: M. fainzilberi maison reef (moj ulubiony gatunek, mialem wczesniej kilka lat w 450l) L. trewavasae chilumba C. demasoni (kilka sztuk, nie do konca moj wybor, ale musza byc)   Mysle nad akcentem zoltym - propozycje?   Mozliwe ze ostatecznie zostana 3 gatunki, pierwotnie wezme uklady 1+3, badz mlode prawdopodobnie z aquahaus gaus, ale pewnie wyjdzie z czasem Dzieki i pozdrawiam
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.