Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Cześć,

Jest to moje pierwsze akwa od czasów nowinek technicznych typu brzęczyk, hucząca pompa i ogromna gąbka w okazałym zbiorniku 60x25x25. Generalnie, to czytam forum już od dawna i potrzebuję uporządkować zdobytą wiedzę.

Planuję dwa akwaria, 200x60xh70+ w salonie oraz 126l 80x35xh45 u synka w pokoju. Dzisiaj skupiam się na mniejszym, które jednocześnie będzie rozbiegiem do głównego akwarium.

Mieszkam na warszawskim Targówku, przy teatrze Rampa, niestety mapy dostępne na stronie wodociągów wskazują, że jestem w strefie dwóch ujęć wody. Parametry: Ph: 7,3, Azotany 3,5 lub 6,6, siarczany odpowiednio 67 lub 46.

Planuję turbo kaseciaka z blokiem absorbera NO3/PO4 o poniższych wymiarach

Filtr.png.9c8504065d4ffe4e63c145e2019de054.png

Pytania:

1. czy pico 1150 starczy do takiego baniaka, ew. co zamiast niej,

2. czy żywica będzie działała przy takiej wodzie,

3. czy komory mają właściwą wielkość (wysokość kasety standardowa, 10 cm od dna do wzmocnienia),

4. jak układać ceramikę i NGBC, pod/nad/obok pompy (NGBC dawać na starcie czy dopiero po ustabilizowaniu parametrów?),

5. ile dać ceramiki/NGBC

6. czy przy takiej wodzie budować "ustrojstwo" do lania kranówy w wersji z puro czy bez?,

7. w domu mam 22/23 stopnie (w lato bywa więcej), czy grzałka jest konieczna? (będzie pokrywa Aquael, LED 16W), 

8. do kasety zamierzam przykleić osłonę do maskowania f-my Juwel (http://allegro.pl/juwel-dekoracyjna-oslona-filtra-stone-granite-i6951381479.html), czy ktoś może kleił to silikonem do PCV? nie mogę znaleźć informacji z czego to jest zrobione.

9. do jakiego czasu można skrócić dojrzewanie zbiornika przy założeniu, że zdobędę dojrzałą ceramikę? (akwa ma być prezentem na gwiazdkę, a wiadomo... bez ryb... to nie to samo)

Będę wdzięczny za pomoc, z góry dziękuję.

Opublikowano

Witaj hiszpańska mucho siedząca na łonie naszego forum.:D

Trochu póżno się do tego zebrałeś by akwarium z rybkami było prezentem pod choinkę, ale sobie poradzimy .

Nie będzie to pełoprawny baniak Malawi 126l ale synek będzie zadowolony.

Tata za te spóżnienie zapłaci żywą gotówką.:D

Po pierwsze to nie wiem czy baniak126 kupiony a kaseciak sklejony bo  przesyłki formatek jak to przed świętami idą długo więc radzę iść na łatwiznę a kaseciak dobudować po Nowym Roku jak się uspokoi szał zakupów i obudzimy się po Sylwestrze z pustą kieszenią.  Kup  kubełek Ikola 450 i włóż tam dojrzałe max 0,5l złoża od kolegów z Warszawy  i masz na razie filtrację  a rybki możesz wpuścić na drugi dzień po tym . Ale tylko Saulosi 1+4 albo 10 szt maluszków 3cm - np z Discusa z ul.Radzymińskiej.

To ja mam pytanie

Czy zdążysz skleić kaseciak, tło, płukać piasek, kamienie dobrać, zbudować ustrojstwo (i to już zaczynaj wersja I ) - wszystko w kilka dni -powiedzmy do 15tego wszystko by wlewać wodę do baniaka?

Patrz realnie .

By dziecko się cieszyło pływającymi dwiema rybkami startowymi  masz na prawdę bardzo mało czasu.

odpowiadam na pytania

1/ Hydor Pico 1200 w kaseciaku wystarczy do 126l

2/ żywica powinna działać bo nikt z prawej strony warszawskiej Wisły nie sygnalizował że nie działa, a byli tacy co nawet wodę do akwarium z prawej strony wozili na lewą. :)

3/ komory kaseciaka są git - brakuje tylko komory eljota i wyjmowalnej przegrody do komory pompy

4/ nie idz w NGBC  idz w Xport Bio + Xport NO3 ale najpierw za 20 zł zostań naszym klubowiczem to dostaniesz upust chyba 20% na zakup tych złóż i cały koszt ci się zwróci. adres Coral House

A wiesz że może się okazać że będziesz 100etnym Klubowiczem i wygrasz nagrodę.

5/ Kup 500ml  Xport Bio i 500ml Xport NO3 w Coral House ale już jako Klubowicz - będzie od razu i do małego i do dużego .

do 126 l włóz tyle  bo te 500ml w opakowaniu jest do baniaka 800l więc do tego dużego co planujesz.

20171210_092324.thumb.jpg.2ba9b34655b1fb95307bc57e0a063d1f.jpg

Tyle samo od razu kup tego NO3 i nie rób żadnych bloków, NGBCów .

6/ zawsze piszę że bez względu na porę dnia i nocy zaczynamy przygodę z Malawi od zbudowania ustrojstwa bo nawet jak nie ma w wodociąg chloru ( u ciebie jest ClO2 ) to węgiel usuwa 150tyś innego badziewia z wody przy okazji sedymentując wodę.

7/ grzałka ci raczej nie będzie potrzebna - wodę z ustrojstwa będziesz lał ciepło-zimną tak 26 C

8/ silikon nie trzyma długo do spienionego pcv - wie o tym każdy w tym ja i Seba - on skleił silikonem kaseciak i mu się rozpadł a ja przykleiłem silikonem tło czarne z pcv i też samo odpadło.

9/ w tej kwestii nie ma odpowiedzi bo biologia to nie matematyka  i 2x2 tu może być 3 a równie 33 .

Jak zdobędziesz dojrzała ceramikę co w Warszawie raczej koledzy ci pomogą w przeciwieństwie do Częstochowy czy Bydgoszczy gdzie nie ma solidarności akwarystów i w ogóle to pustynia malawijska.

Tym wyczerpałem twoje pytania z pierwszej tury pytań.

czekam na następną, :D

 

  • Lubię to 1
Opublikowano

Dzięki, to wiele wyjaśnia. Komorę eljota oczywiście zrobię, zastanawiałem się jak to ma działać bez wymuszonego obiegu przez złoże ale teraz wszystko gra.

Co do klejenia, płukania i wystroju to nie ma problemu z czasem, formatki będę miał w środę, jak czegoś mi zabraknie do środka to wytnę z białego PCV dostępnego w markecie.

Jak słusznie przewidziałeś to mam kolejne pytania.

1. Napisałeś, żebym zrezygnował z NGBC (zrozumiałe) i bloków. Miałeś na myśli ten absorber no3/po4 ?

2. Komora eljota powinna mieć 3 czy 4 mm?

3. w czym to złoże wsadzić do tej kasety? jakaś konkretna gęstość siatki, to się kruszy pyli czy coś innego o czym powinienem wiedzieć?

4. wygląda na to, że tego złoża będzie AŻ 8 kostek... (początkowo dodatkowo "żywa" ceramika) ile od dna powinienem umieścić przegrodę komory eljota i czy ruszt pod złożem podnieść do tego poziomu?

5. te kostki dać bezpośrednio pod zasysem pompy czy równomiernie na ruszcie?

Opublikowano

ad1 to nie jest absorber tylko złoże nitryfikacji i denitryfikacji żebyś nie pytał to dokładnie po 4-5 kostek Xport Bio i Xport NO3 - resztę trzymaj pod ten duży baniak.

ad2 - komora eljota 4-5mm bo się gąbka zapchana wygina

ad3  idz do Lidla i kup włoszczyznę i masz siatkę na złoża i zupę dodatkowo - żona nie wyrzuci przecież włoszczyzny.

ad4 przegroda 4 cm nad dnem kasety a ruszt wystarczy jak ma 1cm wysokości i dodatkowo w pionie nie pozwala by złoża weszły pod przegrodę  nie zapomnij peszela wygiąć pod wrzątkiem

ad5 - równomiernie na ruszcie ale chyba nawet rusztu nie przykryją całego ale to nie ma znaczenia.

Spinaj się bo jeszcze musisz do Clariasa na Grochów podskoczyć na zakupy. Tylko o nic nie pytaj a wejdz tam z wydrukowaną listą zakupów ( zerknij na sauloski bo podobno maja już żywe rybki ale nie zamawiaj)

Zakupy

1/ Seachem prime 100ml

2/ Seachem Stability 100ml

3/ Jak się nie wyrobisz z kasetą to kubeł Ikola450

no co tak mało pytań ?

 

 

Opublikowano

Tą kasetę to śmiało możesz zrobić 10x10 cm. lub wersję spłaszczoną na boczną ścianę akwarium. Bo w tak małym akwarium szkoda miejsca na takiego kolosa.

Dodam tylko, że jak zastosujesz złoża, które Tobie Henryk polecił to nie musisz mieć żadnych bloków typu purolite itd. bo oto Ci chyba chodziło w pierwszym pytaniu.

Co do obiegu wody w kasecie-  to wystarczy jak złoże będzie tylko obmywane natlenioną wodą. Czyli przepływ nie musi być wymuszony przez złoże.

Opublikowano (edytowane)

Tak, właśnie o to mi chodziło w pierwszym pytaniu, jakiej wielkości gąbkę zastosować w kasecie ~10x10 jak dam 10x5 to mi pompa nie wejdzie, nawet ta pico, która ma 4 cm szerokości.

5a2d4c3c940b9_Filtr10x10.png.b19b9a2442e94700dab45fe3670c51a2.png

Edytowane przez spanishfly
Opublikowano

gąbki nie ma tu gdzie pompa - pompa Hydor ma kratki i nic tam nie wpadnie w wirnik więc pompa leży jak najgłębiej bezpośrednio na kostkach w siatce z lidla.

sam ją narysowałeś 170 x50 w prowadnicach aż do podłogi kasety.

Jeśli rezygnujesz z bloku z purolite a na pewno idziesz w Xporty to faktycznie kaseta może być znacznie mniejsza.

pompa Hydor Pico 1200  ma 4x7cm  i w realu sika 900l/h z peszela  więc wystarczy ci kaseta nie 170 ale 100  bo 10 kostek na dnie małej komory pompy wejdzie nawet z rusztem i przegrodą.

2 godziny temu, jaras napisał:

Co do obiegu wody w kasecie-  to wystarczy jak złoże będzie tylko obmywane natlenioną wodą. Czyli przepływ nie musi być wymuszony przez złoże.

Natomiast to nie jest takie pewne.

Próby startu na typowej ceramice w kaseciaku bez przegrody gdzie złoże tylko się moczy w wodzie i nie ma wymuszonego przepływu przez złoże były nie udane i pamiętam doskonale jak ktoś się męczył aż włożył przegrodę i dopiero wtedy mu wystrzeliło. W dojrzałym starym baniaku z ustabilizowaną biologią i obsadą wystarczy te omywanie by biologia pozostała doskonała - tak sprawdził Seba i mu wierzę.

Natomiast przy Xpotrach nic nie wiemy i nie mamy żadnego doświadczenia a tylko producent wyrażnie podaje że musi być wymuszony przepływ wody przez Xporty w siku 1-3x pojemność baniaka na godzinę  czyli tu ok 400l/h 

Jeśli więc Jarku wsadziłeś Xporty a nie masz przegrody włożonej w swoim kaseciaku to nie spełniasz wymogu producenta co nie znaczy że nie ruszy, bo nie wiemy ale zaczynałbym od spełnienia wymogów tego co to wymyślił Amerykaniec a potem kiedyś eksperymentował ale może to piszę zbytecznie.

.

 

Opublikowano

teraz OK ale jednak pozostałbym przy grubości gąbki 5cm czyli gąbka ppi45 10x5 x h kasety cm.

Zasys dnem komory śmieciowej  z zasuwką by można było wyregulować  na stałe spadek lustra w komorze śmieciowej i wyciąć skimmer do tej komory, chyba że zasłonisz wszystko tym modułem Juwela i skimmer nie będzie działał.

Opublikowano

No dobra, zewnętrzna wielkość wyszła 106x126x350, regulacja zasysu będzie ruchoma jak napisałeś, skimmer  zostanie wycięty również w module Juwela (1 cm będzie OK?). Skoro silikon odpada to moduły nie będą klejone do kasety, przymocuję je plastikowymi nitośrubami (bodajże nylon). 

Kaseta będzie w lewym rogu akwarium, skimmer powinien być wycięty na środku komory śmieciowej czy bliżej lewej krawędzi kasety? Te kilka cm ma znaczenie?

 

Opublikowano

Do klejenia pcv spienione do czegokolwiek używamy Soudal all fix Turbo.

skimmer wytniesz za kilka tygodni tu gdzie będzie film bakteryjny się zbierał - zwykłym nożykiem monterskim - 1 cm wystraczy

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Aristochromis christyi – to jedyny przedstawiciel rodzaju Aristochromis o charakterystycznym kształcie pyska, który przypomina dziób drapieżnego ptaka lub jak pisze Ad Konings „arystokratyczny nos”. To właśnie temu wyjątkowemu kształtowi pyska zawdzięcza on swój przydomek – Jastrząb z Malawi. Fot. Łeb dorosłego samca Aristochromis christyi z profilu. Gatunek ten występuję w całym jeziorze głównie w strefie przejściowej. Osiąga dość znaczne rozmiary, samiec dorasta do ok. 30 cm., samica jest nieco mniejsza i osiąga 25 cm. Jest typowym rybożercą, a jego menu składa się głównie z przedstawicieli ryb z grupy "Mbuna". Osobliwa budował pyska przystosowała Aritochromis  do chwytania znacznych rozmiarów ryb stanowiących nawet 1/3 długości jego ciała. Fot. Ukazuje rozmiar „paszczy” dorosłego osobnika Dymorfizm płciowy u tego gatunku jest bardzo wyraźny ale dopiero u dorosłych ryb młode wyglądają identycznie – srebrzyste ciało z charakterystyczną wyraźną skośną czarną pręgą. Dorosłe osobniki jak już wspomniałem różnią się znacznie, jeżeli chodzi o kolorystykę samice pozostają podobne do młodych, może trochę ciemnieją ale wydaje mi się, że jest to bardziej cecha konkretnego osobnika i diety. Samce natomiast z wiekiem nabierają coraz więcej niebieskiego odcienia, który zaczyna od głowy „rozlewać” się na resztę ciała choć pełne wybarwienie osiągają dopiero w okresie zalotów i tarła. Dodatkowo u samców wydłużaniu i zaostrzeniu ulegają płetwy – grzbietowa posiadająca mnóstwo pomarańczowych plam, której górną krawędź okala biło-pomarańczowy pas i odbytowa, która dodatkowo zabarwia się na kolor pomarańczowy z wyraźnymi białymi atrapami jajowymi. Fot. Młode osobniki, które już przy rozmiarze ok. 9 cm. wykazywały rywalizację wewnątrzgatunkową. Fot. Dorosły samiec.   Fot. Dorosła samica.   Opisywany gatunek nie należy do szybkich pływaków, preferuje polowanie z zasadzki w dość osobliwy sposób. W trakcie polowania ustawia się głową w dół i bokiem do potencjalnej ofiary, potrząsa przy tym ciałem co ma imitować ranną lub chorą rybę. W momencie kiedy nieuważna ofiara zbliży się zbyt blisko do „Jastrzębia” następuje błyskawiczny atak, a duże i silne szczęki nie dają jej żadnych szans. Fot. Dorosły samiec „wiszący” w toni i przygotowujący się do ataku.   Pierwszy raz młode Aristochromis zobaczyłem „na żywo” w 2005 r. na giełdzie akwarystycznej w Łodzi przy. ul. Św. Teresy. Zaraz po powrocie do domu zacząłem czytać na temat tego gatunku ale szybko okazało się, że z uwagi na rozmiar osiągany przez rybę nie będę w stanie zapewnić jej odpowiedniej przestrzeni. Jednak już wtedy wiedziałem, że kiedyś będę cieszył się widokiem Jastrzębia z Malawi siedząc we własnym fotelu. Jako, że w akwarystyce cierpliwość to ponoć podstawa, stadko sześciu młodych około 6 centymetrowych Aristochromis christyi trafiło do mnie w kwietniu 2017 r. Młodzież trzymała się razem do osiągnięcia ok. 9-10 cm. Ryby karmione były sztucznymi pokarmami premium i raz w tygodniu mrożonymi krewetkami, zresztą tak jest do obecnej chwili. Gatunek ten rośnie zdecydowanie wolniej niż inne popularne wśród akwarystów drapieżne pielęgnice z jeziora Malawi. W tym okresie zaczęła uwidaczniać się umiarkowana agresja wewnątrz gatunkowa i odtąd ryby wolały przebywać pojedynczo w różnych miejscach zbiornika. Zarówno u młodych jak i dorosłych ryb nie zaobserwowałem znaczącej agresji w stosunku do innych gatunków, nawet podczas tarła samiec był dużo spokojniejszy niż przedstawiciele rodzaju Nimbochromis czy Dimidiochromis.   Fot. Dorosły samiec podczas karmienia mrożonymi krewetkami „z ręki”. W grupie zdecydowanie szybciej rosły samce, których jak się okazało były dwie sztuki i przy rozmiarze 13 cm. byłem ich już pewny, a przy około 15 cm. dokonałem redukcji stada zostawiając w zbiorniku parę, która w zdrowiu pływa w nim po dziś dzień. Fot. Para dorosłych Aristochromis christyi. Para dość regularnie podchodziła do tarła jednak pierwsze trzy razy samica nie donosiła ikry i wypluwała ją po kilku dniach ale z czasem udało się jej dochować młode. W czasie tarła samiec oczyszcza dno z grubszych frakcji i kopie krater średnicy ok. 30 cm., do którego wabi samicę i tam dochodzi do tarła. Tak jak wcześnie już wspominałem samiec podczas tarła nie był zbyt zaborczy ani dla samicy ani dla innych gatunków i to pomimo faktu, że mój zbiornik jest zbyt mały dla Aristochromis w obsadzie wielogatunkowej ale o tym później. Fot. Samiec podczas przygotowywania tarliska. Moje wnioski na temat Aristochromis christyi oparte zostały na prawie pięcioletnim już okresie obserwacji tego gatunku w moim standardowym 720 l. W tym miejscu muszę wyraźnie zaznaczyć, że jest to zbiornik zdecydowanie za mały by trzymać Aristochromis w obsadzie wielogatunkowej tym bardziej, że jedynymi (z uwagi na rozmiary i dietę) słusznymi towarzyszami dla niego są inni silni przedstawiciele drapieżników z jeziora Malawi, np. z rodzaju: Buccochromis, Champsochromis, Dimiodiochromis, Nimbochromis czy Tyrannochromis. Nie byłbym jednak sobą gdybym nie pochwalił się sukcesem w zbudowaniu relatywnie zgodnej obsady wielogatunkowej złożonej obok Aristochromis z kilku gatunków z ww. rodzajów drapieżników. Moim zdaniem podstawą budowania zgodnej obsady jest zakup młodych ryb w jednym momencie co pozwoli im przyzwyczaić się do siebie, „nauczyć” się dzielić zbiornik i ustalać hierarchię w miarę wzrostu. Niewątpliwe jednak wiele też zależy od czynnika, na który żaden malawista nie ma wpływu czyli „charakteru” poszczególnych osobników w obrębie danego gatunku. Co do zasady nie zalecam jednak budowania wielogatunkowej obsady wokół Aristochromis christyi w zbiorniku 720 l. Uważam, że za minimum należy tu przyjąć zbiornik o wymiarach 250 x 70 x 70 cm. Natomiast zbiornik 200 x 60 x 60 cm. z całą pewnością można uznać za wystarczające zaplecze dla stworzenia jednogatunkowej obsady z Aristochromis christyi, oczywiście w układzie z jednym samcem. Fot. Dorosły w pełni wybarwiony samiec. Z całą odpowiedzialnością mogę stwierdzić, że jest to jeden z moich ulubionych gatunków spośród drapieżników z jeziora Malawi i zawsze będę go brał jako pewniaka budując w przyszłości obsady moich zbiorników. Mam nadzieję, że również Wam udzieli się mój podziw i sympatia dla Jastrzębia z Malawi i ryba ta „padnie” wyborem każdego malawisty, który dysponuje odpowiednio dużym akwarium.   Literatura: Konings A., 2003. „Back to Nature”.  Przewodnik po świecie pielęgnic z Malawi.  Konings A., 2016. „Malawi cichlids in their natura habitat” 5rd Edition. Cichlid Press, El Paso, USA. Łątka L., Sierakowski W., 2018. “Pielęgnice jeziora Tanganika i Malawi”. Wydanie pierwsze. Angraf, Piła.  
    • A nie zabaczyłeś, że jesteś na forum ryb z j. Malawi nie z Tanganiki? Polecam forum tanganiki, tam na pewno otrzymasz rzetelną informację.
    • Witam wpadłem na pomysł żeby przerobić moje 100l pod gatunki z Tanganiki. Kupiłem skały ‘elephant skin’ i ułożyłem małą konstrukcje w jednym z rogów. Dolożylem trochę roślin dla lepszego efektu wizualnego Microsorium Pteropus i Anubias barteri.  Reszta to drobny jasny piach i kupiłem około 25 wielkich muszli po ślimakach escargot- Helix pomatia(jeszcze nie dojechały). Plan jest taki żeby obsadzic parą Julidochromis transcriptus i kupić około 6 Neolamprologus multifasciatus, Jakieś sugestie, przeciwskazania co do obsady? Samo akwarium jakieś uwagi ? Filter oase 200 thermo, lampa chichiros b series. TDS wody kranowej 388pp.    (zdjęcia zrobione kilka minut po zalaniu) Pozdrawiam.      
    • A czemu nie ?  Ja bardzo dużo piszę codziennie zawodowo i nie mam już siły i przede wszystkim czasu na pisanie dla przyjemności 🤷‍♂️ Dlatego dla mnie osobiście spotkanie/spotkania to najważniejsze daty w kalendarzu... Szkoda, że jest nas na spotkaniach mniej, dlatego zachęcam każdego do przyjazdu tym bardziej, że jest dobre połączenie PKP z Prudnikiem. Zawsze będę mógł opowiedzieć o swoich doświadczeniach z drapolami choć nie wiem czy faktycznie kogoś to interesuje. Poszukam tez i wrzucę na KM krótki artykuł, który poczyniłem kilka lat temu w tym zakresie na przykładzie Aristochromis christyi, ukazał się on co prawda jedynie w języku angielskim ale mam gdzieś pewnie "rękopis".
    • A czemu nie tu? Wiele razy rozmawialiśmy, nie tylko w Pokrzywnej, ale nie jest moją rolą pisanie tutaj na temat funkcjonowania Twojego akwarium z drapolami😉
    • Wszyscy mają racje aaaale nie do końca 😉 ale na szerszą rozmowę zapraszam na spotkanie do Pokrzywnej ☝️😁 PS. @pozner z tego co ja pamiętam to byłeś przy wielu moich rozmowach właśnie w Pokrzywnej ale widocznie tylko ja byłem trzeźwy 😁😉🤣
    • Nie miałem nigdy poważnych drapoli w akwarium, ale moje doświadczenia z non mbuna oraz z pielęgnicami z Ameryki centralnej mówią że dobrym środkiem do rozładowywania agresji jest mocne przerybienie. Często propozycje obsad na tym forum czy w książce Wojtka Sierakowskiego mogą mieć rację bytu tylko do pewnego momentu. 13 ryb w 1400l to niezbyt wiele w moim odczuciu. Jakie są wasze doświadczenia w tej kwestii z drapolami?
    • To prawda Regulowałem już kilka razy, ale w środku - pod szafką jakiś czas temu założyłem jeszcze drugi, mały zbiornik, 112lz pokrywą, przez to szafka jest dość często otwierana, a czasami nawet częściowo otwarta przez kilka h. Dodam, że ten sposób prowadzenia akwarium nie jest zbyt wygodny przy serwisie, więc nie polecam a szafkę bym musiał regulować w prawie każdy weekend 
    • Bardzo ładny baniak, konkret. Jedyne do czego się można przyczepić do regulacja drzwiczek pod nim 😅
    • @S_owa dzięki za super aktualizację  Wyjątkowo mnie cieszy, bo Twoja kronika zainspirowała mnie do wystartowania akwarium z drapieżnikami. Z takich predatorów kalibru XXL mam u siebie tylko samca Aristo. Zakładam, że moje akwarium finalnie może być dla niego za małe, ale postanowiłem sprawdzić co z tego wyjdzie przy założeniu, że będzie to tylko samiec bez partnerek do harcowania. Jak na razie spokojnie sobie rośnie i nie doskwiera innym lokatorom. Ku mojemu zaskoczeniu w składzie mieszkańców, najbardziej upierdliwy dla wszystkich jest samiec Stigmatochromis Tolae. Miałem 2 samce i 2 samice. Niestety przez niefortunny wypadek jedną samicę straciłem, druga nie wytrzymała presji dwóch samców 😕 Jednego samca sprzedałem bo mi było go już szkoda i ten ostatni, który pozostał potrafi być jak taka końska mucha na łące. Dokucza wszystkim. Ma swoją norę pod kaseciakiem i jego jedynym celem życiowym jest wyganianie wszystkich z tamtego rejonu. Potrafi dać popalić 1,5 razy większemu Nimbochromisowi Polistigma... Będę go musiał usunąć bo mnie już denerwuje.  Zazdroszczę widoku pielęgnującej maluchy samicy Nimbo. Nigdy nie spotkałem się z takim widokiem u moich pyszczaków.  Pozdrawiam 👋
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.