Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)
8 minut temu, pozner napisał:

Czyli co, nie ma firmy Akwarium Szczecin? Jeśli to prawda, to już wiadomo, czemu Przemek pracuje sam.

 Jest jest :)

Firma zarejestrowana na żonę Przemka

Edytowane przez Merlot
Opublikowano
9 godzin temu, tom77 napisał:

Uważam, że tak kontrowersyjna firma (jak jak ta, której dotyczy wątek) nie powinna być partnerem Klubu Malawi.

To, że jest również liczne grono zadowolonych klientów, nie ma tutaj żadnego znaczenia.

Tomku..lubię Ciebie za wiedzę ale czemu proponujesz coś klubowi nie będąc jego członkiem. Myślę ,że Ciebie nie uraziłem a tylko zwróciłem uwagę.

  • Dziękuję 2
Opublikowano
17 minut temu, AndrzejWalb napisał:

Tomku..lubię Ciebie za wiedzę ale czemu proponujesz coś klubowi nie będąc jego członkiem. Myślę ,że Ciebie nie uraziłem a tylko zwróciłem uwagę.

Ja jako klubowicz podzielam zdanie Tomka, zbyt dużo kontrowersji dookoła tej firmy się zrobiło. I co ciekawe bardzo dużo obrońców uparcie nie wierzących w praktyki Pana Przemka wciąż go poleca, niektórzy piszą nawet że warto poczekać 3 miesiące. A moim zdaniem jest kilka znanych firm w których nabędziemy taki sam ładny baniak przy normalnej obsłudze i z normalnym terminem maks 3 tygodnie.

Proponuję także w świetle nowych przykładów nierzetelności, powtórzyć ankietę, która miała miejsce nie tak dawno a dotyczyła firmy Żony Pana Przemka ;) - czy nadal powinni pozostać partnerem Klubu Malawi.

Opublikowano (edytowane)

Widzę że bez wyjansienia wam w obecnej wytuafji jak było naprawdę się obejdzie .

Dziś jak tylko skończę pracę wieczorem ,opiszę zaistniałą sytuację jak wygląda z drugiej strony medalu.

 

Zwracam się z prośbą do moderatora aby nie lamano prawa na forum .

Mam na myśli ujawnianie prywatnej korespondencji oraz publikowanie danych osobowych chronionych prawnie. 

Sędziów którzy już mnie osadzili proszę o powściągliwość. 

 

Edytowane przez przemek wieczorek
Opublikowano
Dnia 4.11.2016 o 21:02, przemek wieczorek napisał:

Panie M. jest pan złym człowiekiem do tego oszczercą , Nie mam zamiaru dalej prowadzić tutaj polemiki .Szkoda mi mego zdrowia. 

Jeśli czuję się winny zawsze przyznam się do błędu .Tym razem wystąpi na drogę sądową .Za panskie oszczerstwa zapłaci pan .

Edytowałem post. Na forum nie używamy nazwisk jeśli użytkownik sobie tego nie życzy.

Eljot

No właśnie Panie Akwarium Szczecin .... nic dodać nic ująć

Opublikowano

Czy nasze partnerstwo z firmą szanownej żony Przemka ma charakter pisemny czy tylko na gębę?

Bez względu na formę może ktoś z naczalstwa napisać w punktach do czego ta umowa partnerska zobowiązuje nas jako klub ale i do czego jest zobligowany nasz partner - fabryka baniaków ze Szczecina.

Opublikowano
26 minut temu, AndrzejWalb napisał:

czemu proponujesz coś klubowi nie będąc jego członkiem. Myślę ,że Ciebie nie uraziłem a tylko zwróciłem uwagę.

Nie uraziłeś mnie....... poza tym, jestem członkiem klubu. Na własne życzenie mam status użytkownika (chyba, że coś się zmieniło, bo nie mam dostępu do części klubowej, więc mogę o tym nie wiedzieć)

Nie widzę nawet, kto podziękował za Twój post :icon_smile:

4 minuty temu, przemek wieczorek napisał:

Sędziów którzy już mnie osadzili proszę o powściągliwość.

Nie wypowiadam się nawet w jednym procencie na temat jakości zbiorników. Być może były też okoliczności dodatkowe. Nawet ważne...

Pewne formy w cywilizowanym społeczeństwie jednak obowiązują - więc nawet wybitny piłkarz może dostać czerwoną kartkę.

Opublikowano (edytowane)
45 minut temu, AndrzejWalb napisał:

Tomku..lubię Ciebie za wiedzę ale czemu proponujesz coś klubowi nie będąc jego członkiem.

Okoliczności rezygnacji Tomka z członkostwa są ogólnie znane. Nominalnie Tomek nie jest członkiem Klubu, ale ma opłaconą składkę, więc jego sytuacja jest trochę inna, niż zwykłego użytkownika. W związku z tym uważam, że uwaga trochę nie na miejscu.

Sorry z OT.

11 minut temu, deccorativo napisał:

Bez względu na formę może ktoś z naczalstwa napisać w punktach do czego ta umowa partnerska zobowiązuje nas jako klub ale i do czego jest zobligowany nasz partner - fabryka baniaków ze Szczecina.

Nie wiem, czy to tu ma znaczenie. Kolega nie jest i nie był członkiem naszego Klubu.

Edytowane przez pozner
Opublikowano

Jeszcze jedna mała poprawka.

Odnośnie Firmy Akwarium Szczecin, tak jak wspomnialem jest oficjalnie taka firma.

Jednak p. Przemek z tego co pamiętam ma nazwisko na literę W.

Firma jest zarejestrowana na p.Natalie Z. (być może była zakladana przed ślubem, lub nie jest to żona p. Przemka) więc mogłem wprowadzić mały błąd za co przepraszam

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Chcąc ochronić i zachować młode akwaryści odławiają inkubującą samicę i po wypuszczeniu przez nią młodych oddzielają ją od nich. Nie oznacza to, że samica zatraca zachowania macierzyńskie. Sam raz odłowiłem samicę C. geertsi, a później inkubowała jeszcze w ogólnym akwarium i nawet pojedyncze sztuki z dwóch miotów mi się uchowały. Moje albusy i tetrastigmy też miały młode w ogólnym i pięknie opiekowały się młodymi. Nie ma reguły. Istotną kwestią może być to, żeby samica pierwszą, czy też drugą inkubację przeprowadziła w całości w sposób naturalny. Żeby właśnie nie zatraciła naturalnych zachowań. Jak to się ma po kilku pokoleniach? Nie mam pojęcia. Wszyscy tu (włącznie ze mną) kupowali tu zawsze F1, co najwyżej F2😉😄  
    • Wydaję mi się że ryby nie zatraciły macierzystych zachowań. W warunkach akwariowych, gdzie każde akwarium jest przerybione nie ma odpowiedniej przestrzeni do wypuszczania młodych. Raz miałem okazję u siebie obserwować opiekującą się młodymi copadichromis fire crest, ale była ona sama w akwarium 112l. Łapała młode jak zbliżałem się do akwarium 😉
    • Dzięki Pozner, że przypomniałeś mi Taeniolethrinopsy. Obecnie ich nie mam, ale mam nadzieję, że to chwilowe.🙂 Zachowania ryb w znacznej mierze zależą od sposobu karmienia. Można z ryby stricte przydennej (Lethrinops red cap), grzebiącej w dnie w poszukiwaniu pokarmu, uczynić rybę „toniową” np. stosując jednolity pokarm wolnotonący mając w przy dnie gang Synodontisów njassae, miotających się (w ocenie spokojnego gatunku) w poszukiwaniu resztek pokarmu, które dotrą do dna. Przez kilka lat nie stwierdziłem natomiast u oryginalnych Synodontisów z naszego jeziora pobierania pokarmu w toni. Czyli są różne przypadki przystosowywania się. W drugą stronę – jedynym u mnie przypadkiem wśród toniowych Copadichromisów (miałem ok. 10 gatunków), który nigdy kategorycznie nie pobierał pokarmu z dna był C.cyaneus. A weźmy zachowania rozrodcze ryb po wielu pokoleniach w niewoli. Zarówno hodowcy jak i akwaryści amatorzy rzadko kiedy (mówię o non-mbuna, bo te ryby mnie interesują) doprowadzają do naturalnych macierzyńskich zachowań samic (wypuszczenie, pilnowanie młodych i łapanie w przypadku zagrożenia). Po kilku pokoleniach moim zdaniem ewolucja zaburza te zachowania. Co nie znaczy, że nie warto „szanować” naturalnych skłonności ryb, np. ich toniowości lub upodobań do kopania lub grzebania - poprzez próbę różnicowania karmienia (np. w jednych końcu zbiornika szybko opadający, w drugim końcu wolno opadający itp.), szanowania naturalnej diety (mięso – rośliny), ilości kryjówek, wielkości akwarium, nie mieszania gatunków agresywnych i spokojnych (mówimy o znacznych różnicach). Na tych osobistych poszukiwaniach moim zdaniem polega akwarystyka.
    • Również dziękuję wszystkim za wspólną zabawę.  Dyplom należy się  każdemu. I do galerii  😀. Jak wrócę to postaram się go tam umieścić na dowód tęgo,  ze forum ma się dobrze i żyje. 
    • Ja zostawiam, przy następnej podmianie spuszczam z pół wiaderka. Już tak parę lat i nigdy nic się nie wydarzyło. U mnie korpusy są przybite na stałe do ściany w szafce pod umywalką i nigdy nie miałem ochoty bawić się w takie cuda ze spuszczaniem (tak wiem spuścić to się mogę ) Wysłane z mojego RMX3301 przy użyciu Tapatalka
    • Gratulacje @Andrzej Głuszyca i dzięki wszystkim uczestnikom za zabawę😀
    • Kwestia karmienia, to w przypadku mbuny kwestia glonów, które autor tego filmiku chce zwalczać wszelkimi sposobami. Zresztą nie tylko on. Gdyby nie zwalczał, to może zobaczył by te naturalne zachowania. Ale nawet porównując lwa do malawijskich drapieżników, bo to lepsza analogia, to i tu wszystko zależy od wielkości akwarium. Przy tych naprawdę dużych zbiornikach można pozwolić sobie na mix gatunków (mbuna, non mbuna i drapieżniki). Wtedy pewnie można poobserwować polującego drapieżnika. Nasz kolega Tom77 umieszczał dla swoich Taenilethrinopsów kulki z pokarmem pod piaskiem, żeby móc obserwować ich naturalne poszukiwanie pokarmu. Można znaleźć też na YT takie filmiki. Wszystko zależy od podejścia i możliwości. Jeśli ktoś wsadzi Nimbo, albo Dimidio do 400l czy 500l., a takich artystów jest niestety wielu, to na pewno nie zobaczy naturalnych zachowań.
    • Oczywiście, że ma znaczenie, im więcej miejsca do pływania tym lepiej. Natomiast jeśli chodzi o te wspomniane naturalne zachowania to te znaczenie nie jest tak duże. Czy lew w zoo, który ma duży wybieg i dostaję regularne posiłki pokazuję naturalne zachowania?
    • Oczywiście zachowania nie będą jeden do jednego, ale na pewno zbliżone. To są cechy i zachowania wrodzone. I mylisz się, 100 a 200cm. robi dużą różnicę. Średni rewir ryb z grupy mbuna to kilkadziesiąt centymetrów średnicy. Przy 100cm. długości już z dwoma samcami może być problem Naprawdę uważasz, że wielkość nie ma znaczenia?
    • Obsługa jak obsługa, ale Twoja AI stworzyła nową wizję Świata🤔😉😂 Gratulacje @Andrzej Głuszyca👍
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.