Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Witam,

termin odbioru akwarium już coraz bliżej. Pora na wykonanie oświetlenia. Zaplanowałem wykonać oświetlenie na diodach COB RGB 20W i COB White 10W o barwie 10 000 - 15 000K. Sterowanie, Led Dimer Pro.

Posiadam odpowiednio 4 oraz 3 sztuki każdej z diod. Zakupiłem także zasilacz HP (HSTNN-LA12) - 19,5 [V] i 11,8 [A]. Pozostaje jeszcze wybór podstawy i układu diod. Jako podstawę chcę zakupić profil aluminiowy kasetonowy o szerokości 140 lub 180 [mm], wersja ekonomiczna. Wersją droższą jest zakup radiatora aluminiowego, np. Radiator; C20025. Cenowo jest to x5. Także tutaj potrzebuję wsparcia co wybrać. Jeśli ktoś ma doświadczenie czy taki profil wytrzyma bez dodatkowego chłodzenia.

Belkę planuję zamocować na porywie, a tą chcę zrobić z dibondu.

W przyszłości nie wykluczam puszczenia górą wody jako chłodziwa.

Rozmieszczenie diod na tą chwilę zakładam tak w załączniku.

 

 

Lampa schemat.jpg

Edytowane przez bobanr
Opublikowano

Jak chcesz podłączyć 3 diody białe 9,8V pod zasilacz 19,5V 

jest taki zasilacz HP z tym napięciem 19,5V 200W ?

czytałeś mój temat o światełku RGB COB 4x10W ? mam takie dwa w dwu baniakach i od 2 lat chodzi bezawaryjnie ale na profilu kasetonowym 18cm  z chłodzeniem powietrznym i nie pod pokrywą a już się grzeje mimo że wysterowane tylko na 60%.

W firmie mam takie  4x10W RGB + 1x10W 12000K i o tym piszę.

 

Opublikowano

daj linkę do tego zasilacza bo może się kiedyś przydać.

Są rózne diody białe COB 10W 

są na 700mA i na 1050mA  - które wybrać a no te 45mils bo cytuję z aukcji leleszka

" Najważniejszym elementem diody jest półprzewodnik, z którego jest wykonana.

Sprawność półprzewodnika (ilość wytwarzanego światła w stosunku do ilości pobranej energii) zależy w największym stopniu od jego wielkości. Im większy jest półprzewodnik, tym większa jest jego sprawność. Półprzewodniki o wielkości 30x30mil mają typowo sprawność ok. 70-80LM / W, natomiast te o wielkości 45x45mil zwykle 100-120LM / W.

W naszej ofercie są diody dużej mocy od 10W do 100W (COB/MCOB) wykonane na obydwu wersjach półprzewodników. Proszę również pamiętać, że im większa jest sprawność diody tym mniejsza ilość ciepła, jaką dioda wytwarza."

Rezystory muszą być 15W bo 10W będzie na nich bezpowrotnie zamieniane w 100% na ciepło a nic w światło.

Trochę jak lokomotywa co tylko gwiżdze a nie jedzie.

Zmień koncepcję.na :

4 x 10W białe połączone po dwie w szereg czyli daje to 19,7V i dwa takie łańcuchy po dwie diody. już bez żadnego rezystora.

Cała moc w światło.

do tego 4x 20W RGB  z rezystorem na każdej diodzie w kanale R.

Wadą tego światełka jest to że w tych COB są diody 1W więc w 20W COB jest po 6 szt diod tworzących dość długie łańcuchy.

Czym większa moc tego COBa tym żródło poszczególnych kolorów coraz dłuższe a tym samym większe obwódki kolorowe wokół krawędzi przedmiotów w wodzie.

 

 

Opublikowano (edytowane)

Z pewną dozą nieśmiałości patrzę na taki zasilacz 230W 19,5V chiński a to dlatego że takie montażowe dziurowe jak sito to już mają wewnątrz wiatraki wyjące jak cholera a tylko 24V i 240W.

Skupiać to się proponuję nie na rozmieszczeniu diod bo zamieniasz miejscami białe z rgb na swoim szkicu i po kłopocie.

Ty już się skup jak tą belkę zahermetyzować i to do IP68 czyli belka wrzucona do baniaka tonie ale świeci i nie tylko przez chwilę.

Pod pokrywą będziesz miał stale takie warunki IP68 a jak to się będzie grzało bez chłodzenia :cry: - czarno to widzę ale nie odradzam.

a i tak kombinuj z diodami RGB by żadna nie trafiła na spinkę poprzeczną bo Adam już napisał co jest wtedy - pryzmat i gdzieś w baniaku kawałek tęczy na piasku czy kamieniach.

Edytowane przez deccorativo
Opublikowano
10 godzin temu, deccorativo napisał:

Zmień koncepcję.na :

4 x 10W białe połączone po dwie w szereg czyli daje to 19,7V i dwa takie łańcuchy po dwie diody. już bez żadnego rezystora.

Jesteś pewien, że takie połączenie nie będzie wymagało rezystora przed pierwszą diodą w szeregu?

Opublikowano

Jestem elektronikiem i takie sprawy to wyliczam ale pewien będę jak podasz parametry diod białych jakie kupiłeś/zamierzasz kupić.

W większości na allegro są sprzedawane chińskie odpady bo najtaniej kupisz je w Chinach.

Opublikowano

Miałem nadzieję że uważnie czytasz ale na przyszłość zapamiętam że nie za zbytnio:D

najważniejsze to było to

6 godzin temu, deccorativo napisał:

kupiłeś/zamierzasz kupić.

tak podane parametry to mają wszystkie diody COB 10W białe i te 35mils i te 45mils i te dobre i te co od razu świecą słabo i te co przy 1000mA od razu się spalą.

Ale nie pękaj - jak masz sterownik Romka i multimetr z mA  to sam sobie zmierzysz jakiego napicia nie wolno przekraczać a rezystorów zaręczam na białych nie będzie.

 

 

 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Poglądowo do wypowiedzi @lukBB bo też mam w ramce z tym, że ja mam przez długość akwarium.
    • Witaj, ja panel ledowy mam osadzony na ramce z kątownika aluminiowego bodajże 1,5x1,5. Całość mam położone bezpośrednio na wzmocnieniu podłużnym. 
    • Witaj, możesz pomyśleć o sklejeniu czegoś ze szkła, ja tak zrobiłem lampa leży na dwóch wspornikach w kształcie litery T , które stoją na wzmocnieniu poprzecznym na środku akwa. Na tym zdjęciu mniej więcej to widać.
    • Cześć. Planuję zrobić lampę DIY do akwarium Malawi 100x50x50 i szukam inspiracji dotyczących samego montażu lampy nad akwarium. Interesują mnie rozwiązania DIY, a nie gotowe lampy typu Chihiros czy Skylight. Jak rozwiązaliście: mocowanie szerokiego profilu/radiatora aluminiowego, nóżki opierane o szybę, kątowniki lub płaskowniki aluminiowe, belki oparte bezpośrednio na akwarium, inne estetyczne sposoby montażu nad otwartym zbiornikiem? Jeśli macie zdjęcia swoich lamp i mocowań, będę wdzięczny za fotki oraz informację z czego wykonaliście uchwyty. Zależy mi na estetycznym wykonaniu, bo akwarium stoi w salonie.
    • Aristochromis christyi – to jedyny przedstawiciel rodzaju Aristochromis o charakterystycznym kształcie pyska, który przypomina dziób drapieżnego ptaka lub jak pisze Ad Konings „arystokratyczny nos”. To właśnie temu wyjątkowemu kształtowi pyska zawdzięcza on swój przydomek – Jastrząb z Malawi. Fot. Łeb dorosłego samca Aristochromis christyi z profilu. Gatunek ten występuję w całym jeziorze głównie w strefie przejściowej. Osiąga dość znaczne rozmiary, samiec dorasta do ok. 30 cm., samica jest nieco mniejsza i osiąga 25 cm. Jest typowym rybożercą, a jego menu składa się głównie z przedstawicieli ryb z grupy "Mbuna". Osobliwa budował pyska przystosowała Aritochromis  do chwytania znacznych rozmiarów ryb stanowiących nawet 1/3 długości jego ciała. Fot. Ukazuje rozmiar „paszczy” dorosłego osobnika Dymorfizm płciowy u tego gatunku jest bardzo wyraźny ale dopiero u dorosłych ryb młode wyglądają identycznie – srebrzyste ciało z charakterystyczną wyraźną skośną czarną pręgą. Dorosłe osobniki jak już wspomniałem różnią się znacznie, jeżeli chodzi o kolorystykę samice pozostają podobne do młodych, może trochę ciemnieją ale wydaje mi się, że jest to bardziej cecha konkretnego osobnika i diety. Samce natomiast z wiekiem nabierają coraz więcej niebieskiego odcienia, który zaczyna od głowy „rozlewać” się na resztę ciała choć pełne wybarwienie osiągają dopiero w okresie zalotów i tarła. Dodatkowo u samców wydłużaniu i zaostrzeniu ulegają płetwy – grzbietowa posiadająca mnóstwo pomarańczowych plam, której górną krawędź okala biło-pomarańczowy pas i odbytowa, która dodatkowo zabarwia się na kolor pomarańczowy z wyraźnymi białymi atrapami jajowymi. Fot. Młode osobniki, które już przy rozmiarze ok. 9 cm. wykazywały rywalizację wewnątrzgatunkową. Fot. Dorosły samiec.   Fot. Dorosła samica.   Opisywany gatunek nie należy do szybkich pływaków, preferuje polowanie z zasadzki w dość osobliwy sposób. W trakcie polowania ustawia się głową w dół i bokiem do potencjalnej ofiary, potrząsa przy tym ciałem co ma imitować ranną lub chorą rybę. W momencie kiedy nieuważna ofiara zbliży się zbyt blisko do „Jastrzębia” następuje błyskawiczny atak, a duże i silne szczęki nie dają jej żadnych szans. Fot. Dorosły samiec „wiszący” w toni i przygotowujący się do ataku.   Pierwszy raz młode Aristochromis zobaczyłem „na żywo” w 2005 r. na giełdzie akwarystycznej w Łodzi przy. ul. Św. Teresy. Zaraz po powrocie do domu zacząłem czytać na temat tego gatunku ale szybko okazało się, że z uwagi na rozmiar osiągany przez rybę nie będę w stanie zapewnić jej odpowiedniej przestrzeni. Jednak już wtedy wiedziałem, że kiedyś będę cieszył się widokiem Jastrzębia z Malawi siedząc we własnym fotelu. Jako, że w akwarystyce cierpliwość to ponoć podstawa, stadko sześciu młodych około 6 centymetrowych Aristochromis christyi trafiło do mnie w kwietniu 2017 r. Młodzież trzymała się razem do osiągnięcia ok. 9-10 cm. Ryby karmione były sztucznymi pokarmami premium i raz w tygodniu mrożonymi krewetkami, zresztą tak jest do obecnej chwili. Gatunek ten rośnie zdecydowanie wolniej niż inne popularne wśród akwarystów drapieżne pielęgnice z jeziora Malawi. W tym okresie zaczęła uwidaczniać się umiarkowana agresja wewnątrz gatunkowa i odtąd ryby wolały przebywać pojedynczo w różnych miejscach zbiornika. Zarówno u młodych jak i dorosłych ryb nie zaobserwowałem znaczącej agresji w stosunku do innych gatunków, nawet podczas tarła samiec był dużo spokojniejszy niż przedstawiciele rodzaju Nimbochromis czy Dimidiochromis.   Fot. Dorosły samiec podczas karmienia mrożonymi krewetkami „z ręki”. W grupie zdecydowanie szybciej rosły samce, których jak się okazało były dwie sztuki i przy rozmiarze 13 cm. byłem ich już pewny, a przy około 15 cm. dokonałem redukcji stada zostawiając w zbiorniku parę, która w zdrowiu pływa w nim po dziś dzień. Fot. Para dorosłych Aristochromis christyi. Para dość regularnie podchodziła do tarła jednak pierwsze trzy razy samica nie donosiła ikry i wypluwała ją po kilku dniach ale z czasem udało się jej dochować młode. W czasie tarła samiec oczyszcza dno z grubszych frakcji i kopie krater średnicy ok. 30 cm., do którego wabi samicę i tam dochodzi do tarła. Tak jak wcześnie już wspominałem samiec podczas tarła nie był zbyt zaborczy ani dla samicy ani dla innych gatunków i to pomimo faktu, że mój zbiornik jest zbyt mały dla Aristochromis w obsadzie wielogatunkowej ale o tym później. Fot. Samiec podczas przygotowywania tarliska. Moje wnioski na temat Aristochromis christyi oparte zostały na prawie pięcioletnim już okresie obserwacji tego gatunku w moim standardowym 720 l. W tym miejscu muszę wyraźnie zaznaczyć, że jest to zbiornik zdecydowanie za mały by trzymać Aristochromis w obsadzie wielogatunkowej tym bardziej, że jedynymi (z uwagi na rozmiary i dietę) słusznymi towarzyszami dla niego są inni silni przedstawiciele drapieżników z jeziora Malawi, np. z rodzaju: Buccochromis, Champsochromis, Dimiodiochromis, Nimbochromis czy Tyrannochromis. Nie byłbym jednak sobą gdybym nie pochwalił się sukcesem w zbudowaniu relatywnie zgodnej obsady wielogatunkowej złożonej obok Aristochromis z kilku gatunków z ww. rodzajów drapieżników. Moim zdaniem podstawą budowania zgodnej obsady jest zakup młodych ryb w jednym momencie co pozwoli im przyzwyczaić się do siebie, „nauczyć” się dzielić zbiornik i ustalać hierarchię w miarę wzrostu. Niewątpliwe jednak wiele też zależy od czynnika, na który żaden malawista nie ma wpływu czyli „charakteru” poszczególnych osobników w obrębie danego gatunku. Co do zasady nie zalecam jednak budowania wielogatunkowej obsady wokół Aristochromis christyi w zbiorniku 720 l. Uważam, że za minimum należy tu przyjąć zbiornik o wymiarach 250 x 70 x 70 cm. Natomiast zbiornik 200 x 60 x 60 cm. z całą pewnością można uznać za wystarczające zaplecze dla stworzenia jednogatunkowej obsady z Aristochromis christyi, oczywiście w układzie z jednym samcem. Fot. Dorosły w pełni wybarwiony samiec. Z całą odpowiedzialnością mogę stwierdzić, że jest to jeden z moich ulubionych gatunków spośród drapieżników z jeziora Malawi i zawsze będę go brał jako pewniaka budując w przyszłości obsady moich zbiorników. Mam nadzieję, że również Wam udzieli się mój podziw i sympatia dla Jastrzębia z Malawi i ryba ta „padnie” wyborem każdego malawisty, który dysponuje odpowiednio dużym akwarium.   Literatura: Konings A., 2003. „Back to Nature”.  Przewodnik po świecie pielęgnic z Malawi.  Konings A., 2016. „Malawi cichlids in their natura habitat” 5rd Edition. Cichlid Press, El Paso, USA. Łątka L., Sierakowski W., 2018. “Pielęgnice jeziora Tanganika i Malawi”. Wydanie pierwsze. Angraf, Piła.  
    • A nie zabaczyłeś, że jesteś na forum ryb z j. Malawi nie z Tanganiki? Polecam forum tanganiki, tam na pewno otrzymasz rzetelną informację.
    • Witam wpadłem na pomysł żeby przerobić moje 100l pod gatunki z Tanganiki. Kupiłem skały ‘elephant skin’ i ułożyłem małą konstrukcje w jednym z rogów. Dolożylem trochę roślin dla lepszego efektu wizualnego Microsorium Pteropus i Anubias barteri.  Reszta to drobny jasny piach i kupiłem około 25 wielkich muszli po ślimakach escargot- Helix pomatia(jeszcze nie dojechały). Plan jest taki żeby obsadzic parą Julidochromis transcriptus i kupić około 6 Neolamprologus multifasciatus, Jakieś sugestie, przeciwskazania co do obsady? Samo akwarium jakieś uwagi ? Filter oase 200 thermo, lampa chichiros b series. TDS wody kranowej 388pp.    (zdjęcia zrobione kilka minut po zalaniu) Pozdrawiam.      
    • A czemu nie ?  Ja bardzo dużo piszę codziennie zawodowo i nie mam już siły i przede wszystkim czasu na pisanie dla przyjemności 🤷‍♂️ Dlatego dla mnie osobiście spotkanie/spotkania to najważniejsze daty w kalendarzu... Szkoda, że jest nas na spotkaniach mniej, dlatego zachęcam każdego do przyjazdu tym bardziej, że jest dobre połączenie PKP z Prudnikiem. Zawsze będę mógł opowiedzieć o swoich doświadczeniach z drapolami choć nie wiem czy faktycznie kogoś to interesuje. Poszukam tez i wrzucę na KM krótki artykuł, który poczyniłem kilka lat temu w tym zakresie na przykładzie Aristochromis christyi, ukazał się on co prawda jedynie w języku angielskim ale mam gdzieś pewnie "rękopis".
    • A czemu nie tu? Wiele razy rozmawialiśmy, nie tylko w Pokrzywnej, ale nie jest moją rolą pisanie tutaj na temat funkcjonowania Twojego akwarium z drapolami😉
    • Wszyscy mają racje aaaale nie do końca 😉 ale na szerszą rozmowę zapraszam na spotkanie do Pokrzywnej ☝️😁 PS. @pozner z tego co ja pamiętam to byłeś przy wielu moich rozmowach właśnie w Pokrzywnej ale widocznie tylko ja byłem trzeźwy 😁😉🤣
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.