Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Dokładnie, akwarium jest w pełni dojrzałe, więc zasiedlanie jest błyskawiczne. A trzeba pamiętać, że bakterie nitryfikacjne potrafią się osadzać nawet na domowej armaturze ;) Sam czyszczę gąbki na wlotach do filtrów dość często (nawet co tydzień) pod gorącą kranówką i po tygodniu śluz nitryfikacyjny znowu jest obfity.

"Test" miałby sens gdyby startować akwarium na samym cyrkulatorze, dając jakąś pożywkę - wtedy sprawdzilibyśmy rzeczywiście to co chcemy sprawdzić.

Opublikowano

Jak dla mnie tytuł oddaje dokładnie założenia i nic w tym nie jest błędne.

Może bym tylko uściślił na " Filtracja bez złoża ceramicznego"  bo teraz to wygląda jak filtracja bez biologii.

Ciągle nie uznajemy gąbki i piasku jako złoże biologiczne .

Zgadzam się  z Grekzzi że gąbka to ogromna powierzchnia dla osadzenia się bakterii nitryfikacyjnych i żadne tam płukania pod kranówą czy inną wodą z baniaka osiadłej tam biologii nie niszczy ( chyba że jak napisał Darek - trafisz na super chlorowaną kranówę albo sparzysz wrzątkiem tą gąbkę lub wypłuczesz w Bielince ) a nawet patrząc po wynikach NO2 nawet nie osłabia na tyle by to wyszło w pomiarach. Płukanie gąbki usuwa część zebranych w niej zanieczyszczeń organicznych i to jest ten mechanik, a gąbka jako biolog dalej jest nietknięta .

Nie zgadzam się z Krzysiem ( do zobaczenia  jutro) iż piasek to słabe złoże dla nitryfikacji bo akwarysta go od czasu do czasu przemiesza . To jedno z najlepszych złóż bo warstwa piasku 30x30x1cm czyli ok 1 litr piasku jest zawsze natleniona i ma powierzchnię 86 m2  zawsze dostępną dla bakterii nitryfikacyjnych jako siedlisko . Jak doskonałe to złoże piaskowe świadczy filtr FBF z 1 litrem piasku fluidyzowanego który stale się rusza i ociera o siebie a jakoś te bakterie w takich ruchomych piaskach żyją i nawet lepiej niż w takich nie ruchomych , a jak ruszy w tym mieszanym piasku cykl nitryfikacji to sam spokojnie jest w stanie utrzymać biologię w 1000l baniaku tak dobry jest piasek jako złoże nitryfikacji.

Co do tego piasku i biologii z ostrym światłem to po pierwsze nie ma tam w nim UV , 2-3 mm poniżej jest już ciemność jak d. u murzyna a całe zło oświetlonego złoża polega na tym że w świetle zarastają glonami te pory i dlatego złoże słabnie bo gloniska blokują bakteriom dostęp tlenu a nawet zabierają.

Nie dowiarkom mogę wkleić fotke jak wygląda Matrix po 2 miesiącach w świetle a jak taki sam Matrix z kasety z ciemności.

ten pierwszy jest czarny i zupełnie porośnięty krasnalami. ale tylko tu gdzie padało światło.

W głebszych warstwach piasku tych niskotlenowych też są bakterie nitryfikacyjne które albo są uśpione albo przestawione na denitryfikację więc nawet jak wygrzebiesz je łapą na wierzch gdzie tlenu dużo to przejdą na nitryfikację tlenową w kilka godzin - nawet tego faktu w pomiarach nie odnotujesz.

Dlatego Plezi ma to samo co ja i timi.

Wyjmujesz tą ceramikę a biologia ani drgnie - jaka była z ceramiką taka sama jest bez tej ceramiki i tyle było do udowodnienia w teście Rafała.

 

 

 

Opublikowano
4 minuty temu, deccorativo napisał:

Jak dla mnie tytuł oddaje dokładnie założenia i nic w tym nie jest błędne.

Może bym tylko uściślił na " Filtracja bez złoża ceramicznego"  bo teraz to wygląda jak filtracja bez biologii.

No i to jest właśnie ta diametralna różnica :D

Opublikowano

Miałem się nie odzywać, bo to co napiszę może być potraktowane jako OT i czepianie się, ale jak tu się nie czepiać. Gdy czytam to, co pisze Henryk, to nie wierzę własnym oczom.

5 godzin temu, deccorativo napisał:

żadne tam płukania pod kranówą czy inną wodą z baniaka osiadłej tam biologii nie niszczy ( chyba że jak napisał Darek - trafisz na super chlorowaną kranówę albo sparzysz wrzątkiem tą gąbkę lub wypłuczesz w Bielince ) a nawet patrząc po wynikach NO2 nawet nie osłabia na tyle by to wyszło w pomiarach. Płukanie gąbki usuwa część zebranych w niej zanieczyszczeń organicznych i to jest ten mechanik, a gąbka jako biolog dalej jest nietknięta .

Wielokrotnie czytałem, jak to chlor szkodzi biologii, a w jednym z postów decco przeczytałem, że nawet najmniejsza ilość chloru może zniszczyć całą biologię.

Każdemu się doradza, żeby czyścił fitry w wodzie z akwarium, pod żadnym pozorem z kranu. Czy ja tu się znalazłem w jakiejś innej rzeczywistości? Od lat leję wodę z kranu przy podmiankach i z tego, co się orientuję, nie tylko ja. Gdy o tym pisałem, to byłem ignorowany. A tu proszę. Nie sądziłem, że doczekam chwili, w której Henryk napisze, że woda z kranu nie zaszkodzi biologii :) 

5 godzin temu, deccorativo napisał:

co do tego piasku i biologii z ostrym światłem to po pierwsze nie ma tam w nim UV , 2-3 mm poniżej jest już ciemność jak d. u murzyna a całe zło oświetlonego złoża polega na tym że w świetle zarastają glonami te pory i dlatego złoże słabnie bo gloniska blokują bakteriom dostęp tlenu a nawet zabierają.

To może i to uściślić. Chyba miało być 2-3cm.? Gdy się zgasi światło w pomieszczeniu, to widać, że światło dociera do 2-3 centymetrów, a nie milimetrów i dopiero wtedy zaczyna być d. murzyna. Glony na piasku nie są w stanie się utrzymać, gdyż piasek jest w ciągłym ruchu (cyrkulacja+ryby), więc światło nie ma tu znaczenia. Chyba że się mylę, ale wtedy wartość piasku jako złoża, przez te glony, może znacznie spaść ;). Z kolei według tego co twierdzisz wnioskuję, że kamienie i tło traci wartość jako podłoże dla bakterii, bo porastają je glony. Czy to właściwe wnioski?

Może ustalić jedną, obowiązującą prawdę, żeby nie było tak, że w jednym wątku czyta się jedno, a w drugim zupełnie coś innego. Ludzie mogą od tych sprzeczności zgłupieć. Rafał napisał, że gąbkę wypłukał w kranówie, żeby podkreślić, że gąbka była bez biologi i jako taka była bez wartości. A tu dowiaduje się, że to nieprawda, że to nadal pełnowartościowe złoże z bakteriami. Z kolei światło, poprzez glony, powoduje "zaduszenie" bakterii, a cały czas się pisze, że kamienie i tło zasiedlają bakterie nitrifikacyjne. To samo tyczy się piasku. To w końcu światło szkodzi bakteriom w akwarium, czy nie? ;)

  • Dziękuję 3
Opublikowano

Zrobiłem miesiąc temu to samo co Rafał w podobnym wymiarami akwarium i podobnym filtrze. Tylko, że u mnie w kranie nie ma chloru (własne ujęcie wody). Zrobiłem to nie dla testu, a dlatego, że z ceramiką poziom wody w turbo kasecie szybko malał -w obawie o grzałkę musiałem płukać gąbkę co 2-3 dni. Teraz po tygodniu poziom wody taki sam. Też nie zauważyłem żadnych zmian w parametrach wody, więc u mnie taka filtracja pozostanie

Opublikowano

Od wczoraj (dla niedowiarków) gąbka została zamieniona na zapasową nigdy nie używaną. Ciekawa dyskusja się wywiązuje, ale nie karmcie jednego Trolla, ja go ignoruję, co i Wam proponuję :).

Nazwy raczej nie będę zmieniał, bo przyczepić się można do wszystkiego, tylko po co ;) jak ktoś nie rozumie celu tego badania to nie zrozumie go także jeśli zmienię tytuł. Na razie tyle, nadal nie wyciągam jeszcze publicznie wniosków z eksperymentu, myślę, że jeśli No3 nie skoczy jakoś wysoko to przedłużę test o kilka dni i być może lawa już nie wróci do kaseciaka jak u kolegi Jarasa :)

Opublikowano

Jak obliczyć stabilność?  Serio kilkoma testami wody?  Niby temat fajny... Ciekawy... Bo od dawna wiadomo, że mocno przesadzamy z ilością bilogi, ale co w tym złego?  Ryby na tym cierpią?  Koszty ceramiki nas zabijaja?  Nawet ryb z "biedronki" szkoda.

Podchodzę do tematu stać mnie na akwarium? Wodę ryby filtry prąd to chyba nie jest przesadą dać wiecej dla stabilizacji bo w końcu to nasze kochane ryby.... 

Chyba, że tu nie chodzi o ryby... 

Sorry za ot 

  • Dziękuję 4
Opublikowano

@Pleziorro to co robisz, to nie żaden eksperyment, tylko potwierdzenie tego co faktycznie istnieje. Proces nitryfikacji nie powstał wraz z wymyśleniem przez firmy akwarystyczne złóż do osiedlania się bakterii, on był od zawsze. Jeszcze 30 lat wstecz miałem stabilnie działające akwaria bez złóż ceramicznych dla bakterii, w których za media filtracyjne służyło 1-2 litry żwirku i trochę gąbki od tapicera. Zawartość takiego filtra zewnętrznego płukało się raz w tygodniu w kranówce, która była chlorowana, a biologia w akwarium nie traciła na stabilności. W akwarium, które funkcjonuje 3-4 miesiące i ma działającą biologię, usunięcie części koloni nitryfikacyjnych może spod\wodować bardzo krótkotrwałe i symboliczne wahnięcie NH4 i tyle.

Pleziorro doprowadź test do końca i opublikuj wyniki, może one dadzą niektórym do myślenia. 

Opublikowano

Moim zdaniem z biologią jest trochę jak z inwestowaniem - najważniejsza jest dywersyfikacja.
Wyobraźcie sobie przypadek choroby - trzeba podać leki do głównego baniaka i to takie, które zabiją biologię. Co wtedy? Będziecie kamienie lub piach wyjmować dostarczając rybom dodatkowego stresu? Mając ceramikę jedna chwila i już jest poza obiegiem i czeka na zakończenie kuracji aby podjąć pracę.
Albo musicie na chwilę postawić małe akwarium aby zrobić kwarantannę czy odizolować rybę? Co wtedy? Też zabawa z kamieniami i piachem? Czy może łatwiej wyjąć z połowę ceramiki z głównego akwarium i już mamy gotową biologię.

EDIT
Daleko nie szukać - post #61
http://forum.klub-malawi.pl/topic/18606-dziwne-zachowanie-pyszczakow/?page=7#comment-269723

Wysłane z telefonu


  • Dziękuję 7
Opublikowano
4 godziny temu, Pleziorro napisał:

dyskusja się wywiązuje, ale nie karmcie jednego Trolla, ja go ignoruję, co i Wam proponuję :).

no tak, jako pierwszy odpowiedziałem i wyraziłem opinię. No i jak tak w lustro spojrzę......

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Witajcie, wiem że podobnych tematów było wiele, ale w sumie w żadnym nie znalazłem odpowiedzi. Będę stawiał nowy baniaczek i na 80% jestem zdecydowany na sumpa. Biorę jeszcze pod uwagę kaseciaka, bo znam ten sposób filtracji doskonale, ale skoro nie mogę wcisnąć większego zbiornika, to może „schowam” trochę wody pod spód 😉 do tego nigdy jeszcze sumpa nie miałem i ciekaw jestem czy faktycznie jest taki super ja piszą na fb. Akwarium 200x75x70h i to jest naprawdę maks jakie mi wejdzie.  Planuje sumpa 120x50x40h. Dostałem od kolegi projekt, który działa w jego troszeczkę mniejszym akwarium bo 200x70x70, zdjęcia poniżej: I taka ilość komór mi odpowiada, ale zastanawiają mnie przerwy między „spiętrzeniami” czy nie powinny być również 3cm ? I czy między pierwszą, a drugą też nie powinno być podwójnej szyby, co by to zmieniło na plus lub na minus? Drugie zagadnienie, to przeczytałem w tematach o sumpach, że wszystkie wysokie przegrody powinny być jednakowe, te niskie również. Czy to ma jakieś znaczenie? Jeśli dobrze myślę, to podczas normalnej pracy byłoby mniej wody w sumpie, ale z kolei trochę mniej mediów. Otwór w sumpie u mnie będzie zbędny, bo nie mam możliwości doprowadzenia kanalizacji w miejsce gdzie stoi akwarium. Czy ktoś bardziej doświadczony mogły się wypowiedzieć w temacie?
    • Fossorochromis rostratus  Mdoka Exochochromis anagenys  Dimidochromis strigatus  Copadichromis borleyi  Labidochromis careuleus Melanochromis kaskazini/parallelus  To jest 7... Ósmy w zależności od dostępności, cen, lub urody konkretnych egzemplarzy to będzie crabro lub protomelas mbenji thick lips. Mam nadzieję, że taka obsada zapewni mi wystarczającą różnorodność kolorów, kształtów i przede wszystkim zachowania. Jak wszystko pójdzie terminowo to ryby w marcu 🙂 
    • W żadnym wypadku Twoich wpisów tak nie odbieram, wręcz przeciwnie, są dla mnie cennymi wskazówkami. Generalnie jak zamawiasz akwarium o długości 2 metrów lub więcej, każdy Cię pyta i zarazem namawia na montaż sumpa. Odnoszę wrażenie, że miażdżąca większość osób posiadająca takie duże zbiorniki, ma jednocześnie sumpa. Dlatego ja, mimo, że na początku nie brałem tego pod uwagę, bo mam dwa wydajne i co ważne bardzo ciche kubełki, zacząłem na poważnie rozważać inwestycję w sumpa, który jak wspomniałeś uchodzi za bezsprzecznie  najwydajniejszą formę filtracji.  Jednak jak zacząłem głębiej analizować, jakie realne nowe korzyści ma przynieść mi ta inwestycja, zacząłem nabierać wątpliwości, czy takowe rzeczywiście będą, tzn. czy faktycznie będę w pełni lub przynajmniej w jakimś stopniu wykorzystywać ten olbrzymi potencjał mediów biologicznych sumpa, skoro już dzisiaj moje dwa kubły bez problemu redukują  NH3 i NO2 do 0. No ale z drugiej strony, litraż wzrośnie niemal o 80%, ryb też pewnie będzie trochę więcej, więc jakaś niepewność jest. Po pierwsze odnośnie buforu mojej obecnej filtracji biologicznej, a po drugie odnośnie klarowności wody, bo jednak do sumpa można załadować całe mnóstwo gąbęk o różnej gęstości, plus włókninę, którą łatwo i często można wymieniać. No ale jest alternatywa w postaci filtra kasetowego, który mógłby wspomóc jeden z kubełków, jako dużo tańsze, prostsze i bezpieczniejsze rozwiązanie od sumpa, a jeśli chodzi o estetykę, stanowiące podobne wyzwanie. Do tego czytałem i miałem okazję słyszeć w realu, że sumpy mogą dość mocno hałasować, choć zakładam, że to akurat wina montażu, dopasowania części czy poziomów wody w sumpie.   Jeśli chodzi o podmianę wody, niestety tutaj nie mam nowych możliwości, bo wymianie akwarium nie towarzyszy remont domu  Ale ja od lat wlewam wodę prosto z kranu, która ma idealne parametry dla Malawi, dlatego ta czynność nie jest dla mnie specjalnie uciążliwa. Na razie zamawiam i dogaduję detale dotyczące szafki ze stelażem. Za tydzień lub dwa, pewnie będę potwierdzał zamówienie akwarium, więc jeszcze kilka dni na rozmyślania mam... 😉 
    • Na jakie konkretnie gatunki się zdecydowałeś?
    • Podmieniam wodę raz na tydzień, czasem rzadziej, średnio ok. 15 cm słupa wody to będzie jakieś 25%.  Nie kieruję się pomiarami, zresztą wstyd przyznać, nie pamiętam, kiedy je robiłem, ale obserwuję akwarium - ryby pływają z reguły brzuchami w dół, biją się o jedzenia, rozmnażają się  (to mnie akurat mniej cieszy), więc chyba jest OK. Ja nie próbuję namówić Cię na sumpa, nie mam takiego doświadczenia, żeby twierdzić, że Twój pomysł na filtrację jest gorszy niż mój. Pewnie to co sobie zaplanowałeś wystarczy, ponadto, skoro masz dwa bardzo przyzwoite kubełki, to czemu tego nie wykorzystać? No właśnie. To jest moje pierwsze tak duże akwarium, więc nie mogłem się kierować własnymi doświadczeniami, tylko tym co piszą, a piszą, że sump jest najwydajniejszym sposobem filtracji, a kształtki najlepszym medium. To mam sumpa między innymi z kształtkami mikro K1. Wolałem przedobrzyć, niż potem kląć latami😉. zresztą nie istnieje pojęcie "nadfiltracja", za to pojęcie "niedostateczna filtracja" istnieje jak najbardziej. Akwaria Malawi wymagają znacznie lepszej filtracji, niż inne. Przy okazji, jak jesteś na etapie planowania (być może rada niepotrzebna, może masz to już ogarnięte), warto pomyśleć o jakimś mało obciążającym systemie podmian. Najlepiej podciągnąć sieć wodną i kanalizę do akwarium. Ja tak nie mogłem, mam w szafce trzystopniowy filtr narurowy podłączony trójnikiem do rury prowadzącej wodę z sumpa do akwarium. Do tego filtra doprowadzam wodę z łazienki wężem ogrodowym. Bardzo to upraszcza proces podmiany, największa robota to rozwijanie węży. 😉 W innym wątku jest zdjęcie tego urządzenia.  
    • Jasna sprawa, zresztą w Twoim przypadku rzeczywiście komin jest niemal niewidoczny. A możesz napisać (przy okazji ta sama prośba do innych użytkowników sumpów): 1) Jak często i jak duże (w %) podmiany wody robisz u siebie? 2) I z czego one wynikają? (wzrost NO3? spadek klarowności wody?) Jasne jest też to, że sump daje możliwość umiesczenia nieporównywalnie większej ilości mediów filtracyjnych. Tylko jedna rzecz mnie zastanawia, jeśli np. 30 litrów mediów zapewnia w akwarium NH3 i NO2=0, a do tego super klarowną wodę, jaka jest korzyść z dołożenia kolejnych 100 litrów tych mediów? Na pewno daje to ogromny bufor, dzięki któremu możemy ekstremalnie przerybić zbiornik i w/w parametry nadal pozostaną niewykrywalne, no ale dla kogoś, kto nie ma takich planów, ten argument traci na znaczeniu. A zatem co jeszcze? Na pewno łatwy dostęp do mediów, łatwa ich wymiana/czyszczenie itp. Ale jeśli ktoś ma kaseciaka czy kubełek i obecnie robi to co pół roku, a nawet raz na rok, to umówmy się, ta korzyść też nie zrewolucjonizuje jego życia. Osobiście najbardziej niezrozumiały jest dla mnie argument jakoby sump podnosił estetykę wnętrza akwarium. Dość często można przeczytać czy usłyszeć, że ktoś zdecydował się na sumpa, bo nie lubi widoku rurek od filtrów, grzałek itp. w akwarium, bo psuje to estetykę zbiornika. Po czym często ich kominy są zabrudzone, zakamienione i generalnie wyglądają słabo... A ci, którzy mają te kominy świetnie ukryte i czyste, prawdopodobnie równie dobrze by sobie poradzili z zamaskowaniem kasety czy wlotów od kubełków, a zatem ten argument raczej dotyczy nie typu zastosowanego filtra, co dbałości o detale i kreatywności konkretnego akwarysty. Konkludując, na początku byłem na 100% zdecydowany na sumpa. Teraz z uwagi na prostotę,koszty, bezpieczeństwo, bliżej mi do wariantu kaseciak + kubełek z wlotem pod lustrem wody. Jednocześnie nie chcę popełnić tutaj błędu, na który będę później klął latami 😉
    • Po wyłączeniu pompy i spłynięciu wszystkiego, co ma spłynąć do sumpa, zaznaczam poziom wody (a konkretnie zawieszam na szybie takie DIY ustrojstwo ze znacznikiem) i potem do tego poziomu uzupełniam wodę. To jest mniej więcej to samo, o czym piszesz, ale nie do końca. ============================================================================================== W nawiązaniu do porównań sumpa i kaseciaka (kompetentnie mogę się wypowiedzieć na temat sumpa, w kwestii kaseciaka tylko teoretyzuję), to jeżeli kaseciak zajmuje w akwarium mniej więcej tyle co komin - u mnie ok. 35 l, w sumpie, w moim przypadku media zajmują ok. 120 l.  W przypadku gdy kaseciak zajmuje boczna ścianę, skraca akwarium, gdy jest z tyłu, trudniej się do niego dostać (chyba, że akwarium ma dostęp od tyłu). Odławianie narybku z komory kaseciaka umieszczonego na tylnej ścianie może być sporym wyzwaniem. Do sumpa można wyprowadzić grzałki, termometr i co tam jeszcze, np. napowietrzacz, do kaseciaka pewnie też, ale musi być pewnie odpowiednio większy. Grzebień rzeczywiście obrasta kamieniem, sam komin jest oczywiście wątpliwą ozdobą (podobnie jak kaseciak), ale przy odpowiednim zamaskowaniu dekoracjami mnie to tak bardzo nie razi.  
    • Jakiś czas temu pisałem do Malawiana ale nie posiada tego gatunku od jakiegoś czasu. 
    • Do dzisiaj kontynuowałem eksperyment z przeniesionym wlotem jednego kubełka pod lustro wody. Po drugiej nocy z rzędu (bez odmulania), ilość widocznych odchodów znacząco przyrasta (poniżej fota). Z Waszych wypowiedzi wyłania się wniosek, że jeśli wybieramy sumpa i nie chcemy mieć widocznych odchodów na dnie, mamy zasadniczo 3 opcje: 1. częste (codzienne) odmulanie 2. grubsza frakcja żwiru, najlepiej ciemnego, aby maskował zalegające odchody 3. czyste podłoże (bez piasku/żwiru) i mocna pompa. Dla celów własnej analizy, zrobiłem sobie porównanie najważniejszych aspektów 3 typów filtracji, stosując punktację 1-5. Oczywiście to tylko moje subiektywne oceny, niemniej starałem się być maksymalnie obiektywny :). Wychodzi na to, że przynajmniej w moim zestawieniu filtr kasetowy nieznacznie wygrywa. Co więcej, największą przewagą sumpa względem kaseciaka jest nieporównywalnie większy potencjał filtracji biologicznej, druga zaleta to łatwiejszy serwis/czyszczenie. Bo jak już wspomniano wcześniej, wpływ na estetykę wnętrza akwarium jest podobny (sporych rozmiarów komin z grzebieniem, który często jest brudny, zakamieniony, na pewno nie podnosi tej estetyki). Jednocześnie jednak ponosimy znacznie większe koszty na instalację sumpa, może pojawić się problem widocznych odchodów na dnie zbiornika, do tego to rozwiązanie jest dużo bardziej skomplikowane i niesie jednak nieco większe ryzyko awarii od kaseciaka. Podsumowując, jeśli dzisiaj mając dwa kubełki (w jednym od czasu do czasu stosuję purigen), mam idealnie klarowną wodę i stabilne parametry wody, w tym niewykrywalne poziomy NH3 i NO2, to największa przewaga sumpa, czyli możliwość rozbudowy złoża biologicznego, kompletnie traci na znaczeniu. Bo to nie da już mi w tej chwili żadnych wymiernych korzyści.  W tej sytuacji zastanawiam się nad filtracją składającą się z: 1) filtra kasetowego (zastąpiłby jeden kubełek), wypełnionego w 100% gąbką, żeby jeszcze bardziej wzmocnić filtrację mechaniczną (w tym zasysanie detrytusu) i potencjał klarowania wody. 2) filtra zewnętrznego - jeden kubełek by pozostał, ale z wlotem zasysającym wodę pod lustrem wody, dodatkowo z prefiltrem. Skoro doszedłby kaseciak, nie ucierpi na tym filtracja mechaniczna i oczyszczanie podłoża, za to zyskam: a) możliwość znacznie rzadszego serwisowania kubełka b) skuteczniejszą biologię (mniej zabrudzeń) c) większe bezpieczeństwo (w przypadku awarii/nieszczelności spłynie jedynie 2-3 cm wody, a nie jak obecnie 40 cm)  Triamond, w wolnej chwili postaram się policzyć sobie zaptrzebowanie na media filtracyjne korzystając z opracowanych przez Ciebie narzędzi, jednak na tą chwilę nie wydaje mi się to aż tak pilne i konieczne. Poniżej zdjęcia pokazujące klarowność wody w moim obecnym akwarium 180 cm, przy 2 filtrach zewnętrznych i dawce purigenu. Do nowego akwarium dojdzie oczywiście więcej ryb, ale też znacznie zwiększy się litraż i do tego najprawdopodobniej dojdzie filtr kasetowy zamiast jednego kubełka, więc w końcowym bilansie sytuacja powinna jeszcze lepsza.    
    • Mam na dnie czarne PCV, bez piasku. Grzebień (zasys od góry) oraz panel doklejony do akwarium z boku. Pas 5–10 cm od szyb bocznych i frontowej bez kamieni. Po nocy w 2 miejscach widać trochę odchodów. Zwiększyłem moc pompy z 30% do 100% – już po chwili niczego nie widać od frontu. Mam Jebao DCP 6000M na zbiornik 1000 l. Karmienie o 20:30 czasu zimowego, a potem pompa na maksimum przez 15 minut. Nawet bez tego „przedmuchiwania” nie było problemu – trzeba się naprawdę przypatrywać, żeby coś zobaczyć. Po PCV odchody się ślizgają, no i szybko się rozkładają / podrywają. Co do sumpa lub kasety… Komin do sumpa z rewizją i powrotem zajmie w zbiorniku podobne miejsce jak kaseta. Z sumpem trudno uzyskać takie przepływy jak z kasetą (grawitacyjne ograniczenie szybkości spływu przez komin, opory hydrauliki, wysokość podnoszenia itd.). Kaseta ma mało gąbki w stosunku do objętości filtra – marnuje miejsce w zbiorniku (ceramika jest kilka razy mniej skuteczna w filtracji biologicznej niż gąbka, więc można ją pominąć w rozważaniach). Gdy gąbki jest odpowiednio dużo w stosunku do karmienia, to rzadko (lub wcale) trzeba ją czyścić. https://forum.klub-malawi.pl/topic/25223-obliczanie-mediów-filtracyjnych/page/14/#comment-395255 Może... najpierw oszacuj obsadę, policz ile potrzeba mediów filtracyjnych, a dopiero potem zastanawiaj się, gdzie to umieścić... Ja mam 40 l gąbki, ok. 80 ryb i panel (wątek w stopce). Bezobsługowe (z ciągłą podmianą wody), bezpieczne i woda krystaliczna.
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.