Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
5 minut temu, MatiK napisał:

W końcu jesteśmy akwarystami, musimy coś ciągle kombinować

Właśnie, bo mi umkło to pytanie :D, mam podprowadzoną wodę pod akwarium, gdzie najlepiej by było ją wpiąć w filtr?

Może przed korpusami, zrobić dodatkowy zawór na zasysie, zamykać ten zawór w celu odpowietrzania korpusów poprzez dolewanie wody. Czy spełniło by to moje przypuszczenia o odpowietrzeniu ? Oczywiście pompa pewnie musiała by być wyłączona.

@mlody.czubmiał byś może gdzies jakieś foto Twojej filtracji? 

Opublikowano
7 minut temu, Ptoszek napisał:

@mlody.czubmiał byś może gdzies jakieś foto Twojej filtracji? 

Jutro moge zrobic w dzien. Co do dolewki to nie wydaje mi się zeby to mialo znaczenie. Wazne zeby bylo za biologia co by jej chlor nie zabil. Odpowietrzanie to tez nie jest jakas wielka filozofia. Ja mam już system swoj tak obcykany ze zmiana 6 korpusow zajmuje mi moze 5-7 min.

Opublikowano
16 minut temu, mlody.czub napisał:

Jutro moge zrobic w dzien

Będę wdzięczny :)

 

16 minut temu, mlody.czub napisał:

o do dolewki to nie wydaje mi się zeby to mialo znaczenie. Wazne zeby bylo za biologia co by jej chlor nie zabil.

Na pewno będą dwa korpusy z węglem aktywnym do dolewki.

 

17 minut temu, mlody.czub napisał:

Ja mam już system swoj tak obcykany ze zmiana 6 korpusow zajmuje mi moze 5-7 min.

Nieźle, mi z 10 minut schodzi wymiana 2 korpusów w prefiltrze o ile wcześniej mam dociętą owatolinę. Myślę dodać "bajpasa" - (nie wiem jak to się pisze :D)

Opublikowano
W dniu 17-11-2017 o 22:03, Ptoszek napisał:

Będę wdzięczny :)

Sorki, dopero teraz znalazlem troche czasu dla siebie.

Tak wyglada moja filtracja po wysunieciu telewizora.

5a116cfe51ffd_iphone6088.thumb.JPG.ee88eb04f3dbd6ebed92be56e0bd38db.JPG

Jadac od prawej strony mam 6 mechanikow. Po trzy na kazda pompe. Przy kazdej sekcji mechaniczne zalozylem kranik spustowy - jeszcze ich nigdy nie uzylem.

1.thumb.jpg.40ca72d15c656d2e883de0351da69b76.jpg5a116f66907bd_iphone6089.thumb.JPG.b59d7f135a29c1f5b0f8199a0f32a80c.JPG

Potem dwie pompy

5a116f836e277_iphone6091.thumb.JPG.52b6fa9010bb7186eb38e5fd8d1d1974.JPG

trojniki i wyjscie na dwie sekcji biologi. kazda pompa zasila trzy rownorzedne korpusy biologii:

5a116fb836724_iphone6092.thumb.JPG.a0b9420047a5cd152f6f41b38b52c631.JPG

5a116fca8e93e_iphone6093.thumb.JPG.0cbd22bd340b165718f469b87389dfa2.JPG

za biologia mam dwa korpusy purolite

5a116feeef608_iphone6096.thumb.JPG.23f7cae50a416e318fea40cf505df6cb.JPG

pod nimi na wysciu za pompa dwa korpusy gdzie zazwyczaj siedzial wegiel, teraz jako ze mi zbraklo wkladow siedzi owatolina.

 Pod jeden z tych korpusow mam podpieta stala dolewke. dolewa mi okolo 70l tygoniowo. drugi kranik mam wolny i tam sam dolewam wode jak czyszcze filtry zeby nie ruszac stalej dolewki.

5a1170536ccfd_iphone6095.thumb.JPG.5ec7b6e6c4d62a9b6a478f7e34a6a358.JPG

Cala filtracja jest zrobiona na rurach 32mm, kazda pompa ma dwa doloty. Jedna ssie z lewej strony akwarium, druga z prawej.

5a1171db10bac_iphone6089(2).thumb.JPG.ccf2b11bba445e944e2e32e85601e885.JPG5a117185a0b7b_iphone6088(2).thumb.JPG.deacb7d3ae8cd27fd969c38ef3e8b40d.JPG

Dla ulatwienia sobie prac wkonalem specjalne podstawki ze styropiany i powloklem je zywica. Wmontowalem od spodu wezyki i podlaczylem do kanalizy.

5a1172c048af7_iphone6088(3).thumb.JPG.4a6ed23bb225769a1cd8ccbdfcc103b4.JPG

5a1172ce04e8d_iphone6090.thumb.JPG.2f084115264a68aeb671236e73291091.JPG

Wymiana wyglada u mnie tak ze zakrecam dwa z trzech zaworow, luzuje korpusy, czekam az woda zleci i wymieniam je. Otwieram zawory na wylocie i odpowietrzam srubka od gory

014.thumb.JPG.5aa24055195212d9630daf1ea11d3ac2.JPG

Gdy zaczyna leciec tam woda odkrecam zawory wlotowe i wlaczam pompe na 2 bieg. Resztki powietrza przelatuja prze zcaly uklad a ja robie to samo z trzecum korpuse. Calosc zajmuje mi doslownie kilka minut. Nie latam z wiadrami i szmatami i nie musze nigdzie wody wylewac czy osuszac podlogi. Nie wylaczam wogole filtracji na czas czyszczenia i nie mam problemu z zapowietrzajaca się pompa. Nie potrzebuje uzywac zadnych kranikow przed czy za pompa do odpowietrzania.

  • Lubię to 3
Opublikowano
48 minut temu, mlody.czub napisał:

Sorki, dopero teraz znalazlem troche czasu dla siebie.

Tak wyglada moja filtracja po wysunieciu telewizora.

Ło matko, ładny kombajn. Teraz to faktycznie zastanowię się nad jednym wielkim filtrem z 2 pompami. Wielkie dzięki za zdjęcia i opis!! za******a robota !!

  • 8 miesięcy temu...
Opublikowano (edytowane)

Sporo czasu minęło od mojego ostatniego postu, ale niestety nie było czasu żeby się za cokolwiek zabrać. Teraz będzie 3 tygodnie urlopu więc mam nadzieję że coś się uda podziałać.

Zacznę może od kranu z wodą, który mam podprowadzony za akwarium. 

Chcę dać 4-6 korpusów (o ile 6 ma sens)  Wkład sznurkowy/owatolina - Wkład z węglem aktywnym - Wkład z węglem aktywnym - wkłade sznurkowy/owatolina (dodatkowo dać z przodu i z tył sznurkowy, lub owatolinę) i to było by jako ustrojstwo do nalewania wody, o ile może woda stać w korpusach cały czas? 

To było by podpięte do 1 nitki narurowca, bo zdecydowałem się na 2 osobne systemy filtracyjne.

 

Co o tym myślicie? Coś zmienić?

 

Edytowane przez Ptoszek
Opublikowano

Jak zrobić już wiem, teraz pytanie gdzie się wpiąć z wodą, przed mechanika, za mechanikiem przed pompą, za pompą przed biologia, czy za biologią ?

Opublikowano

Co do ustrojstwa to się nie wypowiem bo nie stosuje. Co do wpiecia to jak moje na samym koncu. Po co ma jeszcze przelatywac przez jakeis korpusy i dodatkowo tworzyc extra opory. Ja podpialem u siebie na wylocie, z tego co pamietam to wlatuje na ostatni wolny korpus gdzie kiedys siedzial wegiel a teraz zeby nie byl pusty siedzi sznurek jedno mikronowy.

  • Lubię to 1
Opublikowano (edytowane)

Jakich używacie zaworów do narurowców? Patrzę w internecie i ceny to są niezłe. Rury jakie będę stosował to 32mm, lub 25mm PVC.

 

Chciałem dać zawory plastikowe ale koszt 35-45zł, to trochę dużo zwłaszcza, że będę potrzebował ich pewnie z 20 do 2 nitek filtracji.

Edytowane przez Ptoszek

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Cześć. Planuję zrobić lampę DIY do akwarium Malawi 100x50x50 i szukam inspiracji dotyczących samego montażu lampy nad akwarium. Interesują mnie rozwiązania DIY, a nie gotowe lampy typu Chihiros czy Skylight. Jak rozwiązaliście: mocowanie szerokiego profilu/radiatora aluminiowego, nóżki opierane o szybę, kątowniki lub płaskowniki aluminiowe, belki oparte bezpośrednio na akwarium, inne estetyczne sposoby montażu nad otwartym zbiornikiem? Jeśli macie zdjęcia swoich lamp i mocowań, będę wdzięczny za fotki oraz informację z czego wykonaliście uchwyty. Zależy mi na estetycznym wykonaniu, bo akwarium stoi w salonie.
    • Aristochromis christyi – to jedyny przedstawiciel rodzaju Aristochromis o charakterystycznym kształcie pyska, który przypomina dziób drapieżnego ptaka lub jak pisze Ad Konings „arystokratyczny nos”. To właśnie temu wyjątkowemu kształtowi pyska zawdzięcza on swój przydomek – Jastrząb z Malawi. Fot. Łeb dorosłego samca Aristochromis christyi z profilu. Gatunek ten występuję w całym jeziorze głównie w strefie przejściowej. Osiąga dość znaczne rozmiary, samiec dorasta do ok. 30 cm., samica jest nieco mniejsza i osiąga 25 cm. Jest typowym rybożercą, a jego menu składa się głównie z przedstawicieli ryb z grupy "Mbuna". Osobliwa budował pyska przystosowała Aritochromis  do chwytania znacznych rozmiarów ryb stanowiących nawet 1/3 długości jego ciała. Fot. Ukazuje rozmiar „paszczy” dorosłego osobnika Dymorfizm płciowy u tego gatunku jest bardzo wyraźny ale dopiero u dorosłych ryb młode wyglądają identycznie – srebrzyste ciało z charakterystyczną wyraźną skośną czarną pręgą. Dorosłe osobniki jak już wspomniałem różnią się znacznie, jeżeli chodzi o kolorystykę samice pozostają podobne do młodych, może trochę ciemnieją ale wydaje mi się, że jest to bardziej cecha konkretnego osobnika i diety. Samce natomiast z wiekiem nabierają coraz więcej niebieskiego odcienia, który zaczyna od głowy „rozlewać” się na resztę ciała choć pełne wybarwienie osiągają dopiero w okresie zalotów i tarła. Dodatkowo u samców wydłużaniu i zaostrzeniu ulegają płetwy – grzbietowa posiadająca mnóstwo pomarańczowych plam, której górną krawędź okala biło-pomarańczowy pas i odbytowa, która dodatkowo zabarwia się na kolor pomarańczowy z wyraźnymi białymi atrapami jajowymi. Fot. Młode osobniki, które już przy rozmiarze ok. 9 cm. wykazywały rywalizację wewnątrzgatunkową. Fot. Dorosły samiec.   Fot. Dorosła samica.   Opisywany gatunek nie należy do szybkich pływaków, preferuje polowanie z zasadzki w dość osobliwy sposób. W trakcie polowania ustawia się głową w dół i bokiem do potencjalnej ofiary, potrząsa przy tym ciałem co ma imitować ranną lub chorą rybę. W momencie kiedy nieuważna ofiara zbliży się zbyt blisko do „Jastrzębia” następuje błyskawiczny atak, a duże i silne szczęki nie dają jej żadnych szans. Fot. Dorosły samiec „wiszący” w toni i przygotowujący się do ataku.   Pierwszy raz młode Aristochromis zobaczyłem „na żywo” w 2005 r. na giełdzie akwarystycznej w Łodzi przy. ul. Św. Teresy. Zaraz po powrocie do domu zacząłem czytać na temat tego gatunku ale szybko okazało się, że z uwagi na rozmiar osiągany przez rybę nie będę w stanie zapewnić jej odpowiedniej przestrzeni. Jednak już wtedy wiedziałem, że kiedyś będę cieszył się widokiem Jastrzębia z Malawi siedząc we własnym fotelu. Jako, że w akwarystyce cierpliwość to ponoć podstawa, stadko sześciu młodych około 6 centymetrowych Aristochromis christyi trafiło do mnie w kwietniu 2017 r. Młodzież trzymała się razem do osiągnięcia ok. 9-10 cm. Ryby karmione były sztucznymi pokarmami premium i raz w tygodniu mrożonymi krewetkami, zresztą tak jest do obecnej chwili. Gatunek ten rośnie zdecydowanie wolniej niż inne popularne wśród akwarystów drapieżne pielęgnice z jeziora Malawi. W tym okresie zaczęła uwidaczniać się umiarkowana agresja wewnątrz gatunkowa i odtąd ryby wolały przebywać pojedynczo w różnych miejscach zbiornika. Zarówno u młodych jak i dorosłych ryb nie zaobserwowałem znaczącej agresji w stosunku do innych gatunków, nawet podczas tarła samiec był dużo spokojniejszy niż przedstawiciele rodzaju Nimbochromis czy Dimidiochromis.   Fot. Dorosły samiec podczas karmienia mrożonymi krewetkami „z ręki”. W grupie zdecydowanie szybciej rosły samce, których jak się okazało były dwie sztuki i przy rozmiarze 13 cm. byłem ich już pewny, a przy około 15 cm. dokonałem redukcji stada zostawiając w zbiorniku parę, która w zdrowiu pływa w nim po dziś dzień. Fot. Para dorosłych Aristochromis christyi. Para dość regularnie podchodziła do tarła jednak pierwsze trzy razy samica nie donosiła ikry i wypluwała ją po kilku dniach ale z czasem udało się jej dochować młode. W czasie tarła samiec oczyszcza dno z grubszych frakcji i kopie krater średnicy ok. 30 cm., do którego wabi samicę i tam dochodzi do tarła. Tak jak wcześnie już wspominałem samiec podczas tarła nie był zbyt zaborczy ani dla samicy ani dla innych gatunków i to pomimo faktu, że mój zbiornik jest zbyt mały dla Aristochromis w obsadzie wielogatunkowej ale o tym później. Fot. Samiec podczas przygotowywania tarliska. Moje wnioski na temat Aristochromis christyi oparte zostały na prawie pięcioletnim już okresie obserwacji tego gatunku w moim standardowym 720 l. W tym miejscu muszę wyraźnie zaznaczyć, że jest to zbiornik zdecydowanie za mały by trzymać Aristochromis w obsadzie wielogatunkowej tym bardziej, że jedynymi (z uwagi na rozmiary i dietę) słusznymi towarzyszami dla niego są inni silni przedstawiciele drapieżników z jeziora Malawi, np. z rodzaju: Buccochromis, Champsochromis, Dimiodiochromis, Nimbochromis czy Tyrannochromis. Nie byłbym jednak sobą gdybym nie pochwalił się sukcesem w zbudowaniu relatywnie zgodnej obsady wielogatunkowej złożonej obok Aristochromis z kilku gatunków z ww. rodzajów drapieżników. Moim zdaniem podstawą budowania zgodnej obsady jest zakup młodych ryb w jednym momencie co pozwoli im przyzwyczaić się do siebie, „nauczyć” się dzielić zbiornik i ustalać hierarchię w miarę wzrostu. Niewątpliwe jednak wiele też zależy od czynnika, na który żaden malawista nie ma wpływu czyli „charakteru” poszczególnych osobników w obrębie danego gatunku. Co do zasady nie zalecam jednak budowania wielogatunkowej obsady wokół Aristochromis christyi w zbiorniku 720 l. Uważam, że za minimum należy tu przyjąć zbiornik o wymiarach 250 x 70 x 70 cm. Natomiast zbiornik 200 x 60 x 60 cm. z całą pewnością można uznać za wystarczające zaplecze dla stworzenia jednogatunkowej obsady z Aristochromis christyi, oczywiście w układzie z jednym samcem. Fot. Dorosły w pełni wybarwiony samiec. Z całą odpowiedzialnością mogę stwierdzić, że jest to jeden z moich ulubionych gatunków spośród drapieżników z jeziora Malawi i zawsze będę go brał jako pewniaka budując w przyszłości obsady moich zbiorników. Mam nadzieję, że również Wam udzieli się mój podziw i sympatia dla Jastrzębia z Malawi i ryba ta „padnie” wyborem każdego malawisty, który dysponuje odpowiednio dużym akwarium.   Literatura: Konings A., 2003. „Back to Nature”.  Przewodnik po świecie pielęgnic z Malawi.  Konings A., 2016. „Malawi cichlids in their natura habitat” 5rd Edition. Cichlid Press, El Paso, USA. Łątka L., Sierakowski W., 2018. “Pielęgnice jeziora Tanganika i Malawi”. Wydanie pierwsze. Angraf, Piła.  
    • A nie zabaczyłeś, że jesteś na forum ryb z j. Malawi nie z Tanganiki? Polecam forum tanganiki, tam na pewno otrzymasz rzetelną informację.
    • Witam wpadłem na pomysł żeby przerobić moje 100l pod gatunki z Tanganiki. Kupiłem skały ‘elephant skin’ i ułożyłem małą konstrukcje w jednym z rogów. Dolożylem trochę roślin dla lepszego efektu wizualnego Microsorium Pteropus i Anubias barteri.  Reszta to drobny jasny piach i kupiłem około 25 wielkich muszli po ślimakach escargot- Helix pomatia(jeszcze nie dojechały). Plan jest taki żeby obsadzic parą Julidochromis transcriptus i kupić około 6 Neolamprologus multifasciatus, Jakieś sugestie, przeciwskazania co do obsady? Samo akwarium jakieś uwagi ? Filter oase 200 thermo, lampa chichiros b series. TDS wody kranowej 388pp.    (zdjęcia zrobione kilka minut po zalaniu) Pozdrawiam.      
    • A czemu nie ?  Ja bardzo dużo piszę codziennie zawodowo i nie mam już siły i przede wszystkim czasu na pisanie dla przyjemności 🤷‍♂️ Dlatego dla mnie osobiście spotkanie/spotkania to najważniejsze daty w kalendarzu... Szkoda, że jest nas na spotkaniach mniej, dlatego zachęcam każdego do przyjazdu tym bardziej, że jest dobre połączenie PKP z Prudnikiem. Zawsze będę mógł opowiedzieć o swoich doświadczeniach z drapolami choć nie wiem czy faktycznie kogoś to interesuje. Poszukam tez i wrzucę na KM krótki artykuł, który poczyniłem kilka lat temu w tym zakresie na przykładzie Aristochromis christyi, ukazał się on co prawda jedynie w języku angielskim ale mam gdzieś pewnie "rękopis".
    • A czemu nie tu? Wiele razy rozmawialiśmy, nie tylko w Pokrzywnej, ale nie jest moją rolą pisanie tutaj na temat funkcjonowania Twojego akwarium z drapolami😉
    • Wszyscy mają racje aaaale nie do końca 😉 ale na szerszą rozmowę zapraszam na spotkanie do Pokrzywnej ☝️😁 PS. @pozner z tego co ja pamiętam to byłeś przy wielu moich rozmowach właśnie w Pokrzywnej ale widocznie tylko ja byłem trzeźwy 😁😉🤣
    • Nie miałem nigdy poważnych drapoli w akwarium, ale moje doświadczenia z non mbuna oraz z pielęgnicami z Ameryki centralnej mówią że dobrym środkiem do rozładowywania agresji jest mocne przerybienie. Często propozycje obsad na tym forum czy w książce Wojtka Sierakowskiego mogą mieć rację bytu tylko do pewnego momentu. 13 ryb w 1400l to niezbyt wiele w moim odczuciu. Jakie są wasze doświadczenia w tej kwestii z drapolami?
    • To prawda Regulowałem już kilka razy, ale w środku - pod szafką jakiś czas temu założyłem jeszcze drugi, mały zbiornik, 112lz pokrywą, przez to szafka jest dość często otwierana, a czasami nawet częściowo otwarta przez kilka h. Dodam, że ten sposób prowadzenia akwarium nie jest zbyt wygodny przy serwisie, więc nie polecam a szafkę bym musiał regulować w prawie każdy weekend 
    • Bardzo ładny baniak, konkret. Jedyne do czego się można przyczepić do regulacja drzwiczek pod nim 😅
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.