Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Wiele osób do mnie pisało pytając jak zrobić bezpieczny wylot wody z kaseciaka, oraz jak przeciągnąć wylot na drugą stronę akwarium.
Żeby nie pisać za każdym razem tego samego, postanowiłem nagrać krótki filmik w którym objaśniam jak mam to u siebie rozwiązane.
Od razu zaznaczam, że nie biorę odpowiedzialności jeśli komuś coś się rozszczelni :).

Niemniej u mnie działa bez zarzutu w dwóch akwariach, nic nie klejone, wszystko na wcisk i bez cybantów.

W filmiku zabrało mi słów (trema) dwie części rury są połączone oczywiście zwykłym peszlem :) 

Gdyby ktoś miał pytania służę dodatkową pomocą.

 

  • Lubię to 1
Opublikowano

Dlaczego na wylocie dałeś węża a nie zrobiłeś tego z rurek PCV ? Myślisz, że to stłumiło "szumienie" z rury ?

  • 1 rok później...
Opublikowano (edytowane)

@Pleziorro mógł byś pokazać na zdjęciu, bądź opisać jak masz wlot do kaseciaka?? Widzę, że masz go ładnie zabudowane tłem strukturalnym, też powoli dojrzewam do takiego rozwiązania, tylko nurtuje mnie ten wlot..

Edytowane przez AndrzejGłuszyca
Opublikowano
Godzinę temu, Mróz napisał:

@Pleziorro mógł byś pokazać na zdjęciu, bądź opisać jak masz wlot do kaseciaka?? Widzę, że masz go ładnie zabudowane tłem strukturalnym, też powoli dojrzewam do takiego rozwiązania, tylko nurtuje mnie ten wlot..

Na powyższym filmie masz wszystko. Wylot pompy DCT jest podłączony do rurek i podwieszony do wzmocnień, ot i wszystko. Jeśli będziesz miał pompę DCT to pasować będzie na gwint wylotowy (lekko na wcisk) taka rurka lub  taka. Kolanka i przejścia robisz wg własnego uznania.

Opublikowano
16 minut temu, troad napisał:

Na powyższym filmie masz wszystko. Wylot pompy DCT jest podłączony do rurek i podwieszony do wzmocnień, ot i wszystko. Jeśli będziesz miał pompę DCT to pasować będzie na gwint wylotowy (lekko na wcisk) taka rurka lub  taka. Kolanka i przejścia robisz wg własnego uznania.

Troad dzięki, ale chodzi mi o wlot do kaseciaka ;) Wiem ze temat jest o wylocie, ale pytam z racji tego że Pleziorro ma cały filtr ładnie ukryty za tłem. Moje pytanie, czy w tle jest wstawiona jakaś kratka, czy w miejscu zasysu wody do kasety po prostu nie ma kawałka tła, czy woda i wszystkie śmieci wchodzą jakoś za tłem do filtra.. Narazie w mijej głowie powstają plany budowy pierwszego w życiu kaseciaka i pierwszego tła strukturalnego - chcę to dobrze ogarnąć ;)

Opublikowano
41 minut temu, Mróz napisał:

Troad dzięki, ale chodzi mi o wlot do kaseciaka ;) Wiem ze temat jest o wylocie, ale pytam z racji tego że Pleziorro ma cały filtr ładnie ukryty za tłem. Moje pytanie, czy w tle jest wstawiona jakaś kratka, czy w miejscu zasysu wody do kasety po prostu nie ma kawałka tła, czy woda i wszystkie śmieci wchodzą jakoś za tłem do filtra.. Narazie w mijej głowie powstają plany budowy pierwszego w życiu kaseciaka i pierwszego tła strukturalnego - chcę to dobrze ogarnąć ;)

Wlot do kaseciaka to szczeliny w ścianie bocznej lub w dnie. Ile i jaka wielkość to wszystko zależy od wydajności pompy. Jeśli chcesz kaseciaka obudowywać tłem "sztuczną skałą" to zastanów się może nad innym podejściem. Robisz sztuczną skałę lub fragment tła wewnątrz którego umieszczasz pompę. Wygląda to wtedy oczywiście bardziej naturalnie, no i nie musisz kleić całego prostopadłościanu. Jeśli Ci to pomoże to zobacz sobie mój wątek jak to zrobiłem - post#88. U mnie tylko tylna ściana jest pleksi reszta to sztuczna skała. Mam to co prawda na falowniku, ale równie dobrze może tam być dowolna pompa. Jeśli pompy DCT to standardowo na wlot zakładasz koszyczek, który jest w komplecie z pompą. @Pleziorro żeby zyskać miejsce zastąpił go własnoręcznie zrobionym "koszyczkiem" z nakrętki (opisał to w swoim wątku z budowy kaseciaka). Wewnątrz nie rób żadnych przegród tylko gąbka która oddziela przestrzeń w której jest wlot od przestrzeni gdzie jest pompa. To prostsze i skuteczne rozwiązanie ;).

  • Dziękuję 1
Opublikowano
W dniu 31.10.2018 o 16:43, Mróz napisał:

Troad dzięki, ale chodzi mi o wlot do kaseciaka ;) Wiem ze temat jest o wylocie, ale pytam z racji tego że Pleziorro ma cały filtr ładnie ukryty za tłem. Moje pytanie, czy w tle jest wstawiona jakaś kratka, czy w miejscu zasysu wody do kasety po prostu nie ma kawałka tła, czy woda i wszystkie śmieci wchodzą jakoś za tłem do filtra.. Narazie w mijej głowie powstają plany budowy pierwszego w życiu kaseciaka i pierwszego tła strukturalnego - chcę to dobrze ogarnąć ;)

Czołem, przepraszam za zwłokę w odpowiedzi, ale ostatnio nie mam czasu aby tu pisać.

Wlot do kaseciaka jest pozostawiony bez tła, po prostu zalewając pianką kaseciak uformowałem coś w stylu naturalnej groty, z tym że nie jest grotą a właśnie wlotem do kaseciaka, oczywiście o zamaskowaniu wlotów nie ma mowy, bo musi to być dostępne dla śmieci i przepływu wody miejsce, nie możesz go zbyt mocno skryć, ale przy odrobinie fantazji z aranżem kamieniami nie rzuca się w oczy, a już na pewno laickie oko nie dostrzeże od razu, że tam jest filtracja, trzeba się przyglądać. 

Gdybym robił drugi raz, to zmienił bym tylko rozmiar kaseciaka, pozbywając się komory na absorber azotanów którego nie używam, a patent z zalaniem tłem sklejonego kaseciaka bardzo sobie chwalę.

 

Pozdrawiam

  • Dziękuję 1

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Ogłoszenia



  • Posty

    • A czemu nie ?  Ja bardzo dużo piszę codziennie zawodowo i nie mam już siły i przede wszystkim czasu na pisanie dla przyjemności 🤷‍♂️ Dlatego dla mnie osobiście spotkanie/spotkania to najważniejsze daty w kalendarzu... Szkoda, że jest nas na spotkaniach mniej, dlatego zachęcam każdego do przyjazdu tym bardziej, że jest dobre połączenie PKP z Prudnikiem. Zawsze będę mógł opowiedzieć o swoich doświadczeniach z drapolami choć nie wiem czy faktycznie kogoś to interesuje. Poszukam tez i wrzucę na KM krótki artykuł, który poczyniłem kilka lat temu w tym zakresie na przykładzie Aristochromis christyi, ukazał się on co prawda jedynie w języku angielskim ale mam gdzieś pewnie "rękopis".
    • A czemu nie tu? Wiele razy rozmawialiśmy, nie tylko w Pokrzywnej, ale nie jest moją rolą pisanie tutaj na temat funkcjonowania Twojego akwarium z drapolami😉
    • Wszyscy mają racje aaaale nie do końca 😉 ale na szerszą rozmowę zapraszam na spotkanie do Pokrzywnej ☝️😁 PS. @pozner z tego co ja pamiętam to byłeś przy wielu moich rozmowach właśnie w Pokrzywnej ale widocznie tylko ja byłem trzeźwy 😁😉🤣
    • Nie miałem nigdy poważnych drapoli w akwarium, ale moje doświadczenia z non mbuna oraz z pielęgnicami z Ameryki centralnej mówią że dobrym środkiem do rozładowywania agresji jest mocne przerybienie. Często propozycje obsad na tym forum czy w książce Wojtka Sierakowskiego mogą mieć rację bytu tylko do pewnego momentu. 13 ryb w 1400l to niezbyt wiele w moim odczuciu. Jakie są wasze doświadczenia w tej kwestii z drapolami?
    • To prawda Regulowałem już kilka razy, ale w środku - pod szafką jakiś czas temu założyłem jeszcze drugi, mały zbiornik, 112lz pokrywą, przez to szafka jest dość często otwierana, a czasami nawet częściowo otwarta przez kilka h. Dodam, że ten sposób prowadzenia akwarium nie jest zbyt wygodny przy serwisie, więc nie polecam a szafkę bym musiał regulować w prawie każdy weekend 
    • Bardzo ładny baniak, konkret. Jedyne do czego się można przyczepić do regulacja drzwiczek pod nim 😅
    • @S_owa dzięki za super aktualizację  Wyjątkowo mnie cieszy, bo Twoja kronika zainspirowała mnie do wystartowania akwarium z drapieżnikami. Z takich predatorów kalibru XXL mam u siebie tylko samca Aristo. Zakładam, że moje akwarium finalnie może być dla niego za małe, ale postanowiłem sprawdzić co z tego wyjdzie przy założeniu, że będzie to tylko samiec bez partnerek do harcowania. Jak na razie spokojnie sobie rośnie i nie doskwiera innym lokatorom. Ku mojemu zaskoczeniu w składzie mieszkańców, najbardziej upierdliwy dla wszystkich jest samiec Stigmatochromis Tolae. Miałem 2 samce i 2 samice. Niestety przez niefortunny wypadek jedną samicę straciłem, druga nie wytrzymała presji dwóch samców 😕 Jednego samca sprzedałem bo mi było go już szkoda i ten ostatni, który pozostał potrafi być jak taka końska mucha na łące. Dokucza wszystkim. Ma swoją norę pod kaseciakiem i jego jedynym celem życiowym jest wyganianie wszystkich z tamtego rejonu. Potrafi dać popalić 1,5 razy większemu Nimbochromisowi Polistigma... Będę go musiał usunąć bo mnie już denerwuje.  Zazdroszczę widoku pielęgnującej maluchy samicy Nimbo. Nigdy nie spotkałem się z takim widokiem u moich pyszczaków.  Pozdrawiam 👋
    • Zdecydowanie brakuje tematów na dotyczących drapieżników, a jednak co raz więcej osób dysponuje pozornie większym baniakiem na poziomie np. standardowych 720l (200x60x60). Piszę ,,pozornie" bo to temat drapieżników, a ten litraż to fajna opcja przy mbunie albo przy rozsądnie dobranej obsadzie non mbuny, ewentualnie mixu non mbuny z małymi drapieżnikami. Piszę tutaj lekko ku przestrodze bo tych większych gatunków nie ma nawet co pchać do takiego zbiornika, no chyba, że jest to tylko akwarium przejsciowe. Wrzuciłem tylko 2 filmiki z Bucco ale samiec serio potrafi mocno stłamsić swoich ,,współlokatorów". Ogólnie od kiedy dołożyłem kryjówek jest wyraźnie lepiej, ale pierwsze tarło gdzie buzowały hormony, a 3 samice czekały w kolejce to reszta załogi mogła tylko cierpliwie czekać zajmując jedyne bezpieczne pozycję po drugiej stronie baniaka. Przez 1,5 roku funkcjonowania tego akwarium, z tego co kojarzę nie robiłem żadnej ingerencji w wystrój (ułożenie i liczbę kamieni/modułów), jednak samiec Buccochromisa zmusił mnie do szukania dobrego rozwiania, przez co w ciągu 2-3 tygodni trzy razy robiłem przemeblowanie w baniaku. 80cm głębi daje już pewne możliwości, dzięki czemu ryby mają zarówno dużo miejsca do pływania, jak i pole do ukrycia, czy przemieszania za/między modułami. Na początku ku mojemu lekkiemu zdziwieniu mało z tego korzystały i lewa strona zbiornika i tak należała do samca Bucco. Z czasem nauczyły się, że można umiejętnie się skryć przed wzrokiem dominującego Bucka. W moim zbiorniku pozostałe gatunki (nawet gdy nie było samca Bucco) nie robiły aż takiego spustoszenia w okresie tarła. Mój Fossorochromis ma minimalne potrzeby jeśli chodzi o terytorium obierane w trakcie tarła, choć oczywiście chęć wytarcia samicy powoduje u niego dużą pewność siebie i zdarza mu się pogonić nawet Buccochromisa, do którego normalne boi się nawet podpłynąć. Mimo wszystko nie wyciągałbym z tego jednoznacznych wniosków i nie oznacza to, że te same gatunki (mam na myśli pozostałe gatunki, poza Bucco) w innej konfiguracji np. w mniejszym zbiorniku też pogodziłyby się dostępną przestrzenią. Dopóki w akwarium rządził Champso to on dyktował warunki i szczególnie w trakcie tarła przejmował też pół akwarium (choć ta dominacja trwała, raz, że krócej, a dwa pozostałe ryby mimo mniejszej ilości kryjówek nie były, aż tak zepchnięte do boku). Odgryzał się mu jedynie samiec Nimbo. Bardzo ciekawi mnie jak wyglądałaby sytuacja w akwarium gdyby, wszystkie gatunki występowały w konfiguracji z samicami, a najwiekszy Bucco występował w konfiguracji bez samic. Myślę, że nadal miałby najmocniejszą pozycję w zbiorniku, ale nie byłoby już okresów, w których któraś z ryb dość mocno dominuje pozostałe gatunki (szczególnie w okresie tarła).
    • Nie wiem. Też wiele razy zastanawiałem się, jak to funkcjonuje u @BombeL. Dlatego go wywołałem do tablicy.  Chyba nie bardzo załapałeś mój prześmiewczy ton😉  
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.