Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Wystąpił problem, a mianowicie samica inkubująca ikrę nie może znaleźć sobie miejsca. Problem pojawił się z dwa dni temu i wcześniej inne ryby jej nie ruszały. Pytanie co teraz zrobić ? Próbowałem ją złapać, ale mi ucieka i boję się, że połknie ikrę (lub małe). Jak ją zostawię to małe mają szanse na przeżycie? Doradzicie co robić. Obsada nie jest duża 6 saulusi 5+1 na 112 litrów

Opublikowano

Pisałeś ,że nie masz dodatkowego akwarium więc zastanów się co byś robił z młodymi ?

Jeżeli ją odłowisz samicę, nie masz gwarancji, że przeżyje powrót do akwarium. Pozostałe ryby mogą ja potraktować jak obcą. Możesz dodać jakieś kryjówki np. z doniczek , rurek PCV . Czegokolwiek co zapewni samicy trochę spokoju. Jeżeli masz dużo szczelin młode mogą przeżyć pytanie po co ? Masz małe akwarium i każda dodatkowa ryba może być problemem. Możesz ja też oddzielić plastikową siatką /kratką żeby trochę odpoczęła ( też bez gwarancji ). Długo już inkubuje ?

  • Lubię to 2
Opublikowano

Sądzę, że ponad 2 tygodnie. Czas pokaże co z tego wyjdzie. Nic nie robię liczę, że natura sama rozwiąże tą sprawę. 

  • Lubię to 1
Opublikowano
12 godzin temu, Stefek napisał:

Nic nie robię liczę, że natura sama rozwiąże tą sprawę. 

Skorzystaj z podpowiedzi koleżanki, użyj rurek pcv.  Nie chodzi o młode a o kondycję samicy którą możesz nawet stracić.

Opublikowano (edytowane)

Powtórzę to co napisałem w twoim innym temacie jako małe OT...

 

To jest to o czym staram się pisać każdemu co zaczyna z tym biotopem...

Zbiornik 112 czy nawet 120l na początku jest ok jeśli chodzi o wpuszczenie do niego małego haremu saulosi,a niestety po czasie okazuje się że zbiornik jest po prostu za mały,czego dowodem jest to,o czym piszesz czyli agresywność innych ryb względem inkubującej samicy która nie ma nawet miejsca aby się schować...

Moim zdaniem masz dwie opcje-

1.Albo zapewnisz gnębionym rybom więcej kryjówek...

2.Albo zmienisz zbiornik na większy...

Druga opcja wydaje się najrozsądniejsza...

Edytowane przez egon44
  • Lubię to 1
Opublikowano (edytowane)

Zgadzam się z Andrzejem.

Na podstawie własnych obserwacji jestem gotów wysunąć twierdzenie, że pojemność zbiornika powinna być odwrotnie proporcjonalna do ilości / gatunków ryb. 
Dopiero wówczas można cieszyć się obserwacją pełnego spektrum zachowań. 

Dla przykładu, ze zbiornika 240 litrów, trzy gatunkowego w ilości łącznej 29 ryb przesiadłem się na litraż 360, dwa gatunki, 18 ryb.
Co zaobserwowałem? - mniejsze ryby chętniej opuszczają kryjówki, częściej przesiewają piasek (wcześniej były przeganiane i terroryzowane przez te duże), ryby pływają chętniej w toni, widoczna poprawa wzrostu ryb (Msobo rosną w oczach), natychmiastowe wybarwienie samca Msobo (wcześniej w 240litrach nie mógł się wybarwić, terroryzowany przez ówczesne samce Maingano). 

Docelowo w 360 litrach chcę zostawić jeden gatunek w układzie wielosamcowym. 

Edytowane przez luck83
  • Lubię to 2
Opublikowano (edytowane)

Jeszcze jedno (może i głupie pytanie) jaki kolor powinna mieć ikra w pysku? Ta moja samiczka ma czarne kulki w pysku! To dobrze czy nie?

Edytowane przez Stefek

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • U mnie układ Maison Reef & Kulfon & Saulosi sprawdza się idealnie. Szeryf w swoim rewirze toleruje jedynie o dziwo pięknie wybarwiającego się samca Saulosi. Ogólnie mam wrażenie, że Saulosi są tłem dla reszty obsady, bo pływają gdzie chcą bez reakcji reszty obsady.
    • U mnie yellow już 5 lat żyje z "roślinożerną" mbuną karmione głównie spiruliną super forte 36% i żyją, mnożą się a samiec yellow wielki jak byk. Preferencje pokarmowe yellow można między bajki włożyć, jakby od karmy roślinnej miał jakiś brak to by nie urósł taki wielki. Wcześniej też miałem yellowy, już od lat 90-tych trzymane z mbuną i zawsze karmione przewagą karm roślinnych i zawsze było ok, dopiero tutaj zauważyłem jakąś manię na punkcie preferencji zywieniowych i nawet przez jakiś czas stosowałem się do tego ale zauważyłem że to jakaś bzdura która niema żadnego znaczenia. Znaczenie mogą mieć skrajności typu mbuna z rybożerną drapieżną non-mbuna, natomiast cała mbuna może być trzymana ze sobą razem i karmiona tym samym.
    • Oczywiście możesz połączyć i przy odpowiednim podejściu będzie to funkcjonować, ale czy jeśli preferencje żywieniowe tych ryb są jednak mocno odmienne, to powinno się to robić?
    • Chipokae to mięsożerca, więc zestawienie go z roślinożernym demasoni może być problematyczne. Oprócz auratusa możesz jeszcze rozważyć loriae. 
    • hej dzieki! A jaka jest obecnie filozofia laczenia np. L. caeruleus i L.trewavasae lub C.demasoni. Pamietam, ze kiedys niejako bylo "przeciwskazane" ze wzgledu na diete? Jak obecnie do tego się podchodzi? mozna je polaczyc?
    • Żółty to najlepiej yellow ( Labidochromis caeruleus ), masz zarówno samce jak i samice intensywnie żółte.
    • Cześć   Nie wiem czy połączenie M. Fainzilberi z C. Demasoni w takim zbiorniku to do końca dobry pomysł. Miałem w klasycznej 450tce M. Fainzilberi z Msobo i panowie z tych gatunków nie miały dla siebie litości. Demasoni nie hodowałem jeszcze ale wydaje mi się, że starcie na takiej linii może być jeszcze mocniejsze. Jeśli chodzi o kolor żółty to wspomniane wcześniej Msobo zdobyły moje serce, ale gdybym miał teraz poprzedni zbiornik to zamiast Msobo umieściłbym w nim Pseudotropheus Interruptus   Jeśli natomiast połączenie Fainzilberi - Demasoni jest nieuniknione to może warto rozważyć jeszcze Auratusy jako kolejnego zawadiakę? Ewentualny nadmiar agresji rozproszyłby się na większą liczbę chuliganów.  Ekstra rybą z pięknym żółtym kolorem u samic jest też M. Chipokae  Ale one w połączeniu z Fainzilberi to już chyba zbyt mocna opozycja dla Demasonów. 
    • Witamy po 15 latach. Trzymamy kciuki za powrót. Ja cały czas w klubie, więc za bardzo nie widzę przeskoku, pewnie był on płynny więc z ciekawością spytam się jaki jest Twój punkt widzenia. Co do obsady nie lubię doradzać, bo to często indywidualne podejście, jest trochę ryb całkowicie żółtych wśród samic tak jak ch. saulosi czy msobo, choć one trochę pomarańczowe tak samo jak samice M. estherae, no i yelowek.
    • Cześć po 15 latach powrót do Malawi (pewnie część starszych użytkowników może mnie pamiętać). Moj poprzednik nick Rajwus15, malawi 450l i 160l 😉 kilka lat klubowicz Widzę, ze dokonal się pewnego rodzaju przeskok w wiedzy/rozumieniu mbuna Akwarium 160x50x60h, tworzy się  - planuje: M. fainzilberi maison reef (moj ulubiony gatunek, mialem wczesniej kilka lat w 450l) L. trewavasae chilumba C. demasoni (kilka sztuk, nie do konca moj wybor, ale musza byc)   Mysle nad akcentem zoltym - propozycje?   Mozliwe ze ostatecznie zostana 3 gatunki, pierwotnie wezme uklady 1+3, badz mlode prawdopodobnie z aquahaus gaus, ale pewnie wyjdzie z czasem Dzieki i pozdrawiam
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.