Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Hej,

pogdybałem pomyślałem i czas zabrać się za projektowanie.

Planuję postawić 2 zbiorniki, płytkie, niskie, długie, jeden nad drugim, około 300-400l każdy. Słowem niekonwencjonalnie, czyli jak zwykle u mnie. Do tego żeby było fajniej to chciałbym korzystać z wielkiego południowego okna i mieć w nim rośliny, a że nigdy nie chce mi się latać z konewką i one umierają w  letnim skwarze, to pomyślałem, czemu by nie zapiąć tam 3 donic z hydroponiką - jedna nad drugą - tego okna nie otwieram, mam jeszcze inne.

Dzisiaj korzystając z szarej niedzieli usiadłem do sketchupa i wystrugałem taki oto model górnego baniaczka. I strugam dalej. Dalsze update'y na bieżąco. Zapraszam do dialogu.

górne akwarium

 

Tutaj model w sketchupie jakby ktoś chciał sobie poobracać lub zajrzeć do środka. Oczywiście nie zadałem sobie trudu narysowania spoin silikonu, więc jakby ktoś chciał sobie zamówić takie to musi ręcznie odjąć od wewn. szyb te 1-2 mm na spoinę z każdej strony.

A tutaj surowy model akwarium do przeróbek własnych, jakby ktoś potrzebował - bez wzmocnień, komina i przedniej szyby - bo tak się łatwiej rysuje w środku, potem wystarczy zamknąć przednią szybą i masz własne akwa.

Edytowane przez makok
  • Lubię to 1
Opublikowano

Po kolejnej godzince mamy szczegółowo dolny zbiornik. Tutaj przednia szyba celowo jest 10mm dlatego że akwa stoi prawie na poziomie podłogi i wolę żeby mój energiczny Springer Spaniel nie wybił szyby ogonem.

akwarium dolne

Oczywiście tutaj udostępniam model drugiego do dowolnego wykorzystania.

  • Lubię to 1
Opublikowano (edytowane)

@lukas1987Nie to jest komora pompy, bo nie mogę pompować bezpośrednio z akwa, dlatego że w razie jakiegoś zatkania któregoś zrzutu wypompuje całe dolne akwa w kosmos... poza tym "po sztuce komina" musi być w każdym moim akwarium, bo źle znoszę film bakteryjny.

W górnym kominie łatwo dostępnym będzie tylko mechanika. W dolnym będzie komora pompy z odpływem do kanalizy, bez żadnego złoża. O jakie faux pas, nie wyciąłem otworu do kanalizy na projekcie. :D

Edytowane przez makok
faux pas
Opublikowano

No to poprawiłem stelaż przekręcając wszystkie górne belki do pionu, ponieważ waga górnego akwa uległa zwiększeniu. Mam nadzieję, że profile 60x30x3 w układzie pionowym wystarczą. Nie będę już męczył o kolejne liczenie. Tak to wygląda, jutro dorzucę hydroponikę w 3 donicach i hydraulikę. Choć rysowanie hydrauliki będzie wyzwaniem. Akwaria sprawiają wrażenie jakby unosiły się 10mm nad stelażami. To dlatego że nie rysowałem styropianu, żeby nie przysłonić widoku. Umówmy się, że tam jest.

 dwa akwaria makoka

Zwyczajowo link to modelu 3d. Dla chcących to obejrzeć.

 

@deccorativoprosiłeś o skrobnięcie, to masz :P Zwiększyłem prześwit do 15cm między rantem dolnego a stelażem = wygląda ok i pompa wejdzie. :D A parapet, cóż przestanie istnieć.

Opublikowano

@Bezprym No raczej. Chciałem już coś nagrać z tego projektowania w sketchupie, ale mój komp nie wydala równocześnie nagrywania i rysowania. Ale te odcinki też będą, dla wszystkich przyszłych projektantów. Tylko muszę dziecko wygonić od swojego gamingowego peceta i tam to zrobić.

  • Lubię to 2
Opublikowano (edytowane)

Żona mnie skarci za to ścięcie parapetu, bo flex z tarczą do betonu robi nie lada zadymę. :D Ktoś ma jakiś pomysł jak inaczej to uciąć? Parapet z lastryko albo innego granitu - nie znam się - trzeba uciachać 160cm... a ja tu mieszkam, mimo remontu. :(

Dodałem pierwszą a donicę i idę spać... kolejne dojdą. Różnica w kolorze dlatego, że donice będą akrylowe z akrylu 8mm o wymiarach 170x35x12h (lub 14, muszę zapytać żony) cm, z poziomem wody 2cm od dna tylko. Te czarne rury to od kaloryferów.

z pierwszą donicą

Model do pobrania dla potomnych.

Jeszcze widok z boku:

widok z boku z 1 donicą

Już na tym widoku widzę, że będę musiał podnieść tą donicę kilka cm, bo mi żadna lampa nie wejdzie... muszę zatem przemyśleć czy aby nie będą tylko dwie, ale z większym odstępem. Muszę zapytać żony o te zioła i sałaty, jakie to duże rośnie. :D

@deccorativo jak widać pompa weszła i sobie zgrabnie wisi. Lekko ją przesunę ku tyłowi, żeby móc tam grzebać w razie wu.

widok pompy

Tylko patrząc na to wszystko od strony balkonu (okna/z zewnątrz) psuje mi to koncepcję zalepienia tylnej szyby czarną folią, jak zwykle. Kusi żeby zostawić odsłonięte i częściowo oświetlać ryby światłem słonecznym.... może jakaś folia stopniowa u góry przezroczysta na dole czarna... można gdzieś taką zamówić??? Bez kitu by się przydała. Zobaczcie, aż się prosi:

widok z zewnątrz

 

Wspomniałem o objętościach? 

Dolne 220x51x35h cm, czyli ma 393l brutto, czyli netto po odjęciu komina i planowanego poziomu wody równo 324l czystej wody.

Natomiast górne ma 228x55z40h cm, czyli 502 brutto, a po odjęciu komory pompy i ofc szyb i poziomu wody równe 439 netto wody.

Waga szkła to:

Dolne 66 kg

Górne 72 kg

+ - bo nie liczę szyb na kominy...

Oczywiście wysokości kominów są wyłącznie częścią szklaną. Będą odpowiednio wyregulowane stosownie przyklejonym i ustawionym, regulowanym grzebieniem, tak aby woda była maksymalnie wysoko, pod wzmocnienia.

Cały obieg będzie obracał 800l wody netto.

Edytowane przez makok
pompa, foty, suche liczby
Opublikowano

Lubię takie szalone projekty :D bo one coś wnoszą i teraz coś się z tego wyłania.

Ale wiesz że jestem upierdliwy i czepiam się wszystkiego.

Czepne się więc początku czyli tego dowcipnego tytułu.

Tak sobie myślę że szybko temat skończysz  ryby będą pływały i temat  " Dwa akwaria Malawi jedno nad drugim"  zacznie przesuwać się z front-men'a  na zadupia tego działu .

Jak jakiś następny wariat zechce powtórzyć taki nie zbadany przez niego  temat jak zrobić taki stelaż ponad 2m a podparty jest tylko na dwu końcach  i to dla 3 baniaków Malawi to w życiu Romana nie znajdzie twojego arcydzieła a to wyłącznie z powodu dowcipu tematycznego .  Wiesz googel zupełnie nie pojmuje co to dowcipna nazwa - dureń analizuje na chłodno każde słowo oddzielnie i jak któś kiedyś wpisze "dwa ab trzy akwaria malawi  jedno nad drugim "   to za chiny nie znajdzie twojego co tu dużo mówić jedynego w swoim rodzaju połączenia działki rolnej z malawi-dublet na pompie centralnego ogrzewania.

Znajdzie film

ale to konstrukcja bez polotu tak  stelaż jak i drabina do wyższego baniaka niezbędna do jego oglądania -o obsłudze nie wspomnę..

Znajdzie też temat Turina o piętrusie a twój utonie w zapomnieniu .

Jak znam Makoka on do tego nie dopuści jak się tak naharował   z tym parapetem.

Widziałbym także połączenie tematu o liczeniu stelaża bo to część i to pierwsza całego projektu gdzie ktoś mądry to policzył a nie dawał stali na czuja i powinna być właśnie nie jako oddzielny byt ale pierwsza część całości i nawet Andrzej to zgrabnie połączy bo chronologia gra - sprawdziłem , ale to twoje decyzje.

Z rzeczy ciekawych nie pamiętam byś pisał jaka ma być filtracja mech i bio tego piętrusa poza tą grządka i nie masz chyba planu B na filtrację jakby zioła nie wydoliły.

Podobno marycha szybko rośnie , szybciej od sałaty.:D

Jak cię przycisnąć to i pompę dałeś radę umieścić a podobno nie dawało rady.

Jak coś dalej będzie niemożliwe to pisz - przepchniemy.

 

 

Opublikowano (edytowane)

Nie jestem przekonany czy tematy połączyć, bo tam były wyliczenia, które kiedyś mogą kogoś zainteresować, google mu je wskaże jako osobny temat, a tu by zaginęło w akcji, ale to jak uważacie, decyzja modów.

Natomiast tytuł musi zostać, wujka googla ogarnęliśmy TAGami, więc sobie poradzi, to inteligentny robot.

Co do filtracji to w górnym akwa w kominie będzie mechanika i ewentualnie jakiś purigen albo węgielek, tak dla spokojności. Natomiast biologia będzie na niewielkim małym filtrze FBF stojącym na półeczce w rogu nad akwarium. Będzie to rura akylowa z wirującym piaseczkiem, około 10cm średnicy i 60cm wysokości, podświetlone ledem. Konstrukcję przemyślę tak, żeby to niejako wystawało z "półki" ale "bez widocznej hydrauliki" - muszę sprawę przemyśleć konstrukcyjnie. Chcę się zabawić w jakieś klejenie akrylu, bo dawno to było, a nie lubię wychodzić z wprawy.

Wiem że kilo piasku ogarnie biologię bo już kiedyś to testowałem, a jakby zioła nie wessały no3, albo nie wiem jakby niespodziewana flara słoneczna zrobiła z nich kompletny susz, wtedy do akcji wkroczy przycisk sterujący elektrozaworem, którym zwyczajnie rozcieńczę całe zło świeżą wodą z kranu. A jakbym miał stracić zapał zastąpię guzik zwykłym timerem. Oczywiście dolewanie będzie szło przez baterię narurowców, o czym zapewne wiecie z moich filmów. Natomiast nadwyżka spłynie w stronę lokalnej oczyszczalni ścieków by potem skończyć w Bałtyku. 

Marycha rośnie szybciej, ale do dojrzewania wymaga zmiany oświetlenie. Myślę, że taki growlight wiszący w oknie spotkał by się z zazdrosnymi spojrzeniami młodocianych na osiedlu i gdyby nie udało im się sforsować mojej balkonowej siatki na koty, to przynajmniej donieśliby, niczym wzorcowy pies ogrodnika. :D To mojito ze świeżą miętą wydaje się dużo bardziej bezpieczną opcją. :D

P.S. Ten film nie jest tematyczny, tam są paletki. O co żeś pytał, że Ci go google znalazł?:P

Edytowane przez makok

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Witaj, możesz pomyśleć o sklejeniu czegoś ze szkła, ja tak zrobiłem lampa leży na dwóch wspornikach w kształcie litery T , które stoją na wzmocnieniu poprzecznym na środku akwa. Na tym zdjęciu mniej więcej to widać.
    • Cześć. Planuję zrobić lampę DIY do akwarium Malawi 100x50x50 i szukam inspiracji dotyczących samego montażu lampy nad akwarium. Interesują mnie rozwiązania DIY, a nie gotowe lampy typu Chihiros czy Skylight. Jak rozwiązaliście: mocowanie szerokiego profilu/radiatora aluminiowego, nóżki opierane o szybę, kątowniki lub płaskowniki aluminiowe, belki oparte bezpośrednio na akwarium, inne estetyczne sposoby montażu nad otwartym zbiornikiem? Jeśli macie zdjęcia swoich lamp i mocowań, będę wdzięczny za fotki oraz informację z czego wykonaliście uchwyty. Zależy mi na estetycznym wykonaniu, bo akwarium stoi w salonie.
    • Aristochromis christyi – to jedyny przedstawiciel rodzaju Aristochromis o charakterystycznym kształcie pyska, który przypomina dziób drapieżnego ptaka lub jak pisze Ad Konings „arystokratyczny nos”. To właśnie temu wyjątkowemu kształtowi pyska zawdzięcza on swój przydomek – Jastrząb z Malawi. Fot. Łeb dorosłego samca Aristochromis christyi z profilu. Gatunek ten występuję w całym jeziorze głównie w strefie przejściowej. Osiąga dość znaczne rozmiary, samiec dorasta do ok. 30 cm., samica jest nieco mniejsza i osiąga 25 cm. Jest typowym rybożercą, a jego menu składa się głównie z przedstawicieli ryb z grupy "Mbuna". Osobliwa budował pyska przystosowała Aritochromis  do chwytania znacznych rozmiarów ryb stanowiących nawet 1/3 długości jego ciała. Fot. Ukazuje rozmiar „paszczy” dorosłego osobnika Dymorfizm płciowy u tego gatunku jest bardzo wyraźny ale dopiero u dorosłych ryb młode wyglądają identycznie – srebrzyste ciało z charakterystyczną wyraźną skośną czarną pręgą. Dorosłe osobniki jak już wspomniałem różnią się znacznie, jeżeli chodzi o kolorystykę samice pozostają podobne do młodych, może trochę ciemnieją ale wydaje mi się, że jest to bardziej cecha konkretnego osobnika i diety. Samce natomiast z wiekiem nabierają coraz więcej niebieskiego odcienia, który zaczyna od głowy „rozlewać” się na resztę ciała choć pełne wybarwienie osiągają dopiero w okresie zalotów i tarła. Dodatkowo u samców wydłużaniu i zaostrzeniu ulegają płetwy – grzbietowa posiadająca mnóstwo pomarańczowych plam, której górną krawędź okala biło-pomarańczowy pas i odbytowa, która dodatkowo zabarwia się na kolor pomarańczowy z wyraźnymi białymi atrapami jajowymi. Fot. Młode osobniki, które już przy rozmiarze ok. 9 cm. wykazywały rywalizację wewnątrzgatunkową. Fot. Dorosły samiec.   Fot. Dorosła samica.   Opisywany gatunek nie należy do szybkich pływaków, preferuje polowanie z zasadzki w dość osobliwy sposób. W trakcie polowania ustawia się głową w dół i bokiem do potencjalnej ofiary, potrząsa przy tym ciałem co ma imitować ranną lub chorą rybę. W momencie kiedy nieuważna ofiara zbliży się zbyt blisko do „Jastrzębia” następuje błyskawiczny atak, a duże i silne szczęki nie dają jej żadnych szans. Fot. Dorosły samiec „wiszący” w toni i przygotowujący się do ataku.   Pierwszy raz młode Aristochromis zobaczyłem „na żywo” w 2005 r. na giełdzie akwarystycznej w Łodzi przy. ul. Św. Teresy. Zaraz po powrocie do domu zacząłem czytać na temat tego gatunku ale szybko okazało się, że z uwagi na rozmiar osiągany przez rybę nie będę w stanie zapewnić jej odpowiedniej przestrzeni. Jednak już wtedy wiedziałem, że kiedyś będę cieszył się widokiem Jastrzębia z Malawi siedząc we własnym fotelu. Jako, że w akwarystyce cierpliwość to ponoć podstawa, stadko sześciu młodych około 6 centymetrowych Aristochromis christyi trafiło do mnie w kwietniu 2017 r. Młodzież trzymała się razem do osiągnięcia ok. 9-10 cm. Ryby karmione były sztucznymi pokarmami premium i raz w tygodniu mrożonymi krewetkami, zresztą tak jest do obecnej chwili. Gatunek ten rośnie zdecydowanie wolniej niż inne popularne wśród akwarystów drapieżne pielęgnice z jeziora Malawi. W tym okresie zaczęła uwidaczniać się umiarkowana agresja wewnątrz gatunkowa i odtąd ryby wolały przebywać pojedynczo w różnych miejscach zbiornika. Zarówno u młodych jak i dorosłych ryb nie zaobserwowałem znaczącej agresji w stosunku do innych gatunków, nawet podczas tarła samiec był dużo spokojniejszy niż przedstawiciele rodzaju Nimbochromis czy Dimidiochromis.   Fot. Dorosły samiec podczas karmienia mrożonymi krewetkami „z ręki”. W grupie zdecydowanie szybciej rosły samce, których jak się okazało były dwie sztuki i przy rozmiarze 13 cm. byłem ich już pewny, a przy około 15 cm. dokonałem redukcji stada zostawiając w zbiorniku parę, która w zdrowiu pływa w nim po dziś dzień. Fot. Para dorosłych Aristochromis christyi. Para dość regularnie podchodziła do tarła jednak pierwsze trzy razy samica nie donosiła ikry i wypluwała ją po kilku dniach ale z czasem udało się jej dochować młode. W czasie tarła samiec oczyszcza dno z grubszych frakcji i kopie krater średnicy ok. 30 cm., do którego wabi samicę i tam dochodzi do tarła. Tak jak wcześnie już wspominałem samiec podczas tarła nie był zbyt zaborczy ani dla samicy ani dla innych gatunków i to pomimo faktu, że mój zbiornik jest zbyt mały dla Aristochromis w obsadzie wielogatunkowej ale o tym później. Fot. Samiec podczas przygotowywania tarliska. Moje wnioski na temat Aristochromis christyi oparte zostały na prawie pięcioletnim już okresie obserwacji tego gatunku w moim standardowym 720 l. W tym miejscu muszę wyraźnie zaznaczyć, że jest to zbiornik zdecydowanie za mały by trzymać Aristochromis w obsadzie wielogatunkowej tym bardziej, że jedynymi (z uwagi na rozmiary i dietę) słusznymi towarzyszami dla niego są inni silni przedstawiciele drapieżników z jeziora Malawi, np. z rodzaju: Buccochromis, Champsochromis, Dimiodiochromis, Nimbochromis czy Tyrannochromis. Nie byłbym jednak sobą gdybym nie pochwalił się sukcesem w zbudowaniu relatywnie zgodnej obsady wielogatunkowej złożonej obok Aristochromis z kilku gatunków z ww. rodzajów drapieżników. Moim zdaniem podstawą budowania zgodnej obsady jest zakup młodych ryb w jednym momencie co pozwoli im przyzwyczaić się do siebie, „nauczyć” się dzielić zbiornik i ustalać hierarchię w miarę wzrostu. Niewątpliwe jednak wiele też zależy od czynnika, na który żaden malawista nie ma wpływu czyli „charakteru” poszczególnych osobników w obrębie danego gatunku. Co do zasady nie zalecam jednak budowania wielogatunkowej obsady wokół Aristochromis christyi w zbiorniku 720 l. Uważam, że za minimum należy tu przyjąć zbiornik o wymiarach 250 x 70 x 70 cm. Natomiast zbiornik 200 x 60 x 60 cm. z całą pewnością można uznać za wystarczające zaplecze dla stworzenia jednogatunkowej obsady z Aristochromis christyi, oczywiście w układzie z jednym samcem. Fot. Dorosły w pełni wybarwiony samiec. Z całą odpowiedzialnością mogę stwierdzić, że jest to jeden z moich ulubionych gatunków spośród drapieżników z jeziora Malawi i zawsze będę go brał jako pewniaka budując w przyszłości obsady moich zbiorników. Mam nadzieję, że również Wam udzieli się mój podziw i sympatia dla Jastrzębia z Malawi i ryba ta „padnie” wyborem każdego malawisty, który dysponuje odpowiednio dużym akwarium.   Literatura: Konings A., 2003. „Back to Nature”.  Przewodnik po świecie pielęgnic z Malawi.  Konings A., 2016. „Malawi cichlids in their natura habitat” 5rd Edition. Cichlid Press, El Paso, USA. Łątka L., Sierakowski W., 2018. “Pielęgnice jeziora Tanganika i Malawi”. Wydanie pierwsze. Angraf, Piła.  
    • A nie zabaczyłeś, że jesteś na forum ryb z j. Malawi nie z Tanganiki? Polecam forum tanganiki, tam na pewno otrzymasz rzetelną informację.
    • Witam wpadłem na pomysł żeby przerobić moje 100l pod gatunki z Tanganiki. Kupiłem skały ‘elephant skin’ i ułożyłem małą konstrukcje w jednym z rogów. Dolożylem trochę roślin dla lepszego efektu wizualnego Microsorium Pteropus i Anubias barteri.  Reszta to drobny jasny piach i kupiłem około 25 wielkich muszli po ślimakach escargot- Helix pomatia(jeszcze nie dojechały). Plan jest taki żeby obsadzic parą Julidochromis transcriptus i kupić około 6 Neolamprologus multifasciatus, Jakieś sugestie, przeciwskazania co do obsady? Samo akwarium jakieś uwagi ? Filter oase 200 thermo, lampa chichiros b series. TDS wody kranowej 388pp.    (zdjęcia zrobione kilka minut po zalaniu) Pozdrawiam.      
    • A czemu nie ?  Ja bardzo dużo piszę codziennie zawodowo i nie mam już siły i przede wszystkim czasu na pisanie dla przyjemności 🤷‍♂️ Dlatego dla mnie osobiście spotkanie/spotkania to najważniejsze daty w kalendarzu... Szkoda, że jest nas na spotkaniach mniej, dlatego zachęcam każdego do przyjazdu tym bardziej, że jest dobre połączenie PKP z Prudnikiem. Zawsze będę mógł opowiedzieć o swoich doświadczeniach z drapolami choć nie wiem czy faktycznie kogoś to interesuje. Poszukam tez i wrzucę na KM krótki artykuł, który poczyniłem kilka lat temu w tym zakresie na przykładzie Aristochromis christyi, ukazał się on co prawda jedynie w języku angielskim ale mam gdzieś pewnie "rękopis".
    • A czemu nie tu? Wiele razy rozmawialiśmy, nie tylko w Pokrzywnej, ale nie jest moją rolą pisanie tutaj na temat funkcjonowania Twojego akwarium z drapolami😉
    • Wszyscy mają racje aaaale nie do końca 😉 ale na szerszą rozmowę zapraszam na spotkanie do Pokrzywnej ☝️😁 PS. @pozner z tego co ja pamiętam to byłeś przy wielu moich rozmowach właśnie w Pokrzywnej ale widocznie tylko ja byłem trzeźwy 😁😉🤣
    • Nie miałem nigdy poważnych drapoli w akwarium, ale moje doświadczenia z non mbuna oraz z pielęgnicami z Ameryki centralnej mówią że dobrym środkiem do rozładowywania agresji jest mocne przerybienie. Często propozycje obsad na tym forum czy w książce Wojtka Sierakowskiego mogą mieć rację bytu tylko do pewnego momentu. 13 ryb w 1400l to niezbyt wiele w moim odczuciu. Jakie są wasze doświadczenia w tej kwestii z drapolami?
    • To prawda Regulowałem już kilka razy, ale w środku - pod szafką jakiś czas temu założyłem jeszcze drugi, mały zbiornik, 112lz pokrywą, przez to szafka jest dość często otwierana, a czasami nawet częściowo otwarta przez kilka h. Dodam, że ten sposób prowadzenia akwarium nie jest zbyt wygodny przy serwisie, więc nie polecam a szafkę bym musiał regulować w prawie każdy weekend 
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.