Skocz do zawartości

Bakterie startowe - Co będzie lepsze na start?


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Hejka koledzy i koleżanki,

Powoli, powoli nadchodzi ten dzień kiedy to woda wężem poleci do baniaka. Jak wiadomo sama woda to trochę mało i potrzebujemy jeszcze bakterii. No właśnie. Jakie? Mam na oku dwa produkty:

1. Microbe-Lift Bacterial Aquarium Balancer

2. Microbe-lift Special Blend

Co lepiej sprawdzi się na start? Może macie jakieś złe tudzież dobre doświadczenie z którymś z nich. Firma sprawdzona i przez miliony chwalona, że niby to taki aj waj, że nic lepszego nikt nie wymyślił. Co Wy byście wybrali na start?

Gdzieś nawet wyczytałem, że Blend to czyste bakterie a Balancer to świetna pożywka dla nich.

Pozdrawiam

Jerry_jerry

Edytowane przez Gość
Opublikowano
1 minutę temu, lukas1987 napisał:

Tu masz wszystko opisane ;)

Ja ten szablon znam na pamięć. Chcę się dowiedzieć czy może ktoś korzystał z tych produktów, które podałem?

Przecież ten szablon to nie wyrocznia. Gdzie nie pojawi się pytanie o start baniaka to ten link jest wklejany i powtarzany jak mantra. Ja i pewnie nie tylko myśląc o założeniu baniaka czytałem dziesiątki tematów. Ten również i jak pisałem znam go. Ale przecież podane tam produkty to nie jedyne słuszne (no może poza testami kropelkowymi JBLa)  i nie każdy kto zakłada baniak drukuje szablon i robi jak jest napisane. Na rynku są tysiące produktów i jeszcze więcej posiadaczy malawi zatem może ktoś kiedyś korzystał z produktów, które wymieniłem.

Opublikowano

Jeśli chcesz stosować szablon i oczekiwać że twój start będzie przebiegał zgodnie z nim, to używaj tego co tam jest podane. Użycie innych produktów oczywiście nie jest zabronione z tym że efekty mogą być inne. Produktów jest wiele ale i metod startu baniaka jest kilka :).

Opublikowano
22 minuty temu, Jerry_jerry napisał:

Przecież ten szablon to nie wyrocznia. Gdzie nie pojawi się pytanie o start baniaka to ten link jest wklejany i powtarzany jak mantra.

Jarku mamy za sobą dyskusję na ten temat na PW i nie chciałeś tej dyskusji na forum a teraz nagle chcesz i zaczynasz od opluwania szablonu.

Nikt cię do niego nie zmusza ale mało jest tu kolegów co startują na bakteriach czyszczących - raczej szukają nitryfikacyjnych.

Nie jest to jedyna jedynie słuszna metoda startu biologii w akwarium lecz sprawdzony wielokrotnie na Malawi a nie w roślinniaku szablon czyli takie kopyto i jak je zastosujesz to zawsze wyjdzie tak jak na szewskim kopyciet bucik o tym rozmiarze co było to kopyto.

Nie chcesz powtarzać i mimo że mi pisałeś iż kupujesz bakterie Prodibio Biodigest za 4-6 zł to nagle  pytasz o zastosowanie o wiele droższych preparatów do czyszczenia zbiornika z odchodów ryb jako starter biologii.

Wklejam ci opis ze strony producenta w moim wolnym tłumaczeniu z dopiskami.

" Microbe-Lift Bacterial Aquarium Balancer

To naturalne bakterie , niepatogenne usuwające odpady organiczne ryby .
     Zapobiega "syndromowi nowego zbiornika" ( to nie to samo co dojrzała biologia w zbiorniku)
     Pomaga wyeliminować amoniak i azotany ( co nie znaczy że je usuwa - jak ci będą wnosić baniak za 2 tygodnie to też będziesz pomagał - otwierał drzwi i pokazywał gdzie postawić co nie znaczy że będziesz wnosił)
     Zapewnia szybką redukcję odpadów organicznych
     Pomaga oczyścić filtry zasilające, ozdoby i żwir
     Pomaga zmniejszyć straty ryb

"

Typowe bakterie czyszczące z odpadów organicznych czyli gówna a nie typowe bakterie nitryfikacyjne - to wielka róznica choć zapewne i kilka nitryfikacyjnych tam się trafi

i tyle - dalej nie omawiam i rób po swojemu

Opublikowano (edytowane)

Tak, tak wiem, że metod jest kilka łącznie z dolaniem uryny.;) Pytanie tylko czy Special Blend jest lepsze bo np. zawiera pożywkę czego już Balancer nie zawiera.

Nie oczekuję, że start będzie przebiegał zgodnie z szablonem bo przecież nic się nie stanie jeżeli zamiast 3 tygodni start przedłuży się do 5. Stąd moje wątpliwości. Pytam się ponieważ świat idzie naprzód. Zaczynamy stosować chemię do krystalizacji wody, podnoszenia PH - zaraz będzie więcej chemii niż wody.

26 minut temu, deccorativo napisał:

Jarku mamy za sobą dyskusję na ten temat na PW i nie chciałeś tej dyskusji na forum a teraz nagle chcesz i zaczynasz od opluwania szablonu.

Nikt cię do niego nie zmusza ale mało jest tu kolegów co startują na bakteriach czyszczących - raczej szukają nitryfikacyjnych.

Nie jest to jedyna jedynie słuszna metoda startu biologii w akwarium lecz sprawdzony wielokrotnie na Malawi a nie w roślinniaku szablon czyli takie kopyto i jak je zastosujesz to zawsze wyjdzie tak jak na szewskim kopyciet bucik o tym rozmiarze co było to kopyto.

Nie chcesz powtarzać i mimo że mi pisałeś iż kupujesz bakterie Prodibio Biodigest za 4-6 zł to nagle  pytasz o zastosowanie o wiele droższych preparatów do czyszczenia zbiornika z odchodów ryb jako starter biologii.

Wklejam ci opis ze strony producenta w moim wolnym tłumaczeniu z dopiskami.

" Microbe-Lift Bacterial Aquarium Balancer

To naturalne bakterie , niepatogenne usuwające odpady organiczne ryby .
     Zapobiega "syndromowi nowego zbiornika" ( to nie to samo co dojrzała biologia w zbiorniku)
     Pomaga wyeliminować amoniak i azotany ( co nie znaczy że je usuwa - jak ci będą wnosić baniak za 2 tygodnie to też będziesz pomagał - otwierał drzwi i pokazywał gdzie postawić co nie znaczy że będziesz wnosił)
     Zapewnia szybką redukcję odpadów organicznych
     Pomaga oczyścić filtry zasilające, ozdoby i żwir
     Pomaga zmniejszyć straty ryb

"

Typowe bakterie czyszczące z odpadów organicznych czyli gówna a nie typowe bakterie nitryfikacyjne - to wielka róznica choć zapewne i kilka nitryfikacyjnych tam się trafi

i tyle - dalej nie omawiam i rób po swojemu

Ja nie opluwam w żaden sposób szablonu. Przecież jesteśmy osobami dorosłymi i mamy wybór czy startujemy tak czy inaczej. Nie chciałem tematu poruszać na forum tylko spytałem Ciebie na PW jako forumowego eksperta od wody. Uzyskałem jednak odpowiedź zgoła inną niż oczekiwałem bo jak to powiedzieć dyplomatycznie urwałeś temat pisząc, że "nie mamy o czym pisać". Nawet teraz na zakończenie napisałeś, że kończysz i tyle. Dlatego jeżeli nie uzyskałem odpowiedzi od Ciebie myślałem, że tworząc na forum temat wypowiedzą się inni, a nóż widelec osoby takie, które mają jakieś doświadczenie z tymi specyfikami. Tym bardziej Ty jako osoba, która eksperymentuje, szuka, testuje to powinieneś rozumieć najlepiej. Wczoraj było dobre to a jutro coś innego. Moje stwierdzenie, że wszędzie to jest wklejane i cytowane faktycznie mogło zostać odebrane jako opluwanie. Tylko ja jako świeżak zadaje pytanie odnośnie produktu a otrzymuje odpowiedź, że rób jak napisane a na pewno będzie dobrze. Tak samo jak z akwarium. Każdy nowy adept dostaje info stawiaj większe. Niby forum, możemy pytać, dyskutować ale nie wychylaj się za bardzo bo ma być po staremu.

Co do Prodibio to faktycznie o nim pisałem do Ciebie. Jednak od naszej rozmowy minęło kilka dni, przemyślałem kilka spraw i zacząłem zastanawiać się nad czymś innym. Czy na początku myślałem o czymś za 5zł a teraz za 50 to nie ma znaczenia. Dla mnie ma tylko aby wystartować akwarium w możliwie najlepszy sposób.

No i właśnie o taką odpowiedź mi chodziło jak czytam o Balancerze. Teraz widzę, że nijak się mają do startu i nie pomagają. Bakterii startowych śladowe ilości i nie przydadzą się na początek. Ciekawe jak sytuacja wygląda z ich drugim produktem o którym wspomniałem.

Edytowane przez Gość
Opublikowano

Jarek pisałem i tam i tu by nie startować baniaków za pomocą bakterii czyszczących typu Balancer ale takich nitryfikacyjnych typu Biostarter.

Jest tego od cholery a ty uparłeś się na te nie nitryfikacyjne więc uciąłem dyskusję uznając twoje prawo do decydowania..

Pisałem ci że lejąc najpierw WA  i mierząc NH4 ustawisz na 1mg/l i wiesz ile tej pożywki jest natychmiast.

Lejąc mocz, szczyptę karmy, mrożonkę czy wpuszczając złotą rybkę czy inne preparaty o których wiemy że zawierają pożywkę nie wiesz ile jej jest - bo uwalnia się z opóżnieniem i nie cała od razu co nie znaczy że te metody są złe czy nie skuteczne.

10 minut temu, Jerry_jerry napisał:

Czy na początku myślałem o czymś za 5zł a teraz za 50 to nie ma znaczenia. Dla mnie ma tylko aby wystartować akwarium w możliwie najlepszy sposób.

A jaki to w twoim mniemaniu jest ten najlepszy sposób?

Bo w moim to taki w którym po wpuszczeniu pełnej dorosłej obsady nie wzrośnie NO2 powyżej 0,025ppm ale jeszcze nigdy takiej nie spotkałem. Zawsze jednak NO2 nieco rosło w pierwszych tygodniach po zarybieniu i nie mówimy o wpuszczaniu po jednej neonce co 2 tygodnie tylko haremów pyszczaków.

Opublikowano
Teraz, deccorativo napisał:

A jaki to w twoim mniemaniu jest ten najlepszy sposób?

Bo w moim to taki w którym po wpuszczeniu pełnej dorosłej obsady nie wzrośnie NO2 powyżej 0,025ppm ale jeszcze nigdy takiej nie spotkałem. Zawsze jednak NO2 nieco rosło w pierwszych tygodniach po zarybieniu i nie mówimy o wpuszczaniu po jednej neonce co 2 tygodnie tylko haremów pyszczaków.

No i właśnie dlatego pytam na forum. Gdybym wiedział to już miałbym swój sposób i nikogo nie słuchał tylko robił po swojemu. Zależy mi jednak aby ryby miały dobre warunki dlatego też poszukuje rozwiązania. Znalazłem jakiś preparat, który jest wychwalany i chciałem to zweryfikować. Uzyskałem od Ciebie informacje, że Balancer jest gó....o wart ok. Pewnie tak jest - nie upieram się.

Opublikowano

Jarku Microbe Lift nie produkuje niczego co jest g.. warte - wszystkie ich produkty są super ale jak większość preparatów są specjalizowane i opis o tym mówi.

Jak chcesz startować baniak na ich produktach to mogę ci z cała odpowiedzialnością polecić dwa:

MICROBE-LIFT / Nite-Out II

 

ReefSafe.png

Specially Formulated for Rapid Ammonia and Nitrite Reduction

Decreases Ammonia & Nitrite Toxicity

For SALT & FRESH WATER

Contains: Nitrosomonas, Nitrospira and Nitrobactor

 

oraz ten

MICROBE-LIFT / Gel Filter Cartridge Inoculant

 

ReefSafe.png

MICROBE-LIFT/Gel Filter Cartridge Inoculant will quickly attach to and populate all brands of filter cartridges and all styles of media including foam, floss, bio-balls, ceramic media, etc.

 

 

a potem jak już po 1-2 miesiącach baniak zarybisz to weż pod uwagę ten kompletny zestaw do startu i utrzymania baniaka w najlepszej formie

MICROBE-LIFT / Bacterial Starter Kit

 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Ogłoszenia



  • Posty

    • Od ostatniego wpisu minęło już 12 miesięcy więc uznałem, że warto zaktualizować wątek. Ciężko 12 miesięcy skrócić jednym wpisem, ale postaram się to streścić, tym bardziej, że dłuższych opisów przestawiających zbiorniki z drapieżnikami jak niewiele. Od wpuszczenia obsady minęły już blisko 2 lata, więc dzieciaki już trochę urosły. W obsadzie nie ma wielkiej rewolucji. Aczkolwiek ten rok przyniósł kilka małych roszad. Aktualnie wygląda to następująco: 1) Champsochromis Caereuleus 0+2 2) Fossorochromis Rostratus 1+2 3) Nimbochromis Livingstoni 1+0 4) Buccochromis Rhoadesii 1+3 5) Dimidiochromis Compressiceps 1+0 6) Aristochromis Chrystyi 1+2 Do obsady w tym czasie dołączył samiec Buccochromisa, gdyż posiadane 3 osobniki, tak jak przewidywałem w uprzednich wpisach ostatecznie okazały się samicami. Dorzuciłem także 1 samca i 2 samice Arsito, które uzupełniły obsadę. Niestety w ciągu tych 12 miesięcy Nimbo stracił samicę, a największą startą i różnicą jest brak samca Champsochromisa. Niestety jeden z moich ulubieńców i bardziej istotnych zawodników w tym zespole odpłynął do krainy wiecznych łowów. Zaczęło się od tego, że na moich oczach spłoszył się (podczas wizyty rodziny, kręcenia się przy szybie, nagłych ruchach itp.) i taki mega spanikowany uderzył o tło strukturalne (prawy bok akwarium), później jeszcze wylądował w rogu, a następnie w ,,jaskini" pod filtrem kasetowym (gdzie też mam dodatkowo kamień, który był kryjowką dla mniejszych inkubujących samic). Na jego pysku pojawiła się lekka rana, w która wdała się jakąś infekcja/bakteria. Rana nie chciała się goić, próbowałem go leczyć poza akwarium, codziennie robiłem kurację i podmienialem mu wodę (niestety nie mam drugiego większego baniaka na leczenie i kwarantanny), a akwarium zajmuje jednak sporo miejsca jak na mieszkanie w bloku. Ostatecznie wydawało się, że jest lepiej, rana zaczęła się zmniejszać ale przez leczenie champso raz, że stracił pozycję to ,,po powrocie" zaczęła go bardzo męczyć samica (mściwa kobieta, dojechała go za te wszystkie zmuszanie do igraszek i ciągle wysyłanie na ,,macierzyński"). No i zmęczony życiem i ganiany przez samice, Champso zawinął się z tego świata. Wielka szkoda. Przez cały ten czas dobrze funkcjonował w układzie 1+1, a przez chwilę 1+2 (trochę przypadkowo udało mi się trafić jeszcze jedną samice). Ogólnie zostając przy tym gatunku to Champso od początku rządził w zbiorniku, choć nie robił krzywdy innym gatunkom. Nie wiem jakby potoczyła się jego dominacja bo można powiedzieć, że minął się z dokupiony samcem Bucco, o którym wspominałem na wstępie. Kończąc jego wątek będę chciał w przyszłości dokupić samca Champso, bo trzymanie samych samic nie ma większego sensu. Aktualnie w akwarium wyraźnie dominuje Buccochromis Rhoadesii. Samiec Champso był już spory, ale jednak jego torpedowaty kształt w zestawieniu z Bucco to jak porównanie wysportowanego koszykarza (champso) i ubitego boksera wagi ciężkiej (Bucco). Bucek ma aktualnie około 30cm, może nawet nieznane przekracza 30, to prawdziwy kawał ryby. Na codzien wygląda pięknie ale w okresie tarła jego barwy, lśniące płetwy i mieniące się łuski wyglądają na tyle kozacko, że w mojej subiektywnej liście pielęgnic z jeziora Malawi (w kategoriach wizualnych) wskoczył na 1 miejsce. Poza tym tarło 30cm ryby samo w sobie jest zjawiskiem, z którym nie miałem wcześniej w swoich zbiornikach do czynienia. Jednak oprócz tego, że w okresie tarła jest jeszcze ładniejszy to niestety ale w tym czasie totalnie dominuje akwarium. To taki czas kiedy 1400l staje się nagle za małe ... Bucek zajmuje wtedy 70% akwarium, tzn tarło odbywa na pustej przestrzeni tuż przy lewym boku zbiornika, oczywiście jest to poprzedzone intensywnym kopaniem itp. Mimo, że akwarium jest dość spore i przywłaszczenie 1/3 zbiornika spokojnie by mu wystarczyło, to on zdecydowanie woli stłamsić resztę obsady po drugiej stronie baniaka, regularnie patrolując teren i przeganiając konkurencję tak aby absolutnie nikt się nie wychylił i nie przeszkadzał w ,,spotkaniu z samicą". Pierwsze tarła po wprowadzeniu Bucka to było lekkie przegięcie z jego strony, bo inne gatunki również się rozmnażają ale absolutnie nie wpływa to negatywnie na resztę obsady. Chłopak był mocno wyposzczony i bardzo chciał pokazać kto rządzi w baniaku. Z uwagi na powyższe zrobiłem lekkie przemeblowanie w akwarium, dodałem kilka większych modułów/kamieni aby zwiększyć ilość kryjówek - aby wszystkie ryby nie były na widoku dominanta. Początkowo wielkich zmian nie było, ale w ostatnim czasie jest wyraźnie lepiej i tarła Buccochromisa nie odbijają się aż takich echem w zbiorniku, a reszta mieszkańców traci trochę przestrzeni ale nie musi już tylko siedzieć w kąciku czekając, aż Buccochromis zrobi swoje. W tym miejscu mogę tylko przekazać czytającym ten wątek osobom, które rozważają ten gatunek w swoim zbiorniku, że w akwariach mniejszych niż 2,5 m, bynajmniej ja (ze swoim obecnym doświadczeniem) absolutnie nie dorzuciłbym tego gatunku do obsady, gdyz jest to za duża ryba, z wysokim ego, potrzebująca sporo przestrzeni w okresach tarła. Myślę nawet, że 3 m zbiornik byłby tu zdecydowanie lepszy (ale pojawiające się w literaturze i niektórych źródłach 2 metry to zdecydowanie za mało... Oczywiście rozmawiamy o dorosłym samcu, w układzie z samicami) - bo zawsze się może trafić ktoś kto powie, że ,,on ma w 720l i jest ok". Tylko różnica przy samym samcu (bez samic) albo młodziaku 17 cm jest kolosalna. Przechodząc do innych gatunków, które u mnie pływają to moje DOTYCHCZASOWE doświadczenia wskazują, że obecny zbiornik jest dla nich wystarczajacy i w przypadku tarła nie potrzebują połowy akwarium i robią spustoszenia wśród innych gatunków. Mimo wszystko, biorąc pod uwagę, że wątków o drapieżnikach jest bardzo mało to ryby te potrzebują połaci przestrzeni i w np. 2 metrowych zbiornikach można pokusić się jedynie o te mniejsze gatunki. Do fajnej obsady polecam raczej konkretny litraż i minimum 2,5 najlepiej 3 m (oczywiście opakowane solidną głębią i wysokością).  Nie przeciągając, w najbliższych miesiącach na pewno w zbiorniku będą jakieś kosmetyczne zmiany w obsadzie, albo jej uzupełnienie. Na tą chwilę w zbiorniku pływa 14 ryb, wcześniej był moment gdzie było 10-11. Stosunkowo nie duża ilość ryb pozwala na obserwowanie bardziej naturalnych zachowań tych ryb (oczywiście przy większym baniaku te możliwości byłyby jeszcze większe) ale np. przerabiałem już jak Nimbo leżakuje przy kamieniu (może robiłby to częściej ale nie ma na co polować) oraz przede wszystkim samice, ktore wypuszczają młode z pyska, po czym starają się ich pilnować, odganiają inne ryby, a w sytuacji potencjalnego zagrożenia biorą je ponownie do pyska. I drapieżników, przy ich dużych i pojemnych pyskach oraz sporej gromadce młodych wygląda to bardzo efektownie. Widziałem takie zachowanie zarowno u Nibochromisów, Fossorochoromisów jak i Champsochromisów, z tym, że dwóch ostatnich przypkach była to dość nieidealna próba walki o dzieciaki i dość szybko większość małych stała się podwieczorkiem. Za to samica Nimbo potrafiła znaleźć sobie dobre miejsce i mimo, że była wyraźnie najmniejsza z całej obsady bardzo dzielnie broniła mlodych. Oczywiście jest to syzyfowa praca i za każdym razem prędzej czy później kończy się wywieszeniem białej flagi.  Sytuację z samicą Nimbo udało mi się kilka razy nagrać, więc dorzucam filmik, który ma już dobre kilka miesięcy ale jest dość ciekawy. Ogólnie w akwarium jest dość luźno, jednak myślę, że przy tych gabarytach ryb i litrażu 1400l dołożenie 3-4 osobników to już taki max (bynajmniej przy moim podejściu gdzie wolę nieprzerybione zbiorniki). Jest parę koncepcji, zobaczymy co przyniesie przyszłość. Do opisu dorzucam kilka zdjęć (samca Aristo, samca Nimbo, samicy Champso) oraz filmy z tarła Buco i pilnowania młodych przez samicę Nimbo. VID_20260228_181415.mp4 VID_20260228_171500.mp4 VID_20250928_184436.mp4
    • Jakiś czas temu chciałem się zwrócić do Zbiorowej Mądrości tego Forum  z prośbą o pomoc w rozwiązaniu problemów zdrowotnych jednej z z moich ryb, a konkretnie, jak w tytule - Labiodochromis caeruleus. Jako że problem udało mi się rozwiązać z takim, czy innym skutkiem własnymi siłami, opisuję sprawę jako ciekawostkę.  Wspomniana wyżej rybka od pewnego czasu zaczęła wyglądać, jakby szykowała się do konkursu Miss Anorrheksia. Stawała się co raz bardziej blada i wychudzona. Do tego sprawiała wrażenie, jakby sobie wargi ostrzyknęła i pływała z cały czas wywalonym jęzorem, co nie było uprzejme w stosunku d o pozostałych użytkowników akwarium, o mojej osobie nie wspominając.  Poza tym zachowywała się w miarę normalnie, za wspólne posiłki się zjawiała, tyle że nic nie jadła. Może była nieco bardziej lękliwa.  Nie wiedziałem, co z tym zrobić, ale zanim się zabrałem za opisanie problemu na Forum, udało mi się ją odłowić i przystąpiłem do operacji. Chwyciłem pincetką to coś, co wystawało rybie z pyska, pociągnąłem  i wyszło - diabli wiedzą co. Rzecz miała 18 mm długości, podczas gdy ryba 5 cm, więc wyjaśnił się brak apetytu, pewnie sięgało to do żołądka. Nie przypominało to niczego, zdecydowanie nie wyglądało na jakiś element anatomii. Było w miarę elastyczne, po umyciu półprzeźroczyste, najbardziej przypominało mi jakiś zaschnięty klej do plastiku. Nie zeschło się do następnego dnia. Pacjentka po zabiegu nie sprawiała wrażenia kogoś, komu wyrwano właśnie połowę wnętrzności.  I tu popełniłem błąd. Trzeba było rybę odizolować na dzień, dwa celem obserwacji, ja zaś uradowany z pomyślnego przebiegu  mojej interwencji wpuściłem ją do akwarium. Będąc z powrotem w domu zachowywała się całkiem normalnie, zaczęła nawet pobierać jedzenie.  Ustąpił też obrzęk warg.  I to by było tyle. Następnego dnia nie potrafiłem już ze stu procentową pewnością powiedzieć która to jest ta ocalona od pewnej śmierci głodowej. Nie było żadnej anorektyczki, żadna też nie miała wyskubanego ogona (który to ubytek widać na pierwszym zdjęciu). Aranżacja w moim zbiorniku pozwala długo i skutecznie się bunkrować, nigdy też nie widuję całej obsady jednocześnie. Można też dyskretnie zdechnąć i się rozłożyć i nikt tego nie zauważy. Niemniej, o ile się nie mylę, było 6 labidochromisów i tyle jest teraz. Wśród nich jest jeden odstający nieco wielkością i wybarwieniem, zakładam że to jest beneficjent mojej terapii. Dzisiaj, dwa miesiące po opisanych zdarzeniach ryba ta wygląda tak: Tak więc zakładam, że udało mi rybę wyleczyć i jak na nią patrzę to widzę jakiś przebłysk wdzięczności w jej oczach (a może mi się tak tylko wydaje). Ciekaw jestem, czy ktoś spotkał się z czymś podobnym, albo czy macie pomysł, co to mogło być?
    • Jakże mogłoby być inaczej 😉 Jedyny słuszny kierunek 👍
    • Mam nadzieję że większy zbiornik?No i że będzie tam malawi? 😉
    • Muszę zakończyć ten wątek, bo akwarium i jego mieszkańcy zostali sprzedani ☺️ Trochę mi żal, a trochę czuję satysfakcję, bo mogę wystartować z nowym zbiornikiem 😎    
    • A miałeś w środku jakieś media, chociaż gąbkę? Jeśli nie to chyba normalne, bo pompa zasysa z dołu komory.
    • Mam kolejne pytanie. Podłączyłem sumpa testowo na tydzień czasu i woda w ostatniej komorze tam gdzie jest pompa jest najbardziej brudna(zamulona) Na powierzchni wody w tej ostatniej komorze cały czas pływają jakieś paprochy. Czy to normalne i po podlączeniu sumpa do akwarium docelowego nie będzie tego problemu?
    • U mnie układ Maison Reef & Kulfon & Saulosi sprawdza się idealnie. Szeryf w swoim rewirze toleruje jedynie o dziwo pięknie wybarwiającego się samca Saulosi. Ogólnie mam wrażenie, że Saulosi są tłem dla reszty obsady, bo pływają gdzie chcą bez reakcji reszty obsady.
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.