Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
9 minut temu, stan napisał:

 

 

Co to ma wspólnego z No3 80ppm ? Tym bardziej że ryba je i nie jest wychudzona.

Stan dlatego napisałem "Jest też inna opcja ale nie widzę na tym zdjęciu problemu z płetwami":)

A ma to wspólnego tyle, że zła jakość wody wpływa na osłabienie organizmu ryb :)

Opublikowano

Podaję wyniki testów:

Temperatura - 25

NO2 Zoolek - 0

NO3 kran JBL - <0,5

NO3 akwarium JBL - 10 (brak Pulrolite, podmianka w sobotę 20%)

PH kran JBL - 7,4

PH akwarium JBL - 8,0 (używam Malawi Victoria Buffer)

 

W sobotę w ramach eksperymentu obniżyłem temperaturę na grzałce o jeden stopień (do 25). Może to mieć związek.

Od dłuższego czasu chłopak próbuje wytrzeć się z najładniejszą i jednocześnie większą od niego samicą. Kilkukrotnie zauważyłem jak biorą się za pyski. Aktualnie mam wrażenie, że jej unika, a nawet ucieka. Chowa się też pod kasetą. Od miesiąca nie podszedł do tarła. Czyżby został zdominowany?

Karmy:

Northfin Cichlid

Northfin Veggie

Sirulina OSI granulat

Tropical soft line Herbivore

dwa razy w tygodni Tropical D-allio Plus

Karmię dwa razy dziennie. Raz w tygodniu (poniedziałek) głodówka.

 

 

 

Opublikowano
2 godziny temu, Mortis napisał:

Samiec nie mając konkurencji, brak ochoty na tarło,  może tracić kolor. 

 

42 minuty temu, AndrzejWalb napisał:

....przyczyna może też być bardziej prozaiczna - może jest zdominowany. Fakt..kolega powinien podać parametry i od tego trzeba zacząć. Ale póki kolega milczy to każda wersja jest prawdopodobna. Mój jeden z dwóch samców też czasami taki wygląda..Myślę ,że może to być oznaka zdominowania a w kolegi przypadku samica może być dominująca i stąd "problem". Poczekajmy na więcej informacji ...

Myślę że jedno z tych dwóch wpisów może być przyczyną bladego koloru samca...

Opublikowano (edytowane)
16 minut temu, Merlot napisał:

A ma to wspólnego tyle, że zła jakość wody wpływa na osłabienie organizmu ryb

Powtarzam raz jeszcze że nie jednokrotnie miałem do czynienia z akwariami gdzie no3 było grubo ponad 100ppm i w żaden sposób widoczny nie wpływało to na dorosłe ryby. Sam nie jednokrotnie w akwarium miałem no3 powyżej 50ppm i kompletnie nie zauważyłem jakiś odstępstw w ubarwieniu czy zachowaniu. 

Edytowane przez stan
Opublikowano
2 minuty temu, Paweł83 napisał:

Od dłuższego czasu chłopak próbuje wytrzeć się z najładniejszą i jednocześnie większą od niego samicą. Kilkukrotnie zauważyłem jak biorą się za pyski. Aktualnie mam wrażenie, że jej unika, a nawet ucieka. Chowa się też pod kasetą. Od miesiąca nie podszedł do tarła. Czyżby został zdominowany?

Z tego co opisujesz to wynika na to że samiec został zdominowany przez samicę(albo ukrytego samca)...

  • Dziękuję 2
Opublikowano
1 minutę temu, egon44 napisał:

Z tego co opisujesz to wynika na to że samiec został zdominowany przez samicę(albo ukrytego samca)...

Bardzo bym chciał żeby okazało się że ta samica jest samcem. Był by z niej piękny samiec.

  • Dziękuję 1
Opublikowano
Teraz, egon44 napisał:

Z tego co opisujesz to wynika na to że samiec został zdominowany przez samicę(albo ukrytego samca)...

Też bym szedł w tym kierunku. A nie jakiś parametrów wody w ustabilizowanym zbiorniku , gdzie nie ma żadnego przerybienia które mogło by to spowodować. 

  • Dziękuję 2
Opublikowano
Teraz, Paweł83 napisał:

Bardzo bym chciał żeby okazało się że ta samica jest samcem.

..nic straconego:) U mnie w tej chwili znowu samica okazuje się samcem. A niedawno usunąłem trzeciego samca  bo chcę mieć tylko dwa.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Ogłoszenia



  • Posty

    • A czemu nie ?  Ja bardzo dużo piszę codziennie zawodowo i nie mam już siły i przede wszystkim czasu na pisanie dla przyjemności 🤷‍♂️ Dlatego dla mnie osobiście spotkanie/spotkania to najważniejsze daty w kalendarzu... Szkoda, że jest nas na spotkaniach mniej, dlatego zachęcam każdego do przyjazdu tym bardziej, że jest dobre połączenie PKP z Prudnikiem. Zawsze będę mógł opowiedzieć o swoich doświadczeniach z drapolami choć nie wiem czy faktycznie kogoś to interesuje. Poszukam tez i wrzucę na KM krótki artykuł, który poczyniłem kilka lat temu w tym zakresie na przykładzie Aristochromis christyi, ukazał się on co prawda jedynie w języku angielskim ale mam gdzieś pewnie "rękopis".
    • A czemu nie tu? Wiele razy rozmawialiśmy, nie tylko w Pokrzywnej, ale nie jest moją rolą pisanie tutaj na temat funkcjonowania Twojego akwarium z drapolami😉
    • Wszyscy mają racje aaaale nie do końca 😉 ale na szerszą rozmowę zapraszam na spotkanie do Pokrzywnej ☝️😁 PS. @pozner z tego co ja pamiętam to byłeś przy wielu moich rozmowach właśnie w Pokrzywnej ale widocznie tylko ja byłem trzeźwy 😁😉🤣
    • Nie miałem nigdy poważnych drapoli w akwarium, ale moje doświadczenia z non mbuna oraz z pielęgnicami z Ameryki centralnej mówią że dobrym środkiem do rozładowywania agresji jest mocne przerybienie. Często propozycje obsad na tym forum czy w książce Wojtka Sierakowskiego mogą mieć rację bytu tylko do pewnego momentu. 13 ryb w 1400l to niezbyt wiele w moim odczuciu. Jakie są wasze doświadczenia w tej kwestii z drapolami?
    • To prawda Regulowałem już kilka razy, ale w środku - pod szafką jakiś czas temu założyłem jeszcze drugi, mały zbiornik, 112lz pokrywą, przez to szafka jest dość często otwierana, a czasami nawet częściowo otwarta przez kilka h. Dodam, że ten sposób prowadzenia akwarium nie jest zbyt wygodny przy serwisie, więc nie polecam a szafkę bym musiał regulować w prawie każdy weekend 
    • Bardzo ładny baniak, konkret. Jedyne do czego się można przyczepić do regulacja drzwiczek pod nim 😅
    • @S_owa dzięki za super aktualizację  Wyjątkowo mnie cieszy, bo Twoja kronika zainspirowała mnie do wystartowania akwarium z drapieżnikami. Z takich predatorów kalibru XXL mam u siebie tylko samca Aristo. Zakładam, że moje akwarium finalnie może być dla niego za małe, ale postanowiłem sprawdzić co z tego wyjdzie przy założeniu, że będzie to tylko samiec bez partnerek do harcowania. Jak na razie spokojnie sobie rośnie i nie doskwiera innym lokatorom. Ku mojemu zaskoczeniu w składzie mieszkańców, najbardziej upierdliwy dla wszystkich jest samiec Stigmatochromis Tolae. Miałem 2 samce i 2 samice. Niestety przez niefortunny wypadek jedną samicę straciłem, druga nie wytrzymała presji dwóch samców 😕 Jednego samca sprzedałem bo mi było go już szkoda i ten ostatni, który pozostał potrafi być jak taka końska mucha na łące. Dokucza wszystkim. Ma swoją norę pod kaseciakiem i jego jedynym celem życiowym jest wyganianie wszystkich z tamtego rejonu. Potrafi dać popalić 1,5 razy większemu Nimbochromisowi Polistigma... Będę go musiał usunąć bo mnie już denerwuje.  Zazdroszczę widoku pielęgnującej maluchy samicy Nimbo. Nigdy nie spotkałem się z takim widokiem u moich pyszczaków.  Pozdrawiam 👋
    • Zdecydowanie brakuje tematów na dotyczących drapieżników, a jednak co raz więcej osób dysponuje pozornie większym baniakiem na poziomie np. standardowych 720l (200x60x60). Piszę ,,pozornie" bo to temat drapieżników, a ten litraż to fajna opcja przy mbunie albo przy rozsądnie dobranej obsadzie non mbuny, ewentualnie mixu non mbuny z małymi drapieżnikami. Piszę tutaj lekko ku przestrodze bo tych większych gatunków nie ma nawet co pchać do takiego zbiornika, no chyba, że jest to tylko akwarium przejsciowe. Wrzuciłem tylko 2 filmiki z Bucco ale samiec serio potrafi mocno stłamsić swoich ,,współlokatorów". Ogólnie od kiedy dołożyłem kryjówek jest wyraźnie lepiej, ale pierwsze tarło gdzie buzowały hormony, a 3 samice czekały w kolejce to reszta załogi mogła tylko cierpliwie czekać zajmując jedyne bezpieczne pozycję po drugiej stronie baniaka. Przez 1,5 roku funkcjonowania tego akwarium, z tego co kojarzę nie robiłem żadnej ingerencji w wystrój (ułożenie i liczbę kamieni/modułów), jednak samiec Buccochromisa zmusił mnie do szukania dobrego rozwiania, przez co w ciągu 2-3 tygodni trzy razy robiłem przemeblowanie w baniaku. 80cm głębi daje już pewne możliwości, dzięki czemu ryby mają zarówno dużo miejsca do pływania, jak i pole do ukrycia, czy przemieszania za/między modułami. Na początku ku mojemu lekkiemu zdziwieniu mało z tego korzystały i lewa strona zbiornika i tak należała do samca Bucco. Z czasem nauczyły się, że można umiejętnie się skryć przed wzrokiem dominującego Bucka. W moim zbiorniku pozostałe gatunki (nawet gdy nie było samca Bucco) nie robiły aż takiego spustoszenia w okresie tarła. Mój Fossorochromis ma minimalne potrzeby jeśli chodzi o terytorium obierane w trakcie tarła, choć oczywiście chęć wytarcia samicy powoduje u niego dużą pewność siebie i zdarza mu się pogonić nawet Buccochromisa, do którego normalne boi się nawet podpłynąć. Mimo wszystko nie wyciągałbym z tego jednoznacznych wniosków i nie oznacza to, że te same gatunki (mam na myśli pozostałe gatunki, poza Bucco) w innej konfiguracji np. w mniejszym zbiorniku też pogodziłyby się dostępną przestrzenią. Dopóki w akwarium rządził Champso to on dyktował warunki i szczególnie w trakcie tarła przejmował też pół akwarium (choć ta dominacja trwała, raz, że krócej, a dwa pozostałe ryby mimo mniejszej ilości kryjówek nie były, aż tak zepchnięte do boku). Odgryzał się mu jedynie samiec Nimbo. Bardzo ciekawi mnie jak wyglądałaby sytuacja w akwarium gdyby, wszystkie gatunki występowały w konfiguracji z samicami, a najwiekszy Bucco występował w konfiguracji bez samic. Myślę, że nadal miałby najmocniejszą pozycję w zbiorniku, ale nie byłoby już okresów, w których któraś z ryb dość mocno dominuje pozostałe gatunki (szczególnie w okresie tarła).
    • Nie wiem. Też wiele razy zastanawiałem się, jak to funkcjonuje u @BombeL. Dlatego go wywołałem do tablicy.  Chyba nie bardzo załapałeś mój prześmiewczy ton😉  
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.