Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Wstyd tylko troszku ale tylko dlatego że nie czytasz forum bo wielokrotnie w róznych tematach wielu z nas to wyjaśniało z której skali korzystać i do czego są pozostałe.

Największy wstyd powinien mieć JBL tym ze jak pamiętam w instrukcji jest wszystko opisane ale nic na temat tych 3 skal.

Jak pisze Rafał opis zły bo pismo obrazkowe też do d..

Powinno być tak:

najwyżej wielki konik morski bo go z niczym nie pomylisz

niżej dwa trzy (stadko) neonek

najniżej karp koi.


To jak masz połączone te 4 korpusy po pompie to warunkuje jak na stałe i na zawsze rozwiązać twój problem wysokiego NO3. Purolite wymaga przepływu 32OZ czyli dla 0,7l w puszcze lufy :D ok 25l/h - i jak to zrealizujesz? by przepływ był pod kontrolą a nie na oko otwieranie zaworu?

TMBT odwrotnie - max przepływ jaki daje narurowiec ale musi być na 300l wody 1,2l TMBT więc dwa korpusy szeregowo z puszkami na maxymalnym przepływie - i co masz tak podłączone?


Na dziś rozwiąże to podmianka 30-40% co tydzień. jeśli pH w kranie masz pow 7,4 testem z zakresu 7,4-9


powodzenia Merlot:D

Opublikowano
Tak mam korpusy szeregowo 2x2. Czyli wymienić na 2x z matrixem + 2x TMTB ?


Tak podejrzewałem:( i jaka pompa 25-40 z 1000l/h ? pracująca na 1biegu? ( liczy się real a nie to że ma 3 biegi:rolleyes: )

Ja bym zmierzył wypływ z narurowca w realu, a potem pomyślimy.


Tak jak masz teraz to ja bym dał w jednej nitce pełny odwrócony korpus Matrixa i w drugim w puszcze węgiel albo perełeczka czyli Boyd Chemi Pure wszystko skręcone zaworem na max 400-600l/h z wstawionym takim miernikiem - bo nie ma co ci klarować wody na samym TMBT+Matrix

GARDENA Licznik wody OGS 8188 24h W-wa FV (6172924612) - Allegro.pl - Więcej niż aukcje.


W drugiej nitce 2x odwrócone karpusy z luzem TMBT na maxa ile pozostało z siku pompy ale szału nie będzie.

Z doświadczenia wiemy że powinien być przepływ ok 700-1000l/h wtedy rusza po miesiącu ale jak już ruszy - to klękajcie narody - zwala jak u mnie do 2-3ppm NO3 bez podmianek wcale. Chodzi już 2 rok i nie ubywa w sposób widoczny jak to było z NGBC tylko podkówki się połamały.

Opublikowano

Tak pompa 25-40, ale zasuwa na 3 biegu cały czas.


Według producenta max 50l/min. Ile dokładnie jest nie mierzyłem, ale woda z dość dużą mocą wypada do baniaka z rur

Opublikowano

Pompa elektroniczna czy starego typu prądożerna, bo to ogromna różnica w siku.;)


Weż bańkę 5l i przy wsparciu stoperem drugiej osoby zmierz - będziemy wiedzieli na czym stoimy.

Opublikowano

Ok zaraz wychodzę z pracy. Więc jak wrócę to zrobię.


Pompy używam : pompa obiegowa co model rs 25/40/4g-180 Hydropro Technology

-- dołączony post:

Pompa elektroniczna czy starego typu prądożerna, bo to ogromna różnica w siku.;)


Weż bańkę 5l i przy wsparciu stoperem drugiej osoby zmierz - będziemy wiedzieli na czym stoimy.



Niestety nie miałem 5l bańki ale 1l zapelnia się w 4.56sek

Opublikowano

To wychodzi nawet gorzej niż myślałem bo około 800l/h.

Nie ma z czego rozdzielać na biologię z Matrixem i TMBT.


Może przerób na wersję jaką ma kolega lufa jak pamiętam jest to 2x korpus z puszkąmi 0,7l wypełnione 1l Purolite A520E poprowadził odrębnym przewodem do baniaka i ustawił na nim zaworem mały przepływ i widać ile wpływa. Druga nitka normalna biologia z Matrixem.

To najmniej przeróbek i wyjdzie kosztowo - najtaniej bo dokupisz 1l Purolite tylko 38zł.

Opublikowano

To może inaczej, zapytam czy przy tym aktualnym układzie który teraz mam dam rade "wytrzymać" tak do 2 miesięcy jeszcze. Aktualnie robię projekt nowego baniaka i nowej filtracji. Czy na samych podmianach 40% tygodniowo, dam radę naprawić biologię ? Przyznam szczerze, że nowy projekt jest dość kosztowny, i wolę szybciej na niego odłożyć, niż odkładać na kolejny czas


Edit. Źle wpisałem pomiar 4,06sek / litr ale to i tak nie jest nawet 60% tego co zapewnia producent. Tyle co teraz idzie to powinno być na 1 biegu ...

Opublikowano

Już ci to pisałem - moim zdaniem spokojnie możesz jechać nawet kilka miesięcy na podmiankach 30-40% tygodniowo mierząc co jakiś czas NO3 i utrzymując je wielkością podmian w okolicach 20ppm. Jak masz ustrojstwo nie jest to takie upierdliwe ale zapewne po kilku miesiącach takiej harówy sam dojdziesz do wniosku że coś trzeba z tym zrobić.


Kosztowne projekty redukujemy od ręki:D na nierealne potrzebujemy chwilkę czasu:idea: może warto zacząć burzę mózgów na forum w nowym temacie Merlota:D ?

  • Dziękuję 1
Opublikowano
Już ci to pisałem - moim zdaniem spokojnie możesz jechać nawet kilka miesięcy na podmiankach 30-40% tygodniowo mierząc co jakiś czas NO3 i utrzymując je wielkością podmian w okolicach 20ppm. Jak masz ustrojstwo nie jest to takie upierdliwe ale zapewne po kilku miesiącach takiej harówy sam dojdziesz do wniosku że coś trzeba z tym zrobić.


Kosztowne projekty redukujemy od ręki:D na nierealne potrzebujemy chwilkę czasu:idea: może warto zacząć burzę mózgów na forum w nowym temacie Merlota:D ?



Nie chcę robić "zamieszania" na forum :-) na razie podpytuje na Pw :)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • A czemu nie ?  Ja bardzo dużo piszę codziennie zawodowo i nie mam już siły i przede wszystkim czasu na pisanie dla przyjemności 🤷‍♂️ Dlatego dla mnie osobiście spotkanie/spotkania to najważniejsze daty w kalendarzu... Szkoda, że jest nas na spotkaniach mniej, dlatego zachęcam każdego do przyjazdu tym bardziej, że jest dobre połączenie PKP z Prudnikiem. Zawsze będę mógł opowiedzieć o swoich doświadczeniach z drapolami choć nie wiem czy faktycznie kogoś to interesuje. Poszukam tez i wrzucę na KM krótki artykuł, który poczyniłem kilka lat temu w tym zakresie na przykładzie Aristochromis christyi, ukazał się on co prawda jedynie w języku angielskim ale mam gdzieś pewnie "rękopis".
    • A czemu nie tu? Wiele razy rozmawialiśmy, nie tylko w Pokrzywnej, ale nie jest moją rolą pisanie tutaj na temat funkcjonowania Twojego akwarium z drapolami😉
    • Wszyscy mają racje aaaale nie do końca 😉 ale na szerszą rozmowę zapraszam na spotkanie do Pokrzywnej ☝️😁 PS. @pozner z tego co ja pamiętam to byłeś przy wielu moich rozmowach właśnie w Pokrzywnej ale widocznie tylko ja byłem trzeźwy 😁😉🤣
    • Nie miałem nigdy poważnych drapoli w akwarium, ale moje doświadczenia z non mbuna oraz z pielęgnicami z Ameryki centralnej mówią że dobrym środkiem do rozładowywania agresji jest mocne przerybienie. Często propozycje obsad na tym forum czy w książce Wojtka Sierakowskiego mogą mieć rację bytu tylko do pewnego momentu. 13 ryb w 1400l to niezbyt wiele w moim odczuciu. Jakie są wasze doświadczenia w tej kwestii z drapolami?
    • To prawda Regulowałem już kilka razy, ale w środku - pod szafką jakiś czas temu założyłem jeszcze drugi, mały zbiornik, 112lz pokrywą, przez to szafka jest dość często otwierana, a czasami nawet częściowo otwarta przez kilka h. Dodam, że ten sposób prowadzenia akwarium nie jest zbyt wygodny przy serwisie, więc nie polecam a szafkę bym musiał regulować w prawie każdy weekend 
    • Bardzo ładny baniak, konkret. Jedyne do czego się można przyczepić do regulacja drzwiczek pod nim 😅
    • @S_owa dzięki za super aktualizację  Wyjątkowo mnie cieszy, bo Twoja kronika zainspirowała mnie do wystartowania akwarium z drapieżnikami. Z takich predatorów kalibru XXL mam u siebie tylko samca Aristo. Zakładam, że moje akwarium finalnie może być dla niego za małe, ale postanowiłem sprawdzić co z tego wyjdzie przy założeniu, że będzie to tylko samiec bez partnerek do harcowania. Jak na razie spokojnie sobie rośnie i nie doskwiera innym lokatorom. Ku mojemu zaskoczeniu w składzie mieszkańców, najbardziej upierdliwy dla wszystkich jest samiec Stigmatochromis Tolae. Miałem 2 samce i 2 samice. Niestety przez niefortunny wypadek jedną samicę straciłem, druga nie wytrzymała presji dwóch samców 😕 Jednego samca sprzedałem bo mi było go już szkoda i ten ostatni, który pozostał potrafi być jak taka końska mucha na łące. Dokucza wszystkim. Ma swoją norę pod kaseciakiem i jego jedynym celem życiowym jest wyganianie wszystkich z tamtego rejonu. Potrafi dać popalić 1,5 razy większemu Nimbochromisowi Polistigma... Będę go musiał usunąć bo mnie już denerwuje.  Zazdroszczę widoku pielęgnującej maluchy samicy Nimbo. Nigdy nie spotkałem się z takim widokiem u moich pyszczaków.  Pozdrawiam 👋
    • Zdecydowanie brakuje tematów na dotyczących drapieżników, a jednak co raz więcej osób dysponuje pozornie większym baniakiem na poziomie np. standardowych 720l (200x60x60). Piszę ,,pozornie" bo to temat drapieżników, a ten litraż to fajna opcja przy mbunie albo przy rozsądnie dobranej obsadzie non mbuny, ewentualnie mixu non mbuny z małymi drapieżnikami. Piszę tutaj lekko ku przestrodze bo tych większych gatunków nie ma nawet co pchać do takiego zbiornika, no chyba, że jest to tylko akwarium przejsciowe. Wrzuciłem tylko 2 filmiki z Bucco ale samiec serio potrafi mocno stłamsić swoich ,,współlokatorów". Ogólnie od kiedy dołożyłem kryjówek jest wyraźnie lepiej, ale pierwsze tarło gdzie buzowały hormony, a 3 samice czekały w kolejce to reszta załogi mogła tylko cierpliwie czekać zajmując jedyne bezpieczne pozycję po drugiej stronie baniaka. Przez 1,5 roku funkcjonowania tego akwarium, z tego co kojarzę nie robiłem żadnej ingerencji w wystrój (ułożenie i liczbę kamieni/modułów), jednak samiec Buccochromisa zmusił mnie do szukania dobrego rozwiania, przez co w ciągu 2-3 tygodni trzy razy robiłem przemeblowanie w baniaku. 80cm głębi daje już pewne możliwości, dzięki czemu ryby mają zarówno dużo miejsca do pływania, jak i pole do ukrycia, czy przemieszania za/między modułami. Na początku ku mojemu lekkiemu zdziwieniu mało z tego korzystały i lewa strona zbiornika i tak należała do samca Bucco. Z czasem nauczyły się, że można umiejętnie się skryć przed wzrokiem dominującego Bucka. W moim zbiorniku pozostałe gatunki (nawet gdy nie było samca Bucco) nie robiły aż takiego spustoszenia w okresie tarła. Mój Fossorochromis ma minimalne potrzeby jeśli chodzi o terytorium obierane w trakcie tarła, choć oczywiście chęć wytarcia samicy powoduje u niego dużą pewność siebie i zdarza mu się pogonić nawet Buccochromisa, do którego normalne boi się nawet podpłynąć. Mimo wszystko nie wyciągałbym z tego jednoznacznych wniosków i nie oznacza to, że te same gatunki (mam na myśli pozostałe gatunki, poza Bucco) w innej konfiguracji np. w mniejszym zbiorniku też pogodziłyby się dostępną przestrzenią. Dopóki w akwarium rządził Champso to on dyktował warunki i szczególnie w trakcie tarła przejmował też pół akwarium (choć ta dominacja trwała, raz, że krócej, a dwa pozostałe ryby mimo mniejszej ilości kryjówek nie były, aż tak zepchnięte do boku). Odgryzał się mu jedynie samiec Nimbo. Bardzo ciekawi mnie jak wyglądałaby sytuacja w akwarium gdyby, wszystkie gatunki występowały w konfiguracji z samicami, a najwiekszy Bucco występował w konfiguracji bez samic. Myślę, że nadal miałby najmocniejszą pozycję w zbiorniku, ale nie byłoby już okresów, w których któraś z ryb dość mocno dominuje pozostałe gatunki (szczególnie w okresie tarła).
    • Nie wiem. Też wiele razy zastanawiałem się, jak to funkcjonuje u @BombeL. Dlatego go wywołałem do tablicy.  Chyba nie bardzo załapałeś mój prześmiewczy ton😉  
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.