Skocz do zawartości

Pierwsze 240L po przenosinach


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Cześć wszystkim! Jestem Tomek i od dawien dawna (głównie przez nurkowanie) wahałem się nad założeniem swojego zbiornika. Winowajcą jak łatwo można się domyślić był Egipt! Serio :) W związku z faktem, że Egipt przestał być bezpieczny nurkowo i ludzko, szarość dnia codziennego musiała zostać w końcu zamalowana :)


Po lekkich bojach domowych w stylu "zrobisz jak zechcesz", udało mi się metodą zamiany - ty mi akwarium ja ci pieniądze ;) - zabrać i przygarnąć do siebie zbiornik 240L Diversa z już albo raczej ciągle śmigającą obsadą. Kolega sprzedający po prostu musiał się go pozbyć, widziałem ten ból, też bym cierpiał...


Do rzeczy, jako że jestem świeżakiem na wybiegu to liczę na sporą dawkę krytyki konstruktywnej ale i pomocy.


Przenosiny był 2 dni temu. Ogółem w zbiorniku śmiga Aquel turbo 2000, a biologią zajmuje się JBL e1501. Tył to spiekany pcv, góra Wromak z 2 świetlówkami T8 daylight, druga opti blue diversa. Grzałka 150W EHEIN ale w zapasie dostałem i 300W Yongcheng.


Obsada to Labidochromis caeruleus - 17szt, sporo młodych i jeden glonojad Plecostomus.

Temperatura na poziomie 26C.


Przy przenosinach przerzuciliśmy w baniaki około 70L wody. Pierwszego dnia dolałem drugie 70L kranówy, podpiąłem Aquela i puściłem maszynę w ruch. Druga dolewka nastąpiła po 12h. Pewnie za szybko? W tym momencie został tez odpalony JBL, pewnie późno? Prócz wyczyszczonych gąbek JBL jechał raczej z biologią. Dostałem polecenie polania Aqua Safe - poszło 100ml, do tego doszło 12ml Multimineral Tropicala.


Testy JBL pokazały wczoraj azotyny i azotany na zielono, KH pH, chlor w normach. Tylko GH niestety różowo jest, a mi nie jest :| Kranówkę raczej mam twarda i to mocno (okolice 9 z tego co podają wodociągi). Dzisiaj minimalnie GH wybariło sie mniej. Co z tym fantem robić?



6vkOs2h.jpg


Teraz kilka pytań:

- W obsadzie były też wcześniej aulonocary, caeruleus'y są multo bene grazia seicento piękne ale w przyszłości będę pewnie myślał o drugim gatunku. Szukać innego pod nie?

- ilość skał - przeglądając wasze cudne zbiorniki widzę, że chyba przesadziłem trochę u siebie. A może się mylę? Wiem , że pyszczaki są strefowe i lubią jaskinie, zakamarki etc. Lubie być cierpliwym obserwatorem i czekać aż się pokażą same ale pytanie moje dotyczy bardziej czy nie przesadziłem z ograniczeniem im miejsca do pływania? Ogółem poza łupki na chwile obecną nie bardzo wychodzą

- chwasty plastikowe - tu mi się oberwie pewnie ale z racji chwilowych nacisków córki wsadziłem to co dostałem i w sumie to co było u poprzednika. Do wywalenia?

- karmienie - jak to powinno wyglądać ilościowo? i czy na czas karmienia wyłączać wewnętrzny? (sory tu świezość wychodzi, lata temu miałem coś koło 112L z kompletnie amatorską obsadą i tam nie było stresu o nic)

- przepływ wody/pęd - skierowałem wyjście z JBL w tym samym kierunku co i wyjście z Aquela, no i ogółem jest trochę klimat rzeczny powiedział bym bardziej niż jeziorny. Ok? nie ok?



Pewnie jeszcze sporo będę pytał ale na wstępie tyle.



Powiem jedno, od tych 2 dni jestem mega szczęśliwy, mega wyluzowany i ogółem większość wolnych chwil zlatuje mi na siedzeniu i obserwowaniu życia mini Malawi ;)



Z góry dzięki za wszelka pomoc.

Opublikowano

Aulonacara z yellowkiem może być, pod warunkiem że jest tym niewielkim gatunkiem.Osobiście wymieniłbym ją na coś bardziej kolorowego ale to już kwestia gustu. Glonojadów bym się pozbył bo będą miały ciężki żywot, nie ten biotop i preferencje żywieniowe. Jeśli zdecydujesz się na pozostawienie aulonacar to masz z yellowkiem obsadę mięsożerną. Karmienie 2X dziennie jeśli ryby malutkie to przez 7 dni jak już spore to przez 6 dni a siódmego głodówka. Dobrze byś kupił jakiś pokarm wybarwiający od czasu do czasu sypnąć jakiegoś roślinnego nie zaszkodzi. Te łupki wymieniłbym na kilka większych i mniejszych głazów i porobiłbym kilka grot bardziej naturalnie by wyglądały.Generalnie kontroluj parametry i dobrze by było gdybyś dodał bakterie Prodibio Biodigest z 2 ampułki i zrobił sporą podmiankę wody.


Wysłane z mojego LG-D722 przy użyciu Tapatalka

Opublikowano
Aulonacara z yellowkiem może być, pod warunkiem że jest tym niewielkim gatunkiem.Osobiście wymieniłbym ją na coś bardziej kolorowego ale to już kwestia gustu. Glonojadów bym się pozbył bo będą miały ciężki żywot, nie ten biotop i preferencje żywieniowe. Ten gatunek z włoską nazwą też do odstawki bo na 100% inny biotop. Jeśli zdecydujesz się na pozostawienie aulonacar to masz z yellowkiem obsadę mięsożerną. Karmienie 2X dziennie jeśli ryby malutkie to przez 7 dni jak już spore to przez 6 dni a siódmego głodówka. Dobrze byś kupił jakiś pokarm wybarwiający od czasu do czasu sypnąć jakiegoś roślinnego nie zaszkodzi.


- Aulonacara były wczesniej u poprzednika, u mnie pole otwarte do manewrowania ;)

- włoski gatunek ? :) to "yellowki" lekki sarkazm na temat piękności hehehe

- karmienie - ok tak działam ale hałmacz? w sensie ile? maluchom dorzucacm granulat, mam spirulinę, novorift, mikorvit, vitabin, grana cichild, no i novotanganijka + Malawi tropicala

Opublikowano

Właśnie się zorientowałem co do tej nazwy i poprawiłem. To co dajesz to pokarm gorszej jakości zaopatryłbym się w pokarmy O. S. I, Dainchi lub Hikari ewentualnie NLS lub AZOO zgodnie z preferencjami żywieniowymi a rybki odpłacą ci się pięknym wyglądem i świetną kondycją.

Do Yellowka polecam Cynotilapię na przykład harę.


Wysłane z mojego LG-D722 przy użyciu Tapatalka

Opublikowano

...cześć Tomku!

Witam serdecznie na naszym forum . Zdjęcia z Egiptu bardzo fajne...

Tu polecam najpierw http://forum.klub-malawi.pl/faq.php a będzie nam łatwiej wtedy coś doradzać jak przeczytasz na spokojnie FAQ. Czytaj, pytaj ... a na pomoc zawsze możesz liczyć.

A tak na marginesie to musisz bardziej precyzyjnie podać wyniki testów, czy to są paskowe czy kropelkowe itp:) Po prostu wtedy łatwiej się rozmawia...

Opublikowano

No to firefox wygląda teraz jak choinka na bogato ;) mam co czytać ! dzięki!


co do testów - paskowe JBL to chyba tylko foto do oceny?

Opublikowano

Witaj na naszym forum ;)...

No paskowe testy niestety ale musisz wymienić bo są niedokładne w pomiarach...

Zamień je na dokładniejsze kropelkowe tej samej firmy...

Ps.fotki z nurkowania super :D...

Czytaj,zadawaj pytania w odpowiednich działach do tego przeznaczonych a pomoc na pewno otrzymasz...


Co do oceny zbiornika to zupełnie nie w moim guście(sorki),kamienne garaże z łupka nie wyglądają naturalnie ułożone...

Pomyśl bardziej nad zmianą kamieni na inne np w kształcie brył z których łatwiej ułożyć jakieś fajne gruzowisko skalne...

Kamieni jest od groma do wyboru do koloru :D np: otoczaki,serpentynit,piaskowiec, itd...


Powodzenia :)...

Opublikowano

dziękuję dziękuję!


Powiedzcie tylko czy na tym etapie mam się obawiać GH czy to jeszcze nie powód na stres że pasek się zaróżowił?


co do prądu wody:

"Prąd wody także nie wywiera negatywnych skutków, do momentu, aż rybki nie przestają pływać w toni, lecz chowają się za skały."

- no i owszem pochowały się ale to pewnie też związane jest ze stresem po przenoszeniu i nowym miejscem i ustawieniem?


Korzeń- natrafiłem w faq że korzeń to nie najlepsza opcja ale przy mojej kranówie to raczej chyba niezbyt wielki problem (pH9, tyle podają wodociągi, a czajnik mówi że mogę zacząć murować nowy dom).

Opublikowano
Powiedzcie tylko czy na tym etapie mam się obawiać GH czy to jeszcze nie powód na stres że pasek się zaróżowił?


...na razie tym się nie sugeruj. Na temat wyników odczytywanych paskiem JBL napisał Ci Egon.. Zrób kropelkami JBL a jestem przekonany ,Że wszystko będzie OK.

Opublikowano
Powiedzcie tylko czy na tym etapie mam się obawiać GH czy to jeszcze nie powód na stres że pasek się zaróżowił?

Kolego na tym etapie to musisz zmienić testy paskowe na kropelkowe,bo tak to tylko możemy gdybać jakie parametry wody masz...

Paskowe testy niestety ale lecą do kosza...

co do prądu wody:

"Prąd wody także nie wywiera negatywnych skutków, do momentu, aż rybki nie przestają pływać w toni, lecz chowają się za skały."


Nadfiltracja wskazana przy pyszczakach,więc nurt wody w niczym nie przeszkadza rybom,ale nie może być w akwarium pralki...

- no i owszem pochowały się ale to pewnie też związane jest ze stresem po przenoszeniu i nowym miejscem i ustawieniem?

Dokładnie tak może być...

Korzeń- natrafiłem w faq że korzeń to nie najlepsza opcja ale przy mojej kranówie to raczej chyba niezbyt wielki problem (pH9, tyle podają wodociągi, a czajnik mówi że mogę zacząć murować nowy dom).

Jeśli jesteś pewien korzenia że nie wypuszcza do wody żadnych związków humusowych zakwaszających wodę to możesz go mieć...

Co innego jak wypuszcza te związki...

Ogólnie Malawi to przede wszystkim skały,skały i jeszcze raz skały :D...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Szczerze mówiąc, zastanawiam się czy w ogóle w takim projekcie oszczędność byłaby sensownie odczuwalna czy jedynie kosmetyczna. Ciekaw jestem czy ktoś na forum ma takie akwarium ramowe czy jest już "passe"  
    • Akwa duże ale myślę , że jest to do zrobienia.  Dawno , dawno temu też miałem ramowe bo innych nie było  . Ale moje było małe. Warto podpytać kogoś kto zajmuje się produkcją. Na FB dostępny jest często Przemek Wieczorek.  myślę , że udzieli rzeczowej odpowiedzi.
    • @Andrzej Głuszyca dzięki za odpowiedź 🙂 Po napisaniu tego posta też wstępnie odrzuciłem akryl 🙂 Ale teraz pozostaje pytanie czy w ogóle do ogarnięcie jest zrobienie samodzielnie akwarium ramowego przy założeniu że wypełnione będzie faktycznie szkłem...
    • Tak z ciekawości znalazłem w necie porównanie akrylu do szkła. Osobiście się nie wypowiem . Ale może te porównania w jakiś sposób pomogą podjąć Tobie decyzję.  Akwarium Szklane (Tradycyjne) To najczęstszy wybór, ceniony za klasyczny wygląd i trwałość. Zalety: Wysoka odporność na zarysowania: Można bezpiecznie używać ostrych czyścików magnetycznych. Trwałość: Nie matowieje i nie żółknie z biegiem czasu. Cena: Zazwyczaj tańsze, zwłaszcza w mniejszych i średnich rozmiarach. Sztywność: Konstrukcja jest bardziej stabilna. Wady: Ciężar: Są znacznie cięższe, co utrudnia przenoszenie. Kruchość: Podatne na pęknięcie lub stłuczenie przy silnym uderzeniu.  Akwarium Akrylowe (Plexi) Nowoczesna alternatywa, często używana w dużych zbiornikach i oceanariach. Zalety: Odporność na uderzenia: Bardziej elastyczne i znacznie trwalsze (trudniej je stłuc). Przejrzystość: Przepuszcza więcej światła (ok. 92%) niż szkło. Waga: O wiele lżejsze, łatwiejsze w transporcie i montażu. Izolacja: Lepsza termoizolacja (wolniejsza utrata ciepła). Kształt: Łatwiej formowalne, umożliwiające tworzenie giętych, bezszwowych rogów. Wady: Zarysowania: Bardzo łatwo o rysy, nawet podczas czyszczenia. Cena: Zazwyczaj wyższa. Konserwacja: Wymaga specjalnych czyścików i ostrożności.  Podsumowanie - co wybrać? Wybierz SZKŁO, jeśli: szukasz trwałego akwarium na lata, zależy Ci na odporności na zarysowania, masz ograniczony budżet i wolisz tradycyjne rozwiązania. Wybierz AKRYL, jeśli: zakładasz bardzo duży zbiornik, masz małe dzieci (bezpieczeństwo), potrzebujesz nietypowego kształtu lub planujesz często przenosić akwarium.  Ważna uwaga: W przypadku szkła warto rozważyć szkło typu OptiWhite (odbarwione), które eliminuje zielonkawy odcień zwykłego szkła i zapewnia lepszą przejrzystość, zbliżoną do akrylu. 
    • Cześć wszystkim 👋 Chciałbym w jakiejś widocznej na horyzoncie przyszłości zmienić akwarium na większe, z nowymi szybami (bez rys). Taki projekt w oparciu o firmy specjalizujące się w produkcji zbiorników na pewno tani nie będzie stąd pomysł, że może dałoby się zrobić takie akwarium samodzielnie. Jako że litraż miałby być spory to jednak nie ufałbym sobie występującemu w roli szklarza i pomyślałem, że mógłbym zrobić akwarium ramowe. Mam dostęp do znakomitego i dla mnie darmowego spawacza (mój Tata) co obniżyłoby znacznie koszty wykonania ramy. Zamiast szyb mógłbym użyć płyty akrylowej, którą też prawdopodobnie mógłbym kupić z jakąś dobrą zniżką. Niestety na tym etapie pomysł rozbija się o brak doświadczenia i wiedzy. Może ktoś z forumowiczów ma jakieś wskazówki / rady itp.? W pierwszej kolejności chciałbym ustalić czy taki pomysł ma w ogóle rację bytu. Później należałoby pewnie jakoś sensownie zaprojektować konstrukcję ramy i dobrać grubość płyty akrylowej. Wstępnie myślałem o zbiorniku o wymiarach 250x80x60. Będę wdzięczny za wszelkie sugestie, rady, linki do artykułów itp. Pozdrawiam!
    • Trzeba coś zaktualizować wątek  Myślę, że przyjemną formą będzie aktualizowanie wg wcześniejszych punktów. 1. "Technikalia". Wykonałem nowe oświetlenie. Miało być na diodach Power Led, ale jakoś mnie spłoszyła ilość lutowania. Może zbyt pochopnie odpuściłem, ale finalnie skończyło się na dwóch belkach z modułami LED. Na belce przedniej amontowałem 34 szt. modułów białych 9000K, 10 szt. modułów niebieskich oraz 10 szt. modułów czerwonych. Na belce tylnej zamontowałem 10 szt. modułów białych 6500K. Całością steruje sterownik Palabras Led Dimmer Pro. Tym razem do połączenia lamp z zasilaczem użyłem wtyczki wielopinowej żeby łatwo się to rozpinało (zdjęcia poniżej). Z technicznych spraw, to dołożyłem jeszcze do modułu filtracyjnego dwie saszetki po 100ml Purigenu. Zobaczymy jak to wpłynie na poziom NO3. Stale w zbiorniku mam jakieś 40-50mg/l. Może uda się coś z tego urwać. Jeśli chodzi o filtrację, kaseciaka muszę teraz czyścić co około 1,5 miesiąca. Jednak wielkość ryb robi swoje. Ale dalej uważam, że jest to znakomity w obsłudze rodzaj filtracji. 2. Hydroponika. Rośliny, które dumnie nazywam hydroponiką, spłatały ostatnio figla. Tzn. sama instalacja spłatała figla. Okazało się, że pod moją nieobecność zatkała się rurka odprowadzająca wodę i woda wylewała się już górą na pokrywę. Na szczęście pokrywa ze swoimi klapami ma lekkie załamanie do środka i wszystko ściekało do akwarium. Inaczej byłby niezły klops. Poprawiłem to w ten sposób, że zamiast dwóch rurek łączących się w jedną i kończących kranikiem są dwa osobne kolanka o większej niż wcześniej średnicy i woda powrotna kapie sobie po prostu na taflę wody. Dzięki temu rozwiązaniu odpadł mi też upierdliwy problem związany z ustawianiem przepływu na pompce tak żeby doniczki nie napełniały się szybciej niż odpływa woda. Teraz pompka działa sobie na "maksa" a woda i tak pięknie odpływa bez najmniejszych problemów. Wydaje mi się, że rośliny mają się dzięki temu lepiej bo poziom wody jest stabilny. Przed tą modyfikacją wody było albo za dużo albo za mało a bardzo rzadko tyle ile planowałem żeby było 3. Obsada. Obsada co do ilości się nie zmieniła. Ryby podrosły i "przybyczyły". - Nimbochromis Polystigma - Ujawnił mi się trzeci samiec, czyli mam układ 3+3. Zapewne przyjdzie konieczność skorygowania tego układu, ale na razie nic nie zmieniam bo nie ma jakichś awantur w zbiorniku a Panowie pokazują piękne barwy (nie licząc tego, który ujawnił się jako ostatni). Samice co chwila inkubują, ale jestem przekonany, że tarło odbywa się tylko z dominującym osobnikiem. Samiec beta próbował swoich sił, ale jak "alfa" zobaczył co się święci to szybko skasował mu amory. - Stigmatochromis Tolae - Dominujący samiec w jakiejś nocnej walce stracił oko. Było napuchnięte i białe przez długi czas aż w końcu po prostu odpadło. Nie ma odsłoniętego oczodołu, ale wygląda tak jakby odkleiła się soczewka i pozostało tylko płaskie oko. Nie widać żeby w ogóle się tym przejął. Dalej zajmuje rewir pod kaseciakiem i nadal nikogo tam nie dopuszcza. Dziwny osobnik. Szczerze mówiąc nie jestem zadowolony z tego gatunku. Samiec dominujący jest praktycznie niewidoczny ponieważ non stop siedzi w swojej "jamie" a samiec beta i samica to takie "szare myszki". Chyba w przyszłości usunę ten gatunek z akwarium. - Exochochromis Anagenys - nadal nie udało mi się dokupić samic i pływa układ 1+1. Samica jest sporo mniejsza od samca ale jakoś daje radę. Miała słabszy okres ale udało się jej wrócić do formy i troszkę ciałka przybrała. Samiec ładnie wybarwiony. Samica nie bardzo. Jeśli uda mi się dokupić ładne samice to niewątpliwie będzie cieszył oczy ten gatunek bardziej.  - Protomelas sp. "mbenji thick lips" - niezmiennie jest to mój faworyt z tej obsady. Gdybym mógł cofnąć czas to zrobiłbym albo zbiornik jednogatunkowy z tymi rybami albo byłby jednym z dwóch gatunków. Stanowczo za mało ich kupiłem  Nie widziałem nigdy pyszczaków, które na lini samiec - samica byłyby tak delikatne w zalotach. Nie wiem czy to przypadek po prostu czy ten gatunek tak ma, ale samiec w obejściu z samicą zachowuje się jak rybi dżentelmen. Pomimo, że samica inkubowała już kilka razy, momentu tarła nie udało mi się zaobserwować.  - Dimidiochromis Strigatus - jestem prawie pewny, że układ który mam to 3+5. Samiec dominujący jest po prostu obłędnie ubarwiony. Pięknie rządzi w stadzie i widać go w całym zbiorniku. W przyszłości pewnie będę musiał pozbyć się jednego samca a może i dwóch ale na razie, tak jak i w przypadku Nimbochromisów nie podejmuję żadnych kroków. Nie ma drak to niech pływają. Samiec ma większą motywację żeby "trzymać" kolor   - Aristochromis Christyi - co tu dużo mówić, rasowy drapieżnik. Na większe kęsy jedzenia rzuca się jak bestia  Na razie innym mieszkańcom nie dokucza. Zaczął pokazywać lazurowy kolorek na pokrywach skrzelowych i czasami delikatnie opalizuje na bokach. Piękna ryba.  W zbiorniku miałem jakąś niepokojącą sytuację. Ryby miały kiepskie odchody pomimo tego, że jadły normalnie. Kilka miało jakby kaszel i kilka ocierało się o wszystko. Obstawiałem przywry i przeprowadziłem kurację Capisolem. Dwa etapy zgodnie z instrukcją producenta. Pomogło i sytuacja wróciła do normy. Nie obserwuję obecnie żadnych niepokojących zachowań. 4. Karmienie. Nadal karmię pokarmem Aller Aqua Futura, ale po wykorzystaniu obecnego zamówienia będę się "przesiadał" na pokarm Aller Aqua Bronze. Futura jest już po prostu za mała. Bronze planuję zakupić w granulacji 3 albo 4mm. Jeszcze muszę przemyśleć sprawę. Dodatkowo co 2-3 dni karmię mrożoną stynką pokrojoną na mniejsze fragmenty. Ten pokarm znika w ułamku sekundy. Na prawdziwe mięso te ryby rzucają się jak jakaś horda  Nawet nie ma możliwości na to popatrzeć bo jak wrzucam fragmenty rybek to po kilku sekundach nie ma już ani jednego. Poniżej kilka zdjęć ryb jakie udało mi się wykonać. Zdjęcia nie są podkręcone żadnym filtrem. To surowe pliki z mojego starego Nikona  
    • @Przemysław Woźniak super robota i bardzo ładny efekt końcowy  
    • Świetny poradnik i super efekt finalny. Temat przypiąłem, dzięki temu będzie go łatwo znaleźć.
    • Dzięki cennym radom z tego Forum udało mi się stworzyć za nieduże pieniądze aranżację akwarium, w pełni zaspakajającą moje oczekiwania. Chwaliłem się nią przed ponad rokiem w dziale „Przedstaw się i swoje akwarium”. Jak wtedy pisałem, świadomie zrezygnowałem z tła strukturalnego na rzecz sterty kamieni: prawdziwych i modułów DIY. Te moduły, bo to o nich rzecz będzie, zamawiane u profesjonalnego wytwórcy kosztują, z tego co się orientuję, kilkadziesiąt do kilkuset złotych za sztukę. Ja mam ich 19, plus obudowa komina i kosztowało to mnie z 400 - 500 złotych. Teraz chciałbym podzielić się moimi doświadczeniami z zakresu „kamieniotwórstwa”. Zastrzegam – rewelacji nie będzie, w końcu korzystałem z wiedzy obecnej na tym Forum, ale pewne kwestie rozwiązałem inaczej – może te pomysły przydadzą się kolejnym pokoleniom „kamieniotwórców”. Moduły tworzyłem z różnych materiałów i różnymi technikami. Większość wykonana została z zaprawy Ceresit CX5, używałem także Ceresit CR 65. Każdorazowo wzmacniałem mikrozbrojeniem i paskami siatki tynkarskiej. Jeśli idzie o technikę – większość to odlewy w formach zdjętych z prawdziwych kamieni, jest też parę stworzonych całkowicie od podstaw. Oddzielną kwestią jest osłona komina i od niej zacznę. 1.       Komin Osłona komina to jedyna dekoracja na stałe związana z akwarium. Zrobiłem ją z płyty styroduru sklejonej podwójnie - grubości 8 cm. Kawałki o wymiarach: szerokość ścianek komina i 2/3 ich wysokości złączyłem pod kątem prostym. W pierwszej kolejności użyłem silikonu – nie sprawdziło się. Natomiast klej cyjanoakrylowy  do styroduru zrobił robotę. Następnie gorącym nożem wyrzeźbiłem pożądany kształt. Gotowe elementy podkleiłem też na cyjanoakryl płytami ze spienionego PCV 5 mm, tym razem o wymiarach ścianek komina.   Styrodur obłożyłem zaprawą – warstwa grubości ok. 1 cm, bez siatki tynkarskiej. Siatkę natomiast przykleiłem cyjanoakrylem w dolnej części osłony, nie pokrytej styrodurem, żeby dać lepszy chwyt dla zaprawy. Całość oczywiście wymoczyłem i pomalowałem. Gotową osłonę przykleiłem silikonem do komina. Teraz widzę, że prościej by było zmontować formatki z PCV pod kątem prostym i na to nałożyć piankę montażową, a po stwardnieniu odpowiednio ją wyrzeźbić. Może to być też pomysł na tworzenie tła strukturalnego.     2.       Odlewy Masę na formy, jak to było opisywane na Forum, robiłem z silikonu uniwersalnego zmieszanego z mąką ziemniaczaną w proporcji 2 tuby na kilogram. Formy również wzmacniałem siatką tynkarską. Kamienie przed zrobieniem formy i formę przed wyklejeniem jej zaprawą smarowałem olejem jadalnym. Mój pierwszy kamień zrobiłem pełny. Wymyśliłem sobie, że skorupa położona otworem na dnie stworzy martwą przestrzeń. Oczywiście nie ulałem go w całości z zaprawy – ważyłby tyle co prawdziwy. Skorupę puściłem, jak łódkę na wodę, i nakładłem do niej drobnych kamieni, aż zaczęła tonąć. Po wyschnięciu wypełniłem ją pianką montażową i tymi kamieniami, a po stwardnieniu pianki całość zamknąłem zaprawą. Powstał kamień niewiele cięższy od wody. Na zewnątrz swoje waży, ale w akwarium prawie nic. Zaleta takiego rozwiązania to większa możliwość aranżacji  można go dowolnie układać. Wady – niepotrzebna robota i mniej miejsca dla ryb do chowania się. Reasumując – nie idźcie tą drogą. Pozostałe moduły to skorupy mniej lub bardziej otwarte od tyłu i w dół. Odpowiednio ułożone zapewniają dostateczny przepływ wody. Starałem się, żeby grubość ścianek wynosiła około 10 mm. Nie zawsze się to udawało, bo zaprawa, zwłaszcza Ceresit CR 65 potrafi spływać. Trochę pomaga siatka tynkarska. Moduły po wyjęciu z formy trzeba wykończyć: oszlifować ostre krawędzie i wypełnić ewentualne ubytki. Mikrozbrojenie zostawia włoski na powierzchni kamienia – można je opalić. No i oczywiście wymoczyć, zmieniając wodę, aż będzie czysta. 3.       Kamienie tworzone samodzielnie od podstaw Największe kamienie zrobiłem całkowicie samodzielnie. Jako kopyta użyłem worków na śmieci wypełnionych mokrą ziemią ogrodową. Piasek też by się pewnie nadał, ale ziemię miałem akurat pod ręką. Ważne, żeby była mokra, bo wtedy się lepiej formuje. Worek trzeba zamknąć i trochę skręcić, żeby zawartość była ściśnięta – daje się wtedy uzyskać pożądany kształt. W przeciwnym razie całość się rozłazi i powstaje taki płaski placek. Istotne jest, żeby ścianki modułu sięgały za maksymalną średnicę bryły. Biorąc za model kulę – żeby to było jej ¾ a nie połowa. Kamienie wyglądają wtedy naturalnie i łatwo się je układa. Dotyczy to także odlewów. Powierzchnia naturalnych kamieni nie jest idealna – są różne zagłębienia, wygórowania, pęknięcia. Części wystające są bardziej wyszlifowane, w zagłębieniach jest więcej nierówności. Te niedoskonałości można uzyskać zacierając wiążącą już zaprawę. 4.       Jak malować i dlaczego to nie ma sensu Moje moduły malowałem farbą akrylową Dekoral z atestem dla dzieci. Podkład w kolorze neutralnym – beżowym albo szarym. Następnie w 2 spryskiwaczach do kwiatów rozrabiałem mocno rozwodnioną farbę – w jednym jasną, w drugim ciemną i opryskiwałem z dużej odległości naprzemiennie, wiele razy. Opryskiwać trzeba w niewielkich ilościach, bo jak jest za dużo farby to się zlewa i ścieka. Trzeba też zachować odstęp czasowy między kolejnymi kolorami, żeby poprzednia warstwa przeschła. Zdjęcie po lewej pokazuje efekt tej twórczości, po prawej jest autentyczny granit. Na prawdziwych kamieniach w różnych zagłębieniach gromadzi się brud. Dlatego w te miejsca dawałem troszeczkę czarnej farby i następnie dotykałem ją mocno namoczonym ręcznikiem papierowym. Farba się rozmywała dając naturalny efekt. Widać to na zdjęciach obudowy komina. A teraz zdradzę Wam największy sekret (tylko nie mówcie nikomu): to malowanie nie ma sensu. Kamienie w akwarium  malują się same. Kiedy to odkryłem, przestałem  malować i nic się nie dzieje. Nowe moduły po miesiącu stają się nie do odróżnienia od starych. No chyba, że ktoś tak prowadzi akwarium, że żadne glony mu nie rosną – wtedy pędzel, spryskiwacze, Alleluja i do przodu. U mnie nie ma takiej potrzeby. Na końcu przedstawiam najświeższe zdjęcie mojej aranżacji. Konia z rzędem temu, kto odróżni malowane moduły od niemalowanych. 5.       Dalsze plany Niebezpieczeństwem takiej koncepcji aranżacji jest to, że łatwo zacząć, trudniej się zatrzymać. Człowiek patrzy i myśli: „A może tak jeszcze jakiś głazik dorobić?” Ja tak przynajmniej mam. I dorobię. Już wiem gdzie brakuje. Ponadto chcę ulać kilka płaskich płytek, pomalować je na ciemno  i włożyć za aranżację w miejsca, gdzie prześwituje tylna szyba.   Reasumując: Najprostsze i najtańsze są moduły robione na workach foliowych, oczywiście jeżeli naszym celem jest stworzenie czegoś na kształt otoczaków. Trzeba tylko trochę pokombinować, żeby osiągnąć efekt prawdziwego kamienia. Pewnie bardziej złożone kształty też da się tak zrobić, ale to może wymagać więcej praktyki i talentu rzeźbiarskiego. Odlewy wymagają więcej pracy i są droższe, trzeba zdobyć kamienie na wzór, za to zamierzony rezultat jest bardziej pewny. W aranżacji tego typu jak moja nie ma sensu się silić na jakieś bardzo wyszukane kształty modułów, robotę robi ich ilość i wielkość.  No i malowanie tylko dla chętnych.   A tak się aktualnie prezentuje moje Malawi      
    • Proszę zdjęcia pod pokrywą. Ja mam zrobioną ramkę z profilu do płyt kartonów gipsowych. Daję to możność przesuwania lamp jak się chcę . Na zdjęciu światło ustawione na 50%
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.