Skocz do zawartości

Zwiększanie ph - soda oczyszczona


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Nie ma prawa wyjść 25n przy takim pH, jeśli ma czystą wodę. 10-15n to realny wynik.

13 minut temu, deccorativo napisał:

 

Powiedz lepiej co zrobić jak:

A po co coś robić skoro jest tak dobrze - pH ok nawet jak na Tangę :)

A na sinice rady nie ma jeśli fosfor jest zerowy. To tak jak z tarciem dynamicznym i statycznym - dynamiczne jest zawsze mniejsze od maksymalnego statycznego tuż przed zerwaniem. Dlatego mając zerowy fosfor nie ma co się obawiać sinic, ale jak już się przypałętają to bywa że i zbicie fosforu nie daje rady - wtedy pozostaje tylko chemia :(

Opublikowano
26 minut temu, Greekzi napisał:

wtedy pozostaje tylko chemia :(

alee doradził ;)tuż przed zerwaniem tego tarcia.

No Andrzej nie polubi tej rady i ja też.:(

Miałem nadzieję że zastanowisz się gdzie może znikać ten fosfór bo na bank w tych mrożonkach oczlika jest i rybcie też wydalają , jak spojrzysz na fotki baniaka Xivi to nie mam punktu zaczepienia - no trudno - może któś inny pomoże we właściwym temacie

ten temat o sodzie jakby się wyczerpał - sam więc znikam.

 

Opublikowano

Nie za bardzo rozumiem, jak fosfor może znikać w mrożonkach? Jeśli już to z mrożonek może się brać :) Tylko co z tego jak testy pokazują 0. Takich sytuacji są setki - przejrzyj fora o innej tematyce (bo wygląda na to, że problemy z sinicami a Malawi zdarzają się stosunkowo rzadko w porównaniu do innych typów zbiorników). Ta sama zabawa - fosfor zbity do zera i długo długo nic się nie dzieje - nie da się wybić tego gluta, bo cały czas wraca. Nie chcę martwić, ale w takich sytuacjach kończy się na chemicleanie :(

Albo testy są złe i fosfor jednak jest, albo do czynienia mamy z sytuacją niepohamowanych sinic. Jest jeszcze trzecia opcja - tak naprawdę to nie fosfor, a bardziej jakiś inny czynnik sprzyja sinicom, tylko że go jeszcze nie odkryto - możliwe, ale nie przypuszczam. Osobiście jestem skłonny przychylić się do teorii jakobyśmy mieli do czynienia z różnymi rodzajami (czy nawet rodzinami) sinic i akurat na te najbardziej zjadliwe nie działa wyeliminowanie fosforu :(

Opublikowano

czytaj ze zrozumieniem - przecież napisałem że na bank w tych mrożonkach fosfór jest .

Raczej znika ten PO4 z wody i podłoża bo tam powinien być.

Testy na PO4 mam najlepsze i dwa rózne - oba wskazują niemal to samo i to zawsze.

Jeden to kropelkowy Salifert PO4 a drugi to elektroniczny fotometr MW12  więc podejrzenie o wadliwy test odpada - po prostu fosforanów u Xivi nie ma wcale a NO3 jak na lekarstwo.

Jest to faktycznie sytuacja niezwykle rzadko spotykana u nas a typowa dla baniaków roślinnych lub ogólnych z dużą ilością roślin bez stosowania nawozów roślinnych.

Tam przy małych rybach i dużej ilości roślin w wyniku asymilacji roślinnej znika i PO4 i NO3 właśnie do niemal zerowych poziomów i wtedy wyłażą  sinice więc twoje spostrzeżenie jest prawdziwe.

Wtedy znajduje się takie akwarium patrząc na biologię glonowo-sinicową w Tabeli Redfielda a dokładnie tabeli Buddiego w jest lewym górnym rogu.

Test Saliferta PO4 jest wyjątkowo czuły znacznie bardzie od innych kropelkowych i pokazuje wyniki bez błędu 300% jak to ma w zwyczaju test JBL PO4 i jest w stanie pokazać poziom 0,003ppm PO4 a tu u Xivi -nic zero.

Co do stosowania Boyd Chemiclin czyli kuracji enzymatyczno-antybiotykowej na cyjanobakterie to u nas w Malawi mamy raczej słabe wyniki.

Stosował to kiedyś Guban i fakt po pierwszym zastosowaniu niemal natychmiast mu sinice zniknęły ale powróciły po niezbyt długim czasie , po następnej aplikacji zniknęły by powrócić o wiele prędzej a po trzeciej już było bez efektu - cyjanobakterie jak większość bakterii bardzo szybko uodparniają się na chemiczne leki. No i wtedy dopiero jesteśmy w czarnej d..

O tym co taki Boyd Chemiclin robi z resztą biologii w akwarium nie piszę bo nie wiem bo nigdy przenigdy bym nie zastosował.

Ja pamiętam też ile ten Boyd kosztuje :( a Xivi sam napisał że się nie przelewa i testy będzie kupował na raty więc takie rady z Chemiclinem nie dla niego.

Co zaproponowałem Xivi ?

typowo jak u lekarza - najpierw diagnoza i wykrycie przyczyny choroby a potem lekarstwo a nie na chrypkę od razu antybiotyk. Sinice poza tym że widać nie zabijają ryb więc usuwamy ale bez myśli że to rybi cyjanek.

Rady ?

1/ po pierwsze wstrzymanie podmian wody :(( tak tak)  i kolega usunął z kubła dwa kosze zeolitu ( ale z mojej wiedzy zeolit  pochłania azot ale nie fosfór)  Chcemy zobaczyć czy w tym zeolicie nie dochodziło do denitryfikacji bo przepływ jak na Tanga z muszlowcami może być bardzo mały - to zupełnie nie nasze przepływy i jak widzicie roślinki jak rogatek nie tknięty ale sam też podobno nie rośnie - nie dziwota bez fosforu się nie rośnie.

2/ typowe działania czyli usuwanie mechaniczne, ograniczenie świecenia,

3/ drugim podejrzanym o denitryfikację jest te 10cm piasku ( filtr DSB) ale to zrobimy jak wyeliminujemy podejrzenie denitryfikacji w tym zeolicie.

4/ umówiliśmy się że przyśle ponownie wodę do badań za 2-3 tygodnie cały czas bez bez podmianek - zobaczymy.

 

 

 

 

 

 

Opublikowano

No tak, wszystko brzmi sensownie, tylko nie jestem przekonany, że skumulowany fosfor wpływa na wzrost sinic na bieżąco. Nie ma go wszak wodzie. Wiem jak to się cholernie potrafi zakumulować w podłożu, ale póki to podłoże nie oddaje (a skoro PO4 w wodzie = 0 to wygląda na to, że tak jest) to nie powinno być problemu. Ja też oczywiście nie proponowałbym na razie stosowania chemii, piszę tylko jak to zwykle obserwowałem. Osobiście też bym poczekał i zobaczył jak to będzie.

Aha - dobrze, że wspomniałeś o rogatku. Jedyny raz w życiu, kiedy przypałętały mi się sinice - było to właśnie wynikiem posiadania rogatka w akwarium, który żarł dużo azotu, a stosunkowo mniej fosforu. Z kolei przeciwnie działa rzęsa - i jeśli miałbym coś proponować to właśnie to. Tylko skoro fosfor jest=0... to mam wątpliwości.

Opublikowano
14 godzin temu, Greekzi napisał:

Aha - dobrze, że wspomniałeś o rogatku. Jedyny raz w życiu, kiedy przypałętały mi się sinice - było to właśnie wynikiem posiadania rogatka w akwarium, który żarł dużo azotu, a stosunkowo mniej fosforu. Z kolei przeciwnie działa rzęsa - i jeśli miałbym coś proponować to właśnie to.

Dziwną teorię sugerujesz  - rogatek przyczyną sinic?

Co ty proponujesz by kolega przykrył lustro wody rzęsą ? w Malawi ? chyba żartujesz - może 5 minut przetrwa tyle samo wróżę temu rogatkowi.:( ( autor ma muszlowce z Tanganiki )

Jak ja znam asymilację roślinną to oparta jest na stałym bez względu na roślinę stosunku pobierania azotu i fosforu - zawsze to jest 16N na 1P czyli N/P = 16/1  tak samo robią bakterie w biopolimerach np TMBT  - NO3 zwala do 3ppm i miesiącami tak jest ale PO4 stale powoli mi rośnie i raz na 1-2mce muszę lać atrament.

OT stosowne do chwili.

Uwaga - atrament nie jest niebezpieczny - niebezpieczny może być tylko akwarysta który wleje 2-10 razy za dużą dawkę od tej właściwej czyli  5ml/150l wody netto dobrze policzonej, a potem się dziwi że ryby ledwo dychają.  Są dowody że nawet zamiast 1,4ml po wlaniu 14ml czyli 10x za dużo ryby przeżyły choć bardzo to odczuły. Teraz koleś ma ujemne PO4;)

Ostatnio z poziomu PO4 -1,5ppm schodziłem 5cioma dawkami co 2 dni jedna po drugiej i mam 0,2ppm a dlatego tak długo - by te PO4 zdążyło wyłazić powoli z podłoża i tego co w kubłach lub sumpach.

Opublikowano
4 godziny temu, deccorativo napisał:

Dziwną teorię sugerujesz  - rogatek przyczyną sinic?

Bo zjada dużo azotu, a mało fosforu. Tej przyczyny jestem pewien w 100%.

4 godziny temu, deccorativo napisał:

Co ty proponujesz by kolega przykrył lustro wody rzęsą ? w Malawi ? chyba żartujesz - może 5 minut przetrwa tyle samo wróżę temu rogatkowi

A bo ja wiem, że on tam trzyma jakieś rzęsojady :D Piszę tylko, że jest to doskonały pochłaniacz fosforu. Nie znam drugiej rośliny wodnej zbudowanej w tak dużym stopniu z tego pierwiastka :)

4 godziny temu, deccorativo napisał:

Ostatnio z poziomu PO4 -1,5ppm schodziłem 5cioma dawkami co 2 dni jedna po drugiej i mam 0,2ppm a dlatego tak długo - by te PO4 zdążyło wyłazić powoli z podłoża i tego co w kubłach lub sumpach.

No ale skoro Kolega ma 0ppm to albo nie chce wyłazić, albo nie ma co wyłazić i to jest problem.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Witajcie, wiem że podobnych tematów było wiele, ale w sumie w żadnym nie znalazłem odpowiedzi. Będę stawiał nowy baniaczek i na 80% jestem zdecydowany na sumpa. Biorę jeszcze pod uwagę kaseciaka, bo znam ten sposób filtracji doskonale, ale skoro nie mogę wcisnąć większego zbiornika, to może „schowam” trochę wody pod spód 😉 do tego nigdy jeszcze sumpa nie miałem i ciekaw jestem czy faktycznie jest taki super ja piszą na fb. Akwarium 200x75x70h i to jest naprawdę maks jakie mi wejdzie.  Planuje sumpa 120x50x40h. Dostałem od kolegi projekt, który działa w jego troszeczkę mniejszym akwarium bo 200x70x70, zdjęcia poniżej: I taka ilość komór mi odpowiada, ale zastanawiają mnie przerwy między „spiętrzeniami” czy nie powinny być również 3cm ? I czy między pierwszą, a drugą też nie powinno być podwójnej szyby, co by to zmieniło na plus lub na minus? Drugie zagadnienie, to przeczytałem w tematach o sumpach, że wszystkie wysokie przegrody powinny być jednakowe, te niskie również. Czy to ma jakieś znaczenie? Jeśli dobrze myślę, to podczas normalnej pracy byłoby mniej wody w sumpie, ale z kolei trochę mniej mediów. Otwór w sumpie u mnie będzie zbędny, bo nie mam możliwości doprowadzenia kanalizacji w miejsce gdzie stoi akwarium. Czy ktoś bardziej doświadczony mogły się wypowiedzieć w temacie?
    • Fossorochromis rostratus  Mdoka Exochochromis anagenys  Dimidochromis strigatus  Copadichromis borleyi  Labidochromis careuleus Melanochromis kaskazini/parallelus  To jest 7... Ósmy w zależności od dostępności, cen, lub urody konkretnych egzemplarzy to będzie crabro lub protomelas mbenji thick lips. Mam nadzieję, że taka obsada zapewni mi wystarczającą różnorodność kolorów, kształtów i przede wszystkim zachowania. Jak wszystko pójdzie terminowo to ryby w marcu 🙂 
    • W żadnym wypadku Twoich wpisów tak nie odbieram, wręcz przeciwnie, są dla mnie cennymi wskazówkami. Generalnie jak zamawiasz akwarium o długości 2 metrów lub więcej, każdy Cię pyta i zarazem namawia na montaż sumpa. Odnoszę wrażenie, że miażdżąca większość osób posiadająca takie duże zbiorniki, ma jednocześnie sumpa. Dlatego ja, mimo, że na początku nie brałem tego pod uwagę, bo mam dwa wydajne i co ważne bardzo ciche kubełki, zacząłem na poważnie rozważać inwestycję w sumpa, który jak wspomniałeś uchodzi za bezsprzecznie  najwydajniejszą formę filtracji.  Jednak jak zacząłem głębiej analizować, jakie realne nowe korzyści ma przynieść mi ta inwestycja, zacząłem nabierać wątpliwości, czy takowe rzeczywiście będą, tzn. czy faktycznie będę w pełni lub przynajmniej w jakimś stopniu wykorzystywać ten olbrzymi potencjał mediów biologicznych sumpa, skoro już dzisiaj moje dwa kubły bez problemu redukują  NH3 i NO2 do 0. No ale z drugiej strony, litraż wzrośnie niemal o 80%, ryb też pewnie będzie trochę więcej, więc jakaś niepewność jest. Po pierwsze odnośnie buforu mojej obecnej filtracji biologicznej, a po drugie odnośnie klarowności wody, bo jednak do sumpa można załadować całe mnóstwo gąbęk o różnej gęstości, plus włókninę, którą łatwo i często można wymieniać. No ale jest alternatywa w postaci filtra kasetowego, który mógłby wspomóc jeden z kubełków, jako dużo tańsze, prostsze i bezpieczniejsze rozwiązanie od sumpa, a jeśli chodzi o estetykę, stanowiące podobne wyzwanie. Do tego czytałem i miałem okazję słyszeć w realu, że sumpy mogą dość mocno hałasować, choć zakładam, że to akurat wina montażu, dopasowania części czy poziomów wody w sumpie.   Jeśli chodzi o podmianę wody, niestety tutaj nie mam nowych możliwości, bo wymianie akwarium nie towarzyszy remont domu  Ale ja od lat wlewam wodę prosto z kranu, która ma idealne parametry dla Malawi, dlatego ta czynność nie jest dla mnie specjalnie uciążliwa. Na razie zamawiam i dogaduję detale dotyczące szafki ze stelażem. Za tydzień lub dwa, pewnie będę potwierdzał zamówienie akwarium, więc jeszcze kilka dni na rozmyślania mam... 😉 
    • Na jakie konkretnie gatunki się zdecydowałeś?
    • Podmieniam wodę raz na tydzień, czasem rzadziej, średnio ok. 15 cm słupa wody to będzie jakieś 25%.  Nie kieruję się pomiarami, zresztą wstyd przyznać, nie pamiętam, kiedy je robiłem, ale obserwuję akwarium - ryby pływają z reguły brzuchami w dół, biją się o jedzenia, rozmnażają się  (to mnie akurat mniej cieszy), więc chyba jest OK. Ja nie próbuję namówić Cię na sumpa, nie mam takiego doświadczenia, żeby twierdzić, że Twój pomysł na filtrację jest gorszy niż mój. Pewnie to co sobie zaplanowałeś wystarczy, ponadto, skoro masz dwa bardzo przyzwoite kubełki, to czemu tego nie wykorzystać? No właśnie. To jest moje pierwsze tak duże akwarium, więc nie mogłem się kierować własnymi doświadczeniami, tylko tym co piszą, a piszą, że sump jest najwydajniejszym sposobem filtracji, a kształtki najlepszym medium. To mam sumpa między innymi z kształtkami mikro K1. Wolałem przedobrzyć, niż potem kląć latami😉. zresztą nie istnieje pojęcie "nadfiltracja", za to pojęcie "niedostateczna filtracja" istnieje jak najbardziej. Akwaria Malawi wymagają znacznie lepszej filtracji, niż inne. Przy okazji, jak jesteś na etapie planowania (być może rada niepotrzebna, może masz to już ogarnięte), warto pomyśleć o jakimś mało obciążającym systemie podmian. Najlepiej podciągnąć sieć wodną i kanalizę do akwarium. Ja tak nie mogłem, mam w szafce trzystopniowy filtr narurowy podłączony trójnikiem do rury prowadzącej wodę z sumpa do akwarium. Do tego filtra doprowadzam wodę z łazienki wężem ogrodowym. Bardzo to upraszcza proces podmiany, największa robota to rozwijanie węży. 😉 W innym wątku jest zdjęcie tego urządzenia.  
    • Jasna sprawa, zresztą w Twoim przypadku rzeczywiście komin jest niemal niewidoczny. A możesz napisać (przy okazji ta sama prośba do innych użytkowników sumpów): 1) Jak często i jak duże (w %) podmiany wody robisz u siebie? 2) I z czego one wynikają? (wzrost NO3? spadek klarowności wody?) Jasne jest też to, że sump daje możliwość umiesczenia nieporównywalnie większej ilości mediów filtracyjnych. Tylko jedna rzecz mnie zastanawia, jeśli np. 30 litrów mediów zapewnia w akwarium NH3 i NO2=0, a do tego super klarowną wodę, jaka jest korzyść z dołożenia kolejnych 100 litrów tych mediów? Na pewno daje to ogromny bufor, dzięki któremu możemy ekstremalnie przerybić zbiornik i w/w parametry nadal pozostaną niewykrywalne, no ale dla kogoś, kto nie ma takich planów, ten argument traci na znaczeniu. A zatem co jeszcze? Na pewno łatwy dostęp do mediów, łatwa ich wymiana/czyszczenie itp. Ale jeśli ktoś ma kaseciaka czy kubełek i obecnie robi to co pół roku, a nawet raz na rok, to umówmy się, ta korzyść też nie zrewolucjonizuje jego życia. Osobiście najbardziej niezrozumiały jest dla mnie argument jakoby sump podnosił estetykę wnętrza akwarium. Dość często można przeczytać czy usłyszeć, że ktoś zdecydował się na sumpa, bo nie lubi widoku rurek od filtrów, grzałek itp. w akwarium, bo psuje to estetykę zbiornika. Po czym często ich kominy są zabrudzone, zakamienione i generalnie wyglądają słabo... A ci, którzy mają te kominy świetnie ukryte i czyste, prawdopodobnie równie dobrze by sobie poradzili z zamaskowaniem kasety czy wlotów od kubełków, a zatem ten argument raczej dotyczy nie typu zastosowanego filtra, co dbałości o detale i kreatywności konkretnego akwarysty. Konkludując, na początku byłem na 100% zdecydowany na sumpa. Teraz z uwagi na prostotę,koszty, bezpieczeństwo, bliżej mi do wariantu kaseciak + kubełek z wlotem pod lustrem wody. Jednocześnie nie chcę popełnić tutaj błędu, na który będę później klął latami 😉
    • Po wyłączeniu pompy i spłynięciu wszystkiego, co ma spłynąć do sumpa, zaznaczam poziom wody (a konkretnie zawieszam na szybie takie DIY ustrojstwo ze znacznikiem) i potem do tego poziomu uzupełniam wodę. To jest mniej więcej to samo, o czym piszesz, ale nie do końca. ============================================================================================== W nawiązaniu do porównań sumpa i kaseciaka (kompetentnie mogę się wypowiedzieć na temat sumpa, w kwestii kaseciaka tylko teoretyzuję), to jeżeli kaseciak zajmuje w akwarium mniej więcej tyle co komin - u mnie ok. 35 l, w sumpie, w moim przypadku media zajmują ok. 120 l.  W przypadku gdy kaseciak zajmuje boczna ścianę, skraca akwarium, gdy jest z tyłu, trudniej się do niego dostać (chyba, że akwarium ma dostęp od tyłu). Odławianie narybku z komory kaseciaka umieszczonego na tylnej ścianie może być sporym wyzwaniem. Do sumpa można wyprowadzić grzałki, termometr i co tam jeszcze, np. napowietrzacz, do kaseciaka pewnie też, ale musi być pewnie odpowiednio większy. Grzebień rzeczywiście obrasta kamieniem, sam komin jest oczywiście wątpliwą ozdobą (podobnie jak kaseciak), ale przy odpowiednim zamaskowaniu dekoracjami mnie to tak bardzo nie razi.  
    • Jakiś czas temu pisałem do Malawiana ale nie posiada tego gatunku od jakiegoś czasu. 
    • Do dzisiaj kontynuowałem eksperyment z przeniesionym wlotem jednego kubełka pod lustro wody. Po drugiej nocy z rzędu (bez odmulania), ilość widocznych odchodów znacząco przyrasta (poniżej fota). Z Waszych wypowiedzi wyłania się wniosek, że jeśli wybieramy sumpa i nie chcemy mieć widocznych odchodów na dnie, mamy zasadniczo 3 opcje: 1. częste (codzienne) odmulanie 2. grubsza frakcja żwiru, najlepiej ciemnego, aby maskował zalegające odchody 3. czyste podłoże (bez piasku/żwiru) i mocna pompa. Dla celów własnej analizy, zrobiłem sobie porównanie najważniejszych aspektów 3 typów filtracji, stosując punktację 1-5. Oczywiście to tylko moje subiektywne oceny, niemniej starałem się być maksymalnie obiektywny :). Wychodzi na to, że przynajmniej w moim zestawieniu filtr kasetowy nieznacznie wygrywa. Co więcej, największą przewagą sumpa względem kaseciaka jest nieporównywalnie większy potencjał filtracji biologicznej, druga zaleta to łatwiejszy serwis/czyszczenie. Bo jak już wspomniano wcześniej, wpływ na estetykę wnętrza akwarium jest podobny (sporych rozmiarów komin z grzebieniem, który często jest brudny, zakamieniony, na pewno nie podnosi tej estetyki). Jednocześnie jednak ponosimy znacznie większe koszty na instalację sumpa, może pojawić się problem widocznych odchodów na dnie zbiornika, do tego to rozwiązanie jest dużo bardziej skomplikowane i niesie jednak nieco większe ryzyko awarii od kaseciaka. Podsumowując, jeśli dzisiaj mając dwa kubełki (w jednym od czasu do czasu stosuję purigen), mam idealnie klarowną wodę i stabilne parametry wody, w tym niewykrywalne poziomy NH3 i NO2, to największa przewaga sumpa, czyli możliwość rozbudowy złoża biologicznego, kompletnie traci na znaczeniu. Bo to nie da już mi w tej chwili żadnych wymiernych korzyści.  W tej sytuacji zastanawiam się nad filtracją składającą się z: 1) filtra kasetowego (zastąpiłby jeden kubełek), wypełnionego w 100% gąbką, żeby jeszcze bardziej wzmocnić filtrację mechaniczną (w tym zasysanie detrytusu) i potencjał klarowania wody. 2) filtra zewnętrznego - jeden kubełek by pozostał, ale z wlotem zasysającym wodę pod lustrem wody, dodatkowo z prefiltrem. Skoro doszedłby kaseciak, nie ucierpi na tym filtracja mechaniczna i oczyszczanie podłoża, za to zyskam: a) możliwość znacznie rzadszego serwisowania kubełka b) skuteczniejszą biologię (mniej zabrudzeń) c) większe bezpieczeństwo (w przypadku awarii/nieszczelności spłynie jedynie 2-3 cm wody, a nie jak obecnie 40 cm)  Triamond, w wolnej chwili postaram się policzyć sobie zaptrzebowanie na media filtracyjne korzystając z opracowanych przez Ciebie narzędzi, jednak na tą chwilę nie wydaje mi się to aż tak pilne i konieczne. Poniżej zdjęcia pokazujące klarowność wody w moim obecnym akwarium 180 cm, przy 2 filtrach zewnętrznych i dawce purigenu. Do nowego akwarium dojdzie oczywiście więcej ryb, ale też znacznie zwiększy się litraż i do tego najprawdopodobniej dojdzie filtr kasetowy zamiast jednego kubełka, więc w końcowym bilansie sytuacja powinna jeszcze lepsza.    
    • Mam na dnie czarne PCV, bez piasku. Grzebień (zasys od góry) oraz panel doklejony do akwarium z boku. Pas 5–10 cm od szyb bocznych i frontowej bez kamieni. Po nocy w 2 miejscach widać trochę odchodów. Zwiększyłem moc pompy z 30% do 100% – już po chwili niczego nie widać od frontu. Mam Jebao DCP 6000M na zbiornik 1000 l. Karmienie o 20:30 czasu zimowego, a potem pompa na maksimum przez 15 minut. Nawet bez tego „przedmuchiwania” nie było problemu – trzeba się naprawdę przypatrywać, żeby coś zobaczyć. Po PCV odchody się ślizgają, no i szybko się rozkładają / podrywają. Co do sumpa lub kasety… Komin do sumpa z rewizją i powrotem zajmie w zbiorniku podobne miejsce jak kaseta. Z sumpem trudno uzyskać takie przepływy jak z kasetą (grawitacyjne ograniczenie szybkości spływu przez komin, opory hydrauliki, wysokość podnoszenia itd.). Kaseta ma mało gąbki w stosunku do objętości filtra – marnuje miejsce w zbiorniku (ceramika jest kilka razy mniej skuteczna w filtracji biologicznej niż gąbka, więc można ją pominąć w rozważaniach). Gdy gąbki jest odpowiednio dużo w stosunku do karmienia, to rzadko (lub wcale) trzeba ją czyścić. https://forum.klub-malawi.pl/topic/25223-obliczanie-mediów-filtracyjnych/page/14/#comment-395255 Może... najpierw oszacuj obsadę, policz ile potrzeba mediów filtracyjnych, a dopiero potem zastanawiaj się, gdzie to umieścić... Ja mam 40 l gąbki, ok. 80 ryb i panel (wątek w stopce). Bezobsługowe (z ciągłą podmianą wody), bezpieczne i woda krystaliczna.
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.