Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Korona czy ogólnie wszystkie elementy aluminiowe są dobrze wykonane i nie mam się do czego przyczepić.

Jeśli chodzi o samą pokrywę to tragedia, strasznie wygięte na rogach przez co odstają od korony co wygląda nieestetycznie.

  • Dziękuję 1
Opublikowano

Ja mam od nich pokrywę. Kontakt z nimi tragiczny, terminowość jeszcze gorsza miała bym max za 3 tygodnie a była za 3 miesiące. Tak jak kolega pisał, klapy od pokrywy wginają się na rogach i strasznie to źle wygląda. Będę na święta w domu mogę Ci zdjęcie zrobić jak to wygląda. Poza tym to jest ok. Ale drugiej pokrywy bym u nich nie kupił.

  • Dziękuję 1
Opublikowano
21 godzin temu, Ptoszek napisał:

Ja mam od nich pokrywę. Kontakt z nimi tragiczny, terminowość jeszcze gorsza miała bym max za 3 tygodnie a była za 3 miesiące. Tak jak kolega pisał, klapy od pokrywy wginają się na rogach i strasznie to źle wygląda. Będę na święta w domu mogę Ci zdjęcie zrobić jak to wygląda. Poza tym to jest ok. Ale drugiej pokrywy bym u nich nie kupił.

A czy ta pokrywa nie jest za nisko obsadzona ?bo chcialbym uniknac efektu jak woda faluje to i swiatlo widac miedzy tafla wody a pokrywa

Opublikowano

Mam też od nich akwarium (niestety) i jeśli nie nalewasz wody pod samo wzmocnienie to będzie widać taflę wody patrząc z przodu na akwarium. 

Nie jestem pewny czy o to chodzi :-) 

Opublikowano
4 godziny temu, Quba napisał:

Mam też od nich akwarium (niestety) i jeśli nie nalewasz wody pod samo wzmocnienie to będzie widać taflę wody patrząc z przodu na akwarium. 

Nie jestem pewny czy o to chodzi :-) 

Tak tak o to chodzi 

To jakiej firmy zakupic pokrywe zeby nie bylo tego efektu falowania wody i światla?

Opublikowano
13 godzin temu, kazik851 napisał:

A czy ta pokrywa nie jest za nisko obsadzona ?bo chcialbym uniknac efektu jak woda faluje to i swiatlo widac miedzy tafla wody a pokrywa

Dokładnie jak napisał kolega:

8 godzin temu, Quba napisał:

jeśli nie nalewasz wody pod samo wzmocnienie to będzie widać taflę wody patrząc z przodu na akwarium

A jak nalejesz pod wzmocnienie to woda będzie ci spływać po szybie. Myślę że to wina żle dobranego materiału. Jeśli by była tak jak pierwsza na zdjęciu myślę że problemu z cieknącą wodą by nie było, piszę czysto teoretycznie bo takiej nie mam, a mam jak na 2 

aaa.jpg

Opublikowano

W ogóle,odradzam pokrywę kupowaną, mam właśnie od Aquarium-fish, ta jak i inne które widziałem bo w zasadzie niewiele się wszystkie od siebie różnią są niedopracowane, po wyjęciu belki oświetleniowej, cała konstrukcja się zapada, nakrywy i użyte materiały wpadają w rezonans i brzęczą. Sprawa cieknącej wody do załatwienia uszczelkami, ale fakt, konstrukcja jest wyątkowo podatna na wychlapywanie wody przez ryby, oraz to co koledzy pisali, po dodaniu uszczelki trzeba lać pod samo wzmocnienie, bo inaczej widać linię wody.

Do tego dodając cenę, to robi się nieopłacalny, mało estetyczny, mało praktyczny bubelek. Pokrywa ze spienionego PCV daje więcej możliwości, jeśli jest dobrze sklejona, to jest też estetyczniejsza, zwłaszcza nakrywy. No i możesz sam ustalić co ile gdzie ma zachodzić, więc problem z linią wody nie ma miejsca.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Ogłoszenia



  • Posty

    • A czemu nie ?  Ja bardzo dużo piszę codziennie zawodowo i nie mam już siły i przede wszystkim czasu na pisanie dla przyjemności 🤷‍♂️ Dlatego dla mnie osobiście spotkanie/spotkania to najważniejsze daty w kalendarzu... Szkoda, że jest nas na spotkaniach mniej, dlatego zachęcam każdego do przyjazdu tym bardziej, że jest dobre połączenie PKP z Prudnikiem. Zawsze będę mógł opowiedzieć o swoich doświadczeniach z drapolami choć nie wiem czy faktycznie kogoś to interesuje. Poszukam tez i wrzucę na KM krótki artykuł, który poczyniłem kilka lat temu w tym zakresie na przykładzie Aristochromis christyi, ukazał się on co prawda jedynie w języku angielskim ale mam gdzieś pewnie "rękopis".
    • A czemu nie tu? Wiele razy rozmawialiśmy, nie tylko w Pokrzywnej, ale nie jest moją rolą pisanie tutaj na temat funkcjonowania Twojego akwarium z drapolami😉
    • Wszyscy mają racje aaaale nie do końca 😉 ale na szerszą rozmowę zapraszam na spotkanie do Pokrzywnej ☝️😁 PS. @pozner z tego co ja pamiętam to byłeś przy wielu moich rozmowach właśnie w Pokrzywnej ale widocznie tylko ja byłem trzeźwy 😁😉🤣
    • Nie miałem nigdy poważnych drapoli w akwarium, ale moje doświadczenia z non mbuna oraz z pielęgnicami z Ameryki centralnej mówią że dobrym środkiem do rozładowywania agresji jest mocne przerybienie. Często propozycje obsad na tym forum czy w książce Wojtka Sierakowskiego mogą mieć rację bytu tylko do pewnego momentu. 13 ryb w 1400l to niezbyt wiele w moim odczuciu. Jakie są wasze doświadczenia w tej kwestii z drapolami?
    • To prawda Regulowałem już kilka razy, ale w środku - pod szafką jakiś czas temu założyłem jeszcze drugi, mały zbiornik, 112lz pokrywą, przez to szafka jest dość często otwierana, a czasami nawet częściowo otwarta przez kilka h. Dodam, że ten sposób prowadzenia akwarium nie jest zbyt wygodny przy serwisie, więc nie polecam a szafkę bym musiał regulować w prawie każdy weekend 
    • Bardzo ładny baniak, konkret. Jedyne do czego się można przyczepić do regulacja drzwiczek pod nim 😅
    • @S_owa dzięki za super aktualizację  Wyjątkowo mnie cieszy, bo Twoja kronika zainspirowała mnie do wystartowania akwarium z drapieżnikami. Z takich predatorów kalibru XXL mam u siebie tylko samca Aristo. Zakładam, że moje akwarium finalnie może być dla niego za małe, ale postanowiłem sprawdzić co z tego wyjdzie przy założeniu, że będzie to tylko samiec bez partnerek do harcowania. Jak na razie spokojnie sobie rośnie i nie doskwiera innym lokatorom. Ku mojemu zaskoczeniu w składzie mieszkańców, najbardziej upierdliwy dla wszystkich jest samiec Stigmatochromis Tolae. Miałem 2 samce i 2 samice. Niestety przez niefortunny wypadek jedną samicę straciłem, druga nie wytrzymała presji dwóch samców 😕 Jednego samca sprzedałem bo mi było go już szkoda i ten ostatni, który pozostał potrafi być jak taka końska mucha na łące. Dokucza wszystkim. Ma swoją norę pod kaseciakiem i jego jedynym celem życiowym jest wyganianie wszystkich z tamtego rejonu. Potrafi dać popalić 1,5 razy większemu Nimbochromisowi Polistigma... Będę go musiał usunąć bo mnie już denerwuje.  Zazdroszczę widoku pielęgnującej maluchy samicy Nimbo. Nigdy nie spotkałem się z takim widokiem u moich pyszczaków.  Pozdrawiam 👋
    • Zdecydowanie brakuje tematów na dotyczących drapieżników, a jednak co raz więcej osób dysponuje pozornie większym baniakiem na poziomie np. standardowych 720l (200x60x60). Piszę ,,pozornie" bo to temat drapieżników, a ten litraż to fajna opcja przy mbunie albo przy rozsądnie dobranej obsadzie non mbuny, ewentualnie mixu non mbuny z małymi drapieżnikami. Piszę tutaj lekko ku przestrodze bo tych większych gatunków nie ma nawet co pchać do takiego zbiornika, no chyba, że jest to tylko akwarium przejsciowe. Wrzuciłem tylko 2 filmiki z Bucco ale samiec serio potrafi mocno stłamsić swoich ,,współlokatorów". Ogólnie od kiedy dołożyłem kryjówek jest wyraźnie lepiej, ale pierwsze tarło gdzie buzowały hormony, a 3 samice czekały w kolejce to reszta załogi mogła tylko cierpliwie czekać zajmując jedyne bezpieczne pozycję po drugiej stronie baniaka. Przez 1,5 roku funkcjonowania tego akwarium, z tego co kojarzę nie robiłem żadnej ingerencji w wystrój (ułożenie i liczbę kamieni/modułów), jednak samiec Buccochromisa zmusił mnie do szukania dobrego rozwiania, przez co w ciągu 2-3 tygodni trzy razy robiłem przemeblowanie w baniaku. 80cm głębi daje już pewne możliwości, dzięki czemu ryby mają zarówno dużo miejsca do pływania, jak i pole do ukrycia, czy przemieszania za/między modułami. Na początku ku mojemu lekkiemu zdziwieniu mało z tego korzystały i lewa strona zbiornika i tak należała do samca Bucco. Z czasem nauczyły się, że można umiejętnie się skryć przed wzrokiem dominującego Bucka. W moim zbiorniku pozostałe gatunki (nawet gdy nie było samca Bucco) nie robiły aż takiego spustoszenia w okresie tarła. Mój Fossorochromis ma minimalne potrzeby jeśli chodzi o terytorium obierane w trakcie tarła, choć oczywiście chęć wytarcia samicy powoduje u niego dużą pewność siebie i zdarza mu się pogonić nawet Buccochromisa, do którego normalne boi się nawet podpłynąć. Mimo wszystko nie wyciągałbym z tego jednoznacznych wniosków i nie oznacza to, że te same gatunki (mam na myśli pozostałe gatunki, poza Bucco) w innej konfiguracji np. w mniejszym zbiorniku też pogodziłyby się dostępną przestrzenią. Dopóki w akwarium rządził Champso to on dyktował warunki i szczególnie w trakcie tarła przejmował też pół akwarium (choć ta dominacja trwała, raz, że krócej, a dwa pozostałe ryby mimo mniejszej ilości kryjówek nie były, aż tak zepchnięte do boku). Odgryzał się mu jedynie samiec Nimbo. Bardzo ciekawi mnie jak wyglądałaby sytuacja w akwarium gdyby, wszystkie gatunki występowały w konfiguracji z samicami, a najwiekszy Bucco występował w konfiguracji bez samic. Myślę, że nadal miałby najmocniejszą pozycję w zbiorniku, ale nie byłoby już okresów, w których któraś z ryb dość mocno dominuje pozostałe gatunki (szczególnie w okresie tarła).
    • Nie wiem. Też wiele razy zastanawiałem się, jak to funkcjonuje u @BombeL. Dlatego go wywołałem do tablicy.  Chyba nie bardzo załapałeś mój prześmiewczy ton😉  
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.