Skocz do zawartości

Projekt 1080l i duże wyzwanie


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
1 godzinę temu, deccorativo napisał:

Gratulacje Darku - wreszcie rusza temat w nowym domku Dareczka:D

Projekt - marzenie - stojący wielki baniak na środku salonu -bajka.

 

:DA ja wiem gdzie będzie następne Spotkanie Maziowieckie:D:D to się wszystko na miejscu dogada.

 

Heniu,

Tak bardzo sie ciesze z tego projektu bo mozna zrobic fajne akwa.

Domek na razie ma sie bardzo surowo tzn sa juz szlichty a tynki sie dopiero robia w srodku wiec jeszcze troche.

Co do spotkania oczywiscie ze zaprosze, beczuszke piwa sie kupi i obgada wszystkie tematy.

Zadzwonie w sprawie tego projektu co pisales

Opublikowano
2 godziny temu, deccorativo napisał:

Miałbym dla ciebie projekcik absolutnie bezpieczny jeśli chodzi o wylanie wody tylko z jednym kominem aż powyżej lustra wody więc nigdy nie wyleje się chyba że by puściło wklejenie na dnie na silikon ale to to 100x mniejsze prawdopodobieństwo jak puszczenie silikonu na szybach i nie słyszałem by naszym mistrzom szklarskim to się zdarzyło - no i bez widocznych zasysu i powrotu, ale nie podam bo mnie zakraczą:D

Henryk wiem co masz na myśli czyli kaseta na środku ładnie obudowana ;) . Akurat w takim akwa które będzie widać dookoła ma to sens ale dokładnie w podobny sposób można zrealizować pomysł kolegi z narurowcem czyli 3 dziury na środku dna (wejście wyjście + kabelki). Rury obudowujesz dekoracją robiąc wloty do zasysu brudów i nic nie widać. Masz akwa z wielką skałą po środku na około której pływają ryby (coś ale malawijska rafa tyle że bez korali ;)) 

Opublikowano
5 minut temu, eljot napisał:

Henryk wiem co masz na myśli czyli kaseta na środku ładnie obudowana ;) . Akurat w takim akwa które będzie widać dookoła ma to sens ale dokładnie w podobny sposób można zrealizować pomysł kolegi z narurowcem czyli 3 dziury na środku dna (wejście wyjście + kabelki). Rury obudowujesz dekoracją robiąc wloty do zasysu brudów i nic nie widać. Masz akwa z wielką skałą po środku na około której pływają ryby (coś ale malawijska rafa tyle że bez korali ;)) 

Technicznie i estetycznie dobry pomysl, tylko znowu pytanie o cyrkulacje. Jak puscimy falownik to brudy beda latac po brzegach, a nie do srodka.
Wlot w rogu ma te zalete ze mozna ladnie zagonic wszystko do rogu.

Opublikowano

Do pokrywy jeszcze nie doszedłem ale mam dwie opcje: albo pokrywa i wszystko zamkniete albo wiszące lampy nad akwa. Zasilanie u góry na wszelki wypadek mam.

Opublikowano
Godzinę temu, grabiec napisał:

Domek na razie ma sie bardzo surowo tzn sa juz szlichty a tynki sie dopiero robia w srodku wiec jeszcze troche.

Co do spotkania oczywiscie ze zaprosze, beczuszke piwa sie kupi i obgada wszystkie tematy.

:DJa już tworzę listę gości bo do wiosny skończą te szlichty i tynki  i ciepło się zrobi - na razie na liście gości są:

borutan,

spiochu

eljot

michal_j

ja decco

no Darku pierwszy dzień zaproszeń a tu tylu już gości -  no chyba na jednej beczułce się nie skończy :D

Koledzy baniak ma by kosmiczny więc beż żadnych z boku wiązek kabli wężyków i aluminiowych przykryw , sznurków i drucików - ma być w koło tylko szkło na tym cienka jak deska pokrywa i od góry  nic więcej.

Oświetlenie wiemy że LED więc lampy w górze będą waliły nas po oczach jak będziemy te piwko pili albo będą wielkie i wysokie co optycznie przypomina stół operacyjny a nie baniak Darka.

Jak zwrócił uwagę Michał nie może być akwarium otwarte z góry bo wody masa a powierzchnia wody duża, więc parowanie silne ( jeszcze szlichta odpadnie) , zapach nie perfumeryjny tylko jak w zoologu no i ryby chlapią i wyskakują z baniaka.

Ja tam uważam że musi być pokrywa-nakrywowa carbonowa :D a w niej schowane dwie belki hermetyczne  z RGBW każda 80-100W na sterowniku Romka - o Romka nie zapomnij zaprosić :D

Bez względu jaką filtrację wybierzesz czy kaseciak czy narurowiec czy dwa kubły FX6  to grzałka i falownik raczej też będą potrzebne więc rura po środku dna niezbędna.

 

 

 

 

 

Opublikowano

Cool lista gości sie tworzy wiec mam jeszcze wieksza motywacje zeby baniak powstał :)

Grzałki w baniaku nie chce i mozna by to rozwiazac wstawiajac jeden kubeł z grzałką np Eheim Prof 2180. W srodku tylko filtracja i falownik + przejściówka na kable.

Bedzie wiec pokrywa zamknieta.

Opublikowano
Godzinę temu, grabiec napisał:

Technicznie i estetycznie dobry pomysl, tylko znowu pytanie o cyrkulacje. Jak puscimy falownik to brudy beda latac po brzegach, a nie do srodka.
Wlot w rogu ma te zalete ze mozna ladnie zagonic wszystko do rogu.

To fakt trzeba się będzie naustawiać. Można też przy narurowcu dać zasys w jednym rogu bądź dwóch i obudować go z zewnętrznej strony z wlotem od środka akwa. Wtedy wyjście i kabelki dać po przeciwnej  ładnie obudować dekoracją piankowo-betonową. Do tego cyrkulator i powinno się sprawdzić. Estetyka to już wedle zdolności i inwencji twórczej :) 

Opublikowano
4 minuty temu, eljot napisał:

To fakt trzeba się będzie naustawiać. Można też przy narurowcu dać zasys w jednym rogu bądź dwóch i obudować go z zewnętrznej strony z wlotem od środka akwa. Wtedy wyjście i kabelki dać po przeciwnej  ładnie obudować dekoracją piankowo-betonową. Do tego cyrkulator i powinno się sprawdzić. Estetyka to już wedle zdolności i inwencji twórczej :) 

Powinno , to życie pokaże. Ja u siebie już  miesiąc staram się ustawić cyrkulację w taki sposób żeby kupki nie latały jak kule w matrixie :) ale już mi dużo nie brakuje.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Ogłoszenia



  • Posty

    • Jakiś czas temu chciałem się zwrócić do Zbiorowej Mądrości tego Forum  z prośbą o pomoc w rozwiązaniu problemów zdrowotnych jednej z z moich ryb, a konkretnie, jak w tytule - Labiodochromis caeruleus. Jako że problem udało mi się rozwiązać z takim, czy innym skutkiem własnymi siłami, opisuję sprawę jako ciekawostkę.  Wspomniana wyżej rybka od pewnego czasu zaczęła wyglądać, jakby szykowała się do konkursu Miss Anorrheksia. Stawała się co raz bardziej blada i wychudzona. Do tego sprawiała wrażenie, jakby sobie wargi ostrzyknęła i pływała z cały czas wywalonym jęzorem, co nie było uprzejme w stosunku d o pozostałych użytkowników akwarium, o mojej osobie nie wspominając.  Poza tym zachowywała się w miarę normalnie, za wspólne posiłki się zjawiała, tyle że nic nie jadła. Może była nieco bardziej lękliwa.  Nie wiedziałem, co z tym zrobić, ale zanim się zabrałem za opisanie problemu na Forum, udało mi się ją odłowić i przystąpiłem do operacji. Chwyciłem pincetką to coś, co wystawało rybie z pyska, pociągnąłem  i wyszło - diabli wiedzą co. Rzecz miała 18 mm długości, podczas gdy ryba 5 cm, więc wyjaśnił się brak apetytu, pewnie sięgało to do żołądka. Nie przypominało to niczego, zdecydowanie nie wyglądało na jakiś element anatomii. Było w miarę elastyczne, po umyciu półprzeźroczyste, najbardziej przypominało mi jakiś zaschnięty klej do plastiku. Nie zeschło się do następnego dnia. Pacjentka po zabiegu nie sprawiała wrażenia kogoś, komu wyrwano właśnie połowę wnętrzności.  I tu popełniłem błąd. Trzeba było rybę odizolować na dzień, dwa celem obserwacji, ja zaś uradowany z pomyślnego przebiegu  mojej interwencji wpuściłem ją do akwarium. Będąc z powrotem w domu zachowywała się całkiem normalnie, zaczęła nawet pobierać jedzenie.  Ustąpił też obrzęk warg.  I to by było tyle. Następnego dnia nie potrafiłem już ze stu procentową pewnością powiedzieć która to jest ta ocalona od pewnej śmierci głodowej. Nie było żadnej anorektyczki, żadna też nie miała wyskubanego ogona (który to ubytek widać na pierwszym zdjęciu). Aranżacja w moim zbiorniku pozwala długo i skutecznie się bunkrować, nigdy też nie widuję całej obsady jednocześnie. Można też dyskretnie zdechnąć i się rozłożyć i nikt tego nie zauważy. Niemniej, o ile się nie mylę, było 6 labidochromisów i tyle jest teraz. Wśród nich jest jeden odstający nieco wielkością i wybarwieniem, zakładam że to jest beneficjent mojej terapii. Dzisiaj, dwa miesiące po opisanych zdarzeniach ryba ta wygląda tak: Tak więc zakładam, że udało mi rybę wyleczyć i jak na nią patrzę to widzę jakiś przebłysk wdzięczności w jej oczach (a może mi się tak tylko wydaje). Ciekaw jestem, czy ktoś spotkał się z czymś podobnym, albo czy macie pomysł, co to mogło być?
    • Jakże mogłoby być inaczej 😉 Jedyny słuszny kierunek 👍
    • Mam nadzieję że większy zbiornik?No i że będzie tam malawi? 😉
    • Muszę zakończyć ten wątek, bo akwarium i jego mieszkańcy zostali sprzedani ☺️ Trochę mi żal, a trochę czuję satysfakcję, bo mogę wystartować z nowym zbiornikiem 😎    
    • A miałeś w środku jakieś media, chociaż gąbkę? Jeśli nie to chyba normalne, bo pompa zasysa z dołu komory.
    • Mam kolejne pytanie. Podłączyłem sumpa testowo na tydzień czasu i woda w ostatniej komorze tam gdzie jest pompa jest najbardziej brudna(zamulona) Na powierzchni wody w tej ostatniej komorze cały czas pływają jakieś paprochy. Czy to normalne i po podlączeniu sumpa do akwarium docelowego nie będzie tego problemu?
    • U mnie układ Maison Reef & Kulfon & Saulosi sprawdza się idealnie. Szeryf w swoim rewirze toleruje jedynie o dziwo pięknie wybarwiającego się samca Saulosi. Ogólnie mam wrażenie, że Saulosi są tłem dla reszty obsady, bo pływają gdzie chcą bez reakcji reszty obsady.
    • U mnie yellow już 5 lat żyje z "roślinożerną" mbuną karmione głównie spiruliną super forte 36% i żyją, mnożą się a samiec yellow wielki jak byk. Preferencje pokarmowe yellow można między bajki włożyć, jakby od karmy roślinnej miał jakiś brak to by nie urósł taki wielki. Wcześniej też miałem yellowy, już od lat 90-tych trzymane z mbuną i zawsze karmione przewagą karm roślinnych i zawsze było ok, dopiero tutaj zauważyłem jakąś manię na punkcie preferencji zywieniowych i nawet przez jakiś czas stosowałem się do tego ale zauważyłem że to jakaś bzdura która niema żadnego znaczenia. Znaczenie mogą mieć skrajności typu mbuna z rybożerną drapieżną non-mbuna, natomiast cała mbuna może być trzymana ze sobą razem i karmiona tym samym.
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.