Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Nie wiem jakiej jest produkcji, myślałem, że dowiem się od Ciebie a tu plotki z Muratora ;)

Na razie wszystko wskazuje, że producentem jest polska firma Dambat...


Wysłane z telefonu

Opublikowano
Kiedyś jak panowie montowali mi CO byłem na etapie kupna pompy do narurowca to mówili że LFP ma podzespoły grundfosa ale oni nie są przekonani o tej całej energo oszczędności. Sama pompa powinna być solidna.

Dzięki za odp. Czyli myślisz że mogą oszukiwać co do zużycia energii ? Być może zostaje tylko Grundfos, bo już w pompy energo za 250 to za bardzo nie wierzę.

-- dołączony post:

Nie wiem jakiej jest produkcji, myślałem, że dowiem się od Ciebie a tu plotki z Muratora ;)

Na razie wszystko wskazuje, że producentem jest polska firma Dambat...


Wysłane z telefonu


Rozumiem , tylko żeby nie było tak jak z Omnigena, że jest on tylko importerem chińszczyzny.

Opublikowano

Wiesz 359zł za pompę to już nie mało ja kupiłem grundfosa 25/60 za 519zł czyli 160zł więcej. Wiem że jest org i ile prądu bierze, a 25/40 z tego co wiem jest tańsza. Warto?

Opublikowano

Rozmawiałem z byłym moim szefem, siedzi w instalacjach prawie 20 lat. Powiedział mi że Omnigena jest tylko i wyłącznie importerem chińczyków, o IBO może i produkuje pompy ale jeśli już to głębinowe a tanie pompy obiegowe sprowadza, no chyba że coś się zmieniło o czym nie wie.Sam ma LFP Experie na podłogówce i pobór prądu jest taki jak ma być.Nie ma zakłamań.LFP Leszno to też nie byle fabryczka i podobnie jak Grundfos nie może sobie pozwolić na oszukiwanie.

Opublikowano

Nie znoszę takiego rzucania podejrzeń bez sprawdzenia więc zadzwoniłem do firmy Dambat do działu handlowego a ponieważ przez lata siedziałem w branży elektronicznej ( ta IBO Beta to elektronika nie tylko hydraulika) to :

1/ Produkt elektroniczny produkowany w Polsce bez względu z jakich elementów składany musi uzyskać Świadectwo Produktu ( jaka to mitręga wie Romek ze swoim sterownikiem) i tam moc jest podana i sprawdzana przez niezależne laboratorium bo produkt ma świadectwo klasy energetycznej A więc jak podają ile to tyle jest. Więc zamiast powątpiewać to sprawdz jeden z drugim zwykłym watomierzem ( mogą wyjść różnice pojedynczych watów z racji pomiaru mocy czynnej i biernej takich prostych nie legalizowanych watomierzy)


2/ Nie otrzymałem jasnej odpowiedzi skąd kupują uzwojenia i elektronikę tych pomp ale dowiedziałem się że wszyscy polscy producenci pomp c.o. tam kupują łącznie z Grundfosem :D :D :D

Pompy elektronicznie sterowane do CO to składaki tak jak samochód z podzespołów z różnych fabryk specjalistycznych tylko obudowa każdego własna i jakość materiałów i uszczelnień obudowy równie ważna jak sam silnik.


3/ Zadałem też pytanie dlaczego nie robią pomp obiegowych pod potrzeby akwarystyczne tzn nie 25-60 gdzie 60 to 6m ciśnienie podnoszenia ale tylko max 3300l/h a takie bez tej całej automatyki różnych obiegów instalacji co, trybu nocnego - tylko z wypływem 6000l/h z 45W na 3 biegu i ręcznie 3 biegi. Powinno być zdecydowanie tańsza taka pompa bo tak jak Jebao DCT4000 daje te 4000l/h z 22W tak samo może dać taka dostosowana pompa od co 25-40 te 4000l/h .

.

Obiecano mi że zostanie to przekazane do decyzji kierownictwa Dambata.

  • Dziękuję 2
Opublikowano

Polecam tą pompę z Leszczyńskiej Fabryki Pomp - LFP 25/40-70 ePCO . Mocniejsza niż grundfos 25-60. Ciut bardziej prądożerna. Pompuje u mnie ponad rok, zwykle na 1 biegu w akwarium 600 litrów. Znalazłem za 300 zł, więc duża oszczędność w porównaniu z zakupem grundfosa alpha 2 25 -60 (starszego modelu alphy nie brałem w ogóle pod uwagę bo ma znacząco mniejszy przepływ). Zastanawiałem się nad IBO beta ale wygrała renoma Leszna :)

Opublikowano

Pompy elektronicznie sterowane do CO to składaki tak jak samochód z podzespołów z róznych fabryk specjalistycznych tylko obudowa każdego własna i jakość materiałów i uszczelnień obudowy równie ważna jak sam silnik.


Mówiąc o obudowie to Grundfos ma obudowy od LFP, nie swoje.

-- dołączony post:

Zastanawiałem się nad IBO beta ale wygrała renoma Leszna :)

Do mnie raczej tez przemawia Leszno, chodź nie twierdzę że IBO czy inne pompy to złom.

-- dołączony post:

Znalazłem jeszcze na forum budowlanym taki wpis.


Mądry wybór. Pompa PO (LFP) jest odpowiednikiem pompy UP (Grundfos). Np. 25POr40 jest zamiennikiem UPs 25-40, 25POe40 jest zamiennikiem UPe 25-40 i tak dalej.


Słyszałem kiedyś w jednej hurtowni takiego błazna, który mówił klientowi tak: jak Pan chcesz mieć pewność, to nie kupuj Pan Leszna, tylko grundfosa.


Biedne pustogłowie nie wiedziało, że korpusy dla grundfosa robi odlewnia w Lesznie, a wnętrzności, czyli silnik, wirnik i elektronikę do pomp LFP dostarcza Grundfos. W sensie fizycznym jest to więc ta sama pompa. Różnice, to:


- tabliczka znamionowa,

- kolor,

- cena.

Opublikowano

Andrety żebyś nie wiem jakie psy wieszał na ludziach i ich doświadczeniu oraz nie wiem ile psioczył na chińczyków, to bez względu czy przemawia do ciebie Leszno i jakiego koloru jest obudowa i tabliczka znamionowa, to moim zdaniem nie masz na rynku pompy do narurowca. z naciskiem na moje zdanie:D

Co byś nie wybrał to zawsze jest to pompa do podłogówki czyli do instalacji centralnego ogrzewania a nie do narurowca akwarystycznego.

Jeśli odrzucimy te wszystkie pompy starego typu bez sterowania elektronicznego bo to wysoce prądożerny wariant, to zawsze w tych elektronicznych płacisz za funkcje które są ci zbędne poza ręcznym 3biegi a jej parametry do pchania wody przez kaloryfery a nie przez korpusy.

Pompy do c.o. projektowane są pod niskie opory ssania a my tu dajemy korpusy ze sznurkiem lub watoliną i zawsze mają cała konstrukcję wirnika nastawioną na wysokie ciśnienia tłoczenie wody na 1 lub nawet 2 piętro przy zupełnie ograniczonych przepływach w l/h bo nie o to tam biega.

Miarą tej różnicy między "prawdziwą" ? pompą do narurowca a tą do c.o. jest to że chińczyk Jebao DCT4000 wali 4000l/h z 30W mocy a ten sam chińczyk Omega 2 25/60 równie cichy i niezawodny ale przeznaczony do podłogówki z 6cioma programami zupełnie nie do narurowca pcha wodę na II piętro ale tylko na 3 biegu i nawet jak nie podnosi wody wcale to max 2160l/h z mocy 45W.


Konstrukcje i zasada pracy obu elektronicznych silników są identyczne więc wyniki powinny być podobne ale to jest właśnie ta różnica między pompą .co. a pompą do narurowca.


Do czasu jak ktoś z was (tak jak zrobił to Plezzioro z szybami do baniaków) przy przyzwoleniu Zarządu nie napisze po chińsku lub angielsku do chińskiej fabryki Jebao z pytaniem czy DCT4000 może pracować poza wodą oraz ile potrzebują czasu by tą pompę dostosować do pracy nie tylko w sumpie ale i w narurowcu oraz:D


Wyśle pismo do wszystkich polskich producentów pomp c.o. czy nie są zainteresowani przeprojektowaniem pompy c.o. do potrzeb akwarystyki to będziecie używali drogiej protezy ze zbędnymi funkcjami za które słono płacicie a bez funkcji nam potrzebnych jak np.

staje bez wody, wyłączy się jak zablokujesz wirnik, ma funkcję feed, pompuje 4000l/h z 30W ale tylko na max 3m. a nie na 6m.

Oczywiście rozumiem że nie macie wyjścia i stosujecie co jest na rynku ale też żaden z kolegów doświadczonych w stosowaniu narurowców nie zrobił nic by to zmienić - może warto choć spróbować.:D zmienić coś pod potrzeby Malawi Tanganiki.

Opublikowano
Andrety żebyś nie wiem jakie psy wieszał na ludziach i ich doświadczeniu oraz nie wiem ile psioczył na chińczyków

Czy ja gdzieś powiedziałem coś złego na chińczyków lub powiesiłem na kimś psa ? :)

Była rozmowa o pompie IBO i wyraziłem swoje zdanie że to chińczyk, sprowadzony przez firmę Dambat, podobnie jak pompa Omigena.Nie ma takiej pompy.Jest to chińska pompa sygnowana marką Omnigena która sprowadza owe pompy i sprzedaje pod swoja nazwą.

-- dołączony post:



2/ Nie otrzymałem jasnej odpowiedzi skąd kupują uzwojenia i elektronikę tych pomp ale dowiedziałem się że wszyscy polscy producenci pomp c.o. tam kupują łącznie z Grundfosem :D :D :D


Czyli Grundfos również kupuje chińskie podzespoły i przekazuje ja LFP.

Temat zaczyna się robić o niczym, ja tylko zapytałem o pompę z Leszna.

Opublikowano

Andrety zlituj się;)

Tytuł tematu dałeś szeroki o wszystkich pompach do narurowca więc i koledzy i ja polecieliśmy po wsiech:D pompach


Używałeś stwierdzeń - błazen, pustogłowie co mnie razi i świadczy o emocjonalnym podejściu autora do tematu. Raczej na zimno i konsekwentnie można coś załatwić.


Zrobiłem pierwszy krok i okazało się że nie było zdecydowanej odmowy ze strony firmy Dambat - musi się znależć ktoś nowy kto chce narurowca by drążyć temat bo ci co już mają nie są zainteresowani.


Co ty z tymi chińczykami na każdym kroku.


Czyli Grundfos również kupuje chińskie podzespoły i przekazuje ja LFP.

Temat zaczyna się robić o niczym, ja tylko zapytałem o pompę z Leszna.



Nigdzie tego nie napisałem i nawet nie sugerowałem.

W Polsce i UE jest wiele fabryk silników elektrycznych małych mocy a firm które wykonują montaż płytek elektronicznych w technice SMD bez liku.

Gdyby ci polscy producenci pomp produkowali je w skali milionów sztuk to co innego.


Wyrażiłem tylko swoją opinię o pompach do narurowca a czytając te forum nie spotkałem chyba wpisów że komuś jakaś się zepsuła. Każdy jest zadowolony poczynając od tych za 80 zł po te za 500 zł.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Ogłoszenia



  • Posty

    • Bardzo ładny baniak, konkret. Jedyne do czego się można przyczepić do regulacja drzwiczek pod nim 😅
    • @S_owa dzięki za super aktualizację  Wyjątkowo mnie cieszy, bo Twoja kronika zainspirowała mnie do wystartowania akwarium z drapieżnikami. Z takich predatorów kalibru XXL mam u siebie tylko samca Aristo. Zakładam, że moje akwarium finalnie może być dla niego za małe, ale postanowiłem sprawdzić co z tego wyjdzie przy założeniu, że będzie to tylko samiec bez partnerek do harcowania. Jak na razie spokojnie sobie rośnie i nie doskwiera innym lokatorom. Ku mojemu zaskoczeniu w składzie mieszkańców, najbardziej upierdliwy dla wszystkich jest samiec Stigmatochromis Tolae. Miałem 2 samce i 2 samice. Niestety przez niefortunny wypadek jedną samicę straciłem, druga nie wytrzymała presji dwóch samców 😕 Jednego samca sprzedałem bo mi było go już szkoda i ten ostatni, który pozostał potrafi być jak taka końska mucha na łące. Dokucza wszystkim. Ma swoją norę pod kaseciakiem i jego jedynym celem życiowym jest wyganianie wszystkich z tamtego rejonu. Potrafi dać popalić 1,5 razy większemu Nimbochromisowi Polistigma... Będę go musiał usunąć bo mnie już denerwuje.  Zazdroszczę widoku pielęgnującej maluchy samicy Nimbo. Nigdy nie spotkałem się z takim widokiem u moich pyszczaków.  Pozdrawiam 👋
    • Zdecydowanie brakuje tematów na dotyczących drapieżników, a jednak co raz więcej osób dysponuje pozornie większym baniakiem na poziomie np. standardowych 720l (200x60x60). Piszę ,,pozornie" bo to temat drapieżników, a ten litraż to fajna opcja przy mbunie albo przy rozsądnie dobranej obsadzie non mbuny, ewentualnie mixu non mbuny z małymi drapieżnikami. Piszę tutaj lekko ku przestrodze bo tych większych gatunków nie ma nawet co pchać do takiego zbiornika, no chyba, że jest to tylko akwarium przejsciowe. Wrzuciłem tylko 2 filmiki z Bucco ale samiec serio potrafi mocno stłamsić swoich ,,współlokatorów". Ogólnie od kiedy dołożyłem kryjówek jest wyraźnie lepiej, ale pierwsze tarło gdzie buzowały hormony, a 3 samice czekały w kolejce to reszta załogi mogła tylko cierpliwie czekać zajmując jedyne bezpieczne pozycję po drugiej stronie baniaka. Przez 1,5 roku funkcjonowania tego akwarium, z tego co kojarzę nie robiłem żadnej ingerencji w wystrój (ułożenie i liczbę kamieni/modułów), jednak samiec Buccochromisa zmusił mnie do szukania dobrego rozwiania, przez co w ciągu 2-3 tygodni trzy razy robiłem przemeblowanie w baniaku. 80cm głębi daje już pewne możliwości, dzięki czemu ryby mają zarówno dużo miejsca do pływania, jak i pole do ukrycia, czy przemieszania za/między modułami. Na początku ku mojemu lekkiemu zdziwieniu mało z tego korzystały i lewa strona zbiornika i tak należała do samca Bucco. Z czasem nauczyły się, że można umiejętnie się skryć przed wzrokiem dominującego Bucka. W moim zbiorniku pozostałe gatunki (nawet gdy nie było samca Bucco) nie robiły aż takiego spustoszenia w okresie tarła. Mój Fossorochromis ma minimalne potrzeby jeśli chodzi o terytorium obierane w trakcie tarła, choć oczywiście chęć wytarcia samicy powoduje u niego dużą pewność siebie i zdarza mu się pogonić nawet Buccochromisa, do którego normalne boi się nawet podpłynąć. Mimo wszystko nie wyciągałbym z tego jednoznacznych wniosków i nie oznacza to, że te same gatunki (mam na myśli pozostałe gatunki, poza Bucco) w innej konfiguracji np. w mniejszym zbiorniku też pogodziłyby się dostępną przestrzenią. Dopóki w akwarium rządził Champso to on dyktował warunki i szczególnie w trakcie tarła przejmował też pół akwarium (choć ta dominacja trwała, raz, że krócej, a dwa pozostałe ryby mimo mniejszej ilości kryjówek nie były, aż tak zepchnięte do boku). Odgryzał się mu jedynie samiec Nimbo. Bardzo ciekawi mnie jak wyglądałaby sytuacja w akwarium gdyby, wszystkie gatunki występowały w konfiguracji z samicami, a najwiekszy Bucco występował w konfiguracji bez samic. Myślę, że nadal miałby najmocniejszą pozycję w zbiorniku, ale nie byłoby już okresów, w których któraś z ryb dość mocno dominuje pozostałe gatunki (szczególnie w okresie tarła).
    • Nie wiem. Też wiele razy zastanawiałem się, jak to funkcjonuje u @BombeL. Dlatego go wywołałem do tablicy.  Chyba nie bardzo załapałeś mój prześmiewczy ton😉  
    • @pozner Nie herezję, tylko znam problem, bo miałem te ryby....przez 3lata  Krzysztof pomyśl przez chwilę. Buccochromis 35cm - łowca, czyli szybki. Jakk on na funkcjonować w 720l długoterminowo z innymi rybami  60cm szer to nawet nie 2 długości jego ciała. To jest naprawdę szybka ryba i masa też robi swoje. Taka ryba rozpędzona, nie ma jak się zatrzymać w małym akwarium.
    • A to ciekawe. @BombeL ma, czy też miał, swoje predatory w standardowej 700-tce czyli 200cm. dł. i jakoś nie słyszałem o problemach. A miał (ma) i Bucka i Aristo i Nimbo. Łukasz, to jak to jest z tymi predatorami, bo koledzy jakieś herezje tu rozpowszechniają, że dla nich to musi być minimum 250cm?😆 A może lałeś im melisę, albo dawałeś psychotropy, żeby zachowywały spokój emocjonalny?😆 A tak w ogóle to bardzo fajna relacja.  
    • @S_owa piękny wpis dodałeś, wręcz kronikarski, bardzo dużo wiedzy praktycznej oraz piękne zdjęcia i filmiki. Bardzo kibicuję dalszej pielęgnacji tych pięknych ryb. Ja po prawie 3 letniej przygodzie z moimi drapolami się poddałem. Ale moje akwarium było zupełnie inne - mniej kryjówek, więcej przestrzeni do pływania, przez to prześladowane ryby podczas tarła nie miały się gdzie schować. U Ciebie sytuacja jest trochę inna. Większy litraż i więcej kryjówek. Ale też poniosłeś już straty i to swojej ulubionej ryby. Ja w swoim akwarium z drapolami sugerowałem się baniakiem Stacha, wtajemniczeni wiedzą o kogo chodzi. Często zamieszczał piękne fotki drapoli na naszym forum. Nie pisał nic o możliwości braku harmonii w akwarium. Dopiero później w pw gdy pytałem o pokarmy - powiedział jasno, że moje akwarium jest zbyt małe do Predatorów przypomnę mój baniak 230x70x65h. Jego akwarium było podobne litrażem, tylko 20cm dłuższe. Nie wiedziałem wtedy o czym on piszę i zbagatelizowałem te wiadomość, myśląc, że u mnie będzie ok. Nie było ok i teraz po zmianie obsady na non- mbune w końcu mam spokój w akwarium. Co do buccochromisa, to marzy mi się jeszcze ten gatunek, ale w niniejszej odmianie, który praktycznie jest nie do dostania.
    • Rzadko zdarzają się tu tak dobre aktualizacje 💪  Super ciekawy opis zawierający przy okazji sporo przydatnych informacji (i przestróg) dla osób chcących hodować drapole. Ryby świetne, filmy z tarła bucco rewelka. 👏👏👏
    • Od ostatniego wpisu minęło już 12 miesięcy więc uznałem, że warto zaktualizować wątek. Ciężko 12 miesięcy skrócić jednym wpisem, ale postaram się to streścić, tym bardziej, że dłuższych opisów przestawiających zbiorniki z drapieżnikami jak niewiele. Od wpuszczenia obsady minęły już blisko 2 lata, więc dzieciaki już trochę urosły. W obsadzie nie ma wielkiej rewolucji. Aczkolwiek ten rok przyniósł kilka małych roszad. Aktualnie wygląda to następująco: 1) Champsochromis Caereuleus 0+2 2) Fossorochromis Rostratus 1+2 3) Nimbochromis Livingstoni 1+0 4) Buccochromis Rhoadesii 1+3 5) Dimidiochromis Compressiceps 1+0 6) Aristochromis Chrystyi 1+2 Do obsady w tym czasie dołączył samiec Buccochromisa, gdyż posiadane 3 osobniki, tak jak przewidywałem w uprzednich wpisach ostatecznie okazały się samicami. Dorzuciłem także 1 samca i 2 samice Arsito, które uzupełniły obsadę. Niestety w ciągu tych 12 miesięcy Nimbo stracił samicę, a największą startą i różnicą jest brak samca Champsochromisa. Niestety jeden z moich ulubieńców i bardziej istotnych zawodników w tym zespole odpłynął do krainy wiecznych łowów. Zaczęło się od tego, że na moich oczach spłoszył się (podczas wizyty rodziny, kręcenia się przy szybie, nagłych ruchach itp.) i taki mega spanikowany uderzył o tło strukturalne (prawy bok akwarium), później jeszcze wylądował w rogu, a następnie w ,,jaskini" pod filtrem kasetowym (gdzie też mam dodatkowo kamień, który był kryjowką dla mniejszych inkubujących samic). Na jego pysku pojawiła się lekka rana, w która wdała się jakąś infekcja/bakteria. Rana nie chciała się goić, próbowałem go leczyć poza akwarium, codziennie robiłem kurację i podmienialem mu wodę (niestety nie mam drugiego większego baniaka na leczenie i kwarantanny), a akwarium zajmuje jednak sporo miejsca jak na mieszkanie w bloku. Ostatecznie wydawało się, że jest lepiej, rana zaczęła się zmniejszać ale przez leczenie champso raz, że stracił pozycję to ,,po powrocie" zaczęła go bardzo męczyć samica (mściwa kobieta, dojechała go za te wszystkie zmuszanie do igraszek i ciągle wysyłanie na ,,macierzyński"). No i zmęczony życiem i ganiany przez samice, Champso zawinął się z tego świata. Wielka szkoda. Przez cały ten czas dobrze funkcjonował w układzie 1+1, a przez chwilę 1+2 (trochę przypadkowo udało mi się trafić jeszcze jedną samice). Ogólnie zostając przy tym gatunku to Champso od początku rządził w zbiorniku, choć nie robił krzywdy innym gatunkom. Nie wiem jakby potoczyła się jego dominacja bo można powiedzieć, że minął się z dokupiony samcem Bucco, o którym wspominałem na wstępie. Kończąc jego wątek będę chciał w przyszłości dokupić samca Champso, bo trzymanie samych samic nie ma większego sensu. Aktualnie w akwarium wyraźnie dominuje Buccochromis Rhoadesii. Samiec Champso był już spory, ale jednak jego torpedowaty kształt w zestawieniu z Bucco to jak porównanie wysportowanego koszykarza (champso) i ubitego boksera wagi ciężkiej (Bucco). Bucek ma aktualnie około 30cm, może nawet nieznane przekracza 30, to prawdziwy kawał ryby. Na codzien wygląda pięknie ale w okresie tarła jego barwy, lśniące płetwy i mieniące się łuski wyglądają na tyle kozacko, że w mojej subiektywnej liście pielęgnic z jeziora Malawi (w kategoriach wizualnych) wskoczył na 1 miejsce. Poza tym tarło 30cm ryby samo w sobie jest zjawiskiem, z którym nie miałem wcześniej w swoich zbiornikach do czynienia. Jednak oprócz tego, że w okresie tarła jest jeszcze ładniejszy to niestety ale w tym czasie totalnie dominuje akwarium. To taki czas kiedy 1400l staje się nagle za małe ... Bucek zajmuje wtedy 70% akwarium, tzn tarło odbywa na pustej przestrzeni tuż przy lewym boku zbiornika, oczywiście jest to poprzedzone intensywnym kopaniem itp. Mimo, że akwarium jest dość spore i przywłaszczenie 1/3 zbiornika spokojnie by mu wystarczyło, to on zdecydowanie woli stłamsić resztę obsady po drugiej stronie baniaka, regularnie patrolując teren i przeganiając konkurencję tak aby absolutnie nikt się nie wychylił i nie przeszkadzał w ,,spotkaniu z samicą". Pierwsze tarła po wprowadzeniu Bucka to było lekkie przegięcie z jego strony, bo inne gatunki również się rozmnażają ale absolutnie nie wpływa to negatywnie na resztę obsady. Chłopak był mocno wyposzczony i bardzo chciał pokazać kto rządzi w baniaku. Z uwagi na powyższe zrobiłem lekkie przemeblowanie w akwarium, dodałem kilka większych modułów/kamieni aby zwiększyć ilość kryjówek - aby wszystkie ryby nie były na widoku dominanta. Początkowo wielkich zmian nie było, ale w ostatnim czasie jest wyraźnie lepiej i tarła Buccochromisa nie odbijają się aż takich echem w zbiorniku, a reszta mieszkańców traci trochę przestrzeni ale nie musi już tylko siedzieć w kąciku czekając, aż Buccochromis zrobi swoje. W tym miejscu mogę tylko przekazać czytającym ten wątek osobom, które rozważają ten gatunek w swoim zbiorniku, że w akwariach mniejszych niż 2,5 m, bynajmniej ja (ze swoim obecnym doświadczeniem) absolutnie nie dorzuciłbym tego gatunku do obsady, gdyz jest to za duża ryba, z wysokim ego, potrzebująca sporo przestrzeni w okresach tarła. Myślę nawet, że 3 m zbiornik byłby tu zdecydowanie lepszy (ale pojawiające się w literaturze i niektórych źródłach 2 metry to zdecydowanie za mało... Oczywiście rozmawiamy o dorosłym samcu, w układzie z samicami) - bo zawsze się może trafić ktoś kto powie, że ,,on ma w 720l i jest ok". Tylko różnica przy samym samcu (bez samic) albo młodziaku 17 cm jest kolosalna. Przechodząc do innych gatunków, które u mnie pływają to moje DOTYCHCZASOWE doświadczenia wskazują, że obecny zbiornik jest dla nich wystarczajacy i w przypadku tarła nie potrzebują połowy akwarium i robią spustoszenia wśród innych gatunków. Mimo wszystko, biorąc pod uwagę, że wątków o drapieżnikach jest bardzo mało to ryby te potrzebują połaci przestrzeni i w np. 2 metrowych zbiornikach można pokusić się jedynie o te mniejsze gatunki. Do fajnej obsady polecam raczej konkretny litraż i minimum 2,5 najlepiej 3 m (oczywiście opakowane solidną głębią i wysokością).  Nie przeciągając, w najbliższych miesiącach na pewno w zbiorniku będą jakieś kosmetyczne zmiany w obsadzie, albo jej uzupełnienie. Na tą chwilę w zbiorniku pływa 14 ryb, wcześniej był moment gdzie było 10-11. Stosunkowo nie duża ilość ryb pozwala na obserwowanie bardziej naturalnych zachowań tych ryb (oczywiście przy większym baniaku te możliwości byłyby jeszcze większe) ale np. przerabiałem już jak Nimbo leżakuje przy kamieniu (może robiłby to częściej ale nie ma na co polować) oraz przede wszystkim samice, ktore wypuszczają młode z pyska, po czym starają się ich pilnować, odganiają inne ryby, a w sytuacji potencjalnego zagrożenia biorą je ponownie do pyska. I drapieżników, przy ich dużych i pojemnych pyskach oraz sporej gromadce młodych wygląda to bardzo efektownie. Widziałem takie zachowanie zarowno u Nibochromisów, Fossorochoromisów jak i Champsochromisów, z tym, że dwóch ostatnich przypkach była to dość nieidealna próba walki o dzieciaki i dość szybko większość małych stała się podwieczorkiem. Za to samica Nimbo potrafiła znaleźć sobie dobre miejsce i mimo, że była wyraźnie najmniejsza z całej obsady bardzo dzielnie broniła mlodych. Oczywiście jest to syzyfowa praca i za każdym razem prędzej czy później kończy się wywieszeniem białej flagi.  Sytuację z samicą Nimbo udało mi się kilka razy nagrać, więc dorzucam filmik, który ma już dobre kilka miesięcy ale jest dość ciekawy. Ogólnie w akwarium jest dość luźno, jednak myślę, że przy tych gabarytach ryb i litrażu 1400l dołożenie 3-4 osobników to już taki max (bynajmniej przy moim podejściu gdzie wolę nieprzerybione zbiorniki). Jest parę koncepcji, zobaczymy co przyniesie przyszłość. Do opisu dorzucam kilka zdjęć (samca Aristo, samca Nimbo, samicy Champso) oraz filmy z tarła Buco i pilnowania młodych przez samicę Nimbo. VID_20260228_181415.mp4 VID_20260228_171500.mp4 VID_20250928_184436.mp4
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.