Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Dzień dobry,

Przede wszystkim chciałbym wszystkich powitać, gdyż niedawno dołączyłam do grona forumowiczów:lol:

i jako, że jestem "nowy" proszę o wyrozumiałość:wink:


Poniżej załączam zdjęcie Saulosi z pytaniem, czy to możliwe, żeby to była samica? Rybka ma około 1,5 roku. Jeżeli tak, to dlaczego ma takie ciemne płetwy, i czy to jest normalne? A jeżeli to wybarwiający się samiec, to nie zauważyłem atrap jajowych...


Proszę fachowców o opinie :D


http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pel ... ce8bb.html


Pozdrowienia!

Opublikowano
można by zadać pytanie: czy to wogóle saulosi?


no jak były mniejsze wszystkie wyglądały tak samo, teraz są dwa samce pięknie wybarwione, jedna samica (inkubuje właśnie) i jedna taka jak na zdjęciu. kupiłem je małe, więc nie sposób (przynajmniej dla mnie, zresztą jak widać i teraz mam kłopot :wink:) było płci rozpoznać. ale miałem zapewnienie, że wszystkie to sauloski i tak faktycznie wyglądały.

Opublikowano

Witam,

bardzo rzadko zdarza się, by samice saulosi posiadały atrapy jajowe.

Bardzo podobne ubarwienie (takie jak na powyższej fotce) miała moja dominująca samica, która bardzo często inkubowała.

Zdominowany 1,5 roczny samiec wyglada inaczej. Jest jasno niebieski z lekko zaznaczonymi poprzecznymi pręgami.

Stawiał bym na samice. Tylko co z jej inkubacją, 1,5 roku i nic, chyba że nie ma odpowiedniego partnera :wink:

Opublikowano
Witam,

bardzo rzadko zdarza się, by samice saulosi posiadały atrapy jajowe.

Bardzo podobne ubarwienie (takie jak na powyższej fotce) miała moja dominująca samica, która bardzo często inkubowała.

Zdominowany 1,5 roczny samiec wyglada inaczej. Jest jasno niebieski z lekko zaznaczonymi poprzecznymi pręgami.

Stawiał bym na samice. Tylko co z jej inkubacją, 1,5 roku i nic, chyba że nie ma odpowiedniego partnera :wink:



Dzięki za odpowiedzi. też skłaniałem się do tego, że to samica, tym bardziej, że jest mniejsza od samców. Ale ze względu, że nie widziałem nigdzie fotki, żeby samica tak wyglądała miałem wątpliwości, ale uspokoiłeś mnie, że Twoja samica miała podobne ubarwienie, więc jest ok.

Co do inkubacji, to nie wiem czemu ale bardzo ciężko mi zauważyć akurat u Saulosi kiedy zaczyna się inkubacja, u redred i maingano bez problemu. Muszę dokładniej się przyglądać jej zachowaniu, bo być może inkubowała wcześniej, ale w głównym akwa małe rybki (o ile w ogóle zostały wypuszczane) raczej długo nie przetrwały.

Opublikowano

Hmm, a mi się tu coś nie podoba... co prawda różnie się rybie urodzi bo moja samica jest np w czarne kropki ale to mi wygląda bardziej na "kundla", a jeszcze bardziej na rybe która wyszła od rodzeństwa (jakby to powiedzieć by dobrze zabrzmiało;P )


Gdy zostawiłem dawno temu jednego samca bo miał ładne kolory :/ (najprawdopodobniej tego samego miotu co samice i od tych samych rodziców ) narybek urodził się np, bez oka, czarne itp.. i to wszystko w jednym miocie. Po tym incydencie stwierdziłem, że już nigdy nie dopuszcze by różne płcie po tych samych rodzicach pływały razem w zbiorniku, młode raz i ostatni w życiu niestety musiałem zabić:(

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Tak, jak napisałeś, mniejsza mbuna. I niezbyt agresywna. Może któraś z Cynotilapii, chociaż tu samice są niezbyt urodziwe. Może rdzawy, może Pseudotropheus interruptus, może saulosi (z pewnego źródła). Estherki mogą przełamać kolor i nie są nazbyt agresywne. 
    • Akwarium 832 litry, spora powierzchnia dna, jest sump 270 litrów więc filtracji nie zabraknie. Ameryka Południowa ostatecznie mi się znudziła, poszukiwania nowych domów dla dotychczasowych mieszkańców są w toku, więc pora pomyśleć o nowej obsadzie. Sprawcą całego zamieszania jest @pozner, który w innym temacie podrzucił pomysł pseudotropheus acei z gałęziami. Jako główna ryba widziałbym większą grupę właśnie ww. gatunku.  Do tego jakaś mniejsza mbuna w skały i właśnie nie wiem co dołożyć, żeby trochę urozmaicić obsadę. Można liczyć ryby z grubsza na 1000 litrów wody w obiegu.
    • Co prawda odpowiadam sam sobie, ale dużo mi pomogliście w wyborze obsady to czuje się zobowiązany żeby domknąć temat 😉 Ostatecznie po weryfikacji dostępności ryb będzie: Fossorochromis rostratus  Mdoka white lips  Exochochromis anagenys  Dimidochromis strigatus Copadichromis kadango Labidochromis caeruleus  Melanochromis parallelus  Ryby kupuje małe i planuje redukcję w miarę jak będą rosły. Od działającego akwarium lepiej odejmowac niż dokładać 😁 Zarybiam równo za 2 tygodnie, w czwartek 20 sierpnia. Ryby już zamówione, więc temat do zamknięcia (otwieram kolejny😉).
    • Tomek @Aqua-Dreams zaniedbuje forum  A potencjalni klienci są .
    • Na FB kolega Bartek  z Torunia  szukaj profil  "Pyszczaki Toruń" i kolega Tomek  Studio Akwarystyki Aqua Dreams Bydgoszcz
    • Wszystko się przeciągnęło, niestety niespodziewana delegacja w pracy, potem okres urlopowy i wyszło jak wyszło, ale ostatecznie zalane i za 3 tygodnie będą ryby🙂 Skały są na 25-30% dna. Na zdjęciu wydaje się, że mało piasku z przodu, a jest pewnie szerzej niż niejedno całe akwarium... Ostatecznie prawdopodobnie polecane wcześniej acei też trafią do obsady, ale w innym baniaku 160x80x65 😄 Coś nie dodało się zdjęcie, poprawka
    • Pisz i pytaj  śmiało. Po to jest forum. Żadnych regulaminów nie łamiesz. Skoro nigdy nie miales akwa z biotopu Malawi to tym bardziej pytaj aby uniknąć niepotrzebnych błędów. Mając inne zbiorniki z innych biotopów masz też doświadczenie dlatego dziel się nim . Jest też na naszym forum wiele tematów które są niejako gotowcami i tam też warto zaglądać. Powodzenia.
    • Każdy kiedyś zaczynał. Lepiej, gorzej, średnio. Każdy popełnia gafy, a nie myli się ten kto nic nie robi. Może nie miałeś kolego najlepszego startu, a i tak witamy Cię w naszym gronie. Pisz, poczytaj, regulaminy czasami również.  Na ludzi się nie obrażaj, pomimo różnych charakterów, to jednak fajni ludzie. Z moderatorami raczej nie staraj się kłócić, bo to starzy wyjadacze, może nie wszystkim zjedli rozumy, ale w przypadku utrzymywania porządku na forum, znajomości regulaminów to nikt im w drogę nie wchodzi, bo zazwyczaj mają tę wiedzę w jednym palcu. Gdy coś przeszkadza Ci w forum masz prawo do swoich uwag i możesz śmiało pisać, zawsze ktoś z Zarządu się wcześniej czy później nad tym pochyli i Ci odpowie. A teraz życzymy Ci korzystania z forum, tak jak chcesz, byle by zgodnie z regulaminem i pamiętaj, że inni również mogą pisać tak jak chcą, byle by zgodnie z regulaminem. Pozdrawiam  
    • To jest pewien problem, choć na razie nie aż tak duży. Aktualna obsada ma około roku, więc nie są to ryby  duże i pewnie składają mniej ikry. W mojej ocenie pływa około 10 sztuk drobiazgu i kilka podrostków w wielkości już niekonsumpcyjnej. Generalnie, to chyba mimo takiego zagruzowania spora część narybku jest zjadana. Te mniej gapkowate udaje mi się odłowić siatką, ale to było dosłownie kilka sztuk. Te nieco bystrzejsze uciekają do komina, skąd czasami udaje mi się je odłowić, albo dalej do sumpa, gdzie na pewno je wyłapuję, choć czasami trochę gonienia z tym jest.  Włożyłem do sumpa kotnik  otworem do boku i część uciekinierów tam włazi - wtedy odłowienie nie stanowi żadnego problemu. U mnie komin i sump są główną metodą eliminacji narybku, pomijając oczywiście wyjadanie przez starsze ryby, bo tego nie jestem w stanie ocenić. Myślę, że około 50  rybek odłowiło się tą drogą. Kombinowałem różne pułapki na narybek, ale żadna się nie sprawdziła. To znaczy pułapki były świetne, tylko narybek nie dorasta do mojego geniuszu. Odłowiony narybek trafia do żłobka - jak mnie najdzie wena, to go opiszę, a potem, jak rybki trochę podrosną,  do sklepu.  
    • Kolega trochę jak ksiądz udzielający nauk małżeńskich 😉  
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.