Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Witam. Mam taki problem od jakiegoś czasu widzę u swoich ryb wklęsłe brzuchy przeźroczyste odchody ale normalnie pobierają pokarm. Nie wiem czym to może być spowodowane parametry wody  PH 8,0-8,2, KH 16, GH 12, NO2 0, NO3 1(NO3 niskie z powodu purolite). Ryby są karmione dobrymi markowymi pokarmami takimi jak O.S.I , NLS, Dainichi oraz spirulina tropical forte 36% i JBL spirulina 40% do tego podaję mrożonki ( Artemia, Cyklop, Wodzień, Krewetki)ale nie wszystkim podopiecznym. Czy to mogą być jakieś pasożyty? jeśli tak to w jaki sposób mogę się ich pozbyć?

Edytowane przez grzegorz.schindler
Opublikowano

Aby powiedzieć coś o karmieniu powinieneś podać jak masz ryby w akwarium.

Godzinę temu, grzegorz.schindler napisał:

do tego podaję mrożonki ( Artemia, Cyklop, Wodzień, Krewetki)ale nie wszystkim podopiecznym.

Hmm ciekawe w jaki sposób karmisz tylko wybrane ryby tymi mrożonkami ?

Opublikowano

Podtrzymując myśl Karola nie wiem czy w ogóle mrożonki to dobry pomysł dla Labidochromis hongi sweden, Cynotilapia Hara Gallireya Reef Może znając co podajesz rybom napisz kolego ile karmisz razy dziennie i w jakich ilościach co podajesz. Na pewno mrożonki krewetki na out i to od razu.

Zawsze pierwsze w takim przypadku ciągnących się białych odchodów stosujemy kurację - 3-5 dni całkowitej głodówki.

To nie muszą od razu być pasożyty a tylko możliwe że niestrawność - i to zawsze z winy akwarysty.

Czy wszystkie ryby mają zapadnięte brzuchy i takie odchody?

Opublikowano

Mrożonki podaję takim rybą jak Tyrranochromis Scieanochromis Copadichromis Protomelas generalnie one mają powciągane brzuchy ale posiadam i mbunę której nie podaję mrożonek np Metriaclima Dwarf Manda, Cynotilapia Afra Red Top Likoma, Cynotilapia Hara Gallireya Reef, Pseudotropheus Chailosi wszystkie ryby karmię 2x dziennie a mrożonkami tylko 2x w tygodniu grupę nonmbuna

15 minut temu, deccorativo napisał:

Czy wszystkie ryby mają zapadnięte brzuchy i takie odchody?

nie wszystkie ale większość.

22 minuty temu, eljot napisał:

Hmm ciekawe w jaki sposób karmisz tylko wybrane ryby tymi mrożonkami ?

Mam kilka zbiorników w ten sposób karmię wybrane ryby :P

Opublikowano
22 minuty temu, eljot napisał:

.Hmm ciekawe w jaki sposób karmisz tylko wybrane ryby tymi mrożonkami ?

Kiedyś byłem u takiego hodowcy krów k Węgrowa. Miał taką karuzelę do dojenia krów i jednocześnie karmienia. Krowa wsiadała na karuzelę a komputer identyfikował krowę po kolczyku i wiedział ile i jak ją wydoić oraz ile powinna dać mleka no i porcję karmy jej pod to odmierzał - więc sprawa prosta.

Alee też za Darkiem zapytam  - jak ty te ryby ustawiasz w kolejce do koryta.?

Spróbuj co polecił Andrzej egon karmić Sera Bacto tabs albo Preis Coly

 

Opublikowano
17 minut temu, deccorativo napisał:

Alee też za Darkiem zapytam  - jak ty te ryby ustawiasz w kolejce do koryta.?

Odpowiem za kolegę mam nadzieję że nie ma nic przeciwko ;) 

Grzegorz posiada kilka zbiorników i w każdym z nich trzyma gatunki dobrane pod dietę ryb...

Opublikowano
10 minut temu, egon44 napisał:

Grzegorz posiada kilka zbiorników i w każdym z nich trzyma gatunki dobrane pod dietę ryb...

No to wszystko jasne :) 

Jak rozumiem problem dotyczy wszystkich zbiorników niezależnie od karmienia ?

Opublikowano
13 minut temu, eljot napisał:

No to wszystko jasne :) 

Jak rozumiem problem dotyczy wszystkich zbiorników niezależnie od karmienia ?

Tak Darku

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Ogłoszenia



  • Posty

    • Jakiś czas temu chciałem się zwrócić do Zbiorowej Mądrości tego Forum  z prośbą o pomoc w rozwiązaniu problemów zdrowotnych jednej z z moich ryb, a konkretnie, jak w tytule - Labiodochromis caeruleus. Jako że problem udało mi się rozwiązać z takim, czy innym skutkiem własnymi siłami, opisuję sprawę jako ciekawostkę.  Wspomniana wyżej rybka od pewnego czasu zaczęła wyglądać, jakby szykowała się do konkursu Miss Anorrheksia. Stawała się co raz bardziej blada i wychudzona. Do tego sprawiała wrażenie, jakby sobie wargi ostrzyknęła i pływała z cały czas wywalonym jęzorem, co nie było uprzejme w stosunku d o pozostałych użytkowników akwarium, o mojej osobie nie wspominając.  Poza tym zachowywała się w miarę normalnie, za wspólne posiłki się zjawiała, tyle że nic nie jadła. Może była nieco bardziej lękliwa.  Nie wiedziałem, co z tym zrobić, ale zanim się zabrałem za opisanie problemu na Forum, udało mi się ją odłowić i przystąpiłem do operacji. Chwyciłem pincetką to coś, co wystawało rybie z pyska, pociągnąłem  i wyszło - diabli wiedzą co. Rzecz miała 18 mm długości, podczas gdy ryba 5 cm, więc wyjaśnił się brak apetytu, pewnie sięgało to do żołądka. Nie przypominało to niczego, zdecydowanie nie wyglądało na jakiś element anatomii. Było w miarę elastyczne, po umyciu półprzeźroczyste, najbardziej przypominało mi jakiś zaschnięty klej do plastiku. Nie zeschło się do następnego dnia. Pacjentka po zabiegu nie sprawiała wrażenia kogoś, komu wyrwano właśnie połowę wnętrzności.  I tu popełniłem błąd. Trzeba było rybę odizolować na dzień, dwa celem obserwacji, ja zaś uradowany z pomyślnego przebiegu  mojej interwencji wpuściłem ją do akwarium. Będąc z powrotem w domu zachowywała się całkiem normalnie, zaczęła nawet pobierać jedzenie.  Ustąpił też obrzęk warg.  I to by było tyle. Następnego dnia nie potrafiłem już ze stu procentową pewnością powiedzieć która to jest ta ocalona od pewnej śmierci głodowej. Nie było żadnej anorektyczki, żadna też nie miała wyskubanego ogona (który to ubytek widać na pierwszym zdjęciu). Aranżacja w moim zbiorniku pozwala długo i skutecznie się bunkrować, nigdy też nie widuję całej obsady jednocześnie. Można też dyskretnie zdechnąć i się rozłożyć i nikt tego nie zauważy. Niemniej, o ile się nie mylę, było 6 labidochromisów i tyle jest teraz. Wśród nich jest jeden odstający nieco wielkością i wybarwieniem, zakładam że to jest beneficjent mojej terapii. Dzisiaj, dwa miesiące po opisanych zdarzeniach ryba ta wygląda tak: Tak więc zakładam, że udało mi rybę wyleczyć i jak na nią patrzę to widzę jakiś przebłysk wdzięczności w jej oczach (a może mi się tak tylko wydaje). Ciekaw jestem, czy ktoś spotkał się z czymś podobnym, albo czy macie pomysł, co to mogło być?
    • Jakże mogłoby być inaczej 😉 Jedyny słuszny kierunek 👍
    • Mam nadzieję że większy zbiornik?No i że będzie tam malawi? 😉
    • Muszę zakończyć ten wątek, bo akwarium i jego mieszkańcy zostali sprzedani ☺️ Trochę mi żal, a trochę czuję satysfakcję, bo mogę wystartować z nowym zbiornikiem 😎    
    • A miałeś w środku jakieś media, chociaż gąbkę? Jeśli nie to chyba normalne, bo pompa zasysa z dołu komory.
    • Mam kolejne pytanie. Podłączyłem sumpa testowo na tydzień czasu i woda w ostatniej komorze tam gdzie jest pompa jest najbardziej brudna(zamulona) Na powierzchni wody w tej ostatniej komorze cały czas pływają jakieś paprochy. Czy to normalne i po podlączeniu sumpa do akwarium docelowego nie będzie tego problemu?
    • U mnie układ Maison Reef & Kulfon & Saulosi sprawdza się idealnie. Szeryf w swoim rewirze toleruje jedynie o dziwo pięknie wybarwiającego się samca Saulosi. Ogólnie mam wrażenie, że Saulosi są tłem dla reszty obsady, bo pływają gdzie chcą bez reakcji reszty obsady.
    • U mnie yellow już 5 lat żyje z "roślinożerną" mbuną karmione głównie spiruliną super forte 36% i żyją, mnożą się a samiec yellow wielki jak byk. Preferencje pokarmowe yellow można między bajki włożyć, jakby od karmy roślinnej miał jakiś brak to by nie urósł taki wielki. Wcześniej też miałem yellowy, już od lat 90-tych trzymane z mbuną i zawsze karmione przewagą karm roślinnych i zawsze było ok, dopiero tutaj zauważyłem jakąś manię na punkcie preferencji zywieniowych i nawet przez jakiś czas stosowałem się do tego ale zauważyłem że to jakaś bzdura która niema żadnego znaczenia. Znaczenie mogą mieć skrajności typu mbuna z rybożerną drapieżną non-mbuna, natomiast cała mbuna może być trzymana ze sobą razem i karmiona tym samym.
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.