Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)
Godzinę temu, MDRAGON87 napisał:

U mnie wygląda to mniej więcej tak, świetlówka jest jedna 30w w ok 30% owinięta folią.

@MDRAGON87 owiniętą masz folią aluminiową?

Owinąłem sobie na próbę dzisiaj swoją świetlówkę Sylvania Aquastar 10000K po bokach. Różnica trochę jest (lekko zacienione boki), ale nie powala :confused:

Tak to mniej więcej wygląda:

malawi2.jpg

W rzeczywistości jest trochę jaśniej niż na zdjęciu.

 

Edytowane przez jello
Opublikowano (edytowane)

 

10 godzin temu, jello napisał:

@MDRAGON87 owiniętą masz folią aluminiową?

Owinąłem sobie na próbę dzisiaj swoją świetlówkę Sylvania Aquastar 10000K po bokach. Różnica trochę jest (lekko zacienione boki), ale nie powala :confused:

Tak to mniej więcej wygląda:

malawi2.jpg

W rzeczywistości jest trochę jaśniej niż na zdjęciu.

 

Tak folią aluminiową. Ja mam ją owinięta w 3 miejscach. Na środku  i po bokach ale nie na samych końcach.

Edytowane przez MDRAGON87
Opublikowano

A powiedz mi kolego @MDRAGON87 czy masz T5 czy T8? Za Chiny nie mogę znaleźć T5 39W.

Ja kurcze jeszcze się miotam nad wyborem oświetlenia. Czy to będą LEDy czy świetlówki nie ma znaczenia. Najważniejsze są kolory u ryb i samego baniaka. W świetlówkach obawiam się temperatury, którą i tak mam wysoką. :confused:

 @AndrzejWalb pisałeś o power glo i aqua glo. Czy w ich świeceniu są wyraźne różnice? Wiem, że aqua daje bardziej różowawy kolor bo temperatura obydwu to 18000k. Czy sama aqua sprawdzi się? Czy może dla rdzawych i saulosi dać dwie lub samą power?

Opublikowano
26 minut temu, Jerry_jerry napisał:

A powiedz mi kolego @MDRAGON87 czy masz T5 czy T8? Za Chiny nie mogę znaleźć T5 39W.

Ja kurcze jeszcze się miotam nad wyborem oświetlenia. Czy to będą LEDy czy świetlówki nie ma znaczenia. Najważniejsze są kolory u ryb i samego baniaka. W świetlówkach obawiam się temperatury, którą i tak mam wysoką. :confused:

 @AndrzejWalb pisałeś o power glo i aqua glo. Czy w ich świeceniu są wyraźne różnice? Wiem, że aqua daje bardziej różowawy kolor bo temperatura obydwu to 18000k. Czy sama aqua sprawdzi się? Czy może dla rdzawych i saulosi dać dwie lub samą power?

T8

Opublikowano
1 godzinę temu, Jerry_jerry napisał:

Czy sama aqua sprawdzi się? Czy może dla rdzawych i saulosi dać dwie lub samą power?

@Jerry_jerry......samej Aqua nie używałem. Używałem w połączeniu z Powr Glo  i było wg mnie OK ale i tak wolę samą Power Glo Hagen. Jeżeli chcesz używać tych świetlówek  to daj najpierw samą Power Glo a potem ewentualnie dołóż drugą. Nawet jak kupisz tę drugą Power Glo i nie będzie Ci pasować to możesz schować na zapas. Ja tak zawsze robię ,że jedną mam w zapasie co ostatnio mi się przydało:)

  • 2 tygodnie później...
Opublikowano

Ja uzyskałem ten efekt likwidując ledy i zakładając Power Glo, inaczej przy obecnie dostępnych ledach się nie da.

Wytapatalkowane

Opublikowano
1 godzinę temu, darkon napisał:

Ja uzyskałem ten efekt likwidując ledy i zakładając Power Glo, inaczej przy obecnie dostępnych ledach się nie da.

Wytapatalkowane
 

Tu czegoś nie rozumiem. Przecież ledy RGB składają się z trzech diód barw podstawowych. To czy odpowiednio je mieszając nie da się uzyskać efektu świetlówki Power Glo? 

Opublikowano

Nie znam się na tym tak żeby dokładnie to opisać, ale kanały rgb to nie wszystko, jest jeszcze odwzorowanie barwy i jakieś tam piki w widmie. To by musiał wyjaśnić ktoś znający temat. Dla przykładu patrząc bezpośrednio na popularne moduły GOQ RGB na diodach Samsunga wysterowane wszystkie kanały na 100% świecą bardziej niebieskim światłem niż moduły GOQ na diodach Samsunga 11000K.

Opublikowano
1 godzinę temu, iquitos68 napisał:

Tu czegoś nie rozumiem. Przecież ledy RGB składają się z trzech diód barw podstawowych. To czy odpowiednio je mieszając nie da się uzyskać efektu świetlówki Power Glo? 

 

Godzinę temu, darkon napisał:

 ale kanały rgb to nie wszystko, jest jeszcze odwzorowanie barwy i jakieś tam piki w widmie.

No właśnie te piki w widmie.:D

Piki pikami a jak w innym temacie napisał ten co ma HQI  widmo i piki sobie a nasze odczucia i oczekiwania sobie i na dodatek każdy ma je swoje .

Łatwo coś innym zasugerować mimo że twarde pomiary optyczne przeczą takiej czy innej opinii.

Wszystko zależy do czego dążymy i czego oczekujemy, a sugestie innych często decydują.

Świetlówka Hagen Power Glo 18000K   ma takie piki i do idealnego światła jakim dla nas ludzi jest słoneczne światełko to jej tak daleko jak stąd do księżyca, a mimo to jest postrzegana jako jedna z najlepszych świetlówek do Malawi ( przynajmniej ja to tak odczytuję z forum) i nie mam zamiaru tego podważać - tylko podam suche fakty , a z tym nie ma dyskusji.

Dyskutować można co się komu bardziej podoba.

Widmo i piki tej świetlówki są takie

swietlowka-hagen-t5-8w-power-glo-crop.jpg.f8fda9648a3b4f4b96545dffe3010c79.jpg

i w porównaniu do nowych Led  Full Spectrum Aquarium   te rury wypadają tragicznie - sami zobaczcie ( trzeba ten obraz poniżej rozciągnąć w poziomie daleko poza te górne 700 nm) .

spektrum-crop.jpg.0adc375051448f2661e854febef21e9e.jpg

Tytułowa świetlówka  ma w zasadzie 5 pików i wcale to nie są tylko RGB.

70%  niebieski na 420-450nm

70% zielony na 540nm

100% zółty na 600nm ( widzicie że ona najbardziej wybarwia żółte ryby):D

30% pomarańczowy na 650nm

i 10% czerwony na 720nm

jak porównać to do idealnego widma słonecznego które ma CRI 100 to ta świetlówka wyjdzie na CRI 70-80 więc z oddawaniem barw :( ale się nam podoba i koniec.:) bo saulosi i yellowki aż biją barwą.

Oczywiście są takie  diody LED i spokojnie można dobrać takie 5 różnych o podanych wyżej kolorach by odwzorować te piki tej świetlówki i nawet proporcje za pomocą sterownika 5cio kanałowego TC420  tylko po co? Wyjdzie koszt ogromny -  przy cenie rur 40-70zł

Diody LED to żródła punktowe światła dające bliki a świetlówka to rozproszone długie światło prawie bez blików - to się da obejść dając diody w paskach za mleczną osłoną  i nawet jak uzyskasz lepszy strumień światła  i każdy pik regulowany oddzielnie to i tak właściciel świetlówki powie że świetlówka świeci lepiej - co kończy dyskusję:D

Nie to żebym był przeciwko świetlówkom bo sam wiele lat je używałem ale postęp je powoli przesuwa na margines co wielu boli bo dostęp do rur będzie coraz trudniejszy a ceny będą rosły - producenci się wycofują z tej techniki światła. I tak napędzał je biznes świetlówkowy rur do biur a akwarystyczne to zawsze był margines. Teraz weszły masowo rury LED już tańsze i trwalsze od tych tradycyjnych  i za chwilę nikt nie będzie produkował świetlówek - taką smutną przyszłość im wróżę.:(

 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Cześć. Planuję zrobić lampę DIY do akwarium Malawi 100x50x50 i szukam inspiracji dotyczących samego montażu lampy nad akwarium. Interesują mnie rozwiązania DIY, a nie gotowe lampy typu Chihiros czy Skylight. Jak rozwiązaliście: mocowanie szerokiego profilu/radiatora aluminiowego, nóżki opierane o szybę, kątowniki lub płaskowniki aluminiowe, belki oparte bezpośrednio na akwarium, inne estetyczne sposoby montażu nad otwartym zbiornikiem? Jeśli macie zdjęcia swoich lamp i mocowań, będę wdzięczny za fotki oraz informację z czego wykonaliście uchwyty. Zależy mi na estetycznym wykonaniu, bo akwarium stoi w salonie.
    • Aristochromis christyi – to jedyny przedstawiciel rodzaju Aristochromis o charakterystycznym kształcie pyska, który przypomina dziób drapieżnego ptaka lub jak pisze Ad Konings „arystokratyczny nos”. To właśnie temu wyjątkowemu kształtowi pyska zawdzięcza on swój przydomek – Jastrząb z Malawi. Fot. Łeb dorosłego samca Aristochromis christyi z profilu. Gatunek ten występuję w całym jeziorze głównie w strefie przejściowej. Osiąga dość znaczne rozmiary, samiec dorasta do ok. 30 cm., samica jest nieco mniejsza i osiąga 25 cm. Jest typowym rybożercą, a jego menu składa się głównie z przedstawicieli ryb z grupy "Mbuna". Osobliwa budował pyska przystosowała Aritochromis  do chwytania znacznych rozmiarów ryb stanowiących nawet 1/3 długości jego ciała. Fot. Ukazuje rozmiar „paszczy” dorosłego osobnika Dymorfizm płciowy u tego gatunku jest bardzo wyraźny ale dopiero u dorosłych ryb młode wyglądają identycznie – srebrzyste ciało z charakterystyczną wyraźną skośną czarną pręgą. Dorosłe osobniki jak już wspomniałem różnią się znacznie, jeżeli chodzi o kolorystykę samice pozostają podobne do młodych, może trochę ciemnieją ale wydaje mi się, że jest to bardziej cecha konkretnego osobnika i diety. Samce natomiast z wiekiem nabierają coraz więcej niebieskiego odcienia, który zaczyna od głowy „rozlewać” się na resztę ciała choć pełne wybarwienie osiągają dopiero w okresie zalotów i tarła. Dodatkowo u samców wydłużaniu i zaostrzeniu ulegają płetwy – grzbietowa posiadająca mnóstwo pomarańczowych plam, której górną krawędź okala biło-pomarańczowy pas i odbytowa, która dodatkowo zabarwia się na kolor pomarańczowy z wyraźnymi białymi atrapami jajowymi. Fot. Młode osobniki, które już przy rozmiarze ok. 9 cm. wykazywały rywalizację wewnątrzgatunkową. Fot. Dorosły samiec.   Fot. Dorosła samica.   Opisywany gatunek nie należy do szybkich pływaków, preferuje polowanie z zasadzki w dość osobliwy sposób. W trakcie polowania ustawia się głową w dół i bokiem do potencjalnej ofiary, potrząsa przy tym ciałem co ma imitować ranną lub chorą rybę. W momencie kiedy nieuważna ofiara zbliży się zbyt blisko do „Jastrzębia” następuje błyskawiczny atak, a duże i silne szczęki nie dają jej żadnych szans. Fot. Dorosły samiec „wiszący” w toni i przygotowujący się do ataku.   Pierwszy raz młode Aristochromis zobaczyłem „na żywo” w 2005 r. na giełdzie akwarystycznej w Łodzi przy. ul. Św. Teresy. Zaraz po powrocie do domu zacząłem czytać na temat tego gatunku ale szybko okazało się, że z uwagi na rozmiar osiągany przez rybę nie będę w stanie zapewnić jej odpowiedniej przestrzeni. Jednak już wtedy wiedziałem, że kiedyś będę cieszył się widokiem Jastrzębia z Malawi siedząc we własnym fotelu. Jako, że w akwarystyce cierpliwość to ponoć podstawa, stadko sześciu młodych około 6 centymetrowych Aristochromis christyi trafiło do mnie w kwietniu 2017 r. Młodzież trzymała się razem do osiągnięcia ok. 9-10 cm. Ryby karmione były sztucznymi pokarmami premium i raz w tygodniu mrożonymi krewetkami, zresztą tak jest do obecnej chwili. Gatunek ten rośnie zdecydowanie wolniej niż inne popularne wśród akwarystów drapieżne pielęgnice z jeziora Malawi. W tym okresie zaczęła uwidaczniać się umiarkowana agresja wewnątrz gatunkowa i odtąd ryby wolały przebywać pojedynczo w różnych miejscach zbiornika. Zarówno u młodych jak i dorosłych ryb nie zaobserwowałem znaczącej agresji w stosunku do innych gatunków, nawet podczas tarła samiec był dużo spokojniejszy niż przedstawiciele rodzaju Nimbochromis czy Dimidiochromis.   Fot. Dorosły samiec podczas karmienia mrożonymi krewetkami „z ręki”. W grupie zdecydowanie szybciej rosły samce, których jak się okazało były dwie sztuki i przy rozmiarze 13 cm. byłem ich już pewny, a przy około 15 cm. dokonałem redukcji stada zostawiając w zbiorniku parę, która w zdrowiu pływa w nim po dziś dzień. Fot. Para dorosłych Aristochromis christyi. Para dość regularnie podchodziła do tarła jednak pierwsze trzy razy samica nie donosiła ikry i wypluwała ją po kilku dniach ale z czasem udało się jej dochować młode. W czasie tarła samiec oczyszcza dno z grubszych frakcji i kopie krater średnicy ok. 30 cm., do którego wabi samicę i tam dochodzi do tarła. Tak jak wcześnie już wspominałem samiec podczas tarła nie był zbyt zaborczy ani dla samicy ani dla innych gatunków i to pomimo faktu, że mój zbiornik jest zbyt mały dla Aristochromis w obsadzie wielogatunkowej ale o tym później. Fot. Samiec podczas przygotowywania tarliska. Moje wnioski na temat Aristochromis christyi oparte zostały na prawie pięcioletnim już okresie obserwacji tego gatunku w moim standardowym 720 l. W tym miejscu muszę wyraźnie zaznaczyć, że jest to zbiornik zdecydowanie za mały by trzymać Aristochromis w obsadzie wielogatunkowej tym bardziej, że jedynymi (z uwagi na rozmiary i dietę) słusznymi towarzyszami dla niego są inni silni przedstawiciele drapieżników z jeziora Malawi, np. z rodzaju: Buccochromis, Champsochromis, Dimiodiochromis, Nimbochromis czy Tyrannochromis. Nie byłbym jednak sobą gdybym nie pochwalił się sukcesem w zbudowaniu relatywnie zgodnej obsady wielogatunkowej złożonej obok Aristochromis z kilku gatunków z ww. rodzajów drapieżników. Moim zdaniem podstawą budowania zgodnej obsady jest zakup młodych ryb w jednym momencie co pozwoli im przyzwyczaić się do siebie, „nauczyć” się dzielić zbiornik i ustalać hierarchię w miarę wzrostu. Niewątpliwe jednak wiele też zależy od czynnika, na który żaden malawista nie ma wpływu czyli „charakteru” poszczególnych osobników w obrębie danego gatunku. Co do zasady nie zalecam jednak budowania wielogatunkowej obsady wokół Aristochromis christyi w zbiorniku 720 l. Uważam, że za minimum należy tu przyjąć zbiornik o wymiarach 250 x 70 x 70 cm. Natomiast zbiornik 200 x 60 x 60 cm. z całą pewnością można uznać za wystarczające zaplecze dla stworzenia jednogatunkowej obsady z Aristochromis christyi, oczywiście w układzie z jednym samcem. Fot. Dorosły w pełni wybarwiony samiec. Z całą odpowiedzialnością mogę stwierdzić, że jest to jeden z moich ulubionych gatunków spośród drapieżników z jeziora Malawi i zawsze będę go brał jako pewniaka budując w przyszłości obsady moich zbiorników. Mam nadzieję, że również Wam udzieli się mój podziw i sympatia dla Jastrzębia z Malawi i ryba ta „padnie” wyborem każdego malawisty, który dysponuje odpowiednio dużym akwarium.   Literatura: Konings A., 2003. „Back to Nature”.  Przewodnik po świecie pielęgnic z Malawi.  Konings A., 2016. „Malawi cichlids in their natura habitat” 5rd Edition. Cichlid Press, El Paso, USA. Łątka L., Sierakowski W., 2018. “Pielęgnice jeziora Tanganika i Malawi”. Wydanie pierwsze. Angraf, Piła.  
    • A nie zabaczyłeś, że jesteś na forum ryb z j. Malawi nie z Tanganiki? Polecam forum tanganiki, tam na pewno otrzymasz rzetelną informację.
    • Witam wpadłem na pomysł żeby przerobić moje 100l pod gatunki z Tanganiki. Kupiłem skały ‘elephant skin’ i ułożyłem małą konstrukcje w jednym z rogów. Dolożylem trochę roślin dla lepszego efektu wizualnego Microsorium Pteropus i Anubias barteri.  Reszta to drobny jasny piach i kupiłem około 25 wielkich muszli po ślimakach escargot- Helix pomatia(jeszcze nie dojechały). Plan jest taki żeby obsadzic parą Julidochromis transcriptus i kupić około 6 Neolamprologus multifasciatus, Jakieś sugestie, przeciwskazania co do obsady? Samo akwarium jakieś uwagi ? Filter oase 200 thermo, lampa chichiros b series. TDS wody kranowej 388pp.    (zdjęcia zrobione kilka minut po zalaniu) Pozdrawiam.      
    • A czemu nie ?  Ja bardzo dużo piszę codziennie zawodowo i nie mam już siły i przede wszystkim czasu na pisanie dla przyjemności 🤷‍♂️ Dlatego dla mnie osobiście spotkanie/spotkania to najważniejsze daty w kalendarzu... Szkoda, że jest nas na spotkaniach mniej, dlatego zachęcam każdego do przyjazdu tym bardziej, że jest dobre połączenie PKP z Prudnikiem. Zawsze będę mógł opowiedzieć o swoich doświadczeniach z drapolami choć nie wiem czy faktycznie kogoś to interesuje. Poszukam tez i wrzucę na KM krótki artykuł, który poczyniłem kilka lat temu w tym zakresie na przykładzie Aristochromis christyi, ukazał się on co prawda jedynie w języku angielskim ale mam gdzieś pewnie "rękopis".
    • A czemu nie tu? Wiele razy rozmawialiśmy, nie tylko w Pokrzywnej, ale nie jest moją rolą pisanie tutaj na temat funkcjonowania Twojego akwarium z drapolami😉
    • Wszyscy mają racje aaaale nie do końca 😉 ale na szerszą rozmowę zapraszam na spotkanie do Pokrzywnej ☝️😁 PS. @pozner z tego co ja pamiętam to byłeś przy wielu moich rozmowach właśnie w Pokrzywnej ale widocznie tylko ja byłem trzeźwy 😁😉🤣
    • Nie miałem nigdy poważnych drapoli w akwarium, ale moje doświadczenia z non mbuna oraz z pielęgnicami z Ameryki centralnej mówią że dobrym środkiem do rozładowywania agresji jest mocne przerybienie. Często propozycje obsad na tym forum czy w książce Wojtka Sierakowskiego mogą mieć rację bytu tylko do pewnego momentu. 13 ryb w 1400l to niezbyt wiele w moim odczuciu. Jakie są wasze doświadczenia w tej kwestii z drapolami?
    • To prawda Regulowałem już kilka razy, ale w środku - pod szafką jakiś czas temu założyłem jeszcze drugi, mały zbiornik, 112lz pokrywą, przez to szafka jest dość często otwierana, a czasami nawet częściowo otwarta przez kilka h. Dodam, że ten sposób prowadzenia akwarium nie jest zbyt wygodny przy serwisie, więc nie polecam a szafkę bym musiał regulować w prawie każdy weekend 
    • Bardzo ładny baniak, konkret. Jedyne do czego się można przyczepić do regulacja drzwiczek pod nim 😅
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.