Ta odpowiedź cieszy się zainteresowaniem. piotriola Opublikowano 29 Marca 2018 Ta odpowiedź cieszy się zainteresowaniem. #1 Opublikowano 29 Marca 2018 Kilka lat temu kiedy nabyłem Placidochromisy nie było wystarczającej informacji na temat tego gatunku, został opisany w Magazynie Akwarium 2010 Ad Konings Tł. Stepnowska. Z artykułu można dowiedzieć się że występuje wzdłuż wschodniego wybrzeża w rejonie Makonde i Lupingu. Jest też informacja że odmiana Tanzania nie należy do P. phenochilus , jest to odrębny gatunek.Ryby dotarły do mnie jako mały narybek około 4 cm. Nie wiedziałem początkowo czym je karmić, uznałem że skoro podąża za Taeniolethrinops ( kopacze Malawi) dieta powinna być w przewadze mięsnej. I tak od kilku lat je karmiłem, początkowo gdy były niewielkie dostawały świeżo wyklutego solowca. Następnie gdy trochę podrosły do diety stopniowo wprowadzałem krewetki zarówno gotowane jak i surowe, mięso dorsza czasem świeżego śledzia. Ryby przebywały w ogólnym zbiorniku z Protomelasem,Aulonocarą, nie były agresywne względem siebie ani względem innych mieszkańców mojego akwarium. Mijały lata a ja obserwowałem jak ta ryba się zmienia, z małych szaraków wyłonił się piękny samiec który uzyskał 15 cm i niespotykaną barwę. Na niebieskim ciele pojawiały się srebrne lusterka, im ryba starsza tym lusterek więcej. Można po barwie samca stwierdzić ile ryba ma lat, w moim akwarium samiec wybarwił się w pełni po czterech latach. Znalazłem informację że starsze samce mogą posiadać lusterka białe, myślę że ta zmiana może pojawić się gdy ryba będzie starsza. Gatunek ten przystąpił do tarła po około trzech latach.Nie zawsze mam tyle wolnego czasu aby codziennie obserwować ryby, zauważyłem jednak że ryby wycierały się trzy razy. Niepokojące było to że inne gatunki skutecznie uniemożliwiały im odbywanie tarła. Samiec podczas tarła był niezwykle spokojny i niezbyt skutecznie przeganiał inne ryby z miejsca tarła. U samicy inkubującej ikrę nie zaobserwowałem tradycyjnego ( worka ) pod gardłem, mieliła tylko intensywnie ikrę. Obecnie posiadam w moim zbiorniku trzy samce, które zgodnie pływają w moim zbiorniku. Ryba dominująca odznacza się większą ilością srebrnych lusterek,placek zdominowany ma ich mniej. Gdy pływają nie widać różnicy w hierarchii, samce są podobnej wielkości jednak do tarła przystępuje tylko ten z lepszym ubarwieniem. Placidochromis phenochilus tanzania powinien przebywać w akwarium minimum 150 cm. Dorasta do sporych rozmiarów 17 cm, w akwarium pewnie uzyska większy wymiar. Młode gdy mają 3-4 cm są słabowite, czasem zdarza się że były przeganiane przez ryby innych gatunków. Wolny wzrost i gnębienie przez inne ryby odbija się na kondycji i przeżywalności młodych ryb. Trzeba też pamiętać że gdy zaczynamy zabawę z akwarystyką przy wyborze tej ryby nie będziemy mieli zbiornika kolorowego, trzeba być cierpliwym i poczekać kilka lat na wybarwienie tego gatunku Mam nadzieję że zbytnio nie przynudziłem , liczę że znajdą się osoby które opiszą własne doświadczenia i spostrzeżenia na temat tego ciekawego gatunku. Fotografie pochodzą z mojego akwarium 200 cm, zachowanie ryb to tylko i wyłącznie moje spostrzeżenia i mogą się różnić w innych zbiornikach.Na koniec kilka fotek jak zmieniała się ryba. pozdrawiam Piotr 15 3
Post_Mortem Opublikowano 29 Marca 2018 #2 Opublikowano 29 Marca 2018 Wprawdzie w moim akwarium nie gościły ryby tego gatunku tak długo jak u Ciebie Piotrze - pływały około 2 lata, ale mam bardzo zbliżone do Twoich obserwacje związane z tym gatunkiem. Ryby tego gatunku zakupiłem w roku 2015 jako 3-4 cm osobniki. Moje placki pochodziły z hodowli od Fuljera i zostały zakupione jako osobniki F1. Z moich obserwacji wynikało, że w porównaniu z Protomelas taeniolatus, z którymi dzieliły akwarium były aniołkami, które zgodnie egzystowały w akwarium nie wchodząc w drogę zarówno protomelasom, jak i innym osobnikom własnego gatunku. Przeważnie przebywały w większej grupie w środkowej partii akwarium, ale zdecydowanie bliżej kamieni aniżeli w toni, spędzając w ten sposób dużo czasu w pozycji nieruchomej, najchętniej w strefie silnych prądów wody (ustawiały się w taki sposób, aby silny prąd wody z cyrkulatora był skierowany w ich stronę). Gdy natomiast już zaczynały pływać w akwarium to czyniły to indywidualnie i przeważnie blisko dna, eksplorując "plażę" i przesiewając piasek. W górnych partiach zbiornika przebywały wyłącznie podczas karmienia pokarmem, który szybko nie opadał - wtedy pobierały pokarm bezpośrednio z tafli wody, ale to zapewne dlatego, że musiały rywalizować o pokarm z dynamicznymi Protomelasami, które błyskawicznie i o wiele łapczywiej od placków żerowały. Odnośnie pokarmu - to karmiłem ryby wyłącznie gotowymi pokarmami suchymi 2 razy dziennie w taki sposób, że rano otrzymywały 1 pokarm z grupy "mięsnych", a popołudniu 1 pokarm z grupy "roślinnych". Dieta mieszana stanowiła kompromis ze względu na upodobania troficzne współmieszkańców - tj. Protomelasów ukierunkowane na dietę roślinną. Zaobserwowałem, że samice Placidochromisa lubiły skubać rośliny (anubiasa, strzałkę), natomiast nie zaobserwowałem zeskrobywania glonów ze skał, tak jak to czyniły moje Protomelasy. To na co zwróciłeś uwagę - ryby rosną wolno (wyraźny wzrost tego gatunku odnotowywałem przez pierwsze 3 miesiące pobytu ryb w moim akwarium, później już było zdecydowanie wolniej) oraz bardzo powoli się wybarwiają - zanim się pojawiły "lusterka" u moich samców ryby miały prawie rok. Gdy się pozbywałem osobników 2-letnich to samce miały około 14 cm długości, samice były wyraźnie mniejsze. Podobnie jak Ty miałem problemy z rozmnażaniem, ale to z uwagi na wścibskiego i wszędobylskiego samca Protomelasa, który gdy tylko zauważył, że placki chcą podchodzić do tarła bardzo skutecznie im to uniemożliwiał. Zanim pozbyłem się tego gatunku w międzyczasie przeprowadziłem redukcję obsady i klika podrośniętych osobników trafiło do większego akwarium u Olka @amac1975, któremu udało się rozmnożyć ten gatunek w swoim akwarium. W mojej 450-tce nie było to możliwe i jako główną przyczynę upatruję zbyt ciasny zbiornik. Placki zakupiłem w ilości 10 sztuk i z tej ilości utworzył mi się układ 4+6. Po redukcji do 2 samców - osobniki te żyły ze sobą zgodnie i nie zaobserwowałem zachowań agresywnych wobec siebie pomiędzy samcami tego gatunku, choć jeden z samców był zdecydowanie lepiej wybarwiony od drugiego, co obrazuje ostatnie zdjęcie w tym poście. Ryby tego gatunku pływając w moim akwarium dały się poznać jako ryby o łagodnym usposobieniu, tzn. były bezkonfliktowe i starały się nie wchodzić w drogę innym współtowarzyszom, niemniej jednak samce placka z uwagi na gabaryty potrafiły się odgryźć dominującemu w akwarium Protomelasowi i go sobie ustawić - w pewnym momencie Protomelas odpuścił sobie nawet przeganianie placków ze swojego rewiru. Poniżej zamieszczam kilka fotek moich placków w różnych okresach życia: Półroczny samiec: Roczny samiec: Powoli pojawiają się pierwsze "lusterka" u rocznego samca: Samiec 2-letni: Samica - około 1,5 roczna Akwarium z 1,5 rocznymi plackami - pierwszy na górze od lewej to samiec beta, a ten bliżej środka to samiec alfa: To tak na szybko i w skrócie :-) 7 1
Mortis Opublikowano 29 Marca 2018 #3 Opublikowano 29 Marca 2018 Fajnie to opisaliście. Ja tak na szybko, bo krótko je jeszcze posiadam. U mnie Phenochilus Tanzania pływa prawie od roku. Zakupiłem je mniej więcej w wielkości 5 lub 6 cm. Pływają wśród Borley Kadango, Lethrinops Marginatus Red Fin, Sciaenochromis Fryeri, Otopharynx Tetrastigma i Yellow. Układ Tanzanii na 90% wynosi 3+2. Zachowanie jest spokojne, nie są zainteresowane innymi ryby, od wielkiego dzwonu jedna drugą pogoni na odległość 10 cm. Samce pływają w toni, w miejscach wolnych od kamieni, samice trzymają się bliżej dna w otwartej przestrzeni. Do tej pory nie podchodziły do tarła. Jedynie miałem wrażenie, że coś się działo jak do mnie przyjechały. Samce są na ten moment niebieskie z pojedyńczymi srebrnymi plamami. Pokarm jaki dostają to NorthFin Cichlid, Dainichi Krill. Kilka słabych fotek, bo fotograf ze mnie kiepski, nawet bardzo kiepski 3 2
piotriola Opublikowano 29 Marca 2018 Autor #4 Opublikowano 29 Marca 2018 Dziękuję za odzew, wiedziałem że mogę na Was liczyć. A ja lubię takie opisy hodowców, no i te wasze fotki są super. Nie jest to moje pierwsze podejście do tej ryby. Posiadałem ten gatunek wiele lat temu, jednak hodowla zakończyła się niepowodzeniem. Wcześniej nabyłem zbyt mało sztuk około sześciu. Tak jak napisałem zdarzają się początkowo straty gdyż ryby wolno rosną i są raczej słabowite. Nie wiadomo czemu straciłem dwie ryby, mogę tylko przypuszczać że powodem była słabość poszczególnych sztuk. Pozostałe ryby dorosły do 10 cm i straciłem kolejne sztuki, tym razem z mojej winy. Gdy dostaje od rybaków świeże ryby mrożę je w woreczkach foliowych, po pewnym czasie zaobserwowałem że gdy wyjmuję pokarm na kąskach pozostaje czasem kawałek foli. Ryby musiały to zjeść i to było powodem zgonów . Nauczony gorzką porażką stosowania tanich woreczków śniadaniowych zakupiłem niemieckie przeznaczone specjalnie do zamrażania, są znacznie trwalsze. Od tamtej zmiany zanikły u mnie podejrzane zgony które występowały wcześniej. U mnie ten gość skutecznie przeszkadzał w tarle. 4
Mortis Opublikowano 29 Marca 2018 #5 Opublikowano 29 Marca 2018 U mnie wzrost Tanzanii jest zaskakująco szybki. Kupując je przyjmijmy większą wartość czyli 6cm w 10 miesięcy przegoniły wzrostem Sciaenochromisa mniej więcej o pół ogona. Tyle że frejek ma już ze trzy lata i mniej więcej 12 cm długości. Odnośnie przebarwiania się Tanzanii, myślę że skutecznie blokuje je Sciaenochromis, który dosyć agresywnie podchodzi do tarła z samicami... Borley Kadango zajmując może niecałe 3/4 zbiornika.
Post_Mortem Opublikowano 29 Marca 2018 #6 Opublikowano 29 Marca 2018 Gdy Twoje placidochromisy Karolu na tyle podrosną, że zaczną się stawiać frejkowi to na pewno się intensywnie wybarwią i te lusterka połyskujące teraz nieśmiało na tułowiu przybiorą wyraźne kształty i masowo "obsypią" ryby. Twoje ryby wielkość już mają słuszną i to tylko kwestia czasu kiedy się intensywniej zaczną wybarwiać - jak na moje oko to już nastąpi całkiem niedługo. Tak więc cierpliwości Karolu, bo na pewno taki widok zrekompensuje długi czas oczekiwania, ale na tym właśnie polega piękno non-mbuna. 1
Mortis Opublikowano 29 Marca 2018 #7 Opublikowano 29 Marca 2018 6 minut temu, Post_Mortem napisał: Gdy Twoje placidochromisy Karolu na tyle podrosną, że zaczną się stawiać frejkowi to na pewno się intensywnie wybarwią i te lusterka połyskujące teraz nieśmiało na tułowiu przybiorą wyraźne kształty i masowo "obsypią" ryby. Twoje ryby wielkość już mają słuszną i to tylko kwestia czasu kiedy się intensywniej zaczną wybarwiać - jak na moje oko to już nastąpi całkiem niedługo. Tak więc cierpliwości Karolu, bo na pewno taki widok zrekompensuje długi czas oczekiwania, ale na tym właśnie polega piękno non-mbuna. Tu Marcinie się zgodzę bo co raz bardziej zaczynają prześwitywać gwiazdki. Jednak chyba nie doczekam pełni wybarwienia bo idą u mnie zmiany
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się