Skocz do zawartości

Dojrzewanie 240l


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Po jakim czasie ? 3 - 5 - 6 miesięcy ? Bo niestety nie masz racji i jeśli woda jest sprzyjająca okrzemkom to nie znikną, tak jak nie znikły u mnie, nawet przy stosowaniu atramentu.

Także może nie pisz jak nie masz 100% pewności.

Opublikowano (edytowane)
32 minuty temu, Pleziorro napisał:

A Ty masz te ryby z opisu przy No2 poza skalą ?

Nie. W tym zbiorniku nie ma ryb.

Czy nie powinienem wyłączyć oświetlenie przy okrzemkach ?

Edytowane przez XGrzesX
Opublikowano

 

13 minut temu, Pleziorro napisał:

Po jakim czasie ? 3 - 5 - 6 miesięcy ?

W przeciwieństwie do Ciebie nie mam zamiaru pisać po jakim czasie dokładnie coś się w akwarystyce stanie bo wróżbitą nie jestem :) 

Nie musi być u wszystkich tak jak u Ciebie, podobnie jak nie musi być tak jak u mnie. Może rzeczywiście napisałem to ze zbytnią pewnością, ale to bardziej odnosiło się do Twojej wypowiedzi, że jedynym pewnym sposobem są helmety...

U Was nie chciały zniknąć, a u mnie przeszły w piękny zielony glon, którego niestety się pozbyłem zmieniając światło i kamienie przede wszystkim.

Ja zostanę przy wersji, że czas w akwarystyce może wiele zdziałać bez naszej pomocy i tak się to powinno odbywać, a Wy kupujcie ślimaki na glony i lejcie na wszystko inne chemię, ale nie wciskajcie każdemu nowemu, że to jedyna słuszna teraz droga... ;) 

10 minut temu, XGrzesX napisał:

Czy nie powinienem wyłączyć oświetlenie przy okrzemkach ?

Jeśli chcesz zachować nurzańce to nie powinieneś.

Opublikowano
4 minuty temu, MatiK napisał:

Nie musi być u wszystkich tak jak u Ciebie, podobnie jak nie musi być tak jak u mnie. Może rzeczywiście napisałem to ze zbytnią pewnością, ale to bardziej odnosiło się do Twojej wypowiedzi, że jedynym pewnym sposobem są helmety...

W którym miejscu piszę że jedynym pewnym sposobem są Helmety ?

 Bardzo bym prosił abyś nie wkładał mi w usta słów które nie padły. Ja napisałem tylko, że jeśli kolega się chce pozbyć na prawdę okrzemek, to pomogą mu Helmety. Ale zasadniczo gdybyś uważniej przeczytał moją wypowiedź, to doszedł byś do wniosku, że polecam mu zostawić akwarium i okrzemki w spokoju.

8 minut temu, MatiK napisał:

U Was nie chciały zniknąć, a u mnie przeszły w piękny zielony glon, którego niestety się pozbyłem zmieniając światło i kamienie przede wszystkim.

No i bardzo ładnie, ale bądź świadom, że nie u wszystkich tak się stanie, bo każda woda i każdy baniak jest inny. Natomiast Helmet niezależnie od wody zjada okrzemki, czy Ci się to podoba czy też nie :).

11 minut temu, MatiK napisał:

Ja zostanę przy wersji, że czas w akwarystyce może wiele zdziałać bez naszej pomocy i tak się to powinno odbywać, a Wy kupujcie ślimaki na glony i lejcie na wszystko inne chemię, ale nie wciskajcie każdemu nowemu, że to jedyna słuszna teraz droga... ;) 

Rozpędziłeś się :) daj na luz, sobota jest. Nikt nikomu nic na siłę nie wciska.

 

A wracając do tematu:

Jeśli chcesz zaciemnić baniak, to pewnie wstrzymasz rozrost okrzemków, ale przy sprzyjających warunkach one wrócą, tak jak to próbuję wyjaśnić koledze Matikowi ;)

Także najlepiej daj sobie na wstrzymanie i poczekaj na rozwój sytuacji, okrzemki nie są takie złe, ryby je równie chętnie skubią jak zielenice. Jak po jakimś czasie samoistnie przejdą w zielone to masz farta i Praską wodę z Grubej Kaśki :) a jak nie znikną, to napiszesz ponownie i zaczniemy radzić jak Ci wcisnąć Helmeta albo troszku chemii :D 

ps. jaka dzielnica ?

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • U mnie układ Maison Reef & Kulfon & Saulosi sprawdza się idealnie. Szeryf w swoim rewirze toleruje jedynie o dziwo pięknie wybarwiającego się samca Saulosi. Ogólnie mam wrażenie, że Saulosi są tłem dla reszty obsady, bo pływają gdzie chcą bez reakcji reszty obsady.
    • U mnie yellow już 5 lat żyje z "roślinożerną" mbuną karmione głównie spiruliną super forte 36% i żyją, mnożą się a samiec yellow wielki jak byk. Preferencje pokarmowe yellow można między bajki włożyć, jakby od karmy roślinnej miał jakiś brak to by nie urósł taki wielki. Wcześniej też miałem yellowy, już od lat 90-tych trzymane z mbuną i zawsze karmione przewagą karm roślinnych i zawsze było ok, dopiero tutaj zauważyłem jakąś manię na punkcie preferencji zywieniowych i nawet przez jakiś czas stosowałem się do tego ale zauważyłem że to jakaś bzdura która niema żadnego znaczenia. Znaczenie mogą mieć skrajności typu mbuna z rybożerną drapieżną non-mbuna, natomiast cała mbuna może być trzymana ze sobą razem i karmiona tym samym.
    • Oczywiście możesz połączyć i przy odpowiednim podejściu będzie to funkcjonować, ale czy jeśli preferencje żywieniowe tych ryb są jednak mocno odmienne, to powinno się to robić?
    • Chipokae to mięsożerca, więc zestawienie go z roślinożernym demasoni może być problematyczne. Oprócz auratusa możesz jeszcze rozważyć loriae. 
    • hej dzieki! A jaka jest obecnie filozofia laczenia np. L. caeruleus i L.trewavasae lub C.demasoni. Pamietam, ze kiedys niejako bylo "przeciwskazane" ze wzgledu na diete? Jak obecnie do tego się podchodzi? mozna je polaczyc?
    • Żółty to najlepiej yellow ( Labidochromis caeruleus ), masz zarówno samce jak i samice intensywnie żółte.
    • Cześć   Nie wiem czy połączenie M. Fainzilberi z C. Demasoni w takim zbiorniku to do końca dobry pomysł. Miałem w klasycznej 450tce M. Fainzilberi z Msobo i panowie z tych gatunków nie miały dla siebie litości. Demasoni nie hodowałem jeszcze ale wydaje mi się, że starcie na takiej linii może być jeszcze mocniejsze. Jeśli chodzi o kolor żółty to wspomniane wcześniej Msobo zdobyły moje serce, ale gdybym miał teraz poprzedni zbiornik to zamiast Msobo umieściłbym w nim Pseudotropheus Interruptus   Jeśli natomiast połączenie Fainzilberi - Demasoni jest nieuniknione to może warto rozważyć jeszcze Auratusy jako kolejnego zawadiakę? Ewentualny nadmiar agresji rozproszyłby się na większą liczbę chuliganów.  Ekstra rybą z pięknym żółtym kolorem u samic jest też M. Chipokae  Ale one w połączeniu z Fainzilberi to już chyba zbyt mocna opozycja dla Demasonów. 
    • Witamy po 15 latach. Trzymamy kciuki za powrót. Ja cały czas w klubie, więc za bardzo nie widzę przeskoku, pewnie był on płynny więc z ciekawością spytam się jaki jest Twój punkt widzenia. Co do obsady nie lubię doradzać, bo to często indywidualne podejście, jest trochę ryb całkowicie żółtych wśród samic tak jak ch. saulosi czy msobo, choć one trochę pomarańczowe tak samo jak samice M. estherae, no i yelowek.
    • Cześć po 15 latach powrót do Malawi (pewnie część starszych użytkowników może mnie pamiętać). Moj poprzednik nick Rajwus15, malawi 450l i 160l 😉 kilka lat klubowicz Widzę, ze dokonal się pewnego rodzaju przeskok w wiedzy/rozumieniu mbuna Akwarium 160x50x60h, tworzy się  - planuje: M. fainzilberi maison reef (moj ulubiony gatunek, mialem wczesniej kilka lat w 450l) L. trewavasae chilumba C. demasoni (kilka sztuk, nie do konca moj wybor, ale musza byc)   Mysle nad akcentem zoltym - propozycje?   Mozliwe ze ostatecznie zostana 3 gatunki, pierwotnie wezme uklady 1+3, badz mlode prawdopodobnie z aquahaus gaus, ale pewnie wyjdzie z czasem Dzieki i pozdrawiam
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.