Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)
25 minut temu, eljot napisał:
3 godziny temu, stan napisał:

Kunta też pisał o swoich kilku letnich doświadczeniach z połączeniem demasona z yellow karmiąc je NLS. Takich przykładów znam wiele. 

No oczywiście NLS załatwia wszystko ;) 

Heh,  no tak nie możliwe przeca to NLS diabelskie żarło. Jak mnie pamięć nie myli to wszyscy przepowiadali mi trupa na trupie przy łączeniu cynotilapi planktonożernej (czyt. podawana jest w grupie tzw. mięsożercow których broń Boże łączyć z roślinozercami) z roślinozercami. Teraz okazuje się że to już inny level niż yellow ;-).

P.S. Od września mam w z mbuna młode linni 3-5cm miały jak je kupiłem teraz mają 8-11cm.  Jadą na tym samym żarciu co labeotropheus.  Tylko nie pisz że jak są młode to skubią skały itp ;-). Bo od dawna polują na narybek aż miło. 

Edytowane przez stan
Opublikowano
3 godziny temu, stan napisał:

 I nie mam żadnych problemów jak i nigdy nie musiałem interweniować bo i po co. 

Bo wiesz czym karmić i robisz to z tego co wiem z chirurgiczną precyzją :) . Doskonale wiesz że nawet NLS bardzo łatwo przekarmić i jaki mogą być tego skutki. 

Opublikowano (edytowane)
1 godzinę temu, pozner napisał:

Uważam, że przy w współczesnych pokarmach można pogodzić dietę, ale trzeba to robić umiejętnie. Nowicjuszom brakuje wiedzy i doświadczenia. Nie raz mają duże problemy z karmieniem ryb o podobnych preferencjach, a co dopiero o odmiennych. Odradzanie, gdy jest to możliwe i jak widać wykazywane, nie ma sensu. Ludzie i tak to będą robić, najwyżej nie będą się tym chwalić. Może lepiej żeby koledzy, którzy mają w tym doświadczenie podzielili się nim. Stasiu, może załóż wątek o łączeniu ryb o odmiennych preferencjach żywieniowych i napisz jak ułożyć dietę dla takiej obsady. Może ktoś dorzuci coś od siebie. Podwiesi się taki temat i wszystko będzie jasne. Robienie z tego tabu do niczego dobrego nie doprowadzi.

Ja bym nie ryzykował :). Za bardzo znam Staszka. Nie znam drugiej osoby, która policzyłaby ilość kulek granatu i dawkowała żarełko dla drapieżników prosto do dziubka :). Trzeba na prawdę jego wiedzy, cierpliwości i determinacji. mi by na przykład się nie chciało ;))) i po początkowej ostrożności zapewne bym to delikatnie pisząc oleole :). I by się wszystko posypało.

Edytowane przez harisimi
Opublikowano (edytowane)
37 minut temu, eljot napisał:

Doskonale wiesz że nawet NLS bardzo łatwo przekarmić i jaki mogą być tego skutki. 

Darku przekarmienie to całkowicie inna sprawa.  Przecież nawet najbardziej idealną dietą przekarmisz drapieżnika, a co dopiero mbune. Ryba wogóle jest bardzo podatna przekarmieniu i o tym każdy powinnien pamietać, czy to młody czy stary wyjadacz.

Edytowane przez stan
  • Dziękuję 2
Opublikowano
3 godziny temu, stan napisał:

No, a ja napisałem właśnie o planktonożercy w niczym nie odbiegającym żywieniowo od yellowa.  I nie widzę żadnego problemu w połączeniu roślinożercy i planktonożercy itp. z grupy mbuna.  Podaję im pokarm premium ala veggie.  I nie mam żadnych problemów jak i nigdy nie musiałem interweniować bo i po co. 

Kunta też pisał o swoich kilku letnich doświadczeniach z połączeniem demasona z yellow karmiąc je NLS. Takich przykładów znam wiele. 

Planktonożercy typu Cynotilapia jak pokazały badania Edka po BTN ( gdzie opisał je jako planktonożerne a cała malawijska brać wskazywała  Cynotilapia jako mięsożercę ) a dokładnie badania treści żołądkowej, że często tam więcej fito niż zooplanktonu. Natomiast zachowanie samca w okresie tarliskowym czyni z Cynotilapia bądź peryfitonożerce bądź właśnie wygrzebywacza bezkręgowców ( zapewne gdy ich nie ma gryzie cześć zieloną ). Same jednak migracje za zooplanktonem wskazują, ze fitoplankton jest dla nich pokarmem zamiast a nie równoznacznym jak zooplankton.  Labidochromis caerleus jest rybą, która wyrywając bezkręgowca z peryfitonu pochłania spore ilości zieleniny i je trawi. Nie można więc na pewno postawić znaku równości pomiędzy tymi "mięsożernymi" mbuna a rybożercami. Poza tym karmisz te ryby ( podobnie jak inicjator wątku ) głównie karmami roślinnymi . Bardzo dobrymi karmami premium. Zapewne jesteś przekonany, że to dla ryb z obu grup najlepsze co mogło je spotkać. Według mnie nie, bo mając ryby mięsożerne połączone ewentualnie z wszystkożernymi mam możliwość podawania całego spektrum mrożonek i karm z przewaga składników zwierzęcych bez jakiegokolwiek ryzyka. Mógłbyś zapytać a co to zmienia  ?  No to ja bym odpowiedział a co zmienia karmienie zielskiem moich drapieżników kiedy nie chorują, rozwijają się a finalnie prawdopodobnie osiągną podobne rozmiary . No niby nic ale po doświadczeniach z Buccochromis, gdy mogłem porównać ich przyrost do przyrostu Twoich Buccków przekonałem się, ze nie jest idealna droga i nie połączę już nigdy pewnych grup ryb z  rybożercami. Ryby żyją, rosną, nie chorują ale jednak muszę trochę powalczyć aby było OK. Nie przekonamy się zapewne w tej kwestii bo dyskutowaliśmy o tym wiele razy ale wydaje mi się, że zbyt niefrasobliwie dystrybuujesz taka wiedzę i to w prostym przekazie. Oczywiście jest wolność i możesz robić co ci się podoba:). Znając natomiast ludzi to większość z nich wyczyta w prostym a tym bardziej skomplikowanym poście tylko to co chce. Połączy więc takie yellow z demasoni pierdyknie do akwarium co drugi dzień mrożonki różnego kalibru kupi karmy byle tańsze i ... co najwyżej spasie yellow ale demasoni pozbiera. Oczywiście to jego wina ale gdyby obok yellow miał przykładowo Cynotilapia to ryb by nie pozbierał a co najwyżej zebrałby opierdziel od  bardziej doświadczonych kolegów i powoli nauczył karmić ryby.

  • Dziękuję 1
Opublikowano

Wojtku nie pamiętam kiedy ostatnio podałem mbunie mrożonki odkąd mam labeotropheus.  Uważam że przy rybach roślinożernych podawanie mrożonek to jak bawienie się ogniem w pobliżu beczki z benzyną. Nadal uważam że karmienie pokarmami premium ala veggie można spokojnie pielęgnować pielegnice z grupy mbuna. Oczywiście jak przy wszystkich rybach najważniejszy jest rozsądek ilości i wielkości podawanego pokarmu granulowanego. Im mniejszy tym lepszy, o czym wielu malawistów zapomina. W szczególności przy mbunie skubiącej kamienie ;-)

  • Dziękuję 2
Opublikowano (edytowane)
6 minut temu, stan napisał:

Oczywiście jak przy wszystkich rybach najważniejszy jest rozsądek ilości i wielkości podawanego pokarmu granulowanego. Im mniejszy tym lepszy, o czym wielu malawistów zapomina.

Ja bym napisał, że niestety większość nawet nie próbuje mieć czego zapominać ;)))).

Edytowane przez harisimi
  • Dziękuję 1
Opublikowano
1 godzinę temu, stan napisał:

Darku przekarmienie to całkowicie inna sprawa.  Przecież nawet najbardziej idealną dietą przekarmisz drapieżnika, a co dopiero mbune. Ryba wogóle jest bardzo podatna przekarmieniu i o tym każdy powinnien pamietać, czy to młody czy stary wyjadacz.

Powiedz to młodemu który zacznie czytać po fakcie :( .

 

Godzinę temu, stan napisał:

Oczywiście jak przy wszystkich rybach najważniejszy jest rozsądek ilości i wielkości podawanego pokarmu granulowanego. Im mniejszy tym lepszy, o czym wielu malawistów zapomina. W szczególności przy mbunie skubiącej kamienie ;-)

Staszek i tu tkwi mój i Wojtka konserwatyzm, my nie twierdzimy że takie połączenia przy obecnych karmach i doświadczeniu hodowcy są niemożliwe, twierdzimy natomiast że takie połączenia są obdarzone dużym ryzykiem gdy tego doświadczenia nie ma. Założyciel wątku poszedł IMHO jedyną rozsądną drogą karmiąc ryby głównie "zielenią", co jak widać odbiło się na mniejszym wzroście Yellow ( zapewne w przypadku Cynotilapi ten "problem" byłby nieznaczny ale o tym już dokładnie wypowiedział się Wojtek). Gdyby popełnił błąd i próbował zadowolić robakożercę z dużym prawdopodobieństwem mogło by to się skończyć dla demonków znacznie gorzej niż otłuszczeniem. 

3 godziny temu, stan napisał:

Od września mam w z mbuna młode linni 3-5cm miały jak je kupiłem teraz mają 8-11cm.  Jadą na tym samym żarciu co labeotropheus.  Tylko nie pisz że jak są młode to skubią skały itp ;-). Bo od dawna polują na narybek aż miło. 

Jak wiele razy pisaliśmy podział na ryby mięsożerne i roślinożerne jest bardzo wielkim uproszczeniem, bo czym innym jest specjalista wyskubujący konkretne glony czy robale a czym innym kosiarki koszące wszystko co znajduje się na kamieniach i tylko rodzaj sita (zębów) określa jaki procent zielonego w stosunku do "robaczków" żyjących na skałach trafi mu do żołądka. Wśród pyszczaków jest bardzo wiele specjalizacji żywieniowych które pozwalają im przetrwać okresy "chude". Podczas okresów "tłustych" wszystkie jak jeden mąż zapewne korzystają z wysypu zooplanktonu czy wylęgu larw owadów latających. Każdy nie tylko wspomniany przez ciebie N. linni nie pogardzi narybkiem gdy ma taką możliwość. Natomiast wspomniany Nimbo raczej nie skubie glonów bo jego aparat gębowy nie jest do tego przystosowany (podobnie jak nigdy nie widziałem aby robił to fryeri). Narybek drapieżników zapewne w naturze poluje na robale, zooplankton do czasu aż urośnie na tyle duży aby zapolować na coś większego.

  • Dziękuję 2
Opublikowano

uproszczając dyskusje polecając yellow z damasoni lub podobne układy kontrowersyjne...

są skazane na pokarmy premium oraz zdrowy rozsadek w podawaniu pokarmu ( czt. doświadczeniu) 

czyli ani to tanie ani łatwe...ale do zrobienia 

  • Dziękuję 3
Opublikowano
10 godzin temu, eljot napisał:

 

12 godzin temu, stan napisał:

Darku przekarmienie to całkowicie inna sprawa.  Przecież nawet najbardziej idealną dietą przekarmisz drapieżnika, a co dopiero mbune. Ryba wogóle jest bardzo podatna przekarmieniu i o tym każdy powinnien pamietać, czy to młody czy stary wyjadacz.

Powiedz to młodemu który zacznie czytać po fakcie :( .

 

12 godzin temu, stan napisał:

Oczywiście jak przy wszystkich rybach najważniejszy jest rozsądek ilości i wielkości podawanego pokarmu granulowanego. Im mniejszy tym lepszy, o czym wielu malawistów zapomina. W szczególności przy mbunie skubiącej kamienie ;-)

Staszek i tu tkwi mój i Wojtka konserwatyzm, my nie twierdzimy że takie połączenia przy obecnych karmach i doświadczeniu hodowcy są niemożliwe, twierdzimy natomiast że takie połączenia są obdarzone dużym ryzykiem gdy tego doświadczenia nie ma. Założyciel wątku poszedł IMHO jedyną rozsądną drogą karmiąc ryby głównie "zielenią", co jak widać odbiło się na mniejszym wzroście Yellow ( zapewne w przypadku Cynotilapi ten "problem" byłby nieznaczny ale o tym już dokładnie wypowiedział się Wojtek). Gdyby popełnił błąd i próbował zadowolić robakożercę z dużym prawdopodobieństwem mogło by to się skończyć dla demonków znacznie gorzej niż otłuszczeniem. 

13 godzin temu, stan napisał:

Od września mam w z mbuna młode linni 3-5cm miały jak je kupiłem teraz mają 8-11cm.  Jadą na tym samym żarciu co labeotropheus.  Tylko nie pisz że jak są młode to skubią skały itp ;-). Bo od dawna polują na narybek aż miło. 

Jak wiele razy pisaliśmy podział na ryby mięsożerne i roślinożerne jest bardzo wielkim uproszczeniem, bo czym innym jest specjalista wyskubujący konkretne glony czy robale a czym innym kosiarki koszące wszystko co znajduje się na kamieniach i tylko rodzaj sita (zębów) określa jaki procent zielonego w stosunku do "robaczków" żyjących na skałach trafi mu do żołądka. Wśród pyszczaków jest bardzo wiele specjalizacji żywieniowych które pozwalają im przetrwać okresy "chude". Podczas okresów "tłustych" wszystkie jak jeden mąż zapewne korzystają z wysypu zooplanktonu czy wylęgu larw owadów latających. Każdy nie tylko wspomniany przez ciebie N. linni nie pogardzi narybkiem gdy ma taką możliwość. Natomiast wspomniany Nimbo raczej nie skubie glonów bo jego aparat gębowy nie jest do tego przystosowany (podobnie jak nigdy nie widziałem aby robił to fryeri). Narybek drapieżników zapewne w naturze poluje na robale, zooplankton do czasu aż urośnie na tyle duży aby zapolować na coś większego.

Nimbochromis linni jest typowym rybożercą nawet od kilku centymetrów ponieważ nie jednokrotnie obserwowałem jak poluje na małe ryby w kamieniach. Nawet raz miałem okazję zobaczyć jak upolował małą cynotilapie. Nawet jeżeli za młodu zajada się robalami i planktonem to dalej ta dieta jest mięsożerne,  a więc bardzo podobna do yellowa.  A u mnie ta ryba spokojnie rośnie na pokarmie veggie.  Czemu, a no temu po pokarmy te mają sporą część dodatków pochodzenia zwierzęcego. Jak by ten pokarm był słaby to nimbochromis by nie rósł. 

Jeżeli chodzi o yellowa u kolegi z postu to chyba nie możesz mówić o słabym wzroście,  przeca ta ryba ma 9,5cm co nie jest chyba oznaką karłowatości ;-). Zresztą z rybami bywa różnie. U mnie q predatorium ma kilka różnych ryb które pomimo większego pasienia jeden urosły do słusznych rozmiarów inne nie. Np. Venustus ma jakieś 19cm co jak na ten gatunek można przyjąć za lekko poniżej średniej. Samica aristochromis ma 15cm i ani drgnie od jakiegoś rok, a żre za dwie.  

 

 

 

 

 

 

  • Dziękuję 1
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Proszę zdjęcia pod pokrywą. Ja mam zrobioną ramkę z profilu do płyt kartonów gipsowych. Daję to możność przesuwania lamp jak się chcę . Na zdjęciu światło ustawione na 50%
    • Super opisane, wygląda na łatwe do zrobienia. @jaras można prosić o zdjęcie już zamocowanych do pokrywy?
    • Fajny prosty opis jak to ogarnąć, dzięki @jaras 👊 @Bartek_De Bartku może przydałoby się przypiąć ten poradnik w dziale DIY, żeby nie zaginął w przepastnych zasobach naszego forum? 
    • Kurczę, teraz wygląda to na banalnie proste... Nie wiem gdzie ja zabrnąłem w internecie, że wydawało mi się to skomplikowaną pracą elektryczną  Cena też w sumie minimalna. Chyba pomimo nowej lampy na modułach, w niedalekiej przyszłości zrobię sobie też takie dwie sztuki dla porównania  Dzięki @jaras za taki "łopatologiczny" schemat 🍻
    • Witam. Chciałbym podzielić się z Wami małym poradnikiem- jak zrobić tanią lampę na power LED ach 3w zasilaną 24v, sterowalną za pomocą sterownika Leddimerpro lub Tc 420 i podobne - sterowanie PWN. U mnie, na akwarium 230x70x65h potrzebne były 2 lampy po 30cm długości i 16cm szer. Oświetlają równo cały zbiornik.  Co potrzeba do jednej lampy: - 12szt diod power LED wraz z podstawką pcb 3w (najlepiej kupić już zlutowaną) -2 szt. Driver stałoprądowy Ldd-700l - klej termo przewodzący  - zasilacz 24v  - profil alu do ledow -  16cm szer. wraz z szybką z pleksi oraz zatyczkami. Profil kupuję się na wymiar, ja wybrałem do 12diód w jednej lampie - 30cm. - przewód 4 żyłowy najlepiej 1.5mm Diody oraz drivery należy przykleić na klej termo przewodzący do profila alu, później wszystko polutować według rysunku, jeden kanał 6szt diód przez zasilaniu 24v. Założyć pleksi oraz zaślepki wiercąc wcześniej otwór na przewód i tyle. Lampa nie trzeba moim zdaniem uszczelniać żadnym klejem. Pleksi na wcisk w zupełności wystarczy.  Uwagi  - lampy dość mocno się grzeją, u mnie 2szt, podnoszą temp. wody o 2stopnie  - drivery trochę piszczą, szczególnie na małych wartościach mocy - ja dopiero je słyszę, jak otworzę pokrywę, ale komuś może to przeszkadzać. -Temperature barwową diód należy dobrać indywidualnie. Ja wcześniej miałem w jednej lampie 6szt 12000k oraz 6szt WFS , dla mnie to światło było sztuczne. Teraz mam 8500k - 12szt w jednej lampie i moim zdaniem efekt jest super. światło mam wysterowane na 50% mocy. Przy mniejszych zbiornikach. Śmiało wystarczy jedna linia w jednej lampie składająca się z 6 diod 3W Lampę bezpośrednio można podłączyć pod zasilacz 24v lub pod sterownik. Jeżeli ktoś chce mieć to podpięte pod zasilanie 12v,  to zamiast 6 diód na jeden kanał, podpina 3szt. Wszystko kupowałem na allegro  Koszt wykonania jednej lampy około 100zł  
    • Nie wiem jak to będzie przy power ledach.Miałem oświetlenie na modułach LED 8500k dodatkowo miałem białe było spoko oczywiście podłączone pod chiński sterownik zmierzchu i świtu. Potem chciałem mieć możliwość wykorzystania pełnej mocy sterownika i dałem moduły RGBW i byłem jeszcze bardziej zadowolony.Gdybym teraz ponownie robił oświetlenie to dałbym moduły RGBW i pobawił się ustawieniem ich na sterowniku.
    • Walczyłem i ja z filmem na powierzchni ale w moim przypadku nie chciał zniknąć nawet gdy tafla wody była mocno wzburzona. Sprawę załatwił dopiero dołożony skimmer. Kupiłem używanego Eheima i sprawę rozwiązał w zasadzie po godzinie. Wracając jeszcze do falownika to obieg wody masz dookoła ale z tego co mi się wydaje to woda z falownika pchana po tylnej ścianie w lewo i woda z wylotu filtra pchana po przedniej ścianie w lewo zderzają się właśnie na lewej stronie zbiornika i wg mnie hamuje to dobrą cyrkulację. Jeśli chodzi o filtr to ja mając jeden kubełek kulki JBL Micromec zastąpiłbym kształtkami K1 a gąbki zostawił te które były w filtrze i to wszystko. Ewentualnie można byłoby kulki zastąpić gąbką ppi15. Można też nie robić nic 🙂 Tzn. jeśli biologia "hula" to nie ma podstaw żeby martwić się złożami filtracyjnymi.  Czy to co nie podoba Ci się w wodzie zbiornika to tylko ten film na powierzchni?
    • Dzięki za podpowiedź, ryb nie wiem dokładnie ile jest ale ok. 20 i mi się już wydawało, że za dużo, w sumie fajnie by było nie dokładać drugiego kubełka ale tyle się naczytałam, że stwierdziłam, że trzeba. Poprzestawiam wylot wody i falownik i zobaczę, woda nie jest zła - odchody tylko pojedyńcze większe gdzieś stoją natomiast na powierzchni jest jakby to nazwać biofilm ? ale delikatny dlatego wylot porusza taflą i falownik jest z drugiej strony aby był obieg wkoło ale zobaczę jak będzie jak poprzestawiam, natomiast nurtuje mnie zawartość kubełka, jeśli zostanę przy jednym czy zostawić tak jak jest oryginalnie czyli na dole kamyczki jbl micromec a reszta gąbki czy jednak coś zmienić a jeśli coś zmienić to bardzo proszę o łopatologiczne wskazówki co do którego kosza , będę wdzięczna bo im więcej czytam tym mniej wiem.
    • Zmiana koncepcji oświetlenie. Kupiłem dzisiaj też diody o temperaturze barwowej 8500k w ilości 24 szt.  Zamierzam je rozdzielić na 2 lampy, w każdej lampie będą 2 nitki po 6szt. Zobaczymy co z tego wyjdzie. We wtorek przyjadą diody, niezwłocznie biorę się za wymianę. O efekcie poinformuję w kolejnym wpisie. Jeżeli będę zadowolony z efektu, to chętnie zrobię tutorial, jak to podłączyć pod sterownik Romka. Już teraz mogę się podzielić informacją, że jest to dość proste do zbudowania, no może nie tak proste, jak moduły LED, ale i tak proste. Dla mnie też jest duży plus, że takie oświetlenie, dość mocno grzeję wodę. W chałupie trmp średnia 22.5, a w akwarium 24.5C .  Do budowy nie potrzeba, żadnych rezystorów, tylko drivery stałoprądowe . Po jednym na każdy kanał. No i oczywiście profil alu u mnie 160x300mm razy 2, bo 2 lampy.  
    • W pierwszej kolejności przełożyłbym falownik. Z tego co widzę jest teraz nad wlotem filtra skierowany wzdłuż tylnej ściany? Jeśli mnie oczy nie mylą. W takim ustawieniu tylko utrudnia zasysanie brudów. Ja bym do wstawił na lewą stronę i skierował w stronę filtra. Wg mnie słusznym ustawieniem byłoby skierowanie wylotu filtra tak aby woda odbijała się mniej więcej w połowie przedniej szyby. Tak odbita woda skierowałaby się w stronę lewego tylnego narożnika a tam dostałaby "kopa" od falownika który dopchałby ją do wlotu filtra. Na zdjęciach nie widać żeby obsada była jakaś liczna. Jeśli faktycznie tak jest to nie wiem czy w ogóle jest sens kupować drugi kubeł... Woda na zdjęciach też wygląda ładnie. Co dokładnie Ci w niej przeszkadza? Chodzi o wodę czy o odchody gdzieś na dnie?  Jeśli chodzi o media filtracyjne to ja stałem się jednak sceptykiem jeśli chodzi o ceramikę. Stawiam na gąbki i kształtki K1. 
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.