Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

We Fluvalu mam 1litr matrixa, mam jeszcze litr nieużywanego, więc się akurat nada.

Po dołożeniu bioceramax1600 i kolejnej porcji matrixa (oraz wywaleniu ceramiki) do fluvala( filtruje od dołu czyli kolejność od dołu)

gąbka - bioceramax1600 litr - matrix litr - matrix litr  

 

Unimax700 mam w nim od góry 2 kosze fabrycznej gąbki (jednakowej gradacji). Ma 5 koszy i filtruje od góry, kolejność od góry:

gąbka - gąbka - dokupić gąbki? - wata / włóknina - węgiel + (purigen mam 250ml leży nieużywany)

Ten filtr ma prawie 3 litry pojemności na kosz więc czy jest sens wrzucania więcej jak litr węgla aktywnego? oraz co z pustym miejscem, TBMP litr czy dwa... lub grys koralowy ?

Edytowane przez Sacrum
Opublikowano
53 minuty temu, Sacrum napisał:

We Fluvalu mam 1litr matrixa, mam jeszcze litr nieużywanego, więc się akurat nada.

Po dołożeniu bioceramax1600 i kolejnej porcji matrixa (oraz wywaleniu ceramiki) do fluvala( filtruje od dołu czyli kolejność od dołu)

gąbka - bioceramax1600 litr - matrix litr - matrix litr  

Po raz kolejny piszę.

Nie wkładamy do akwarium wszystkiego tego co mamy pod ręką. Wkładamy tylko to i tylko tyle by to miało sens i cel.

Tak niedobór jak i nadmiar szkodzi.

Nie tylko ja ale i kilku innych kolegów udowodniło że dojrzałe akwarium z naszym rybami spokojnie obejdzie się bez  żadnej ceramiki - wystarcza powierzchnia jaką dają gąbki i piasek w akwarium by biologia była doskonała czyli z NO2 poniżej 0,05ppm. Tak więc te złoża jakie dajemy w postaci ceramiki w różnych cenach ma na celu jedynie dywersyfikację złóż by była biologia w 3 a nie w 2 miejscach i jak przyjdzie na ciebie choroba to co najmniej jedno albo dwa z nich wyjmiesz i uratujesz biologię jakby trzeba by dać Bactofore S - tak samo wyjmiesz ceramikę a nawet gąbki jak i węgiel oraz żywice jonowymienne tudzież biopolimery. Bo na czas leczenia klarowność wody idzie w kąt.

 

Masz biologię 4ro letnią i  wyrażnie ci napisałem ile masz włożyć ceramiki i jaką . w Sumie ma być litr bo to już jest na baniak nie 375l tylko na 500l  ( ta 1600 jest 2x lepsza od Matrixa więc ją liczy się podwójnie bo zamiast 700m2 zlitra daje 1600m2 z litra.powierzchni dla bakterii.

A dlaczego nie więcej - bo żeby włożć np TMBT to trzeba mieć realny a nie papierowy sik z kubła 1000l/h  wtedy zaskoczy jak dasz za mało albo za wolny sik to muli wodę i działa na pół gwizdka.  Jak napakujesz gruzu po zęby w kubeł to nie masz miejsca i sik mocno zwolniony.

 

Godzinę temu, Sacrum napisał:

Unimax700 mam w nim od góry 2 kosze fabrycznej gąbki (jednakowej gradacji). Ma 5 koszy i filtruje od góry, kolejność od góry:

gąbka - gąbka - dokupić gąbki? - wata / włóknina - węgiel + (purigen mam 250ml leży nieużywany)

Wystarcza jedna gąbka grubości 5cm + wata 

węgiel dajesz jak chcesz a Purigen  jak leży w szafce to nie pracuje i nie zarabia na następny Purolite A520E .:D

 

 

 

 

Opublikowano

Kolego @Sacrumnapiszę Tobie jak ja bym na Twoim miejscu zrobił a co z tym poczniesz to już od Ciebie zależy.

Fluval 406 - biolog

- prefiltr gąbkowy zostawiasz;

- masz jeszcze 4 kosze na ceramikę i tutaj bym zrobił następująco tj. 1 litra działającego matrixa plus 0.5 litra Bioceramaxa 1600 zmieszał razem i równo podzielił na 4; wsypujesz to wszystko i dzięki temu każdy z koszy ma tylko lekko dno przykryte a przepływ pozostaje na super poziomie;

 

Unimax 700

- do górnego kosza zamawiasz i tniesz na wymiar gąbkę 30ppi 5cm grubości;

- 2 kosz od góry cienka warstwa waty JBLa;

- 3 kosz 0.5 litra matrixa;

- 4 kosz cienka warstwa waty JBLa;

Dzięki temu Unimax ma porządny sik ale jednocześnie mechanik z niego jak ta lala. 0.5 litra matrixa to tylko taki zapas.

 

Oczywiście możesz wierzyć w te metry czyli 700 i 1600 ale to tylko chwyt marketingowy bo nikt tego nigdy nie sprawdził - no może poza producentami. ;) Amerykanie obstają, że pół litra Matrixa wystarczy na 200 litrów ale  musisz pamiętać, że to Amerykanie. Tam nie potrafią jeździć z ręczną skrzynią biegów więc niby pół litra wystarczy ale sam amerykański Fluval produkuje FXy o dużej pojemności więc z tym starczaniem to tak  nie do końca.

Na wyjmowanie ceramiki i działanie tylko na samych gąbkach masz czas. Twój baniak dopiero startuje więc nijak się ma do tych co już śmigają kilka lat. Tam to nawet wyłączenie filtra nie spowoduje armagedonu. Ty na początek musisz to wszystko wypracować więc coś do osiedlenia bakterii musisz mieć z jednoczesnym zachowaniem zdrowego rozsądku czyli nie pakować filtrów na maxa.

Takie jest moje zdanie ale ostatecznie to Ty musisz się zdecydować. Pamiętaj, że na początek więcej nie zawadzi. Redukować jest łatwiej. Powodzenia.;)

Opublikowano
2 godziny temu, Jerry_jerry napisał:

Unimax 700

- do górnego kosza zamawiasz i tniesz na wymiar gąbkę 30ppi 5cm grubości;

- 2 kosz od góry cienka warstwa waty JBLa;

- 3 kosz 0.5 litra matrixa;

- 4 kosz cienka warstwa waty JBLa;

Dzięki temu Unimax ma porządny sik ale jednocześnie mechanik z niego jak ta lala. 0.5 litra matrixa to tylko taki zapas.

Mała uwaga z mojej strony...

Jeśli Unimax 700 ma służyć tylko jako typowy mechanik to nie dawał bym do niego matrixa...

Reszta bez zmian...

  • 3 tygodnie później...
Opublikowano

Jeszcze jedna kombinacja mi chodzi po głowie do 150x50x50

Zrezygnuję z Unimax 700 - 4 rurki które już uważam za minus i ciężka kobyła z niego do noszenia :P

Filtracja jaka mi niedawno się "urodziła":

Fluval 406 jako biolog (1450 l/h)

Aquael Circulator 1000 + gąbka ~20ppi jako mechanik

Circulator jvp-102 (5000 l/h)

 

Wszystko w/w mam na stanie, nic nie muszę kupować. JVP-102 kupiłem kiedyś w przypływie emocji - jak kobita buty ;) i tak leży.

Wkładów biologicznych mam do wyboru do koloru: Matrix 2litr, Bioceramax 1600 1litr, zwykłej ceramiki 3-4 litr, lawy 8-16mm 2 litry. We Fluvalu 406 zmieści się 4 litry w 4 koszach - 50% tego pewnie wystarczy.

Ograniczę ilość rurek w środku, czyszczenie mechanika AeC1000 jakoś przeboleje.

Jak myślicie?

Opublikowano

Mam takie same akwarium  i Ac 1000 jest za słaby  jako mechanik. Proponuje zrób kaseciaka.  Możesz włozyc  rurę  ssąca  od fluvala  + AC 1000. Będziesz  miał  wtedy  film mechaniczny o przepływie  około  2400 l/h . I dodatkowo  prefiltr do biologa.  Lub wykorzystaj jvp 102 w turbo kaseciaku plus fluval  jako biologiczny. 

Opublikowano
2 godziny temu, Sacrum napisał:

Aquael Circulator 1000 + gąbka ~20ppi jako mechanik

..tak jak pisałeś później mozesz zrobić mechanika a AC 2000 tyle ,że zamist gąbki możesz dać prefiltr Eheim ,który spełni rolę mechanika. Tyle ,że zamiast oryginalnych warto dać wtedy watę JBL

https://www.google.pl/search?q=prefiltr+eheim&source=lnms&tbm=isch&sa=X&ved=0ahUKEwiJ7f2qtoLXAhWBJ1AKHfYrCTAQ_AUICigB&biw=1296&bih=679#imgrc=pPzb_TwSWXIbYM:

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Cześć. Planuję zrobić lampę DIY do akwarium Malawi 100x50x50 i szukam inspiracji dotyczących samego montażu lampy nad akwarium. Interesują mnie rozwiązania DIY, a nie gotowe lampy typu Chihiros czy Skylight. Jak rozwiązaliście: mocowanie szerokiego profilu/radiatora aluminiowego, nóżki opierane o szybę, kątowniki lub płaskowniki aluminiowe, belki oparte bezpośrednio na akwarium, inne estetyczne sposoby montażu nad otwartym zbiornikiem? Jeśli macie zdjęcia swoich lamp i mocowań, będę wdzięczny za fotki oraz informację z czego wykonaliście uchwyty. Zależy mi na estetycznym wykonaniu, bo akwarium stoi w salonie.
    • Aristochromis christyi – to jedyny przedstawiciel rodzaju Aristochromis o charakterystycznym kształcie pyska, który przypomina dziób drapieżnego ptaka lub jak pisze Ad Konings „arystokratyczny nos”. To właśnie temu wyjątkowemu kształtowi pyska zawdzięcza on swój przydomek – Jastrząb z Malawi. Fot. Łeb dorosłego samca Aristochromis christyi z profilu. Gatunek ten występuję w całym jeziorze głównie w strefie przejściowej. Osiąga dość znaczne rozmiary, samiec dorasta do ok. 30 cm., samica jest nieco mniejsza i osiąga 25 cm. Jest typowym rybożercą, a jego menu składa się głównie z przedstawicieli ryb z grupy "Mbuna". Osobliwa budował pyska przystosowała Aritochromis  do chwytania znacznych rozmiarów ryb stanowiących nawet 1/3 długości jego ciała. Fot. Ukazuje rozmiar „paszczy” dorosłego osobnika Dymorfizm płciowy u tego gatunku jest bardzo wyraźny ale dopiero u dorosłych ryb młode wyglądają identycznie – srebrzyste ciało z charakterystyczną wyraźną skośną czarną pręgą. Dorosłe osobniki jak już wspomniałem różnią się znacznie, jeżeli chodzi o kolorystykę samice pozostają podobne do młodych, może trochę ciemnieją ale wydaje mi się, że jest to bardziej cecha konkretnego osobnika i diety. Samce natomiast z wiekiem nabierają coraz więcej niebieskiego odcienia, który zaczyna od głowy „rozlewać” się na resztę ciała choć pełne wybarwienie osiągają dopiero w okresie zalotów i tarła. Dodatkowo u samców wydłużaniu i zaostrzeniu ulegają płetwy – grzbietowa posiadająca mnóstwo pomarańczowych plam, której górną krawędź okala biło-pomarańczowy pas i odbytowa, która dodatkowo zabarwia się na kolor pomarańczowy z wyraźnymi białymi atrapami jajowymi. Fot. Młode osobniki, które już przy rozmiarze ok. 9 cm. wykazywały rywalizację wewnątrzgatunkową. Fot. Dorosły samiec.   Fot. Dorosła samica.   Opisywany gatunek nie należy do szybkich pływaków, preferuje polowanie z zasadzki w dość osobliwy sposób. W trakcie polowania ustawia się głową w dół i bokiem do potencjalnej ofiary, potrząsa przy tym ciałem co ma imitować ranną lub chorą rybę. W momencie kiedy nieuważna ofiara zbliży się zbyt blisko do „Jastrzębia” następuje błyskawiczny atak, a duże i silne szczęki nie dają jej żadnych szans. Fot. Dorosły samiec „wiszący” w toni i przygotowujący się do ataku.   Pierwszy raz młode Aristochromis zobaczyłem „na żywo” w 2005 r. na giełdzie akwarystycznej w Łodzi przy. ul. Św. Teresy. Zaraz po powrocie do domu zacząłem czytać na temat tego gatunku ale szybko okazało się, że z uwagi na rozmiar osiągany przez rybę nie będę w stanie zapewnić jej odpowiedniej przestrzeni. Jednak już wtedy wiedziałem, że kiedyś będę cieszył się widokiem Jastrzębia z Malawi siedząc we własnym fotelu. Jako, że w akwarystyce cierpliwość to ponoć podstawa, stadko sześciu młodych około 6 centymetrowych Aristochromis christyi trafiło do mnie w kwietniu 2017 r. Młodzież trzymała się razem do osiągnięcia ok. 9-10 cm. Ryby karmione były sztucznymi pokarmami premium i raz w tygodniu mrożonymi krewetkami, zresztą tak jest do obecnej chwili. Gatunek ten rośnie zdecydowanie wolniej niż inne popularne wśród akwarystów drapieżne pielęgnice z jeziora Malawi. W tym okresie zaczęła uwidaczniać się umiarkowana agresja wewnątrz gatunkowa i odtąd ryby wolały przebywać pojedynczo w różnych miejscach zbiornika. Zarówno u młodych jak i dorosłych ryb nie zaobserwowałem znaczącej agresji w stosunku do innych gatunków, nawet podczas tarła samiec był dużo spokojniejszy niż przedstawiciele rodzaju Nimbochromis czy Dimidiochromis.   Fot. Dorosły samiec podczas karmienia mrożonymi krewetkami „z ręki”. W grupie zdecydowanie szybciej rosły samce, których jak się okazało były dwie sztuki i przy rozmiarze 13 cm. byłem ich już pewny, a przy około 15 cm. dokonałem redukcji stada zostawiając w zbiorniku parę, która w zdrowiu pływa w nim po dziś dzień. Fot. Para dorosłych Aristochromis christyi. Para dość regularnie podchodziła do tarła jednak pierwsze trzy razy samica nie donosiła ikry i wypluwała ją po kilku dniach ale z czasem udało się jej dochować młode. W czasie tarła samiec oczyszcza dno z grubszych frakcji i kopie krater średnicy ok. 30 cm., do którego wabi samicę i tam dochodzi do tarła. Tak jak wcześnie już wspominałem samiec podczas tarła nie był zbyt zaborczy ani dla samicy ani dla innych gatunków i to pomimo faktu, że mój zbiornik jest zbyt mały dla Aristochromis w obsadzie wielogatunkowej ale o tym później. Fot. Samiec podczas przygotowywania tarliska. Moje wnioski na temat Aristochromis christyi oparte zostały na prawie pięcioletnim już okresie obserwacji tego gatunku w moim standardowym 720 l. W tym miejscu muszę wyraźnie zaznaczyć, że jest to zbiornik zdecydowanie za mały by trzymać Aristochromis w obsadzie wielogatunkowej tym bardziej, że jedynymi (z uwagi na rozmiary i dietę) słusznymi towarzyszami dla niego są inni silni przedstawiciele drapieżników z jeziora Malawi, np. z rodzaju: Buccochromis, Champsochromis, Dimiodiochromis, Nimbochromis czy Tyrannochromis. Nie byłbym jednak sobą gdybym nie pochwalił się sukcesem w zbudowaniu relatywnie zgodnej obsady wielogatunkowej złożonej obok Aristochromis z kilku gatunków z ww. rodzajów drapieżników. Moim zdaniem podstawą budowania zgodnej obsady jest zakup młodych ryb w jednym momencie co pozwoli im przyzwyczaić się do siebie, „nauczyć” się dzielić zbiornik i ustalać hierarchię w miarę wzrostu. Niewątpliwe jednak wiele też zależy od czynnika, na który żaden malawista nie ma wpływu czyli „charakteru” poszczególnych osobników w obrębie danego gatunku. Co do zasady nie zalecam jednak budowania wielogatunkowej obsady wokół Aristochromis christyi w zbiorniku 720 l. Uważam, że za minimum należy tu przyjąć zbiornik o wymiarach 250 x 70 x 70 cm. Natomiast zbiornik 200 x 60 x 60 cm. z całą pewnością można uznać za wystarczające zaplecze dla stworzenia jednogatunkowej obsady z Aristochromis christyi, oczywiście w układzie z jednym samcem. Fot. Dorosły w pełni wybarwiony samiec. Z całą odpowiedzialnością mogę stwierdzić, że jest to jeden z moich ulubionych gatunków spośród drapieżników z jeziora Malawi i zawsze będę go brał jako pewniaka budując w przyszłości obsady moich zbiorników. Mam nadzieję, że również Wam udzieli się mój podziw i sympatia dla Jastrzębia z Malawi i ryba ta „padnie” wyborem każdego malawisty, który dysponuje odpowiednio dużym akwarium.   Literatura: Konings A., 2003. „Back to Nature”.  Przewodnik po świecie pielęgnic z Malawi.  Konings A., 2016. „Malawi cichlids in their natura habitat” 5rd Edition. Cichlid Press, El Paso, USA. Łątka L., Sierakowski W., 2018. “Pielęgnice jeziora Tanganika i Malawi”. Wydanie pierwsze. Angraf, Piła.  
    • A nie zabaczyłeś, że jesteś na forum ryb z j. Malawi nie z Tanganiki? Polecam forum tanganiki, tam na pewno otrzymasz rzetelną informację.
    • Witam wpadłem na pomysł żeby przerobić moje 100l pod gatunki z Tanganiki. Kupiłem skały ‘elephant skin’ i ułożyłem małą konstrukcje w jednym z rogów. Dolożylem trochę roślin dla lepszego efektu wizualnego Microsorium Pteropus i Anubias barteri.  Reszta to drobny jasny piach i kupiłem około 25 wielkich muszli po ślimakach escargot- Helix pomatia(jeszcze nie dojechały). Plan jest taki żeby obsadzic parą Julidochromis transcriptus i kupić około 6 Neolamprologus multifasciatus, Jakieś sugestie, przeciwskazania co do obsady? Samo akwarium jakieś uwagi ? Filter oase 200 thermo, lampa chichiros b series. TDS wody kranowej 388pp.    (zdjęcia zrobione kilka minut po zalaniu) Pozdrawiam.      
    • A czemu nie ?  Ja bardzo dużo piszę codziennie zawodowo i nie mam już siły i przede wszystkim czasu na pisanie dla przyjemności 🤷‍♂️ Dlatego dla mnie osobiście spotkanie/spotkania to najważniejsze daty w kalendarzu... Szkoda, że jest nas na spotkaniach mniej, dlatego zachęcam każdego do przyjazdu tym bardziej, że jest dobre połączenie PKP z Prudnikiem. Zawsze będę mógł opowiedzieć o swoich doświadczeniach z drapolami choć nie wiem czy faktycznie kogoś to interesuje. Poszukam tez i wrzucę na KM krótki artykuł, który poczyniłem kilka lat temu w tym zakresie na przykładzie Aristochromis christyi, ukazał się on co prawda jedynie w języku angielskim ale mam gdzieś pewnie "rękopis".
    • A czemu nie tu? Wiele razy rozmawialiśmy, nie tylko w Pokrzywnej, ale nie jest moją rolą pisanie tutaj na temat funkcjonowania Twojego akwarium z drapolami😉
    • Wszyscy mają racje aaaale nie do końca 😉 ale na szerszą rozmowę zapraszam na spotkanie do Pokrzywnej ☝️😁 PS. @pozner z tego co ja pamiętam to byłeś przy wielu moich rozmowach właśnie w Pokrzywnej ale widocznie tylko ja byłem trzeźwy 😁😉🤣
    • Nie miałem nigdy poważnych drapoli w akwarium, ale moje doświadczenia z non mbuna oraz z pielęgnicami z Ameryki centralnej mówią że dobrym środkiem do rozładowywania agresji jest mocne przerybienie. Często propozycje obsad na tym forum czy w książce Wojtka Sierakowskiego mogą mieć rację bytu tylko do pewnego momentu. 13 ryb w 1400l to niezbyt wiele w moim odczuciu. Jakie są wasze doświadczenia w tej kwestii z drapolami?
    • To prawda Regulowałem już kilka razy, ale w środku - pod szafką jakiś czas temu założyłem jeszcze drugi, mały zbiornik, 112lz pokrywą, przez to szafka jest dość często otwierana, a czasami nawet częściowo otwarta przez kilka h. Dodam, że ten sposób prowadzenia akwarium nie jest zbyt wygodny przy serwisie, więc nie polecam a szafkę bym musiał regulować w prawie każdy weekend 
    • Bardzo ładny baniak, konkret. Jedyne do czego się można przyczepić do regulacja drzwiczek pod nim 😅
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.