Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Czy ktoś z użytkowników obecnych albo przeszłych może mi podpowiedzieć jak wyjąć z głowicy gumki na których jest osadzona ośka wirnika? Po dłuższej przerwie postanowiłem go kompletnie wyczyścić no i za nic w świecie gumki na których jest osadzona ośka nie chcą wyjść? Pech chciał, że na dodatek lekko ośkę przechyliłem i się ułamała. :angry: Nowa wraz z kompletem gumek jest już w drodze ale jak stare wyciągnąć?

Miał ktoś kiedyś coś takiego? Za wszelkie pomysłowe wskazówki będę wdzięczny. :)

Opublikowano
W dniu 6.11.2017 o 15:22, Jerry_jerry napisał:

Miał ktoś kiedyś coś takiego? Za wszelkie pomysłowe wskazówki będę wdzięczny. :)

Wskazówki mogą być ale twoje info nie pełne.;)

Ułamana część ośki tkwi w gumkach ?

Jeśli ośka dała się wyjąć w dwu kawałkach a idzie nowy wirnik z ośką i dwiema gumkami to masz prosty sposób wyjęcia.

Mierzysz fi ośki i dobierasz długą śrubę o fi gwintu jak ośka lub minimalnie większą - wkręcasz śrubę i wyrywasz z korzeniami gumkę .

Czasami tam jeszcze oprócz gumki siedzi  taki plastikowy koszyczek - on rzadko ulega uszkodzeniu chyba że go pokiereszujesz jakimś ostrym narzędziem.

Opublikowano

Ośka ułamana ale obydwie części wyjęte. Pozostały mi tylko gumki, które muszę wyciągnąć. Nowa ośka wraz z kompletem gumek już w drodze - dlatego też chciałem stare usunąć aby sama ośka pewnie siedziała.

O sposobie wkręcenia czegoś i wyrwania gumki też myślałem. Jednak na chwilę obecną przede wszystkim czekam na nowy zestaw plus wymyśliłem, że może da radę wyjąć gumkę z głowicy np. wkładem do długopisu. Kilka dni chciałem się wstrzymać do czasu aż uwięziona guma podeschnie i łatwiej wyjdzie niż taka mokra przywarta do plastiku.

Dzisiaj pokombinuję i dam znać czy coś z tego wyszło. :)

Opublikowano

Przepraszam za post pod postem.

Dziękuję koledze @deccorativoza podsuniecie pomysłu. Udało się. :) Niestety wklad od długopisu nie dał rady ale sruba już tak. Obie gumki wymienione, nowa oska na miejscu i wszystko poskladane do kupy.

Temat uważam że zamknięty.

 

 

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • U mnie układ Maison Reef & Kulfon & Saulosi sprawdza się idealnie. Szeryf w swoim rewirze toleruje jedynie o dziwo pięknie wybarwiającego się samca Saulosi. Ogólnie mam wrażenie, że Saulosi są tłem dla reszty obsady, bo pływają gdzie chcą bez reakcji reszty obsady.
    • U mnie yellow już 5 lat żyje z "roślinożerną" mbuną karmione głównie spiruliną super forte 36% i żyją, mnożą się a samiec yellow wielki jak byk. Preferencje pokarmowe yellow można między bajki włożyć, jakby od karmy roślinnej miał jakiś brak to by nie urósł taki wielki. Wcześniej też miałem yellowy, już od lat 90-tych trzymane z mbuną i zawsze karmione przewagą karm roślinnych i zawsze było ok, dopiero tutaj zauważyłem jakąś manię na punkcie preferencji zywieniowych i nawet przez jakiś czas stosowałem się do tego ale zauważyłem że to jakaś bzdura która niema żadnego znaczenia. Znaczenie mogą mieć skrajności typu mbuna z rybożerną drapieżną non-mbuna, natomiast cała mbuna może być trzymana ze sobą razem i karmiona tym samym.
    • Oczywiście możesz połączyć i przy odpowiednim podejściu będzie to funkcjonować, ale czy jeśli preferencje żywieniowe tych ryb są jednak mocno odmienne, to powinno się to robić?
    • Chipokae to mięsożerca, więc zestawienie go z roślinożernym demasoni może być problematyczne. Oprócz auratusa możesz jeszcze rozważyć loriae. 
    • hej dzieki! A jaka jest obecnie filozofia laczenia np. L. caeruleus i L.trewavasae lub C.demasoni. Pamietam, ze kiedys niejako bylo "przeciwskazane" ze wzgledu na diete? Jak obecnie do tego się podchodzi? mozna je polaczyc?
    • Żółty to najlepiej yellow ( Labidochromis caeruleus ), masz zarówno samce jak i samice intensywnie żółte.
    • Cześć   Nie wiem czy połączenie M. Fainzilberi z C. Demasoni w takim zbiorniku to do końca dobry pomysł. Miałem w klasycznej 450tce M. Fainzilberi z Msobo i panowie z tych gatunków nie miały dla siebie litości. Demasoni nie hodowałem jeszcze ale wydaje mi się, że starcie na takiej linii może być jeszcze mocniejsze. Jeśli chodzi o kolor żółty to wspomniane wcześniej Msobo zdobyły moje serce, ale gdybym miał teraz poprzedni zbiornik to zamiast Msobo umieściłbym w nim Pseudotropheus Interruptus   Jeśli natomiast połączenie Fainzilberi - Demasoni jest nieuniknione to może warto rozważyć jeszcze Auratusy jako kolejnego zawadiakę? Ewentualny nadmiar agresji rozproszyłby się na większą liczbę chuliganów.  Ekstra rybą z pięknym żółtym kolorem u samic jest też M. Chipokae  Ale one w połączeniu z Fainzilberi to już chyba zbyt mocna opozycja dla Demasonów. 
    • Witamy po 15 latach. Trzymamy kciuki za powrót. Ja cały czas w klubie, więc za bardzo nie widzę przeskoku, pewnie był on płynny więc z ciekawością spytam się jaki jest Twój punkt widzenia. Co do obsady nie lubię doradzać, bo to często indywidualne podejście, jest trochę ryb całkowicie żółtych wśród samic tak jak ch. saulosi czy msobo, choć one trochę pomarańczowe tak samo jak samice M. estherae, no i yelowek.
    • Cześć po 15 latach powrót do Malawi (pewnie część starszych użytkowników może mnie pamiętać). Moj poprzednik nick Rajwus15, malawi 450l i 160l 😉 kilka lat klubowicz Widzę, ze dokonal się pewnego rodzaju przeskok w wiedzy/rozumieniu mbuna Akwarium 160x50x60h, tworzy się  - planuje: M. fainzilberi maison reef (moj ulubiony gatunek, mialem wczesniej kilka lat w 450l) L. trewavasae chilumba C. demasoni (kilka sztuk, nie do konca moj wybor, ale musza byc)   Mysle nad akcentem zoltym - propozycje?   Mozliwe ze ostatecznie zostana 3 gatunki, pierwotnie wezme uklady 1+3, badz mlode prawdopodobnie z aquahaus gaus, ale pewnie wyjdzie z czasem Dzieki i pozdrawiam
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.