Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Ja mam "kamienie" zrobione :)
Zauważ, że skoro to styropian to będą miały bardzo dużą wyporność. Naprawdę bardzo. Myślę, że możesz doświadczyć problemów podobnych do Jemioloseba (jeśli dobrze pamiętam) z modułem kupnym, który to zerwał klej i wypłynął na powierzchnię.
Rozważ zakupienie acetonu aby wypalić chociaż część styropianu i uzupełnić wnętrze żwirem/piachem oraz zakleić klejem. Choć z mojego doświadczenia wynika, że jeśli moduł ma nie pływać to trzeba wypalić cały styropian. I tu mała uwaga - ze względu na dość cienką warstwę kleju moduł jest delikatny, przynajmniej dopóki aceton nie odparuje i styropian nie stwardnieje. Choć o tak środek pokryłem dość rzadkim cx5 aby wzmocnić moduł.

Wysłane z telefonu

Opublikowano
7 godzin temu, spiochu napisał:

Zauważ, że skoro to styropian to będą miały bardzo dużą wyporność. Naprawdę bardzo. 

Oczywiście pamiętam o tym ! Kiedy ten moduł ( fotka poniżej ) był gotowy , znaczy pomalowany na raz chciałem sprawdzić jak się farba zachowuje w wodzie. Wsadziłem go więc do wiadra, zalałem wodą no i moczył się przez przyciśnięty kamieniem podobnych rozmiarów (waga około 3kg +/-)  - Powiem tak - kamień łaskawie go zatopił  ( z naciskiem na łaskawie !! )

k1.jpg

k2.jpg

 

Dlatego też mając na uwadze powyższe , ta "wolno stojąca " skałka wykonana jest w następujący sposób:

Do kawałka łupka co się pałętał w ogrodzie przykleiłem kilka znalezionych podczas spaceru z psem kamieni ( te co między tory sypią - ale spokojnie - nie używane) i dopiero potem opryskałem wszystko pianką . Po stwardnieniu oczywiście znowu rzeźbiarstwo.

Pomysł/metoda wydaje się być dobra tym bardziej , że planując zrobić kilka naprawdę dużych skałek, gdyż zbiornik jednak będzie 70 cm wysoki , wiec aby były jakieś proporcje w aranżacji to jednak kilka "dużych kamieni " być musi. Dodatkowo łącząc najpierw te drobniejsze ( foto poniżej) tworzy się coś w rodzaju szkieletu, którego łatwiej trzyma się pianka, mająca tendencje do spływania.

k3.jpg   

W najbliższy weekend postaram się zrobić dokładniejszą fotorelacje z robienia dużej skałki 

 

  • 1 miesiąc temu...
Opublikowano

Troszkę czasu minęło od ostatniego wpisu, ale sorrki trochę byłem zajęty  - praca - dom , jak zwykle. Jednak w temacie akwarium działo się coś cały czas.

Otóż w Lutym dojechał wymarzone akwarium ! Cóż mogę o nim powiedzieć - po prostu piękne, wykonanie doskonałe !!!, wszystkie szyby spasowane idealnie, Jak już wróciły siły po wnoszeniu zestawu - bo naprawdę tragicznie ciężkie to było , poleciłem kolegom ( bo sam z natury trochę ślepawy jestem ) by szukali rys, na szkle, zadrapań czy innych niedoróbek . Gapili się każdy po kilka minut - i nic nie znaleźli. 58c2f72ea25d0_nowe1.thumb.jpg.a6bb31693732c1dc08675b1edf0ff54e.jpg

przepraszam za jakość zdjęcia, ale ten mój głupi telefon nie wiedział że chciałem ładną fotkę 

Nie zwlekając, zabrałem się następnego dnia za robotę , czekałem przecież na to od miesięcy :)

Jak wiecie, nie mam tła a jedynie moduły "skałek" które mają robić jako jaskinia czy coś takiego - taki był plan, ale moje zdolności zostały mocno zweryfikowane przez wygląd ostateczny tego co z nich wyszło - ale naprawdę się starałem

Zaopatrzony w klej i inne akcesoria przystąpiłem do przyklejania

IMG-20170228-WA0002.thumb.jpeg.b476a84ec4ede01dcb31a0239f1d47f7.jpeg

IMG-20170228-WA0000.thumb.jpeg.00e35472b0001aaca2afb945da5bc0e2.jpeg

jako że  okazało się iż niektóre z nich nie pasują, bo kiedy już były gotowe , zmieniła się koncepcja i pojawiły się rury w dnie, które trzeba było jakoś zakryć .

Dlatego też należało szybko dorobić nowe i wstępnie je przypasować

p3.thumb.jpg.381d0f374177cdcf5987a06811239860.jpg

p2.thumb.jpg.5a42daf0fd72d5a0062ecb043e770d05.jpg 

20170227_123710.thumb.jpg.4c1d12698f14e9445561865036e3d660.jpg

20170227_123716.thumb.jpg.f382c279ab7e6fc68da7c7990c6de6a1.jpg

IMG-20170226-WA0006.thumb.jpeg.20919d6430b7691847c6337b1651cd03.jpeg

20170228_210456.thumb.jpg.e7a2d2afe380f53356298b8b620f20d5.jpg

 

Po 2-3 dniach wszystko zostało przyklejone i nawet mocno się trzyma.

Między czasie została zamontowana filtracja - Narurowiec napędzany pompą IBO 25-60 ,rury 32 mm,  trzy korpusy równolegle na wejściu jako mechaniczna część oczyszczania, a dalej równolegle korpus od Unimax-a jako biologia i równolegle do niej dodatkowy korpus na coś, kiedyś . Oczywiście kranik na spust lub doprowadzenie wody, zasobnik na żywicę w przyszłości, a na by-pasie założone 2 grzałki przepływowe, z których jedna od razu odmówiła współpracy.

Napisałem maila do Pana Chińczyka , gdzie zostały zakupione i po tygodniu dostałem nową już działającą !!!

20170228_065313.thumb.jpg.7e018aeab989ef0e02f5a4aed0018d4d.jpg

Tego Unimaxa to dałem do układu bo mi go szkoda było, pętał mi się, przestawiany co chwile, a wyrzucić było szkoda. a tak znalazł swoje miejsce.

 W ostatni weekend , po wypłukaniu 60 -  70 Kg piachu, ułożeniu reszty kamieni jakoś - zalałem akwarium. Przeżycie nieziemskie kiedy patrzyłem czy coś nie cieknie przez dno !!! - ale wszystko jest ok, miałem tylko 3 malutkie przecieki w układzie ( 1 kropla / parę minut), które same się już zatkały.

Teraz po paru dniach , widzę że będę musiał po dokładać jeszcze kilka kamieni, zamaskować trochę rurę co woda się nią zasysa , posadzić kilka roślinek ( bo taka była umowa rodzinna - że mają być) , no ale coś mi z tego wyszło - rodzinie się podoba.

a Wam  - ocenicie sami f2.thumb.jpg.84b7850d9eb9afaf7be666dcb89f0ec2.jpg

f1.thumb.jpg.710adea5e23fda136f43f30be94a969b.jpg

f3.thumb.jpg.b16e11e418750dd624d69fef8739e04b.jpg

f4.thumb.jpg.3b4882989c93247b8c77d7b1841234cf.jpg

f5.thumb.jpg.f9fda86c35bd147ffef7194b0c7b4500.jpg

 

Teraz pozostało mi już tylko czekać aż woda dojrzeje no i pomyśleć nad obsadą - Będzie Tanganika

 

 

 

 

  

Opublikowano

Nie jestem co prawda specjalistą od aranżacji, ale mi się podoba. Jeżeli będzie Tanganika, to ten korzeń chyba nie za bardzo pasuje a poza tym będzie pewnie wydzielał garbniki i zakwaszał wodę. Choć dużo go nie ma (jeżeli to w ogóle korzeń). Fajnie te moduły Ci wyszły, żałuję, że sam o tym nie pomyślałem :)

Opublikowano

Fajnie to wyszło ;) 

Jednak tak sobie myślę jak by wyglądało akwarium gdyby na całej tylnej szybie były te moduły :) 

Tak czy inaczej wyszło ciekawie :D 

Opublikowano

Akwa , szafka piękne troszkę mnie :( no cóż zazdrość :),

co do wnętrza akwa to tobie ma się podobać jeśli tak jest to super.... tym bardziej zazdroszczę :P

 

Opublikowano
8 godzin temu, egon44 napisał:

Jednak tak sobie myślę jak by wyglądało akwarium gdyby na całej tylnej szybie były te moduły :) 

Na całość właśnie nie chciałem, może jak tak teraz patrzę to może przydałby się jakiś kawałek jeszcze od lewej górnej strony, bo taka dziura tam teraz jest, ale mam zamiar posadzić tam kilka "krzaków" Vallisnerii aby wyszło zarośnięte wejście do jaskini :)

Obsada to będzie mięsożerna tanganika więc trawka ma większe  szanse przeżycia , a jak będzie - życie to zweryfikuje

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Poglądowo do wypowiedzi @lukBB bo też mam w ramce z tym, że ja mam przez długość akwarium.
    • Witaj, ja panel ledowy mam osadzony na ramce z kątownika aluminiowego bodajże 1,5x1,5. Całość mam położone bezpośrednio na wzmocnieniu podłużnym. 
    • Witaj, możesz pomyśleć o sklejeniu czegoś ze szkła, ja tak zrobiłem lampa leży na dwóch wspornikach w kształcie litery T , które stoją na wzmocnieniu poprzecznym na środku akwa. Na tym zdjęciu mniej więcej to widać.
    • Cześć. Planuję zrobić lampę DIY do akwarium Malawi 100x50x50 i szukam inspiracji dotyczących samego montażu lampy nad akwarium. Interesują mnie rozwiązania DIY, a nie gotowe lampy typu Chihiros czy Skylight. Jak rozwiązaliście: mocowanie szerokiego profilu/radiatora aluminiowego, nóżki opierane o szybę, kątowniki lub płaskowniki aluminiowe, belki oparte bezpośrednio na akwarium, inne estetyczne sposoby montażu nad otwartym zbiornikiem? Jeśli macie zdjęcia swoich lamp i mocowań, będę wdzięczny za fotki oraz informację z czego wykonaliście uchwyty. Zależy mi na estetycznym wykonaniu, bo akwarium stoi w salonie.
    • Aristochromis christyi – to jedyny przedstawiciel rodzaju Aristochromis o charakterystycznym kształcie pyska, który przypomina dziób drapieżnego ptaka lub jak pisze Ad Konings „arystokratyczny nos”. To właśnie temu wyjątkowemu kształtowi pyska zawdzięcza on swój przydomek – Jastrząb z Malawi. Fot. Łeb dorosłego samca Aristochromis christyi z profilu. Gatunek ten występuję w całym jeziorze głównie w strefie przejściowej. Osiąga dość znaczne rozmiary, samiec dorasta do ok. 30 cm., samica jest nieco mniejsza i osiąga 25 cm. Jest typowym rybożercą, a jego menu składa się głównie z przedstawicieli ryb z grupy "Mbuna". Osobliwa budował pyska przystosowała Aritochromis  do chwytania znacznych rozmiarów ryb stanowiących nawet 1/3 długości jego ciała. Fot. Ukazuje rozmiar „paszczy” dorosłego osobnika Dymorfizm płciowy u tego gatunku jest bardzo wyraźny ale dopiero u dorosłych ryb młode wyglądają identycznie – srebrzyste ciało z charakterystyczną wyraźną skośną czarną pręgą. Dorosłe osobniki jak już wspomniałem różnią się znacznie, jeżeli chodzi o kolorystykę samice pozostają podobne do młodych, może trochę ciemnieją ale wydaje mi się, że jest to bardziej cecha konkretnego osobnika i diety. Samce natomiast z wiekiem nabierają coraz więcej niebieskiego odcienia, który zaczyna od głowy „rozlewać” się na resztę ciała choć pełne wybarwienie osiągają dopiero w okresie zalotów i tarła. Dodatkowo u samców wydłużaniu i zaostrzeniu ulegają płetwy – grzbietowa posiadająca mnóstwo pomarańczowych plam, której górną krawędź okala biło-pomarańczowy pas i odbytowa, która dodatkowo zabarwia się na kolor pomarańczowy z wyraźnymi białymi atrapami jajowymi. Fot. Młode osobniki, które już przy rozmiarze ok. 9 cm. wykazywały rywalizację wewnątrzgatunkową. Fot. Dorosły samiec.   Fot. Dorosła samica.   Opisywany gatunek nie należy do szybkich pływaków, preferuje polowanie z zasadzki w dość osobliwy sposób. W trakcie polowania ustawia się głową w dół i bokiem do potencjalnej ofiary, potrząsa przy tym ciałem co ma imitować ranną lub chorą rybę. W momencie kiedy nieuważna ofiara zbliży się zbyt blisko do „Jastrzębia” następuje błyskawiczny atak, a duże i silne szczęki nie dają jej żadnych szans. Fot. Dorosły samiec „wiszący” w toni i przygotowujący się do ataku.   Pierwszy raz młode Aristochromis zobaczyłem „na żywo” w 2005 r. na giełdzie akwarystycznej w Łodzi przy. ul. Św. Teresy. Zaraz po powrocie do domu zacząłem czytać na temat tego gatunku ale szybko okazało się, że z uwagi na rozmiar osiągany przez rybę nie będę w stanie zapewnić jej odpowiedniej przestrzeni. Jednak już wtedy wiedziałem, że kiedyś będę cieszył się widokiem Jastrzębia z Malawi siedząc we własnym fotelu. Jako, że w akwarystyce cierpliwość to ponoć podstawa, stadko sześciu młodych około 6 centymetrowych Aristochromis christyi trafiło do mnie w kwietniu 2017 r. Młodzież trzymała się razem do osiągnięcia ok. 9-10 cm. Ryby karmione były sztucznymi pokarmami premium i raz w tygodniu mrożonymi krewetkami, zresztą tak jest do obecnej chwili. Gatunek ten rośnie zdecydowanie wolniej niż inne popularne wśród akwarystów drapieżne pielęgnice z jeziora Malawi. W tym okresie zaczęła uwidaczniać się umiarkowana agresja wewnątrz gatunkowa i odtąd ryby wolały przebywać pojedynczo w różnych miejscach zbiornika. Zarówno u młodych jak i dorosłych ryb nie zaobserwowałem znaczącej agresji w stosunku do innych gatunków, nawet podczas tarła samiec był dużo spokojniejszy niż przedstawiciele rodzaju Nimbochromis czy Dimidiochromis.   Fot. Dorosły samiec podczas karmienia mrożonymi krewetkami „z ręki”. W grupie zdecydowanie szybciej rosły samce, których jak się okazało były dwie sztuki i przy rozmiarze 13 cm. byłem ich już pewny, a przy około 15 cm. dokonałem redukcji stada zostawiając w zbiorniku parę, która w zdrowiu pływa w nim po dziś dzień. Fot. Para dorosłych Aristochromis christyi. Para dość regularnie podchodziła do tarła jednak pierwsze trzy razy samica nie donosiła ikry i wypluwała ją po kilku dniach ale z czasem udało się jej dochować młode. W czasie tarła samiec oczyszcza dno z grubszych frakcji i kopie krater średnicy ok. 30 cm., do którego wabi samicę i tam dochodzi do tarła. Tak jak wcześnie już wspominałem samiec podczas tarła nie był zbyt zaborczy ani dla samicy ani dla innych gatunków i to pomimo faktu, że mój zbiornik jest zbyt mały dla Aristochromis w obsadzie wielogatunkowej ale o tym później. Fot. Samiec podczas przygotowywania tarliska. Moje wnioski na temat Aristochromis christyi oparte zostały na prawie pięcioletnim już okresie obserwacji tego gatunku w moim standardowym 720 l. W tym miejscu muszę wyraźnie zaznaczyć, że jest to zbiornik zdecydowanie za mały by trzymać Aristochromis w obsadzie wielogatunkowej tym bardziej, że jedynymi (z uwagi na rozmiary i dietę) słusznymi towarzyszami dla niego są inni silni przedstawiciele drapieżników z jeziora Malawi, np. z rodzaju: Buccochromis, Champsochromis, Dimiodiochromis, Nimbochromis czy Tyrannochromis. Nie byłbym jednak sobą gdybym nie pochwalił się sukcesem w zbudowaniu relatywnie zgodnej obsady wielogatunkowej złożonej obok Aristochromis z kilku gatunków z ww. rodzajów drapieżników. Moim zdaniem podstawą budowania zgodnej obsady jest zakup młodych ryb w jednym momencie co pozwoli im przyzwyczaić się do siebie, „nauczyć” się dzielić zbiornik i ustalać hierarchię w miarę wzrostu. Niewątpliwe jednak wiele też zależy od czynnika, na który żaden malawista nie ma wpływu czyli „charakteru” poszczególnych osobników w obrębie danego gatunku. Co do zasady nie zalecam jednak budowania wielogatunkowej obsady wokół Aristochromis christyi w zbiorniku 720 l. Uważam, że za minimum należy tu przyjąć zbiornik o wymiarach 250 x 70 x 70 cm. Natomiast zbiornik 200 x 60 x 60 cm. z całą pewnością można uznać za wystarczające zaplecze dla stworzenia jednogatunkowej obsady z Aristochromis christyi, oczywiście w układzie z jednym samcem. Fot. Dorosły w pełni wybarwiony samiec. Z całą odpowiedzialnością mogę stwierdzić, że jest to jeden z moich ulubionych gatunków spośród drapieżników z jeziora Malawi i zawsze będę go brał jako pewniaka budując w przyszłości obsady moich zbiorników. Mam nadzieję, że również Wam udzieli się mój podziw i sympatia dla Jastrzębia z Malawi i ryba ta „padnie” wyborem każdego malawisty, który dysponuje odpowiednio dużym akwarium.   Literatura: Konings A., 2003. „Back to Nature”.  Przewodnik po świecie pielęgnic z Malawi.  Konings A., 2016. „Malawi cichlids in their natura habitat” 5rd Edition. Cichlid Press, El Paso, USA. Łątka L., Sierakowski W., 2018. “Pielęgnice jeziora Tanganika i Malawi”. Wydanie pierwsze. Angraf, Piła.  
    • A nie zabaczyłeś, że jesteś na forum ryb z j. Malawi nie z Tanganiki? Polecam forum tanganiki, tam na pewno otrzymasz rzetelną informację.
    • Witam wpadłem na pomysł żeby przerobić moje 100l pod gatunki z Tanganiki. Kupiłem skały ‘elephant skin’ i ułożyłem małą konstrukcje w jednym z rogów. Dolożylem trochę roślin dla lepszego efektu wizualnego Microsorium Pteropus i Anubias barteri.  Reszta to drobny jasny piach i kupiłem około 25 wielkich muszli po ślimakach escargot- Helix pomatia(jeszcze nie dojechały). Plan jest taki żeby obsadzic parą Julidochromis transcriptus i kupić około 6 Neolamprologus multifasciatus, Jakieś sugestie, przeciwskazania co do obsady? Samo akwarium jakieś uwagi ? Filter oase 200 thermo, lampa chichiros b series. TDS wody kranowej 388pp.    (zdjęcia zrobione kilka minut po zalaniu) Pozdrawiam.      
    • A czemu nie ?  Ja bardzo dużo piszę codziennie zawodowo i nie mam już siły i przede wszystkim czasu na pisanie dla przyjemności 🤷‍♂️ Dlatego dla mnie osobiście spotkanie/spotkania to najważniejsze daty w kalendarzu... Szkoda, że jest nas na spotkaniach mniej, dlatego zachęcam każdego do przyjazdu tym bardziej, że jest dobre połączenie PKP z Prudnikiem. Zawsze będę mógł opowiedzieć o swoich doświadczeniach z drapolami choć nie wiem czy faktycznie kogoś to interesuje. Poszukam tez i wrzucę na KM krótki artykuł, który poczyniłem kilka lat temu w tym zakresie na przykładzie Aristochromis christyi, ukazał się on co prawda jedynie w języku angielskim ale mam gdzieś pewnie "rękopis".
    • A czemu nie tu? Wiele razy rozmawialiśmy, nie tylko w Pokrzywnej, ale nie jest moją rolą pisanie tutaj na temat funkcjonowania Twojego akwarium z drapolami😉
    • Wszyscy mają racje aaaale nie do końca 😉 ale na szerszą rozmowę zapraszam na spotkanie do Pokrzywnej ☝️😁 PS. @pozner z tego co ja pamiętam to byłeś przy wielu moich rozmowach właśnie w Pokrzywnej ale widocznie tylko ja byłem trzeźwy 😁😉🤣
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.