Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Jak to wpiszesz w googla to nie znajdziesz nic poza

http://www.klub-malawi.pl/faq/porady-dla-poczatkujacych.html

i oczywiście temat Andrzeja

Jak poczytać to większość opisuje podstawy dla 112l a 375l uznawany jest za optimum.

Tymczasem coraz więcej z nas stawia od razu akwaria po 400-1000l nawet jeszcze w fazie projektowania domu i coraz częściej robią to osoby bez doświadczenia w biotopie Malawi czy Tanganika.

I chwała wam młodziankowie - pomijacie to co wszyscy piszą że jak już gotowe to 240l to od razu jest za małe.:(

O czym pamiętać przy takich projektach  ponad 400l  jeszcze w fazie projektowania czy pomieszczenia czy technicznych elementów wyposażenia.?

Trzeba pamiętać o tym co będzie potem najwięcej kosztowało bo akwarium, stelaż owszem to duży koszt ale jednorazowy.

A co kosztuje potem stale i dużo i jak ograniczyć te stałe koszty.

Postaram się wskazać to co wiem.

1/ Zawsze podprowadzaj jeszcze w fazie budowy ciepłą wraz z zimną wodą a nie tylko zimną jak to zwykle pamiętamy, by wlewać do akwarium taką o temp zbliżonej do 26C.- to żaden koszt w fazie budowy domu.

Jak o tym zapomnisz to pamiętaj że nagrzanie 1000l wody zimnej o temp 6 C do temperatury 26 C wymaga 23,3 kWh energii elektrycznej a to  na dziś  od razu 12,58 zł .

2/  Przy obecnych rozwiązaniach technicznych oświetlenia gdzie stosujemy LED oraz pomp filtracji ECO gdzie przy 4000l/h pompa pobiera 22W to ogrzewanie akwarium staje się najbardziej energochłonne a zatem kosztowne.

Oczywiście jeśli w samym mieszkaniu latem i zimą temperatura  sięga 26 C to wtedy ogrzewanie zupełnie jest zbędne.

Tu wklejam  początek dyskusji na ten temat z innego tematu.

Myślę że przy dużych naszych baniakach typu jamnik 2,5m równie ważnym jak doprowadzenie do akwarium ciepłej oraz zimnej wody jest sprawa wydatków na ogrzewanie tego maleństwa.

Jak mamy obie wody to sprawy kosztu oświetlenia spadają na dalszy plan bo świecimy zazwyczaj już ledami i to max 1/2 doby z mocą 20-60W i to wystarcza.

Oczywiście nie ma żadnego problemu jak któś ma stale latem 30 C  i zimą temperaturę  w mieszkaniu  26C to zupełnie może problem grzania wody pominąć.

Ja jak także kilku naszych znajomych z  zagranicy :D latem i zimą mam w mieszkaniu tak 18-22 C więc koszt grzania wyjdzie takiego baniaczka ok 2-3 kWh na dobę a przy sumarycznej cenie energii  wychodzi więc za samo grzanie baniaka ok 80 zł/mc - nie wiem ile w Holandii czy UK.

Ryb nie przyzwyczaimy do 20C w baniaku więc trzeba zawczasu dla tych co wiedzą że zimą będą mieli 20C w mieszkaniu by przewidzieli środki do minimalizacji kosztu ogrzewania tak dużych zbiorników .

Pojawił się temat grzałki przepływowej - wiem o osłonach na rury lub węże a co z baniakiem?, pokrywą.

Wiem także że brak pokrywy to wtedy żre 6-7kWh na dobę i nawet dwa Hydory przepływowe 300W każdy  to za mało.

W tym celu widzę kilka działań ubiegających nasze a szczególnie żony zaskoczenie jak przyjdzie  rachunek za prąd bo może się skończyć żle dla akwarium.

Jakie widzicie możliwości w tej materii - pytam tylko tych co nie mają w chałupie po 30 C .

Sam robię takie pomiary faktycznego zużycia energii w akwarium 400l.

Wnioski są ciekawe, wiem że jest kilku kolegów którzy już zobaczyli zużycie dobowe prądu przez grzałki na poziomie 2-6kWh i mają już jakieś działania oszczędzające.

 

  • Dziękuję 4
Opublikowano

Heniu, ciekawy temat poruszyłeś. Ja mam tego typu problem. Akwarium 1000l + sump 250l. Jest to wszystko zabudowne, ale pomimo wielu zalet sumpa, o których wielokrotnie rozmawialiśmy akurat strata ciepła jest wadą. No ale woda się dobrze natlenia i niestety wyrównuje temperaturę z otoczeniem. W domu mam ok 22 stopnie, więc aż takeij tragedii nie ma, ale zawsze różnica jest.

Poza tym rozważałem hydroponikę i właśnie ta utrata ciepła jest jednym z głównych minusów (oprócz możliwego zakwaszania wody przez korzenie), które mnie od tego odciągają.

Z drugiej strony, na etapie budowy akwarium myślałem o podciągnieciu pętli podłogówki pod sumpa, ale ekipa mnie od tego odciągnęła argumentem kosztowym. Teraz rozmawiałem z innym, całkiem rezolutnym instalatorem, który własciwie to potwierdził. Można to zrobić i będzie fajnie działało, ale żeby była pełna kontrola, to koszty są bardzo duże, tak że można fanberię zrealizować, ale nie jest to uzasadnione kosztowo.

Opublikowano

Zabudowane z 3 stron akwarium można ocieplić z zewnątrz i od spodu styropianem, sumpa także, na węże i rury są spacjalne osłonki izolacyjne. Szału może to nie zrobi ale izolacja od zimnej ściany nie zaszkodzi. W akwarium wcale nie musimy mieć powyżej 26 °C , 23-25 wystarczy...

Opublikowano

Na temat możliwych rozwiązań ogrzewania akwarium wypowiem się póżniej i bez wątpienia twoje rady Agnieszko zrobią jednak szał energooszczędności.

Na razie zrobiłem to co na początku trzeba czyli zmierzyłem ile takie małe 400l 120x60x55cm ze szczelną do bólu pokrywą z poliwęglanu komorowego potrzebuje energii by utrzymać wodę o temp. 27C gdy w pomieszczeniu jest w dzień 20 C a w nocy 18C .

O 18tej będą wyniki za cała dobę ale już sam się zdziwiłem i działaniem grzałki Hydor  :huh: ale bardziej tym co prądu zżarło. :(.

Jeśli różnica między temp wody w akwarium a temperaturą w pomieszczeniu to ok 2-3 C to nie ma problemu, ale poniżej 24 C w baniaku bym nie schodził  u pyszczaków.  Przy 23-22C widziałem wyrażnie wpływ tak niskiej temperatury na funkcje życiowe i zachowanie ryb nie wspominając np o rozrodzie.

Problem się zaczyna jak różnica jest większa tak jak u mnie > 6-8 C  a baniak przecież mały tylko 400l. to co mają powiedzieć ci z 1000l

Podstawowym problemem jest nasze postrzeganie szkła float z którego jest sklejone akwarium jako dobrego izolatora ciepła.

Tymczasem fakty i nauka stwierdza że szkło to przewodnik ciepła i zupełnie nie należy do izolatorów ciepła, oczywiście daleko mu do aluminium ale izolator ciepła z niego słaby.

Współczynnik przewodzenia ciepła  lambda  szkła - 0,937 W/ mK  na równi z cegłą, asfaltem czy zaprawą wapienną gdy izolatory ciepła to materiały o lambda  < 0,1 W/mK ( za wikipedią)

i np takimi izolatorami ciepła jak styropianem z wynikiem 0,04 W/mK. czy poliuretanem 0,02 W/mK.

Dlatego szyby w oknach są zespolone z dwu a nawet 3 szybowe z argonem w środku jako izolator.

My stawiając akwarium bezwiednie stawiamy taki zupełnie dobry kaloryfer elektryczny o powierzchni grzania 2 m2 jak mój baniak.

Opublikowano

Najlepsze jest to ze rownie ogromna ilosc ciepla ucieka przez przewody filtrujace. Tutaj narurowce maja naprawe duzy problem, ja mam naprawde duuzo metrow tych rur pod akwarium plu 16 korpusow. Stratki ciepa sa ogromne. Mozna się smiac czy nie, ale kazdy metr obizolowanej rury to zaoszczedzone cieplo. Izolujac rury pcv zaoszczedzilem duzo na pradze, z reszta tak samo jak kolega @h2athor. Przy temperaturze pokojowe w dzien 18.5-19 i w nocy 17.5 stopnia i temperturze wody 24.5 jak napisal @deccorativo stratek na ogrzewanie w akwarium zabudowanym z dwoch stron (wyizolowane styropianem) i obizolowane wszystkie rury pod akwarium wynosi jakies 3.3kW

Stratek pradu byl wiekszy, ale zainstalowalem grzalki w wylotach filtrow przez co cieplo rozprowadza się lepiej po akwarium z czego mam nizszy pobor pradu ( z tego moge wywdnioskowac ze grzalka przeplywowa dziala lepiej).

Od jakiegos czasu intrygowalo mnie pytanie czy jest roznica w ogrzaniu wody do 24.5 stopnia a jednolite utrzymanie tej temperatury. Po dosc dlugich poszukiwaniech znalazlem cos co postanowilem sprawdzic. Zakupilem kabel silikonowy do ogrzewania korzeni drzew zima. Cos takiego:

kabel.png.b77fc7c44afc5e9e181c408546303b3a.png

Kabel jest wodoodporny i do mozna go stosowac w ogrodach, terariach i akwariach. 4m kabla grzeje się do temp. 42c stopnie i zuzywa 30w wiec dobowo wychodzi 0,7kw. Zastanawialo mnie czy delikatny doplyw cieplej wody przez 24h na dobe jest w stanie utrzymac wode na tym poziomie co mam. Skonstruowalem cos takiego:

5901f9deee82f_iphone6040.thumb.JPG.3d14f22f9bae6b25fc99c3bc3dfa1b7c.JPG5901f9e83ba82_iphone6041.thumb.JPG.a8df61cab038dcecf0ca5bdbf114403e.JPG

5901f9f789584_iphone6044.thumb.JPG.bb6f28f866a8517bea0199c624f650d3.JPG

rura 50mm, to wszystko siedzi na mufach z guma i lezy na wzmocnieniu wzdluznym. Grzalki 2x300w zamontowane sa na osobnej odnodze, leza rowniez nad tafla wody.

5901fa67f3cd1_iphone6010.thumb.JPG.d6b7d3cde76f4f909773eff5960cc8d1.JPG

5901fa6e53852_iphone6011.thumb.JPG.34c9ed82bb347b7c5866fc24a5260403.JPG

5901fa73602b8_iphone6012.thumb.JPG.8fb670ed76fa7108498b5949af5ca13f.JPG

Testujac na samym przewodzie grzewczym okazalo się ze taka sila kabla nie da rady, woda spadala co kilka godzin o 0,1 stopnia. Zatrzymalem experyment gdzies w okolicach 22 stopni. Potem wlaczylem i grzalki i przewod grzewczy i okazalo się ze te 3.3kW ktore potrzebowalem do ogrzania 1000l wody spadlo na okolo 2.5-2.6kW. Poki co wyczerpaly mi się pomysly na experymentowanie z ogrzewaniem, ale wiem jedno ze nie zawsze potrzeba takiej samej ilosci energii. System ten dziala u mnie już jakis czas, a najlepsze jest to ze jak slonce delikatnie oswietla baniak to ten maly doplyw cieplej wody wystarcza na utrzymanie stabilnej temperatury wody i przy tej samej temperaturze w pokoju grzalka potrafi się przez caly dzien nie wlaczyc. W sloneczne dni ogrzewanie potrafi mi spasc na 1.2-1.5kW. Przy samych grzalkach tak nie bylo wiec jest to tez jakis niekonwencjonalny sposob na ogrzewanie baniaka.

póki co jakos brak mi czasu i mobilizacji ale w najblizszym czasie chce zrobic forme i porobic jakies dwuczesciowe pudelka izolujace do korpusow narurowych, interesuje mnie spadek energii ta czascia filtracji.

iphone6 042.JPG

Opublikowano
3 godziny temu, suricade napisał:

Zabudowane z 3 stron akwarium można ocieplić z zewnątrz i od spodu styropianem, sumpa także, na węże i rury są spacjalne osłonki izolacyjne. Szału może to nie zrobi ale izolacja od zimnej ściany nie zaszkodzi. W akwarium wcale nie musimy mieć powyżej 26 °C , 23-25 wystarczy...

Oczywiście tak mam, akwarium tyłem doczepione jest do spiżarni, teraż żałuję, że nie ogrzewam jej. Generalnie mam stałą temperaturę w pomieszczeniu 22-23 stopnie, w baniaku mam 24,5 (Tanganika). Chyba więcej nic nie da się zrobić, po prostu trzeba to ogrzewać i tyle. Chociaż nie lubię tej kontrolki sygnalizującej włączoną grzałkę 500W :-)

25 minut temu, mlody.czub napisał:

W sloneczne dni ogrzewanie potrafi mi spasc na 1.2-1.5kW. Przy samych grzalkach tak nie bylo wiec jest to tez jakis niekonwencjonalny sposob na ogrzewanie baniaka.

Tak, i jak słońce zaswieci, to wywalamy wszystkie pianki, żeby nie izolowały w drugą stronę :-)

Opublikowano

Problem z ogrzewaniem zbiornika to coś o czym totalnie zapomniałem/pominąłem na etapie planowania całości. Pewnie zasugerowałem się wpisami na forach typu "  .... a wsadzisz grzałkę 300W i będzie ok" Otóż w moim przypadku tak nie było. Kiedy zalewałem zbiornik(180x60x60) to okazało się iz jedna z zakupionych dwóch grzałek przepływowych nie działa, więc do chwili otrzymania nowej podłączyłem grzałkę od Echeima 300 W . Było to początku marca temperatura wody 11st. temperatura w salonie 19-20 st. Oczywiście miałem świadomość iż trochę czasu minie zanim woda z tych 11 stopni podgrzeje się do 26, ale okazało się po 48 godzinach że ten echeim nie jest w stanie osiągnąć tej temperatury. Oczywiście trochę było w tym mojej winy gdyż zbiornik nie posiadał jeszcze pokrywy.

Jednak na dzień dzisiejszy kiedy baniak już zakryty, jak wspomniał kolega Marcin @mlody.czub rury ocieplone to dobowe zużycie energii tylko ogrzewania wynosi u mnie 2,1 - 2,4 to zależy od dnia. Jest to bardzo dużo i ubolewam nad tym. Na razie radość ze zbiornika i rybek łagodzi fakt iż podniosłem sobie u mojego dostawcy prądu kwotę opłaty za prąd o 30e/miesiąc.  Planuję jeszcze ocieplić zbiornik jeszcze od tyłu ale pewnie to nie wiele pomoże .

 

Opublikowano
7 minut temu, wojtekr napisał:

Generalnie mam stałą temperaturę w pomieszczeniu 22-23 stopnie, w baniaku mam 24,5 (Tanganika).

Wojtku ! - u mnie taka temperatura w salonie skutkowała by tym iż piec od CO chodziłby non stop. Nie wiem na czym to polega, ale chyba mieszkamy w zbyt wietrznym kraju, gdzie wiatr wpycha chłodniejsze powietrze każdą możliwą szparą w domu :e_biggrin:.  To oczywiście żart ( no prawie) Ale jak obniżyłem temperaturę w baniaku (też Tanganika) z 26 do 24 to się przestraszyłem bo mi się rybki prawie przestały ruszać !!!!  Przy temperaturze 24 stopnie  dobowe zużycie miałem 1,8 KW - nadal nie było szału :mad:

Opublikowano
50 minut temu, h2athor napisał:

się przestraszyłem bo mi się rybki prawie przestały ruszać !!!!

24,5 stopnia dla cyphotilapii jest OK, one żyją na głębinach. Frontozy, generalnie są mniej ruchliwe niż trofeusy, a np takie paletki to i przy 29 stopniach mało się ruszają.

Kontynuując OT, u mnie piec nagrzewa wodę tylko do 38 stopni (podłogówka) no i 45 wodę do mycia. Kiedyś miałem ustawione w trybie ECO, jak mi teraz ten rezolutny serwisant (o którym wspomniałem wcześniej) poustawiał inaczej, to piec chodzi cały czas, ale zużycie gazu mam mniejsze. Analogicznie będzie pewnie przy podgrzewaniu grzałką wody - lepiej utrzymywać stałą temeraturę, niż dopuścić do wychłodzenia i dogrzewać na maksa.

Godzinę temu, h2athor napisał:

ale okazało się po 48 godzinach że ten echeim nie jest w stanie osiągnąć tej temperatury

U mnie też ta chińska grzałka, którą opisywałem w innym poście od wlania zimnej wody do temperatury docelowej dochodziła kilka dni. Ale nie grzała cały czas. Jakoś ma to na cykle podzielone.

Nawet przy większej podmianie, jak mi temperatura przez nieuwagę 2 stopnie zejdzie, to dość długo to trwa, aż dojdzie do swoich 24,5. 

W każdym razie widzę, że nie mam tak najgorzej, a już myślałem, ze będę musiał biotop zmieniać na bardziej zimnolubne ryby (żart oczywiście)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Akwa duże ale myślę , że jest to do zrobienia.  Dawno , dawno temu też miałem ramowe bo innych nie było  . Ale moje było małe. Warto podpytać kogoś kto zajmuje się produkcją. Na FB dostępny jest często Przemek Wieczorek.  myślę , że udzieli rzeczowej odpowiedzi.
    • @Andrzej Głuszyca dzięki za odpowiedź 🙂 Po napisaniu tego posta też wstępnie odrzuciłem akryl 🙂 Ale teraz pozostaje pytanie czy w ogóle do ogarnięcie jest zrobienie samodzielnie akwarium ramowego przy założeniu że wypełnione będzie faktycznie szkłem...
    • Tak z ciekawości znalazłem w necie porównanie akrylu do szkła. Osobiście się nie wypowiem . Ale może te porównania w jakiś sposób pomogą podjąć Tobie decyzję.  Akwarium Szklane (Tradycyjne) To najczęstszy wybór, ceniony za klasyczny wygląd i trwałość. Zalety: Wysoka odporność na zarysowania: Można bezpiecznie używać ostrych czyścików magnetycznych. Trwałość: Nie matowieje i nie żółknie z biegiem czasu. Cena: Zazwyczaj tańsze, zwłaszcza w mniejszych i średnich rozmiarach. Sztywność: Konstrukcja jest bardziej stabilna. Wady: Ciężar: Są znacznie cięższe, co utrudnia przenoszenie. Kruchość: Podatne na pęknięcie lub stłuczenie przy silnym uderzeniu.  Akwarium Akrylowe (Plexi) Nowoczesna alternatywa, często używana w dużych zbiornikach i oceanariach. Zalety: Odporność na uderzenia: Bardziej elastyczne i znacznie trwalsze (trudniej je stłuc). Przejrzystość: Przepuszcza więcej światła (ok. 92%) niż szkło. Waga: O wiele lżejsze, łatwiejsze w transporcie i montażu. Izolacja: Lepsza termoizolacja (wolniejsza utrata ciepła). Kształt: Łatwiej formowalne, umożliwiające tworzenie giętych, bezszwowych rogów. Wady: Zarysowania: Bardzo łatwo o rysy, nawet podczas czyszczenia. Cena: Zazwyczaj wyższa. Konserwacja: Wymaga specjalnych czyścików i ostrożności.  Podsumowanie - co wybrać? Wybierz SZKŁO, jeśli: szukasz trwałego akwarium na lata, zależy Ci na odporności na zarysowania, masz ograniczony budżet i wolisz tradycyjne rozwiązania. Wybierz AKRYL, jeśli: zakładasz bardzo duży zbiornik, masz małe dzieci (bezpieczeństwo), potrzebujesz nietypowego kształtu lub planujesz często przenosić akwarium.  Ważna uwaga: W przypadku szkła warto rozważyć szkło typu OptiWhite (odbarwione), które eliminuje zielonkawy odcień zwykłego szkła i zapewnia lepszą przejrzystość, zbliżoną do akrylu. 
    • Cześć wszystkim 👋 Chciałbym w jakiejś widocznej na horyzoncie przyszłości zmienić akwarium na większe, z nowymi szybami (bez rys). Taki projekt w oparciu o firmy specjalizujące się w produkcji zbiorników na pewno tani nie będzie stąd pomysł, że może dałoby się zrobić takie akwarium samodzielnie. Jako że litraż miałby być spory to jednak nie ufałbym sobie występującemu w roli szklarza i pomyślałem, że mógłbym zrobić akwarium ramowe. Mam dostęp do znakomitego i dla mnie darmowego spawacza (mój Tata) co obniżyłoby znacznie koszty wykonania ramy. Zamiast szyb mógłbym użyć płyty akrylowej, którą też prawdopodobnie mógłbym kupić z jakąś dobrą zniżką. Niestety na tym etapie pomysł rozbija się o brak doświadczenia i wiedzy. Może ktoś z forumowiczów ma jakieś wskazówki / rady itp.? W pierwszej kolejności chciałbym ustalić czy taki pomysł ma w ogóle rację bytu. Później należałoby pewnie jakoś sensownie zaprojektować konstrukcję ramy i dobrać grubość płyty akrylowej. Wstępnie myślałem o zbiorniku o wymiarach 250x80x60. Będę wdzięczny za wszelkie sugestie, rady, linki do artykułów itp. Pozdrawiam!
    • Trzeba coś zaktualizować wątek  Myślę, że przyjemną formą będzie aktualizowanie wg wcześniejszych punktów. 1. "Technikalia". Wykonałem nowe oświetlenie. Miało być na diodach Power Led, ale jakoś mnie spłoszyła ilość lutowania. Może zbyt pochopnie odpuściłem, ale finalnie skończyło się na dwóch belkach z modułami LED. Na belce przedniej amontowałem 34 szt. modułów białych 9000K, 10 szt. modułów niebieskich oraz 10 szt. modułów czerwonych. Na belce tylnej zamontowałem 10 szt. modułów białych 6500K. Całością steruje sterownik Palabras Led Dimmer Pro. Tym razem do połączenia lamp z zasilaczem użyłem wtyczki wielopinowej żeby łatwo się to rozpinało (zdjęcia poniżej). Z technicznych spraw, to dołożyłem jeszcze do modułu filtracyjnego dwie saszetki po 100ml Purigenu. Zobaczymy jak to wpłynie na poziom NO3. Stale w zbiorniku mam jakieś 40-50mg/l. Może uda się coś z tego urwać. Jeśli chodzi o filtrację, kaseciaka muszę teraz czyścić co około 1,5 miesiąca. Jednak wielkość ryb robi swoje. Ale dalej uważam, że jest to znakomity w obsłudze rodzaj filtracji. 2. Hydroponika. Rośliny, które dumnie nazywam hydroponiką, spłatały ostatnio figla. Tzn. sama instalacja spłatała figla. Okazało się, że pod moją nieobecność zatkała się rurka odprowadzająca wodę i woda wylewała się już górą na pokrywę. Na szczęście pokrywa ze swoimi klapami ma lekkie załamanie do środka i wszystko ściekało do akwarium. Inaczej byłby niezły klops. Poprawiłem to w ten sposób, że zamiast dwóch rurek łączących się w jedną i kończących kranikiem są dwa osobne kolanka o większej niż wcześniej średnicy i woda powrotna kapie sobie po prostu na taflę wody. Dzięki temu rozwiązaniu odpadł mi też upierdliwy problem związany z ustawianiem przepływu na pompce tak żeby doniczki nie napełniały się szybciej niż odpływa woda. Teraz pompka działa sobie na "maksa" a woda i tak pięknie odpływa bez najmniejszych problemów. Wydaje mi się, że rośliny mają się dzięki temu lepiej bo poziom wody jest stabilny. Przed tą modyfikacją wody było albo za dużo albo za mało a bardzo rzadko tyle ile planowałem żeby było 3. Obsada. Obsada co do ilości się nie zmieniła. Ryby podrosły i "przybyczyły". - Nimbochromis Polystigma - Ujawnił mi się trzeci samiec, czyli mam układ 3+3. Zapewne przyjdzie konieczność skorygowania tego układu, ale na razie nic nie zmieniam bo nie ma jakichś awantur w zbiorniku a Panowie pokazują piękne barwy (nie licząc tego, który ujawnił się jako ostatni). Samice co chwila inkubują, ale jestem przekonany, że tarło odbywa się tylko z dominującym osobnikiem. Samiec beta próbował swoich sił, ale jak "alfa" zobaczył co się święci to szybko skasował mu amory. - Stigmatochromis Tolae - Dominujący samiec w jakiejś nocnej walce stracił oko. Było napuchnięte i białe przez długi czas aż w końcu po prostu odpadło. Nie ma odsłoniętego oczodołu, ale wygląda tak jakby odkleiła się soczewka i pozostało tylko płaskie oko. Nie widać żeby w ogóle się tym przejął. Dalej zajmuje rewir pod kaseciakiem i nadal nikogo tam nie dopuszcza. Dziwny osobnik. Szczerze mówiąc nie jestem zadowolony z tego gatunku. Samiec dominujący jest praktycznie niewidoczny ponieważ non stop siedzi w swojej "jamie" a samiec beta i samica to takie "szare myszki". Chyba w przyszłości usunę ten gatunek z akwarium. - Exochochromis Anagenys - nadal nie udało mi się dokupić samic i pływa układ 1+1. Samica jest sporo mniejsza od samca ale jakoś daje radę. Miała słabszy okres ale udało się jej wrócić do formy i troszkę ciałka przybrała. Samiec ładnie wybarwiony. Samica nie bardzo. Jeśli uda mi się dokupić ładne samice to niewątpliwie będzie cieszył oczy ten gatunek bardziej.  - Protomelas sp. "mbenji thick lips" - niezmiennie jest to mój faworyt z tej obsady. Gdybym mógł cofnąć czas to zrobiłbym albo zbiornik jednogatunkowy z tymi rybami albo byłby jednym z dwóch gatunków. Stanowczo za mało ich kupiłem  Nie widziałem nigdy pyszczaków, które na lini samiec - samica byłyby tak delikatne w zalotach. Nie wiem czy to przypadek po prostu czy ten gatunek tak ma, ale samiec w obejściu z samicą zachowuje się jak rybi dżentelmen. Pomimo, że samica inkubowała już kilka razy, momentu tarła nie udało mi się zaobserwować.  - Dimidiochromis Strigatus - jestem prawie pewny, że układ który mam to 3+5. Samiec dominujący jest po prostu obłędnie ubarwiony. Pięknie rządzi w stadzie i widać go w całym zbiorniku. W przyszłości pewnie będę musiał pozbyć się jednego samca a może i dwóch ale na razie, tak jak i w przypadku Nimbochromisów nie podejmuję żadnych kroków. Nie ma drak to niech pływają. Samiec ma większą motywację żeby "trzymać" kolor   - Aristochromis Christyi - co tu dużo mówić, rasowy drapieżnik. Na większe kęsy jedzenia rzuca się jak bestia  Na razie innym mieszkańcom nie dokucza. Zaczął pokazywać lazurowy kolorek na pokrywach skrzelowych i czasami delikatnie opalizuje na bokach. Piękna ryba.  W zbiorniku miałem jakąś niepokojącą sytuację. Ryby miały kiepskie odchody pomimo tego, że jadły normalnie. Kilka miało jakby kaszel i kilka ocierało się o wszystko. Obstawiałem przywry i przeprowadziłem kurację Capisolem. Dwa etapy zgodnie z instrukcją producenta. Pomogło i sytuacja wróciła do normy. Nie obserwuję obecnie żadnych niepokojących zachowań. 4. Karmienie. Nadal karmię pokarmem Aller Aqua Futura, ale po wykorzystaniu obecnego zamówienia będę się "przesiadał" na pokarm Aller Aqua Bronze. Futura jest już po prostu za mała. Bronze planuję zakupić w granulacji 3 albo 4mm. Jeszcze muszę przemyśleć sprawę. Dodatkowo co 2-3 dni karmię mrożoną stynką pokrojoną na mniejsze fragmenty. Ten pokarm znika w ułamku sekundy. Na prawdziwe mięso te ryby rzucają się jak jakaś horda  Nawet nie ma możliwości na to popatrzeć bo jak wrzucam fragmenty rybek to po kilku sekundach nie ma już ani jednego. Poniżej kilka zdjęć ryb jakie udało mi się wykonać. Zdjęcia nie są podkręcone żadnym filtrem. To surowe pliki z mojego starego Nikona  
    • @Przemysław Woźniak super robota i bardzo ładny efekt końcowy  
    • Świetny poradnik i super efekt finalny. Temat przypiąłem, dzięki temu będzie go łatwo znaleźć.
    • Dzięki cennym radom z tego Forum udało mi się stworzyć za nieduże pieniądze aranżację akwarium, w pełni zaspakajającą moje oczekiwania. Chwaliłem się nią przed ponad rokiem w dziale „Przedstaw się i swoje akwarium”. Jak wtedy pisałem, świadomie zrezygnowałem z tła strukturalnego na rzecz sterty kamieni: prawdziwych i modułów DIY. Te moduły, bo to o nich rzecz będzie, zamawiane u profesjonalnego wytwórcy kosztują, z tego co się orientuję, kilkadziesiąt do kilkuset złotych za sztukę. Ja mam ich 19, plus obudowa komina i kosztowało to mnie z 400 - 500 złotych. Teraz chciałbym podzielić się moimi doświadczeniami z zakresu „kamieniotwórstwa”. Zastrzegam – rewelacji nie będzie, w końcu korzystałem z wiedzy obecnej na tym Forum, ale pewne kwestie rozwiązałem inaczej – może te pomysły przydadzą się kolejnym pokoleniom „kamieniotwórców”. Moduły tworzyłem z różnych materiałów i różnymi technikami. Większość wykonana została z zaprawy Ceresit CX5, używałem także Ceresit CR 65. Każdorazowo wzmacniałem mikrozbrojeniem i paskami siatki tynkarskiej. Jeśli idzie o technikę – większość to odlewy w formach zdjętych z prawdziwych kamieni, jest też parę stworzonych całkowicie od podstaw. Oddzielną kwestią jest osłona komina i od niej zacznę. 1.       Komin Osłona komina to jedyna dekoracja na stałe związana z akwarium. Zrobiłem ją z płyty styroduru sklejonej podwójnie - grubości 8 cm. Kawałki o wymiarach: szerokość ścianek komina i 2/3 ich wysokości złączyłem pod kątem prostym. W pierwszej kolejności użyłem silikonu – nie sprawdziło się. Natomiast klej cyjanoakrylowy  do styroduru zrobił robotę. Następnie gorącym nożem wyrzeźbiłem pożądany kształt. Gotowe elementy podkleiłem też na cyjanoakryl płytami ze spienionego PCV 5 mm, tym razem o wymiarach ścianek komina.   Styrodur obłożyłem zaprawą – warstwa grubości ok. 1 cm, bez siatki tynkarskiej. Siatkę natomiast przykleiłem cyjanoakrylem w dolnej części osłony, nie pokrytej styrodurem, żeby dać lepszy chwyt dla zaprawy. Całość oczywiście wymoczyłem i pomalowałem. Gotową osłonę przykleiłem silikonem do komina. Teraz widzę, że prościej by było zmontować formatki z PCV pod kątem prostym i na to nałożyć piankę montażową, a po stwardnieniu odpowiednio ją wyrzeźbić. Może to być też pomysł na tworzenie tła strukturalnego.     2.       Odlewy Masę na formy, jak to było opisywane na Forum, robiłem z silikonu uniwersalnego zmieszanego z mąką ziemniaczaną w proporcji 2 tuby na kilogram. Formy również wzmacniałem siatką tynkarską. Kamienie przed zrobieniem formy i formę przed wyklejeniem jej zaprawą smarowałem olejem jadalnym. Mój pierwszy kamień zrobiłem pełny. Wymyśliłem sobie, że skorupa położona otworem na dnie stworzy martwą przestrzeń. Oczywiście nie ulałem go w całości z zaprawy – ważyłby tyle co prawdziwy. Skorupę puściłem, jak łódkę na wodę, i nakładłem do niej drobnych kamieni, aż zaczęła tonąć. Po wyschnięciu wypełniłem ją pianką montażową i tymi kamieniami, a po stwardnieniu pianki całość zamknąłem zaprawą. Powstał kamień niewiele cięższy od wody. Na zewnątrz swoje waży, ale w akwarium prawie nic. Zaleta takiego rozwiązania to większa możliwość aranżacji  można go dowolnie układać. Wady – niepotrzebna robota i mniej miejsca dla ryb do chowania się. Reasumując – nie idźcie tą drogą. Pozostałe moduły to skorupy mniej lub bardziej otwarte od tyłu i w dół. Odpowiednio ułożone zapewniają dostateczny przepływ wody. Starałem się, żeby grubość ścianek wynosiła około 10 mm. Nie zawsze się to udawało, bo zaprawa, zwłaszcza Ceresit CR 65 potrafi spływać. Trochę pomaga siatka tynkarska. Moduły po wyjęciu z formy trzeba wykończyć: oszlifować ostre krawędzie i wypełnić ewentualne ubytki. Mikrozbrojenie zostawia włoski na powierzchni kamienia – można je opalić. No i oczywiście wymoczyć, zmieniając wodę, aż będzie czysta. 3.       Kamienie tworzone samodzielnie od podstaw Największe kamienie zrobiłem całkowicie samodzielnie. Jako kopyta użyłem worków na śmieci wypełnionych mokrą ziemią ogrodową. Piasek też by się pewnie nadał, ale ziemię miałem akurat pod ręką. Ważne, żeby była mokra, bo wtedy się lepiej formuje. Worek trzeba zamknąć i trochę skręcić, żeby zawartość była ściśnięta – daje się wtedy uzyskać pożądany kształt. W przeciwnym razie całość się rozłazi i powstaje taki płaski placek. Istotne jest, żeby ścianki modułu sięgały za maksymalną średnicę bryły. Biorąc za model kulę – żeby to było jej ¾ a nie połowa. Kamienie wyglądają wtedy naturalnie i łatwo się je układa. Dotyczy to także odlewów. Powierzchnia naturalnych kamieni nie jest idealna – są różne zagłębienia, wygórowania, pęknięcia. Części wystające są bardziej wyszlifowane, w zagłębieniach jest więcej nierówności. Te niedoskonałości można uzyskać zacierając wiążącą już zaprawę. 4.       Jak malować i dlaczego to nie ma sensu Moje moduły malowałem farbą akrylową Dekoral z atestem dla dzieci. Podkład w kolorze neutralnym – beżowym albo szarym. Następnie w 2 spryskiwaczach do kwiatów rozrabiałem mocno rozwodnioną farbę – w jednym jasną, w drugim ciemną i opryskiwałem z dużej odległości naprzemiennie, wiele razy. Opryskiwać trzeba w niewielkich ilościach, bo jak jest za dużo farby to się zlewa i ścieka. Trzeba też zachować odstęp czasowy między kolejnymi kolorami, żeby poprzednia warstwa przeschła. Zdjęcie po lewej pokazuje efekt tej twórczości, po prawej jest autentyczny granit. Na prawdziwych kamieniach w różnych zagłębieniach gromadzi się brud. Dlatego w te miejsca dawałem troszeczkę czarnej farby i następnie dotykałem ją mocno namoczonym ręcznikiem papierowym. Farba się rozmywała dając naturalny efekt. Widać to na zdjęciach obudowy komina. A teraz zdradzę Wam największy sekret (tylko nie mówcie nikomu): to malowanie nie ma sensu. Kamienie w akwarium  malują się same. Kiedy to odkryłem, przestałem  malować i nic się nie dzieje. Nowe moduły po miesiącu stają się nie do odróżnienia od starych. No chyba, że ktoś tak prowadzi akwarium, że żadne glony mu nie rosną – wtedy pędzel, spryskiwacze, Alleluja i do przodu. U mnie nie ma takiej potrzeby. Na końcu przedstawiam najświeższe zdjęcie mojej aranżacji. Konia z rzędem temu, kto odróżni malowane moduły od niemalowanych. 5.       Dalsze plany Niebezpieczeństwem takiej koncepcji aranżacji jest to, że łatwo zacząć, trudniej się zatrzymać. Człowiek patrzy i myśli: „A może tak jeszcze jakiś głazik dorobić?” Ja tak przynajmniej mam. I dorobię. Już wiem gdzie brakuje. Ponadto chcę ulać kilka płaskich płytek, pomalować je na ciemno  i włożyć za aranżację w miejsca, gdzie prześwituje tylna szyba.   Reasumując: Najprostsze i najtańsze są moduły robione na workach foliowych, oczywiście jeżeli naszym celem jest stworzenie czegoś na kształt otoczaków. Trzeba tylko trochę pokombinować, żeby osiągnąć efekt prawdziwego kamienia. Pewnie bardziej złożone kształty też da się tak zrobić, ale to może wymagać więcej praktyki i talentu rzeźbiarskiego. Odlewy wymagają więcej pracy i są droższe, trzeba zdobyć kamienie na wzór, za to zamierzony rezultat jest bardziej pewny. W aranżacji tego typu jak moja nie ma sensu się silić na jakieś bardzo wyszukane kształty modułów, robotę robi ich ilość i wielkość.  No i malowanie tylko dla chętnych.   A tak się aktualnie prezentuje moje Malawi      
    • Proszę zdjęcia pod pokrywą. Ja mam zrobioną ramkę z profilu do płyt kartonów gipsowych. Daję to możność przesuwania lamp jak się chcę . Na zdjęciu światło ustawione na 50%
    • Super opisane, wygląda na łatwe do zrobienia. @jaras można prosić o zdjęcie już zamocowanych do pokrywy?
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.