Skocz do zawartości

Nano filtracja jako alternatywa dla RO.


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Witajcie. W związku z tym, że mam wodę której parametry są porównywalne do kałuży. Opisałem w temacie: Kiepska woda z własnego ujęcia.

Zdecydowałem się na zakup urządzenia Nano Jumbo 500

http://sklep.osmoza.pl/nano-jumbo-500-gpd-p-1164.html

Dzięki Deccorativo udało się to zakupić ze sporym rabatem za co jeszcze raz dzięki.

Do rzeczy.

Całość wygląda mega schludnie. Podłączenie to wpięcie w instalację zimnej wody, założenie reduktora ciśnienia na zasilaniu, instalacja wylewki i podłączenie zrzutu do kanalizacji. Wszystkie potrzebne akcesoria dostarczone w komplecie i nie trzeba nic dokupować ani przerabiać. Wpinamy wtyczkę do gniazdka, 90sek. płukania i urządzenie gotowe do działania.

W tym momencie zauważalny jest pierwszy minus pompa jest dość słyszalna i załącza się przy każdym pobieraniu wody.

Producent podaje pobór do 1,5l/min u mnie wypływa 1litr na 58 sekund. Tak że nie jest źle.

Dużym atutem jest fakt, iż Nano Jamno nie posiada zbiornika na wodę i uzyskany pobór wody jest ciągły i woda nie skączy się gdy zajdzie potrzeba pobrania np. 20 lub 50 litrów jednorazowo.

Przejdźmy do najważniejszego czyli wody. Smak zmienia się zasadniczo na lepsze, wygląd też. Na dzbanku po 48h nie ma śladów osadu a wcześniej był po kilku godzinach. Po wypiciu herbaty lub kawy na dnie nie pozostaje kamienny osad i to mnie cieszy

Przejdźmy do testów na wodzie odstanej przez 16h

Parametr nano/kran

GH 15/30

Kh 15/18

No3 80/120

NO2 0,025/0,05

Nh4 0,5/5 mierzone zoolekiem, jbl pokazywał 0 w obu przypadkach

pH 7,8/7,8

Najbardziej zmartwił mnie wysokie No3 ale nie oszukuje się przy takich wartościach początkowych. jeszcze kilka tygodni temu ten parametr był na akceptowalnych poziomach, teraz gdy przyszła wiosna i ogromne ilości wód podskórnych dostają się do studni jest naprawdę źle.

Dziś powtórzyłem test na NO3 z tym że przepuściłem więcej wody przez urządzenie i wyniki wyszły zbliżone, tak więc trzeba przyjąć iż ten parametr przy moich stężeniach nie jest usówany. Od lewej czysta, akwarium,nano,kran.f92e5abbee8dc1563969de151777f5b6.jpg

Trzeba zaznaczyć, że nigdy nie miałem osmozy i nie mogą porównać jak oba systemy zachowały by się na mojej wodzie. Dorzucę schemat.d011a1181600b651c14b36e38789a02a.jpg

Czekam na wasze opinie.

 

Wysłane z mojego Redmi Note 3 przy użyciu Tapatalka

 

 

Opublikowano

Szczerze pisząc, to kicha z tym NO3. Z tego, co pamiętam, to wartość 50 jest uznana jako szkodliwa i wodociągi mają obowiązek uzdatniać już taką wodę. To, co jest u Ciebie jawi się jak masakra i ja na Twoim miejscu podziałał bym z tym. Już nie chodzi nawet o akwarium, tylko o rodzinę.

W poprzednim wątku zaproponowałem Ci filtr odwróconej osmozy i dodatki mineralizujące, jonizujące, itd. Po RO na pewno miałbyś NO3=0, twardości też ok 0. Z pH to trudno zmierzyć zaraz po przefiltrowaniu, bo taka woda kompletnie bez bufora niemal natychmiast reaguje z CO2 z powietrza i się zakwasza, ale tak na szybko mierzone, to pH powinno być ok 7.

Ja na Twoim miejscu skontaktowałbym się z ze sklepem, niech coś doradzą. Może coś nie tak z jakimś elementem filtracji, a może trzeba zastosować inny wkład. To byłoby najszybsze rozwiązanie. 

Studnie masz chyba dość płytką, jak takie skoki parametrów po deszczach.

Opublikowano

To pierwsza instalacja nanofiltracji użyta do akwarium i domu i opisana na naszym forum.. Po wpisaniu po polsku w google nanofiltracja w akwarium - nic nie znalazłem - kieruje tylko do filtrów RO.

Rafał jest więc prekursorem zastosowań nanofiltracji w naszej akwarystyce.

Czy jest to alternatywa osmozy - raczej nie i moim zdaniem tytuł jest zły.

http://www.filtry-do-wody.info/czy-nanofiltracja-to-alternatywa-dla-odwroconej-osmozy/

Sam ją Rafałowi doradziłem kierując się potrzebami domu a przy okazji i akwarystyki - ale w oparciu o takie parametry wody w jego studni zmierzone 8 marca czyli zupełnie nie dawno.

cyt

"To parametry mojej wody:
Z kranu
No3 25
NO2 0
Nh3 0,3
pH 7,5
GH 32
Po4 0 "

To co podał  dziś - przeraża.

Takiej wody nie tylko nie wolno pić a nawet nic na niej gotować.

Rafale radzę przed kranikiem wylewką z tą wodą nano wstawić dodatkowo 2 szeregowo korpusy liniowe wypełnione Purolite A520E - wreszcie to jest złoże do usuwania NO3 z kranówy. wtedy będziesz miał wodę miodzik.

z NO3 ok 1-5ppm a nie 80 ppm jak teraz.

Zaskoczyłeś mnie tak radykalnym pogorszeniem jakości twojej wody z własnej studni.

Chyba jak wskazuje Wojtek - za płytkie ujęcie tej studni - wygląda jakbyś czerpał wodę z kilku metrów tak zwaną podskórną.

Ja w przeciwieństwie do Wojtka oceniam tą nanofiltrację jako znacznie lepszą dla akwarystyki niż woda RO.

Dlaczego.?

1/ Nie deminarelizuje całkowicie wody a jedynie ją zmiękcza o 50%  co świadczy że usuwa częściowo węglany wapnia i magnezu a nie zamienia na jony sodu jak typowe zmiękczacze. Przypomnę że w jeziorze Malawi woda jest miękka i alkaliczna.

2/  Nie zmienia pH wody więc nie ma żadnej potrzeby jak przy osmozie preparowania wody bufferami i mineralnymi solami.

Przed wylewką w kuchni do picia przez ludzi nie ma więc niezbędnego mineralizatora który też w czajniku daje osad . mam to wiem.

3/ Obniża poziom azotanów NO3 o 33%!!!  - ciekawe o ile gdyby woda miała NO3 -25ppm a nie 120ppm. jak było pierwotnie w tej własnej studni.

4/ Obniża o 20% twardość węglanową KH co moim zdaniem potwierdza że usuwa siarczany a może i  chlorki. Po nanofiltracji więc Purolite powinno działać doskonale a nie jak u wielu z efektem wody z Ursynowa.

5/ Nie jasna jest sprawa z jonami amonu czyli NH3+NH4 - test zooleka odrzucam -ale JBLem 8 marca było w kranie NH4 -0,3ppm  a dziś nie ma ani w studni ani po nanofiltracji - dziwne , a azotany wyskoczyły pod niebiosa..

6/ Brakuje mam odpowiedzi co nanofiltracja robi z krzemianami  SiO2 - głównej przyczyny okrzemek w akwarium.

7/ Ma mniejszy o 50% odrzut wody niż osmoza a przy tym NO3 =120ppm ciekawe ile by odrzucała osmoza a ile by na prawdę płynęło z tego kraniku. Wydajność osmozy zależy od wielu czynników jak temperatura wody, ciśnienie ale i poziom zanieczyszczeń. Akurat odrzut wody u Rafała jest  nie istotny bo to własne ujęcie ale podłaczeni do wodociągu mają ból głowy przy pierwszym rachunku za wodę.

Gdyby nie te gigantyczne NO3 które nagle wyskoczyło to nanofiltracja dawałaby idealną wodę dla naszego biotopu bez żadnych dodatkowych  ustrojstw.

Rafale wyślij mi w dwu pojemnikach na mocz jeden z wodą ze studni oraz drugi wodę po nanofiltracji - pomierzę dokładnie poziom PO4 i SiO2.

Czy firma która budowała Wam ten piękny dom nie wkręciła studni dla celów budowlanych na 2-3 metry i tak pozostało ?

Tak miał mój sąsiad przez 20 lat zanim się spostrzegł że kąpie się w wodzie podskórnej.

 

 

 

 

 

Opublikowano

Dzięki za odzew Panowie.
Poziom no3 skacze diametralnie aż mi ręką drży jak biorę się za testy Jeszcze 15.02.2017 gdy wykonywałem pierwsze pomiary No3=15 i to był najlepszy wynik jaki pamiętam.
Jeśli chodzi o studnię to nie jest to głębinówka ale ma te kilkanaście metrów. Z opowieści wiem że podczas kopania natrafiono na żyłę wodną. Po uderzeniu kilofem woda napływały tak szybko że narzędzia zostały na dole.
Pytanie czy kupić a520 czy użyć pa202 Którą akurat mam ale nie działała w akwarium imho nie działa znacząco nawet w ustrojstwie jakie polecałeś Heniu by zmontować w 3 korpusach węgiel+zmiękczająco/odżelaziający+pa202 po którym GH =1,5
W chwilach zwątpienia przychodzi mi do głowy, że mniej wiesz spokojniej śpisz teraz tylko chodzę i kombinuje jak nie z wodą do picia to do akwarium.
A wcześniej i ryby żyły i zupe mniej się soliło hehe
Próbki Heniu mogę wysłać nawet jutro.

Wysłane z mojego Redmi Note 3 przy użyciu Tapatalka


Opublikowano
37 minut temu, deccorativo napisał:

Ja w przeciwieństwie do Wojtka oceniam tą nanofiltrację jako znacznie lepszą dla akwarystyki niż woda RO.

Mnie się też tak wydawało Heniu, dokładnie z tych powodów, które poniżej wypunktowałeś. (RO stosowałem do pielęgniczek z Amazonki, które w kwaśnej wodzie na prawie zerowych twardościach pływały). Ale w tym wypadku tak wysokiego NO3, pomyślałem sobie, że pełna filtracja przez membranę osmotyczną byłaby lepsza.

Jeżeli to jest faktycznie taka studzienka (chyba nazywa się abisynka) a to bym poważnie pomyślał o studni głębinowej. Wiem, że to zupełnie inna inwestycja i nikt raczej nie będzie kopał głębinówki dla akwarium Malawi, ale właśnie chodzi o komfort życia. Inna sprawa, że można się dokopać do wody, która choć głębinowa też może mieć niektóre składniki do korekty.

10 minut temu, onlyrafito napisał:

Pytanie czy kupić a520 czy użyć pa202 Którą akurat mam ale nie działała w akwarium imho nie działa znacząco nawet w ustrojstwie jakie polecałeś Heniu by zmontować w 3 korpusach węgiel+zmiękczająco/odżelaziający+pa202 po którym GH =1,5

Nie wiem, czy nie popełniasz tego samego błędu, co ja. Stosując kalkulator który podesłał mi Greezke, podstawiając Twoje wejściowe NO3=120, wychodzi, że to pół litra żywicy w korpusie zapcha się po ok 230 litrach wody. Sprawdzałeś to?

Opublikowano

W sumie nie sprawdzałem bo nie działało już dawno nawet jak w baniaku miałem jeszcze w miarę niskie wartości choć przerobiłem start biologii, więc może jutro ją sformatuję i sprawdzę mam jeszcze jakieś 0,3l nieużywanej bo w puszkę się niezmieściła.

Wysłane z mojego Redmi Note 3 przy użyciu Tapatalka

Opublikowano

Miałem dwie osmozy i ta co teraz u mnie chodzi to RO400 z membraną 400 GPD i sika z kranika nie cały litr na minutę, ale NO3 w kranie mam zerowe. Za to SiO2 mam tak pod 60mg/l i na wylocie osmozy dalej jest ok 0,6-0,8ppm SiO2 , jak by było i ile by wody leciało z kranika jakby jeszcze NO3 było 120ppm nie wiem - nie wiem ile nawet teraz leci w kanał.

Z tego opisu Rafała sądzę że ma studnię taką kopaną na kręgach  a między kręgami nie ma żadnej izolacji by deszczówka i wody podskórne nie mieszały się z być może doskonałą wodą z tej żyły wodnej tam głęboko. Jak przyjdą deszcze i roztopy to przeważa woda podskórna i te 120ppm NO3 a jak suche lato to może jest i te NO3 -15ppm .

Mam mądrego hydraulika Stasia w Węgrowie może ci Rafał go podesłać jak u ciebie nie ma mądrego tylko są sami chciwi.

IMHO tak nie może pozostać a nieświadomość o którą teraz tęsknisz nie zdejmuje z Was - rodziców odpowiedzialności za zdrowie waszych dzieci.

Oczywiście możesz użyć tej PA202 pod warunkiem że jest septyczna a jak pracowała w obiegu akwarium to odpada.

To nie są koszt wielkie 30 zł za litr nowej żywicy PA202 czy obojętne Purolite A520E i daj to po nanofiltracji a przed korpusem z węglem aktywnym - teraz żywica powinna ruszyć choć pewności nie mam bo tylko sądzę że siarczanów teraz jest mniej.

Rób coś z ta studnią - jako hydrauliczny laik może zapodam - wstaw długą rurę z filtrem siatkowym aż do dna gdzie ta żyła wodna tryska a studnię zasyp czystym piaskiem albo żwirem by podskórna woda nie szła ci w rury.

Nie ma tu hydraulika by coś doradził?.

 

Opublikowano

W sumie to u znajomych był jeden magik co im kopał głębinówkę w starej studni z kręgów pogadam z nimi i coś o tym pomyślę.

Wysłane z mojego Redmi Note 3 przy użyciu Tapatalka

  • 2 tygodnie później...
Opublikowano (edytowane)

Kolega przysłał mi swoją wodę z kranu i tą po nanofiltracji do badań.

Chciałem możliwie dokładnie zweryfikować to co podaje literatura na temat tej nowej technologii czyszczenia wody ale nie jest to osmoza.

Czy ta filtracja jest lepsza od osmozy dla malawijskiej akwarystyki

 - w sumie tylko jeden pomiar nam się zgadza:D

     Kran  / Nanofiltracja

pH  - 7,8 /7,8   JBL

KH - 18/13       JBL

GH - 24/13      JBL

NH4 - 0,25 / 0,25ppm  Salifert

NO2 - 0,15 / <0,1 ppm  JBL

NO3 - 25/10ppm Salifert

PO4 - 0/0 Salifert

SiO2 - 16 / 16ppm

 na fotce z lewej kran z prawej nanofiltracja - widać różnicę w intensywności koloru po dnie i tym logo ale w dokłądnych pomiarach widać że kolega ma krzemianów 16ppm i nanofiltracja tego nie usuwa

20170330_144736.thumb.jpg.b4e9d98b796acf3d21a251832b5e1143.jpg

 

Zastanawiające jest dlaczego mamy tak ogromną rozbieżność w wynikach NO3 .

Nie mogło to zniknąć po drodze  - a nie podejrzewam Rafała by żle wykonywał test NO3 JBLa - pozostaje raczej kwestia mieszania się w jego studni wody podskórnej z tą głębinową, inne parametry jak  wysokie NH4 oraz wysokie NO2 świadczy że woda pochodzi częściowo z powierzchniowych warstw wodonośnych.

Ja NO3 mierzyłem Salifertem i nie mam JBLa  na pewno ten test pokazuje prawdziwe wyniki. Zawsze koledzy którzy mieli oba potwierdzali że oba pokazują to samo .

Wynika że tą wodę nie masz taką złą jak oceniałeś Rafale - wielu w kranach wodociągu mają gorszą.

Jak pisze producent nanofiltracji - usuwa związki złożone więc :

co robi nanofiltracja z naszą wodą kranową.

 

1/  nie zmienia pH

2/ nie usuwa jonu amonowego NH4 i amoniaku NH3

3 ale już usuwa częściowo azotyny NO2  z kranówy jak tam są  tak o 40-50%

4/ usuwa azotany NO3 -  o ponad 50% nie musisz więc robić nic ponad ustrojstwa wersja I bo masz po nanofiltracji azotany NO3 =10ppm a to może być - w baniaku daj Purolite albo TMBT i po sprawie.

5/ zapewne usuwa też PO4 ale nie masz w kranie więc nie wiemy o ile

6/  nie usuwa krzemianów SiO2

7/ Znakomicie zmiękcza wodę o połowę usuwając węglan wapnia i magnezu

8/ zapewne zmniejsza poziomy siarczanów i chlorków   bo  tylko nieznacznie zmniejsza twardość węglanową  KH.

Wniosek

Jest zdecydowanie lepszym rozwiązaniem niż osmoza ponieważ taka woda po nanofiltracji jest bardziej Malawi :D i nie wymaga żadnych zabiegów w przeciwieństwie do wody po osmozie.

Edytowane przez deccorativo
  • Dziękuję 1

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • A czemu nie ?  Ja bardzo dużo piszę codziennie zawodowo i nie mam już siły i przede wszystkim czasu na pisanie dla przyjemności 🤷‍♂️ Dlatego dla mnie osobiście spotkanie/spotkania to najważniejsze daty w kalendarzu... Szkoda, że jest nas na spotkaniach mniej, dlatego zachęcam każdego do przyjazdu tym bardziej, że jest dobre połączenie PKP z Prudnikiem. Zawsze będę mógł opowiedzieć o swoich doświadczeniach z drapolami choć nie wiem czy faktycznie kogoś to interesuje. Poszukam tez i wrzucę na KM krótki artykuł, który poczyniłem kilka lat temu w tym zakresie na przykładzie Aristochromis christyi, ukazał się on co prawda jedynie w języku angielskim ale mam gdzieś pewnie "rękopis".
    • A czemu nie tu? Wiele razy rozmawialiśmy, nie tylko w Pokrzywnej, ale nie jest moją rolą pisanie tutaj na temat funkcjonowania Twojego akwarium z drapolami😉
    • Wszyscy mają racje aaaale nie do końca 😉 ale na szerszą rozmowę zapraszam na spotkanie do Pokrzywnej ☝️😁 PS. @pozner z tego co ja pamiętam to byłeś przy wielu moich rozmowach właśnie w Pokrzywnej ale widocznie tylko ja byłem trzeźwy 😁😉🤣
    • Nie miałem nigdy poważnych drapoli w akwarium, ale moje doświadczenia z non mbuna oraz z pielęgnicami z Ameryki centralnej mówią że dobrym środkiem do rozładowywania agresji jest mocne przerybienie. Często propozycje obsad na tym forum czy w książce Wojtka Sierakowskiego mogą mieć rację bytu tylko do pewnego momentu. 13 ryb w 1400l to niezbyt wiele w moim odczuciu. Jakie są wasze doświadczenia w tej kwestii z drapolami?
    • To prawda Regulowałem już kilka razy, ale w środku - pod szafką jakiś czas temu założyłem jeszcze drugi, mały zbiornik, 112lz pokrywą, przez to szafka jest dość często otwierana, a czasami nawet częściowo otwarta przez kilka h. Dodam, że ten sposób prowadzenia akwarium nie jest zbyt wygodny przy serwisie, więc nie polecam a szafkę bym musiał regulować w prawie każdy weekend 
    • Bardzo ładny baniak, konkret. Jedyne do czego się można przyczepić do regulacja drzwiczek pod nim 😅
    • @S_owa dzięki za super aktualizację  Wyjątkowo mnie cieszy, bo Twoja kronika zainspirowała mnie do wystartowania akwarium z drapieżnikami. Z takich predatorów kalibru XXL mam u siebie tylko samca Aristo. Zakładam, że moje akwarium finalnie może być dla niego za małe, ale postanowiłem sprawdzić co z tego wyjdzie przy założeniu, że będzie to tylko samiec bez partnerek do harcowania. Jak na razie spokojnie sobie rośnie i nie doskwiera innym lokatorom. Ku mojemu zaskoczeniu w składzie mieszkańców, najbardziej upierdliwy dla wszystkich jest samiec Stigmatochromis Tolae. Miałem 2 samce i 2 samice. Niestety przez niefortunny wypadek jedną samicę straciłem, druga nie wytrzymała presji dwóch samców 😕 Jednego samca sprzedałem bo mi było go już szkoda i ten ostatni, który pozostał potrafi być jak taka końska mucha na łące. Dokucza wszystkim. Ma swoją norę pod kaseciakiem i jego jedynym celem życiowym jest wyganianie wszystkich z tamtego rejonu. Potrafi dać popalić 1,5 razy większemu Nimbochromisowi Polistigma... Będę go musiał usunąć bo mnie już denerwuje.  Zazdroszczę widoku pielęgnującej maluchy samicy Nimbo. Nigdy nie spotkałem się z takim widokiem u moich pyszczaków.  Pozdrawiam 👋
    • Zdecydowanie brakuje tematów na dotyczących drapieżników, a jednak co raz więcej osób dysponuje pozornie większym baniakiem na poziomie np. standardowych 720l (200x60x60). Piszę ,,pozornie" bo to temat drapieżników, a ten litraż to fajna opcja przy mbunie albo przy rozsądnie dobranej obsadzie non mbuny, ewentualnie mixu non mbuny z małymi drapieżnikami. Piszę tutaj lekko ku przestrodze bo tych większych gatunków nie ma nawet co pchać do takiego zbiornika, no chyba, że jest to tylko akwarium przejsciowe. Wrzuciłem tylko 2 filmiki z Bucco ale samiec serio potrafi mocno stłamsić swoich ,,współlokatorów". Ogólnie od kiedy dołożyłem kryjówek jest wyraźnie lepiej, ale pierwsze tarło gdzie buzowały hormony, a 3 samice czekały w kolejce to reszta załogi mogła tylko cierpliwie czekać zajmując jedyne bezpieczne pozycję po drugiej stronie baniaka. Przez 1,5 roku funkcjonowania tego akwarium, z tego co kojarzę nie robiłem żadnej ingerencji w wystrój (ułożenie i liczbę kamieni/modułów), jednak samiec Buccochromisa zmusił mnie do szukania dobrego rozwiania, przez co w ciągu 2-3 tygodni trzy razy robiłem przemeblowanie w baniaku. 80cm głębi daje już pewne możliwości, dzięki czemu ryby mają zarówno dużo miejsca do pływania, jak i pole do ukrycia, czy przemieszania za/między modułami. Na początku ku mojemu lekkiemu zdziwieniu mało z tego korzystały i lewa strona zbiornika i tak należała do samca Bucco. Z czasem nauczyły się, że można umiejętnie się skryć przed wzrokiem dominującego Bucka. W moim zbiorniku pozostałe gatunki (nawet gdy nie było samca Bucco) nie robiły aż takiego spustoszenia w okresie tarła. Mój Fossorochromis ma minimalne potrzeby jeśli chodzi o terytorium obierane w trakcie tarła, choć oczywiście chęć wytarcia samicy powoduje u niego dużą pewność siebie i zdarza mu się pogonić nawet Buccochromisa, do którego normalne boi się nawet podpłynąć. Mimo wszystko nie wyciągałbym z tego jednoznacznych wniosków i nie oznacza to, że te same gatunki (mam na myśli pozostałe gatunki, poza Bucco) w innej konfiguracji np. w mniejszym zbiorniku też pogodziłyby się dostępną przestrzenią. Dopóki w akwarium rządził Champso to on dyktował warunki i szczególnie w trakcie tarła przejmował też pół akwarium (choć ta dominacja trwała, raz, że krócej, a dwa pozostałe ryby mimo mniejszej ilości kryjówek nie były, aż tak zepchnięte do boku). Odgryzał się mu jedynie samiec Nimbo. Bardzo ciekawi mnie jak wyglądałaby sytuacja w akwarium gdyby, wszystkie gatunki występowały w konfiguracji z samicami, a najwiekszy Bucco występował w konfiguracji bez samic. Myślę, że nadal miałby najmocniejszą pozycję w zbiorniku, ale nie byłoby już okresów, w których któraś z ryb dość mocno dominuje pozostałe gatunki (szczególnie w okresie tarła).
    • Nie wiem. Też wiele razy zastanawiałem się, jak to funkcjonuje u @BombeL. Dlatego go wywołałem do tablicy.  Chyba nie bardzo załapałeś mój prześmiewczy ton😉  
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.