Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Witam
Ostatnio kilkukrotnie rozmnożył się mój Protomelas, nie zauważyłem aby samica podczas inkubacji pobierała pokarm. Może posiadacie  gatunki u których zaobserwowaliście to ciekawe zachowanie.

Opublikowano

U mnie M. Msobo Magunga, M estherae pobierają zawsze, czasami nawet duże płatki. Posiadając non mbune nie zaobserwowałem takich sytuacji, chodź właśnie samice Protomelasa boadzulu próby podejmowały, ale bały się mocniej otworzyć pysk i tylko odbijały pokarm :) 

  • Dziękuję 1
Opublikowano

U mnie żadne drapieżniki nie pobierały pokarmu podczas inkubacji ale mbuna jak najbardziej ale tez nie wszystka. Przede wszystkim Trevcia i zebroides od czasu do czasu saulosi ale już metriaclima chailosi nigdy nie pobierała pokarmu.

  • Dziękuję 1
Opublikowano

Kiedy miałem M. lombardoi samice pobierały pokarm w trakcie inkubacji, wyłapywały małe drobinki płatków po czym rozpoczynały memłanie w pysku, tak jakby chciały połknąć pokarm nie połykając ikry.

  • Dziękuję 1
Opublikowano

Witam, dziękuję wszystkim za informację w tym temacie.
Kiedyś posiadałem ryby z Tanganiki i narybek rodził się zdecydowanie większy. Pobieranie pokarmu przez samicę opisał Kuwamura, przeprowadzał wielokrotnie doświadczenia i opisał to tak:
"Tropheusy które karmiły młode podczas inkubacji były 20% dłuższe i dwa razy większe. Liczba młodych przy nie karmieniu samicy była taka sama. Po wypuszczeniu młodych te większe pływają 21% szybciej, co w dłuższej perspektywie oznacza większą przeżywalność narybku ,,
Jeżeli u tych ryb narybek jest większy to analogicznie samice pobierające pokarm w tym biotopie powinny wypuszczać młode zdecydowanie większe. Pomocne byłyby zdjęcia narybku samic pobierających pokarm, ja wstawiam fotkę młodych Protomelasa nie pobierającego pokarmu podczas inkubacji. Narybek rodzi się niewielki 10-11 mm, najdrobniejszy narybek uzyskałem od Otopharynx który nie pobierał pokarmu podczas inkubacji.
Czekamy na inne gatunki.
pozdrawiam

IMG_2834int.jpg

Opublikowano

U mnie maluchy rodzą się podobnej wielkości, co do szybkości to się nie wypowiem, są szybkie ale czasem nie dość :)

Zauważyłem też że samica tak jak napisał lukas, zjawia się w porze karmienia tam gdzie sypię paszę, ale nie pobiera tylko pływa tam. Jest szansa że najdrobniejsze pyłki pokarmu, mogą być niezauważalnie połykane, ona ma uchylony pyszczek jak inkubuje.

Musiał bym sprawdzić dokładniej przy następnym tarle - zaintrygowałeś mnie tematem ;)

Opublikowano

Jeśli chodzi o moje ryby to samice Iodotropheus sprengerae wogóle nie pobierają pokarmu w czasie inkubacji(przynajmniej nigdy tego nie zaobserwowałem)...

Natomiast jeśli chodzi o drugi gatunek który posiadam to samice Pseudotropheus Saulosi skubną czasami drobinki pokarmu,ale co zauważyłem to pobierają pokarm(drobinki) przeważnie pod koniec inkubacji jak już widać w pyszczku w pełni wykształcone maluchy...Przy początkowej fazie inkubacji jak dopiero mają ikrę w pyszczku nie zauważyłem pobierania pokarmu...

 

  • Dziękuję 1
Opublikowano
Godzinę temu, piotriola napisał:

Po wypuszczeniu młodych te większe pływają 21% szybciej (...)

Cóż za precyzja :) jak on dokonał takich pomiarów?

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • U mnie układ Maison Reef & Kulfon & Saulosi sprawdza się idealnie. Szeryf w swoim rewirze toleruje jedynie o dziwo pięknie wybarwiającego się samca Saulosi. Ogólnie mam wrażenie, że Saulosi są tłem dla reszty obsady, bo pływają gdzie chcą bez reakcji reszty obsady.
    • U mnie yellow już 5 lat żyje z "roślinożerną" mbuną karmione głównie spiruliną super forte 36% i żyją, mnożą się a samiec yellow wielki jak byk. Preferencje pokarmowe yellow można między bajki włożyć, jakby od karmy roślinnej miał jakiś brak to by nie urósł taki wielki. Wcześniej też miałem yellowy, już od lat 90-tych trzymane z mbuną i zawsze karmione przewagą karm roślinnych i zawsze było ok, dopiero tutaj zauważyłem jakąś manię na punkcie preferencji zywieniowych i nawet przez jakiś czas stosowałem się do tego ale zauważyłem że to jakaś bzdura która niema żadnego znaczenia. Znaczenie mogą mieć skrajności typu mbuna z rybożerną drapieżną non-mbuna, natomiast cała mbuna może być trzymana ze sobą razem i karmiona tym samym.
    • Oczywiście możesz połączyć i przy odpowiednim podejściu będzie to funkcjonować, ale czy jeśli preferencje żywieniowe tych ryb są jednak mocno odmienne, to powinno się to robić?
    • Chipokae to mięsożerca, więc zestawienie go z roślinożernym demasoni może być problematyczne. Oprócz auratusa możesz jeszcze rozważyć loriae. 
    • hej dzieki! A jaka jest obecnie filozofia laczenia np. L. caeruleus i L.trewavasae lub C.demasoni. Pamietam, ze kiedys niejako bylo "przeciwskazane" ze wzgledu na diete? Jak obecnie do tego się podchodzi? mozna je polaczyc?
    • Żółty to najlepiej yellow ( Labidochromis caeruleus ), masz zarówno samce jak i samice intensywnie żółte.
    • Cześć   Nie wiem czy połączenie M. Fainzilberi z C. Demasoni w takim zbiorniku to do końca dobry pomysł. Miałem w klasycznej 450tce M. Fainzilberi z Msobo i panowie z tych gatunków nie miały dla siebie litości. Demasoni nie hodowałem jeszcze ale wydaje mi się, że starcie na takiej linii może być jeszcze mocniejsze. Jeśli chodzi o kolor żółty to wspomniane wcześniej Msobo zdobyły moje serce, ale gdybym miał teraz poprzedni zbiornik to zamiast Msobo umieściłbym w nim Pseudotropheus Interruptus   Jeśli natomiast połączenie Fainzilberi - Demasoni jest nieuniknione to może warto rozważyć jeszcze Auratusy jako kolejnego zawadiakę? Ewentualny nadmiar agresji rozproszyłby się na większą liczbę chuliganów.  Ekstra rybą z pięknym żółtym kolorem u samic jest też M. Chipokae  Ale one w połączeniu z Fainzilberi to już chyba zbyt mocna opozycja dla Demasonów. 
    • Witamy po 15 latach. Trzymamy kciuki za powrót. Ja cały czas w klubie, więc za bardzo nie widzę przeskoku, pewnie był on płynny więc z ciekawością spytam się jaki jest Twój punkt widzenia. Co do obsady nie lubię doradzać, bo to często indywidualne podejście, jest trochę ryb całkowicie żółtych wśród samic tak jak ch. saulosi czy msobo, choć one trochę pomarańczowe tak samo jak samice M. estherae, no i yelowek.
    • Cześć po 15 latach powrót do Malawi (pewnie część starszych użytkowników może mnie pamiętać). Moj poprzednik nick Rajwus15, malawi 450l i 160l 😉 kilka lat klubowicz Widzę, ze dokonal się pewnego rodzaju przeskok w wiedzy/rozumieniu mbuna Akwarium 160x50x60h, tworzy się  - planuje: M. fainzilberi maison reef (moj ulubiony gatunek, mialem wczesniej kilka lat w 450l) L. trewavasae chilumba C. demasoni (kilka sztuk, nie do konca moj wybor, ale musza byc)   Mysle nad akcentem zoltym - propozycje?   Mozliwe ze ostatecznie zostana 3 gatunki, pierwotnie wezme uklady 1+3, badz mlode prawdopodobnie z aquahaus gaus, ale pewnie wyjdzie z czasem Dzieki i pozdrawiam
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.