Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Witam. Nie jestem może całkiem początkującym, ale nie znalazłem lepszego działu na swoje pytania. Planuję postawić swój pierwszy sump i w związku z tym chciałbym się poradzić bardziej doświadczonych w tym temacie.


Mam kilkuletnie akwarium 200 l (100x40x50), które chcę przerobić na filtrację sumpem. Czytam już od dwóch tygodni co i jak a od wczoraj robię pierwsze przymiarki i projekty w SketchUp'ie. Do aktualnego akwarium dokleję komin i wywiercę dziury na odpływ, rewizję i powrót. Jeszcze nie zajmowałem się wymiarami komina i rur. Wstępnie średnicę wszystkich rur przyjąłem jako 25mm. Na każdej planuję dać zawór a na odpływie regulować wysokość wody w kominie, aby zminimalizować hałas.


Pierwsze moje pytanie jest o stelaż. Założyłem, że wyspawam go z profili zamkniętych 20x20x2mm oraz będzie miał wymiar dna akwarium. Obuduję go MDF'ami grubości 10 mm pomalowanymi od wewnątrz farbą okrętową. Na zewnątrz najprawdopodobniej pójdzie okleina. Myślę, że to wytrzyma wilgoć. Szczegóły widoczne na rysunku poniżej.


Na podłogę szafki wrzucę MDF 18mm. Czy to co zaprojektowałem nie jest zbytnią przesadą? Chodzi mi o ilość wzmocnień w stelażu.


Teraz przejdę do samego sumpa. Objętość brutto około 56 litrów. Pierwsza komora na gąbki i watę. Kolejne 3 na filtrację biologiczną. Czwarta techniczna lub kolejne bio. Ostatnia to oczywiście komora pompy. Odparować będzie mogło ~10 litrów i tu się boję, że to może być za mało pomiędzy podmianami wody. Czy dać wyższe wszystkie ścianki, aby zwiększyć objętość parowania a zmniejszając ilość awaryjnej pojemności w razie cofnięcia się wody przy zaniku prądu? Aktualnie sump będzie mógł przyjąć dodatkowo około 16 litrów.


post-17254-14695729238227_thumb.jpg

post-17254-14695729243698_thumb.jpg

post-17254-14695729245022_thumb.jpg

post-17254-14695729249405_thumb.jpg

Opublikowano

Czy ja dobrze rozumiem, że chcesz zrobić sumpa pod 200 litrów? :D Trochę moim zdaniem przerost formy nad treścią, no ale Twoja piaskownica - Twoje zabawki :) co do stelaża to zaprojektowałeś pancerny bunkier :P spokojnie możesz pozbyć się poprzeczek z :


- pleców

- bocznych ścian

- dwóch skrajnych z blatu i podłoża zostawiając tylko to środkowe wzmocnienie.


;)

Opublikowano

Zdaję sobie sprawę, że sump przy 200 l to trochę przesada, ale za to jest to najlepsza filtracja ;) Zdecydowałem się na niego, bo chciałbym wynieść całą technikę poza akwarium, mieć łatwy dostęp do mediów filtracyjnych no i przede wszystkim nauczyć się sumpa bo kiedyś chciałbym mieć dużo większy zbiornik :)


Tak myślałem, że można byłoby spuszczać na ten stelaż bombę :P Pozbyłbym się tych wewnętrznych wzmocnień - łatwiej byłoby mi pospawać prostokąt. Wydłużyłem też sump o 10 cm i całość tego powiększenia przeznaczyłem na komorę pompy co dało większą objętość do odparowywania. Może w przyszłości zrobiłbym automatyczną dolewkę, ale najpierw muszę ogarnąć podstawy.


Mogę liczyć na podpowiedź odnośnie komina? Myślałem nad 15x15x45 cm a grzebień zrobiłbym sam ze spienionego PCV grubości 4 mm. Komin pomieściłby około 10 litrów. Powiększony sump jest w stanie wziąć na siebie dodatkowo około 14 litrów wody(ponad pełny stan wszystkich komór).

Opublikowano

Co do komina to musisz niestety poczekać na rady kogoś, kto ma z tym do czynienia ;) ja dopiero zaczynam brać pod uwagę tego typu filtrację do większego zbiornika i na tą chwilę wiem tylko tyle, że sump do 200 litrów to przesada i że stelaż masz pancerny :P w załączniku nabazgrałem taki, jaki w zupełności Ci wystarczy ;)

post-15024-14695729250548_thumb.png

Opublikowano

Lamik, musisz sobie to policzyć, czy te 14 litrów wody, to nie za mało. Cały komin, plus to, co się podniesie na grzebieniu (ok. 1-1,5cm) plus to, co rura wylotowa zassie z akwarium.


Komi musi być takiej wielkości, żebyś mógł wygodnie w nim grzebać. Nie często się to robi, ale nawet trzeba mieć miejsce żeby włożyć rękę i wkleić te rury.


W samym sumpie też dobrze było mnieć więcej miejsca w komorach. Myślę, że 6cm, to dość ciasno. Dla przepływu wody to chyba nie problem, ale dla ręki ciasno. I tu się pojawia pytanie sensowności takiej filtracji dla tak małych akwariów.

Opublikowano

Mam małe dłonie, więc myślę, że komin o powierzchni 15x15 mi wystarczy, ale jeszcze zrobię model z papieru, bo nie widzę tego w głowie. Co do obliczeń komina to wychodzi mi tak: Objętość komina (15x15x450) 10,125l + Spiętrzenie 1,5cm ponad komin (1,5x38,4x98,4) 5,66l czyli ~16 litrów. Powrót chciałbym mieć prawie na równi z powierzchnią, aby jak najmniej zasysał. Powiedzmy 3-4 litry. Do tego jeszcze objętość rury powrotnej, dajmy na to 1l. Łącznie ~21 litrów, więc biorę się za powiększanie sumpa ;)


Co do komór to chcę media umieścić w siatce, aby łatwo je wyciągać. No i tak jak wcześniej wspominałem, mam małe dłonie ;)


Proszę nie zniechęcać mnie do nauki mówieniem o bezsensowności :P


EDIT:


Powiększyłem sumpa 3 cm w górę i 3 cm w bok. Aktualnie może przyjąć 24 litrów ponad maksymalny stan w trakcie normalnej pracy.


post-17254-14695729251431_thumb.jpg

post-17254-14695729252505_thumb.jpg

Opublikowano

Moim zdaniem stanowczo za dużo komór w sumpie. 4 to maks... a przy tej wielkości sumpa to dałbym tylko trzy:

mechaniczna

biologiczna

pompa


Ponadto wydaje mi się, że dłoń masz szerszą niż 6cm:D

Opublikowano

Żeby sump przyjął więcej wody, nie musisz go powiększać, wystarczy obniżyć poszczególne komory. Pamiętaj, że ważna jest też odległość miedzy sumpem, a akwarium.

Też wydaje mi się, że masz za dużo komór. Poza tym jak to jest .... woda wpada do pierwszej komory i do drugiel leci górą?


Powrót możesz mieć w dowolnym miejscu pod powierzchnią. Po prostu gdzieś jak najwyżej powierzchni robisz mały otworek i woda jest zasysana tylko do tego miejsca :-).

Opublikowano
Zdaję sobie sprawę, że sump przy 200 l to trochę przesada, ale za to jest to najlepsza filtracja ;) Zdecydowałem się na niego, bo chciałbym wynieść całą technikę poza akwarium, mieć łatwy dostęp do mediów filtracyjnych no i przede wszystkim nauczyć się sumpa bo kiedyś chciałbym mieć dużo większy zbiornik :)

...

Proszę nie zniechęcać mnie do nauki mówieniem o bezsensowności :P



Nie mam zamiaru zniechęcać cię do żadnej nauki - wprost przeciwnie zachęcam do nauki :D i do kojarzenia faktów a szczególnie wnioskowania.


Otóz zawitałeś na forum Malawi i nie jest to roślinniak ani morski gdzie faktycznie sump może być najlepszą filtracją.

Niestety u nas ma poza zaletami także wady. Na rośliny u nas nie licz.

Przez komin nie chcą lecieć złogi gówienek bo raczej trzymają się dna a które to nasze rybcie dają dużo. Więc niby najlepsza filtracja - a gówienka trzeba wybierać ręcznie, nawet tuż pod kominem. Natomiast to co poszło w góry gąbek i dziesiątki litrów grysu to istne szambo i doskonały zbiornik na PO4 nie do usunięcia. Bo musisz wiedzieć roślinniaku :D że NO3 i PO4 to nasza zmora a tam skąd przybywasz trzeba było dodatkowo dozować. Wysokie Po4 przy niskim NO3 to widmo sinic.

Podpytaj w tych kwestiach praktyka wojtekr lub innych którzy mają sump i Wojtek pod 1000l wody w systemie.


To też nauka - niechętnie piszemy oficjalnie na forum o wadach rozwiązania które zastosowaliśmy - wolimy uwypuklać zalety, więc bardziej licz na pw niż na wpisy w temacie.


Ale nie odradzam ci sumpa - choć by uznać argument "by nic nie było z techniki w baniaku " to wystarczy zwykły narurowiec bez kominów i dziur w baniaku ale to także nauka płynąca z tego forum.

Wystarczy więc dwa równolegle korpusy 10" z gąbkami ppi45 od WodaTech + pompa c.o. 25-40 i po pompie jeden korpus z Matrixem albo lawą wulkaniczną.

Parametry wody będą identyczne jak przy tym sumpie. a jak dasz jeszcze na baypasie korpus z Purolite to i NO3 przestanie być zmorą a ujrzysz wodę tak klarowną jak jeszcze nie widziałeś. Ale i w sumpie to wsadzisz - jego zaleta - wszystko da się w niego upchać z techniki ale odpieniacza białek w słodkowodnym niestety - nie.

Zwracam uwagę że chwalę narurowca i nie wciskam kaseciaka - no wiecie do kogo piję:D ale bez urazy i zaczepek - na wesoło:D

Opublikowano
Bo musisz wiedzieć roślinniaku

Oho zostałem zdemaskowany :P


No tak, zapomniałem, że słodkowodny roślinniak to nie słodkowodne malawi i nie wiąłem pod uwagę, że są inne wymagania co do filtracji. W takim razie jeszcze muszę się trochę dowiedzieć zanim zacznę budowę.


Poza tym jak to jest .... woda wpada do pierwszej komory i do drugiel leci górą?

Tak, rury odpływowa i rewizyjna w moim zamyśle mają sięgać prawie do dna pierwszej komory.


Ponadto wydaje mi się, że dłoń masz szerszą niż 6cm

Zależy w którą stronę :D Skleję sobie taki prostopadłościan z papieru i ocenie bo nie widzę tego w głowie. Do architekta mi daleko :(

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Aristochromis christyi – to jedyny przedstawiciel rodzaju Aristochromis o charakterystycznym kształcie pyska, który przypomina dziób drapieżnego ptaka lub jak pisze Ad Konings „arystokratyczny nos”. To właśnie temu wyjątkowemu kształtowi pyska zawdzięcza on swój przydomek – Jastrząb z Malawi. Fot. Łeb dorosłego samca Aristochromis christyi z profilu. Gatunek ten występuję w całym jeziorze głównie w strefie przejściowej. Osiąga dość znaczne rozmiary, samiec dorasta do ok. 30 cm., samica jest nieco mniejsza i osiąga 25 cm. Jest typowym rybożercą, a jego menu składa się głównie z przedstawicieli ryb z grupy "Mbuna". Osobliwa budował pyska przystosowała Aritochromis  do chwytania znacznych rozmiarów ryb stanowiących nawet 1/3 długości jego ciała. Fot. Ukazuje rozmiar „paszczy” dorosłego osobnika Dymorfizm płciowy u tego gatunku jest bardzo wyraźny ale dopiero u dorosłych ryb młode wyglądają identycznie – srebrzyste ciało z charakterystyczną wyraźną skośną czarną pręgą. Dorosłe osobniki jak już wspomniałem różnią się znacznie, jeżeli chodzi o kolorystykę samice pozostają podobne do młodych, może trochę ciemnieją ale wydaje mi się, że jest to bardziej cecha konkretnego osobnika i diety. Samce natomiast z wiekiem nabierają coraz więcej niebieskiego odcienia, który zaczyna od głowy „rozlewać” się na resztę ciała choć pełne wybarwienie osiągają dopiero w okresie zalotów i tarła. Dodatkowo u samców wydłużaniu i zaostrzeniu ulegają płetwy – grzbietowa posiadająca mnóstwo pomarańczowych plam, której górną krawędź okala biło-pomarańczowy pas i odbytowa, która dodatkowo zabarwia się na kolor pomarańczowy z wyraźnymi białymi atrapami jajowymi. Fot. Młode osobniki, które już przy rozmiarze ok. 9 cm. wykazywały rywalizację wewnątrzgatunkową. Fot. Dorosły samiec.   Fot. Dorosła samica.   Opisywany gatunek nie należy do szybkich pływaków, preferuje polowanie z zasadzki w dość osobliwy sposób. W trakcie polowania ustawia się głową w dół i bokiem do potencjalnej ofiary, potrząsa przy tym ciałem co ma imitować ranną lub chorą rybę. W momencie kiedy nieuważna ofiara zbliży się zbyt blisko do „Jastrzębia” następuje błyskawiczny atak, a duże i silne szczęki nie dają jej żadnych szans. Fot. Dorosły samiec „wiszący” w toni i przygotowujący się do ataku.   Pierwszy raz młode Aristochromis zobaczyłem „na żywo” w 2005 r. na giełdzie akwarystycznej w Łodzi przy. ul. Św. Teresy. Zaraz po powrocie do domu zacząłem czytać na temat tego gatunku ale szybko okazało się, że z uwagi na rozmiar osiągany przez rybę nie będę w stanie zapewnić jej odpowiedniej przestrzeni. Jednak już wtedy wiedziałem, że kiedyś będę cieszył się widokiem Jastrzębia z Malawi siedząc we własnym fotelu. Jako, że w akwarystyce cierpliwość to ponoć podstawa, stadko sześciu młodych około 6 centymetrowych Aristochromis christyi trafiło do mnie w kwietniu 2017 r. Młodzież trzymała się razem do osiągnięcia ok. 9-10 cm. Ryby karmione były sztucznymi pokarmami premium i raz w tygodniu mrożonymi krewetkami, zresztą tak jest do obecnej chwili. Gatunek ten rośnie zdecydowanie wolniej niż inne popularne wśród akwarystów drapieżne pielęgnice z jeziora Malawi. W tym okresie zaczęła uwidaczniać się umiarkowana agresja wewnątrz gatunkowa i odtąd ryby wolały przebywać pojedynczo w różnych miejscach zbiornika. Zarówno u młodych jak i dorosłych ryb nie zaobserwowałem znaczącej agresji w stosunku do innych gatunków, nawet podczas tarła samiec był dużo spokojniejszy niż przedstawiciele rodzaju Nimbochromis czy Dimidiochromis.   Fot. Dorosły samiec podczas karmienia mrożonymi krewetkami „z ręki”. W grupie zdecydowanie szybciej rosły samce, których jak się okazało były dwie sztuki i przy rozmiarze 13 cm. byłem ich już pewny, a przy około 15 cm. dokonałem redukcji stada zostawiając w zbiorniku parę, która w zdrowiu pływa w nim po dziś dzień. Fot. Para dorosłych Aristochromis christyi. Para dość regularnie podchodziła do tarła jednak pierwsze trzy razy samica nie donosiła ikry i wypluwała ją po kilku dniach ale z czasem udało się jej dochować młode. W czasie tarła samiec oczyszcza dno z grubszych frakcji i kopie krater średnicy ok. 30 cm., do którego wabi samicę i tam dochodzi do tarła. Tak jak wcześnie już wspominałem samiec podczas tarła nie był zbyt zaborczy ani dla samicy ani dla innych gatunków i to pomimo faktu, że mój zbiornik jest zbyt mały dla Aristochromis w obsadzie wielogatunkowej ale o tym później. Fot. Samiec podczas przygotowywania tarliska. Moje wnioski na temat Aristochromis christyi oparte zostały na prawie pięcioletnim już okresie obserwacji tego gatunku w moim standardowym 720 l. W tym miejscu muszę wyraźnie zaznaczyć, że jest to zbiornik zdecydowanie za mały by trzymać Aristochromis w obsadzie wielogatunkowej tym bardziej, że jedynymi (z uwagi na rozmiary i dietę) słusznymi towarzyszami dla niego są inni silni przedstawiciele drapieżników z jeziora Malawi, np. z rodzaju: Buccochromis, Champsochromis, Dimiodiochromis, Nimbochromis czy Tyrannochromis. Nie byłbym jednak sobą gdybym nie pochwalił się sukcesem w zbudowaniu relatywnie zgodnej obsady wielogatunkowej złożonej obok Aristochromis z kilku gatunków z ww. rodzajów drapieżników. Moim zdaniem podstawą budowania zgodnej obsady jest zakup młodych ryb w jednym momencie co pozwoli im przyzwyczaić się do siebie, „nauczyć” się dzielić zbiornik i ustalać hierarchię w miarę wzrostu. Niewątpliwe jednak wiele też zależy od czynnika, na który żaden malawista nie ma wpływu czyli „charakteru” poszczególnych osobników w obrębie danego gatunku. Co do zasady nie zalecam jednak budowania wielogatunkowej obsady wokół Aristochromis christyi w zbiorniku 720 l. Uważam, że za minimum należy tu przyjąć zbiornik o wymiarach 250 x 70 x 70 cm. Natomiast zbiornik 200 x 60 x 60 cm. z całą pewnością można uznać za wystarczające zaplecze dla stworzenia jednogatunkowej obsady z Aristochromis christyi, oczywiście w układzie z jednym samcem. Fot. Dorosły w pełni wybarwiony samiec. Z całą odpowiedzialnością mogę stwierdzić, że jest to jeden z moich ulubionych gatunków spośród drapieżników z jeziora Malawi i zawsze będę go brał jako pewniaka budując w przyszłości obsady moich zbiorników. Mam nadzieję, że również Wam udzieli się mój podziw i sympatia dla Jastrzębia z Malawi i ryba ta „padnie” wyborem każdego malawisty, który dysponuje odpowiednio dużym akwarium.   Literatura: Konings A., 2003. „Back to Nature”.  Przewodnik po świecie pielęgnic z Malawi.  Konings A., 2016. „Malawi cichlids in their natura habitat” 5rd Edition. Cichlid Press, El Paso, USA. Łątka L., Sierakowski W., 2018. “Pielęgnice jeziora Tanganika i Malawi”. Wydanie pierwsze. Angraf, Piła.  
    • A nie zabaczyłeś, że jesteś na forum ryb z j. Malawi nie z Tanganiki? Polecam forum tanganiki, tam na pewno otrzymasz rzetelną informację.
    • Witam wpadłem na pomysł żeby przerobić moje 100l pod gatunki z Tanganiki. Kupiłem skały ‘elephant skin’ i ułożyłem małą konstrukcje w jednym z rogów. Dolożylem trochę roślin dla lepszego efektu wizualnego Microsorium Pteropus i Anubias barteri.  Reszta to drobny jasny piach i kupiłem około 25 wielkich muszli po ślimakach escargot- Helix pomatia(jeszcze nie dojechały). Plan jest taki żeby obsadzic parą Julidochromis transcriptus i kupić około 6 Neolamprologus multifasciatus, Jakieś sugestie, przeciwskazania co do obsady? Samo akwarium jakieś uwagi ? Filter oase 200 thermo, lampa chichiros b series. TDS wody kranowej 388pp.    (zdjęcia zrobione kilka minut po zalaniu) Pozdrawiam.      
    • A czemu nie ?  Ja bardzo dużo piszę codziennie zawodowo i nie mam już siły i przede wszystkim czasu na pisanie dla przyjemności 🤷‍♂️ Dlatego dla mnie osobiście spotkanie/spotkania to najważniejsze daty w kalendarzu... Szkoda, że jest nas na spotkaniach mniej, dlatego zachęcam każdego do przyjazdu tym bardziej, że jest dobre połączenie PKP z Prudnikiem. Zawsze będę mógł opowiedzieć o swoich doświadczeniach z drapolami choć nie wiem czy faktycznie kogoś to interesuje. Poszukam tez i wrzucę na KM krótki artykuł, który poczyniłem kilka lat temu w tym zakresie na przykładzie Aristochromis christyi, ukazał się on co prawda jedynie w języku angielskim ale mam gdzieś pewnie "rękopis".
    • A czemu nie tu? Wiele razy rozmawialiśmy, nie tylko w Pokrzywnej, ale nie jest moją rolą pisanie tutaj na temat funkcjonowania Twojego akwarium z drapolami😉
    • Wszyscy mają racje aaaale nie do końca 😉 ale na szerszą rozmowę zapraszam na spotkanie do Pokrzywnej ☝️😁 PS. @pozner z tego co ja pamiętam to byłeś przy wielu moich rozmowach właśnie w Pokrzywnej ale widocznie tylko ja byłem trzeźwy 😁😉🤣
    • Nie miałem nigdy poważnych drapoli w akwarium, ale moje doświadczenia z non mbuna oraz z pielęgnicami z Ameryki centralnej mówią że dobrym środkiem do rozładowywania agresji jest mocne przerybienie. Często propozycje obsad na tym forum czy w książce Wojtka Sierakowskiego mogą mieć rację bytu tylko do pewnego momentu. 13 ryb w 1400l to niezbyt wiele w moim odczuciu. Jakie są wasze doświadczenia w tej kwestii z drapolami?
    • To prawda Regulowałem już kilka razy, ale w środku - pod szafką jakiś czas temu założyłem jeszcze drugi, mały zbiornik, 112lz pokrywą, przez to szafka jest dość często otwierana, a czasami nawet częściowo otwarta przez kilka h. Dodam, że ten sposób prowadzenia akwarium nie jest zbyt wygodny przy serwisie, więc nie polecam a szafkę bym musiał regulować w prawie każdy weekend 
    • Bardzo ładny baniak, konkret. Jedyne do czego się można przyczepić do regulacja drzwiczek pod nim 😅
    • @S_owa dzięki za super aktualizację  Wyjątkowo mnie cieszy, bo Twoja kronika zainspirowała mnie do wystartowania akwarium z drapieżnikami. Z takich predatorów kalibru XXL mam u siebie tylko samca Aristo. Zakładam, że moje akwarium finalnie może być dla niego za małe, ale postanowiłem sprawdzić co z tego wyjdzie przy założeniu, że będzie to tylko samiec bez partnerek do harcowania. Jak na razie spokojnie sobie rośnie i nie doskwiera innym lokatorom. Ku mojemu zaskoczeniu w składzie mieszkańców, najbardziej upierdliwy dla wszystkich jest samiec Stigmatochromis Tolae. Miałem 2 samce i 2 samice. Niestety przez niefortunny wypadek jedną samicę straciłem, druga nie wytrzymała presji dwóch samców 😕 Jednego samca sprzedałem bo mi było go już szkoda i ten ostatni, który pozostał potrafi być jak taka końska mucha na łące. Dokucza wszystkim. Ma swoją norę pod kaseciakiem i jego jedynym celem życiowym jest wyganianie wszystkich z tamtego rejonu. Potrafi dać popalić 1,5 razy większemu Nimbochromisowi Polistigma... Będę go musiał usunąć bo mnie już denerwuje.  Zazdroszczę widoku pielęgnującej maluchy samicy Nimbo. Nigdy nie spotkałem się z takim widokiem u moich pyszczaków.  Pozdrawiam 👋
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.