Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Witam,

Jestem w trakcie zakładania akwarium 150x50x70 - 525L całe z OptiWhite 12mm.

Wstępnie wybrałem osprzęt i chciałem was spytać o poradę i ogólnie czy "idę" w dobrym kierunku.

  1. Pokrywa Diversa aluminiowa, oświetlenie LED EXper 1x36W + Retrofit Marine 10000K 18W 
  2. Filtracja biologiczna Eheim 2180 wkład 12 L AZOO ACTIVE FILTER 4in1 - filtra ma grzałkę 500W
  3. Mechaniczna Jbl Cristalprofi i200 Greenline
  4. Cyrkulacja Rossmont MOVER M4600 albo Rossmont MOVER M5800 ??
  5. Napowietrzenie JBL PROSILENT a400 + kamienie napowietrzające 2x13cm

Z góry dzięki za odpowiedzi i wszelkiego rodzaju porady.

5a72266430e18_20171020_2011091.thumb.jpg.4f465237fb25be810a10d8e431ba96c9.jpg

 

Opublikowano

witam punkt 5,możesz sobie odpuścić z napowietrzaniem ,wystarczy jak wylot od filtra skierujesz do góry będzie ruch tafli wody :)

punkt 4 może być cyrkulacja,resztę punktów jest ok jak dla mnie.

niech reszta kolegów się wypowie na ten temat :)

Opublikowano (edytowane)
34 minuty temu, TOMEKSIEDLCE napisał:

witam punkt 5,możesz sobie odpuścić z napowietrzaniem ,wystarczy jak wylot od filtra skierujesz do góry będzie ruch tafli wody :)

Generalnie chce zrobić wszystko z jednej strony tzn. filtr mechaniczny w prawym rogu z tylu obok dwa wloty do filtra biologicznego i wylot z niego poprzez deszczownice przymocowaną do prawego boku żeby "dmuchała" w lewo... a wylot z mechanika żeby wspomagał strumień z deszczownicy.... i dla "spokoju" niech bąbelki sobie w dzień polecą - nie zaszkodzi :)

34 minuty temu, TOMEKSIEDLCE napisał:

punkt 4 może być cyrkulacja,resztę punktów jest ok jak dla mnie.

 

Tylko jaki przepływ tego cyrkulatora? 4600L/h starczy? Czy ten większy? mam zamiar go umieścić z lewej strony z tyłu tak na 3/4 wysokości i wylot skierować lekko w dół i delikatnie w przednią szybę akwa. Kąt wyrzutu ma 120 stopni więc powinien przepchnąć wodę przez wapienie na drugą stronę 150 cm do wlotów filtrów. Wylot mechanika będzie "szedł" po tylnej szybie "górą" i cyrkulator będzie ładnie "odbierał" i przekazywał dalej w obieg.....

 

IMG_9445.JPG

Edytowane przez Pakoskila
Opublikowano

Witaj. Przemyśl sobie jeszcze ten aranż, w końcu zakladasz malawi a nie morszczaka ;) Po pierwsze to w tych wapieniach zbierze Ci się kupę gówienek, po drugie ostre krawędzie mogą spowodować skaleczenia u ryb.

Oczywiście zrobisz jak uważasz ale zwykle otoczaki czy też polne kamienie będą wg mnie lepszym wyborem.

  • Lubię to 5
Opublikowano

Nie wiem co to za "moda" z tym malawi a'la morskie... Ni to ładne, ni praktyczne, do tego drogie w stosunku do naturalnych kamieni a po czasie gdy porośnie glonami wygląda jeszcze gorzej...

Może by tak umieścić w podstawach jakieś przykładowe zdjęcia jak nie powinno wyglądać akwarium malawi...?

Najlepiej będzie jak kolega zajrzy do galerii, obejrzy sobie jak świetnie można zaaranżować akwarium malawi, pojedzie na skład kamienia lub gdzieś na pole i tam wybierze sobie skały...  

Pozdrawiam i powodzenia życzę ?

  • Lubię to 4
Opublikowano

Nie jestem specem od konstrukcji akwariów, ale pierwsze co się rzuca w oczy to brak wzmocnień wzdłużnych. Jak rozumiem była to przemyślana i świadoma decyzja ?

Odnośnie pokrywy aluminiowej Diversa i filtra Eheim - będziesz miał problem z umieszczeniem rur zasysowych od tego filtra w otworach pokrywy. Otwory w aluminiowej pokrywie Diversa są wprawdzie 4, ale są owalne i stosunkowo niewielkie i przez to mało praktyczne jeśli chcesz umieszczać w nich większe elementy, które nie są elastyczne. Wprawdzie w Eheim 2180 są zasysy o większej średnicy (22/16) aniżeli w moich Classicach (12/16), ale obawiam się, że - tak jak u mnie - nie będzie możliwe umieszczenie w tych otworach oryginalnych zasysowych rurek plastikowych. Na Twoim miejscu poszedłbym w aluminową pokrywę Aquaela, która ma o wiele lepiej rozwiązaną tę kwestię.

Odnośnie filtracji - strasznie kombinujesz i ja osobiście bym to inaczej rozwiązał, ale widzę, że masz już własną koncepcję, której się będziesz trzymał więc odnoszę wrażenie, że wszelkie porady i tak nie mają sensu.

 

Opublikowano
13 minut temu, Post_Mortem napisał:

Odnośnie filtracji - strasznie kombinujesz i ja osobiście bym to inaczej rozwiązał, ale widzę, że masz już własną koncepcję, której się będziesz trzymał więc odnoszę wrażenie, że wszelkie porady i tak nie mają sensu

Bardzo chętne przeczytam twoją wizje...... Bo tak jak z pokrywą może uratujesz mnie od problemu.

Opublikowano
29 minut temu, Post_Mortem napisał:

Otwory w aluminiowej pokrywie Diversa są wprawdzie 4, ale są owalne i stosunkowo niewielkie i przez to mało praktyczne jeśli chcesz umieszczać w nich większe elementy, które nie są elastyczne.

Otwór ma 3,7 cm na 4.7 cm i są po dwa na stronę tak jak napisałeś... więc chyba 16/22 się powinien zmieścić... nawet w wersji plastikowej - nie giętkiej. Poza tym, w rozmiarze 150x50 Aquael pokryw aluminiowych nie ma.

Opublikowano

Moim skromnym zdaniem w przypadku zdecydowania się na filtrację taką jak opisałeś poniesiesz znaczne koszty na starcie, a efekt może nie być zadawalający. Jeśli chodzi o ten filtr wewnętrzny JBL, który - jak rozumiem - ma służyć jako mechanik to jestem pewien, że ten filtr będzie za słaby do tego celu. Decydując się na sprzęt służący do filtracji mechanicznej musisz mieć filtr, który będzie miał moc również na zasysie, żeby wciągać przepływające nieczystości (np. Aquael Circulator 2000). Jeśli pieniądze nie odgrywają znaczącej roli celuj w jakąś pompę / głowicę Tunze Silence o przepływie 2400 - 3000 l/h, którą powiesisz w akwarium, a na zasys założysz gąbkę.

Odnośnie Eheima 2180 parametr 1700 l/h to wydatek pompy - jeden z naszych forumowych Kolegów kiedyś testował ten sprzęt i rzeczywisty przepływ przy zastosowaniu metrowej długości węży i po zasypaniu ceramiką wynosiła około 1200 l/h, ale jeśli filtr miałby pełnić funkcję filtra biologicznego oraz wspomagającego cyrkulację to będzie OK. Na pewno nie zapychałbym go takim rodzajem i taką ilością złoża jak napisałeś, tylko wrzucił 2-3 litry ceramiki i na tym poprzestał. Według mnie cena za ten sprzęt jest kosmiczna, ale kto bogatemu zabroni ;-) Na pewno będziesz zadowolony z tego sprzętu bo co Eheim to Eheim. Musisz tylko pomyśleć o jakiś prefiltrach (albo bezpośrednio na zasysy w akwarium , albo wersja z prefiltrem  narurowym), żeby nie trzeba było często otwierać takiego kolosa w celu usuwania z niego zalegających odchodów. Wykorzystałbym fakt, że filtr ma 2 zasysy i umieściłbym je po przeciwnych stronach akwarium.

Z zakupem cyrkulatora wstrzymałbym się na razie bo może się okazać niepotrzebny. Zbyt duża cyrkulacja w akwarium nie jest pożądanym zjawiskiem bo zrobisz wirówkę i nieczystości będą pływały po całym akwarium i nie będą zasysane przez mechanika.

Zawsze możesz jeszcze pójść w filtrację narurową z pompą C.O - wiele osób, które zakłada większe zbiorniki sobie chwali takie rozwiązanie.

 

  • Lubię to 1
Opublikowano
Godzinę temu, Post_Mortem napisał:

Nie jestem specem od konstrukcji akwariów, ale pierwsze co się rzuca w oczy to brak wzmocnień wzdłużnych. Jak rozumiem była to przemyślana i świadoma decyzja ?

@Pakoskila   przerwij wszystkie swoje pytania , chciejstwa i morskie wystroje a odpowiedz na pytanie " być albo nie być";)

kto ci tak skleił akwarium wysokości 70 cm z jakiej grubości szyb OW  bo nie mam sumienia prosić Adama by ci wyliczy naprężenia na tej spince przenoszone na szyby.

 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Cześć. Planuję zrobić lampę DIY do akwarium Malawi 100x50x50 i szukam inspiracji dotyczących samego montażu lampy nad akwarium. Interesują mnie rozwiązania DIY, a nie gotowe lampy typu Chihiros czy Skylight. Jak rozwiązaliście: mocowanie szerokiego profilu/radiatora aluminiowego, nóżki opierane o szybę, kątowniki lub płaskowniki aluminiowe, belki oparte bezpośrednio na akwarium, inne estetyczne sposoby montażu nad otwartym zbiornikiem? Jeśli macie zdjęcia swoich lamp i mocowań, będę wdzięczny za fotki oraz informację z czego wykonaliście uchwyty. Zależy mi na estetycznym wykonaniu, bo akwarium stoi w salonie.
    • Aristochromis christyi – to jedyny przedstawiciel rodzaju Aristochromis o charakterystycznym kształcie pyska, który przypomina dziób drapieżnego ptaka lub jak pisze Ad Konings „arystokratyczny nos”. To właśnie temu wyjątkowemu kształtowi pyska zawdzięcza on swój przydomek – Jastrząb z Malawi. Fot. Łeb dorosłego samca Aristochromis christyi z profilu. Gatunek ten występuję w całym jeziorze głównie w strefie przejściowej. Osiąga dość znaczne rozmiary, samiec dorasta do ok. 30 cm., samica jest nieco mniejsza i osiąga 25 cm. Jest typowym rybożercą, a jego menu składa się głównie z przedstawicieli ryb z grupy "Mbuna". Osobliwa budował pyska przystosowała Aritochromis  do chwytania znacznych rozmiarów ryb stanowiących nawet 1/3 długości jego ciała. Fot. Ukazuje rozmiar „paszczy” dorosłego osobnika Dymorfizm płciowy u tego gatunku jest bardzo wyraźny ale dopiero u dorosłych ryb młode wyglądają identycznie – srebrzyste ciało z charakterystyczną wyraźną skośną czarną pręgą. Dorosłe osobniki jak już wspomniałem różnią się znacznie, jeżeli chodzi o kolorystykę samice pozostają podobne do młodych, może trochę ciemnieją ale wydaje mi się, że jest to bardziej cecha konkretnego osobnika i diety. Samce natomiast z wiekiem nabierają coraz więcej niebieskiego odcienia, który zaczyna od głowy „rozlewać” się na resztę ciała choć pełne wybarwienie osiągają dopiero w okresie zalotów i tarła. Dodatkowo u samców wydłużaniu i zaostrzeniu ulegają płetwy – grzbietowa posiadająca mnóstwo pomarańczowych plam, której górną krawędź okala biło-pomarańczowy pas i odbytowa, która dodatkowo zabarwia się na kolor pomarańczowy z wyraźnymi białymi atrapami jajowymi. Fot. Młode osobniki, które już przy rozmiarze ok. 9 cm. wykazywały rywalizację wewnątrzgatunkową. Fot. Dorosły samiec.   Fot. Dorosła samica.   Opisywany gatunek nie należy do szybkich pływaków, preferuje polowanie z zasadzki w dość osobliwy sposób. W trakcie polowania ustawia się głową w dół i bokiem do potencjalnej ofiary, potrząsa przy tym ciałem co ma imitować ranną lub chorą rybę. W momencie kiedy nieuważna ofiara zbliży się zbyt blisko do „Jastrzębia” następuje błyskawiczny atak, a duże i silne szczęki nie dają jej żadnych szans. Fot. Dorosły samiec „wiszący” w toni i przygotowujący się do ataku.   Pierwszy raz młode Aristochromis zobaczyłem „na żywo” w 2005 r. na giełdzie akwarystycznej w Łodzi przy. ul. Św. Teresy. Zaraz po powrocie do domu zacząłem czytać na temat tego gatunku ale szybko okazało się, że z uwagi na rozmiar osiągany przez rybę nie będę w stanie zapewnić jej odpowiedniej przestrzeni. Jednak już wtedy wiedziałem, że kiedyś będę cieszył się widokiem Jastrzębia z Malawi siedząc we własnym fotelu. Jako, że w akwarystyce cierpliwość to ponoć podstawa, stadko sześciu młodych około 6 centymetrowych Aristochromis christyi trafiło do mnie w kwietniu 2017 r. Młodzież trzymała się razem do osiągnięcia ok. 9-10 cm. Ryby karmione były sztucznymi pokarmami premium i raz w tygodniu mrożonymi krewetkami, zresztą tak jest do obecnej chwili. Gatunek ten rośnie zdecydowanie wolniej niż inne popularne wśród akwarystów drapieżne pielęgnice z jeziora Malawi. W tym okresie zaczęła uwidaczniać się umiarkowana agresja wewnątrz gatunkowa i odtąd ryby wolały przebywać pojedynczo w różnych miejscach zbiornika. Zarówno u młodych jak i dorosłych ryb nie zaobserwowałem znaczącej agresji w stosunku do innych gatunków, nawet podczas tarła samiec był dużo spokojniejszy niż przedstawiciele rodzaju Nimbochromis czy Dimidiochromis.   Fot. Dorosły samiec podczas karmienia mrożonymi krewetkami „z ręki”. W grupie zdecydowanie szybciej rosły samce, których jak się okazało były dwie sztuki i przy rozmiarze 13 cm. byłem ich już pewny, a przy około 15 cm. dokonałem redukcji stada zostawiając w zbiorniku parę, która w zdrowiu pływa w nim po dziś dzień. Fot. Para dorosłych Aristochromis christyi. Para dość regularnie podchodziła do tarła jednak pierwsze trzy razy samica nie donosiła ikry i wypluwała ją po kilku dniach ale z czasem udało się jej dochować młode. W czasie tarła samiec oczyszcza dno z grubszych frakcji i kopie krater średnicy ok. 30 cm., do którego wabi samicę i tam dochodzi do tarła. Tak jak wcześnie już wspominałem samiec podczas tarła nie był zbyt zaborczy ani dla samicy ani dla innych gatunków i to pomimo faktu, że mój zbiornik jest zbyt mały dla Aristochromis w obsadzie wielogatunkowej ale o tym później. Fot. Samiec podczas przygotowywania tarliska. Moje wnioski na temat Aristochromis christyi oparte zostały na prawie pięcioletnim już okresie obserwacji tego gatunku w moim standardowym 720 l. W tym miejscu muszę wyraźnie zaznaczyć, że jest to zbiornik zdecydowanie za mały by trzymać Aristochromis w obsadzie wielogatunkowej tym bardziej, że jedynymi (z uwagi na rozmiary i dietę) słusznymi towarzyszami dla niego są inni silni przedstawiciele drapieżników z jeziora Malawi, np. z rodzaju: Buccochromis, Champsochromis, Dimiodiochromis, Nimbochromis czy Tyrannochromis. Nie byłbym jednak sobą gdybym nie pochwalił się sukcesem w zbudowaniu relatywnie zgodnej obsady wielogatunkowej złożonej obok Aristochromis z kilku gatunków z ww. rodzajów drapieżników. Moim zdaniem podstawą budowania zgodnej obsady jest zakup młodych ryb w jednym momencie co pozwoli im przyzwyczaić się do siebie, „nauczyć” się dzielić zbiornik i ustalać hierarchię w miarę wzrostu. Niewątpliwe jednak wiele też zależy od czynnika, na który żaden malawista nie ma wpływu czyli „charakteru” poszczególnych osobników w obrębie danego gatunku. Co do zasady nie zalecam jednak budowania wielogatunkowej obsady wokół Aristochromis christyi w zbiorniku 720 l. Uważam, że za minimum należy tu przyjąć zbiornik o wymiarach 250 x 70 x 70 cm. Natomiast zbiornik 200 x 60 x 60 cm. z całą pewnością można uznać za wystarczające zaplecze dla stworzenia jednogatunkowej obsady z Aristochromis christyi, oczywiście w układzie z jednym samcem. Fot. Dorosły w pełni wybarwiony samiec. Z całą odpowiedzialnością mogę stwierdzić, że jest to jeden z moich ulubionych gatunków spośród drapieżników z jeziora Malawi i zawsze będę go brał jako pewniaka budując w przyszłości obsady moich zbiorników. Mam nadzieję, że również Wam udzieli się mój podziw i sympatia dla Jastrzębia z Malawi i ryba ta „padnie” wyborem każdego malawisty, który dysponuje odpowiednio dużym akwarium.   Literatura: Konings A., 2003. „Back to Nature”.  Przewodnik po świecie pielęgnic z Malawi.  Konings A., 2016. „Malawi cichlids in their natura habitat” 5rd Edition. Cichlid Press, El Paso, USA. Łątka L., Sierakowski W., 2018. “Pielęgnice jeziora Tanganika i Malawi”. Wydanie pierwsze. Angraf, Piła.  
    • A nie zabaczyłeś, że jesteś na forum ryb z j. Malawi nie z Tanganiki? Polecam forum tanganiki, tam na pewno otrzymasz rzetelną informację.
    • Witam wpadłem na pomysł żeby przerobić moje 100l pod gatunki z Tanganiki. Kupiłem skały ‘elephant skin’ i ułożyłem małą konstrukcje w jednym z rogów. Dolożylem trochę roślin dla lepszego efektu wizualnego Microsorium Pteropus i Anubias barteri.  Reszta to drobny jasny piach i kupiłem około 25 wielkich muszli po ślimakach escargot- Helix pomatia(jeszcze nie dojechały). Plan jest taki żeby obsadzic parą Julidochromis transcriptus i kupić około 6 Neolamprologus multifasciatus, Jakieś sugestie, przeciwskazania co do obsady? Samo akwarium jakieś uwagi ? Filter oase 200 thermo, lampa chichiros b series. TDS wody kranowej 388pp.    (zdjęcia zrobione kilka minut po zalaniu) Pozdrawiam.      
    • A czemu nie ?  Ja bardzo dużo piszę codziennie zawodowo i nie mam już siły i przede wszystkim czasu na pisanie dla przyjemności 🤷‍♂️ Dlatego dla mnie osobiście spotkanie/spotkania to najważniejsze daty w kalendarzu... Szkoda, że jest nas na spotkaniach mniej, dlatego zachęcam każdego do przyjazdu tym bardziej, że jest dobre połączenie PKP z Prudnikiem. Zawsze będę mógł opowiedzieć o swoich doświadczeniach z drapolami choć nie wiem czy faktycznie kogoś to interesuje. Poszukam tez i wrzucę na KM krótki artykuł, który poczyniłem kilka lat temu w tym zakresie na przykładzie Aristochromis christyi, ukazał się on co prawda jedynie w języku angielskim ale mam gdzieś pewnie "rękopis".
    • A czemu nie tu? Wiele razy rozmawialiśmy, nie tylko w Pokrzywnej, ale nie jest moją rolą pisanie tutaj na temat funkcjonowania Twojego akwarium z drapolami😉
    • Wszyscy mają racje aaaale nie do końca 😉 ale na szerszą rozmowę zapraszam na spotkanie do Pokrzywnej ☝️😁 PS. @pozner z tego co ja pamiętam to byłeś przy wielu moich rozmowach właśnie w Pokrzywnej ale widocznie tylko ja byłem trzeźwy 😁😉🤣
    • Nie miałem nigdy poważnych drapoli w akwarium, ale moje doświadczenia z non mbuna oraz z pielęgnicami z Ameryki centralnej mówią że dobrym środkiem do rozładowywania agresji jest mocne przerybienie. Często propozycje obsad na tym forum czy w książce Wojtka Sierakowskiego mogą mieć rację bytu tylko do pewnego momentu. 13 ryb w 1400l to niezbyt wiele w moim odczuciu. Jakie są wasze doświadczenia w tej kwestii z drapolami?
    • To prawda Regulowałem już kilka razy, ale w środku - pod szafką jakiś czas temu założyłem jeszcze drugi, mały zbiornik, 112lz pokrywą, przez to szafka jest dość często otwierana, a czasami nawet częściowo otwarta przez kilka h. Dodam, że ten sposób prowadzenia akwarium nie jest zbyt wygodny przy serwisie, więc nie polecam a szafkę bym musiał regulować w prawie każdy weekend 
    • Bardzo ładny baniak, konkret. Jedyne do czego się można przyczepić do regulacja drzwiczek pod nim 😅
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.