Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

atrament dawka z zakresu 0,2-0,9 ppm bez względu ile ci wyjdzie w akwarium na  260l wody i po 2 dniach dopiero pomiar i następna dawka jeśli będzie powyżej 0,2  pamiętaj że test PO4 JBLa zaniża wynik 3 krotnie.

Przy NO3 -1-2ppm a PO4 - np  1ppm sinice pojawią się niechybnie bez względu jak stary to baniak jest to tylko kwestią czasu. Pan Redfield to zbadał jak my jeszcze robiliśmy w pieluchy i nic się w tej sprawie nie zmieniło..

  • Dziękuję 1
Opublikowano (edytowane)

Może warto się zastanowić, w jakich okolicznościach dochodzi do wykwitu sinic w morzu, czy w jeziorze. Są dwa podstawowe czynniki; wysoka temperatura (tylko latem słyszymy o sinicach) i stojąca woda. Ten drugi czynnik powoduje, że szkodliwe substancje kumulują się. Sinic nie ma na środku jeziora, czy morza. Opanowują strefę przybrzeżną, gdyż tu znajdują dogodne warunki; podwyższoną temperaturę i stojącą wodę. W akwarium wykorzystują sytuację, gdy akwarium jest nieustabilizowane biologicznie. W dojrzałym i ustabilizowanym akwarium nie ma możliwości, żeby sinice się pokazały. Stałe podmiany wody i dobra cyrkulacja, czyli natlenienie wody zapobiegają temu. Dodam, że zarodniki sinic mamy wszyscy w akwarium. Jakoś nie przemawia do mnie Pan Redfield, czy inny Harry Potter...a nie, to był Radcliffe:P...Nadal czekam na dojrzałe akwarium z sinicami.

Edytowane przez pozner
  • Lubię to 3
  • Dziękuję 1
Opublikowano (edytowane)

 

40 minut temu, pozner napisał:

Są dwa podstawowe czynniki; wysoka temperatura (tylko latem słyszymy o sinicach) i stojąca woda.

to u mnie nie powinno być sinic,  temp w akwarium jest 26 stopni, woda raczej nie stoi ... i raczej napowietrzenie ok.

po podmianie około 125 litrów PO4 = 0.8, na razie wstrzymam się z podaniem atramentu, zmierzę PO4 za dwa dni i się zobaczy,

jak zapodam atrament i PO4 spadnie to powinny się pojawić zielenice , czy nie ??... .

"kurtka jego raz" , zmieniłem zdanie daje 9ml atramentu.

 

Edytowane przez Dziubek
Opublikowano
14 minut temu, Dziubek napisał:

jak zapodam atrament i PO4 spadnie to powinny się pojawić zielenice , czy nie ??... .

Nie ma reguły. Dojrzała woda w akwarium jest bogata w różnego rodzaju składniki, o których nie mamy bladego pojęcia, bo ich nie mierzymy. NH3/4, NO2 i NO3, czy jeszcze PO4, to jest tylko mały fragment składowy wody w akwarium. Kolega deccorativo uważa, że przy przesiadce na inne akwarium, czy restarcie akwarium powinno się dawać nową wodę. Wg. niego stara woda jest bezwartościowa, a wręcz szkodliwa. Ja jestem na drugim biegunie. Uważam, że w miarę możliwości, powinno się wykorzystać jak najwięcej "starej" wody, jako źródła dojrzałości i stabilności akwarium. Przy przesiadce z mbuny na non-mbunę dałem nowe kamienie, piasek wymyłem, dałem 100% nowej wody i mimo "starych" filtrów, przerobiłem temat okrzemek i sinic. Okrzemki załatwiły mi Zbrojniki, a sinice załatwiłem chemicznie. Od tamtej pory nie mam problemu ani z jednym, ani z drugim.

Opublikowano (edytowane)
30 minut temu, Dziubek napisał:

to u mnie nie powinno być temp 26 stopni, woda raczej nie stoi ... i rczej napowietrzenie ok.

Tu masz zimną wodę w Bałtyku i nigdy nie osiąga 26C  , duże falowanie i ruch wody i daleko od lądu. Więc raczej wierz w oceanografa Redfielda który to badał naukowo na całym świecie.  

 

Sinice w Bałtyku widok z satelity zdjęć masa w google

59ef18d4bddca_MTAyNHg3Njgbalticbloom_oli_2015223_wide.jpg.04d9dabcdc851e72a37c6932bf658334.jpg

@Dziubek sinice w starym dojrzałym baniaku miał bardzo długo  @wojtekr nie wiem czy się pozbył czy nadal ma .  Kilka lat temu latem  sinice wytruły niemal wszystkie ryby w rzece Liwiec nad którą mieszkam i nie ma ona od żródeł aż do ujścia żadnego jeziora a płynie wartko. Nie dało się podejść taki był smród sinic i zaduszonych ryb.

Podany wynik PO4 =0,8ppm to po pomnożeniu x3 czy jeszcze przed tą operacją matematyczną.?

Nawet dla NO3 -1 a PO4=0,8ppm jesteś w niebieskim polu sinic a glony w tym także zielone to to pole zielone - tam podążaj.

53ed5783fa8ff8acmed.jpg.bafbcc497eb045ec4591ef71661357da.jpg

 

 

Edytowane przez deccorativo
Opublikowano (edytowane)
10 minut temu, deccorativo napisał:

Kilka lat temu latem  sinice wytruły niemal wszystkie ryby w rzece Liwiec nad którą mieszkam i nie ma ona od żródeł aż do ujścia żadnego jeziora a płynie wartko. Nie dało się podejść taki był smród sinic i zaduszonych ryb.

Może ktoś spuścił ścieki? Nie zdziwił bym się. I było to latem (temperatura). Zimą te ścieki pewnie spłynęły by niezauważone. 

Edytowane przez pozner
Opublikowano (edytowane)
1 godzinę temu, deccorativo napisał:

Tu masz zimną wodę w Bałtyku i nigdy nie osiąga 26C  , duże falowanie i ruch wody i daleko od lądu. Więc raczej wierz w oceanografa Redfielda który to badał naukowo na całym świecie.  

 

Sinice w Bałtyku widok z satelity zdjęć masa w google

59ef18d4bddca_MTAyNHg3Njgbalticbloom_oli_2015223_wide.jpg.04d9dabcdc851e72a37c6932bf658334.jpg

To jest komentarz do tego zdjęcia:

"11 sierpnia 2015 roku kamera OLI (Operational Land Imager), która znajduje się na pokładzie satelity Landsat 8 wykonała pewne zaskakujące zdjęcie. Ukazuje ono fragment południowego Bałtyku. Woda pełna jest małych, cienkich, zielonych wstęg."

"Wpływają na to dogodne warunki oświetleniowe (najdłuższe dni w ciągu roku), ciepło oraz wyższy poziom składników odżywczych w Bałtyku."

Suma okoliczności mogła na to wpłynąć; stojąca woda, powierzchniowe nagrzanie wody, zanieczyszczenie jej. Porównywanie tego do warunków akwariowych nie ma sensu.

Jeszcze "dwa";) zdania. Kilka lat temu byłem w wakacje w Dziwnowie. Przez wiele dni temperatura wody wynosiła 23`C. U kolegi w Pobierowie (ok. 12km. od Dziwnowa) woda miała 13`C. Po tych kilku dniach i w Dziwnowie temperatura wody z dnia na dzień spadła do 13`C. W jednej części morza woda może być poddana prądom, a w innej może stać. Tak to wygląda np. w Zatoce Gdańskiej, gdzie obieg wody jest utrudniony i często latem dochodzi do wykwitu sinic. Takie satelitarne przykłady nie mają sensu.

Edytowane przez pozner
Opublikowano (edytowane)
2 godziny temu, deccorativo napisał:

Podany wynik PO4 =0,8ppm to po pomnożeniu x3 czy jeszcze przed tą operacją matematyczną.?

 

IMG_20171024_123420015.jpg

Edytowane przez Dziubek
Opublikowano

No to na prawdę masz PO4 tak pod 2,4ppm .

Skąd ty tyle tego nazbierałeś ? naprawdę trzeba się mocno starać by tyle wyszło - na start starej wody wlałeś? cały baniak zamiast kranówy bez tego badziewia. Jest gorzej niż pisałem. W instrukcji tego testu PO4 JBL pisze czym to grozi i ile powinno być w bańce słodkowodnej.

 

Opublikowano
2 godziny temu, deccorativo napisał:

No to na prawdę masz PO4 tak pod 2,4ppm .

Skąd ty tyle tego nazbierałeś ? naprawdę trzeba się mocno starać by tyle wyszło - na start starej wody wlałeś? cały baniak zamiast kranówy bez tego badziewia. Jest gorzej niż pisałem. W instrukcji tego testu PO4 JBL pisze czym to grozi i ile powinno być w bańce słodkowodnej.

 

Ja już wspomniałem... Piach wyjęty z akwarium tylko na chwilę, co by włożyć podkład z pcv, piach nie płukany, wody starej około 120 litrów, w starym akwarium wszystko co wystawało z piachu było zielone, większe kamienie obrośnięte zielonym poszły w piach... 

Pytanie o ten atrament, za dwa dni mierze PO4 i ewentualnie wlewam kolejną dawkę atramentu czy 

mierze PO4, robię podmianę i dopiero atrament?

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Ogłoszenia



  • Posty

    • A czemu nie ?  Ja bardzo dużo piszę codziennie zawodowo i nie mam już siły i przede wszystkim czasu na pisanie dla przyjemności 🤷‍♂️ Dlatego dla mnie osobiście spotkanie/spotkania to najważniejsze daty w kalendarzu... Szkoda, że jest nas na spotkaniach mniej, dlatego zachęcam każdego do przyjazdu tym bardziej, że jest dobre połączenie PKP z Prudnikiem. Zawsze będę mógł opowiedzieć o swoich doświadczeniach z drapolami choć nie wiem czy faktycznie kogoś to interesuje. Poszukam tez i wrzucę na KM krótki artykuł, który poczyniłem kilka lat temu w tym zakresie na przykładzie Aristochromis christyi, ukazał się on co prawda jedynie w języku angielskim ale mam gdzieś pewnie "rękopis".
    • A czemu nie tu? Wiele razy rozmawialiśmy, nie tylko w Pokrzywnej, ale nie jest moją rolą pisanie tutaj na temat funkcjonowania Twojego akwarium z drapolami😉
    • Wszyscy mają racje aaaale nie do końca 😉 ale na szerszą rozmowę zapraszam na spotkanie do Pokrzywnej ☝️😁 PS. @pozner z tego co ja pamiętam to byłeś przy wielu moich rozmowach właśnie w Pokrzywnej ale widocznie tylko ja byłem trzeźwy 😁😉🤣
    • Nie miałem nigdy poważnych drapoli w akwarium, ale moje doświadczenia z non mbuna oraz z pielęgnicami z Ameryki centralnej mówią że dobrym środkiem do rozładowywania agresji jest mocne przerybienie. Często propozycje obsad na tym forum czy w książce Wojtka Sierakowskiego mogą mieć rację bytu tylko do pewnego momentu. 13 ryb w 1400l to niezbyt wiele w moim odczuciu. Jakie są wasze doświadczenia w tej kwestii z drapolami?
    • To prawda Regulowałem już kilka razy, ale w środku - pod szafką jakiś czas temu założyłem jeszcze drugi, mały zbiornik, 112lz pokrywą, przez to szafka jest dość często otwierana, a czasami nawet częściowo otwarta przez kilka h. Dodam, że ten sposób prowadzenia akwarium nie jest zbyt wygodny przy serwisie, więc nie polecam a szafkę bym musiał regulować w prawie każdy weekend 
    • Bardzo ładny baniak, konkret. Jedyne do czego się można przyczepić do regulacja drzwiczek pod nim 😅
    • @S_owa dzięki za super aktualizację  Wyjątkowo mnie cieszy, bo Twoja kronika zainspirowała mnie do wystartowania akwarium z drapieżnikami. Z takich predatorów kalibru XXL mam u siebie tylko samca Aristo. Zakładam, że moje akwarium finalnie może być dla niego za małe, ale postanowiłem sprawdzić co z tego wyjdzie przy założeniu, że będzie to tylko samiec bez partnerek do harcowania. Jak na razie spokojnie sobie rośnie i nie doskwiera innym lokatorom. Ku mojemu zaskoczeniu w składzie mieszkańców, najbardziej upierdliwy dla wszystkich jest samiec Stigmatochromis Tolae. Miałem 2 samce i 2 samice. Niestety przez niefortunny wypadek jedną samicę straciłem, druga nie wytrzymała presji dwóch samców 😕 Jednego samca sprzedałem bo mi było go już szkoda i ten ostatni, który pozostał potrafi być jak taka końska mucha na łące. Dokucza wszystkim. Ma swoją norę pod kaseciakiem i jego jedynym celem życiowym jest wyganianie wszystkich z tamtego rejonu. Potrafi dać popalić 1,5 razy większemu Nimbochromisowi Polistigma... Będę go musiał usunąć bo mnie już denerwuje.  Zazdroszczę widoku pielęgnującej maluchy samicy Nimbo. Nigdy nie spotkałem się z takim widokiem u moich pyszczaków.  Pozdrawiam 👋
    • Zdecydowanie brakuje tematów na dotyczących drapieżników, a jednak co raz więcej osób dysponuje pozornie większym baniakiem na poziomie np. standardowych 720l (200x60x60). Piszę ,,pozornie" bo to temat drapieżników, a ten litraż to fajna opcja przy mbunie albo przy rozsądnie dobranej obsadzie non mbuny, ewentualnie mixu non mbuny z małymi drapieżnikami. Piszę tutaj lekko ku przestrodze bo tych większych gatunków nie ma nawet co pchać do takiego zbiornika, no chyba, że jest to tylko akwarium przejsciowe. Wrzuciłem tylko 2 filmiki z Bucco ale samiec serio potrafi mocno stłamsić swoich ,,współlokatorów". Ogólnie od kiedy dołożyłem kryjówek jest wyraźnie lepiej, ale pierwsze tarło gdzie buzowały hormony, a 3 samice czekały w kolejce to reszta załogi mogła tylko cierpliwie czekać zajmując jedyne bezpieczne pozycję po drugiej stronie baniaka. Przez 1,5 roku funkcjonowania tego akwarium, z tego co kojarzę nie robiłem żadnej ingerencji w wystrój (ułożenie i liczbę kamieni/modułów), jednak samiec Buccochromisa zmusił mnie do szukania dobrego rozwiania, przez co w ciągu 2-3 tygodni trzy razy robiłem przemeblowanie w baniaku. 80cm głębi daje już pewne możliwości, dzięki czemu ryby mają zarówno dużo miejsca do pływania, jak i pole do ukrycia, czy przemieszania za/między modułami. Na początku ku mojemu lekkiemu zdziwieniu mało z tego korzystały i lewa strona zbiornika i tak należała do samca Bucco. Z czasem nauczyły się, że można umiejętnie się skryć przed wzrokiem dominującego Bucka. W moim zbiorniku pozostałe gatunki (nawet gdy nie było samca Bucco) nie robiły aż takiego spustoszenia w okresie tarła. Mój Fossorochromis ma minimalne potrzeby jeśli chodzi o terytorium obierane w trakcie tarła, choć oczywiście chęć wytarcia samicy powoduje u niego dużą pewność siebie i zdarza mu się pogonić nawet Buccochromisa, do którego normalne boi się nawet podpłynąć. Mimo wszystko nie wyciągałbym z tego jednoznacznych wniosków i nie oznacza to, że te same gatunki (mam na myśli pozostałe gatunki, poza Bucco) w innej konfiguracji np. w mniejszym zbiorniku też pogodziłyby się dostępną przestrzenią. Dopóki w akwarium rządził Champso to on dyktował warunki i szczególnie w trakcie tarła przejmował też pół akwarium (choć ta dominacja trwała, raz, że krócej, a dwa pozostałe ryby mimo mniejszej ilości kryjówek nie były, aż tak zepchnięte do boku). Odgryzał się mu jedynie samiec Nimbo. Bardzo ciekawi mnie jak wyglądałaby sytuacja w akwarium gdyby, wszystkie gatunki występowały w konfiguracji z samicami, a najwiekszy Bucco występował w konfiguracji bez samic. Myślę, że nadal miałby najmocniejszą pozycję w zbiorniku, ale nie byłoby już okresów, w których któraś z ryb dość mocno dominuje pozostałe gatunki (szczególnie w okresie tarła).
    • Nie wiem. Też wiele razy zastanawiałem się, jak to funkcjonuje u @BombeL. Dlatego go wywołałem do tablicy.  Chyba nie bardzo załapałeś mój prześmiewczy ton😉  
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.