Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Witam mam pytanko jaki sciemniacz będzie współpracował z power ledami. Mam belkę z 34 szt 1w power led epistar: 12- 6500k, 12-8500k,  10 full spektrum. Kupiłem taki http://allegro.pl/sciemniacz-kontroler-radiowy-do-tasm-led-mini-144w-i5631281052.html?snapshot=MjAxNy0wMi0yOFQwNTozNzoxNy43NDJaO2J1eWVyOzM1N2NmOTE2ZWEwMWM1YjA3ZDA0ZWUxNzBhOGYzODE1NGQxNjE2ODUwOTU4YzI4ZThhYjA4NmExZWQwMzFiNjQ%3D ale niestety nie działa. 

Opublikowano

A jak te trzy rodzaje diod 1W są połączone i jaki masz zasilacz do tego ?

Mozesz wieczorkiem cyknąć fotkę jak to świeci? bo jeśli diody do hodowli marihuany nie są równomiernie rozmieszczone na belce to wyjdą takie różowe placki na górze.

Jesteś zadowolony z efektu jak to świeci?

Opublikowano (edytowane)
14 godzin temu, deccorativo napisał:

A jak te trzy rodzaje diod 1W są połączone i jaki masz zasilacz do tego ?

Mozesz wieczorkiem cyknąć fotkę jak to świeci? bo jeśli diody do hodowli marihuany nie są równomiernie rozmieszczone na belce to wyjdą takie różowe placki na górze.

Jesteś zadowolony z efektu jak to świeci?

Heniu jeśli chodzi o Marysie to żniwa będą obfite jasnooo :),,,,

Dla rybek to chyba troszkę ( za ) jasno?

też polecam ....  http://palabras.pl/#/leddimmer   

Edytowane przez Dariusz
Opublikowano

Po obejrzeniu filmiku projektanta tego światełka to powiem że::(

1/ 34 szt diod 1W połączono szeregowo i zasilono driverem 300mA czyli zasilaczem stałoprądowym więc żaden sterownik czy Romka czy ten kupiony przez autora tematu za 14 zł nie będzie na tym działał.  Trochę też nie logiczne sterować jeden kanał sterownikiem Romka z 4 kanałami ale to 112l chyba więc jeśli byłaby kiedyś decyzja o  zmianie na baniak 600l to tylko wtedy warto wydać na zaś 150zł na sterownik.

Takie cudo zawsze świeci na maxa i ustawia takie sumaryczne napięcie diod by z ich maksymalnego prądu 350mA płynęło zawsze 300mA poza tym startem ,więc się grzeje to na maxa . Jak driver nie ma miękkiego startu to tak jak na filmiku - najpierw jest wybuch światła jak przy atomówce a potem ustala się te świecenie na max i żadnej regulacji nie zrobisz ( regulowane drivery to są ale to chore pieniądze)

Moim skromnym zdaniem elektronika nie projektował to elektronik- akwarysta.

2/ Poza brakiem jakiejkolwiek regulacji światłem, diody dobrano jak napisałem -pod hodowlę marychy, czyli do baniaczka stricte roślinnego a nie pod ryby które tam pływają.

3/ Brakuje także światła nocnego niebieskiego które zazwyczaj ( poza wyjątkami) jest pożądane, tak jak świt i zmierzch.

4/ Zapala się to i gaśnie jak świetlówki a nawet z wybuchem światła więc IMHO stresuje i straszy ryby każdego dnia.

5/ Widać w których miejscach są te diody do marychy i ryby jak podpłyną wysoko to mają efekt kameleona , przy dnie tego już nie ma.

Oczywiście da się to przerobić tak by było to regulowane a nawet w pełni automatyczne oświetlenie do akwarium Malawi ale  na pewno wymaga zmiany zasilacza, połączeń między diodami, wywalenia tych 6500K  i zmianę na ledy niebieskie .

Samą konstrukcję belki bym pozostawił bo jest elegancka  ale szybę nakrywową bym dał jednak - nic ci jeszcze nie wyskoczyło na podłogę? jeśli jeszcze nie to na pewno się zdarzy.

Wtedy belka się upraszcza - nie wymaga osłony z plexy.

Jeśli podejmujesz temat wymiany tych elementów , zakup nowego zasilacza i sterownika, wymiany diod oraz zmianę połaczeń to mogę pomóc jak to zrobić samemu.

Może takie możliwości by cię zadowoliły bo to by było najtaniej i najmniej przeróbek.

 

 

Opublikowano

Generalnie mam w planach przenieść to oświetlenie do baniaka 300l a do tej 112 wrzucę muszlowce z 60l.  Po dłuższym zastanowieniu i przeczytaniu kilku tematów na forum dochodzę do wniosku że najlepszym rozwiązaniem będzie przerobienie tego oświetlenia (chętnie zasięgne twoich rad odnośnie przerobienia tej belki)   W tej chwili mam też oświetlenie tzw.  nocne,  kupiłem 2 niebieskie diody i podłączyłem pod osobnym zasilacz. 

Opublikowano

Po pierwsze to dopiero teraz skojarzyłem że w twoim  odrębnym temacie pokrywy do 300l opisujesz tą belkę  led , a w tym belkę pomijasz a piszesz o ściemniaczu belki do 140l. - teraz chcesz ja przerobić do 300l a co z diodami niebieskimi które masz na odrębnym zasilaczu - litości.

Może poproś moderatora by to jakoś poskładał - oświetlenie ze ściemniaczem do 140l jako jedno a pokrywę jako drugi temat ale już bez belki od 140tki.

Wątpię by się dało przerobić belkę długości 80 cm do takiego baniaka 300l o nie znanych wymiarach :angry:ale raczej nie jest to 80cm długości. Trzeba robić nowe oświetlenie do 300l

:)Może weż się ogarnij - pomyśl i opisz dokładnie co masz do przerobienia w tej 140l a  co chcesz uzyskać w tej nowej 300l ale napisz wszystkie chciejstwa by nie wyciągać tego z ciebie jak flaki z oleju po jednej wiadomości jak z tym niebieskim..

Może zacznij od zmiany tytułu na Belka ze ściemniaczem do 300l pod pokrywę z pcv , bo to co tu pokazujesz to jest belka nad otwartym 140l.

Moim zdaniem do tego nowego baniaczka xxx długości trzeba robić nową belkę z full hermetyzacją albo klasyczne u nasz moduły RGB + White 11000K  wszystko na IP68 i do tego albo Sterownik Romka albo te chińskie w paśmie WiFi które pokazałem.

 

 

 

 

 

Opublikowano

Sory za ten bałagan w "zeznaniach". Głównie chciałem się dowiedzieć czy do tych ledow można podłączyć jakiś sciemniacz. Uzyskałem odpowiedz,  dziękuję. Myślę że temat do zamknięcia. Deccorative dzięki za poświęcony czas. Odezwę się na pw jak będę miał jakieś pytanka odnośnie nowego oświetlenia. Do tego czasu przestudiuje trochę forum. 

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Poglądowo do wypowiedzi @lukBB bo też mam w ramce z tym, że ja mam przez długość akwarium.
    • Witaj, ja panel ledowy mam osadzony na ramce z kątownika aluminiowego bodajże 1,5x1,5. Całość mam położone bezpośrednio na wzmocnieniu podłużnym. 
    • Witaj, możesz pomyśleć o sklejeniu czegoś ze szkła, ja tak zrobiłem lampa leży na dwóch wspornikach w kształcie litery T , które stoją na wzmocnieniu poprzecznym na środku akwa. Na tym zdjęciu mniej więcej to widać.
    • Cześć. Planuję zrobić lampę DIY do akwarium Malawi 100x50x50 i szukam inspiracji dotyczących samego montażu lampy nad akwarium. Interesują mnie rozwiązania DIY, a nie gotowe lampy typu Chihiros czy Skylight. Jak rozwiązaliście: mocowanie szerokiego profilu/radiatora aluminiowego, nóżki opierane o szybę, kątowniki lub płaskowniki aluminiowe, belki oparte bezpośrednio na akwarium, inne estetyczne sposoby montażu nad otwartym zbiornikiem? Jeśli macie zdjęcia swoich lamp i mocowań, będę wdzięczny za fotki oraz informację z czego wykonaliście uchwyty. Zależy mi na estetycznym wykonaniu, bo akwarium stoi w salonie.
    • Aristochromis christyi – to jedyny przedstawiciel rodzaju Aristochromis o charakterystycznym kształcie pyska, który przypomina dziób drapieżnego ptaka lub jak pisze Ad Konings „arystokratyczny nos”. To właśnie temu wyjątkowemu kształtowi pyska zawdzięcza on swój przydomek – Jastrząb z Malawi. Fot. Łeb dorosłego samca Aristochromis christyi z profilu. Gatunek ten występuję w całym jeziorze głównie w strefie przejściowej. Osiąga dość znaczne rozmiary, samiec dorasta do ok. 30 cm., samica jest nieco mniejsza i osiąga 25 cm. Jest typowym rybożercą, a jego menu składa się głównie z przedstawicieli ryb z grupy "Mbuna". Osobliwa budował pyska przystosowała Aritochromis  do chwytania znacznych rozmiarów ryb stanowiących nawet 1/3 długości jego ciała. Fot. Ukazuje rozmiar „paszczy” dorosłego osobnika Dymorfizm płciowy u tego gatunku jest bardzo wyraźny ale dopiero u dorosłych ryb młode wyglądają identycznie – srebrzyste ciało z charakterystyczną wyraźną skośną czarną pręgą. Dorosłe osobniki jak już wspomniałem różnią się znacznie, jeżeli chodzi o kolorystykę samice pozostają podobne do młodych, może trochę ciemnieją ale wydaje mi się, że jest to bardziej cecha konkretnego osobnika i diety. Samce natomiast z wiekiem nabierają coraz więcej niebieskiego odcienia, który zaczyna od głowy „rozlewać” się na resztę ciała choć pełne wybarwienie osiągają dopiero w okresie zalotów i tarła. Dodatkowo u samców wydłużaniu i zaostrzeniu ulegają płetwy – grzbietowa posiadająca mnóstwo pomarańczowych plam, której górną krawędź okala biło-pomarańczowy pas i odbytowa, która dodatkowo zabarwia się na kolor pomarańczowy z wyraźnymi białymi atrapami jajowymi. Fot. Młode osobniki, które już przy rozmiarze ok. 9 cm. wykazywały rywalizację wewnątrzgatunkową. Fot. Dorosły samiec.   Fot. Dorosła samica.   Opisywany gatunek nie należy do szybkich pływaków, preferuje polowanie z zasadzki w dość osobliwy sposób. W trakcie polowania ustawia się głową w dół i bokiem do potencjalnej ofiary, potrząsa przy tym ciałem co ma imitować ranną lub chorą rybę. W momencie kiedy nieuważna ofiara zbliży się zbyt blisko do „Jastrzębia” następuje błyskawiczny atak, a duże i silne szczęki nie dają jej żadnych szans. Fot. Dorosły samiec „wiszący” w toni i przygotowujący się do ataku.   Pierwszy raz młode Aristochromis zobaczyłem „na żywo” w 2005 r. na giełdzie akwarystycznej w Łodzi przy. ul. Św. Teresy. Zaraz po powrocie do domu zacząłem czytać na temat tego gatunku ale szybko okazało się, że z uwagi na rozmiar osiągany przez rybę nie będę w stanie zapewnić jej odpowiedniej przestrzeni. Jednak już wtedy wiedziałem, że kiedyś będę cieszył się widokiem Jastrzębia z Malawi siedząc we własnym fotelu. Jako, że w akwarystyce cierpliwość to ponoć podstawa, stadko sześciu młodych około 6 centymetrowych Aristochromis christyi trafiło do mnie w kwietniu 2017 r. Młodzież trzymała się razem do osiągnięcia ok. 9-10 cm. Ryby karmione były sztucznymi pokarmami premium i raz w tygodniu mrożonymi krewetkami, zresztą tak jest do obecnej chwili. Gatunek ten rośnie zdecydowanie wolniej niż inne popularne wśród akwarystów drapieżne pielęgnice z jeziora Malawi. W tym okresie zaczęła uwidaczniać się umiarkowana agresja wewnątrz gatunkowa i odtąd ryby wolały przebywać pojedynczo w różnych miejscach zbiornika. Zarówno u młodych jak i dorosłych ryb nie zaobserwowałem znaczącej agresji w stosunku do innych gatunków, nawet podczas tarła samiec był dużo spokojniejszy niż przedstawiciele rodzaju Nimbochromis czy Dimidiochromis.   Fot. Dorosły samiec podczas karmienia mrożonymi krewetkami „z ręki”. W grupie zdecydowanie szybciej rosły samce, których jak się okazało były dwie sztuki i przy rozmiarze 13 cm. byłem ich już pewny, a przy około 15 cm. dokonałem redukcji stada zostawiając w zbiorniku parę, która w zdrowiu pływa w nim po dziś dzień. Fot. Para dorosłych Aristochromis christyi. Para dość regularnie podchodziła do tarła jednak pierwsze trzy razy samica nie donosiła ikry i wypluwała ją po kilku dniach ale z czasem udało się jej dochować młode. W czasie tarła samiec oczyszcza dno z grubszych frakcji i kopie krater średnicy ok. 30 cm., do którego wabi samicę i tam dochodzi do tarła. Tak jak wcześnie już wspominałem samiec podczas tarła nie był zbyt zaborczy ani dla samicy ani dla innych gatunków i to pomimo faktu, że mój zbiornik jest zbyt mały dla Aristochromis w obsadzie wielogatunkowej ale o tym później. Fot. Samiec podczas przygotowywania tarliska. Moje wnioski na temat Aristochromis christyi oparte zostały na prawie pięcioletnim już okresie obserwacji tego gatunku w moim standardowym 720 l. W tym miejscu muszę wyraźnie zaznaczyć, że jest to zbiornik zdecydowanie za mały by trzymać Aristochromis w obsadzie wielogatunkowej tym bardziej, że jedynymi (z uwagi na rozmiary i dietę) słusznymi towarzyszami dla niego są inni silni przedstawiciele drapieżników z jeziora Malawi, np. z rodzaju: Buccochromis, Champsochromis, Dimiodiochromis, Nimbochromis czy Tyrannochromis. Nie byłbym jednak sobą gdybym nie pochwalił się sukcesem w zbudowaniu relatywnie zgodnej obsady wielogatunkowej złożonej obok Aristochromis z kilku gatunków z ww. rodzajów drapieżników. Moim zdaniem podstawą budowania zgodnej obsady jest zakup młodych ryb w jednym momencie co pozwoli im przyzwyczaić się do siebie, „nauczyć” się dzielić zbiornik i ustalać hierarchię w miarę wzrostu. Niewątpliwe jednak wiele też zależy od czynnika, na który żaden malawista nie ma wpływu czyli „charakteru” poszczególnych osobników w obrębie danego gatunku. Co do zasady nie zalecam jednak budowania wielogatunkowej obsady wokół Aristochromis christyi w zbiorniku 720 l. Uważam, że za minimum należy tu przyjąć zbiornik o wymiarach 250 x 70 x 70 cm. Natomiast zbiornik 200 x 60 x 60 cm. z całą pewnością można uznać za wystarczające zaplecze dla stworzenia jednogatunkowej obsady z Aristochromis christyi, oczywiście w układzie z jednym samcem. Fot. Dorosły w pełni wybarwiony samiec. Z całą odpowiedzialnością mogę stwierdzić, że jest to jeden z moich ulubionych gatunków spośród drapieżników z jeziora Malawi i zawsze będę go brał jako pewniaka budując w przyszłości obsady moich zbiorników. Mam nadzieję, że również Wam udzieli się mój podziw i sympatia dla Jastrzębia z Malawi i ryba ta „padnie” wyborem każdego malawisty, który dysponuje odpowiednio dużym akwarium.   Literatura: Konings A., 2003. „Back to Nature”.  Przewodnik po świecie pielęgnic z Malawi.  Konings A., 2016. „Malawi cichlids in their natura habitat” 5rd Edition. Cichlid Press, El Paso, USA. Łątka L., Sierakowski W., 2018. “Pielęgnice jeziora Tanganika i Malawi”. Wydanie pierwsze. Angraf, Piła.  
    • A nie zabaczyłeś, że jesteś na forum ryb z j. Malawi nie z Tanganiki? Polecam forum tanganiki, tam na pewno otrzymasz rzetelną informację.
    • Witam wpadłem na pomysł żeby przerobić moje 100l pod gatunki z Tanganiki. Kupiłem skały ‘elephant skin’ i ułożyłem małą konstrukcje w jednym z rogów. Dolożylem trochę roślin dla lepszego efektu wizualnego Microsorium Pteropus i Anubias barteri.  Reszta to drobny jasny piach i kupiłem około 25 wielkich muszli po ślimakach escargot- Helix pomatia(jeszcze nie dojechały). Plan jest taki żeby obsadzic parą Julidochromis transcriptus i kupić około 6 Neolamprologus multifasciatus, Jakieś sugestie, przeciwskazania co do obsady? Samo akwarium jakieś uwagi ? Filter oase 200 thermo, lampa chichiros b series. TDS wody kranowej 388pp.    (zdjęcia zrobione kilka minut po zalaniu) Pozdrawiam.      
    • A czemu nie ?  Ja bardzo dużo piszę codziennie zawodowo i nie mam już siły i przede wszystkim czasu na pisanie dla przyjemności 🤷‍♂️ Dlatego dla mnie osobiście spotkanie/spotkania to najważniejsze daty w kalendarzu... Szkoda, że jest nas na spotkaniach mniej, dlatego zachęcam każdego do przyjazdu tym bardziej, że jest dobre połączenie PKP z Prudnikiem. Zawsze będę mógł opowiedzieć o swoich doświadczeniach z drapolami choć nie wiem czy faktycznie kogoś to interesuje. Poszukam tez i wrzucę na KM krótki artykuł, który poczyniłem kilka lat temu w tym zakresie na przykładzie Aristochromis christyi, ukazał się on co prawda jedynie w języku angielskim ale mam gdzieś pewnie "rękopis".
    • A czemu nie tu? Wiele razy rozmawialiśmy, nie tylko w Pokrzywnej, ale nie jest moją rolą pisanie tutaj na temat funkcjonowania Twojego akwarium z drapolami😉
    • Wszyscy mają racje aaaale nie do końca 😉 ale na szerszą rozmowę zapraszam na spotkanie do Pokrzywnej ☝️😁 PS. @pozner z tego co ja pamiętam to byłeś przy wielu moich rozmowach właśnie w Pokrzywnej ale widocznie tylko ja byłem trzeźwy 😁😉🤣
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.