Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Witajcie

dzis nadszedl dzien zebym z drugiego biologa zrobila mechanika:

i tu pytanie: co do srodka mechanika?

w bilologu mam jeszcz wegil, usunac? rybki beda okolo 20/12

Mysle o falowniku w razie w , jaki biorac pod uwage ze w czerwcu gora sierpien bedzie okolo 800L _ 1000L 

zaraz wysle zdjecia z obecnej sytuacji z jednym filtrem zewn bo drugi byl w akwa z rybkami

 

3 godziny temu, cyganeczka napisał:
Witajcie
dzis nadszedl dzien zebym z drugiego biologa zrobila mechanika:
i tu pytanie: co do srodka mechanika?
w bilologu mam jeszcz wegil, usunac? rybki beda okolo 20/12
Mysle o falowniku w razie w , jaki biorac pod uwage ze w czerwcu gora sierpien bedzie okolo 800L _ 1000L 
zaraz wysle zdjecia z obecnej sytuacji z jednym filtrem zewn bo drugi byl w akwa z rybkami
 


05d6a8b074a5e876129c50cccb6b641c.jpg01a96c842dfb75eef31115ab68a7755d.jpg a tu wszystko zostaje.
Mam tydzień żeby sprawdzić 2 filtry.
Ale myśle ze bez falownika się nie obejdzie.
I jak ułożyć od góry gąbkę i watę

 

nic z tego

moje filtry sa za slabe.

woda po drugiej stronie stoi

co robić? falownik ? nowy filtr? inne ustawienie kamieni? 





Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

Edytowane przez cyganeczka
Opublikowano (edytowane)

co do testow to zobacz w tych sklepach co ci podalem na pw - tutaj powinni wszystko miec ,

Sprobuj z falownikem tez w tym sklepie znajdziesz szeroki wybor  ;) sam filter nie wymosi ruchu wody w tak "duzym " akwarium - tez to przerabialem ;)

Edytowane przez Alex.C
  • Lubię to 1
Opublikowano
co do testow to zobacz w tych sklepach co ci podalem na pw - tutaj powinni wszystko miec ,
Sprobuj z falownikem tez w tym sklepie znajdziesz szeroki wybor  sam filter nie wymosi ruchu wody w tak "duzym " akwarium - tez to przerabialem

Dzięki za podpowiedz.
A jeżeli na wakacje chce większy baniak kupić to co lepiej zrobić ? Dokupić falownik ? A potem filtry? Zostawić tak na razie ?


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
Opublikowano

wg mnie falownik tak czy siak bedziesz potrzebowala to mozesz kupić wiekszy odpowiedni do przyszlego  litrazu  i go odpowiednio ustawic ,

  • Lubię to 1
Opublikowano

Ok. A co polecasz? Bo jestem zielona.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

wg mnie falownik tak czy siak bedziesz potrzebowala to mozesz kupić wiekszy odpowiedni do przyszlego  litrazu  i go odpowiednio ustawic ,

Do następnego akwarium około 700-1000l będę chciała zrobić narurowiec ? To filtry te mogą zostać czy kupić jeden mocniejszy ?


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
Opublikowano
18 godzin temu, cyganeczka napisał:

Witajcie

dzis nadszedl dzien zebym z drugiego biologa zrobila mechanika:

i tu pytanie: co do srodka mechanika?

Basieńko   jeśli coś ma być mechanikiem to mają tam być tylko gąbki ewentualnie + wata Symec a reszta koszy pusta i tak naprawdę  wystarcza jedna gąbka ppi30-45  grubości 5 cm .

Więc wyjmij z tego biologa wszystko, a zostaw tylko 1-2 gąbki ewentualnie daj watę jak masz.

Planujesz 1000l więc usiadz odsapnij i się nie denerwuj że nie widzisz pralki w całym tym aktualnym akwarium.

Rybkom to nie szkodzi  że woda gdzieś nie robi pralki - a nie kupuj sprzętu na pół roku  - spokojnie bez nerwowej atmosfery :D- wypij sobie kawę ( drugą? bo ja właśnie robię )   i spójrz z zadowoleniem na to co już zrobiłaś - rybki to pokochają co już im dajesz a jak będzie coś nie tak to poprawimy na spokojnie .  Rybki jadą z Tan mala?

No nie napisałaś mi czy te blond cudo co stoi przy pierwszym najpiękniejszy twoim akwarium :P to chłopczyk czy dziewczynka i jak ma na imię - a prosiłem dawno.:huh:

 

  • Lubię to 1
Opublikowano
Basieńko   jeśli coś ma być mechanikiem to mają tam być tylko gąbki ewentualnie + wata Symec a reszta koszy pusta i tak naprawdę  wystarcza jedna gąbka ppi30-45  grubości 5 cm .
Więc wyjmij z tego biologa wszystko, a zostaw tylko 1-2 gąbki ewentualnie daj watę jak masz.
Planujesz 1000l więc usiadz odsapnij i się nie denerwuj że nie widzisz pralki w całym tym aktualnym akwarium.
Rybkom to nie szkodzi  że woda gdzieś nie robi pralki - a nie kupuj sprzętu na pół roku  - spokojnie bez nerwowej atmosfery - wypij sobie kawę ( drugą? bo ja właśnie robię )   i spójrz z zadowoleniem na to co już zrobiłaś - rybki to pokochają co już im dajesz a jak będzie coś nie tak to poprawimy na spokojnie .  Rybki jadą z Tan mala?
No nie napisałaś mi czy te blond cudo co stoi przy pierwszym najpiękniejszy twoim akwarium to chłopczyk czy dziewczynka i jak ma na imię - a prosiłem dawno.:huh:
 

To blond Alexander ! Czeka tez na rybki oczywiście z Tan Mal ma 1rok i 7 miesięcy a już wie ze musza być tam rybki

W tym mechaniku zostawiłam to ed5c5dd4051cd21a5d958df45fb75b0e.jpg i

I u góry oryginalna tez niebieska gąbkę z większymi oczkami.

Dodałam tez
e7bd928b25be225dae25670bfd89293e.jpg

Te czarne rurki w dwóch koszach. Zawsze mogę coś zmienić i wyciągnąć.
A powiedz w biologia mam węgiel - wyjąc go ? Bo czytałam ze powinien być purolit czy jak to tam się to nazywa ale jeszcze tu go nie znalazłam.
Fakt. Podchodzę za pospiesznie ale ... taka jestem 3 kawa nie pomoże hehe
Może kamienie obrócić tak , aby nie dotykały tła?
Może kupić ten falownik większy tak, jak pisze @AlexC ?


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
Opublikowano
Kolezanko, spokojnie. Nie będę cytował tutaj kolegi [mention=3205]deccorativo[/mention] który każdemu nowemu powtarza by usiąść na pupie i czekać.  U siebie samym początku też panikowalem by mieć wodę kryształ. Po czasie samo wszystko wróciło do normy i mam pinknie. Od siebie tylko mogę Tobie poradzić abyś zastosowala wate. Żadna gąbka lepiej Ci wody nie wyklaruje. Na specyfiki jeszcze przyjdzie czas. Spokój i cierpliwość. Tylko to możesz teraz zrobić. 

Ok poczekam a wyjąc te czarne żmijki z mechanicznego ? I samą watę dać? Bez tych oryginalnych niebieskich ?


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
Opublikowano (edytowane)
7 minut temu, cyganeczka napisał:


Ok emoji16.png poczekam a wyjąc te czarne żmijki emoji12.png z mechanicznego ? I samą watę dać? Bez tych oryginalnych niebieskich ?

Nie czytałem wszystkiego ale przypomnij jaki filtr i co masz w środku?

Jeżeli dobrze widzę to Eheim. Jeżeli tak to na samej górze jest prefiltr gabkowy - to dobrze. Dalej mech eheima - to bym wyjął ewentualnie zredukowal tak by dno koszyka przykryć. Dalej biologia a na końcu? Daczego masz wate poutykana?

Minusem waty jest jej szybkie zatykanie.

Edytowane przez Gość
Opublikowano
Nie czytałem wszystkiego ale przypomnij jaki filtr i co masz w środku?

Jeżeli dobrze widzę to Eheim. Jeżeli tak to na samej górze jest prefiltr gabkowy - to dobrze. Dalej mech eheima - to bym wyjął ewentualnie zredukowal tak by dno koszyka przykryć. Dalej biologia a na końcu? Daczego masz wate poutykana?

Mam 2 filtry eheim 3 tu mechanik bo większa moc. Watę dałaby bo zabrakło mi tej niebieskiej. I w 2 koszach dalej te czarne żmijki. Eheim mech tak jak piszesz.

A w biologu Eheim 4 mam wszystko prawie oryginalne ale coś wyjęłam żeby wsadzić węgiel żeby klarował wodę ,bo tez tak wyczytałam.

Ps jeśli w tych filtrach jest ten prefiltr to ma sens kupować Eheim prefiltr ? Ten do środka akwarium ?

 

Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Cześć. Planuję zrobić lampę DIY do akwarium Malawi 100x50x50 i szukam inspiracji dotyczących samego montażu lampy nad akwarium. Interesują mnie rozwiązania DIY, a nie gotowe lampy typu Chihiros czy Skylight. Jak rozwiązaliście: mocowanie szerokiego profilu/radiatora aluminiowego, nóżki opierane o szybę, kątowniki lub płaskowniki aluminiowe, belki oparte bezpośrednio na akwarium, inne estetyczne sposoby montażu nad otwartym zbiornikiem? Jeśli macie zdjęcia swoich lamp i mocowań, będę wdzięczny za fotki oraz informację z czego wykonaliście uchwyty. Zależy mi na estetycznym wykonaniu, bo akwarium stoi w salonie.
    • Aristochromis christyi – to jedyny przedstawiciel rodzaju Aristochromis o charakterystycznym kształcie pyska, który przypomina dziób drapieżnego ptaka lub jak pisze Ad Konings „arystokratyczny nos”. To właśnie temu wyjątkowemu kształtowi pyska zawdzięcza on swój przydomek – Jastrząb z Malawi. Fot. Łeb dorosłego samca Aristochromis christyi z profilu. Gatunek ten występuję w całym jeziorze głównie w strefie przejściowej. Osiąga dość znaczne rozmiary, samiec dorasta do ok. 30 cm., samica jest nieco mniejsza i osiąga 25 cm. Jest typowym rybożercą, a jego menu składa się głównie z przedstawicieli ryb z grupy "Mbuna". Osobliwa budował pyska przystosowała Aritochromis  do chwytania znacznych rozmiarów ryb stanowiących nawet 1/3 długości jego ciała. Fot. Ukazuje rozmiar „paszczy” dorosłego osobnika Dymorfizm płciowy u tego gatunku jest bardzo wyraźny ale dopiero u dorosłych ryb młode wyglądają identycznie – srebrzyste ciało z charakterystyczną wyraźną skośną czarną pręgą. Dorosłe osobniki jak już wspomniałem różnią się znacznie, jeżeli chodzi o kolorystykę samice pozostają podobne do młodych, może trochę ciemnieją ale wydaje mi się, że jest to bardziej cecha konkretnego osobnika i diety. Samce natomiast z wiekiem nabierają coraz więcej niebieskiego odcienia, który zaczyna od głowy „rozlewać” się na resztę ciała choć pełne wybarwienie osiągają dopiero w okresie zalotów i tarła. Dodatkowo u samców wydłużaniu i zaostrzeniu ulegają płetwy – grzbietowa posiadająca mnóstwo pomarańczowych plam, której górną krawędź okala biło-pomarańczowy pas i odbytowa, która dodatkowo zabarwia się na kolor pomarańczowy z wyraźnymi białymi atrapami jajowymi. Fot. Młode osobniki, które już przy rozmiarze ok. 9 cm. wykazywały rywalizację wewnątrzgatunkową. Fot. Dorosły samiec.   Fot. Dorosła samica.   Opisywany gatunek nie należy do szybkich pływaków, preferuje polowanie z zasadzki w dość osobliwy sposób. W trakcie polowania ustawia się głową w dół i bokiem do potencjalnej ofiary, potrząsa przy tym ciałem co ma imitować ranną lub chorą rybę. W momencie kiedy nieuważna ofiara zbliży się zbyt blisko do „Jastrzębia” następuje błyskawiczny atak, a duże i silne szczęki nie dają jej żadnych szans. Fot. Dorosły samiec „wiszący” w toni i przygotowujący się do ataku.   Pierwszy raz młode Aristochromis zobaczyłem „na żywo” w 2005 r. na giełdzie akwarystycznej w Łodzi przy. ul. Św. Teresy. Zaraz po powrocie do domu zacząłem czytać na temat tego gatunku ale szybko okazało się, że z uwagi na rozmiar osiągany przez rybę nie będę w stanie zapewnić jej odpowiedniej przestrzeni. Jednak już wtedy wiedziałem, że kiedyś będę cieszył się widokiem Jastrzębia z Malawi siedząc we własnym fotelu. Jako, że w akwarystyce cierpliwość to ponoć podstawa, stadko sześciu młodych około 6 centymetrowych Aristochromis christyi trafiło do mnie w kwietniu 2017 r. Młodzież trzymała się razem do osiągnięcia ok. 9-10 cm. Ryby karmione były sztucznymi pokarmami premium i raz w tygodniu mrożonymi krewetkami, zresztą tak jest do obecnej chwili. Gatunek ten rośnie zdecydowanie wolniej niż inne popularne wśród akwarystów drapieżne pielęgnice z jeziora Malawi. W tym okresie zaczęła uwidaczniać się umiarkowana agresja wewnątrz gatunkowa i odtąd ryby wolały przebywać pojedynczo w różnych miejscach zbiornika. Zarówno u młodych jak i dorosłych ryb nie zaobserwowałem znaczącej agresji w stosunku do innych gatunków, nawet podczas tarła samiec był dużo spokojniejszy niż przedstawiciele rodzaju Nimbochromis czy Dimidiochromis.   Fot. Dorosły samiec podczas karmienia mrożonymi krewetkami „z ręki”. W grupie zdecydowanie szybciej rosły samce, których jak się okazało były dwie sztuki i przy rozmiarze 13 cm. byłem ich już pewny, a przy około 15 cm. dokonałem redukcji stada zostawiając w zbiorniku parę, która w zdrowiu pływa w nim po dziś dzień. Fot. Para dorosłych Aristochromis christyi. Para dość regularnie podchodziła do tarła jednak pierwsze trzy razy samica nie donosiła ikry i wypluwała ją po kilku dniach ale z czasem udało się jej dochować młode. W czasie tarła samiec oczyszcza dno z grubszych frakcji i kopie krater średnicy ok. 30 cm., do którego wabi samicę i tam dochodzi do tarła. Tak jak wcześnie już wspominałem samiec podczas tarła nie był zbyt zaborczy ani dla samicy ani dla innych gatunków i to pomimo faktu, że mój zbiornik jest zbyt mały dla Aristochromis w obsadzie wielogatunkowej ale o tym później. Fot. Samiec podczas przygotowywania tarliska. Moje wnioski na temat Aristochromis christyi oparte zostały na prawie pięcioletnim już okresie obserwacji tego gatunku w moim standardowym 720 l. W tym miejscu muszę wyraźnie zaznaczyć, że jest to zbiornik zdecydowanie za mały by trzymać Aristochromis w obsadzie wielogatunkowej tym bardziej, że jedynymi (z uwagi na rozmiary i dietę) słusznymi towarzyszami dla niego są inni silni przedstawiciele drapieżników z jeziora Malawi, np. z rodzaju: Buccochromis, Champsochromis, Dimiodiochromis, Nimbochromis czy Tyrannochromis. Nie byłbym jednak sobą gdybym nie pochwalił się sukcesem w zbudowaniu relatywnie zgodnej obsady wielogatunkowej złożonej obok Aristochromis z kilku gatunków z ww. rodzajów drapieżników. Moim zdaniem podstawą budowania zgodnej obsady jest zakup młodych ryb w jednym momencie co pozwoli im przyzwyczaić się do siebie, „nauczyć” się dzielić zbiornik i ustalać hierarchię w miarę wzrostu. Niewątpliwe jednak wiele też zależy od czynnika, na który żaden malawista nie ma wpływu czyli „charakteru” poszczególnych osobników w obrębie danego gatunku. Co do zasady nie zalecam jednak budowania wielogatunkowej obsady wokół Aristochromis christyi w zbiorniku 720 l. Uważam, że za minimum należy tu przyjąć zbiornik o wymiarach 250 x 70 x 70 cm. Natomiast zbiornik 200 x 60 x 60 cm. z całą pewnością można uznać za wystarczające zaplecze dla stworzenia jednogatunkowej obsady z Aristochromis christyi, oczywiście w układzie z jednym samcem. Fot. Dorosły w pełni wybarwiony samiec. Z całą odpowiedzialnością mogę stwierdzić, że jest to jeden z moich ulubionych gatunków spośród drapieżników z jeziora Malawi i zawsze będę go brał jako pewniaka budując w przyszłości obsady moich zbiorników. Mam nadzieję, że również Wam udzieli się mój podziw i sympatia dla Jastrzębia z Malawi i ryba ta „padnie” wyborem każdego malawisty, który dysponuje odpowiednio dużym akwarium.   Literatura: Konings A., 2003. „Back to Nature”.  Przewodnik po świecie pielęgnic z Malawi.  Konings A., 2016. „Malawi cichlids in their natura habitat” 5rd Edition. Cichlid Press, El Paso, USA. Łątka L., Sierakowski W., 2018. “Pielęgnice jeziora Tanganika i Malawi”. Wydanie pierwsze. Angraf, Piła.  
    • A nie zabaczyłeś, że jesteś na forum ryb z j. Malawi nie z Tanganiki? Polecam forum tanganiki, tam na pewno otrzymasz rzetelną informację.
    • Witam wpadłem na pomysł żeby przerobić moje 100l pod gatunki z Tanganiki. Kupiłem skały ‘elephant skin’ i ułożyłem małą konstrukcje w jednym z rogów. Dolożylem trochę roślin dla lepszego efektu wizualnego Microsorium Pteropus i Anubias barteri.  Reszta to drobny jasny piach i kupiłem około 25 wielkich muszli po ślimakach escargot- Helix pomatia(jeszcze nie dojechały). Plan jest taki żeby obsadzic parą Julidochromis transcriptus i kupić około 6 Neolamprologus multifasciatus, Jakieś sugestie, przeciwskazania co do obsady? Samo akwarium jakieś uwagi ? Filter oase 200 thermo, lampa chichiros b series. TDS wody kranowej 388pp.    (zdjęcia zrobione kilka minut po zalaniu) Pozdrawiam.      
    • A czemu nie ?  Ja bardzo dużo piszę codziennie zawodowo i nie mam już siły i przede wszystkim czasu na pisanie dla przyjemności 🤷‍♂️ Dlatego dla mnie osobiście spotkanie/spotkania to najważniejsze daty w kalendarzu... Szkoda, że jest nas na spotkaniach mniej, dlatego zachęcam każdego do przyjazdu tym bardziej, że jest dobre połączenie PKP z Prudnikiem. Zawsze będę mógł opowiedzieć o swoich doświadczeniach z drapolami choć nie wiem czy faktycznie kogoś to interesuje. Poszukam tez i wrzucę na KM krótki artykuł, który poczyniłem kilka lat temu w tym zakresie na przykładzie Aristochromis christyi, ukazał się on co prawda jedynie w języku angielskim ale mam gdzieś pewnie "rękopis".
    • A czemu nie tu? Wiele razy rozmawialiśmy, nie tylko w Pokrzywnej, ale nie jest moją rolą pisanie tutaj na temat funkcjonowania Twojego akwarium z drapolami😉
    • Wszyscy mają racje aaaale nie do końca 😉 ale na szerszą rozmowę zapraszam na spotkanie do Pokrzywnej ☝️😁 PS. @pozner z tego co ja pamiętam to byłeś przy wielu moich rozmowach właśnie w Pokrzywnej ale widocznie tylko ja byłem trzeźwy 😁😉🤣
    • Nie miałem nigdy poważnych drapoli w akwarium, ale moje doświadczenia z non mbuna oraz z pielęgnicami z Ameryki centralnej mówią że dobrym środkiem do rozładowywania agresji jest mocne przerybienie. Często propozycje obsad na tym forum czy w książce Wojtka Sierakowskiego mogą mieć rację bytu tylko do pewnego momentu. 13 ryb w 1400l to niezbyt wiele w moim odczuciu. Jakie są wasze doświadczenia w tej kwestii z drapolami?
    • To prawda Regulowałem już kilka razy, ale w środku - pod szafką jakiś czas temu założyłem jeszcze drugi, mały zbiornik, 112lz pokrywą, przez to szafka jest dość często otwierana, a czasami nawet częściowo otwarta przez kilka h. Dodam, że ten sposób prowadzenia akwarium nie jest zbyt wygodny przy serwisie, więc nie polecam a szafkę bym musiał regulować w prawie każdy weekend 
    • Bardzo ładny baniak, konkret. Jedyne do czego się można przyczepić do regulacja drzwiczek pod nim 😅
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.