Mortis Opublikowano 5 Lutego 2017 #51 Opublikowano 5 Lutego 2017 Krótko tylko dodam coś od siebie. Mając na uwadze pokarmy klasy premium wiodących marek na rynku ,firmy te jednak dzielą swoje pokarmy na roślinne i mięsne. Musi to mieć jakiś sens, a nie jedynie chwyt marketingowy. Mimo że ryba wygląda dobrze i się rozmnaża nie jesteśmy w stanie stwierdzić czy w organach wewnętrznych nie zachodzą jakieś zmiany czy choroby. Taki stan rzeczy stwierdzić mogą jedynie ichtiopatolodzy, którzy sami polecają podawanie karm dedykowanych pod dane gatunki ryb. 4
michal_j Opublikowano 5 Lutego 2017 #52 Opublikowano 5 Lutego 2017 W obrębie mbuny nie będzie problemu. 1
fish_magic Opublikowano 5 Lutego 2017 #53 Opublikowano 5 Lutego 2017 29 minut temu, Mortis napisał: Krótko tylko dodam coś od siebie. Mając na uwadze pokarmy klasy premium wiodących marek na rynku ,firmy te jednak dzielą swoje pokarmy na roślinne i mięsne. Musi to mieć jakiś sens, a nie jedynie chwyt marketingowy. Mimo że ryba wygląda dobrze i się rozmnaża nie jesteśmy w stanie stwierdzić czy w organach wewnętrznych nie zachodzą jakieś zmiany czy choroby. Taki stan rzeczy stwierdzić mogą jedynie ichtiopatolodzy, którzy sami polecają podawanie karm dedykowanych pod dane gatunki ryb. W pokarmach roślinnych jak i mięsnych za mięso służą filety z ryb morskich które są bardzo lekko strawne. 1
harisimi Opublikowano 5 Lutego 2017 #54 Opublikowano 5 Lutego 2017 (edytowane) 26 minut temu, fish_magic napisał: W pokarmach roślinnych jak i mięsnych za mięso służą filety z ryb morskich które są bardzo lekko strawne. Ale przyznasz, że proporcje są inne. W karmach dla ryb mięsożernych to zielenina jest dodatkiem a w tych dla roślinożernych dodatkiem jest mięcho. To robi różnice. Dlatego tez łatwiej jest utuczyć ryby roślinożerne karmami dla ryb mięsożernych niż tymi dla nich dedykowanymi. Inaczej nie miałoby sensu różnicować tych karm. Popraw mnie jeśli się mylę. Problemem w drugą stronę jest to jak dobrać karmę roślinną dla ryb mięsożernych aby zapewnić im wszystko co trzeba i nie utuczyć współmieszkańców o preferencjach roślinnych. Ciągle zastanawiam się też poco .Można oczywiście dawać wszystkiego trochę za mało tym mięsożernym lub szukać karmy na tyle uniwersalnej ... w której istnienie osobiście nie wierzę a moi oponenci twierdzą, że jest taka karma. Dalsza dyskusja wg mnie nie ma sensu ... zbyt głębokie są okopy :). Edytowane 5 Lutego 2017 przez harisimi
eljot Opublikowano 5 Lutego 2017 #55 Opublikowano 5 Lutego 2017 (edytowane) 51 minut temu, michal_j napisał: W obrębie mbuny nie będzie problemu. A w obrębie non mbuny już tak ? Sorki autora wątku za OT które napiszę ale Jak słyszę, że się da, nie ma problemu to przychodzą mi na myśl : Akwa z białymi kamieniami, koralami itp. bez grama glonów - da radę, osmoza + chemia i nie będzie problemu. Kontrolowane przerybienie - da radę, wyławianie inkubujących samic, jak za dużo ich nosi na raz można przecież wycisnąć narybek, problem z parametrami bo za dużo ryb - adsorbery itp. nie będzie problemu. Łączenie pyszczaków ze zbrojnikami, bocjami, tanganikom, da radę, koledzy mają i w internecie są filmiki, nie będzie problemu. A co z jednym z założeń Klubu (dla mnie bardzo istotnym), że będziemy się starać stworzyć naszym rybom warunki jak najbardziej zbliżone do tych które mają w jeziorze, czy to pod względem żywienia, liczebności, wystroju, wielkości ryb do wielkości zbiornika itp. ? Niech każdy odpowie sobie sam czy czasem nie zapominamy o tym forsując coraz to nowsze pomysły, bo można i nie będzie problemu. Na tym już naprawdę kończę bo zaczynam moralizować -------------- Cytat w tym poście nie jest atakiem na autora czy kogokolwiek personalnie Edytowane 5 Lutego 2017 przez eljot 7
harisimi Opublikowano 5 Lutego 2017 #56 Opublikowano 5 Lutego 2017 49 minut temu, michal_j napisał: W obrębie mbuny nie będzie problemu. Wystarczy wejść na to Forum pogrzebać w galerii i forum aby stwierdzić, że jednak będzie :). Chyba, że się lubi puszyste ryby albo częsta zmianę obsady 3 minuty temu, eljot napisał: A w obrębie non mbuny już tak ? Sorki autora wątku za OT które napiszę ale Jak słyszę, że się da, nie ma problemu to przychodzą mi na myśl : Akwa z białymi kamieniami, koralami itp. bez grama glonów - da radę, osmoza + chemia i nie będzie problemu. Kontrolowane przerybienie - da radę, wyławianie inkubujących samic, jak za dużo ich nosi na raz można przecież wycisnąć narybek, problem z parametrami bo za dużo ryb - adsorbery itp. nie będzie problemu. Łączenie pyszczaków ze zbrojnikami, bocjami, tanganikom, da radę, koledzy mają i w internecie są filmiki, nie będzie problemu. A co z jednym z założeń Klubu (dla mnie bardzo istotnym), że będziemy się starać stworzyć naszym rybom warunki jak najbardziej zbliżone do tych które mają w jeziorze, czy to pod względem żywienia, liczebności, wystroju, wielkości ryb do wielkości zbiornika itp. ? Niech każdy odpowie sobie sam czy czasem nie zapominamy o tym forsując coraz to nowsze pomysły, bo można i nie będzie problemu. Na tym już naprawdę kończę bo zaczynam moralizować -------------- Cytat w tym poście nie jest atakiem na autora czy kogokolwiek personalnie Podpisuje się pod tym obiema rękoma i nogami.
Mortis Opublikowano 5 Lutego 2017 #57 Opublikowano 5 Lutego 2017 27 minut temu, fish_magic napisał: W pokarmach roślinnych jak i mięsnych za mięso służą filety z ryb morskich które są bardzo lekko strawne. Tak Jarku w pewnym sensie masz rację tylko, że...Pokarmy premium jasno określają skład "Cała ryba" inne tylko "ryby" co może oznaczać rybi odpad i są inne proporcje między nimi. Ma to na pewno wpływ na trawienie przez mięsożerców i roślinożerców. Tak jak pisałem wcześniej wszystko by wyszło gdybyśmy badali ryby ,a na rozwój choroby np niewydolności nerek potrzebujemy sporo czasu by taki objaw stwierdzić...i to nie my to zrobimy. Moje zdanie jest takie jeżeli dany pokarm jest dedykowany pod daną grupę to go warto używać, no kurde po coś on jest.
timi-akwaria.pro Opublikowano 5 Lutego 2017 #58 Opublikowano 5 Lutego 2017 1 minutę temu, harisimi napisał: Wystarczy wejść na to Forum pogrzebać w galerii i forum aby stwierdzić, że jednak będzie :). Chyba, że się lubi puszyste ryby albo częsta zmianę obsady Wojtek, śmiem twierdzić, że roślinnym pokarmem premium można utuczyć nie tylko roślinożercę. W porównaniu z tym co ryby jedzą w naturalnych warunkach, pokarmy premium (nawet te roślinne) to bomba kaloryczna. 1
Mortis Opublikowano 5 Lutego 2017 #59 Opublikowano 5 Lutego 2017 8 minut temu, eljot napisał: A w obrębie non mbuny już tak ? Sorki autora wątku za OT które napiszę ale Jak słyszę, że się da, nie ma problemu to przychodzą mi na myśl : Akwa z białymi kamieniami, koralami itp. bez grama glonów - da radę, osmoza + chemia i nie będzie problemu. Kontrolowane przerybienie - da radę, wyławianie inkubujących samic, jak za dużo ich nosi na raz można przecież wycisnąć narybek, problem z parametrami bo za dużo ryb - adsorbery itp. nie będzie problemu. Łączenie pyszczaków ze zbrojnikami, bocjami, tanganikom, da radę, koledzy mają i w internecie są filmiki, nie będzie problemu. A co z jednym z założeń Klubu (dla mnie bardzo istotnym), że będziemy się starać stworzyć naszym rybom warunki jak najbardziej zbliżone do tych które mają w jeziorze, czy to pod względem żywienia, liczebności, wystroju, wielkości ryb do wielkości zbiornika itp. ? Niech każdy odpowie sobie sam czy czasem nie zapominamy o tym forsując coraz to nowsze pomysły, bo można i nie będzie problemu. Na tym już naprawdę kończę bo zaczynam moralizować -------------- Cytat w tym poście nie jest atakiem na autora czy kogokolwiek personalnie I tu się podłączę do wypowiedzi -Stworzyć Malawi American Dream same kolorowe samce i jest bajka...plastikowo ale kolorowo 1
michal_j Opublikowano 5 Lutego 2017 #60 Opublikowano 5 Lutego 2017 Dokładnie.Z mojej strony EOT. Ta dyskusja nie ma sensu.
Rekomendowane odpowiedzi