Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Witajcie.
Jak wasze TMBT? Zauważyłem tendencję do odchodzenia na rzecz purolite. Ja jednak muszę udać się w przeciwnym kierunku, gdyż w moim przypadku pa202 nie działa. Startuje a po 24h już nie przerabia no3 ( zapewne z a520 będzie to samo) być może to z winy pH może GH.
Dlatego zwracam się z pytaniem jak wasze TMBT gdyż mam zamiar to zakupić. A może polecacie coś innego do korpusu narurowca?

Wysłane z mojego Redmi Note 3 przy użyciu Tapatalka

Opublikowano

Moje TMBT działa już 3 rok bez żadnych problemów stale utrzymując NO3 na uwięzi aż w trzech baniakach - więc oceniam na 5+.

Najpierw Rafale zajrzałbym do badań kranówy Zambrowskiej jako i ja zaglądam i co widzę ;)

że na pewno pH w baniaku masz poniżej 8 więc nawet mierzyć nie trzeba i nie to jest przyczyną "niemaniapracy"  tej żywicy.

Podejrzewam syndrom wody z Ursynowa w Warszawie więc trzeba odpuścić żywice jonowymienne a pójść w biologiczne usuwanie NO3 bo ta biologia działa w każdym pH i niezależnie od poziomu siarczanów w kranie.

Ale zauważyłem inny problem w twojej kranówie.

Bardzo wysoki poziom NH3 czyli amoniaku łącznie z NH4 czyli jonami amonu -  to się zmienia ale nawet 1,12 mg/l NH4 w kranie bywa. Zapewne w zależności ile rolnik na pola sypnął nawozów sztucznych.

Zapewne zabójczego dla ryb amoniaku NH3 jest w twoim akwarium po podmiance zbyt mało by ci ryby padały ( potrzebne jest pH i temperatura wody by ustalić proporcje NH3/NH4) ale cały ten amon biologia musi przerobić dodatkowo poza tym co dają ryby i karma w końcu na NO3 i to po części dlatego masz problem. Zapewne zaraz jeden z kolegów przeliczy że przy podmiance 20% wody z 400l to jest niewiele ale zawsze coś co ci psuje wodę i pogłębia problem.

Ustrojstwo  z węglem ci potrzebne a nawet i z Purigenem lub worem zeolitu do usuwania tego amonu przy podmiankach.

Moim zdaniem TMBT nie jest dla ciebie  bo w korpus narurowca wsadzisz max 0,5-0,7 litra tych podkówek TMBT a do baniaka 450l jaki raportujesz trzeba tego ok 1- 1,5l by ruszyło skutecznie ( mnie w 300l ruszyło przy 1,2 l a przy 1 litrze działało na pół gwizdka czyli tak 20-30ppm NO3 utrzymywało jak dołożyłem te 200ml to po miesiącu ucieło ja brzytwą NO3 - 5-7ppm stale bez żadnych podmianek.

Raczej radziłbym sprawdzić nowość u nas - daj pełen korpus nowego biopolimeru RIBiopellets XL  na baniak 450l  podają 100lm/ na 100l wody więc kup 500ml i wsadz w korpus - to powinno wejść bez ubijania młotkiem.

Jeśłi się zdecydujesz to pisz w tym nowym temacie - to będzie nas już dwóch^_^

 

Opublikowano
Godzinę temu, deccorativo napisał:

Raczej radziłbym sprawdzić nowość u nas - daj pełen korpus nowego biopolimeru RIBiopellets XL  na baniak 450l  podają 100lm/ na 100l wody więc kup 500ml i wsadz w korpus - to powinno wejść bez ubijania młotkiem.

Ja też jestem ciekaw, czy ta nowość działa i nie ma tych mankamentów, co TMBT, ale z opisu producenta wynika, że może mieć.

Więc onlyrafito, sprawdź, czy w tym narurowcu masz wystarczający przepływ, żeby dobrze natlenić te pellety, potem przydałoby się jakoś odgazować CO2, no i jeszcze jeden korpus z filtracją mechaniczną do wyłapania drobinek rozpadu tych pelletów.

Opublikowano

Dzięki za zainteresowanie moim problemem.
Henryku wodę mam z własnego ujęcia. Choć ta z wodociągów pewnie była by lepsza od mojej może poza hlorem.
To parametry mojej wody:
Z kranu / akwarium
No3 25/25
NO2 0/0
Nh3 0,3/0,3
pH 7,5/8
GH 32/23
Po4 0/0,25
Dołożenie korpusu to mały problem. Zapewne trzeba by było zmienić też ten wężyk od osmozy na jakiś grubszy by zwiększyć przepływ.
Odgazowanie CO2 to już może być skomplikowane.


Wysłane z mojego Redmi Note 3 przy użyciu Tapatalka

Opublikowano

Jak masz tak wysokie NO3, to masz problem, bo właściwie przy takim NO3 w baniaku należałoby zrobić podmianę. Ja mam podobnie, bo mam 20 w kranie. Miałem TMBT, w sumpie w przedostatniej komorze postawiłem rurę PCV i na zasadzie filtra zraszanego działało, czyli mniej więcej tak, jak zaleca producent. zresztą producent też taki filtr/reaktor oferuje za dość spore pieniądze. Po mniej więcej roku, jak już się tych podkówek mniej zrobiło i się porozdrabniały, w końcu to wyjąłem. Zadanie swoje spełniało, bo trzymało cały czas NO3 na poziomie 20 mimo podmianek raz na miesiąc (a kiedyś przez 2 miesiące nie podmieniłem).

Natomiast uważam, że podstawa to tzw "ustrojstwo", czyli filtracja wody do podmianek przez korpusy z odpowiednimi mediami. Czy włożysz to TMBT, czy nie, to i tak warto to zrobić, koszt niewielki, trudność żadna, a wiele pomaga i zabezpiecza przed problemami.

Ja mam 4 korpusy po kolei: filtr polipropylenowy 5micronów, blok węglowy i dwa z żywicą jonowymienną. Gdy był tylko jeden korpus z żywicą, woda leciała mi z tego z NO3 ok 5, potem po regeneracji (może za mało soli dałem) już między 5 a 10. Jak dołożyłem drugi korpus z żywicą, to leci NO3=0.

To jest zdecydowanie tańsze niż biopolimery i nie tak "kontrowersyjne", tylko oczywiście trzeba podmianki standardowe robić i trzeba uważać, kiedy się żywica zapcha i przestanie wymieniać jony. Ja ten moment przeoczyłem niestety i zrobiłem kilka podmianek z NO3=20 i jak się zorientowałem to miałem w baniaku dobrze ponad 80. Możesz przeczytać w moim wątku na ten temat. 

 

 

Opublikowano

Wojtek chodzi o to, że nie doczytałem wystarczająco wnikliwie o ustrojstwie zanim zbudowałem narurowca z podłączeniem do instalacji. Myślałem wcześniej, że chodzi o usuwanie chloru którego nie posiadam.
Przerobienie tego systemu nastręcza sporych komplikacji. Jak to mówią nie ma rzeczy nie do obejścia i jeśli będę musiał to coś wymyślę.
Ale może jakimś sposobem uda mi się uruchomić żywicę, zainstalować TMBT lub ten biopellet XL ( o którym wątku wspomnianego przez Henia nie potrafię odszukać)
Zdaję sobię sprawę że to nie jest panaceum na wszystkie bolączki, ale ograniczenie podmian do raz na 3-4 tygodnie to by było coś. Te podmiany nie są zbyt uciążliwe bo to kwestia przekręceniu 2 zaworów, ale nie wiele wnoszą przy tych parametrach no3 i woda robi się mleczna. Do tego trzeba ją podgrzać itd.
Przeprowadzę kilka eksperymentów z tą żywicą i jeśli nie ruszy to instaluje pelety lub TMBT zależy co doradzicie jako lepsze. Narazie za radą Heńka skłaniam się ku peletom.


Wysłane z mojego Redmi Note 3 przy użyciu Tapatalka

Opublikowano
13 godzin temu, onlyrafito napisał:

Henryku wodę mam z własnego ujęcia. Choć ta z wodociągów pewnie była by lepsza od mojej może poza hlorem.
To parametry mojej wody:
Z kranu / akwarium
No3 25/25
NO2 0/0
Nh3 0,3/0,3
pH 7,5/8
GH 32/23
Po4 0/0,25

Pierwsze pytanie - czy masz dostęp do obu wód czyli także tej z wodociągu z chlorem? ale jest też dostępna w domu?

2/ Czy przy tym GH 32 czyli tak silnej mineralizacji wody da się w ogóle  napić herbaty z tej wody czy to tylko ją wymyśliłeś do akwarium ? a sami pijecie i myjecie głowy tą z wodociągu?

 

 

Opublikowano

Niestety w domu nie pośiadam innego źródła wody. I muszę sobie radzić z tą.
A jeśli chodzi o herbatę to myślę, że wiesz jak jest, pić się da delektować raczej nie. I czajniki często zmieniam

Wysłane z mojego Redmi Note 3 przy użyciu Tapatalka

Opublikowano

Przy takich parametrach wody pomyśl o filtrze odwróconej osmozy do kuchni z mineralizatorem i innymi dodatkami jakie teraz tam się montuje. Nie jest to już teraz takie drogie, a wodę będziesz miał super do picia i gotowania, już mineralnej nie musisz kupować, a doprowadzenie jej ewentualnie solami do Malawi wyjdzie chyba łatwiej taniej niż to, co myślisz, czyli żywice i pellety.  Zrobisz dobrze nie tylko rybom, ale i całej rodzince :-) Jeżeli masz własne źródło wody, to za nią nie płacisz, więc tym bardziej nie ma problemu. Ta po odfiltrowaniu może też iść do podlewania ogródka.

Opublikowano
12 godzin temu, onlyrafito napisał:

Niestety w domu nie pośiadam innego źródła wody. I muszę sobie radzić z tą.

O osmozie do kuchni już nie raz myślałem i w końcu przejdę do czynów. Ale noszenie tego do akwarium jakoś sobie nie wyobrażam. Należało by pewnie założyć dodatkowo jakieś ro3 pod akwarium. To pewnie i ustrojstwo to będzie to samo.

Rafał od kilku postów piszemy nie na temat TMBT tylko walimy OT.

W dziale woda otwórz nowy temat np . Zambrowianka do domu i baniaczka Rafała.

i poproś by moderator przeniósł te wcześniejsze i ten - wtedy napiszę ci elaborat co i jak bym robił w konkretnym twoim przypadku mając na uwadze wodę dla domu i dzieci wraz z herbatą dla żony - oraz wodę dla ryb z Malawi w 450l baniaku w aspekcie osmozy i innych tańszych rozwiązań.

Sprawdz ile w Sanepidzie kosztowały by badania twojej wody na skażenie biologiczne i skład mineralny czyli, wapń, sód, żelazo, siarczany, .

Podaj jakimi testami te zmierzone wyniki są.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Cześć wszystkim 👋 Chciałbym w jakiejś widocznej na horyzoncie przyszłości zmienić akwarium na większe, z nowymi szybami (bez rys). Taki projekt w oparciu o firmy specjalizujące się w produkcji zbiorników na pewno tani nie będzie stąd pomysł, że może dałoby się zrobić takie akwarium samodzielnie. Jako że litraż miałby być spory to jednak nie ufałbym sobie występującemu w roli szklarza i pomyślałem, że mógłbym zrobić akwarium ramowe. Mam dostęp do znakomitego i dla mnie darmowego spawacza (mój Tata) co obniżyłoby znacznie koszty wykonania ramy. Zamiast szyb mógłbym użyć płyty akrylowej, którą też prawdopodobnie mógłbym kupić z jakąś dobrą zniżką. Niestety na tym etapie pomysł rozbija się o brak doświadczenia i wiedzy. Może ktoś z forumowiczów ma jakieś wskazówki / rady itp.? W pierwszej kolejności chciałbym ustalić czy taki pomysł ma w ogóle rację bytu. Później należałoby pewnie jakoś sensownie zaprojektować konstrukcję ramy i dobrać grubość płyty akrylowej. Wstępnie myślałem o zbiorniku o wymiarach 250x80x60. Będę wdzięczny za wszelkie sugestie, rady, linki do artykułów itp. Pozdrawiam!
    • Trzeba coś zaktualizować wątek  Myślę, że przyjemną formą będzie aktualizowanie wg wcześniejszych punktów. 1. "Technikalia". Wykonałem nowe oświetlenie. Miało być na diodach Power Led, ale jakoś mnie spłoszyła ilość lutowania. Może zbyt pochopnie odpuściłem, ale finalnie skończyło się na dwóch belkach z modułami LED. Na belce przedniej amontowałem 34 szt. modułów białych 9000K, 10 szt. modułów niebieskich oraz 10 szt. modułów czerwonych. Na belce tylnej zamontowałem 10 szt. modułów białych 6500K. Całością steruje sterownik Palabras Led Dimmer Pro. Tym razem do połączenia lamp z zasilaczem użyłem wtyczki wielopinowej żeby łatwo się to rozpinało (zdjęcia poniżej). Z technicznych spraw, to dołożyłem jeszcze do modułu filtracyjnego dwie saszetki po 100ml Purigenu. Zobaczymy jak to wpłynie na poziom NO3. Stale w zbiorniku mam jakieś 40-50mg/l. Może uda się coś z tego urwać. Jeśli chodzi o filtrację, kaseciaka muszę teraz czyścić co około 1,5 miesiąca. Jednak wielkość ryb robi swoje. Ale dalej uważam, że jest to znakomity w obsłudze rodzaj filtracji. 2. Hydroponika. Rośliny, które dumnie nazywam hydroponiką, spłatały ostatnio figla. Tzn. sama instalacja spłatała figla. Okazało się, że pod moją nieobecność zatkała się rurka odprowadzająca wodę i woda wylewała się już górą na pokrywę. Na szczęście pokrywa ze swoimi klapami ma lekkie załamanie do środka i wszystko ściekało do akwarium. Inaczej byłby niezły klops. Poprawiłem to w ten sposób, że zamiast dwóch rurek łączących się w jedną i kończących kranikiem są dwa osobne kolanka o większej niż wcześniej średnicy i woda powrotna kapie sobie po prostu na taflę wody. Dzięki temu rozwiązaniu odpadł mi też upierdliwy problem związany z ustawianiem przepływu na pompce tak żeby doniczki nie napełniały się szybciej niż odpływa woda. Teraz pompka działa sobie na "maksa" a woda i tak pięknie odpływa bez najmniejszych problemów. Wydaje mi się, że rośliny mają się dzięki temu lepiej bo poziom wody jest stabilny. Przed tą modyfikacją wody było albo za dużo albo za mało a bardzo rzadko tyle ile planowałem żeby było 3. Obsada. Obsada co do ilości się nie zmieniła. Ryby podrosły i "przybyczyły". - Nimbochromis Polystigma - Ujawnił mi się trzeci samiec, czyli mam układ 3+3. Zapewne przyjdzie konieczność skorygowania tego układu, ale na razie nic nie zmieniam bo nie ma jakichś awantur w zbiorniku a Panowie pokazują piękne barwy (nie licząc tego, który ujawnił się jako ostatni). Samice co chwila inkubują, ale jestem przekonany, że tarło odbywa się tylko z dominującym osobnikiem. Samiec beta próbował swoich sił, ale jak "alfa" zobaczył co się święci to szybko skasował mu amory. - Stigmatochromis Tolae - Dominujący samiec w jakiejś nocnej walce stracił oko. Było napuchnięte i białe przez długi czas aż w końcu po prostu odpadło. Nie ma odsłoniętego oczodołu, ale wygląda tak jakby odkleiła się soczewka i pozostało tylko płaskie oko. Nie widać żeby w ogóle się tym przejął. Dalej zajmuje rewir pod kaseciakiem i nadal nikogo tam nie dopuszcza. Dziwny osobnik. Szczerze mówiąc nie jestem zadowolony z tego gatunku. Samiec dominujący jest praktycznie niewidoczny ponieważ non stop siedzi w swojej "jamie" a samiec beta i samica to takie "szare myszki". Chyba w przyszłości usunę ten gatunek z akwarium. - Exochochromis Anagenys - nadal nie udało mi się dokupić samic i pływa układ 1+1. Samica jest sporo mniejsza od samca ale jakoś daje radę. Miała słabszy okres ale udało się jej wrócić do formy i troszkę ciałka przybrała. Samiec ładnie wybarwiony. Samica nie bardzo. Jeśli uda mi się dokupić ładne samice to niewątpliwie będzie cieszył oczy ten gatunek bardziej.  - Protomelas sp. "mbenji thick lips" - niezmiennie jest to mój faworyt z tej obsady. Gdybym mógł cofnąć czas to zrobiłbym albo zbiornik jednogatunkowy z tymi rybami albo byłby jednym z dwóch gatunków. Stanowczo za mało ich kupiłem  Nie widziałem nigdy pyszczaków, które na lini samiec - samica byłyby tak delikatne w zalotach. Nie wiem czy to przypadek po prostu czy ten gatunek tak ma, ale samiec w obejściu z samicą zachowuje się jak rybi dżentelmen. Pomimo, że samica inkubowała już kilka razy, momentu tarła nie udało mi się zaobserwować.  - Dimidiochromis Strigatus - jestem prawie pewny, że układ który mam to 3+5. Samiec dominujący jest po prostu obłędnie ubarwiony. Pięknie rządzi w stadzie i widać go w całym zbiorniku. W przyszłości pewnie będę musiał pozbyć się jednego samca a może i dwóch ale na razie, tak jak i w przypadku Nimbochromisów nie podejmuję żadnych kroków. Nie ma drak to niech pływają. Samiec ma większą motywację żeby "trzymać" kolor   - Aristochromis Christyi - co tu dużo mówić, rasowy drapieżnik. Na większe kęsy jedzenia rzuca się jak bestia  Na razie innym mieszkańcom nie dokucza. Zaczął pokazywać lazurowy kolorek na pokrywach skrzelowych i czasami delikatnie opalizuje na bokach. Piękna ryba.  W zbiorniku miałem jakąś niepokojącą sytuację. Ryby miały kiepskie odchody pomimo tego, że jadły normalnie. Kilka miało jakby kaszel i kilka ocierało się o wszystko. Obstawiałem przywry i przeprowadziłem kurację Capisolem. Dwa etapy zgodnie z instrukcją producenta. Pomogło i sytuacja wróciła do normy. Nie obserwuję obecnie żadnych niepokojących zachowań. 4. Karmienie. Nadal karmię pokarmem Aller Aqua Futura, ale po wykorzystaniu obecnego zamówienia będę się "przesiadał" na pokarm Aller Aqua Bronze. Futura jest już po prostu za mała. Bronze planuję zakupić w granulacji 3 albo 4mm. Jeszcze muszę przemyśleć sprawę. Dodatkowo co 2-3 dni karmię mrożoną stynką pokrojoną na mniejsze fragmenty. Ten pokarm znika w ułamku sekundy. Na prawdziwe mięso te ryby rzucają się jak jakaś horda  Nawet nie ma możliwości na to popatrzeć bo jak wrzucam fragmenty rybek to po kilku sekundach nie ma już ani jednego. Poniżej kilka zdjęć ryb jakie udało mi się wykonać. Zdjęcia nie są podkręcone żadnym filtrem. To surowe pliki z mojego starego Nikona  
    • @Przemysław Woźniak super robota i bardzo ładny efekt końcowy  
    • Świetny poradnik i super efekt finalny. Temat przypiąłem, dzięki temu będzie go łatwo znaleźć.
    • Dzięki cennym radom z tego Forum udało mi się stworzyć za nieduże pieniądze aranżację akwarium, w pełni zaspakajającą moje oczekiwania. Chwaliłem się nią przed ponad rokiem w dziale „Przedstaw się i swoje akwarium”. Jak wtedy pisałem, świadomie zrezygnowałem z tła strukturalnego na rzecz sterty kamieni: prawdziwych i modułów DIY. Te moduły, bo to o nich rzecz będzie, zamawiane u profesjonalnego wytwórcy kosztują, z tego co się orientuję, kilkadziesiąt do kilkuset złotych za sztukę. Ja mam ich 19, plus obudowa komina i kosztowało to mnie z 400 - 500 złotych. Teraz chciałbym podzielić się moimi doświadczeniami z zakresu „kamieniotwórstwa”. Zastrzegam – rewelacji nie będzie, w końcu korzystałem z wiedzy obecnej na tym Forum, ale pewne kwestie rozwiązałem inaczej – może te pomysły przydadzą się kolejnym pokoleniom „kamieniotwórców”. Moduły tworzyłem z różnych materiałów i różnymi technikami. Większość wykonana została z zaprawy Ceresit CX5, używałem także Ceresit CR 65. Każdorazowo wzmacniałem mikrozbrojeniem i paskami siatki tynkarskiej. Jeśli idzie o technikę – większość to odlewy w formach zdjętych z prawdziwych kamieni, jest też parę stworzonych całkowicie od podstaw. Oddzielną kwestią jest osłona komina i od niej zacznę. 1.       Komin Osłona komina to jedyna dekoracja na stałe związana z akwarium. Zrobiłem ją z płyty styroduru sklejonej podwójnie - grubości 8 cm. Kawałki o wymiarach: szerokość ścianek komina i 2/3 ich wysokości złączyłem pod kątem prostym. W pierwszej kolejności użyłem silikonu – nie sprawdziło się. Natomiast klej cyjanoakrylowy  do styroduru zrobił robotę. Następnie gorącym nożem wyrzeźbiłem pożądany kształt. Gotowe elementy podkleiłem też na cyjanoakryl płytami ze spienionego PCV 5 mm, tym razem o wymiarach ścianek komina.   Styrodur obłożyłem zaprawą – warstwa grubości ok. 1 cm, bez siatki tynkarskiej. Siatkę natomiast przykleiłem cyjanoakrylem w dolnej części osłony, nie pokrytej styrodurem, żeby dać lepszy chwyt dla zaprawy. Całość oczywiście wymoczyłem i pomalowałem. Gotową osłonę przykleiłem silikonem do komina. Teraz widzę, że prościej by było zmontować formatki z PCV pod kątem prostym i na to nałożyć piankę montażową, a po stwardnieniu odpowiednio ją wyrzeźbić. Może to być też pomysł na tworzenie tła strukturalnego.     2.       Odlewy Masę na formy, jak to było opisywane na Forum, robiłem z silikonu uniwersalnego zmieszanego z mąką ziemniaczaną w proporcji 2 tuby na kilogram. Formy również wzmacniałem siatką tynkarską. Kamienie przed zrobieniem formy i formę przed wyklejeniem jej zaprawą smarowałem olejem jadalnym. Mój pierwszy kamień zrobiłem pełny. Wymyśliłem sobie, że skorupa położona otworem na dnie stworzy martwą przestrzeń. Oczywiście nie ulałem go w całości z zaprawy – ważyłby tyle co prawdziwy. Skorupę puściłem, jak łódkę na wodę, i nakładłem do niej drobnych kamieni, aż zaczęła tonąć. Po wyschnięciu wypełniłem ją pianką montażową i tymi kamieniami, a po stwardnieniu pianki całość zamknąłem zaprawą. Powstał kamień niewiele cięższy od wody. Na zewnątrz swoje waży, ale w akwarium prawie nic. Zaleta takiego rozwiązania to większa możliwość aranżacji  można go dowolnie układać. Wady – niepotrzebna robota i mniej miejsca dla ryb do chowania się. Reasumując – nie idźcie tą drogą. Pozostałe moduły to skorupy mniej lub bardziej otwarte od tyłu i w dół. Odpowiednio ułożone zapewniają dostateczny przepływ wody. Starałem się, żeby grubość ścianek wynosiła około 10 mm. Nie zawsze się to udawało, bo zaprawa, zwłaszcza Ceresit CR 65 potrafi spływać. Trochę pomaga siatka tynkarska. Moduły po wyjęciu z formy trzeba wykończyć: oszlifować ostre krawędzie i wypełnić ewentualne ubytki. Mikrozbrojenie zostawia włoski na powierzchni kamienia – można je opalić. No i oczywiście wymoczyć, zmieniając wodę, aż będzie czysta. 3.       Kamienie tworzone samodzielnie od podstaw Największe kamienie zrobiłem całkowicie samodzielnie. Jako kopyta użyłem worków na śmieci wypełnionych mokrą ziemią ogrodową. Piasek też by się pewnie nadał, ale ziemię miałem akurat pod ręką. Ważne, żeby była mokra, bo wtedy się lepiej formuje. Worek trzeba zamknąć i trochę skręcić, żeby zawartość była ściśnięta – daje się wtedy uzyskać pożądany kształt. W przeciwnym razie całość się rozłazi i powstaje taki płaski placek. Istotne jest, żeby ścianki modułu sięgały za maksymalną średnicę bryły. Biorąc za model kulę – żeby to było jej ¾ a nie połowa. Kamienie wyglądają wtedy naturalnie i łatwo się je układa. Dotyczy to także odlewów. Powierzchnia naturalnych kamieni nie jest idealna – są różne zagłębienia, wygórowania, pęknięcia. Części wystające są bardziej wyszlifowane, w zagłębieniach jest więcej nierówności. Te niedoskonałości można uzyskać zacierając wiążącą już zaprawę. 4.       Jak malować i dlaczego to nie ma sensu Moje moduły malowałem farbą akrylową Dekoral z atestem dla dzieci. Podkład w kolorze neutralnym – beżowym albo szarym. Następnie w 2 spryskiwaczach do kwiatów rozrabiałem mocno rozwodnioną farbę – w jednym jasną, w drugim ciemną i opryskiwałem z dużej odległości naprzemiennie, wiele razy. Opryskiwać trzeba w niewielkich ilościach, bo jak jest za dużo farby to się zlewa i ścieka. Trzeba też zachować odstęp czasowy między kolejnymi kolorami, żeby poprzednia warstwa przeschła. Zdjęcie po lewej pokazuje efekt tej twórczości, po prawej jest autentyczny granit. Na prawdziwych kamieniach w różnych zagłębieniach gromadzi się brud. Dlatego w te miejsca dawałem troszeczkę czarnej farby i następnie dotykałem ją mocno namoczonym ręcznikiem papierowym. Farba się rozmywała dając naturalny efekt. Widać to na zdjęciach obudowy komina. A teraz zdradzę Wam największy sekret (tylko nie mówcie nikomu): to malowanie nie ma sensu. Kamienie w akwarium  malują się same. Kiedy to odkryłem, przestałem  malować i nic się nie dzieje. Nowe moduły po miesiącu stają się nie do odróżnienia od starych. No chyba, że ktoś tak prowadzi akwarium, że żadne glony mu nie rosną – wtedy pędzel, spryskiwacze, Alleluja i do przodu. U mnie nie ma takiej potrzeby. Na końcu przedstawiam najświeższe zdjęcie mojej aranżacji. Konia z rzędem temu, kto odróżni malowane moduły od niemalowanych. 5.       Dalsze plany Niebezpieczeństwem takiej koncepcji aranżacji jest to, że łatwo zacząć, trudniej się zatrzymać. Człowiek patrzy i myśli: „A może tak jeszcze jakiś głazik dorobić?” Ja tak przynajmniej mam. I dorobię. Już wiem gdzie brakuje. Ponadto chcę ulać kilka płaskich płytek, pomalować je na ciemno  i włożyć za aranżację w miejsca, gdzie prześwituje tylna szyba.   Reasumując: Najprostsze i najtańsze są moduły robione na workach foliowych, oczywiście jeżeli naszym celem jest stworzenie czegoś na kształt otoczaków. Trzeba tylko trochę pokombinować, żeby osiągnąć efekt prawdziwego kamienia. Pewnie bardziej złożone kształty też da się tak zrobić, ale to może wymagać więcej praktyki i talentu rzeźbiarskiego. Odlewy wymagają więcej pracy i są droższe, trzeba zdobyć kamienie na wzór, za to zamierzony rezultat jest bardziej pewny. W aranżacji tego typu jak moja nie ma sensu się silić na jakieś bardzo wyszukane kształty modułów, robotę robi ich ilość i wielkość.  No i malowanie tylko dla chętnych.   A tak się aktualnie prezentuje moje Malawi      
    • Proszę zdjęcia pod pokrywą. Ja mam zrobioną ramkę z profilu do płyt kartonów gipsowych. Daję to możność przesuwania lamp jak się chcę . Na zdjęciu światło ustawione na 50%
    • Super opisane, wygląda na łatwe do zrobienia. @jaras można prosić o zdjęcie już zamocowanych do pokrywy?
    • Fajny prosty opis jak to ogarnąć, dzięki @jaras 👊 @Bartek_De Bartku może przydałoby się przypiąć ten poradnik w dziale DIY, żeby nie zaginął w przepastnych zasobach naszego forum? 
    • Kurczę, teraz wygląda to na banalnie proste... Nie wiem gdzie ja zabrnąłem w internecie, że wydawało mi się to skomplikowaną pracą elektryczną  Cena też w sumie minimalna. Chyba pomimo nowej lampy na modułach, w niedalekiej przyszłości zrobię sobie też takie dwie sztuki dla porównania  Dzięki @jaras za taki "łopatologiczny" schemat 🍻
    • Witam. Chciałbym podzielić się z Wami małym poradnikiem- jak zrobić tanią lampę na power LED ach 3w zasilaną 24v, sterowalną za pomocą sterownika Leddimerpro lub Tc 420 i podobne - sterowanie PWN. U mnie, na akwarium 230x70x65h potrzebne były 2 lampy po 30cm długości i 16cm szer. Oświetlają równo cały zbiornik.  Co potrzeba do jednej lampy: - 12szt diod power LED wraz z podstawką pcb 3w (najlepiej kupić już zlutowaną) -2 szt. Driver stałoprądowy Ldd-700l - klej termo przewodzący  - zasilacz 24v  - profil alu do ledow -  16cm szer. wraz z szybką z pleksi oraz zatyczkami. Profil kupuję się na wymiar, ja wybrałem do 12diód w jednej lampie - 30cm. - przewód 4 żyłowy najlepiej 1.5mm Diody oraz drivery należy przykleić na klej termo przewodzący do profila alu, później wszystko polutować według rysunku, jeden kanał 6szt diód przez zasilaniu 24v. Założyć pleksi oraz zaślepki wiercąc wcześniej otwór na przewód i tyle. Lampa nie trzeba moim zdaniem uszczelniać żadnym klejem. Pleksi na wcisk w zupełności wystarczy.  Uwagi  - lampy dość mocno się grzeją, u mnie 2szt, podnoszą temp. wody o 2stopnie  - drivery trochę piszczą, szczególnie na małych wartościach mocy - ja dopiero je słyszę, jak otworzę pokrywę, ale komuś może to przeszkadzać. -Temperature barwową diód należy dobrać indywidualnie. Ja wcześniej miałem w jednej lampie 6szt 12000k oraz 6szt WFS , dla mnie to światło było sztuczne. Teraz mam 8500k - 12szt w jednej lampie i moim zdaniem efekt jest super. światło mam wysterowane na 50% mocy. Przy mniejszych zbiornikach. Śmiało wystarczy jedna linia w jednej lampie składająca się z 6 diod 3W Lampę bezpośrednio można podłączyć pod zasilacz 24v lub pod sterownik. Jeżeli ktoś chce mieć to podpięte pod zasilanie 12v,  to zamiast 6 diód na jeden kanał, podpina 3szt. Wszystko kupowałem na allegro  Koszt wykonania jednej lampy około 100zł  
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.