Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
Jak Toś ma ochotę podjąć temat to zapraszam ja przynajmniej chwilowo wymiękam. A o hydroponice chętnie poczytam z tym, że w osobnym topicu.


meth, dlatego poprosiłem w pewnym momencie o wydzielenie OT do innego wątku... cóż ludzie czasem schodzą z tematu i nie ma w tym nic złego... wydzielenie takiego OT to nie jest znowu jakaś syzyfowa praca, dlatego nie wiem o co chodzi... :wink: a skoro nawet moderatorom nie przeszkadza, więc tym bardziej... 8)


natomiast w kwestii procentowej ilości złoża do objętości akwarium, to liczysz do ilości wody, czy do objętości brutto? każdy ma różną ilość kamieni i różne ilości wody jest przez nie wyparte... :P

zresztą procentowo nie porozmawiamy, bo 7,5l złoża (jak w przykładowym podanym przez Ciebie eheimie) to mam w samym kominie... :twisted:


łącznie mam około 30l złoża (przyjmijmy że sam keramzyt dla uproszczenia - w tym 2kg grysu), a wody szacuję na 170l, więc w sumie mam 17,65% złoża... i wiem jedno działa :)

gdzie można znaleźć informacje o tej gąbce? znaczy ta ilość dziurek na cm2... bo jestem ciekaw... jakoś nie mogę sobie zobrazować tego co przeczytałem....


i najciekawsze w sumie zauważył autor którego przytoczyłeś w linku (pierwszy link), cyt.: "... rzeczywista tzn. praktycznie wykorzystywana powierzchnia owych super-wkładów to inna para kaloszy."

tego w jakim stopniu wykorzystujemy nasze złoża się raczej nie dowiemy i pewnie wszędzie będzie inaczej, ale nie przeczę, że bez biologicznego się da... pewnie się da... nie wiem


Mateusz: mógłbyś wydzielić tamte posty o hydroponice od początku, bo się ludzie będą denerwować niepotrzebnie... :roll:

Opublikowano

Wyliczenia sa bardzo fajne.

Teoria jest wtedy kiedy wiesz wszytko ale nic nie działa.

Praktyka jest wtedy kiedy wszytko działa ale nie wiesz dlaczego.

A połączenie teorii z praktyką. Czyli nic nie działa i nikt nie wie dlaczego.


To teraz co moze popsuc kazda teorie... Chocby np. to ze producenci filtrow w wiekszosci wypadkow podaja przeplyw bez wkladow. Ich wydajnosc przeplywu zmiejsza sie po wlozeniu wkladow do filtra. Ich wydajnosc zmiejsza sie z biegiem czasu, ze wzgledu na "zamulanie" wkladow.


Powierzchnia filtracyjna tez sie zmiejsza przez to, ze zloze sie zamula, zanieczyszcza etc.


Nie uwzgledniles w ogole parametrow wody dolewanej do akwa. Ja mam to szczescie ze no2=0 no3=0 w kranie ale inni takiego szczescia nie maja. I w kranie czesto no3 bardzo wysokie wiec trzeba myslec o hydroponice czy denitratorze, albo mieszac z jakas woda wolna od zwiazkow azotowych. Nie wszyscy maja no2=0 wiec chcac nie chcac dokladaja pozywki dla filtra przy podmianach, co rowniez nalezy brac pod uwage.


Nie uwzgledniles obsady w ogole - przy 10 rybach wytwarzanie zwiazkow azotowych bedzie nizsze niz przy 30. Co z wiekiem ryb -- u siebie obserwuje, ze im wieksza ryba tym kupa wieksza ;] To rowniez ma przelozenie na filtracje. Dodatkowo pyszczaki nie pitola sie z wydalaniem ;]


Nie uwzgledniles innych elementow wystroju akwa, ktore rowniez moga brac udzial (i zapewne biora) w przebiegu cyklu azotowego. Bakterie zyja nie tylko w filtrze.


Nie uwzgledniles ze to co podaje Eheim dla Ehfisubstratu Pro to moze byc tylko czysty marketing. Ktos to w jakis sposob zmierzyl i potwierdzil ? Ja nigdy nie widzialem potwierdzenia.


Dlatego kupuje lub poleca sie czesto filtry na wyrost, zeby nie laczyc teorii z praktyka ;] Praktyka jest taka - aby zloze bylo jak najwieksze, jak najlepszej wydajnosci itd. I dobry filtr biologiczny to taki, ktory w procesie cyklu azotowego daje amoniak 0, no2 0 - zawsze i wszedzie bez jakis nawet krotkotrwalych skokow tych zwiazkow. Teoria moze byc jakims wyznacznikiem. Ale z doswiadczenia wiadomo - ze marketing zrobi wszystko aby sie sprzedac ;k

Opublikowano
natomiast w kwestii procentowej ilości złoża do objętości akwarium, to liczysz do ilości wody, czy do objętości brutto? każdy ma różną ilość kamieni i różne ilości wody jest przez nie wyparte...

Myślę, że tak producenci jak i książka podaje do objętości brutto. Powierzchnie czynną dla bakterii w samym baniaku pozostawił bym w spokoju, bo obliczyc takie coś było by ciężko.

łącznie mam około 30l złoża (przyjmijmy że sam keramzyt dla uproszczenia - w tym 2kg grysu), a wody szacuję na 170l, więc w sumie mam 17,65% złoża... i wiem jedno działa

Myślisz, że masz nadfiltrację, czy wydają filtracje ale na styk? Zastanawiałeś się, dlaczego akurat 30l złoża, czy tyle litrów po prostu wyszło? Stwierdzenie, że 30l złoża do akwa 240l spokojnie wystarczy mnie nie urządza, bo musiałbym kupić kilka kubełków. Może inaczej:

Pytanie – jaki filtr do 375l

Odp. – kup tetre 1200

Odp. – jbl 500 będzie dobry

Odp. - jak masz kasę kup eheima 2228

Niby wszystko ok., gość wie jaki filtr kupić i zastosować w swoim akwarium. A ja bym spytał, dlaczego akurat takie filtry, dlaczego filtry z taką pojemnością na złoża, dlaczego akurat taka powierzchnia czynna jest potrzebna do takiego akwa?

meth, dlatego poprosiłem w pewnym momencie o wydzielenie OT do innego wątku... cóż ludzie czasem schodzą z tematu i nie ma w tym nic złego... wydzielenie takiego OT to nie jest znowu jakaś syzyfowa praca, dlatego nie wiem o co chodzi... a skoro nawet moderatorom nie przeszkadza, więc tym bardziej...

Nie jestem zwolennikiem pisania o wszystkim nawet w dziale off topic, w wątku o hydroponice chce poczytać o hydroponice, w wątkach o obsadzie chce czytać o obsadach, nie zawsze się da trzymać ściśle tematu, ale przynajmniej można się starać no i zawsze jest PW. To, że moderatorzy nie reagują nie upoważnia jeszcze do wkładania ciemnych okularów i robienia, co się podoba, samemu trzeba się starać utrzymywać jako taki ład i porządek :wink: 8)

Opublikowano

Meth, nie denerwuj się :wink: .


Obliczanie ilości złoża potrzebnej do redukcji związków azotowych jest raczej nie możliwe. Tak, jak pisałem wcześniej, jest tyle czynników wpływających na cykl azotowy, że nie sposób wszystko wyliczyć. Oczywiście nie mówię, że nie można próbować, ale nawet, jeśli wyliczysz ilość keramzytu, który usunie związki azotowe z Twojego akwarium, to raczej wynik ten nie będzie uogólnieniem, dla wszystkich, którzy mają akwarium tej wielkości, co Twoje.


Pierwszym i podstawowym problemem, jest wyliczenie ilości związków azotowych, które "wytwarzają" Twoje ryby, dostarczasz z pokarmem, czy wydziela się z gnijących roślin (jeśli oczywiście je masz :wink: ). Jeśli jest możliwość wykonania takich obliczeń, to jest to już jakiś wstęp.


Po drugie maksymalna powierzchnia podawana przez producentów w m2 jest dla mnie totalną abstrakcją... Ja to traktuję jako chwyt marketingowy i zastanawiam się, skąd np. Filtus w CeramBio, bo o ile dobrze pamiętam przy tym wkładzie taka powierzchnia jest podana, jeśli to, to poprawcie, zna powierzchnię dla bakterii. Znam dobrze źródło w którym zaopatrują się w te wkłądy i jestem pewien, że ono nie podaje takiej powierzchni. Ale może to nie mieści się tylko w mojej głowie... Przyjmijmy zatem, że ta powierzchnia jest precyzyjnie obliczona i jest zgodna z prawdą. Co nam daje informacja, że litr wkładów to przypuśćmy 500m2? Też niewiele, bo jak obliczyć zdolność redukcji związków azotowych w każdym m2? Pamiętajmy, że skuteczność nitryfkacji jest wprost proporcjonalna do ilości tlenu rozpuszczonego w wodzie, a ta z kolei zależy od m.in. temperatury (o ile dobrze pamiętam sam proces nitryfikacji jest również zależny od temp.). Wartości te są zmienne w obrębie każdego akwarium, bo biorąc pod uwagę np. obecność roślin, zawartość tlenu w dzień i w nocy są różne, więc dochodzi kolejna niewiadoma.

Idźmy dalej. Jeśli jakimś cudem uda nam się obliczyć skuteczność nitryfikacji z 1m2 wkłądu filtracyjnego, to jak obliczyć skuteczność procesó samooczyszczania wody zachodzących w podłoży, na kamieniach, roślinach, w samej wodzie itp. Nitryfikacja nie zachodzi tylko na wkładach, ale w dużej mierze w samym akwarium. Stosunku filtracji zachodzącej na wkłądach i na wszystkim innym też nie da się precyzyjnie wyliczyć, a nawet gdyby się dało, to tak, jak pisałem wcześniej, ten stosunek jest różny w różnych akwariach.


Jeszcze o gąbce. Tak, jak pisałęm wcześniej, nie nadaje się ona do filtracji bio. O ile w miare rozsądnym rozwiązaniem jest pokrojenie jej w kostkę i wrzucenie do sumpa, to zupełnie niezrozumiałym dla mnie rozwiązaniem jest wkłądanie jej do kubełka, lub co gorsza opieranie filtracji tylko na niej... Nie chodzi mi o skutecznoć, ale przde wszystkim o wygodę i łatwość użycia. Szybkość jej zapychania jest wręcz kosmiczna :wink: . Jeśli się szybko brudzi, to zapewne w takiej samej szybkosci zmienia swoją skuteczność. Tak więc jeśli wyliczysz jej ilość potrzebną w filtracji, to obliczysz ją zapewne w danym momencie, kiedy jej otworki są czyste i stoją otworem dla bakteii nitryfikacyjnych. Kiedy część się zapcha, wyliczenia należy powtórzyć. A zapychać się będą w takim tempie, że czyszczenie nie będzie się opłacało, zwłaszcza, jeśli trzeba ją będzie wyciągać z kubła.

Jeśli chcesz mieć czerwoną, lub różową, myślę, że nie powinieneś mieć problemów. W supermarketach jest sporo gąbek i na pewno nie wszystkie są toksyczne. Warto szukać takich dla dzieci, bo te bywają bezpieczne :wink: .


nie przeczę, że bez biologicznego się da... pewnie się da... nie wiem


Pokaż mi akwarium bez filtracji biologicznej :wink: . Tak, jak napisałem, nitryfikacja zachodzi na wszystkich powierzchniach znajdujących się pod wodą, więc nawet jeśli nie będzie filtra bio, to filtracja będzie zachodziła (przy zapewnieniu odpowiednich warunków, jak temp. obecność O2 itp.) choćby na ściankach naczynia.

Opublikowano
Myślisz, że masz nadfiltrację, czy wydają filtracje ale na styk? Zastanawiałeś się, dlaczego akurat 30l złoża, czy tyle litrów po prostu wyszło? Stwierdzenie, że 30l złoża do akwa 240l spokojnie wystarczy mnie nie urządza, bo musiałbym kupić kilka kubełków. Może inaczej:

Pytanie – jaki filtr do 375l

Odp. – kup tetre 1200

Odp. – jbl 500 będzie dobry

Odp. - jak masz kasę kup eheima 2228

Niby wszystko ok., gość wie jaki filtr kupić i zastosować w swoim akwarium. A ja bym spytał, dlaczego akurat takie filtry, dlaczego filtry z taką pojemnością na złoża, dlaczego akurat taka powierzchnia czynna jest potrzebna do takiego akwa?



Oczywiście dlatego, że tyle weszło... nie wyobrażam sobie, żebym miał nie dosypać "do pełna" z powodu teorii...

co do reszty to zgadzam się w pełni z tym co napisał VDR....


... samemu trzeba się starać utrzymywać jako taki ład i porządek :wink: 8)


Oczywiście, jednak temat wypłynął spontanicznie i jako taki skłonił do wypowiedzi osobę, która bardzo wiele wniosła do przemyśleń nt tego rodzaju filtracji... w innym wątku temat mógłby nie zostać zauważonym :P

Opublikowano

Widzę, że matematyka jednak nie jest nudna i wywołuje emocje. :) Filtr eheima i dane producenta zostały użyte w przykładzie tylko i wyłącznie, dlatego, że zawierały choć cząstkę potrzebnych danych, mam świadomość że dane producentów mogą by przekłamane i często są tylko ich pobożnymi życzeniami. W tych prostych wyliczeniach nie uwzględniłem bardzo wielu rzeczy i sam pisałem, że są one bardzo przekłamane i miały tylko posłużyć za przykład. W wyliczeniach nie chodzi mi o to, żeby wyliczy dokładnie co do m2 czy litra ile filtracji jest potrzebne ale żeby nakreślić choćby ogólne ramy albo dolną granice. (moc filtracyjną samego akwarium zostawiłbym w tym momencie osobno – niech np. daje dodatkową powierzchnię). Jeśli bardziej doświadczeni, uznani koledzy uważają, że takie wyliczenia nie mają najmniejszego sensu lub są niemożliwe nie będę się kłuci. Jak dotąd jedyne jako takie wiarygodne źródło, które uściśla potrzebę określonej filtracji (akurat tutaj w %) to „Back tu Nature” na nic innego nie trafiłem, więc temat nie może być łatwy – chciałem jednak spróbować.

Jedno co mnie jeszcze intryguje - myślicie, że uznani producenci filtrów nie stosują żadnych wyliczeń a filtry robione są na oko? (marketning marketingiem ale na czymś trzeba produkcje oprzeć, ale może się mylę)


Oczywiście dlatego, że tyle weszło... nie wyobrażam sobie, żebym miał nie dosypać "do pełna" z powodu teorii...

Makok nie, dlatego że tyle weszło tylko, dlatego że tyle wyszło. Rozumiem, że zasypałeś do pełna, ale rozumiem też że najpierw wybierałeś określony zbiornik w którym ma być złoże, czy po prostu postawiłeś obojętnie jaki – zasypałeś do pełna a ile litrów wyszło to wyszło.

Opublikowano

kupiłem metrową donicę bo była najdłuższa w sklepie a chciałem mniej więcej długości akwa... (może minus rurki z donicy)


co do reszty się nie ustosunkuję, bo nie mam aż takiej wiedzy, natomiast całość umysłu jest teraz pochłonięta teorią hydroponiki... ale to nie w tym wątku :P (dzięki Mateusz)

Opublikowano
Jeśli bardziej doświadczeni, uznani koledzy uważają, że takie wyliczenia nie mają najmniejszego sensu lub są niemożliwe nie będę się kłuci.

Nie uważam się za bardziej doświadczonego, ani tym bardziej uznanego, ale zgodnie z moją wiedzą takie wyliczenie tak bardzo zmiennego parametru nie jest możliwe. Oczywiście można pokusić się o "widełki", ale do tego nie trzeba obliczeń.

Jak pisałem, ja mam złoże równe 10-15% ilości wody przeznaczone tylko i wyłącznie na nitryfikację. Co jednak nie znaczy, że w jakimś innym akwarium będzie to wystarczająco. Mam trochę szybko rosnących roślin, sporo piachu, stosunkowo mało ryb i kamienie, które mają raczej niewielką powierzchnie filtracyjną (w przeciwieństwie do np. wapieni). Przy dużej obsadzie zwiększyłbym je do 20% i takie wartości właśnie bym wskazywał. Oczywiście w zależności od jakości wkładów i wielu innych czynników.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Świetny poradnik i super efekt finalny. Temat przypiąłem, dzięki temu będzie go łatwo znaleźć.
    • Dzięki cennym radom z tego Forum udało mi się stworzyć za nieduże pieniądze aranżację akwarium, w pełni zaspakajającą moje oczekiwania. Chwaliłem się nią przed ponad rokiem w dziale „Przedstaw się i swoje akwarium”. Jak wtedy pisałem, świadomie zrezygnowałem z tła strukturalnego na rzecz sterty kamieni: prawdziwych i modułów DIY. Te moduły, bo to o nich rzecz będzie, zamawiane u profesjonalnego wytwórcy kosztują, z tego co się orientuję, kilkadziesiąt do kilkuset złotych za sztukę. Ja mam ich 19, plus obudowa komina i kosztowało to mnie z 400 - 500 złotych. Teraz chciałbym podzielić się moimi doświadczeniami z zakresu „kamieniotwórstwa”. Zastrzegam – rewelacji nie będzie, w końcu korzystałem z wiedzy obecnej na tym Forum, ale pewne kwestie rozwiązałem inaczej – może te pomysły przydadzą się kolejnym pokoleniom „kamieniotwórców”. Moduły tworzyłem z różnych materiałów i różnymi technikami. Większość wykonana została z zaprawy Ceresit CX5, używałem także Ceresit CR 65. Każdorazowo wzmacniałem mikrozbrojeniem i paskami siatki tynkarskiej. Jeśli idzie o technikę – większość to odlewy w formach zdjętych z prawdziwych kamieni, jest też parę stworzonych całkowicie od podstaw. Oddzielną kwestią jest osłona komina i od niej zacznę. 1.       Komin Osłona komina to jedyna dekoracja na stałe związana z akwarium. Zrobiłem ją z płyty styroduru sklejonej podwójnie - grubości 8 cm. Kawałki o wymiarach: szerokość ścianek komina i 2/3 ich wysokości złączyłem pod kątem prostym. W pierwszej kolejności użyłem silikonu – nie sprawdziło się. Natomiast klej cyjanoakrylowy  do styroduru zrobił robotę. Następnie gorącym nożem wyrzeźbiłem pożądany kształt. Gotowe elementy podkleiłem też na cyjanoakryl płytami ze spienionego PCV 5 mm, tym razem o wymiarach ścianek komina.   Styrodur obłożyłem zaprawą – warstwa grubości ok. 1 cm, bez siatki tynkarskiej. Siatkę natomiast przykleiłem cyjanoakrylem w dolnej części osłony, nie pokrytej styrodurem, żeby dać lepszy chwyt dla zaprawy. Całość oczywiście wymoczyłem i pomalowałem. Gotową osłonę przykleiłem silikonem do komina. Teraz widzę, że prościej by było zmontować formatki z PCV pod kątem prostym i na to nałożyć piankę montażową, a po stwardnieniu odpowiednio ją wyrzeźbić. Może to być też pomysł na tworzenie tła strukturalnego.     2.       Odlewy Masę na formy, jak to było opisywane na Forum, robiłem z silikonu uniwersalnego zmieszanego z mąką ziemniaczaną w proporcji 2 tuby na kilogram. Formy również wzmacniałem siatką tynkarską. Kamienie przed zrobieniem formy i formę przed wyklejeniem jej zaprawą smarowałem olejem jadalnym. Mój pierwszy kamień zrobiłem pełny. Wymyśliłem sobie, że skorupa położona otworem na dnie stworzy martwą przestrzeń. Oczywiście nie ulałem go w całości z zaprawy – ważyłby tyle co prawdziwy. Skorupę puściłem, jak łódkę na wodę, i nakładłem do niej drobnych kamieni, aż zaczęła tonąć. Po wyschnięciu wypełniłem ją pianką montażową i tymi kamieniami, a po stwardnieniu pianki całość zamknąłem zaprawą. Powstał kamień niewiele cięższy od wody. Na zewnątrz swoje waży, ale w akwarium prawie nic. Zaleta takiego rozwiązania to większa możliwość aranżacji  można go dowolnie układać. Wady – niepotrzebna robota i mniej miejsca dla ryb do chowania się. Reasumując – nie idźcie tą drogą. Pozostałe moduły to skorupy mniej lub bardziej otwarte od tyłu i w dół. Odpowiednio ułożone zapewniają dostateczny przepływ wody. Starałem się, żeby grubość ścianek wynosiła około 10 mm. Nie zawsze się to udawało, bo zaprawa, zwłaszcza Ceresit CR 65 potrafi spływać. Trochę pomaga siatka tynkarska. Moduły po wyjęciu z formy trzeba wykończyć: oszlifować ostre krawędzie i wypełnić ewentualne ubytki. Mikrozbrojenie zostawia włoski na powierzchni kamienia – można je opalić. No i oczywiście wymoczyć, zmieniając wodę, aż będzie czysta. 3.       Kamienie tworzone samodzielnie od podstaw Największe kamienie zrobiłem całkowicie samodzielnie. Jako kopyta użyłem worków na śmieci wypełnionych mokrą ziemią ogrodową. Piasek też by się pewnie nadał, ale ziemię miałem akurat pod ręką. Ważne, żeby była mokra, bo wtedy się lepiej formuje. Worek trzeba zamknąć i trochę skręcić, żeby zawartość była ściśnięta – daje się wtedy uzyskać pożądany kształt. W przeciwnym razie całość się rozłazi i powstaje taki płaski placek. Istotne jest, żeby ścianki modułu sięgały za maksymalną średnicę bryły. Biorąc za model kulę – żeby to było jej ¾ a nie połowa. Kamienie wyglądają wtedy naturalnie i łatwo się je układa. Dotyczy to także odlewów. Powierzchnia naturalnych kamieni nie jest idealna – są różne zagłębienia, wygórowania, pęknięcia. Części wystające są bardziej wyszlifowane, w zagłębieniach jest więcej nierówności. Te niedoskonałości można uzyskać zacierając wiążącą już zaprawę. 4.       Jak malować i dlaczego to nie ma sensu Moje moduły malowałem farbą akrylową Dekoral z atestem dla dzieci. Podkład w kolorze neutralnym – beżowym albo szarym. Następnie w 2 spryskiwaczach do kwiatów rozrabiałem mocno rozwodnioną farbę – w jednym jasną, w drugim ciemną i opryskiwałem z dużej odległości naprzemiennie, wiele razy. Opryskiwać trzeba w niewielkich ilościach, bo jak jest za dużo farby to się zlewa i ścieka. Trzeba też zachować odstęp czasowy między kolejnymi kolorami, żeby poprzednia warstwa przeschła. Zdjęcie po lewej pokazuje efekt tej twórczości, po prawej jest autentyczny granit. Na prawdziwych kamieniach w różnych zagłębieniach gromadzi się brud. Dlatego w te miejsca dawałem troszeczkę czarnej farby i następnie dotykałem ją mocno namoczonym ręcznikiem papierowym. Farba się rozmywała dając naturalny efekt. Widać to na zdjęciach obudowy komina. A teraz zdradzę Wam największy sekret (tylko nie mówcie nikomu): to malowanie nie ma sensu. Kamienie w akwarium  malują się same. Kiedy to odkryłem, przestałem  malować i nic się nie dzieje. Nowe moduły po miesiącu stają się nie do odróżnienia od starych. No chyba, że ktoś tak prowadzi akwarium, że żadne glony mu nie rosną – wtedy pędzel, spryskiwacze, Alleluja i do przodu. U mnie nie ma takiej potrzeby. Na końcu przedstawiam najświeższe zdjęcie mojej aranżacji. Konia z rzędem temu, kto odróżni malowane moduły od niemalowanych. 5.       Dalsze plany Niebezpieczeństwem takiej koncepcji aranżacji jest to, że łatwo zacząć, trudniej się zatrzymać. Człowiek patrzy i myśli: „A może tak jeszcze jakiś głazik dorobić?” Ja tak przynajmniej mam. I dorobię. Już wiem gdzie brakuje. Ponadto chcę ulać kilka płaskich płytek, pomalować je na ciemno  i włożyć za aranżację w miejsca, gdzie prześwituje tylna szyba.   Reasumując: Najprostsze i najtańsze są moduły robione na workach foliowych, oczywiście jeżeli naszym celem jest stworzenie czegoś na kształt otoczaków. Trzeba tylko trochę pokombinować, żeby osiągnąć efekt prawdziwego kamienia. Pewnie bardziej złożone kształty też da się tak zrobić, ale to może wymagać więcej praktyki i talentu rzeźbiarskiego. Odlewy wymagają więcej pracy i są droższe, trzeba zdobyć kamienie na wzór, za to zamierzony rezultat jest bardziej pewny. W aranżacji tego typu jak moja nie ma sensu się silić na jakieś bardzo wyszukane kształty modułów, robotę robi ich ilość i wielkość.  No i malowanie tylko dla chętnych.   A tak się aktualnie prezentuje moje Malawi      
    • Proszę zdjęcia pod pokrywą. Ja mam zrobioną ramkę z profilu do płyt kartonów gipsowych. Daję to możność przesuwania lamp jak się chcę . Na zdjęciu światło ustawione na 50%
    • Super opisane, wygląda na łatwe do zrobienia. @jaras można prosić o zdjęcie już zamocowanych do pokrywy?
    • Fajny prosty opis jak to ogarnąć, dzięki @jaras 👊 @Bartek_De Bartku może przydałoby się przypiąć ten poradnik w dziale DIY, żeby nie zaginął w przepastnych zasobach naszego forum? 
    • Kurczę, teraz wygląda to na banalnie proste... Nie wiem gdzie ja zabrnąłem w internecie, że wydawało mi się to skomplikowaną pracą elektryczną  Cena też w sumie minimalna. Chyba pomimo nowej lampy na modułach, w niedalekiej przyszłości zrobię sobie też takie dwie sztuki dla porównania  Dzięki @jaras za taki "łopatologiczny" schemat 🍻
    • Witam. Chciałbym podzielić się z Wami małym poradnikiem- jak zrobić tanią lampę na power LED ach 3w zasilaną 24v, sterowalną za pomocą sterownika Leddimerpro lub Tc 420 i podobne - sterowanie PWN. U mnie, na akwarium 230x70x65h potrzebne były 2 lampy po 30cm długości i 16cm szer. Oświetlają równo cały zbiornik.  Co potrzeba do jednej lampy: - 12szt diod power LED wraz z podstawką pcb 3w (najlepiej kupić już zlutowaną) -2 szt. Driver stałoprądowy Ldd-700l - klej termo przewodzący  - zasilacz 24v  - profil alu do ledow -  16cm szer. wraz z szybką z pleksi oraz zatyczkami. Profil kupuję się na wymiar, ja wybrałem do 12diód w jednej lampie - 30cm. - przewód 4 żyłowy najlepiej 1.5mm Diody oraz drivery należy przykleić na klej termo przewodzący do profila alu, później wszystko polutować według rysunku, jeden kanał 6szt diód przez zasilaniu 24v. Założyć pleksi oraz zaślepki wiercąc wcześniej otwór na przewód i tyle. Lampa nie trzeba moim zdaniem uszczelniać żadnym klejem. Pleksi na wcisk w zupełności wystarczy.  Uwagi  - lampy dość mocno się grzeją, u mnie 2szt, podnoszą temp. wody o 2stopnie  - drivery trochę piszczą, szczególnie na małych wartościach mocy - ja dopiero je słyszę, jak otworzę pokrywę, ale komuś może to przeszkadzać. -Temperature barwową diód należy dobrać indywidualnie. Ja wcześniej miałem w jednej lampie 6szt 12000k oraz 6szt WFS , dla mnie to światło było sztuczne. Teraz mam 8500k - 12szt w jednej lampie i moim zdaniem efekt jest super. światło mam wysterowane na 50% mocy. Przy mniejszych zbiornikach. Śmiało wystarczy jedna linia w jednej lampie składająca się z 6 diod 3W Lampę bezpośrednio można podłączyć pod zasilacz 24v lub pod sterownik. Jeżeli ktoś chce mieć to podpięte pod zasilanie 12v,  to zamiast 6 diód na jeden kanał, podpina 3szt. Wszystko kupowałem na allegro  Koszt wykonania jednej lampy około 100zł  
    • Nie wiem jak to będzie przy power ledach.Miałem oświetlenie na modułach LED 8500k dodatkowo miałem białe było spoko oczywiście podłączone pod chiński sterownik zmierzchu i świtu. Potem chciałem mieć możliwość wykorzystania pełnej mocy sterownika i dałem moduły RGBW i byłem jeszcze bardziej zadowolony.Gdybym teraz ponownie robił oświetlenie to dałbym moduły RGBW i pobawił się ustawieniem ich na sterowniku.
    • Walczyłem i ja z filmem na powierzchni ale w moim przypadku nie chciał zniknąć nawet gdy tafla wody była mocno wzburzona. Sprawę załatwił dopiero dołożony skimmer. Kupiłem używanego Eheima i sprawę rozwiązał w zasadzie po godzinie. Wracając jeszcze do falownika to obieg wody masz dookoła ale z tego co mi się wydaje to woda z falownika pchana po tylnej ścianie w lewo i woda z wylotu filtra pchana po przedniej ścianie w lewo zderzają się właśnie na lewej stronie zbiornika i wg mnie hamuje to dobrą cyrkulację. Jeśli chodzi o filtr to ja mając jeden kubełek kulki JBL Micromec zastąpiłbym kształtkami K1 a gąbki zostawił te które były w filtrze i to wszystko. Ewentualnie można byłoby kulki zastąpić gąbką ppi15. Można też nie robić nic 🙂 Tzn. jeśli biologia "hula" to nie ma podstaw żeby martwić się złożami filtracyjnymi.  Czy to co nie podoba Ci się w wodzie zbiornika to tylko ten film na powierzchni?
    • Dzięki za podpowiedź, ryb nie wiem dokładnie ile jest ale ok. 20 i mi się już wydawało, że za dużo, w sumie fajnie by było nie dokładać drugiego kubełka ale tyle się naczytałam, że stwierdziłam, że trzeba. Poprzestawiam wylot wody i falownik i zobaczę, woda nie jest zła - odchody tylko pojedyńcze większe gdzieś stoją natomiast na powierzchni jest jakby to nazwać biofilm ? ale delikatny dlatego wylot porusza taflą i falownik jest z drugiej strony aby był obieg wkoło ale zobaczę jak będzie jak poprzestawiam, natomiast nurtuje mnie zawartość kubełka, jeśli zostanę przy jednym czy zostawić tak jak jest oryginalnie czyli na dole kamyczki jbl micromec a reszta gąbki czy jednak coś zmienić a jeśli coś zmienić to bardzo proszę o łopatologiczne wskazówki co do którego kosza , będę wdzięczna bo im więcej czytam tym mniej wiem.
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.