Pumba Opublikowano 5 Września 2016 #1 Opublikowano 5 Września 2016 Chciałbym zrobić sobie domowy pokarm dla tych o to ryb: Na pewno użyje do tego mrożonych krewetek, witamin bioaron baby wanilia, spiruliny w płatkach, czosnek i do zagęszczenia Agar Agar ewentualnie żelatyna. Ktoś poradzi co jeszcze mógłbym dorzucić? Pseudotropheus socolofi snow Cynotilapia Afra Red Top Likoma Labidochromis caeruleus Melanochromis cyaneorhabdos "maingano”
deccorativo Opublikowano 5 Września 2016 #2 Opublikowano 5 Września 2016 43 minuty temu, Pumba napisał: Chciałbym zrobić sobie domowy pokarm dla tych o to ryb: Ty to na poważnie?? Mnie już odetkało ale Karol Mortis jeszcze słowa nie może wydusić. No możesz zrobić jak chcesz , mozesz też sprzedać samochód i sam wyrzeżbić lektykę. To co proponujesz to połowa tych składników z tych najgorszych pasz dla ryb w stawach hodowlanych. Raczej sam to mozesz im dać ogórka, sałatę, gotowanego brokuła ale żelatyny to im nie dawaj, zamiast krewetek daj homara Jak mamy kilkanaście róznych firm z karmą premium i standard to nie ma co koła wymyślać - ale to tylko moje zdanie i jak szukasz bloata to go znajdziesz.
Pumba Opublikowano 5 Września 2016 Autor #3 Opublikowano 5 Września 2016 Mówisz zeby dac sobie spokój? Karmie je dotychczas NLS cichlid formula, O.S.I spirulina. Od czasu do czasu Hikari sinking i mrożonki. Jest sens dokładać coś czy wystarczy ?
pablojogi Opublikowano 5 Września 2016 #4 Opublikowano 5 Września 2016 starczy nie ma sensu bawic sie w karme wlasnej produkcji:-)
Mortis Opublikowano 5 Września 2016 #5 Opublikowano 5 Września 2016 Gdzieś na forum było jak robić karmy własnej produkcji ale z żelatyną to trochę przesada. Takie rzeczy pewnie daje się do zanent wędkarskich plus środki zapachowe ale na to masz rybę zwabić, a nie karmić. Tak jak koledzy radzą daj ogórka, sałatę i najlepiej jak warzywa są z własnego ogródka niczym nie pryskane. Jak masz ochotę dać coś treściwego to kup krewetki lub małże bez przypraw rozmroź je natrzyj lub nawet przetrzymaj w czosnku i masz świetne danie na podanie raz w tygodniu lub raz na dwa tygodnie bo te skorupiaki są wysokokaloryczne. Masz zestaw pokarmów z górnej półki, trudno coś więcej opisać na temat żywienia bo nie wiem jakie ryby u Ciebie pływają, to może z krewetkami przesadziłem jak masz roślinożerców. 1
piotriola Opublikowano 8 Września 2016 #6 Opublikowano 8 Września 2016 Dnia 2016-09-05 o 18:41, deccorativo napisał: Ty to na poważnie?? Mnie już odetkało ale Karol Mortis jeszcze słowa nie może wydusić. No możesz zrobić jak chcesz , mozesz też sprzedać samochód i sam wyrzeżbić lektykę. To co proponujesz to połowa tych składników z tych najgorszych pasz dla ryb w stawach hodowlanych. Raczej sam to mozesz im dać ogórka, sałatę, gotowanego brokuła ale żelatyny to im nie dawaj, zamiast krewetek daj homara Jak mamy kilkanaście róznych firm z karmą premium i standard to nie ma co koła wymyślać - ale to tylko moje zdanie i jak szukasz bloata to go znajdziesz. Witaj O zastosowaniu żelatyny pisali w swojej publikacji Moe i Konings, jest tam również wzmianka o zastosowaniu mięsa z ryb. Osobiście stosuje krewetki, mięso z dorsza ,śledzia i nie wydaje mi się aby ten rodzaj pokarmu odbiegał od tego co stosujesz.
robertj1 Opublikowano 8 Września 2016 #7 Opublikowano 8 Września 2016 Ja również stosuję mięso ze świeżego dorsza lub mintaja. Siekam bardzo drobno, mieszam z sokiem z czosnku i zamrażam w kulki o średnicy ok. 5 - 7 mm (czasem robię "płatki"). Karmię tym średnio raz w tygodniu. Radości jaka wtedy panuje wśród moich Mdok i Fryeri nie zobaczy się przy żadnej innej karmie, a używam większość z wymienionych w temacie "marek". Więc ja uważam że jest sens. (no może bez tych witamin, żelatyny !?! itp.) 1
Pumba Opublikowano 9 Września 2016 Autor #8 Opublikowano 9 Września 2016 Tutaj macie mój post sprzed kilku lat i tam ludzie nie przyczepili się do żelatyny. Nie wiem czy mogę podać, najwyżej administracja niech usuniehttp://cichlidae.pl/showthread.php?tid=3712
Mortis Opublikowano 9 Września 2016 #9 Opublikowano 9 Września 2016 No tak ale z tą żelatyną jest teraz strach bo diabli wiedzą skąd ona pochodzi. Kiedyś wycofano żelatynę wołową bo była choroba wściekłych krów. Teraz jest Afrykański pomór świń to może nie będzie można używać żelatyny wieprzowej. Wiem, że żelatyny się nie uniknie w produktach codziennych ale jeśli możemy ją zminimalizować to może warto. W linku masz gotowy przepis to go zastosuj jeśli chcesz, przecież nikt Ci nie broni tego robić. Każdy z nas tylko wyraził swoją opinię.
suricade Opublikowano 9 Września 2016 #10 Opublikowano 9 Września 2016 Hmm ryba to raczej ani krowa ani świnia ( chyba , że Unia postanowi inaczej) więc nie ma się czego bać.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się